sjena1 Re: Znów pada,szaro i brzydko:( 04.07.07, 14:04 powiem Ci że też marudna dzisiaj jestem, tak mnie coś sie popier... z błędnikiem chyba, ze mam głęboko czy deszcz czy cholera wie co, zaraz zdechne, taka kręcioła mdłości i wszystkie dodatkowe przyjemności, Odpowiedz Link
krysica Re: Znów pada,szaro i brzydko:( 04.07.07, 14:09 DESZCZ Deszcz jest zjawiskiem tak pospolitym, że na ogół nie zwracamy na niego uwagi..., chyba że popsuje nam plany turystyczne lub przeciwnie, gdy jego brak staje się klęską suszy. Ot, para w powietrzu skrapla się i spada na ziemię. Tymczasem za tym pozornie banalnym zjawiskiem kryją się skomplikowane procesy fizyczne, poznane dokładniej dopiero w ostatnich dziesięcioleciach, a po części stanowiące wciąż zagadkę. Spróbujmy je tu prześledzić - oczywiście w ogromnym skrócie i bez wnikania w szczegóły. Porównanie średnic i koncentracji (n w m-3) jąder kondensacji, kropli chmurowych i kropli deszczowych. Na uwagę zasługuje duża różnica wielkości typowej kropli chmurowej i deszczowej. Odpowiedz Link
krysica Re: Znów pada,szaro i brzydko:( 04.07.07, 14:13 A więc po pierwsze, jeżeli ma padać deszcz, to muszą być najpierw chmury. Powstawanie chmur, tych skupisk mikroskopijnych kropelek wody lub kryształków lodu, następuje w wyniku kondensacji zawartej w powietrzu pary wodnej. Kondensacja może nastąpić wtedy, gdy pojawi się przesycenie, tj. ciśnienie pary wodnej przewyższy pewną wartość krytyczną zwaną prężnością pary nasyconej. Wartość tej prężności maleje z temperaturą, wobec czego oziębianie powietrza wraz z zawartą w nim parą powinno doprowadzić do kondensacji. I rzeczywiście tak jest. Przyczyną oziębiania jest najczęściej ruch wstępujący powietrza i związane z nim adiabatyczne rozprężanie; rzadziej promieniowanie lub inne mechanizmy wymiany ciepła (np. mieszanie czy przewodnictwo). Już od ponad stu lat fizycy wiedzą, że prężność pary nasyconej zależy też od napięcia powierzchniowego i stężenia substancji rozpuszczonych w wodzie. W przypadku mniej niż nanometrowych kropelek, od powstania których musiałaby się zaczynać kondensacja w atmosferze, wpływ napięcia powierzchniowego jest tak duży, że dopiero przy przesyceniu sięgającym kilkuset procent w stosunku do stanu nasycenia nad płaska powierzchnią wody mogłoby dojść do powstania chmury. Z pomocą przychodzą tu cząstki atmosferycznego, a ściślej mówiąc ich rozpuszczalne w wodzie i na ogół higroskopijne części. Na tych tzw. jądrach kondensacji para zaczyna się skraplać czasem już przy 70% wilgotności względnej! Jednakże w miarę jak kropla rośnie stężenie roztworu substancji zawartej początkowo w jądrze kondensacji maleje i prężność pary nasyconej nad kroplą szybko się podnosi. ))) Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Znów pada,szaro i brzydko:( 04.07.07, 14:20 oj niedobrze, niedobrze... Odpowiedz Link
krysica Re: Znów pada,szaro i brzydko:( 04.07.07, 14:21 Musial Boguslaw Pokochac Deszcz Zapukał Deszcz w okno srebrnymi kroplami Podmuchem wiatru ku niemu pchnięty Twarz swoją odbił zalaną łzami Od stóp do głów był przemoknięty! A Ty choć stoisz blisko przy oknie Widzisz w Nim tylko słotę i pluchę Nawet nie myślisz, że On tam moknie że schronic się pragnie, gdzieś w miejsce suche! Choć to nie łatwe pokochaj Deszcz Niech w sercu wybuchną miłości ładunki A będzie On Tobie jak poezją wieszcz Srebrnymi kroplami słał pocałunki Odpowiedz Link
krysica Re: Znów pada,szaro i brzydko:( 04.07.07, 14:24 nie jak z jasnego nieba nie jak piorun otoczył nas ze wszystkich stron naraz jego macki docierają w głąb naszych mózgów wydzierając nam nasze tajemnice i małe zbrodnie zagłuszony rytm bębnów i piszczałek jaskrawe kolory oficjalne i pogrzeby nawet Chrystusi mają dzisiaj swój czas antenowy bez tego nikt by się nie dowiedział, że się ponownie narodzili i wciąż żylibyśmy jak zwierzęta chowając na dnie szuflady tajemnice i zbrodnie i zaglądalibyśmy tam tylko wtedy gdy ziemia od czasu do czasu przestawałaby być płaska Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: a wy znow o pogodzie? nt 04.07.07, 14:29 a co, kurwa, jak na kulturalne damy przystało! )) Odpowiedz Link
kobieta_na_pasach Re: a wy znow o pogodzie? nt 04.07.07, 19:05 niedzwiedzica_sousie napisała: > a co, kurwa, jak na kulturalne damy przystało! )) he he Odpowiedz Link
krysica Re: :( 04.07.07, 14:27 Leopold Staff Deszcz jesienny O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze Na próżno czekały na słońca oblicze... W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą, W dal ciemną bezkresną, w dal szarą i mglistą... Odziane w łachmany szat czarnej żałoby Szukają ustronia na ciche swe groby, A smutek cień kładzie na licu ich młodem... Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem W dal idą na smutek i życie tułacze, A z oczu im lecą łzy... Rozpacz tak płacze... To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny... Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny... Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię... Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie... Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło. Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło, Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno... Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną... Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą... Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą... To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie I zmienił go w straszną, okropną pustelnię... Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem I kwiaty kwitnące przysypał popiołem, Trawniki zarzucił bryłami kamienia I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia... Aż strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu Położył się na tym kamiennym pustkowiu, By w piersi łkające przytłumić rozpacze I smutków potwornych płomienne łzy płacze... To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... Odpowiedz Link
kobieta_na_pasach to kiedys wykulam na pamiec 04.07.07, 19:07 jak sie przygotowywalam do egzaminow do studium aktorskiego Odpowiedz Link
marta.uparta Re: co ja mam powiedziec?w sobote slubuje! 04.07.07, 20:34 na pewno nad Twoim miastem zaswieci wtedy słońce Jak my braliśmy ślub, też lało cały miesiąc, 23go zrobiła się lampa i najsłoneczniejszy dzien w roku, a potem znowu do końca miesiąca lało Odpowiedz Link
monalisa.pl Re: co ja mam powiedziec?w sobote slubuje! 04.07.07, 20:37 no oby bylo złociutka jak piszesz ale na razie sie nie zapowiada! wszedzie trabia ze 17 st i ulewa;-(((( Odpowiedz Link