Dodaj do ulubionych

rozwodze sie

04.12.06, 20:58
ale jeszcze nie teraz. jak znajde prace.tak wyszlo.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: rozwodze sie 04.12.06, 20:59
      e tam. sa lepsze i gorsze dni w malzenstwie. sama wiesz... maz wiekszy staz niz
      my wszyscy.
      jutro bedzie dobrze!
    • veeto1 Re: rozwodze sie 04.12.06, 21:00
      PMS-a masz?
    • dziewice Re: rozwodze sie 04.12.06, 21:00
      nie martw sie stokrotko smile
    • grubaska20 Re: rozwodze sie 04.12.06, 21:26
      mam nadzieję, ze jeszcze to przemyśłicie i wybierzecie najlepsze dla was
      roziązaniesmile
    • juleczka4 Re: rozwodze sie 04.12.06, 21:28
      jeśli to jedyne rozwiązanie...
    • pink.freud Re: rozwodze sie 05.12.06, 10:10
      Bezrobocie przykra sprawa. Jak znajdziesz fajną pracę poprawi Ci się humorwink
      Dużo ludzi teraz wyjeżdża i można powoli znaleźć coś ciekawegosmile
      • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 10:11
        pink.freud napisał:

        > Bezrobocie przykra sprawa. Jak znajdziesz fajną pracę poprawi Ci się humorwink
        > Dużo ludzi teraz wyjeżdża i można powoli znaleźć coś ciekawegosmile

        dziekuje za wsparcie. mysle,ze od nowego roku cos sie ruszy. teraz jest zastoj w
        zwiazku ze swietami. ale i tak znalazlam dwie oferty dla mnie w ZUSie (wlasnie
        za chwile jade tam z papierami) i w szkole sredniej, gdzie mam czas na zlozenie
        do 15tego.
        • reniatoja Re: rozwodze sie 05.12.06, 12:00
          kobieton_na_pasach napisała:

          ale i tak znalazlam dwie oferty dla mnie w ZUSie (wlasnie
          > za chwile jade tam z papierami) i w szkole sredniej, gdzie mam czas na
          zlozenie
          > do 15tego.


          brzmi nieźle, Czyli teraz Kobieta jest w Zusie, mam andzieje, ze wróci już jako
          pani użendniczka.
    • lajton Re: rozwodze sie 05.12.06, 10:29
      Nie wierze w Twoj spokojny ton. Nie wierze w slowa: "tak wyszlo". Malzenstwa
      tak latwo nie da sie zamknac, zalatwic rozwodem.
      Zycze Ci szczerych rozmow z mezem, ochoty na te rozmowy, zyciowej mardosci i
      znelezienia w sobie uczucia, ktore masz jeszcze na pewno w sobie i cierpliwosci.
      Trzymaj sie.
      • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 15:02
        lajton napisała:

        > Nie wierze w Twoj spokojny ton. Nie wierze w slowa: "tak wyszlo". Malzenstwa
        > tak latwo nie da sie zamknac, zalatwic rozwodem.
        > Zycze Ci szczerych rozmow z mezem, ochoty na te rozmowy, zyciowej mardosci i
        > znelezienia w sobie uczucia, ktore masz jeszcze na pewno w sobie i cierpliwosci
        > .

        dzieki, z wymienionych rzeczy nie mam juz cierpliwosci. i z ta madroscia zyciowa
        jest niezaciekawie. stracilam po prostu wiare w siebie, a to jest najgorsze, co
        moze spotkac czlowieka.
    • khaki3 Re: rozwodze sie 05.12.06, 11:46
      A ja mysle,ze Pasiasta ma tylko jakies slabsze dni i tak sobie marudzi. Przyjda
      swieta, bedzie pichcic, sprzatac, spiewac koledy, maltretowac sasiadow, i innych
      dookola,moze i my sie na analne maltretowanko zalapiemy i bedzie okidoki.Mezowie
      bedzie cacy i praca bedzie cacy a my znowu bedziemy be smile Czyli jak zwykle.

