Dodaj do ulubionych

Rodzinne Klejnoty

09.10.09, 12:05
i nie mam wcale na mysli intymnych części ciała waszych synów, hehe, tylko te prawdziwe złota, srebra, brylanty, przekazywane z pokolenia na pokolenie, np jakieś pierścionki po prababci darowane narzeczonej - czy macie cos takiego, dostałyście od matki, babki lub wybranka serca jakieś takie skarby co mają sto pięcdziesiąt lat i do tego są naprawdę cenne i piękne, zarówno w sentymentalnym jak i materialnym znaczeniu?

Ewentualnie inne tego typu pamiątki, jak np recznie przez prababkę haftowane serwety, czy srebrna rzeźbiona łyżeczka w komplecie z takąż podstawką do jajka gotowanego na miekko - ok dwustuletni gadżet w rodzinie mojej znajomej, darowany zawsze pierwszemu w kolejności w kolejnym pokoleniu męskiemu potomkowi po mieczu z okazji narodzin...

U mnie w rodzinie nie ma zbyt wielu takich klejnotów i tradycji, natomiast mój tata jest w posiadaniu wielu bardzo starych (np z 1812 roku metryka urodzenia któregoś z przodków) dokumentów, kontraktów notarialnych, świadectw szkolnych i wszystkich możliwych rodzinnych nekrologów od jego pradziadków poczynając, na mojej Mamie na razie kończąc. No i mój tata ma wielki dar gawędziarski, ja uwielbiam, nawet setny raz słuchać jego opowiesci z dziejów rodziny, często nierozerwalnie powiązanych z historią kraju...
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Rodzinne Klejnoty 09.10.09, 12:08
      ja mam legitymację prababci z czasów konspiry podczas II św.
      dóbr materialnych nie było, była bieda.
      • anus-hka Re: Rodzinne Klejnoty 09.10.09, 12:19
        złoty pierścionek z rózowym rubinem - pamiątka po babci mojej babci -
        to jest najcenniejsze a tak to mam jeszcze pare drobiazgów po
        babci, taki spadek dla pierwszej która sie rozwiedziewink))w naszej
        rodzinie oczywiściewink)))
    • alpepe Re: Rodzinne Klejnoty 09.10.09, 12:44
      nie, jeszcze rok temu miałam talerzyk deserowy z malunkami dziecięcymi, ale
      córka stłukła, talerzyk był gdzieś z końca 19 wieku sadząc po rysunkach zabawek.
    • aguszak Re: Rodzinne Klejnoty 09.10.09, 15:14
      Mamy... bombki choinkowe po mojej prababci z początków XX wieku. To
      tyle. Dodam tylko, że te bombki wiszą co roku na choince w domu u
      moich rodziców smile
    • glonik Re: Rodzinne Klejnoty 09.10.09, 21:17
      Dziękuję Ci Reniu za ten wątek, bo sobie przypomniałam, że: posiadam zdjęcie
      prapradziadka - początek wieku dziewiętnastego, piękny, w sepii, pradziadka i
      dziadka.
      Mam to, i doszukuję się u siebie ich rysów.
      Mam i bombki z końca tegoż samego dziewiętnastego wieku.
      Figurynkę z mosiądzu - pies (jamnik).
      Kosztowności - zero.
      A, i jeszcze dzbanek z tychże czasów - czyste szkło z namalowanymi owockami. Te
      "owocki" to nie efekt mojego zdebilenia, tylko odzwierciedlenie wielkości
      malunku: np. truskawka ma rozmiar paznokcia, małego.
    • marta.uparta Re: Rodzinne Klejnoty 09.10.09, 22:05
      na razie nie mam, ale już dogadałam się z siostrą, że jak zostaniemy
      sierotami, to ja biorę zegar, a ona srebrną paterkę.
      Złota ani takich w rodzinie nie było. Dziadkowie z jednej, jak i z
      drugiej strony nie zamożni byli, a mama mojej mamy to w ogóle
      sierotka, co się od małego tułała po rodzinie.
      Rodzice mojego taty wywodzili się z nawet dośc zamożnych,
      mieszczańskich kolejarsko-kupieckich rodzin, ale w czasie wojny
      stracili wszystko. Dziadek był naczelnikiem stacji w pewnym dużym
      mieście, mieszkał z rodziną w dużej, pięknej willi i z dnia na dzień
      przesiedlono ich (z siedmiorgiem dzieci) do obskurnego pokoju w
      obskurnej oficynie. Mogli wziąć tylko po jednej sztuce bagażu, to co
      wzięli cennego póżniej musieli spieniężyć. Potem po wojnie dziadek
      znowu został naczelnikiem, tylko w innym mieście, dostał nawet w
      pełni umeblowane i wyposażone mieszkanie po Niemcach, ale to już nie
      były pamiątki rodzinne.
      Ten zegar i ta paterka, to właśnie te poniemieckie dobra. Oczywiście
      tego więcej zostalo po dziadkach, ale dzieci siedmioro to się
      podzieliły. A że mój tata najmłodzy był, to dostał to, czym inni
      wzgardzili.
    • zoofka Re: Rodzinne Klejnoty 09.10.09, 23:18
      pierścionek zaręczynowy mamy z niebieskim okiem oraz chustę po babci
      (taką jak teraz znów modne - malowane kwiaty i frędzle)
      babcia dostała ją od dziadka zaraz po ślubie i prawie wcale nie
      nosiła. Po jej śmierci uratowałam chustę przed wywaleniem jej. Jest
      piękna.

      Ale ja mam sentyment do takich rzeczy
    • morfeusz_1 A dziś na ejdżbio był I odc. pt. Wyposażony ;] 09.10.09, 23:24


      Też o klejnocie jednym hihihi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka