Dodaj do ulubionych

ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE

IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 11:08
cześć,jestem tutaj nowa ale chętnie będę częściej do Was zaglądała.
Bardzo Lubię jeść nowe potrawy. Może podzielicie sie swoimi przysmakami? Nie jestem wegetarianką, czasami mam okresy że nie jadam mięsa, jem to na co właśnie mam ochote, czego potrzebuje mój organizm. Bardzo podoba mi się Wasze podejście do żywych stworzeń. Nie wiem może z czasem stanę się bardzej świadoma i współczująca. Lubię obserwować zwierzęta, ich zachowania, charakterki:).
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ali Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE IP: *.pestar.com.pl / 192.168.3.* 19.03.03, 18:49
      popatrz dziecinko na bydełko Arkadiusa na wybiegu, dlaczego nie zamkną go za
      znęcanie sie nad najbardziej wrażliwymi istotami-kobietami
      • marchewunia Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 19.03.03, 19:26
        Oj Ty ali to byś zamknął kobiety w kuchni, przecież ich na siłę tam nie ciągną
        no nie? Chcą pracować to pracują, a co do przysmaków to oczywiście moja
        kochana soczewica z pieczarkami, już podaję:

        Soczewica z pieczarkami i selerem naciowym
        Składniki:
        soczewica
        ew. czosnek i cytryna
        pieczarki
        cebula
        seler naciowy
        olej
        ew. pomidory bez skorki (nmoga byc z puszki)
        sól
        Przepis:
        soczewice ugotowac w osolonej wodzie, ew. z dodatkiem czosnku, ok. 10 min.
        przed koncem gotowania mozna wrzucic cwiartke obranej ze skorki cytryny.

        pieczarki obrac i pokroic w plasterki, cebule posiekac, udusic razem na oleju.
        kiedy juz pieczarki beda gotowe wrzucic do nich soczewice oraz pokrojonego w
        plasterki selera naciowego. mozna ew. dodac troche obranych i pokrojonych w
        kostke pomidorow. jesi trzeba, dosolic do smaku. poddusic krotko, zeby seler
        nie stracil chrupkosci.

        Proponuję nie patrzeć na wyraz ewentualnie, gdyż lepiej smakuje z wszystkimi
        podanymi składnikami.
        POzdrawiam i powodzenia w poznawaniu wege kuchni

        Kaszka zwana Marczefką

        • Gość: Diana Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE IP: 213.25.91.* 20.03.03, 11:02
          Najprostsza, letnio-jesienna potrawa: z cukinii, albo z kabaczka.
          Siekam kabaczka (jeśli skórka nie jest twarda, to ją zostawiam). Wrzucam do
          dużego garnka wraz z pokrojonymi ziemniakami. Dodaję pomidory, pokrojoną
          paprykę, pory, można też wcześniej dodać pokrojoną marchew. Proporcje ustalam
          na oko.
          Przyprawy do smaku : NIE STOSUJĘ PRZYPRAW z DODATKIEM GLUTAMINIANU SODU
          (straszna trucizna). Stosuję sól kamienną (ma więcej minerałów niż sól warzona,
          jest więc zdrowsza), pieprz, czasem papryka zmielona. Omijam gotowe przyprawy w
          torebkach lub w butelkach ze względu właśnie na glutaminian i inne świństwa.
          Potrawy kabaczkowej można zjeść cały garnek a i tak się nie utyje, a nawet
          schudnie. Oczywiście dodaję trochę masła albo śmietany, czasem oliwy z oliwek.
          Jak jest duży upał i nie chce mi się obierać ziemniaków, to jem bez
          ziemniaków i też jest smaczne i pożywne. Taka potrawa "Leń"

          Pozdrawiam i życzę smacznego
        • Gość: ali Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE IP: *.pestar.com.pl / 192.168.3.* 21.03.03, 20:16
          oj Marchewunia...ja już przestałem się w to bawić, biorę sobie kawałek boczku
          i 6 żółtek na patelnię , poijam śmietaną i nie zaglądam do kuchni przez 12
          godzin. i policz ile to kosztuje, a ile Twoje deliberacje??????????
          • marchewunia Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 22.03.03, 14:11
            Wiesz niektórzy wolą jeść bardziej przyzwoicie i zdrowo.
            To jak jesz (nie mówię co jesz tylko jak, jakby ktoś to źle odebrał) jest
            wyznacznikiem Twojej osoby. Dla mnie jedzenie jest bardzo ważne, nie jest
            celem mojego życia, ale szanuję je jak wszystko i chcę żeby było czymś ważnym.

            Marczefka
          • kociamama Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 24.01.04, 18:46
            Gość portalu: ali napisał(a):

            > oj Marchewunia...ja już przestałem się w to bawić, biorę sobie kawałek
            boczku
            > i 6 żółtek na patelnię , poijam śmietaną i nie zaglądam do kuchni przez 12
            > godzin. i policz ile to kosztuje, a ile Twoje deliberacje??????????

            O ile wiem, wszyscy dietetycy (nie tylko ci wege) odradzaja jedzenie tylko raz
            dziennie. To bardzo niezdrowe, a i obzeranie sie raz a do syta prowadzi do
            nadwagi i problemow z zoladkiem. Lepiej jesc mniej a czesto - 4-5
            niskokalorycznych posilkow dziennie.

            co do ceny: 6x45 gr = 2,7zl
            kawalek boczku, nie wiem ile kosztuje, kolo 1zl
            smietana kosztuje 2zl (min)
            razem: 5.7zl

            soczewica - szklanka - 1zl
            4 pieczarki - 1zl
            (max)
            pomidor- 1 zl (zima, jak sa bardzo drogie)
            oliwa do smazenia - 50 gr
            cebula- 12 gr
            seler naciowy, nie wiem ile - ok 1zl
            razem: 4.65zl

            Czyli warzywa sa tansze (i zdrowsze)

            POzdrawiam,
            Kociamama.
    • balbinia Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 24.01.04, 18:12
      hooopla :-))
      • Gość: ali Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 19:00
        obiadokolacja:
        kotlet z karkówki o,200 x 7,40=1,48
        ziemniaki 0,100x0,50=0,05
        surówka 0,100x4,00=0,40
        tłuszcz 0,100x5,00=0,50
        jajko 1/2 - 0,20
        razem 2,63
        • kociamama Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 25.01.04, 11:41
          najwiecej kosztuje mieso wg twoich wlasnych wyliczen

          Pozdrawiam,
          Kociamama.
          • ali55 Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 25.01.04, 13:31
            kociamama napisała:

            > najwiecej kosztuje mieso wg twoich wlasnych wyliczen
            >
            > Pozdrawiam,
            > Kociamama.
            tylko ja muszę jeść 2 razy dziennie a Ty 5
            co się lepiej opłaca?
            pozdrowienia Ali
            • kociamama Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 25.01.04, 13:52
              Jezeli zjem to co opisala marchewunia na raz, to tez wystarcza pol dnia czy
              dluzej. Jak nie mam czasu to tez jem tylko 2 razy dziennie, wiec warzywa
              oplacaja sie bardziej.

              Jak mam wiecej czasu wolnego - to jem 5 mniejszych posilkow, dzielac po prostu
              danie na mniejsze porcje.

              Pozdrawiam,
              Kociamama.
              • Gość: misiu Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE IP: *.chello.pl 25.01.04, 14:37
                Czy Ty żywisz się samymi kartoflami i kiszoną kapustą? Orientujesz się może,
                ile teraz kosztują warzywa? Oto przykładowe ceny z hipermarketu:
                pomidory - 6zł/kg (niejadalne - zupełnie bez smaku)
                papryka - 15zł/kg
                ogórki - 10zł/kg
                kalafior - 8zł/szt
                bakłażan - 15zł/kg
                cukinia - 11zł/kg

                W miarę tanio można mieć tylko kartofle, cebulę, kapustę i marchew. Jeśli ktoś
                na tym poprzestaje, szczerze współczuję.
                • Gość: GURU WEGE ŻĄDZI IP: 216.127.82.* 25.01.04, 17:05
                  Ej misio ty sie nie znasz nie pyskuj mi tu. Mamy wlasne uprawy roslinne na
                  parapetach i tylko tym sie zywimy. Poza tym jestesmy przeciez na drodze do
                  wyzszego stanu swiadomosci NIEJEDZENIA, ja tam jem zabek czosnku dziennie i pol
                  kartofla! No i co moze taniej sie najesz?

                  SUPERGURU brumbak jeszcze niestety nie osiagnal tego stanu i wcina 2 wiadra
                  kartofli dziennie ale tylko te z parapetowych upraw. Jak bys byl wege to bys
                  tez potrafil sie delektowac, taka zwykla pyra. Subtelne roznice w zawartosci
                  mikroelementow w bulwach tworza tak szeroki wachlarz doznac dla kubkow
                  smakowych, ze nam to wystarcza. Ty nie czujesz tych roznic o biedny, wyrzuc
                  miesa z menu to doznasz objawienia.

                  Tak ze zawsze to my bedziemy gora! Bo tylko my mamy we wszystkim racje. Nigdy
                  sie nie mylimy! Jestesmy wybrancami! Nawrocimy wszystkich!
                  • Gość: roland_x Re: WEGE ŻĄDZI IP: *.chello.pl 28.08.04, 14:44
                    dzięki, naprawdę znakomite poczucie humoru i dystans do rzeczywistości (jeśli
                    to nie to samo)
                    wrócił mi dobry nastrój!
                    pozdrawiam
                • kociamama Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 25.01.04, 17:58
                  drogi misiu,
                  nie zywie sie tylko kartoflami i cebula, choc maglabym w sumie, bo kartfole to
                  moje ulubione warzywa. Mozna robic frytki, placki kartoflane, puree z bazylia,
                  oliwka i orzeszkami i feta, kartofle talarki z patelni z ziołami, mniam,
                  mniam. I ruskie pierogi, i pyzy, i kopytka. Oj, slina mi leci.

                  NO ale wracajac do cen.
                  przeciez do obiadu zuzywa sie jednego/dwa pomidory, czy pół papryki, a nie
                  kilo.
                  POza tym pomidory mozna w supermarkecie nabyc i za 4 zl.

                  Inne ceny warzyw - fasola (czerwona, biala rozne rodzaje)- 3 zl - 4zl/ kg
                  soczewica, i inne straczkowe podobnie.
                  ryz - 3,60 za 10 torebek
                  kasza gryczana - podobnie

                  Papryka w supermarkecie - 5 zl/kg
                  por - 80 gr za sztuke (z jednego pora i 4 kartofli masz 2 litry pozywnej zupy)
                  buraki - 2zl/kg
                  szpinak - 2 zl/opakowanie

                  te warzywa wlasnie jem, a marchwii nie znosze.

                  Pozdrawiam,
                  Kociamama.
                  • Gość: misiu Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE IP: *.chello.pl 25.01.04, 18:36
                    Pokaż mi ten supermarket, gdzie papryka kosztuje 5zł/kg, bo byłem właśnie w
                    dwóch i podałem aktualną cenę.
                    Można, oczywiście, żywić się głownie ziemniakami w stu postaciach i gotować
                    sobie zupki z porem. Tak się składa, że mój światopogląd pozwala mi na jedzenie
                    zarówno potraw z produktów roślinnych, jak i zwierzęcych, więc mam jakieś
                    porównanie. Mając do wyboru fasolę lub zraziki cielęce zawijane z cebulką,
                    zgadnij, co wybieram?

                    • kociamama Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 26.01.04, 09:10
                      papryka za 5zl (chyba nawet niecale) w Geant - Gdynia. (tylko czerwona,
                      zielona i zolta po 14zl)

                      pomidory 4.99 - tesco Gdynia (promocja)

                      A ile kosztuje mieso?

                      Wiem, ze najtansze tez w geancie - 5zl/kg w geant - mielone (z cyklu pies
                      zmielony z buda, promocyjnie)

                      Co do smaku, to dyskutowac sie nie da. Mnie np. mdli na mysl o zrazikach
                      (jadlam w koncu mieso przez 15 lat mojego zycia, a za zrazikami niegdy nie
                      przepadalam, poza tym moge sie wypowiadac, bo mam porownanie, gdyz nie jestem
                      wege od urodzenia), a slinka mi leci na mysl o fasolce.

                      Jak juz mowilam, o smaku sie nie dyskutuje, bo kazdy ma swoj, i nie ma jednego
                      obiektywnie dobrego dania. Mozna natomiast dyskutowac nad aspektem zdrowotnym
                      i etycznym spozywanych produktow. Jezeli mozna jesc zdrowo i smacznie, a przy
                      to nie krzywdzic, to wybieram pcje wege, ponad niezdrowo, tlusto i
                      przyczyniajac sie do cierpien inncyh stworzen.

                      POzdrawiam,
                      Kociamama.
                      • Gość: misiu Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE IP: *.chello.pl 26.01.04, 12:05
                        kociamama napisała:

                        > papryka za 5zl (chyba nawet niecale) w Geant - Gdynia. (tylko czerwona,
                        > zielona i zolta po 14zl)

                        To która jest po 5zł - niebieska?

                        > Jak juz mowilam, o smaku sie nie dyskutuje, bo kazdy ma swoj, i nie ma
                        jednego
                        > obiektywnie dobrego dania. Mozna natomiast dyskutowac nad aspektem zdrowotnym
                        > i etycznym spozywanych produktow. Jezeli mozna jesc zdrowo i smacznie, a przy
                        > to nie krzywdzic, to wybieram pcje wege, ponad niezdrowo, tlusto i
                        > przyczyniajac sie do cierpien inncyh stworzen.

                        Widzisz więc, że nie chodzi tu wcale o koszty. Można być wegetarianinem lub
                        mięsożercą i w każdym z tych przypadków da się jeść tanio albo drogo. Zdrowo
                        lub niezdrowo. Smak, jak już ustaliliśmy, to kwestia smaku właśnie.
                        Pozostaje sprawa krzywdy. Ja przyjmuję do wiadomości fakt, że żyjąc (nie tylko
                        o jedzenie tu bowiem chodzi) przyczyniam się tak czy owak do śmierci różnych
                        stworzeń i godzę się na to. W przeciwnym przypadku musiałbym przestać żyć, a
                        swoje zycie cenię bardziej niż owych stworzeń, które dla mnie umierają. Ty zaś
                        próbujesz oszukiwać się, że Twoje życie z takimi kosztami się nie wiąże, boś
                        ograniczyła swój wpływ na środowisko w takim stopniu, który akurat nie niesie
                        ze sobą żadnej uciążliwości dla Ciebie, skoro sama piszesz, że mięsa nie
                        znosisz. To mniej więcej tak jak ów zagłobowski wilk, który ślubował żadnej
                        owieczki do końca życia nie zjeść, kiedy mu ze starości ostatni ząb wypadł.
                        • kociamama Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 26.01.04, 13:06
                          Gość portalu: misiu napisał(a):