      Mam racje Pasiasta?
      • niedzwiedzica_sousie Re: rozwodze sie 05.12.06, 11:50
        no właśnie, też tak to widzę
        • khaki3 Re: rozwodze sie 05.12.06, 11:58
          No i teraz Pasiasta nie ma wyboru musi sie przyznac,ze ma zly dzien, moze cos ja
          znerwowalo, moze przed okresem, moze sie nie wyspala, moze ja malz zdenerwowal,
          moze baba w sklepie, a moze cos innego, ale za chiny nie uwierze,ze sie bedzie
          rozwodzila z mezowiem! a po swietach moze szybciej wroci do swojej starej formy
          i da nam popalic. Moze trzeba ja wkurzyc czyms,zeby sie rozruszala troszeczke?
          Albo zmolestowac?
          • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 15:04
            khaki3 napisała:

            > No i teraz Pasiasta nie ma wyboru musi sie przyznac,ze ma zly dzien, moze cos j a
            > znerwowalo, moze przed okresem, moze sie nie wyspala, moze ja malz zdenerwowal,
            > moze baba w sklepie,

            jestem swiezo "po". z mezem nie gadamy juz trzeci tydzien.
      • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 15:03
        khaki3 napisała:

        >
        > Mam racje Pasiasta?

        bardzo chcialabym,zebys ja miala. bardzoa. ale ja mam alergie na swieta,
        szczegolnie te z Wigilia. z domu rodzinnego.niestety, przenosze to na swoj dom.
        • khaki3 Re: rozwodze sie 05.12.06, 15:47
          Kochanienka a ja mysle,ze po prostu masz gorsze dni. I wiem,ze bedzie lepiej.
          Jak nie dzis to jutro jak nie jutro to za tydziensmile I ja wiem,ze Tobie cos sie
          stanelo i teraz jest zle ale bedzie przeciez lepiejsmile kto jak kto ale Ty nie
          mozesz nam pokazac zadka i powiedziec,ze olalas wszystko i sie poddalas.

          3-mam kciuki za Ciebie i Twoja wrednoscsmileczekam az wrocisz i porozstawiasz nas
          po katach bo poki co to Ty jakas taka lagodna. Nie taka jaka zawsze byla nasza
          Pasiasta mala wredna kobita.
          • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 16:58
            khaki3 napisała:


            > 3-mam kciuki za Ciebie i Twoja wrednoscsmileczekam az wrocisz i porozstawiasz nas
            > po katach bo poki co to Ty jakas taka lagodna. Nie taka jaka zawsze byla nasza
            > Pasiasta mala wredna kobita.

            bo to normalne u mnie. jak mi sie dobrze wiedzie to jestem bunczuczna. a jak mam
            klopoty to podwijam ogon. taka natura czlowieka.
            • khaki3 Re: rozwodze sie 05.12.06, 17:31
              no to ja czekam az bedziesz bunczucna, wredna, zlosliwa, i w ogole smile))Bo mi
              brakuje Twojego powera i Twoich zlosliwoscisad(((( tulci tulci i czekam na wielki
              powrot kiss*******************
              • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 17:33
                khaki3 napisała:

                > no to ja czekam az bedziesz bunczucna, wredna, zlosliwa, i w ogole smile))Bo mi
                > brakuje Twojego powera i Twoich zlosliwoscisad(((( tulci tulci i czekam na wielk
                > i
                > powrot kiss*******************

                a moze sie starzeje? jedno jest pewne - opuszcza mnie fantazja. a tak niedawno
                jeszcze szalalam na forum z pamietnikiemsmile to wina zgnusnialego zycia, jakie
                prowadze na bezrobociu.
                • khaki3 Re: rozwodze sie 05.12.06, 17:36
                  no tak pojdziesz do pracy, tam zaczniesz ba ludzi wylewac swoja "milosc" zamiast
                  na nas i tyle z tego bedzie. wiec albo kopne cie w dupsko i zaczniesz byc soba
                  albo cie kopne w duspko i zaczniesz byc soba. wybieraj.
    • reniatoja Re: rozwodze sie 05.12.06, 11:51
      a cos wiecej, jakies przyczyny? niedawno pisalas, ze tak super sie z mezem
      rozumiecie i kochacie, a teraz rozwodze sie? to sie tam zmienia u was jak w
      kalejdoskopie, Kobieto. Mam nadzieje, ze dot ego czasu gdy znajdziesz prace,
      znowu sie naprawi i nie bedzie zadnego rozwodu.
      • alpepe Re: rozwodze sie 05.12.06, 11:53
        prędzej ja się rozwiodę z męzem, niż ona. Tak ją zebrało na gderanie i tyle.
        • reniatoja Re: rozwodze sie 05.12.06, 11:57
          a najpredzej to ja smile)) czyli jak Michał skończy studia to wtedy pomyslę wink))
          • khaki3 Re: rozwodze sie 05.12.06, 11:59
            Uprzedzilas malzowia o takich planach? big_grin
            • reniatoja Re: rozwodze sie 05.12.06, 12:01
              nie, bo dopiero je powezmłam, tchnięta tym wątkiem. smile
              • khaki3 Re: rozwodze sie 05.12.06, 12:06
                Hehehe to moze nic mu nie mow, bo sie schytrzy i rok przed zakonczeniem studiow
                synka sam Cie porzuci smile Wiesz,zeby nie byc porzuconymsmile najpierw plan opracujwink
          • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 15:06
            reniatoja napisała:

            > a najpredzej to ja smile)) czyli jak Michał skończy studia to wtedy pomyslę wink))

            ja tez chce,aby syn spokojnie skonczyl liceum. wiec nie tak szybko. do rozwodu
            sie dojrzewa powoli.
        • reniatoja Alpepe 05.12.06, 12:07
          czy mozesz mi na to odpowiedzieć?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35293&w=53285836&a=53342917
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35293&w=53285836&a=53342991
          • alpepe Re: Alpepe 05.12.06, 12:10
            słonko, w wolnej chwili, ok, bo chciałabym solidnie odpowiedzieć, ale z
            aspektami, że nie wiesz, co to jest, to mnie, w kontekście kier. studiów, nieco
            rozczarowałaś , oni mają Funktionsverben und Funktionsverbgefuege a my aspekty smile.
            • reniatoja Re: Alpepe 05.12.06, 12:22
              Juz o aspektach poszukałam i sobie podstawowe rzeczy przypomniałam, jednak nie
              znalazłam na razie potwierdzenia, ze czas. o aspekcie dokonanym nie tworzą
              czasu terażniejszego. Ale jeszcze poczytam.
      • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 15:05
        reniatoja napisała:

        > a cos wiecej, jakies przyczyny? niedawno pisalas, ze tak super sie z mezem
        > rozumiecie i kochacie, a teraz rozwodze sie? to sie tam zmienia u was jak w
        > kalejdoskopie, Kobieto. Mam nadzieje, ze dot ego czasu gdy znajdziesz prace,
        > znowu sie naprawi i nie bedzie zadnego rozwodu.

        sadzisz, ze moja praca uleczy nasz zwiazek? bez sensu. po prostu bedziemy sie
        jeszcze mniej widziec.
        • sjena1 Re: rozwodze sie 05.12.06, 15:41
          a co by wyleczyło wasz związek
          • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 17:01
            sjena1 napisała:

            > a co by wyleczyło wasz związek

            dobre pytanie, ale juz nad tym myslalam. chcialabym,aby maz byl taki, jak
            kiedys. chcialabtym,abysmy te pieniadze, ktore teraz zarabia mieli nadal,ale
            zeby byl; wiecej w domu. i zeby mnie tylko wielbilsmile))))
            • sjena1 Re: rozwodze sie 05.12.06, 17:16
              pewnie myślałaś tez nad tym dlaczego on juz taki nie jest, zapewne mimo
              wszystkiego złego się kochacie więc jest się czego uczepić smile
              cóż, może za bardzo go naciskasz a może i atakujesz, a w tej sytuacji on tylko
              się broni i jest wojna domowa, z resztą sama wiesz co jest na rzeczy i sama
              potrafisz to naprawić tylko musisz odkryc sposób, moze po prostu jakis zupełnie
              inny niż ten który stosujesz teraz
              • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 17:24
                sjena1 napisała:

                > pewnie myślałaś tez nad tym dlaczego on juz taki nie jest, zapewne mimo
                > wszystkiego złego się kochacie więc jest się czego uczepić smile


                tonacy brzytwy sie chwyta? a moze ja chce pojsc na dno?
                • sjena1 Re: rozwodze sie 05.12.06, 17:26
                  że niby to by nim wstrząsnęło?
                  • kobieton_na_pasach Re: rozwodze sie 05.12.06, 17:28
                    sjena1 napisała:

                    > że niby to by nim wstrząsnęło?

                    smile) wstrzas by mu sie przydal. zeby zobaczyl,ze oprocz pracy i pieniedzy ma tez
                    rodzine. ale jego rodzina sa ludzie w firmie. gdyby ktoremus z nich sie cos
                    stalo przezylby bardziej niz czlonka wlasnej rodziny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka