Mam pytanie, czy istnieje jakaś możliwość negocjajcji tej sumy, bo może się to wydać dziwne ale przy małym dziecku, miec czy nie miec 2000 w kieszeni staje się problemem? I co ewentualnie można wynegocjowac przy podpisywanu takiej umowy, zaznaczam że jestem zainteresowany kredytowaniem w 100% ceny mieszkania, a co za tym idzie nie mam nic jak narazie odłożonego, co w przypadku kiedy bank odmówi udzielenia kredytu ( przedstawiciele np: Millenium już nas raz tak urzadzili) obiecywano nam kredyt, potwierdzano że wszystko jest oki, a na koniec powiedzieli nie i nawet nie chcieli dokładnie wyjaśnić z jakiego powodu. Może razem z żoną im się nie spodobaliśmy