06.01.09, 12:45
wychodzę rano z domu i mróz ścina mi pysk
w domu wiatr chula
czapki nie mam
wszystko ch.
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia Re: o żesz 06.01.09, 12:57
      no. tez musze kupic czapke. siemanosmile
      • kasitza Re: o żesz 06.01.09, 14:06
        pszczolka, nie mow, ze masz blizniaki! lo matko z corkom!
        • vandikia Re: o żesz 06.01.09, 19:45
          się obudzila po ponad pol roku!!!!
          kasitza zolzo, pisze lepiej co u Ciebie
          wlasnie sobie ostatnio myslalam, ze kiedys to bylam na czasie,
          wiedzialam o co sie mamba z pytonem kloci i godzi, co u leny i jej
          psow, gdzie mmagi idzie z kotem, rachela wpadala z akcjami
          bialoruskimi, widok mędził na remonty, sixa zdawala relacje ze
          swiata aktualnego, a teraz posucha i sie zastanawiam czy aby wszyscy
          wymienieni żyją sad
          • pszczolaasia Re: o żesz 06.01.09, 21:40
            nic dodac nic ujac Vandzia..nic dodac nic ujac.
        • pszczolaasia Re: o żesz 06.01.09, 21:36
          nobig_grin syna i corkebig_grin
          • kasitza Re: o żesz 07.01.09, 09:33
            a niech was! u mnie jeszcze nie ma dziecek, nie wiem kiedy beda.
            moze w tym roku? i w ogole nic sie nie zmienilo. maz ten sam, w
            pracy jak to w pracy (na nowy rok postanowilam nauczyc sie obijac,
            bo idzie oszalec tutaj jak sie wychodzi z inicjatywa), trzeba by sie
            po swietach odchudzic, bo zblizaja sie wieczory panienskie i wesela -
            jak co roku, poza tym baltyk czeka na mnie w lecie. No i przeszlam
            na druga strone w grudniu, czyli stalam sie trzydziestka. Ktoby
            pomyslal, ze ja, taka mloda przeciez kiedys bylam...
            • vandikia Re: o żesz 07.01.09, 22:37
              no jak sie nie zmienilo
              stara dupa jestes big_grin big_grin wink
    • aguszak Re: o żesz 06.01.09, 13:11
      zalecenia:
      nie wychodzić z domu, jak nie ma potrzeby
      uszczelnić okna
      zakupić czapkę... na ch. też wink
    • 3.14-czy-klak Re: o żesz 06.01.09, 13:12
      nie cza się było ślinić to by nie zecioł
    • niedzwiedzica_sousie Re: o żesz 06.01.09, 13:44
      ja nie mam rękawiczek. W chacie też masakra, drewno do kominka idzie
      jak świeże bułeczki sad
    • marzenie_ciapatego Re: o żesz 06.01.09, 19:15
      fakt, nawet u nas w tym cieplym kraju troche zimno...
      PS. To nie bluzganie wykonczy mnie psychicznie chiba? sad
    • vandikia Re: o żesz 06.01.09, 19:46
      ja dzis w zwiazku z temperaturą mialam wolne tongue_out

      ale wieczorem tak mnie prze...eee.eeee, ze w ciagu 5 minut, no moze
      10 od wejscia do domu mialam zrobionego grzańca z piwa, przypraw i
      miodu i wchłonelam jednym tchem
    • glonik Re: o żesz 07.01.09, 15:37
      Wczoraj:
      Jadę do drugiej pracy (ta sama firma).
      Zastaję bajzel, komputer nie dzieła, datownik się skończył,
      przychodzą ludzie - ja, jak idiotka nic nie wiem - gdzie co jest.
      Sprawdzić nie mogę, bo komputer.
      Informatyk przychodzi - nie wie dlaczego nie mam połączenia z
      serwerem.
      Fajnie.
      Robię za małpę. Usmiechniętą.
      Koniec pracy.
      Odpalam autko - dypa.
      A, do pracy autobus i jakieś 3 km po śliskim z kapcia.
      Umawiam się na dziś z kumplem, od którego odpalę i dojadę tu.
      Kuźwa, powietrze z koła zejszło. Podpompowałam i pojechałam.
      Wulkanizacja: sypniemy powietrzem, pani sprawdzi, czy to kapeć, czy
      tylko se zejszło.
      Śnieg piździ, wiatr gwiździ.
      Czapki nie umiem, no nie umiem nosić. Mam Kaptur. Zrywa ze łba.
      Włos zjeżony, makijaż rozmazany, w pracy zimno.
      Dypa, dypa, dypa.

      • raduch Re: o żesz 07.01.09, 22:24
        Ożesz... Ale spod pierzyny tego nie pisałaś?
        • glonik Re: o żesz 09.01.09, 15:08
          Nie. Pisałam z psiej budy.
          Ciepło, trochę capi psem, ale cieplutko.
          Od razu zboczeńców ;P uprzedzam, do ekscesów nie doszło.
          A, zapomniałam dopisać, że: okulay zaplute (jak karzeł reakcji), a z
          noca ciekło.
          To tyle na temat zimy.
          Dziś jest jakieś +2C i pada deszcz.
          Cudności...
    • morfeusz_1 Re: o żesz 07.01.09, 22:04

      W sumie to co ja mogę tu jeszcze dodać od siebie,wszystko zostało
      dopowiedziane...

      No może dla zamężnych dobra rada

      Bez obrączek chodźcie przez jakiś czas,no wiecie ;
      na mieście gadali,że język może przymarznąć do obrączek przy tak
      dużych mrozach
      • vandikia Re: o żesz 07.01.09, 22:36
        ja chodze bez obrączki od roku tongue_out


        byla nawet ostatnio pogadanka przy okazji swiat na ten temat, wiec
        oswiadczylam zebranym, ze błyskotek nie lubię i nie noszę, bo mnie
        denerwuje, ze zawsze mi się pierscionki po max roku nudzily...
        tesciowa nie skomentowala, ale jej wzrok bezcenny big_grin
        • morfeusz_1 Re: o żesz 07.01.09, 22:46

          jedno krótkie wścibskie pytanie...a teściówa nosi :]
          • raduch Re: o żesz 07.01.09, 23:03
            Łechecheche. Nieważne czy nosi czy nie nosi.
            Ale na pewno z dumą.
            smile
            • morfeusz_1 Re: o żesz 07.01.09, 23:37

              no raduch jabym na twoim miejscu tak się nie śmiał,tak do końca nie
              wiemy po której stronie stoi teściowa a po której vanda,nie mówiąc
              już o nas

              A jeżeli to my znaleźliśmy się przez niechcący słowa wypowiedziane
              po środku międzypokoleniowego konfliktu...odłamki na nas polecą....
              hm....
              Vanda to jak jest teściowa da się lubić czy jednak coś na rzeczy
              jest...

              Ja powiem tak,nosiłem coś na wzór ale później cholernie paner
              puchli,a i nie było po jakimś czasie z kim się utożsamiać....

              Już nie noszę złomu,założę od czasu do czasu i nieśmiertelnik jak w
              długą trasę jadę,ale to jest do wyjaśnienia,raz mi coś tam,coś tam
              uratował,no
              • raduch Re: o żesz 08.01.09, 10:17
                Morfik, uspokój się. smile To jest typowa gra z dwoma przeciwnikami.
                Czasem się jednoczysz z którymś, czasem obaj przeciw tobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka