Dodaj do ulubionych

Czemu moja Borderka ma takie zachowanie?

10.06.10, 22:17
Nie chce już do tematu swojego dopisywać bo już i tak jest sporo. Tylko nie
rozumiem pewnych jeszcze zachowań mojej borderki. Zachowywanie się jak kłębek
świata. Ona wie najlepiej a wszyscy w okół Niej to idioci. Tylko Ona ma prawo
chcieć jak odmówię to jest tragedia z groźbą, że ten związek nie ma sensu.
Wszystko ma być jak Ona chce. A gdy ja coś chce nie zawsze Ona tak robi jak
bym chciał. Gdy tylko zwrócę uwagę to jest strofowanie. Czemu te osoby nie
odczuwają jakiekolwiek empatii?
Obserwuj wątek
    • mala.zla Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 00:20
      a czy to ma sens? w poprzednim wpisie pisaleś, ze tez masz
      sgtwierdzone zaburzenie, nie lepiej dla Waszego wspolnego dobra sie
      rozstac? znajdziesz "normalną" dziewczynę, a ona "normalnego"
      chłopaka i moze to Wam pomorze szybciej wrocic do zdrowia?bo tylko
      obydwoje sie ranicie i pogłebiacie swoje stany, a jak mi napiszesz,
      ze jest Twoja miłościa to ja Ci odpowiem, ze jest wiele miłości-
      obydwoje zasługujecie na w miare normalny zwiazek zacytuje tutaj
      pisenke Happysad:
      "Bo miłość to żaden film w żadnym kinie. Ani róże ani całusy małe
      duże. Ale miłość kiedy jedno spada w dół. Drugie ciągnie je ku górze"

      I to jest swieta prawda, a jesli obydwoje ciagniecie sie w dół, nie
      wspieracie warto znalesc swoja inna druga połówke:), zycze szczescia
      w zyciu i miłości, czesc
      • dr1985 Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 01:07
        Sam posiadam pewne zaburzenia i jestem osobą neurotyczną wg. psychologa. I w
        sumie z neurotyzmem u mnie się w 100% zgadzam. I tu problem łatwo się uzależniam
        od drugiej osoby i nawet próba zerwania z kimś to dla mnie piekło. Bo sama myśl
        o tym powoduje u mnie duże wyrzuty sumienia. Ale widzę, że Ona chyba i tak
        zmierza w tym kierunku. Nie rozumiem wiele rzeczy ważnych dla związku mimo, że
        sama mnie poucza. To tak jak by wygląda, że wie o co chodzi ale tego nie czuje.
        Z jakimś kolesiem teraz na GG gada (tak wiem u mnie wystarczy, że nie ten ruch i
        już panikuje) ale widzę, że raczej koleś poznany przez net. Aby się nie okazało,
        że ja zakończę jak Jej były, że nagle się dowie o końcu... :|
        • dr1985 Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 01:11
          Znaczy Ona nie rozumie*
    • canoine Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 00:27
      bo osoby z BPD są emocjonalnie jak dzieci i to trochę tak, jakbyś próbował
      wymagać empatii od pięciolatka. upraszczam. ale mniej więcej.
      • dr1985 Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 01:02
        Pisałem gdzieś o tym, że to mi przypomina dziecinność w stylu "Zabierasz dziecku
        zabawkę a on/a płacze i tupie nóżkami" ale tu zostałem zanegowany, że to nie
        jest prawdą bo BPD trzyma wiele emocji w jednym miejscu stąd tak to wygląda. Ja
        się trzymam wersji jak Ty, że to emocjonalny dzieciak
        • canoine Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 06:14
          Ja widzę sporo analogii w zachowaniu i emocjonalnym reagowaniu osoby z BPD do
          takiego właśnie pięciolatka. może nawet młodszego jeszcze dzieciaka. który w
          naturalny dla swej dziecięcości sposób jest egocentryczny, nastawiony na
          zaspokajanie swoich potrzeb, kapryśny, potrafi równie szczerze kochać, jak i
          nienawidzić, bo ktoś zrobił coś nie tak, jak ów dzieciak oczekiwał, ze strachem
          przed zostawieniem (spójrz jak reagują dzieci, gdy słyszą głupi szantaż od matek
          "bo cię zostawię") itd. To nie chodzi o to, że osoby z BPD są niedorozwinięte,
          ale choć metryka poszła swoją drogą, rozwój intelektualny swoją, to emocjonalnie
          określa się je jako niedojrzałe. Podobieństwo do małego dziecka widzę po sobie.
          Niestety. I niestety, choćbym nie wiem jak próbowała, tłumiła, hamowała, starała
          się sobie przetłumaczyć pewne rzeczy 'na rozum' - nie jestem w stanie czuć i
          reagować inaczej..
        • annarchia Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 10:35
          Dr, dobrze Canoine mówi. Pomimo tego, że metrykalnie jesteśmy dorośli, w sferze
          emocjonalno-osobowościowej tkwimy w dziecięcej fazie rozwoju. Czytałeś "Uratuj
          mnie"? Tam terapeuta wyjaśnił to pacjentce tak: "Ludzie odbierają Twoje
          zachowania jako raniące, ponieważ nie wiedzą, że pochodzą od dziecka".

