Dodaj do ulubionych

vandikia, auto kaput

23.01.06, 21:21
Tak sie chwalilam, ze mi jeszcze samochod jeździ, podczas gdy Twoj mąż
chuchal w zamarznięty bak z paliwem... Dziś sobie chyba lapy i nogi
odmrozilam... na haku mnie ciągneli... ale to nie paliwo, to komputer
pokladowy oszalal. O Jessuu... co za przeżycia w środku miasta. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • rachela180 Re: vandikia, auto kaput 23.01.06, 21:35
      Mi po wyjściu na mróz od razu komórka padła.
      • morfeusz_1 Re: vandikia, auto kaput 23.01.06, 21:39

        Dziwne zaiste,Zaiste dziwne co ma........aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahaaaa
        hi hi hi no taaaaaaa samochód + komórka = mróz wink
        • rachela180 Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 21:43

          • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 21:47
            moje jeszcze działają... znaczy się i auto i komórka... gorzej z tymi
            szarymi smile)
            • onlyju Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:02
              A ja jak ta Doda Elektroda z pracy na szpilkach... bo zostawilam auto-buty na
              silowni przez przypadek... i po mrozie, po sniegu... to juz nie są jaja, to
              jakaś tragedia z tą temperaturą...
              • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:04
                najgorsze ponoć przed nami.... w sobotę ma dowalić w wawie -30, a gdzieś na
                wschodzie -45 sad((
                • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:05

                • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:06

                  Oł Majn God!!!
                  • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:07
                    straszne... dobrze, że moje autko to diesel.... może odpali, niby akumulator ma
                    większą moc rozRUCHOWĄ smile)
                    • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:10

                      ha ha ha doooobreeeee naprawdę dooooobre!

                      przy - 25 nawet ci ulepszacze nie pomogą sad
                      • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:11
                        wiem sad(( najgorsze jest to, że stoi pod chmurką.... nie chciałam opłacać
                        miejsca w garażu podziemnym sad(
                        • widokzmarsa Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 23:09
                          pamiętam kiedys ludzie wstawali w nocy po parę razy by pokręcic disla, by móc
                          rano pojechać do pracy. teraz trochę są lepsze ale dislem gorzej kręcić bo olej
                          gęstnieje od zimna i nawet nagrzewnice czasem nie pomoga
                          • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 23:10
                            nigdzie się w nocy nie wybieram, poza swoim wyrkiem smile)
                    • six_a Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 23:58
                      diesel+mróz poniżej -7 lub -11 (z bezp.) = maszerujemy na piechtę, jeśli
                      ostatnio nie wymienialiśmy świec
                      no niestety smile
                      • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 24.01.06, 09:28
                        six_a napisała:

                        > diesel+mróz poniżej -7 lub -11 (z bezp.) = maszerujemy na piechtę, jeśli
                        > ostatnio nie wymienialiśmy świec
                        > no niestety smile
                        mój diesel na całe szczęście kręci za 1 razem, ufff.... smile
                • onlyju Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:07
                  Nic mi nie mów. W ten weekend wygrzewalam się w Poznaniu, ale w następny jadę w
                  delegację do Bialegostoku... nie wiem, czym pojadę (tam juz podobno wszystko
                  zamarza), w czym pojade (cztery warstwy i lód w nosie), jak ja tam w ogole
                  dojade (droga podobno pieknie wyślizgana) i czy ja w ogóle wróce...
                  Zdechnę od tego mrozu niechybnie.
                  • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:11

                    O....to poczekaj zaraz dowcipasa wam podrzucę
                  • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:12
                    walonki sobie spraw i ciepłe onuce smile)) a na serio, to współczuję Ci bardzo
                    • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:14
                      Czterech emerytó= w pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście,
                      nagle
                      pa= trzą: knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani ta
                      i= nformacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo m=
                      iejsca,
                      sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:- Witam panowie!
                      Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
                      - = Prosimy cztery kieliszki martini.
                      - Już podaję... Proszę, 40 grosz= y.
                      Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną=
                      kolejkę.
                      Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym ma= rtini i znów
                      40
                      groszy. W końcu jeden nie wytrzymał i pyta barmana= :
                      - Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
                      - Wie pan...= Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale
                      zawsze
                      marzy= łem aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25 milionów=
                      dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię= ludzi,
                      postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieni= ędzy nie
                      muszę
                      zarabiać. Robię to co lubię, poznając przy ok= azji wiele ciekawych
                      osób.
                      Jeden z emerytów jest zachwycony:
                      - Co= za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej
                      wkącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
                      - Aaa, ci. P= rzyjechali z Poznania i teraz czekają, bo od 18-ej
                      wszystko
                      będzie o= 50 procent taniej.

                      Tak że dziewczyno moja dobra rada ; NA PICIU NIE OSZCZĘDZAJ tylko w Białym nie
                      wychódź na podwórko bo mam tam paru znajomych z kopytka i wiem że piździawa
                      tam ostra i zimna wink
                      • onlyju Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:19
                        Z tym Poznaniem to szczera prawda.
                        W Bialymstoku trzasnę na wieczór 0,25, może nie zesztywnieję.
                        • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:32

                          0,25 ale czystego spirytusu musisz mieć
                          A i na wsjakij słuczaj wezmi z saboj dziengi...
                          Kupisz sobie padarok i zapomnisz o mrozach,...
                          a propos taka miejscowość jest - elektrycznym można podjechać!!!
                          • onlyju Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:37
                            dziengi wezmę, silą rzeczy, zalać bak wlasny i samochodowy będę za cos musiala.
                            padarok nie ma takiej sily, żeby zapomnieć. no chyba, że jakiś niedźwiedzi
                            kubrak. elektrycznym nie da rady, jestem paniusia, już do wlasnego kólka
                            przywyklam.
                    • onlyju Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:15
                      No ja sobie też... niech to szlag.
                      Moje auto odmarza wlaśnie w garażu, ale na tym Podlasiu będzie ciężko... nie
                      wiem, czy tamtejsze hotele mają podziemne garaże... przerażona jestem.
                      • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:21
                        raczej nie sądzę.... może zabierz ze sobą akumulator do pokoju???? Wystarczy
                        tylko 2 klemy zdjąć....
                        • onlyju Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:32
                          zabiorę tirówkę po drodze, niech siedzi w samochodzie i dmucha... wink
                          a w pokoju farelkę podlączę.
                          • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:33
                            he he... lepiej uważaj, bo jeszcze loda będzie chciała... w takie zimno nie
                            wskazane smile)
                            • onlyju Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:39
                              no wlaśnie, skąd ja jej loda wezmę... chyba, że hotel-boya przekabacę, który
                              jej pracę zada.
                              • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:48
                                gorzej jak sie nie da przekabacić i sama będziesz musiał coś poradzić smile)
                                • onlyju Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 23:20
                                  A niech mnie. To nie widzę alternatywy, trza będzie jednak tę farelkę
                                  podlączyć. A z samochodem zrobić to, co wczoraj pan na Trasie Toruńskiej -
                                  wracam se wieczorem tamtędy, a tu stoi proszę Ciebie ciężarówa, a pod bakiem z
                                  paliwem zrobione mini-ognisko... i ogrzewa bak z paliwem... o w mordę,
                                  wcisnelam pedal gazu, jak to zobaczylam. I czekalam przed tvn24 na infoo
                                  wybuchu ciężarówy w stolicy...
                        • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:35
                          mamba30 napisała:

                          > raczej nie sądzę.... może zabierz ze sobą akumulator do pokoju???? Wystarczy
                          > tylko 2 klemy zdjąć....

                          Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa rano samochodu nie będziewink
                          • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:36
                            łomatko, dlaczego ma nie być??? Że niby alarmu nie będzie, to go już padpiżdżą?
                            • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:44


                              No wiecie pojedziecie do kraju kapitalistycznego który ma niewątpliwie swoje
                              plusy...
                              Ważne jednak by te plusy nie przesłoniły wam minusów.

                              Kibice jagi nie śpią jak misie w zimie i nie zasypują gruszek w popiele wink
                              Oni są i działają.
                              www.jagiellonia.pl/dzial.php?id_dzial=8
                              • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:48
                                takie pszczółki to w Sochaczewie były... drużyna rugby ichniejsza smile))
                                • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:50


                                  najlepsza jest Arka Gdynia jeżeli chodzi o rugby
                                  • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:50
                                    a co z nimi??
                                  • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:51
                                    uni też pasiaści, ale nie tak, jak pszczółki smile))
                                    • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:52

                                      takorzekłaś jak Zaratustra smile
                                      • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 22:53
                                        morfeusz_1 napisał:

                                        >
                                        > takorzekłaś jak Zaratustra smile
                                        >

                                        a któż to, w mordę???? oczekujesz, że o 11 w nocy będę błyszczeć intelektem?? smile
                                        • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 23:04


                                          A był sobie człowiek

                                          Nitsche - Tako rzecze Zaratustra
                                          www.icpnet.pl/~midgard/zaratustra.doc
                                          www.racjonalista.pl/ks.php/k,589
                                          • mamba30 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 23:09
                                            dzięki panoczku za oświecenie... teraz zmykam i miłych snoof Ci życzę smile)
                                            • morfeusz_1 Re: Mróz = padnięte auto, padnięta komórka :) 23.01.06, 23:16
                                              mamba30 napisała:

                                              > dzięki panoczku za oświecenie... teraz zmykam i miłych snoof Ci życzę smile)

                                              No ale jak Hej Mambo piszesz snóóf,no jak piszesz snoof,no jak???...
                                              No może i dobrze.
    • vandikia Re: vandikia, auto kaput 24.01.06, 08:35
      wwweeezzz mmmiiii niiiiccc nnniieee mooooowwwwww....


      ja jechalam wlasnie 1,5 h do pracy i jestem zamarznieta, jak tak dalej bedzie
      to sie w koncu rozchoruje. Nie wyobrazam sobie jak dzis wroce do domu sad(
      • onlyju Re: vandikia, auto kaput 24.01.06, 11:10
        A daj spokój, mój dziś nie odpalil. Stoi w garażu, a ja tracę kasę na taksówki.
        Jechalam w oparach fajek i adrenaliny taksiarza, który przedzieral się przez
        Warszawę i potraktowal dowiezienie mnie do roboty na czas jak misję. M jak
        mróz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka