dr.verte Czego babo łomoczesz?? 04.01.06, 21:13 Odpowiadam tylko z powodu pewnej solidarności ze względu na miejsce zamieszkania. Odpowiedz Link
baba_krk Re: Czego babo łomoczesz?? 04.01.06, 21:14 lomocze bo mi teskno... a o jakim miejscu zamieszkania mowimy? krk czy bcn? bo ja tak jakby przeprowadzilam sie... Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja jestem:) 04.01.06, 21:25 czesc Marteczko )) jak tam po Swietach i Sylwestrze? potrawy wyszly, zabawa sie udala? bcn to barcelona Odpowiedz Link
marta.uparta Re: ja jestem:) 04.01.06, 21:27 pitolisz???!!! jesteś w tym Pięknym Mieście? Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja jestem:) 04.01.06, 21:32 nie pitole!!! mieszkam tu od konca pazdziernika... a czy takie piekne, no ja juz go tak nie postrzegam PP Odpowiedz Link
marta.uparta Re: ja jestem:) 04.01.06, 21:36 no co Ty, a ja tego nie zauważyłam tzn. faktu, że nie jesteś już krk Byłam w Barcelonie cztery razy być może tylko z punktu widzenia turystki jest ono urokliwe a co do Świąt- były, minęły i dobrze, bo nie lubię obchodzić Świąt. Wkurza mnie łażenie po rodzinie i zapychanie się wszędzie takim samym żarciem. A Sylwek wesoło - ze znajomymi nad morzem nad zimnym Bałtykiem z plazą zasypaną śniegiem a u Ciebie??? Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja jestem:) 04.01.06, 21:41 a ja sie tak ladnie z wszystkimi na forum zegnalam, wiec myslalam, ze wiesz, ze przebywam chwilowo na wygnaniu... a co do Barcelony to prawda, ze z punktu widzenia turystki jest inna niz z punktu widzenia kogos kto tu mieszka, pracuje i usiluje przezyc po raz pierwszy swieta spedzalam z dala od rodziny, wiec nie nalezaly do wybitnie udanych... tak wiec ciesze sie, ze juz minely PP jesli chodzi o Sylwestra no to tez nad morzem, ale snieg to tylko w tv widzialam )))) Odpowiedz Link
marta.uparta Re: ja jestem:) 04.01.06, 21:48 możliwe, że wtedy rzadziej na forum siedziałam i przeoczyłam a potem po prostu tego nie zauważyłam))) Tak czy siak, gdybym miała wybierać miejsce emigracji (choćby czasowej) szybciej byłaby to Hiszpania niz np. Dania czy Holandia Lubię tamte rejony, ale w najbliższe wakacje mamy Normandię zaplanowaną, więc szybko do Hiszpanii nie zawitam Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja jestem:) 04.01.06, 21:50 przy niesprzyjajacych wiatrach czeka mnie siedzenie tutaj do wrzesnia... ale sprobuje tak pokombinowac, zeby wrocic do Krakowa na luty, marzec i kwiecien... mam nadzieje, ze mi sie uda ))) milego wieczoru, ja spadam relaksowac sie na piwie ))))))) Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja jestem:) 05.01.06, 22:08 szczerze powiedziawszy to juz ich tutaj tak wyszkolilam, ze bez marudzenia w 1 barze przygotowuja mi cieple piwo PP Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: ja jestem:) 05.01.06, 22:16 marta.uparta napisała: > zimna serweza)) Ups sorki że się wcinam,ale chciałbym się skonsultować... Uważajcie teraz się zacznie Pojo ala brasa con serwezsa porfawor ??? (to tak fonetycznie leci jakoś ) Czy dobrze wymawiam,bo oczywiście nie znam hiszpański tak dobrze jak Manuel-Ke Czy zamówiłem piwo i kurczaka i czy jak się wybiorę kiedyś obejrzeć Barcę podadzą mi czy nie,hę???.... Odpowiedz Link
marta.uparta he he 05.01.06, 22:18 serweza zrozumiałam i parfawor brzmi znajomo. Z Hiszpanami najlepiej dogadac się na migi Jesteś fanem Barcy? Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: he he 05.01.06, 22:19 marta.uparta napisała: > serweza zrozumiałam i parfawor brzmi znajomo. Z Hiszpanami najlepiej dogadac > się na migi > > Jesteś fanem Barcy? Tiaa na dobre i na złe Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 22:22 właściwie powinnam powiedzieć kibicem też muszę być, mimo woli nawet Camp New zaliczylam i muzeum FC Barcelona Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: he he 05.01.06, 22:25 marta.uparta napisała: > właściwie powinnam powiedzieć kibicem > > też muszę być, mimo woli nawet Camp New zaliczylam i muzeum FC Barcelona zazdroszczę Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 22:29 Sagrada Familia robi większe wrazenie a co zaśpiewa kibic Barcy? Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 22:35 Sagrada zrobi jeszcze wieksze wrazenie za jakies 100 lat jak ja w koncu skoñcza budowac hehe Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 22:37 nie wiem czy skończą, bo na tym jej atrakcyjnośc chyba polega Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 22:40 z zewnatrz robi ogromne wrazenie, to fakt, ale niedokonczone witraze w srodku juz mniejsze... a mogloby byc tak pieknie DD takie jest moje zdanie Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 22:41 a słyszałaś przepowiednię, że jak ją skończą budowac to nastąpi koniec świata? Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 22:45 ze jak?????? nie, nie slyszalam takiej wersji... a koniec swiata juz mial byc tyle razy... i byl przepowiadany na 100 roznych sposobow PP Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 22:48 ale tylko ta wersja z Sagradą jest absoutnie prawdziwa Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 22:52 ech a ja glupia tak dopingowalam, zeby skonczyli budowe... dzieki Marta za oswiecenie PP Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 22:53 jakby co będziesz w epicentrum i nawet nie poczujesz Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 22:56 jakby co to mam nadzieje, ze ktos da mi znac przynajmniej 24 h wczesniej i zdaze wrocic na stare smieci )) Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 23:12 e tam, Hiszpanie to tylko fiesta siesta i maniana, więc nie przejmuj się, za nazego życia nie wybudują Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 23:15 zebys wiedziala, ze to sa najswietsze wartosci tutaj!!! ale nawet nie wiesz jak boli wracanie do pracy po 2-godzinnej przerwie... wolalabym za jednym zamachem wyrobic norme hehe Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 23:18 no faktycznie te sjesty to durnowaty pomysł. Juz widzę to larum naszych urzedniczek, które o 15 zamykają biurka i lecą gotowac obiad jakby im tak neispodziewanie dzień pracy wydłużyć. To napisz w jakich godzinach się u Ciebie pracuje. Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 23:33 ja pracuje od 10 (co drugi tydzien od 11) do 14:30, a potem od 16:30 do 20:30- 21 i to jest naprawde meczace... bo jak juz dopelzne do domu i zjem obiad to nie mam sily znowu wracac do pracy Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 23:38 przechlapane, cały dzień w robocie ale kiedyś to się skończy przecież pozdrawiam i ide spac Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 23:40 skoñczy sie szybciej niz sie wszystkim wydaje slodkich snow )) jutro w Hiszpanii fiesta i do pracy nie ide!!! Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 22:29 Maz Cie wyciagnal, ze tak piszesz, ze musisz byc kibicem??? Ja stadion z przyjemnoscia zaliczylam ;PPP Odpowiedz Link
marta.uparta Re: he he 05.01.06, 22:32 myśmy skręcili nie w tę ulicę co nie trzeba i musieliśmy obejść cały stadion naookoło w skwarze chyba 50 stopni Mnie tez sie podobał, chociaz bardziej rozczuliły mnie rozdziawione buzie moich chłopaków. Siedzieli na tym stadionie, obaj w koszulkach Barcy, skupieni i wzruszeni, jakby to co najmniej Jasna Góra była Odpowiedz Link
baba_krk Re: he he 05.01.06, 22:36 znam ten ¨bol¨ze skrecaniem w nie te uliczke co trzeba... w ten sposob zwiedzilam chyba pol Barcelony... calkiem przypadkiem )) a rozdziawiona buzie to i ja mialam, pomimo ze nie jestem malym chlopcem PP Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja jestem:) 05.01.06, 22:30 do Hiszpanii na kuraka chcesz przyjechac???? wstydz sie Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: ja jestem:) 05.01.06, 22:37 baba_krk napisała: > do Hiszpanii na kuraka chcesz przyjechac???? wstydz sie Oj tam nie dorabiaj od razu takiej ideologii To było proste pytanie od prostego chłopaka wieśniaka Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja jestem:) 05.01.06, 22:38 uff no to kamien spadl mi z serca ))) ake serio nie wiem jaki to jest kurak ä la brasa¨ Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: ja jestem:) 05.01.06, 22:44 to już nieważne,czasmi jak coś mi się wyrwie to cała wieś się u mnie śmieje, a czasami jak zamilknę to nikt tego nie rozumie Kilkanaście lat temu jechałem do krakowa i w pociągu poznałem trójkę świetnych i otwartych ludzi ; Paco,Monika,Lisa Dogadywaliśmy się na migi i kaleczoną angielszczyzną. Później przez dwa tygodnie zjeździliśmy i zwiedziliśmy całą Polskę. Serenady to Monika mogła by Ci zaśpiewać. Eh to se nevrati Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja jestem:) 05.01.06, 22:47 faktycznie Hiszpanie sa bardzo otwarci co smialo moge potwierdzic )) a jesli chodzi o serenady to wole, zeby spiewal mi je facet a nie Monika PP fajnie, ze masz takie mile wspomnienia ))))) Odpowiedz Link
marta.uparta Re: ja jestem:) 05.01.06, 22:48 chłopie, pakuj plecak i na stopa do Andaluzji jest wykonalne Odpowiedz Link