          Oczywiście inna kwestia, czy jej samej to przeszkadza i czy robi coś w tym
          kierunku, aby to zmienić (terapia, praca nad sobą). Nie każdemu z zaburzeniem
          osobowości jest źle z tym, jaki jest.
          • dr1985 Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 10:40
            No mojej to raczej przeszkadza mimo, że mówi, że czuje się wspaniale i nie
            potrzebuje mojej pomocy (jakie to raniące bywa "nie prosiłam abyś mi pomagał :/)
            ale są chwile, że chce to zmienić ale zaraz powraca to co było. Czyli cieszenie
            się z tego co się robi. Jedynie mówi, że zazdrości ludziom, że są szczęśliwi.
            • annarchia Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 20:04
              dr1985 napisał:

              > No mojej to raczej przeszkadza mimo, że mówi, że czuje się wspaniale i nie
              > potrzebuje mojej pomocy (...) Czyli cieszenie
              > się z tego co się robi.

              Napisałeś, że ona mówi, że czuje się wspaniale i nie potrzebuje Twojej pomocy i
              się o próby pomocy wkurza. Na jakiej więc podstawie wysnułeś wniosek, że JEJ
              przeszkadza jej własna postawa?

              > (jakie to raniące bywa "nie prosiłam abyś mi pomagał :/

              Dlaczego to Ciebie rani?
              • dr1985 Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 12.06.10, 07:44
                Bo widzę Ją. Bo już mi mówiła momencie dołów, że jednak miałem rację. I sama
                mówi, że chciałaby aby było inaczej aby przestała czuć tą obojętność na wszystko
                • annarchia Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 12.06.10, 08:54
                  dr1985 napisał:

                  > Bo widzę Ją. Bo już mi mówiła momencie dołów, że jednak miałem rację. I sama
                  > mówi, że chciałaby aby było inaczej aby przestała czuć tą obojętność na wszystko

                  Ale to nie jest równoznaczne z tym, że ona chce siebie zmienić i siebie leczyć.
                  Ona ma jakieś pomysły na to, co zrobić, aby nie mieć tych dołów i obojętności?
                  • dr1985 Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 12.06.10, 09:18
                    Tak ma. Zabić się :/
    • dr1985 Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 09:59
      To co piszesz to w słowo w słowo o mojej dziewczynie. Wszystko dla siebie. I
      wystarczy mała drobnostka a Ona wyolbrzymia jak by to była zaraz jakaś zdrada. I
      nie da się przetłumaczyć bo Ona tak wie swoje no i foch z przytupem gotowy. W
      sumie i ja trochę podobny jestem. Też coś nie jest po mojej myśli to robię się
      złośliwy ale osobowość neurotyczna wraz z nerwicą ma wiele wspólnych cech z BPD
      z tego co wiem. Może dlatego potrafiliśmy na początku siebie zrozumieć i wiele
      swoich zachowań. Ale czym dłużej to jednak widzę tą niedojrzałość emocjonalną.
      Ale co jest najlepsze Ona jest cholernie inteligentna.
      • dr1985 Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 09:59
        Oczywiście było to do Ciebie canoine.
    • annarchia Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 10:15
      Mam do Ciebie jedno pytanie:
      jak Ty rozumiesz u siebie to, że zakochałeś się i pokochałeś(tak jest?) akurat
      taką a nie inną osobę (z takimi cechami) i odnajdujesz się (w tym sensie, że
      JESTEŚ) w takim związku?
      • dr1985 Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 10:26
        Na początku związku była inna. Ona można powiedzieć dla mnie wszystko robiła.
        Jak by mogła to by czerwony dywan rozłożyła przede mną. Ale tak było na
        początku. Jak mi mówiła w każdym związku jakim była (o prócz jednego gdzie Jej
        zależało a facet zerwał i po tym cierpiała tak, że aby wypełnić pustkę umawiała
        się na... sex z facetami) to po miesiącu otwierała oczy i nagle rozumiała, że to
        nie to i... uciekała bez żadnej przyczyny. Teraz jest ze mną bo chce się
        ustabilizować i wreszcie wydorośleć. Ale widzę, że Jej emocje już biorą za
        wygraną i to chyba kwestia dni jak ode mnie odejdzie do kogoś innego. Bo zaczęła
        rozmawiać z jakimś kolesiem co chyba poznała przez neta i mi wygląda, że zaczyna
        kombinować. A koleś jest od Niej dużo starszy (Ma słabość do starszych facetów.
        To wiem) Też się poznaliśmy przez neta w zasadzie i obawiam się, że będzie tak
        jak z poprzednim Jej związku. W zasadzie Jej ex nic nie zrobił ale i tak dla
        Niej był "skurw..ynem" W sumie Ona lubi czasem tak obmawiać ludzi. Pewnie ze mną
        tak samo robi, w sumie sama niedawno przyznała, że przy swoich koleżankach
        określiła mnie "chujkiem". A dlaczego zapytałem? I Jej typowa odpowiedź "Bo tak
        bo czemu by nie?"
        • annarchia Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 11.06.10, 20:28
          dr1985 napisał:

          > Na początku związku była inna.

          Nie chodziło mi o początek związku, ale o tu i teraz.
          Tu i teraz nadal jesteś w tej relacji, a wygląda ona tak jak opisujesz:

          > W sumie Ona lubi czasem tak obmawiać ludzi. Pewnie ze mn
          > ą
          > tak samo robi, w sumie sama niedawno przyznała, że przy swoich koleżankach
          > określiła mnie "chujkiem".

          Dlaczego mimo tego nadal jesteś w tym związku?


          > Ona można powiedzieć dla mnie wszystko robiła.

          Aha, czyli spodobało Ci się/pokochałeś "w niej" to, że wszystko DLA CIEBIE robiła?
          A pomijając takie TWOJE "korzyści" z tego związku: jakie ona ma cechy
          charakteru, osobowości, pasje/zainteresowania, niekoniecznie związane z Tobą,
          które cię W NIEJ fascynują? Za co ją cenisz?


          > nie to i... uciekała bez żadnej przyczyny.

          Każde zachowanie człowieka ma swoją przyczynę.
          Najwyżej mogła jej nie być świadoma.
    • dr1985 Zerwała ze mną 12.06.10, 07:42
      Tak jak pisałem na blogu i wysnuwałem wnioski nie potrafiła ze mną zerwać.
      Jednak wczoraj gdy znów odebrałem Jej sygnał zapytałem. Ona zrobiła się cicha.
      Powiedziała, że od paru tygodni próbowała mi powiedzieć lecz nie potrafiła. To
      co powiedziała mogłem już powoli przewidzieć. Nie potrafiła mi tego powiedzieć
      bo uważa mnie za fajnego chłopaka z którym po raz pierwszy spędza super czas.
      Lecz nie umie mnie pokochać i nie chce mnie zranić przez swoje zaburzenie. Ba
      planowała mnie zdradzić by łatwiej to znieść ale nie zrobiła tego. Choć w pewnej
      chwili gdy Jej huśtawka nastroju osiągnęła wskazówkę "Wielka euforia" zaczynała
      glindzić głupoty typu "A może Cię zdradziłam dwa razy" ale wiem, ze robiła po to
      abym Ją znienawidził. Mówiła, że to nie moja wina lecz Jej, że nie potrafi mnie
      pokochać. Chciała by ale nie może. Ale chce się ze mną widywać ale jako dwóch
      przyjaciół. Ale przytaknęła mi gdy Jej powiedziałem, że znów się może Jej
      odmienić po jakimś czasie gdy huśtawka nastroju osiągnie wskazówkę "depresja".
      Lecz też usłyszałem, że już w związkach nie chce być bo w nich nie potrafi być.

      A ja tylko teraz myślę jak się zabić bo czuje wewnętrzny ogromny ból. Coś jest w
      Niej, że spowodowało, że mi zależy na Niej, chce Jej pomagać a tym bardziej chcę
      z Nią być! ;(
      • annarchia Re: Zerwała ze mną 12.06.10, 09:26
        dr1985 napisał:

        > A ja tylko teraz myślę jak się zabić bo czuje wewnętrzny ogromny ból.

        Znam ten tok myślenia z autopsji... Ale to jest chore i to bardzo. Ta wypowiedź
        świadczy o tym, że Ty sam masz spore problemy ze sobą, że jesteś emocjonalnie
        zależny od ludzi, że uzależniasz sens swojego życia i swoje być-albo-nie-być od
        drugiej osoby! I to tak bardzo, że ta druga osoba może Cię nazywać "ch**em" przy
        ludziach, może zdradzać, olewać, poniżać - ale Ty i tak nadal "musisz" być w
        takiej relacji, bo bez drugiej połówki może czujesz się... nikim? Pusty w
        środku? Bezwartościowy? Nie mający po co żyć?

        > Coś jest
        > w
        > Niej, że spowodowało, że mi zależy na Niej

        Po Twoich różnych wypowiedziach ośmielę się napisać, że to "coś" to nie ona
        (taka jaka jest z całym swoim charakterkiem, nazywała Cię przecież "ch**em",
        olewała Cię, umawiała z innym) tylko to, co TY DOSTAWAŁEŚ od niej (przynajmniej
        na początku): "czerwony dywan", "wszystko dla mnie robiła", czułość, obecność,
        dowartościowanie... I dlatego Ci może zależeć na "niej", bo nie chcesz stracić
        np. poczucia sensu życia, wartości (na zasadzie "ktoś ze mną jest więc jestem
        wartościowy, a jak mnie opuści to jestem bezwartościowy"). I myślę, że stąd może
        się brać to:

        > chcę z Nią być! ;(

        Bo jak ona odejdzie to co się stanie z Twoim poczuciem sensu i wartości..? No bo
        powiedzmy sobie szczerze: ona jako osoba jawi się w Twoich opisach tylko z
        negatywnej i niefajnej strony...

        > chce Jej pomagać

        Nie pomożesz jej w wyzdrowieniu z borderline, nie ma szans. Wielu
        psychoterapeutów ma z tym problem. A poza tym, może zamiast pomagać innym -
        pomożesz najpierw samemu sobie? No bo wiesz - tkwienie w związku z kimś, kto Cię
        chamsko traktuje oraz chęć zabicia się, gdy taka nieszanująca Cię osoba Cię
        opuszcza - to jest poważny problem, nie uważasz?
        • dr1985 Re: Zerwała ze mną 12.06.10, 09:39
          To co napisałaś jest prawdą. Szczególnie z uzależnieniem do ludzi :( Ale co ja
          na to poradzę, że żyłem od dziecka w ciężkim otoczeniu gdzie górował tylko
          alkohol. Chciałbym aby ktoś wreszcie ze mną był takim jaki jestem. Nie chce znów
          dostawać kopa za to, że nawet nic nie zrobiłem. On a mnie ceni ale nie umie być
          ze mną bo nie umie kochać. Nie chce aby robiła takich rzeczy, że teraz będzie
          tylko szukać kogoś na przygodny seks bo jak mówi "to wypełnia pustkę bo wtedy
          czuje się chciana i potrzebna" ale to jest chwilowe. Martwię się o Nią. Może tak
          być, że nagle Jej się odmieni i znów powie "przepraszam" i wróci. Ale mnie
          ostrzegła, że gdyby tak się działo to abym pod żadnym pozorem się nie godził ze
          względu na dobro moje bo znów będzie tak samo za tydzień, miesiąc a może rok -
          jak mi powiedziała.
          • jennyj Re: Zerwała ze mną 12.06.10, 12:40
            A ja z jednej strony czuję się jak ona.. tylko pomijając brak miłości z mojej
            strony.. a z drugiej czuje się jak Ty.
          • annarchia Re: Zerwała ze mną 12.06.10, 13:26
            dr1985 napisał:

            > To co napisałaś jest prawdą. Szczególnie z uzależnieniem do ludzi :( Ale co ja
            > na to poradzę

            Dobra psychoterapia?
            Podobno może pomóc.
            Ja ciągle próbuję...

            > alkohol. Chciałbym aby ktoś wreszcie ze mną był takim jaki jestem.

            Nie chcesz zmienić w sobie tego, że uzależniasz się od ludzi? Nawet od takich,
            którzy Cię poniżają, olewają i wyzywają od "chu*a"? :(

            > Nie chce aby robiła takich rzeczy, że teraz będzie
            > tylko szukać kogoś na przygodny seks

            To jest tylko Twoje chcenie, życzenie. Ona nie będzie inna, ona taka jest, tak
            robi. Poza tym, zobacz: chcesz, aby to ona się zmieniła, a sam pragniesz, aby
            ktoś był z Tobą takim, jakim jesteś...

            > On a mnie ceni

            To nie jest samooszukiwanie? To, że Cię ośmiesza za Twoimi plecami wśród ludzi,
            robi z Ciebie frajera, umawia się z innymi nie bacząc na Twoje uczucia to jest
            cenienie Ciebie? Na czym polega to, że ona Ciebie ceni?

            > czuje się chciana i potrzebna" ale to jest chwilowe. Martwię się o Nią.

            Mam wrażenie, że Ty chyba bardziej martwisz się o samego siebie. O to, że
            zostaniesz zdradzony, opuszczony, odrzucony, osamotniony, bez sensu życia
            (mówisz "chcę się zabić").

            > Może ta
            > k
            > być, że nagle Jej się odmieni i znów powie "przepraszam" i wróci

            Dość możliwa wersja, jeśli wcześniej praktykowała powroty do byłych. Obstawiam,
            że wtedy łatwo dasz się przeprosić, przyjmiesz ją z powrotem, bo ona znowu
            rozłoży przed Tobą czerwony dywan, powie że jednak kocha i nie może bez Ciebie
            żyć, będziesz czuł się dobrze (poczujesz się kochany), a potem znowu nastąpi
            powtórka z rozrywki i
            znowu będziesz miał doła.
            • dr1985 Re: Zerwała ze mną 13.06.10, 09:46
              W tym sek, że Ona z byłymi zrywała natychmiastowo relacje. Nawet im nie mówiła,
              że zrywa. Po prostu zrywała kontakt, nie odzywała się i szła dalej do kogoś. Tu
              jest inaczej. Sama mi mówi, że dla Niej to trudne zerwać ze mną. Z nocy z piątku
              na sobotę jak wsiadła o 1 w nocy do autobusu powiedziałem, żeby napisała jak
              przyjedzie bo miała jechać prosto do domu jak zawsze. Dostałem nazajutrz sms-a
              "Wróciłam o 5 rano. Nie spotkamy się dziś, jutro ani wcale" to zaczęły się
              burzliwe sms-y aż przyjechała do mnie :] Dobrze, że mój kolega był, który sam
              był w związku z dziewczyną z BPD. On był z rok z taką dziewczyną po czym Ona z
              dnia na dzień powiedziała mu, że koniec w podobnym stylu co ta moja. Tyle, że
              moja borderka wraca mimo słów, że chce zerwać całkowicie kontakt. Potem mi każe
              siebie nie dotykać bo "Już Ci mówiła, Cię nie kocham i jesteśmy tylko
              przyjaciółmi" aby po parunastu minutach w pubie tulić się do mnie, a nawet
              pocałować. A o 3 w nocy mi pisze sms-a "Muszę przestać pić alkohol bo stanę się
              taka jak matka. Przepraszam, że akurat Tobie się żale. Nie mam komu"
              • annarchia Re: Zerwała ze mną 13.06.10, 10:28
                dr1985 napisał:

                > moja. Tyle, że
                > moja borderka

                Wiesz co, przyznam się, że mnie już to razi, że o swojej (byłej nie byłej)
                kobiecie piszesz ciągle "moja borderka". Nie widzisz w tym nic dziwnego? Tak,
                jakbyś był z zaburzeniem, a nie z człowiekiem... Zastanawiało Cię, dlaczego tak
                o niej zwykle mówisz? To byłoby nienormalne, gdyby ludzie ciągle mówili o swoich
                partnerach "mój cukrzyk", "moja bulimiczka", "mój fobik", "moja astmatyczka",
                "moja Psychotyczka", "mój Stwardnieniec Rozsiany". To jest równanie człowieka z
                chorobą...

                Mam takie skojarzenia, że widzisz ją głównie jako Zaburzenie(Chorobę), ponieważ
                odnajdujesz się w związku z człowiekiem jako Opiekun, jako pomagający. Pasuje mi
                to do Twojej historii, bo jako dziecko alkoholika/ów mogłeś czuć, że musisz się
                opiekować "chorymi" rodzicami, pomagać im. I ze względu na to potrafisz poczuć
                swoją wartość głównie jako... czyjś opiekun. Odnajdujesz się w relacji z
                człowiekiem jako pomagająca osoba, tzn. chcąca pomagać, wspierać, ratować.
                Inaczej możesz czuć się bezwartościowy, czuć, że Twoje bycie nie ma sensu (gdy
                nie masz kogoś, komu możesz pomagać). Co jeszcze... rodzic nadużywający alkoholu
                tym zachowaniem swoje dziecko lekceważy, ignoruje, może upokarza, wyzywa. Tak,
                jak Twoja dziewczyna Ciebie... Tak rozumiem Twoje przywiązanie do tego związku.
                To oczywiście moje hipotezy, ale tak to wygląda z boku. I w tym upatruję
                przyczynę tego, że tak bardzo zależy Ci na Twojej (chorej, zaburzonej) kobiecie
                - mimo, iż traktuje Cię lekko mówiąc niefajnie. I że chcesz się zabić na myśl,
                że ona może Cię opuścić.

                dr1985 napisał:

                > burzliwe sms-y aż przyjechała do mnie :]

                Ta emotka na końcu oznacza Twoją radość z tego powodu?
                • dr1985 Re: Zerwała ze mną 13.06.10, 10:57
                  Annarchia byłabyś dobrym psychologiem bo jest tak jak piszesz. Od teraz będę
                  pisał o Niej moje kochanie. Bo tak jest. Jest moim kochanym słoneczkiem bez,
                  którego nie wyobrażam sobie życia. Nie opuszczę Jej mimo to, będę walczył mimo
                  to. Może mówić mi, że jest wyrafinowaną suką. Ale wiem co mi mówiła na początku
                  związku "Chcę przy Tonie się ustabilizować. Chce przestać uciekać z związków"
                  Nie zapomnę o Naszych planach i marzeniach. Jak nie teraz to kiedy Ona zrozumie
                  co może wyrządzać? Przestaje Jej słuchać tekstów stylu "Nie mozemy być razem bo
                  Cie tylko skrzywdzę. Może byc teraz dobrze ale za tydzień, miesiąc czy rok znów
                  będzie to samo. Zdradzę Cię a nie chce abyś był zraniony"
                  Emotka wyrażała raczej moją pewność, że prędzej czy później przyjedzie do mnie.
                  • annarchia Re: Zerwała ze mną 13.06.10, 18:38
                    Bardzo, bardzo przygnębiający post...

                    > Jest moim kochanym słoneczkiem bez
                    > którego nie wyobrażam sobie życia.

                    CO konkretnie jest w niej kochanego?
                    Czy potrafisz odpowiedzieć na to pytanie?

                    > Nie opuszczę Jej

                    Przecież to ona Ciebie opuściła.
                    Halo, tu Ziemia!!

                    > związku "Chcę przy Tonie się ustabilizować.

