Dodaj do ulubionych

Rozwody i dieta

14.03.06, 20:38
Biorąc pod uwagę ilość rozstań, można zauważyć wpływ braku słońca na ludzi i
ich zachowanie.
Słońce, okrzyknięte przez debili w białych kitlach którym inni debile dali
kwit z nadrukiem lek med, jako szkodliwe, jest właściwie jedynym czynnikiem
dającym nam dostateczną ilość witaminy D. A ta ma wpływ na nasz mózg.
Niezbędne kwasy tłuszczowe, które organizm może otrzymać tylko poprzez
spożycie ich, a mające ogromny wpływ na zdrowie człowieka a także na
funkcjonowanie mózgu, też niedopływają do nas bo białe kitle zabronili nam
jeść tłuszcz.
Białe kitle każą nam jeść odtłuszczony i pasteryzowany nabiał(niby że da nam
on wit D, hehehe), powodując dalsze ubytki w naszym zdrowiu.
Straszą nas różnymi chorobami i każą szczepić się co dla wielu osób jest
szkodliwe.
Kurde, mógłbym to ciągnąć długo...

Ach, zapomniałbym zalecić: na słońce, dużo słońca, bez szkodliwych
filtrów(chyba że zamiezacie się spalić) i tran, ryby(ale nie duże ani nie z
oceanów i bałtyku - zatrute rtęcią< źle dla mózgu), masło, jaja
Nie wpierdalać cukru, chleba i kluchów - zabraniam! I ruszać się: biegać, jak
nie możecie biegać to chodzić, a jak nie możecie chodzić to k.. czołgać się
I zobaczycie ze nawet jak beda klopoty to inaczej na nie popatrzycie. Zaręczam
wam. No i schudniecie albo utrzymacie dobrą wagę, bedziecie miały ładną cerę i
inni faceci zaczną was wypatrywać w tłumie
Obserwuj wątek
    • desperate.housewife Re: Rozwody i dieta 14.03.06, 20:46
      MOze się ludziska rozstają ,bo tak ich chuć opanowała, od słońca,"omegów3",i
      innych dobrodziejstw , że się gżą na prawo i i lewo i nie mogą tych żadz na
      jednym tylko partnerze wyładowaćsmile. Złoty środek. Wiadomo. Jak jeść tłuszcze to
      tylko te "dobre"bo inaczej rury twardnieją...
    • asiulka81 Kochany Widoczku 14.03.06, 20:53
      To jakie rybki mam jesc? Wymien nazwy bo tak to nie wiem.
      • widokzmarsa Re: Kochany Widoczku 14.03.06, 21:49
        jak bardzo chcesz to ja ci osobiscie pokaże co i jak brać do buzi)
        • asiulka81 Re: Kochany Widoczku 14.03.06, 22:11
          widokzmarsa napisał:

          > jak bardzo chcesz to ja ci osobiscie pokaże co i jak brać do buzi)

          ale prosze Cie, napisz mi na serio jakie rybki mam jesc.
          • widokzmarsa Re: Kochany Widoczku 14.03.06, 22:21
            małe, najlepiej z czystych akwenów(prawie takich nie ma), niehodowlane. Nie
            ruszać dużych, tuńczyków, rekinów
            • asiulka81 Re: Kochany Widoczku 14.03.06, 22:22
              widokzmarsa napisał:

              > małe, najlepiej z czystych akwenów(prawie takich nie ma), niehodowlane. Nie
              > ruszać dużych, tuńczyków, rekinów


              no ale nazwy mi napisz, bo tak to nadal nie wiem jakie mam jesc, np minataj,
              czy tam jakies inne, nie znam sie na rybach.
              • widokzmarsa Re: Kochany Widoczku 14.03.06, 22:26
                łosoś z rzek z alaski(nie z hodowli), pstrągi z górskich rzeksmile), tak naprawdę
                to nie kupisz "czystych" ryb.
                • asiulka81 Re: Kochany Widoczku 14.03.06, 22:28
                  widokzmarsa napisał:

                  > łosoś z rzek z alaski(nie z hodowli), pstrągi z górskich rzeksmile), tak naprawdę
                  > to nie kupisz "czystych" ryb.


                  no to po co o tym piszesz skoro i tak nie mozna tych postulatow zrealizowac.
                  bez sensu.

                  w takim wypadku to tylko bialko pozostaje i i tak nie wiadomo czy zdrowe. kurwa
                  mac. ale bezsens.
                  • widokzmarsa Re: Kochany Widoczku 14.03.06, 22:48
                    nie płacz darling, jedz rybki ale nie przesadzaj jak ze wszystkim)
                    • asiulka81 Re: Kochany Widoczku 14.03.06, 22:54
                      widokzmarsa napisał:

                      > nie płacz darling, jedz rybki ale nie przesadzaj jak ze wszystkim)


                      a ja mam wlasnie sklonnosci do przesadzania. albo wszystko kurna albo nic. albo
                      sie obezrec albo nic nie jesc. albo kochac na zaboj albo w ogole. albo sie
                      schlac na maksa albo zero procentow.

                      umiarkowane zycie zionie nudaaaaaaaaaaaaaaa
    • rachela180 Re: Rozwody i dieta 14.03.06, 20:57
      Coś w tym jest, latem nawet seksu mi się chce więcej niż zimą smile
      • tina122 Re: Rozwody i dieta 14.03.06, 21:21
        Wprowadzę w zycie jak tylko wyjdzie słoneczko i zrobi się cieplejwink))
    • pszczolaasia Re: Rozwody i dieta 14.03.06, 21:51
      eee tam.. mam swoją wypróbowaną dietę i od lat ja stosuje z powodzeniemntongue_out i
      nikt nie zmusi mnie do tego, zebym sie latem nie opalała. nie ma takiej
      możliwości:o-)))
    • roman_tyczka chociaz raz cos madrego napisales 15.03.06, 12:00
      juz wiemy przynajmniej, dlaczego w polsce tyle rozwodow. wcale nie z powodow
      ekonomicznych czy feministycznych. Z BRAKU SLONCA. to proste jak slonce.
    • mmagi Wiiiidok.........chce sie zapisac do Ciebie na 15.03.06, 12:10
      wizytęsmile)))
    • dzikoozka Nie widzę zwiazku rozwodów z dietą. 15.03.06, 12:37
      Gdyby to było takie proste....
      ale nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka