onlyju
23.01.06, 21:21
Tak sie chwalilam, ze mi jeszcze samochod jeździ, podczas gdy Twoj mąż
chuchal w zamarznięty bak z paliwem... Dziś sobie chyba lapy i nogi
odmrozilam... na haku mnie ciągneli... ale to nie paliwo, to komputer
pokladowy oszalal. O Jessuu... co za przeżycia w środku miasta. Pozdrawiam.