                          > kociamama napisała:
                          >
                          > > papryka za 5zl (chyba nawet niecale) w Geant - Gdynia. (tylko czerwona,
                          > > zielona i zolta po 14zl)
                          >
                          > To która jest po 5zł - niebieska?

                          Akurat ta po 5zl, czerwona, bardzo ladna i swieza, p prsotu zwykly dumping w
                          markecie...
                          > .
                          >
                          > Widzisz więc, że nie chodzi tu wcale o koszty. Można być wegetarianinem lub
                          > mięsożercą i w każdym z tych przypadków da się jeść tanio albo drogo. Zdrowo
                          > lub niezdrowo. Smak, jak już ustaliliśmy, to kwestia smaku właśnie.
                          > Pozostaje sprawa krzywdy. Ja przyjmuję do wiadomości fakt, że żyjąc (nie
                          tylko
                          > o jedzenie tu bowiem chodzi) przyczyniam się tak czy owak do śmierci różnych
                          > stworzeń i godzę się na to. W przeciwnym przypadku musiałbym przestać żyć, a
                          > swoje zycie cenię bardziej niż owych stworzeń, które dla mnie umierają. Ty
                          zaś
                          > próbujesz oszukiwać się, że Twoje życie z takimi kosztami się nie wiąże, boś
                          > ograniczyła swój wpływ na środowisko w takim stopniu, który akurat nie
                          niesie
                          > ze sobą żadnej uciążliwości dla Ciebie, skoro sama piszesz, że mięsa nie
                          > znosisz. To mniej więcej tak jak ów zagłobowski wilk, który ślubował żadnej
                          > owieczki do końca życia nie zjeść, kiedy mu ze starości ostatni ząb wypadł.


                          Nie do konca, lubilam pewne potrawy miesne (rozne rodzaje pieczonego) i bardzo
                          lubilam ryby. poczatkowo bylo to dla mnie jakims tam wyrzeczeniem, ale po
                          kilku miesiacach organizm sie przestawia i reaguje nawet na zapachy potraw
                          miesnych z obrzydzeniem.


                          Co do aspektu moralnego, juz bylo tu wiele watkow na ten temat, wiec nie wiem
                          czy jest sens w to wnikac. Kazdy ma swoje sumienie i ono mu dyktuje jak nalezy
                          postepowac. Twoje sumienie jest gluche na cierpienie innych stworzen (nie
                          chodzi tu wylacznie o smierc, ale warunki hodowli itd), moje nie jest. zdaje
                          sobie sprawe, ze ja sama nie zmienie przemyslu miesnego, ale maly kroczek
                          lepszy niz zaden.

                          Pozdrawiam,
                          Kociamama.
                          • Gość: misiu Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE IP: *.chello.pl 26.01.04, 18:07
                            kociamama napisała:

                            > > > papryka za 5zl (chyba nawet niecale) w Geant - Gdynia. (tylko czerwon
                            > a,
                            > > > zielona i zolta po 14zl)
                            > >
                            > > To która jest po 5zł - niebieska?
                            >
                            > Akurat ta po 5zl, czerwona, bardzo ladna i swieza, p prsotu zwykly dumping w
                            > markecie...

                            Aha. W takim razie źle Cię zrozumiałem. Odczytałem to w taki sposób, że papryka
                            jest ogólnie po 5 zł, a tylko czerwona, zielona i żółta po 14zł. :)
                            Tak, czy inaczej, dodając cenę biletu do Gdyni, wychodzi za drogo.

                            > Nie do konca, lubilam pewne potrawy miesne (rozne rodzaje pieczonego) i
                            bardzo
                            > lubilam ryby. poczatkowo bylo to dla mnie jakims tam wyrzeczeniem, ale po
                            > kilku miesiacach organizm sie przestawia i reaguje nawet na zapachy potraw
                            > miesnych z obrzydzeniem.

                            Sądzę, że to bardziej kwestia nastawienia psychicznego niż obiektywnej reakcji
                            organizmu. Szkoda, że nie ma dostępnych doświadczeń np. byłych więźniów obozów
                            koncentracyjnych, którzy mieli za sobą znacznie dłuższy okres mięsnej
                            abstynencji. Gdyby licznie sygnalizowali zjawisko "mięsowstrętu", wtedy
                            ewentualnie można by przyjąć, że jest coś na rzeczy.

                            > Co do aspektu moralnego, juz bylo tu wiele watkow na ten temat, wiec nie wiem
                            > czy jest sens w to wnikac. Kazdy ma swoje sumienie i ono mu dyktuje jak
                            nalezy
                            > postepowac. Twoje sumienie jest gluche na cierpienie innych stworzen (nie
                            > chodzi tu wylacznie o smierc, ale warunki hodowli itd), moje nie jest. zdaje
                            > sobie sprawe, ze ja sama nie zmienie przemyslu miesnego, ale maly kroczek
                            > lepszy niz zaden.

                            Skoro wszystko jest kwestią osobistego sumienia, to nie bardzo rozumiem,
                            dlaczego usiłujesz oceniać moje. W takiej sytuacji nie możesz się chyba dziwić,
                            że podobnie i ja ocenię Twoje. Otóż jest ono głuche na cierpienia znacznie
                            większej liczby stworzeń niż te, które ja zjadam. Przypuszczam, że korzystasz z
                            pralki, lodówki, telewizora, komputera (to na pewno). Chodzisz zapewne w butach
                            z tworzyw sztucznych itd. To wszystko wytwory przemysłu, które kosztowały życie
                            niezliczonych istnień zwierzęcych. Starasz się tego nie zauważać i
                            usprawiedliwiasz się we własnym sumieniu, że robiąc mały kroczek, jesteś i tak
                            lepsza od tych, którzy go nie zrobili. Ja, dla odmiany, przynajmniej nie jestem
                            zakłamany i nie oszukuję się, że kupując skórzane buty przyczyniłem się, co
                            prawda, do śmierci jednej krowy, ale ocaliłem za to dziesięć motylków - ofiar
                            fabryki sztucznej skóry.
                            Albo mamy prawo zabić zwierzę dla własnych potrzeb, albo nie mamy. Jeśli tak,
                            to nie ma znaczenia, czy czynimy to zabijając dla pożywienia, tępiąc domowe
                            szkodniki, czy poświecając przy produkcji przemysłowej. Jeżeli nie, musimy
                            zrezygnować z KAŻDEJ działalności, przyczyniającej się do śmierci zwierząt, od
                            wytwarzania energii elektrycznej poczynając.
                            Licytowanie się, kto ma więcej zwierząt na sumieniu, jest pozbawione sensu, bo
                            nie jesteśmy nawet w stanie tego zliczyć.
                • kociamama nie współczuj Misiu 25.01.04, 18:03
                  NIe współczuj Misiu,
                  kazdy je co lubi.
                  Z mojej perspektywy spozywanie trupów jest godne współczucia. Cuchnie to to,
                  ocieka tłuszczem, obrzydliwie smakuje, potem długo gnije w układzie
                  pokarmowym, odbija sie i jeszcze sie za to słono płaci.

                  pozdrawiam,
                  Kociamama.
                  • Gość: misiu Rozmowa z głuchym o Sonacie Księżycowej IP: *.chello.pl 25.01.04, 18:44
                    Nie odwiedzam prosektoriów ani nie rozkopuję grobów i trupów nie jadam. Kupuję
                    natomiast świeżutkie mięsko. Kiedy przyrządziłem schab duszony z grzybami,
                    wszystkim ślinka ciekła. Pachnące, mięciutkie, poezja smaku. W końcu stać mnie
                    na to, to co sobie będę żałował. Jak Cię nie stać, to może Ci pożyczyć?
                    • Gość: Boza krowka Misiu, specjalisto od wszystkiego IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.04, 19:21
                      Bardzo prosze o odpowiedz, dlaczego zabierasz glos w watku latwe hiy
                      wegetarianskie? Sam przynajezs sie do sympatii do schabowego z grzybami (nie
                      oceniam Twoich upodoban), ale jak sie ma Twoj przysmak do pytania o latwy hit
                      wegetarianski?
                      Rozumiem, ze to forum publ. i ze chcesz nas ostrzec przed skutkami diety wege i
                      filozofii wege. Rozumiem czyjs upor, w koncu jestem tolerancyjna, ale po co
                      zabierasz glos w kwestii latwego hitu wegetarianskiego, skoro jak widac i jak
                      wszyscy wiemy, w tej sprawie nie mozesz nic sensownego powiedziec??
                      pozdrawiam serdecznie
                      b. krowka
                      • Gość: misiu Re: Misiu, specjalisto od wszystkiego IP: *.chello.pl 25.01.04, 21:18
                        Czy mi się wydawało, czy coś zapiszczało gdzieś przy ziemi? Jakby z gatunku
                        bożych krówek, ale bez lupy nic nie widać. Żebym tylko nie nadepnął, bo
                        zmarnuje się cały promil potencjału intelektualnego forum, a to przecież towar
                        deficytowy.
                        • Gość: boza krowka brak sensownej odpowiedzi Misia IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.04, 22:53
                          jest odpowiedzia sama w sobie. Tyle ze demaskujaca.
                          dzieki, Misiu milutki
        • kraxa Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 24.08.04, 09:31
          Gość portalu: ali napisał(a):

          > obiadokolacja:
          > kotlet z karkówki o,200 x 7,40=1,48
          > ziemniaki 0,100x0,50=0,05
          > surówka 0,100x4,00=0,40
          > tłuszcz 0,100x5,00=0,50
          > jajko 1/2 - 0,20

          a może wsuwaj żarcie dla psów, duzo tłusto i jeszcze taniej. Zawsze tez można
          zapisac się w kolejkę pod ubojnią, po co mają mielic oczy do mortadeli, skoro
          Ty z apaetytem sie po nich obliżesz, obleśnośc
          > razem 2,63
    • ampolion Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 24.01.04, 19:49
      Nie podlizuj się, i tak ci dowalą. Oni są straszliwie łagodni, prawdziwe
      pootomstwo Gandhiego.
    • Gość: boza krowka krowkowe hity IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.04, 19:26
      Moj hit to pare zabkow czosnku, lekko podduszonych na oliwie (na malym ogniu,
      czosnek nie moze zbrazowiec, bo jest gorzki), a potem albo pomidory (koncentrat
      albo swieze, lekko obgotowane we wrzatku i obrane ze skorki i zmiksowane, ale o
      latem)i do tego co masz pod reka - warzywa, wrzucane w zaleznosci od tego, ile
      czasu potrzebuja. Doprawione bazylia, oregano, sola i pieprzem. Mozna zaczac od
      sosu-bazy z cebula i papryka (piec minut na malym ogniu), a potem reszta wg
      uznania i zasobow. Do tego makaron, ryz.
      Pycha i wiele kombinacji zapewnionych.
      pozdrawiam
      • splenda Re: krowkowe hity i tej wscieklej kotki tez 25.01.04, 23:27
        Najpier o kotce: 'jedzenie trupow'. Czy ty babo masz naprawde nierownon gorze?
        Mnie to nie przeszkadza ale jestes nielogiczna (haahahaha, tez mi sie
        zachcialo) i moze nam napiszesz jak rodzilas zywego trupa c trupem bedzie albo
        w kazdej chwili albo za pare lat. Ty tez bedziesz trupem, rozumiesz co ty
        palnelac? Sa rozne slowa i nie zauwazylem zeby ktos pisal ze makaron to stara i
        spesniala mieszanka jakichs bezwarosciowych przemialow z woda z brudnego weza
        gumowego!!!!!!!!!!! Ty, ja ci moge takie historie o ryzy napisac ze nie
        podejdziesz do polki z ryzem. Bo widzisz, corko, maka po zmieleniu i jak nie
        jest naychmiast zuzyta to jest praktycznie smiec no ale klei sie wiec mozna
        sobie zakitowac co tam potrzeba w danej chwili a przy okazji rowniez i psa
        jarosza. Lub kotke.

        Jezeli chodzi o kartofle to jest to dosyc paskudnu rodzaj produktu zywieniowego
        i dziwi mnie ze wy madrzy i piekni wegetarianie nie wiecie o tym. Ryz... ryz
        tez ma problemy. Bo bialy jest bezwarotsciowy a ciemny... to zalezy jak dlugo
        byl przechowywany. Bardzo szybko rozkladaja sie olejki w ryzu czyniac go
        bezwartosciowym.

        Zauwazylem tez ze spedzacie duzo czsu na jakies przyprawianie jedzenia. A to
        zabek czosnku, a tu przypalona cebulka. Ludzie, czy wy potem mozecie sie domyc
        zeby nie smierdziec jak rumun? A po co te fajne przyprawy? Zeby zmienic
        wspanialy smak i zapach ZIEMNIAKA? Czy tez moze madry organizm burzy sie i
        KARTOFLI juz wiecej nie chce. Wtedy trzeba mu dac kopa zabkiem czosnku.

        Zycze powodzenia w przekrecaniu kotki ogonem.

        Bylem u wegetarian na obiedzie. Ludzie, to jest czyste wariactwo. Pieprzyli
        kartofle jakas mikstura z soi przez 3 godziny , wyszlo badziewie i kazali sie
        chwalic. A dawniej facet byl taki normalny. Teraz ta wegetrianska zdzira
        przekrecila jego, psa i dziecko. Dziecko dostaje p..ca w szkole, piec gryzie
        krzesla i wylaza mu klaki jak z bacowskiego korzucha, koty drapia stoly. Zoo
        wegetarianskie.
        • kociamama Re: krowkowe hity i tej wscieklej kotki tez 26.01.04, 09:27
          HIstorii makabrycznych mozna opowiedziec jeszcze wiecej na temat miesa, niz na
          temat ryzu.

          Kurczaki na hromonach mieszkajace w ciasnych klatkach metr na metr po 20 w
          jednej jedzace wlasne gowna, zwierzeta karmione pasza z antybiotykami, krowy
          kanibalki - BSE, swinie z pryszczyca itd. Co tu dodac, przegadany temat.

          Co do przypraw, to ty pewnie jesz surowe mieso bez doprawiania.
          A co ty tak ziejesz nienawiscia? Za duzo hormonu agresji w spozytym miesku,
          chyba.

          Co do obiadów, to przed wegetarainizmem, bywalam na paskudnych obiadach u
          roznych miesozercow, az na wymioty sie zbieralo.

          Co do trupów, to skoro dla ciebie nie ma roznicy miedzy zywym stworzeniem i
          trupem, to pewnie dlatego, ze zadna babka cie nie chce i do nekfrofilii sie
          musisz uciekac by zaspokoic swoje agresywne zadze, stad głupi nawyk
          traktowania zywych i trupow tak samo.

          Pozdrawiam,
          Kociamama.
        • brumbak [...] 12.12.05, 18:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • neeki ??? 25.01.04, 23:21
      czemu tyle osob opowiada, ze wegetarianskie jedzenie jest drogie ? przeciez
      jest odwrotnie, szczegolnie jak sie je warzywa i owoce sezonowe. odkad moja
      rodzina jest wegetarianska wydatki spadly.
      drogi misiu jak Ci sie wydaje ze za grosze kupujesz swieze i zdrowe mieso to
      Cie musze rozczarowac. w paroweczkach to juz prawie miesa nie ma. gratuluje
      dobrego samopoczucia, jak sobie pogadasz z jakim s pracownikiem masarni to
      moze Ci sie pogorszyc. jesli chcesz jesc mieso to jedz ale nie zaslaniaj sie
      cenami. raczej brakiem silnej woli
      • splenda Re: ??? 25.01.04, 23:31
        skad wiesz czy misu je parowki i gdzie je kupuje? Mowimy o miesie i wyrobach
        ale nie wszystkie wyroby miesne sa te prawidlowe. Niektore rzeczywiscie maja za
        duzo uranu.
      • Gość: misiu Re: ??? IP: *.chello.pl 26.01.04, 17:17
        neeki napisała:

        > drogi misiu jak Ci sie wydaje ze za grosze kupujesz swieze i zdrowe mieso to
        > Cie musze rozczarowac. w paroweczkach to juz prawie miesa nie ma. gratuluje
        > dobrego samopoczucia, jak sobie pogadasz z jakim s pracownikiem masarni to
        > moze Ci sie pogorszyc. jesli chcesz jesc mieso to jedz ale nie zaslaniaj sie
        > cenami. raczej brakiem silnej woli

        Jeśli mogę coś doradzić, to najłatwiej uzyskać odpowiedź trzymając się
        właściwego wątku, bo tak mogłem Cię zupełnie przeoczyć.

        Jak już pisałem, niska cena nie stanowi dla mnie decydującej przesłanki do
        zakupu towaru. Oczywiście wolę ten sam produkt kupić taniej, tzn. wybrać tańszy
        sklep lub skorzystać z promocji. W przypadku mięsa cena nie stanowi zresztą
        żadnego problemu. Oceniając swoje dzienne potrzeby w tym względzie z zapasem na
        200g i odnosząc do ceny lepszych gatunków (20-30zł/kg), muszę liczyć się ze
        średnim wydatkiem rzędu 5zł/dziennie, czyli 150zł miesięcznie. To tylko dwa
        razy więcej niż kosztuje codzienna gazeta, a tyle samo co abonament
        internetowy. Ze siłą woli nie ma to w ogóle żadnego związku, bo przecież nie
        podejmowałem żadnego postanowienia w tej kwestii. Cóż za pomysł?
        Parówek, rzecz jasna, nawet nie dotykam.
        • splenda Re: ??? 13.12.05, 09:48
          nie uwzgledniasz kosci, odpadow, wody ijeszcze raz wody. Mysle ze lekko mozna
          ten koszt podwoic, czyli 300zl miesiecznie. A do tego nie uwzgklednia sie tu
          jakiejs super jakosci miesa... takie tanie to to nie jest dla kazdego. Jak jest
          rodzina 4 osoby to musieliby wydac 4x300 czyli 1200 na samo mieso miesiecznie.
          Suszona fasola jednak wychodzi znacznie taniej. Czy jednak fasola zawiera te
          wszystkie skladniki ktorych dostarcza mieso? Pewnie nie, coz wiec nalezy dodac
          do fasoli zeby byl rownowaznik miesa?
          • cyberski Re: ??? 13.12.05, 10:04
            Podobno z ryżem dobrze się komponuje w kwestii aminokwasów...
            Co do innych rzeczy to nie wiem
    • ali55 Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 26.01.04, 20:40
      hity - czy mity?
      nie jest ważne chyba co się je, ale jak się odżywia?
      weżcie dla przykładu każdą choćby najgłupszą ksiażke o żywieniu, i co
      wyczytacie o makro i mikroelementach i witaminach, ano to właśnie że występują
      one owszem w produktach roślinnych ale najlepszym i pełnym ich żródłem są
      żółtka jaj i wątroba ,
      i czy trzeba być strasznie oświeconym , żeby nie jeśc tego co najlepsze ??//
      • arecibo1 [...] 28.08.04, 19:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • arecibo1 [...] 28.08.04, 23:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bzdura24 Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 01.08.04, 08:58
      dziewczyna weszła mając nadzieję, że na forum WEGETARIAŃSKIM! dostanie kilka
      przepisów na dania bezmięsne. a Wy co robicie? znowu głupie udowadnianie,że
      wyższości mięsa nad warzywami. Gdyby chciała przepisy na potrawy z mięsem, to
      chyba zajrzałaby gdzieś indziej... na dworze cudna pogoda, a Wy siedzicie i
      rozprawiacie n/t cen (misiu to nawet popędził do kilku hipermarketów coby ceny
      sprawdzić ...) i spinacie się, by tylko w jakiś sposób dokopać tym, którzy
      mięsa nie jedzą.
    • splenda Re: ŁATWE HITY WEGETARIŃSKIE 12.12.05, 18:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=33346781 sproboj to, przepis
      ola787

      uwazam ze wspanialy. Moze ola787 ma jakis pomysl z suszona fasola?
      aznaczam ze ejstem miesozerny ale w malym stopniu, cos tak jak niewierzacy
      ktory idzie do kosciola bo a noz tam cus jezd???
      • kamka6 TRAGEDIA 29.12.05, 19:07
        Jesteście świetni, po prostu brak słów.Tylu łatwych hitów wegetariańskich
        nigdzie nie znalazłam.Nie podoba mi się to forum.
        • ola787 do kamka6 30.12.05, 09:05
          kamka6 napisała:

          > Jesteście świetni, po prostu brak słów.Tylu łatwych hitów wegetariańskich
          > nigdzie nie znalazłam.Nie podoba mi się to forum.

          to zaproponuj jakis hit. Jesli my Jestesmy beznadziejni, to zaprezentuj klase:>>
          • cyberski Re: do kamka6 30.12.05, 09:11
            ola787 napisała:

            [...]
            > to zaproponuj jakis hit. Jesli my Jestesmy beznadziejni, to zaprezentuj klase:&
            > #62;>

            Ej no, Olka!
            Ja bym nie liczył...
            Z taką hołotą jak my to strach dyskutować...
            Jeszcze się pobrudzi ;))))
            • ola787 Re: do kamka6 30.12.05, 09:21
              w sumie chyba tak:)
              Jetsesmy beznadziejni, zle gotujemy--złóżmy samokrytyke:> Jeszcze zeby było
              ciekawiej, to pewnie nam się tak stało od tych warzyw...
              • camaris Re: do kamka6 30.12.05, 09:23
                ola787 napisała:

                > w sumie chyba tak:)
                > Jetsesmy beznadziejni, zle gotujemy--złóżmy samokrytyke:> Jeszcze zeby było
                >
                > ciekawiej, to pewnie nam się tak stało od tych warzyw...

                O nie nie... nie od warzyw...
                JEsteśmy tacy bo po porstu jesteśmy za mało wegetariańscy ;))))
                • kamka6 Re: do kamka6 30.12.05, 22:47
                  Nie uważam nikogo za "hołotę" ani, że "się pobrudzę". Jestem wegetarianką od
                  urodzenia, tzn. od 24 lat i po prostu pod tematem ŁATWE HITY WEGETARIAŃSKIE
                  spodziewałam sięciekawych przepisów, a nie np. spekulacji ile kosztuję mięcho.
                  A co do mojego hitu, to proszę bardzo:
                  Gołąbki
                  Składniki: kapusta, ryż seler, pietruszka, marchew, por, pieczarki, sól, pieprz,
                  koncentrat pomidorowy lub pomidory w puszce.
                  Wykonanie: Ryż gotujemy z dodatkiem odrobiny cytryny, kminku, imbiru, kurkumy i
                  soli. Seler, pietruszkę, marchew i por prażymy na patelni, pieczarki
                  podsmażamy. Warzywa mieszamy z ryżem, doprawiamy solą i pieprzem. Kapustę
                  obgotowujemy, rozdzielamy liście. Formujemy gołąbki, gotujemy je z dodatkiem
                  przecieru do miękkości.
                  • ola787 sprobuje:> 31.12.05, 08:43
                    Na pewno beda dobre Twoje golabki, robilam cos w tym stylu, tyle, ze z kaszy
                    gryczanej i pieczarek, a tu taka roznorodnosc...Super, dzieki i pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka