six_a 12.05.08, 21:13 nie można wprowadzić granicy zero promila alkoholu dla siadających za kółkiem, w czym jest w ogóle problem? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vandikia Re: a dlaczego 12.05.08, 21:22 pierwsze co mi przyszło do głowy.. niektóre leki są na bazie alkoholu, nie przekroczysz limitu, ale jednak coś Ci może wykazać Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 12.05.08, 21:40 no ale to jest ten sam alkohol, to w zasadzie dlaczego można po nim wsiadać do samochodu, a po innym nie należałoby? na lekach z alkoholem i innych osłabiających koncentrację jest ostrzeżenie. poza tym te leki odurzające, to słynna wymówka, patrz: choroba filipińska Odpowiedz Link
vandikia Re: a dlaczego 12.05.08, 21:47 mowie, pierwsza mysl i mysle, ze przepis bylby bardzo krzywdzacy dla osob chorych przewlekle, ktorzy musza byc na lekach nawet ze sladowa iloscia alkoholu a poza tym sixaaaa w naaaaszyyym kraju to bylby martwy przepis to tak jak z fotoradarami, niektóre włączają od wielkiego dzwonu, bo nie nadążają z obróbką tych ktorzy przekroczyli predkosc Odpowiedz Link
raduch Re: a dlaczego 13.05.08, 07:34 A-ha. Bo to jest typowe posielskie myślenie życzeniowe. Zakłada się, że kierowcy to banda gówniarzy nieprzestrzegających norm. Dlatego... ustanawia się kolejną normę w przekonaniu, że będzie przestrzegana. A niby dlaczego miałaby być? Bo moja, czyli jakieś 10 razy ważniejsza, słuszniejsza i rozsądniejsza. Typowa choroba władzy. Odpowiedz Link
vandikia Re: a dlaczego 13.05.08, 08:44 Jak dla mnie polowa "norm" to normy martwe, a ze wsrod kierowcow jest tez banda gowniarzy to nie zalozenie ale statystyki niestety. Przepis zabraniający jazdy po jakiejkolwiek ilosci alkoholu moze by cos zmienil, a moze nie. Moze osoby ktore do tej pory wypily w ciagu dnia piwo nie siadalyby za kolkiem, moze nikt nie mialby dylematu czy kieliszek wina to juz przekroczenie normy czy nie. Czy wplyneloby to na jezdzacych po pijanemu? Watpliwe dosc, bo taki czlowiek nie mysli o tym jaka jest norma, tylko mysli "a nuż się kolejny raz uda". Moim zdaniem co innego wypic do obiadu lampke wina i za 2-3 godziny jechac autem, a co innego isc na impreze z zalozeniem, ze sie bedzie pilo i jechalo, co innego byc zdegenerowanym piratem drogowym, ktory pije non stop a i tak wsiada za kierownice. Chociaz i na lampce tej obiadowej mozna sie czasem przejechac - ale to na marginesie. Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 09:29 no ja tam nie wiem, ale skoro lek osłabia koncentrację, to wsiadanie po nim za kierownicę jest krzywdzące tylko dla ofiar. poza tym są kraje, w których granica zera obowiązuje i chyba są tam też te leki na alkoholu, więc raczej to nie jest ten problem. myślę że taki lek nie wykazuje promili w wydychanym powietrzu. żeby zionąć, trzeba się raczej napić czegoś konkretniejszego. a propos radarów: na zachodzie jest całe mnóstwo, o wiele więcej niż u nas - widziałaś jak jeżdżą Polacy poza granicami Polski? baaaardzo potulnie Odpowiedz Link
raduch Re: a dlaczego 12.05.08, 21:24 Tjaaa, można, tylko po co? A co dały kolejne zaostrzania prawa w tej kwestii? Bład popełniany przez wszystkie dotychczasowe rządy, zwłaszcza ten poprzedni. W warunkach żałośnie małego zaufania obywateli do instytucji państwowych nie zwiększa się restrykcyjności prawa, bo ludzie tym bardziej je zlekceważą. Coś analogicznie jak z abonamentem RTV. Skoro ściągalność jest niska, to może podnieść opłatę? Wpływy może i przez chwilę wzrosną, tylko czy o to chodzi? Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 12.05.08, 21:37 no, choćby to że nie będziesz miał dylematu: czy wypiłem tylko na wykroczenie czy już na przestępstwo. Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 12.05.08, 21:42 ale między nieściągalnością abonamentu a przyzwoleniem na małe piwo, po którym ktoś rozpierdala czyjeś życie na pasach jest chyba różnica? Odpowiedz Link
raduch Re: a dlaczego 12.05.08, 21:56 Nieno, oczywiście że inna jest ranga tych czynów. Nie o to mi chodziło. Zaostrzanie prawa nic nie daje - to widać jak na dłoni, zwłaszcza w kwestii pijanych kierowców. Można łapać co setnego i skazywać efektownie na dożywocie, czy tam spalenie na stosie. Abstrakcja z punktu widzenia potencjalnego sprawcy. Mam prawo jazdy kilkanaście lat, dwa razy dmuchałem w alkomat (0,0 uprzedzam ewentualnych dowcipnisi ). Jakie są więc szanse na przyłapanie? Mało tego, wciąż jest społeczne przyzwolenie na jazdę po pijaku. Ale już taka np policja w Legnicy wzywa do siebie współpasażerów i współbiesiadników piajaka-kierowcy i stawia im najpoważniej w świecie zarzut o pomoc w popełnieniu przestępstwa. Jak wychowywać przez kary - to moim zdaniem właśnie tak. Odpowiedz Link
dr.verte Re: a dlaczego 13.05.08, 13:19 six_a napisała: > ale między nieściągalnością abonamentu a przyzwoleniem na małe > piwo, po którym ktoś rozpierdala czyjeś życie na pasach jest chyba > różnica? po jednym małym piwie nie rozpierdala sie czichś rzyci na pasach, poza tym u wielu pokutuje opinia , że gdy ktoś jechał mniej czy bardziej nabzdryngolony to w razie wypadku jest automatycznie winny , nieprawda. Jak trzeźwy spowoduje wypadek i walnie w pijanego ale jadącego prawidłowo winny jest sprawca a pijany odpowie tylko za jazdę "w stanie" choćby z drugiego została mokra plama , to samo z pieszymi wpierdalającymi się pod koła jakich nie brakuje. Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 09:41 tak naprawdę to to nie jest zaostrzanie prawa, bo nie dotyczy konsekwencji czynu, tylko prewencji, czyli nie chodzi o to, żeby osobę, która doprowadziła do wypadku skazać dajmy na to na dożywocie, tylko o wcześniejszy odsiew potencjalnych zabójców - o to, że podczas rutynowej kontroli pojazdu też możesz zostać zbadany na alkohol. bo teraz to zdaje się taka więcej ruletka rosyjska: piłem, ale jadę, jak dojadę to gites, a jak nie dojadę, to się będę martwił potem. Odpowiedz Link
raduch Re: a dlaczego 13.05.08, 12:51 Zgadzam się z Tobą w tej kwestii, że to powinna być prewencja. Zwracam uwagę na to co z tego wyjdzie. Le lud odbierze to jako restrykcję. To już było. Po wielokroć. Ważni Ludzie (he he) stanowiący prawo powinni siąść na zadkach, postukać się we łby i zrozumieć: jesteśmy politykami, a to oznacza, że kilkakrotnie więcej ludzi nam nie ufa niż nam wierzy. Jak zmniejszymy tolerancję na jazdę na rauszu, to ludzie jeszcze bardziej zaczną to prawo olewać. Może by jednak kodeksów nie ruszać i grzecznie spytać policjantów czemu taka marna jest skuteczność w ściganiu? To nie prawo jest złe, kiepsko jest z jego egzekwowaniem. Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 18:39 jeszcze raz mówię, żeby nie porównywać dowolnego zaostrzania prawa do zaostrzania przepisów, dzięki którym parę żyć (i rzyci też - to dla dowciapnego do granic bólu kolegi verte) ludzkich można by sobie oszczędzić. chyba nie mówisz poważnie, że ludzie na złość tym wrednym policjantom będą jeszcze więcej pić, celowo wsiadać po pijaku w samochód i celowo najeżdżać na innych w ramach zademonstrowania sprzeciwu wobec restrykcji???? Odpowiedz Link
raduch Re: a dlaczego 13.05.08, 19:47 six_a napisała: chyba nie mówisz poważnie, że ludzie na złość tym > wrednym policjantom będą jeszcze więcej pić, celowo wsiadać po > pijaku w samochód i celowo najeżdżać na innych w ramach > zademonstrowania sprzeciwu wobec restrykcji???? > Mówię poważnie, że dla zwykłego Polaka władza to wróg. A przynajmniej przeciwnik, którego fajno jest wykiwać. Socjolog mówi o nikłym zaufaniu do instytucji państwowych. Na jedno wychodzi. Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 19:54 > A przynajmniej przeciwnik, którego fajno jest wykiwać. nieno błagam, tu nie chodzi TYLKO o wykiwanie prawa czy urzędnika, tylko o to, że jak se chluśniesz, to możesz kogoś zabić. istnieją chyba jakieś granice brawury i głupoty u narodu, czy wręcz przeciwnie dla zasady warto kogoś zabić albo prawo jazdy stracić? w każdym razie nie sądzę, by po zaostrzeniu tego konkretnie przepisu wzrosła liczba pijanych (ot tak z powodu samego zaostrzenia), prawdopodobnie wzrosła wykrywalność, ale to akurat chyba dobrze. Ty jakoś tak z pozycji biurokraty, a ja z pozycji ofiary, czyli nie dogadamy się nigdy, dopóki jakiś mundrala nie wsiądzie po dwóch piwach (bo jeździ się lepiej) i nie rozwali autobusu z Twoimi dziećmi dajmy na to (albo z moimi, ale wtedy musiałbyś się wykazać większą empatią). Odpowiedz Link
raduch Re: a dlaczego 13.05.08, 21:18 Proszę bardzo, z pozycji ofiary: wcale się nie będę czuł bezpieczniej po wprowadzeniu 0,0 prom. Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 21:24 aha, to pewnie poczujesz się bezpieczniej, jak granica dopuszczalności się zwiększy i np. wzrosną kary też nie? Odpowiedz Link
raduch Re: a dlaczego 13.05.08, 21:38 six_a napisała: > czyli jak widać, nie o to w tym biega. > I to jest pomysł. Niech pobiega zamiast jeździć. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: a dlaczego 13.05.08, 08:51 śladowe ilości alkoholu możesz mieć np. po zjedzeniu większej ilości jabłek Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 09:37 słodkie jabłka potraktowane kwasem żołądkowym dają alkohol? z chemii to ja kulawa jestem, może to ktoś potwierdzić? ale przekopiuję ci przykład z cukierkami alkoholizowanymi: Słodkości z procentami A co z cukierkami z dodatkiem alkoholu? Kierowcy często podczas zatrzymania przez drogówkę, tłumaczą się, że są "pod wpływem”, bo jedli słodycze z "procentami”. Czy takie tłumaczenie przejdzie? - Taki cukierek ma wpływ na wynik tylko wówczas, gdy kierowca ma go akurat w ustach i jednocześnie dmucha w alkomat - mówi Krzysztof Borowiak. - Albo minęły 2- 3 minuty od momentu zjedzenia kilku takich cukierków. Ale po kolejnym upływie kwadransa i przy kolejnym badaniu stężenie spadnie niemalże do zera. myślę że na wydmuchanie alkoholu pojabłkowego są jeszcze mniejsze szanse. Odpowiedz Link
3.14-czy-klak Re: a dlaczego 13.05.08, 10:14 ja, nie tylko jabłka inne owoce też nawet nadkwasność żołądka wykarze jakiś tam ułamek i to qrd nie jest liberalizm przepisów, tylko przyzwoity margines błędu Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 19:04 dobra, to teraz powiedz, jak to rozwiązali w czechach - te alkoholizowane jabłka, nadkwaśność żołądka i inne tam leki "na bazie" skoro alkomat ma wykazać 0,0. Odpowiedz Link
3.14-czy-klak Re: a dlaczego 15.05.08, 09:23 stare ubeckie sposoby-alkomaty są tarowane pewnie na jakis tam margines (takie odchylenie standardowe) w głupie czechy wiedzą ze nie można nic łyknąc i tyle-psychoza Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 15.05.08, 23:49 topsz, a w krajach, gdzie o ubeckich metodach nie słyszeli? eee tam. Odpowiedz Link
3.14-czy-klak Re: a dlaczego 16.05.08, 09:04 tam sie pije kumys i nie ma alkomatów pepiki no najmendniejsze mendy na świecie, wiesz ze uważają ze ich język najbardziej podobny jest do.......... no no? tak do niemieckiego Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: a dlaczego 13.05.08, 11:07 kiedyś był wątek o piciu alkoholu w ciąży i tam alpepe wypisywała przykłady sytuacji, w których jak na przykład zjesz coś po czymś to masz w organizmie ileśtam alkoholu. Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 16:59 no dobrze, ale tego wszystkiego nie będzie pewnie w wydychanym powietrzu. poza tym umówmy się, że po tych jabłkach nie ma się zmienionych reakcji ani nie chodzi się wężykiem. był kiedyś na sieci taki symulator i trzeba było trafić kluczykiem do drzwi pojazdu, ustawiając sobie wcześniej ilość wypitego alkoholu. całkiem przekonujący. a powiedz, gdyby np. ktoś miał wypadek i wyszło przy tym, że sprawca miał alkohol na granicy dopuszczalności, to miałoby to dla Ciebie znaczenie? czy wolałabyś, żeby tego alkoholu nie miał w ogóle. Odpowiedz Link
dr.verte Re: a dlaczego 13.05.08, 13:23 do dwóch godzin po spożyciu alkoholu jego stężenie w organizmie rośnie , potem dopiero leci w dół średnio 0.1 promila na godzine Odpowiedz Link
dr.verte Re: a dlaczego 13.05.08, 09:46 w Polsce prawo jest w tym względzie (bodaj)najsurowsze w całej Unii w Austrii możedsz jeździć do 0,8 promila i nikt ci mandatu nawet nie wlepi, w raju nad Wisłą od 0,25 masz wykroczenie po zaostrzeniu przepisów wzrosła ilość pijanych za kółkiem , tyle jest z efektów tych restrykcji poza tym każdy wie że na lekkim rauszu jeździ się o wiele lepiej Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 10:17 >na lekkim rauszu jeździ się o wiele lepiej ale z doświadczenia własnego wiesz? czy kaleki w rodzinie opowiadały? tiny.pl/nlrg Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 18:43 >w Austrii możedsz jeździć do 0,8 promila no austria to w ogóle tolerancyjna jest, można sobie piwnicę z betonu wybudować, zamknąć w niej kogoś na ćwierć wieku i pies z kulawą nogą się nie zainteresuje. udany przykład Odpowiedz Link
six_a Re: last but not least 13.05.08, 19:01 nie jest najsurowsze musisz się dokształcić, w kwestii austrii też merski.pl/artykuly.php?id=144 Odpowiedz Link
to-wlasnie-ja Re: a dlaczego 13.05.08, 19:22 Bo wg. mnie nie w tym problem w ogole. Wystarczy wprowadzic i skutecznie, nawet pokazowo , medialnie wyegzekwowac duzo wyzsze kary pieniezne i sadze, ze wielu naprawde zrezygnowaloby z jazdy po pijanemu lub " tylko" po piwku. Moge porownac do Niemiec. Owszem, tam dozwolone jest 0,5 , ale zarowno stan drog jak i kultura jazdy jest nieporownywalna z nasza. Co nie znaczy, ze idiotow nie ma . Sa wszedzie. Tylko, ze Niemcy , jak maja chocby 10 euro wydac na mandat, to strasznie cierpia . Czyzbysmy my- Polacy - nie szanowali wlasnych pieniedzy ? Czy tez tak trudno poprawic sciagalnosc? Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 19:56 Czy tez tak trudno poprawic sciagalnosc? polska bidny naród, nie ma z czego ściągać, samochód jest mamusi a pijak bezrobotny, ściągalność=zero. można gościa posadzić do więzienia, tylko co z tego, jeszcze go trzeba tam utrzymywać. Odpowiedz Link
to-wlasnie-ja Re: a dlaczego 13.05.08, 20:15 Pozwol, ze sie nie zgodze. Jak ma za co pic to ma z czego zaplacic. Samochod mamusi? Musialby byc na mamusie zarejestrowany. Szczerze? Patrzac na chocby relacje z tzw. akcji po dlugich weekendach , jakos nie widze bezrobotnych pijaczkow, tylko zupelnie przecietnych kierowcow siedzacych za kierownica wlasnych samochodow po pijaku. Ilu ostatnio zatrzymano po takim wekeendzie? A ilu sie udalo? Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 20:31 >Jak ma za co pic to ma z czego zaplacic no, to zależy co się pije przeciętny kierowca to kierowca w polonezie jadący z popijawy od sołtysa nocą z soboty na niedzielę bez świateł. a nieprzeciętni to się wymigają lekami na alkoholu Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: a dlaczego 13.05.08, 21:40 zwykły sok jabłkowy ma alkohol. Piwo bezalkoholowe ma alkohol. Poza tym już wystarczy idiotyzmów. Więcej ludzi powoduje wypadki z powodu zmęczenia niż alkoholu, ale i za to się wezmą. Każdy samochód będzie miała nie tylko alkoholomierz sprzężony z rozrusznikiem ale i kamerę czytającą mimikę twarzy oraz skanującą oczy by sprawdzić czy nie jesteś zmęczony. A jak jesteś to ci wyłączy samochód. Ale mnie już wtedy tu nie będzie Odpowiedz Link
six_a Re: a dlaczego 13.05.08, 23:48 ok, niech sobie ma alkohol. a teraz pomyślmy, czy znamy przypadek upicia się sokiem jabłkowym tak? nie? nie mam więcej pytań. widocznie TEN alkohol nie jest problemem dla alkomatu. a dokąd zamierzasz się schować, bo w stanach podobno te sprzężone z alkomatem planują, proponuję jakiś zaciszny kraj z dużą ilością przestrzeni, nadpodażą kobiet i alkoholem z trawy chiny pasują? bo jak nie chiny, to już chyba tylko mars... Odpowiedz Link