Dodaj do ulubionych

Roland Garros, quite please.

05.06.06, 19:22
Rafael Nadal mnie zabija.
Hewitt podnieca (ładna buźka, dobrze ciął z Nadalem).
Federer sprawia, że ten sport wydaje się łatwy i przyjemny (choć na boisku
szybko odchodzę od tego myślenia).

A jeśli komuś się temat nie podoba - można podzielić się uwagami o
jedzeniu/żywieniu. Otóż ja usłyszałam w audycji radiowej o tym, że teraz do
wszystkiego dostaje się cukier. Nawet do szynki. I oglądałam na Discovery
program potwierdzający ten fakt. Większość smaków zawdzięczamy cukrowi. Mhm.
Obserwuj wątek
    • onlyju "dodaje się cukier" a nie dostaje. 05.06.06, 19:23

      • pietrek666 Re: "dodaje się cukier" a nie dostaje. 05.06.06, 22:52
        Do mielonki turystycznej też? smile
        • onlyju Re: "dodaje się cukier" a nie dostaje. 05.06.06, 23:16
          zdziwiłbyś się.
          też.
          • pietrek666 Re: "dodaje się cukier" a nie dostaje. 05.06.06, 23:20
            Aaaaaaaaaaaaaaaaa... na przykład.... Do pieprzu mielonego? smile
    • pszczolaasia Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 19:29
      do szynki dodaje się izolat bialka sojowego i inne polifosforanysmile z 1 kg
      zdrowej szyneczki wychodzi 1,5 kilosa sztucznie pędzonego gównianego
      mięcha...wiecie po czym poznać, ze mięcho jest rozepchane? jak sie
      rozwarstwia...widac to gołym okiem- takie włólkkna mięśniowe są porowarstwaine.
      najlepsze jest mięcho drobne, zbite, a nie takie kawały schabu co go nie można
      ręką objąć...

      a najbardziej lubie Ligę angielską- Manchester United wink piłkarza ulubionego
      nie mam... ;-/ czy to mnie dyskwalifikuje? smile)
      • pszczolaasia za szybko pisze.... 05.06.06, 19:30
        takie włólkkna mięśniowe są porowarstwaine.


        to powinno wyglądać tak: takie włókna mięśniowe są porozwarstwiane...
      • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 19:43
        a gdzie tam.
        co prawda ja nie o tej piłce, ale co tam... smile zostajesz w drużynie smile

        i obok tego wszystkiego, o czym piszesz - również cukier (Pszczoła nadmorska,
        czyżbyś skończyla technolgię żywności? czy tak z pasji lub z gazety?)
        • pszczolaasia Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 19:51
          jestem agentem celnym (nie mylić z celnikami). firmy, które odprawiamy
          sprowadzają to cudo na kiju i przy okazji opoiwiadają trochu o technologii
          produkcji zywności z tego czegoś ( w celu odpowiedniego zaklysyfikowania towaru
          do odpowiedniego kodu nomenklatury) my musimy się po trochu na wszystkim znać,
          zaczynając od koni a kończąc na dziełach sztukismile)) taki zawódwink)
          • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 19:56
            o kurde, Pszczoła! a bierzesz łapówy??? a Ty wiesz, że ja się do Ciebie kiedyś
            zgłoszę? wink
            • pszczolaasia Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 20:06
              agenci nie biorąbig_grinD to jest ten smak ta róznicatongue_out poza tym, nie wszyscy
              celnicy biorąsmile)
              a zgłosić sie mozesz!! a z czym? wink)
              • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 20:14
                przemyślę to Kochana, przyjdzie czas... wink
    • widokzmarsa Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 21:19
      czy chodziło ci o guiet?
      Cukier dodaje się do wszystkiego od dawna. Nawet do soli. Coraz częściej dodaje
      się (w szczególności w USA) fruktozy, pochodzącej z kukurydzy, np do coli już
      ponad 30 lat. Pomijając walory smakowe, cukier działa podobnie do narkotyku,
      chce nam się go właściwie zaraz po tym jak go zjemy

      Smaki daje też tłuszcz, to w nim rozpuszają się związki które dają smak. W USA
      wyprodukowano mięso wieprzowe tak chude jak kurczak ale jest jak plastik, bez
      smaku. Cukier nas zabija, bardziej niż papierosy czy alkohol.

      Tenis mnie nie interesuje, kiedyś pogrywałem turystycznie ale sobie zrobiłem
      kuku w łokieć.
      • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 21:34
        dziękuję, że mnie pilnujesz. dokładnie o to słowo mi chodziło.
        oglądałam ostanio program na discovery na temat, o którym piszesz. i ciekawy
        eksperyment z tego programu: prowadzącemu w laboratorium dawkowano smak banana
        i smak cukru w płynie (obie ciecze o konsystencji i wyglądzie wody), dawkując
        najpierw banana (30sek), później sam cukier (30sek), później polączenie obu
        smaków (30sek), a na koniec sam cukier (30sek). facet pijąc w ostatniej dawce
        sam cukier myślał, że pije samego banana... nie czul smaku cukru, a czul
        jedynie smak banana. tak nasz mózg daje się oszukać cukrowi, dlatego są nim
        zastępowane lub wzmacniane różne smaki.
        no w każdym razie bylo to bardzo ciekawe.

        ja pogrywam nadal, mimo odzywającego się kontuzyjnego kolana.
        • mamba30 Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 21:36
          też oglądałam ten program, nieźle sie dają te nasze receptorki smakowe
          oszukiwać smile)
          • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 21:39
            no nie? kurde, bylo to cokolwiek szokujące!
            niech to cholera, jakim nas syfem mogą karmić, a my myślimy, że to samo
            zdrowie...
            • mamba30 Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 21:41
              ano, dlatego prawie wszystko co sie da zrobić samemu, robie sama.... nawet
              kuźwa sos pomidorowy do lasanii. Wczoraj powiedziałam Pytonowi, że jak juz
              zacznę sama piec chleb i ubijać masło, to niech mnie do Tworek odda smile))
              • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 21:45
                dobra Twoja Mamba!
                ja po jajka na wieś jeżdżę, boję się tych ze sklepu.
                mleko stamtąd przywożę tłuste, ale prosto od krowy, no i mięso najważniejsze -
                widzę, czym gospodarz karmi świnie i widzę, jak później powstają wyroby, jak je
                wędzi. galaretowatego mięsa ze sklepu nie ruszam.
                ja hodowana na takim swojskim żarle smile
                • mamba30 Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 21:56
                  ja nie hodowana, ale jakies takie zamiłowanie mam do własnoręcznych wyrobów smile)
                  • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 22:19
                    to dobrze, bo dzieci wyhodujesz zdrowe wink
            • widokzmarsa Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 21:41
              to samo jest np. z gumą do żucia(też było na Discovery), gdy zjemy już cukier
              smak zanika.
              • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 21:48
                slyszalam też kiedyś o fast foodach - Ty też o nich pisaleś.
                i o frytkach macdonalda - ponoć dodawane są do tluszczu, w którym plywają,
                jakieś substancje smakowe, które nadają im określony smak (przecież tak nie
                smakuje typowy, smażony ziemniak). a ten smak ma uzależniać.
                • widokzmarsa Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 22:04
                  wiem że dodawali jakąś padlinę albo do tłuszczu albo do frytek, bo
                  ktos(wegetarianin) ich podał do sądu
    • gres81 Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 22:06


      Otóż ja usłyszałam w audycji radiowej o tym, że teraz do
      > wszystkiego dostaje się cukier. Nawet do szynki.

      nie do swojskiej.
      • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 22:22
        do swojskiej swojskiej nie, ale do tej, ktora sie nazywa swojska i kosztuje 25
        zl za kg owszem.
        • gres81 Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 22:34
          swojska za 25 z tesco to nie swojaka. zreszta ni rafdze hjesćs takich drogich rzeczy,one kiepsko schodza z lady wiec sa poddawane czestemu liftingowi.
          • onlyju Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 22:45
            no niestety za etykietę "wiejskie" placi się teraz straszne pieniądze.
            prawdziwa wiejska szyna kosztuje min.80zl za kg, a i tak nie wierzę, że jest
            prawdziwa i wiejska.
            • gres81 Re: Roland Garros, quite please. 05.06.06, 23:34
              chyba troche przesadzasz z tymi 80 zl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka