Dodaj do ulubionych

Jestem tchórzem..:(((.

20.02.06, 13:35
wiecie co? Narzekam i narzekam, ale nie mam, cholera nie mam odwagi żeby cos
zmienić.
Próbowałam ale to wszystko było takie działania pozorne, takie strachy na
lachy i pitu pitu grozenie paluszkiem, a jak przychodzi do konkretów, to nie
mam odwagi...
Czekać aż mi sie zbierze czy kopnąć sie sama w tyłek????
Obserwuj wątek
    • grubaska20 Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 13:42
      ajajaj.. no kosekwencja to niesety cenna cecha.. jesli kłopoty z realizacją, to
      moze najpierw spróbować wyznaczać autentyczne konsekwencje, w sensie wyznaczać
      realne "kary", "groźby", takie, które faktycznei jesteś w stanie spełnić
      • 0sram Typu: w nagrode zjem tabliczke czekolady? ;)) 20.02.06, 13:43


        • grubaska20 Re: Typu: w nagrode zjem tabliczke czekolady? ;)) 20.02.06, 13:46
          hehe, nie chodzi mi o groźbę konsekwencji, która jest sie w stanie spełnić,
          taką realną, adekwatną do zdarzenia
    • mateuszxyx Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 13:50
      ja tez sie bojałem, oj bojałem sie bardzo az tu pewnego poranka sie wqurwilem i
      zlozylem wypowiedzenie, hehe!!! ale wczesniej wszystko przemyslalem i
      zdecydowalem sie na wlasna firme. jestem jeszcze na wypowiedzeniu do konca
      lutego a od marca juz zaczynam na wlasna reke... czy to dobra decyzja to sie
      okaze ale poki co to jestem przekonany ze bardzo dobrze robie smile)
      • dzikoozka Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 14:17
        gratuluje, zmiana pracy to co prawda nie rpzewrócenie całęgo życia do góry
        nogami, ale też odważna decyzja.
        • mateuszxyx Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 14:24
          w zyciu poki co nie mam czego przewracac bo sobie jeszcze nie poukladalem smile
          • dzikoozka Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 14:29
            przynajmniej dorbze sobie przemyslisz wszystko.
    • mmagi nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po prostu 20.02.06, 13:53
      nie jestes gotowa na zmiany.........jesli mówimy o tym samymsmile
      • dzikoozka Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:03
        Pewnie masz rację...
        • mmagi Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:06
          skresl pewniesmile))
          • dzikoozka Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:18
            Mmagio nie potrafię się uwolnić od przeszłości sad(( byłą zbyt piękna, zeby
            umieć zapomnieć...
            • mmagi Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:24
              ale to juz było i nie wróci wiecej................nie ma wczoraj,nie ma jutra
              jest dzis......chcesz tak nadal funkcjonowacsmilez dnia na dzien??
              pomyslsmile
              • dzikoozka Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:27
                Nie mogę tego przełknać sad(
                • mmagi Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:40
                  a wiesz w jakim miejscu zescie sie rozmineli,kiedysad?
                  • dzikoozka Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:43
                    chyba tak.
                    • mmagi Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:50
                      no i? mozna cos z tym zrobić??daje wam cos ta wiedza???
                      • dzikoozka Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 15:20
                        nic mmagi, zero.
                        • mmagi Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 15:31
                          ech,szkoda......masz nie lada problemsad
            • mateuszxyx Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:25
              a myslisz ze jest mozliwe by to co bylo w przeszlosci wciaz trwalo?
              • dzikoozka Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:28
                Miałam taką nadzieję, że nawet jesli nie to co było kiedys, to coś innego ale
                też dobrego. Ale ostatnio straciła sad(
                • mateuszxyx Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:30
                  ja tez tak mialem sad i wtedy sie skonczylo. ale najbardziej chcialbym wiedziec
                  (a do dzis nie wiem) dlaczego tak sie robi ze juz nie jest tak jak kiedys. czy
                  to ja cos zle robie?
                  • dzikoozka Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:32
                    nie wiem, ja mam cały czas wrażenie, ze to akurat nie ode mnie zależy, ale moze
                    się mylę.
                    • mateuszxyx Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:38
                      tak naprawde to jest mnostwo takich przypadkow, wrecz identycznych ale ja nie
                      rozumiem dlaczego tak sie dzieje ?????
                      • dzikoozka Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:44
                        Nie wiem. Na początku chemia zwycieża rozsądek, a potem to za mało?
                        • mateuszxyx Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 14:49
                          chemii nie wystarcza na dlugo. pozniej wraca sie zmeczonym z pracy, nie ma sie
                          na cos ochoty itd itp. nie slyszalem zeby gdzies tam chemia trwala i trwala.
                          jak spojrzysz dookola to u wszystkich sie cos pieprzy. moze tylko inaczej bylo
                          za czasow naszych dziadkow ale to chyba tylko dlatego ze wtedy z zasady
                          ciagnelo sie to dalej (mysle ze to jeszcze gorsze - tak sie meczyc)
                          • dzikoozka Re: nie,niezgadzam sie ze nie masz odwagi po pros 20.02.06, 15:16
                            a ja wierzę, że niektórym sie udaje.
    • grogreg Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 14:03
      Witaj w klubie.
      • dzikoozka Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 14:16
        nie mam zamiaru być stałym klubowieczem
        • margie Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 14:21
          kochana, najwyrazniej nie nadejszla jeszcze ta chwiłasmile) Musisz poczekac, az ci
          sie przeleje, tak jak mnie, wtedy slowa same przychodza robi sie lzej na
          duszy.... Nie ma watpliwosci...
        • grogreg Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 14:23
          Ale to bardzo duzy klub.
          • dzikoozka Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 14:25
            no to co? Mam sie pogodzić z tym z czym mi źle???
            • grogreg Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 14:29
              "Boze daj mi sile abym mogl zniesc to czego zmienic nie moge.
              Daj mi odwage abym zmienial to co mobe zmienic. Daj mi madrosc abym odroznil
              jedno od drugiego".

              Marek Aureliusz.
              • c.eastwood Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 15:22
                ja już zadziałałem i dalej twierdzę, że nie warto sie meczyć
                no ale nie mam dziecka
                • grogreg Re: Jestem tchórzem..:(((. 20.02.06, 15:32
                  Te Calahan. A ty bajek nie pomyliles?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka