Dodaj do ulubionych

A dzisiaj na obiadek...

20.12.05, 10:17

Krokiety z kapusta i grzybami...
Zaczyna się robić (w kwestii smaków i zapachów) przedświątecznie...
A do krokietów bardzo nieortodoksyjny sos pomidorowy własnej produkcji
Obserwuj wątek
    • diablica.26 Re: A dzisiaj na obiadek... 20.12.05, 17:01
      Możesz dać przepis na ten sos? :)
      • cyberski Re: A dzisiaj na obiadek... 20.12.05, 21:45
        diablica.26 napisała:

        > Możesz dać przepis na ten sos? :)

        A mogę tylko wiesz... u mnie przepisy to są tak na oko, bo nie cierpię robić czegoś pod przepis...
        A więc tak...
        na olej lub oliwę wrzucam cebulkę, czosnek i zioła (prowansalskie, albo samo oregano, albo samą bazylię) chwilkę podsmażam i traktuję wszystko albo koncentratem pomidorowym, albo pzecierem pomidorowym (zaleznie od tego jaka pora roku i jak mi się chce)... na koniec solę, pieprzę (pieprzem ziołowym) i jak mam napad to dodaję mleka lub smietany...
        Ot i cały przepis...
        • diablica.26 Re: A dzisiaj na obiadek... 21.12.05, 09:29
          Dzięki :)))
          Właśnie dzisiaj robię spaghetti i bardzo mi się przyda
    • ola787 ola787 20.12.05, 20:43
      dzis sie totalnie nie popisze. Bylam ostatni dzien w tym roku w pracy i \przed
      urlopem mialam straszny zawal.Dlatego z nerwow bolal mnie zoladek, po powrocie
      z pracy bylam tak zrypana,ze usiadlam w pokoju na podlodze, zrobilam sobie earl-
      grey'a-moja ukochana herbatke. Nastepnie zjadlam bajgla z sezamem,
      posmarowanego RAMA, moczylam go bezwstydnie w tej herbacie.Az bylo w niej pelno
      oczek:>>okropna jestem:>i to byl moj obiad,ale dobrze zrobilam bo mnie nie
      boli.Jutro zrobie zupke buraczkowa.przed swietami zawsze oszczedzam zoladek:>a
      Wy?
      • kasiasz5 Re: ola787 20.12.05, 22:42
        nie jestem wege,ale produkty pochodzenia zwierzęcego jem bardzo rzadko.Bez
        ideologii.Po prostu,kwestia smaku.Ja dziś na obiadek i na kolację jadłam swoją
        ukochaną potrawę:ryż brązowy podsmażany z warzywami.Pycha.Pozdrawiam iWesołych
        Świąt
    • ola787 obiadek-kotlet ryzowo-jajeczny 21.12.05, 10:14
      znam cos latwego.Ryz ugotowany-moze byc spokojnie sprzed dwoch dni nawet, jak
      komus zostanie+jajko surowe+jjko na twardo+cebula zeszklona na patelni+natka
      pietruszki+sol. Ryz mieszamy z zeszklona cebula, utartym lub drobno pokrojonym
      jajkiem na twardo+jajko surowe+natka+sol. Formuje sie kotlety i smazy lub
      piecze lub gotuje na parze-zalezy,jaki kto ma zoladek i upodobania smakowe.Ja
      do tego kotleta podaje salate zielona z oliwa lub sosem vinegret. ale mam dzis
      buraczkowa
      • kasiasz5 Re: obiadek-kotlet ryzowo-jajeczny 21.12.05, 14:36
        ja dziś polecam pyszne sznycelki z jajek.Jajka na twardo(4-6 szt)szklanka
        otrębów 2 cebule,łyżeczka posiekanego selera,surowe jajko,natka,koperek,tarta
        bułka,sól i pieprz.Oliwa do smażenia.Można oczywiście w różnych wariantach
        przygotowywać to danie.Jest naprawdę smaczne i niepracochłonne.Moja mięsożerna
        rodzina bardzo je polubiła
        • miska_malcova Re: obiadek-kotlet ryzowo-jajeczny 21.12.05, 14:53
          dzis na obiadek pyszna zupa jarzynowa (ziemniaki, marchew, seler, pietruszka,
          kapusta, pomidor) + natka pietruszki + moja własna Vegeta :-)
          • ola787 dobre masz:> 21.12.05, 15:49
            • miska_malcova Re: dobre masz:> 21.12.05, 16:33
              acha :-) sama ugotowałam :-)
            • nanai11 Re: dobre masz:> 21.12.05, 17:10
              Ale macie czasu na gotowanie...
              • miska_malcova Re: dobre masz:> 21.12.05, 22:02
                staramy sie mieć czas na gotowanie :-)
                • cyberski Re: dobre masz:> 22.12.05, 00:14
                  Nie móc znaleźć czasu na przyjemności?! No ja tak bym nie potrafił :)))
                  • miska_malcova Re: dobre masz:> 22.12.05, 06:39
                    uwielbiam gotować :-)))) to jedno z moich hobby :-)
                    • ola787 ja tez 22.12.05, 09:23
                      ja tez lubie popichcic, ale powiem szczerze,ze najbardziej lubie jak ktos mi
                      cos ugotuje i podstawi pod nos...jak czasem sie napracuje nad czyms, to pozniej
                      mi sie odechcioewa i musze, zanim zjem, odpoczac troszke...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka