Dodaj do ulubionych

Pink.freud o Lemie

07.02.07, 22:57
Byles laskaw napisac: "Jeśli chodzi o Stasia Lema, to dzieło, w którym
nawoływał do współpracy z SB w likwidowaniu band AK to Kociołsmile

1. Z ktorego roku to dzielo i gdzie opublikowane - rozumiam ze to opowiadanie
bo znam dosyc dobrze tworczosc L. a pierwszy raz slysze o "Kotle".
2. Pytam z ciekawosci bo w kazdym przypadku warto sie czegos dowiedziec.
Obserwuj wątek
    • widokzmarsa ponoć zdarzyło się lemowi 07.02.07, 23:28
      Takie coś można znaleć np:

      Dodajmy, że tym stalinowskim atakom na Kościół i religię towarzyszą równie
      haniebne teksty Lema na cześć komunistycznej bezpieki. Jerzy Lubach tak pisał w
      "Arcanach" (nr 3 z 1995 r., s. 170-171) o drukowanej we wrześniu 1950 roku w
      "Twórczości" stalinowskiej prozie Lema: "Lem, 'bez przymusu, a nawet zagrożenia'
      opublikował z własnej chyba woli tekst 'Kocioł' (z dopiskiem: 'fragment
      powieści') dziarsko sławiący pracę UB (...) czujność partii wobec wrogów
      klasowych pragnących ów tytułowy kocioł zniszczyć (...) pisarz w jednym z
      pierwszych wydrukowanych swoich tekstów opluwa walczących jeszcze po lasach, i
      za to mordowanych w katowniach Bezpieki polskich patriotów, bezwstydnie
      podlizujący się temu aparatowi terroru, wychwalający prawdomówność i
      szlachetność PZPR i UB". Oto jak referował Jerzy Lubach kwintesencję tego
      proubeckiego produkcyjniaka Stanisława Lema: "Już od pierwszego zdania zaczyna
      się obiecująco: 'Jechali Jeepem: Marcinów, porucznik Serenka z Bezpieczeństwa,
      młody rumiany blondyn oraz Inżynier Ponorski. (...) Odezwał się Serenka - Mogę
      wam coś niecoś powiedzieć, przypadkiem znam tę sprawę. W styczniu było śledztwo,
      bo tam rozkradli akumulatory. W warsztatach pracowało paru przefarbowanych
      foksów i jeden leśny. Taki ptaszek: zimą grzał się na fabryce, w lecie siup do
      lasu. Wczasy, wiecie...
      - No i cóż z nimi?
      - Ech - rzekł z żalem porucznik i tęsknie obejrzał się za uciekającym drzewem,
      obsypanym błyskającymi wśród liści jabłuszkami - rozpłynęło się bractwo.
      Nawiało'. Dalej kilka trafiających do serca prawd o sojuszu proletariacko-ubeckim:
      '- Wy jesteście z Komitetu Wojewódzkiego?
      - Tak.
      - To powiedzcie im (...), żeby nam głowy nie moczyli. (...) Niech Bezpieką nie
      straszą! Bezpieka nam robotnikom nie straszna. (...)
      - Tak. Bezpieczeństwa nie macie się co bać'.
      I wreszcie kulminacja - partyjny orgazm:
      '- Dokonano u was sabotażu, towarzysze, i podejrzewamy, że w innych kotłach
      także są podcięte nity lub są inne uszkodzenia. Kotłownia może wylecieć w
      powietrze. (...) Towarzysze! Powiedziałem wam wszystko, co sam wiem. Oni chcą
      nas zadusić. Ale teraz my atakujemy na wszystkich frontach Indonezji, Chin,
      Grecji, odbudowanej Warszawy i fabryk. Teraz, towarzysze, musicie wybierać sami.
      Ja wam powtarzam, co już mówiłem: nikt nie ma prawa zmuszać was do pracy, kiedy
      w każdej chwili grozi wybuch. Tutaj kładę dwa arkusze papieru, towarzysze.
      Każdy, kto chce zostać w Michałowicach i pracować według tego ułożonego planu,
      podpisze się na pierwszym. Kto nie chce, podpisze się na drugiej liście.
      Imieniem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej ręczę, że każdy robotnik
      dostanie pracę w swoim fachu, najdalej do kilku tygodni. Wiecie, że partia nigdy
      jeszcze nie złamała danego słowa. I jeszcze jedno. Ja towarzysze zanim
      pracowałem w Wojewódzkim Komitecie byłem palaczem'".


      • hansgrubber Re: ponoć zdarzyło się lemowi 07.02.07, 23:49
        1. Tak wlasnie podejrzewalem ze moze chodzic o UB a nie SB.
        2. Mocno sprawdzilbym czy taki tekst w ogole istnieje, czy jest autentyczny (
        co to za sformuowanie opublikowal z wlasnej chyba woli?) i kim jest Jerzy
        Lubach. Ten rezyser?
        3. Ale zakladam ze tekst jest prawdziwy - chwaly z pewnoscia Lemowi nie
        przynosi ale zeby kamieniowac za to autora Solaris? Przeczytaj "Oblok
        Magellana" tam jest wprost pochwala komunizmu ale powiesc jest bardzo dobra.
        Choc Lem jej nie lubil i zakazal jej wznawiania az do swej smierci. smile
        4. Tworczosc Lema byla antysystemowa - ktos kto twierdzi inaczej po prostu jej
        nie zna. Wyciaganie jakiegos dziwnego ogryzka utworu nie wiadomo skad i
        budowanie calosciowej oceniajscej tezy - jest przegieciem.
        5. A co do zbrojnego podziemia - padlo nie z powodu zdrady czy diabelskich
        zdolnosci UB - zabraklo poparcia Polakow. Dlczego? To osobny temat.
        • widokzmarsa Re: ponoć zdarzyło się lemowi 07.02.07, 23:57
          sam sobie chciałeś drapać rany. Ja to gówno olewam, do tego nie znam całości
          tylko te urywki piane przez poszukiwaczy najprawdziwszej prawdy. większość dała
          trochę dupy. Lem i tak dla mnie pozostanie genialnym pisarzem.
          • hansgrubber Re: ponoć zdarzyło się lemowi 08.02.07, 00:25
            No i pod ostatnim zdaniem sie z ulga podpisze. smile
            • szarik_102 Re: ponoć zdarzyło się lemowi 08.02.07, 07:21
              opowieści lepsze od bajek robotów wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka