lajton 06.01.09, 12:45 wychodzę rano z domu i mróz ścina mi pysk w domu wiatr chula czapki nie mam wszystko ch. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasitza Re: o żesz 06.01.09, 14:06 pszczolka, nie mow, ze masz blizniaki! lo matko z corkom! Odpowiedz Link
vandikia Re: o żesz 06.01.09, 19:45 się obudzila po ponad pol roku!!!! kasitza zolzo, pisze lepiej co u Ciebie wlasnie sobie ostatnio myslalam, ze kiedys to bylam na czasie, wiedzialam o co sie mamba z pytonem kloci i godzi, co u leny i jej psow, gdzie mmagi idzie z kotem, rachela wpadala z akcjami bialoruskimi, widok mędził na remonty, sixa zdawala relacje ze swiata aktualnego, a teraz posucha i sie zastanawiam czy aby wszyscy wymienieni żyją Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: o żesz 06.01.09, 21:40 nic dodac nic ujac Vandzia..nic dodac nic ujac. Odpowiedz Link
kasitza Re: o żesz 07.01.09, 09:33 a niech was! u mnie jeszcze nie ma dziecek, nie wiem kiedy beda. moze w tym roku? i w ogole nic sie nie zmienilo. maz ten sam, w pracy jak to w pracy (na nowy rok postanowilam nauczyc sie obijac, bo idzie oszalec tutaj jak sie wychodzi z inicjatywa), trzeba by sie po swietach odchudzic, bo zblizaja sie wieczory panienskie i wesela - jak co roku, poza tym baltyk czeka na mnie w lecie. No i przeszlam na druga strone w grudniu, czyli stalam sie trzydziestka. Ktoby pomyslal, ze ja, taka mloda przeciez kiedys bylam... Odpowiedz Link
aguszak Re: o żesz 06.01.09, 13:11 zalecenia: nie wychodzić z domu, jak nie ma potrzeby uszczelnić okna zakupić czapkę... na ch. też Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: o żesz 06.01.09, 13:44 ja nie mam rękawiczek. W chacie też masakra, drewno do kominka idzie jak świeże bułeczki Odpowiedz Link
marzenie_ciapatego Re: o żesz 06.01.09, 19:15 fakt, nawet u nas w tym cieplym kraju troche zimno... PS. To nie bluzganie wykonczy mnie psychicznie chiba? Odpowiedz Link
vandikia Re: o żesz 06.01.09, 19:46 ja dzis w zwiazku z temperaturą mialam wolne ale wieczorem tak mnie prze...eee.eeee, ze w ciagu 5 minut, no moze 10 od wejscia do domu mialam zrobionego grzańca z piwa, przypraw i miodu i wchłonelam jednym tchem Odpowiedz Link
glonik Re: o żesz 07.01.09, 15:37 Wczoraj: Jadę do drugiej pracy (ta sama firma). Zastaję bajzel, komputer nie dzieła, datownik się skończył, przychodzą ludzie - ja, jak idiotka nic nie wiem - gdzie co jest. Sprawdzić nie mogę, bo komputer. Informatyk przychodzi - nie wie dlaczego nie mam połączenia z serwerem. Fajnie. Robię za małpę. Usmiechniętą. Koniec pracy. Odpalam autko - dypa. A, do pracy autobus i jakieś 3 km po śliskim z kapcia. Umawiam się na dziś z kumplem, od którego odpalę i dojadę tu. Kuźwa, powietrze z koła zejszło. Podpompowałam i pojechałam. Wulkanizacja: sypniemy powietrzem, pani sprawdzi, czy to kapeć, czy tylko se zejszło. Śnieg piździ, wiatr gwiździ. Czapki nie umiem, no nie umiem nosić. Mam Kaptur. Zrywa ze łba. Włos zjeżony, makijaż rozmazany, w pracy zimno. Dypa, dypa, dypa. Odpowiedz Link
glonik Re: o żesz 09.01.09, 15:08 Nie. Pisałam z psiej budy. Ciepło, trochę capi psem, ale cieplutko. Od razu zboczeńców ;P uprzedzam, do ekscesów nie doszło. A, zapomniałam dopisać, że: okulay zaplute (jak karzeł reakcji), a z noca ciekło. To tyle na temat zimy. Dziś jest jakieś +2C i pada deszcz. Cudności... Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: o żesz 07.01.09, 22:04 W sumie to co ja mogę tu jeszcze dodać od siebie,wszystko zostało dopowiedziane... No może dla zamężnych dobra rada Bez obrączek chodźcie przez jakiś czas,no wiecie ; na mieście gadali,że język może przymarznąć do obrączek przy tak dużych mrozach Odpowiedz Link
vandikia Re: o żesz 07.01.09, 22:36 ja chodze bez obrączki od roku byla nawet ostatnio pogadanka przy okazji swiat na ten temat, wiec oswiadczylam zebranym, ze błyskotek nie lubię i nie noszę, bo mnie denerwuje, ze zawsze mi się pierscionki po max roku nudzily... tesciowa nie skomentowala, ale jej wzrok bezcenny Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: o żesz 07.01.09, 22:46 jedno krótkie wścibskie pytanie...a teściówa nosi :] Odpowiedz Link
raduch Re: o żesz 07.01.09, 23:03 Łechecheche. Nieważne czy nosi czy nie nosi. Ale na pewno z dumą. Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: o żesz 07.01.09, 23:37 no raduch jabym na twoim miejscu tak się nie śmiał,tak do końca nie wiemy po której stronie stoi teściowa a po której vanda,nie mówiąc już o nas A jeżeli to my znaleźliśmy się przez niechcący słowa wypowiedziane po środku międzypokoleniowego konfliktu...odłamki na nas polecą.... hm.... Vanda to jak jest teściowa da się lubić czy jednak coś na rzeczy jest... Ja powiem tak,nosiłem coś na wzór ale później cholernie paner puchli,a i nie było po jakimś czasie z kim się utożsamiać.... Już nie noszę złomu,założę od czasu do czasu i nieśmiertelnik jak w długą trasę jadę,ale to jest do wyjaśnienia,raz mi coś tam,coś tam uratował,no Odpowiedz Link
raduch Re: o żesz 08.01.09, 10:17 Morfik, uspokój się. To jest typowa gra z dwoma przeciwnikami. Czasem się jednoczysz z którymś, czasem obaj przeciw tobie. Odpowiedz Link