mayrah1
02.12.05, 11:13
Jestem semiwegetarianką od 7 lat...mięsa nie znosiłam od dziecka.Los sprawił,
że mam grupę krwi "O" czyli mięsozerną-pierwotną i organizm często domaga się
czegoś(?) czego ja mu nie dostarczam nawet suplementami. Czuję się bardzo
dobrze tylko wszystko mi powolutku "nawala", wyniki badań też mam super, ale
ciągle na coś choruję...odporność mam beznadziejną...wpadam w taki nurt
zarzywania specyfików zwiększających odporność...trochę się boję, bo mimo iż
swoją dietę mam bogatą w białko czegos mi tu jednak brakuje...tylko z kim o
tym pogadac? Lekarz rodzinny myśli ,że wegetarianizm to chwilowy kaprys...a mi
to " nie przejdzie"......
Nie jestem maniakiem diet i strach mnei przeszywa kiedy an pewne moje
dolegliwości musze jeść galaretki robione na szpiku wołowym lub
wieprzowym..jak sie od tego uratować???
Czy ktoś kto jest specjalistą w temacie może się do mnie odezwać???
Pozdrawiam i dzięki
mayrah@o2.pl