reniatoja
28.11.06, 09:10
jest naprawde prosta, szybka, łatwa i przyjemna i bardzo dobra na taki smutny
ponury wieczorek. Mialam w niedziele zaje.stą ochote na cos slodkiego, ale te
greckie cukiernie nie umieją zrobić nic naprade dobrego wiec zrobiłam sama.
i tak: ok 20 dag mąki z proszkiem do pieczenia przesiałam, do tego ok 100 g
cukru pudru, dwa żółtka i pół kostki margaryny bardzo zimnej (starłam ja na
tarce do ogórków) - szybko zarobiłam ciasto kruche w zgrabna kuleczke.
Normalnie powinnam je dac na chwile chociaz do zamrazalnika ale ja nie dalam,
tylko do razu rozwałkowałam (podsypujac duzo mąki, i wałkujesz raz
równolegle do krawędzi stołu, potem odwracasz ciasto o 90 stopni i znowu raz
wałkiem , znowu odwracasz o 90 stopni i raz wałkiem - wtedy wychodzi
praktycznie idealne kółko - starałam sie zrobic tak jak w tv paskale i inni
tacy robią - nawinełam na wałek to ciasto (ciągle pilnując, zeby było dobrze
podsypane mąką, bo jak nie to sie przyklei do blatu i nic z tego nie wyjdzie -
no i takie nawiniete rozwinełam nad formą do tarty i ładnie wylepiłam
brzegi , podziurkowałam widelcem i do piekarnika ok 160 stopni - az się
ładnie nie zezłoci.
tyle ciasto.
teraz tak: woreczek (ok 40 dag) mrozonych truskawek włozyłam do wrzątku, zeby
sie szybciej roztopiły, ale oczywiscie mozna rozmrozic normalnie. paczke a
najlepiej troche wiecej niz 1 paczke galaretki truskawkowej zalewasz odrobina
wrzątku i to jest najdłuższy etap - tyrzeba w tej małej ilosci wody - jak
najmniejszej - rozpuścić galaretke, trzeba długo i cierpliwie mieszac i
mieszac. Galaretka normalna, z cukrem. Truskawki zmiksowałam na papkę taką
końcówką miksera z nozykami - im zimniejsze te truskawki tym lepiej. Do tego
miksu truskawkowego wlewasz galaretke szybko mieszając, zeby sie nie ścieła w
jedynm miejscu tylko rozprowadziła po całosci i związała owoce. Równocześnie
też je dosłodzi, bo galaretka jest z cukrem. Mozna by zrobić to samo z
zelatyną ale wtedy trzeba dosłodzic owoce, bo beda za kwaśne. przecietna
galaretka jest na pol litra plynu - my zamiast płynu mamy truskawki - wiec
logiczne, ze jesli masz wiecej niz pol litra truskawek to i wiecej galaretki
potrzeba.
Tak uzyskany "dzem" truskawkowy wylewamy na kruchy spód.
robimy krem waniliowy - najlepiej jakis gotowy kupiony w supermarkecie
błyskawiczny, np bardzo dobry byłby krem do karpatki, albo jakis inny - w
polsce jest duzy wybor takich kremow - nie ma sensu bawic sie w robienie masy
budyniowej, miksowanie masła, łączenie składników - kupujesz taki krem do
tortów w proszku i w minutę masz gotowy. Wykładasz ten krem na tężejace
truskawki.
Mozesz ozdobić czymś, np wiórkami czekoladowymi, czy kulką bitej smietamy w
spreju - i gotowe. Pychotka orzeźwiajaca i w ogóle. Na drugi dzień, gdy
ciasto troszeczkę zwilgotnieje jest jeszcze lepsze.
naprawde szybko sie rob i jest pyszne, przeźwiające i w ogóle.