dzikoozka
20.02.06, 13:35
wiecie co? Narzekam i narzekam, ale nie mam, cholera nie mam odwagi żeby cos
zmienić.
Próbowałam ale to wszystko było takie działania pozorne, takie strachy na
lachy i pitu pitu grozenie paluszkiem, a jak przychodzi do konkretów, to nie
mam odwagi...
Czekać aż mi sie zbierze czy kopnąć sie sama w tyłek????