grubaska20
29.08.07, 14:18
purytanką żadną nie jestem, ale kurde flak no..
okoliczności- plaża w polsce, jakieś 20metrów dalej odbywa się msza
plenerowa po kaszubsku, święto kościelne
uczesticy zdarzenia- kobieta i mężczyzna, ich znajomy i znajomi
tegoż znajomego tj. mąż mój (raz w życiu widział tą dziewczynę na
oczy) no i ja (własnie nas sobie przedstawiono)
sytuacja- dziewczyna rozkłada się z tymi swoimi cycami. wrażenia
estetyczne żadne, zjawisko nijakie, naprawdę żaden powód do dumy.
siedzi tak z tymi wymionami, ani słońca specjanie, ani nic. siedzi,
żre gofra, cukier puder sypie się na te miękkie wymiona. siedzi,
gada, prowadzi dyskusje, a te dwa bujające się worki cały czas na
wierzchu..
byłam zdezorientowana, zdegustowana, obużona. czy rzeczywiście
jestem trzepnięta w głowę, czy może niekoniecznie ja? a tak mi się
jakoś przypomniało hehe