puszcaj chamie!!!

29.11.06, 10:37
moj synek zlapal mnie za kudly i targal z calej sily, bolalo, prosilam pusc
mamusi wloski misiu drogi to on targal jeszcze mocniej. w koncu krzyknelam
jak w tytule - zrobil wielkie oczy zdziwiona i rozzalona mine ale grzecznie
puscil. wprawdzie wydarł mi siedem wlosow, ale gdybym go nie wyzwala od
chamow to by moglo byc 77 smile
    • hatige Re: puszcaj chamie!!! 29.11.06, 10:41
      wyrodna matka ;-P
      • reniatoja Re: puszcaj chamie!!! 29.11.06, 10:42
        jaki syn taka matka. Chamstwem na chamstwo smile
    • ajkro Ja czasami z miłości też wytargałabym i udusiła 29.11.06, 10:48
      kogośsmile)
      Ale, ja już wiem, że nie mogę przesadzać z nią. Nie dlatego, że kogoś kiedyś
      udusiłamsmile))))
      • menk.a Re: Ja czasami z miłości też wytargałabym i udusi 29.11.06, 10:53
        big_grinDDDDD moja siostra jak była malutka z miłości przytulała małego gęsiaczka.
        Bardzo się jej podobał. Pusciła biedaka, poruszał nogą, dzióbkiem... i padł
        nieżyw.
        - Kiedy go puscałam, jesce się rusał... i się rozpłakałasad((((
        • ajkro Re: Ja czasami z miłości też wytargałabym i udusi 29.11.06, 11:02
          To mocno musiała trzymać gęsiaczka niezwyczajnego do trzymania go przez ludzi.
          Dzieci mają to do siebie, że nie wiedzą jeszcze, ile mogą.

          Kiedyś na wsi widziałam dzieci, jak nosiły małe kotki. Niektóre ledwo dychały.
          Mówiło się im, aby uważały, ale takie są dzieci.
          Dużo w nich słodyczysmileCZasami za dużo.
    • niedzwiedzica_sousie Re: puszcaj chamie!!! 29.11.06, 10:51
      moje potomstwo ostatnio zrobiło jeszcze lepszy numer. leżał sobie na pleckach,
      przebierałam mu zalane gacie (pieluchę znaczy się) i pochylałam się nad nim. A
      Staszol chwycił mnie dwoma rękami za włosy z dwóch stron głowy i skopał
      girkami....
    • ajkro Ja to kiedyś musiałam być uciążliwym dzieckiem 29.11.06, 10:53
      Chociaż pogodnym.
      Wciąż jestem ciekawa wszystkiego i lubię badać różne rzeczy.

      Jak już pamięŧam, to np. lubiłam jako dziecko rozbierać zegarki, aby zobaczyć,
      jak działają i co w nich kryje sięsmile))) TEraz fajna byłaby tamta pamiątka po babcisad
      • mmagi kurcze i tak Ci zostało:-))))) 29.11.06, 10:58

        • ajkro Ale, to nie to. 29.11.06, 11:07
          Jeśli chodzi Ci o te awantury, to jak mi ktoś coś zrobi to bronię się. Instynkt
          samozachowawczy.
          Inaczej niektóre osoby weszłyby nam na głowę. LUdzka natura.
          Czasami za bardzo uważam na ludzi. Wyznaję zasadę, jakiej czasami inni nie mają,
          że nie rób komuś tego, co tobie nie miłe. A, nawet tego, czego oni nie lubią.
          Ale, tym którzy innych szanują.

          A, budzikom i tak nic nie szkodzismile)) Dobrze czasami coś rozebrać na części, aby
          poznać jak to działasmile
          • ajkro Czasami jest inaczej niż ktoś coś przedstawia,czy 29.11.06, 13:19
            z pozoru wygląda.

            Może to przez ten Księzyc w Rybach wspomnę o jednej koleżance kochanej Rybie, z
            którą kiedyś pracowałamsmile
            Ostatnio po kilku latach ją spotkałam i powiedziała mi, że nasza wspólna była
            szefowa była okropna.
            Tak naprawdę to pracowałyśmy jeszcze z taką jedną koleżanką(akurat jak Ryba też
            emocjonalnym Rakiem)Tylko ta druga miała jakieś problemy i jak też mówiła
            nienawidziała siebie. To ona miała jakąś przyjemność, że ze swojego strachu
            mówiła tej drugiej(Rybie), że nasza szefowa jest okropna i codziennie ją
            nakręcała tym. Raz, jak mi próbowała specjalnie coś zrobić, to zrozumiałam, że
            jest manipulantką i ma przyjemność pastwić się emocjonalnie nad innymi. Jak nie
            dałam się jej, to powiedziała, że jestem luzarąsmile))))A, mam po prostu do siebie
            i innych ludzi dystans.
            Między tą opiekuńczą o niskim poczuciu wartości RYbą, a tamtą RAczycą powstał
            taki związek sado-masochistyczny.
            Ja już też z tego powodu szybciej odeszłam z tamtej pracy, bo nie mogłam
            zachować dłużej do tamtej dystansu. Niestety przypadkowo byłyśmy związane
            jeszcze czymś. A, na to sama nie miałam wpływu.


            KIedy spotkałyśmy się po kilku latach i ta Ryba powiedziała, że nasza szefowa
            była okropna, to jej powiedziałam, jak było. Wcześniej były dobrymi koleżankami
            i nie uwierzyłaby mi.

            Ta szefowa jest akurat przy moim już sporym doświadczeniu najlepsza, jak była i
            mogła być. Ja to widziałam od razu. Widziałam, że pomimo naprawdę trudnej pracy
            i problemie z utrzymaniem się na rynku miała dużo siły i dystansu potrzebnego w
            prowadzeniu firmy i kierowaniu ludźmi. Dawała więcej od innych pracodawców w
            danej branży i to co mogła. A, jak coś to od razy leciała, aby postarać o coś
            dla swoich pracowników. Była przy tym bardzo kompetentna i fachowa. Wymagała
            tyle ile powinna i słuchała innych. Wspaniała Lwicasmile
            A, jest wdową i na swoje dziecko musiała sama zarobić. Mało jest takich ludzi.

            Jakiś czas temu znowu proponowała mi pracę, ale niestety nie chcę już wchodzić w
            tą branżę.
            Zawsze do niej posyłam klientów, bo wiem, że też solidnie zajmie się nimi.

    • lajton o matko, a ja o macierzyństwie marzę! never! ;-)) 29.11.06, 10:56
    • mmagi eee,a skad on wie co to znaczy:O??? 29.11.06, 10:57

      • lajton geniusz! :) 29.11.06, 10:57
      • reniatoja Re: eee,a skad on wie co to znaczy:O??? 29.11.06, 11:07
        mysle ze pokapowal sie z decybeli, groznej intonacji glosu i po mojej minie
        tez wywnioskowal ze zarty sie skonczyly .
    • grubaska20 Re: puszcaj chamie!!! 29.11.06, 12:25
      heheh, o boooże..smile no poszczycić się mogę, że choć nie raz traciłam nad sobą
      kontrolę przy jasiu ( a bywał naprawdę uciążliwy!) nigdy go nie wyzwałam hehesmile
      na przykład sytuacje, kiedy słodko sobie śpię, między 6 a 7 rano, a tu nagle
      budzi mnie siarczysty plask małą łapką, prosto w oko..uncertain a włosy odkąd się
      urodził, rozpuściłam dokładnie raz hehetongue_out ciasno splątane noszę, aby uniknąć
      targaniasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja