agunai
03.10.08, 22:00
Parę minut po 7 rano ,autobus E-8 ,ścisk i tlok
niesamowity .Obserwuję sytuację ,której do tej pory nie mogę
zapomnieć .W tym tloku stoi mama z ,okolo 2-
letnim ,dzieckiem .Maluch poplakuje ,z każdej strony napierają na
niego ludzie.Autobus to przyśpiesza ,to hamuje -dzieciak więc co
chwilę traci równowagę .Mama bierze go na ręce -niestety trudno jest
jej samej zachować stabilność .Calą scenę obserwują pasażerowie
zajmujący miejsca siedzące i ....NIKT nie reaguje .Nikt kobiecie nie
ustąpil miejsca .Dla mnie to bylo takie wręcz nieludzkie ,jakby inni
czekali kiedy to dziecko przewróci się ,czy tez zostanie zgniecione
przez ,dużo większego ,doroslego .Próbowalam zareagować - nic to nie
dalo [pewno trzeba bylo bardziej stanowczo ].I tylko mam
nadzieję ,że ci ,którzy siedzieli wygodnie też kiedyś będą
jechali ,ze swoim dzieckiem , autobusem E-8 a scisk i tlok będzie
niesamowity......