kobieta_na_pasach
07.07.06, 11:17
to juz bedzie koniec. zeby nie moc sie dogadac nawet w kwestii remontu to juz
jest przegiecie. z tym czlowiekiem nic nie mozna planowac. przyprowadzil
fachowca-nalogowca i ciagle go broni. facet nie wie, ile mu zajmie remont.
nawet drabine musielismy mu kupic. to jest juz powolny koniec...