szejtan
02.12.05, 12:13
Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma
dużego wyboru, więc siada obok księdza. Ksiądz niezadowolony, bo pijak
"wonie" alkoholem, z jednej kieszeni wystaje mu butelka, z drugiej
papierosy. Pijak wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili zwraca się do księdza
z pytaniem:
- Może mi ksiądz powiedzieć co powoduje artretyzm?
Ksiądz pomyślał: no! teraz mu palnę kazanie! - i zaczyna:
- Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie
niemoralne - cudzołożysz, kradniesz, nie szanujesz wartości - to Bóg zsyła
artretyzm!
Pijak pokiwał ze zdziwieniem głową, zakrył się gazetą i czyta dalej.
Po chwili księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego,
zaczyna w pojednawczym tonie:
- Przepraszam, wiem że tak nie powinienem, a jak długo pan ma ten artretyzm?
- Kto? Ja? - dziwi się pijak - ja nie mam, właśnie czytam, że papież ma!...