skalnyy
28.01.10, 16:34
Był wczoraj taki artykuł na GW:
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7500028,Chamstwo__brak_kultury__zero_usmiechu___tacy_sa_Polacy_.html
A ja chciałbym dorzucić pozdrowienia dla dzisiejszej współpasażerki z linii
211 godz. 7.35 przystanek Tłuchowska w strone Nowodworów. Ubrana na czarno,
wzrost ok.160, jakieś 40 lat, na oko normalnie inteligentna.
Wsiadam na ww przystanku, dzieciaki przy drzwiach, ww Pani trzyma się drążka z
kasownikiem tuż przy wyjściu z autobusu. Za Panią pustka. Rozpłaszczyłem się
między dzieciakami, a drzwiami.
Kolejny przystanek z kilkoma osobami. Zwróciłem się ku Pani by przesunęła się
nieco, ponieważ są osoby, które chca wsiąść. Pani sią nie przesunie "bo za
chwilę wysiada". Tłumaczę że za chwilę wszyscy wysiadają gdyż zostały dwa
przystanki do końca kursu. "To sam się Pan przesuń". Więc przepycham się przez
dzieciaki i Panią. Na kolejnym przystanku wysiada połowa osób, doganiam Panią
na chodniku i ośmielam się ze zwrotem, że odrobina uprzejmości nie kosztuje.
Pani obdarza mnie zwyczajowo grzecznościowym zwrotem "sp...laj Pan".
mk