rrybick
27.10.06, 11:50
Witajcie do tej pory specjalnie się nie udzielałem bo cierpię na chroniczny
brak czasu, ale to co wczoraj zauważylem uważam za coś skandalicznego.
Jakaś pani z mojego bloku (Sadowa 10) wyszła sobie wieczorem ze swoim pieskiem
nie byłoby w tym nic dziwnego ale - litości, czy tak ciężko wyjść z psem poza
teren osiedla?
Czy to taki problem?
Żeby nie było gdzie to mógłbym to zrozumieć, ale przecież tuż za płotem jest
dużo miejsca gdzie mieszkańcy sąsiednich bloków wyprowadzają swoje pieski.
Takie zachowanie uważam za skandaliczne. Cały czas piszecie o porządku
utrzymaniu czystości na osiedlu ale przecież o to trzeba zadbać samemu - takie
postępowanie jest bynajmniej trochę dziwne zwłaszcza dlatego, że osoba o
której mowa nie skorzystała z trawy jaka jest obok jej klatki ale przeszła się
kawałek dalej pod sąsiednią.
Sąsiedzi niech wasze psy załatwiają swoje potrzeby poza osiedlem.
A w międzyczasie polecam obejrzenie "Dnia Świra"