                    Czy Ty naprawdę uważasz, że można się emocjonalnie ustabilizować przy osobie
                    zależnej od ludzi (tak bardzo, że swój sens życia uzależnia od drugiego
                    człowieka), neurotycznej, lękowej, z natręctwami? To nie jest możliwe, nie
                    zapewnisz jej tego, niezależnie od tego co ona twierdzi, albo co Ty sądzisz,
                    otrząśnij się...
                    • annarchia Re: Zerwała ze mną 13.06.10, 19:11
                      annarchia napisała:

                      > Czy Ty naprawdę uważasz, że można się emocjonalnie ustabilizować przy osobie
                      > zależnej od ludzi (tak bardzo, że swój sens życia uzależnia od drugiego
                      > człowieka), neurotycznej, lękowej, z natręctwami? To nie jest możliwe, nie
                      > zapewnisz jej tego, niezależnie od tego co ona twierdzi, albo co Ty sądzisz,
                      > otrząśnij się...

                      Aha, zdałam sobie sprawę, że możesz to odebrać jako oskarżenie. Nie o to mi
                      chodziło. To miało podtekst: "najpierw wykonaj pracę nad ustabilizowaniem siebie
                      samego, zajmij się sobą, swoimi problemami emocjonalnymi, to dobrze zrobi i
                      Tobie i przyszłemu związkowi".

                      Po tym, co piszesz jestem jednak właściwie pewna, że i tak ta rozmowa nic nie
                      zmieni: jak widać mimo piekła, bólu i myśli samobójczych nie chcesz zmienić ani
                      sytuacji ani siebie, tak więc chciałabym oficjalnie zakończyć ten dialog.
                      Trzymaj się. Życzę mądrego wyboru...
                      • dr1985 Re: Zerwała ze mną 16.06.10, 10:33
                        Bo się od Niej również emocjonalnie uzależniłem. Jak mój kolega powiedział, że
                        teraz po Niej nie będę umiał kogoś nowego znaleźć. Ale co sama mówi o tym, że
                        chce zerwać kontakt bo nie chce swoim zachowaniem mnie ranić. Mówi, że wyjedzie
                        na jakiś czas z Warszawy. No i co z tego jak tak widzę, że Ona chce dalej
                        utrzymywać kontakt a to co mówi to tylko i wyłącznie Jej emocje nad którymi nie
                        kontroluje. I tak np. wczoraj już sama do mnie pisała a to, że miała problem z
                        komputerem, rozpaczała, że się nie nauczy do egzaminu. A potem wracam z pracy i
                        od Niej sms " makao czeka ." bo graliśmy często na kurniku lub oczywiście na
                        żywo. I pisze mi, że nie pisze z nikim na GG bo nie ma zamiaru okazując mi, że
                        jestem tylko jedynym z którym ma ochotę rozmawiać. Chociaż przez to wszystko
                        straciłem zaufanie do Niej. Ale wystarczą sny w nocy o Niej (bez przerwy mam) to
                        rano budzę się z wielkim lękiem i tęsknotą :(
                        • become_daniel Re: Zerwała ze mną 18.08.10, 22:41
                          bo ona wie co byś chciał usłyszeć. musisz wziąć na to poprawkę.
    • hanging_garden Re: Czemu moja Borderka ma takie zachowanie? 19.08.10, 09:18
      dr1985 napisał:

      > Nie chce już do tematu swojego dopisywać bo już i tak jest sporo.
      Tylko nie
      > rozumiem pewnych jeszcze zachowań mojej borderki. Zachowywanie się
      jak kłębek
      > świata. Ona wie najlepiej a wszyscy w okół Niej to idioci. Tylko
      Ona ma prawo
      > chcieć jak odmówię to jest tragedia z groźbą, że ten związek nie
      ma sensu.
      > Wszystko ma być jak Ona chce. A gdy ja coś chce nie zawsze Ona tak
      robi jak
      > bym chciał. Gdy tylko zwrócę uwagę to jest strofowanie. Czemu te
      osoby nie
      > odczuwają jakiekolwiek empatii?

      Widzisz Chłopaku - moja ex-borderka szła o krok dalej niż Twoja -
      nie dość, że było tak jak u Ciebie (wszystko zawsze robiliśmy tak
      jak ona chciała), to później w kłótni i w swej bezgranicznej paranoi
      zarzucała mi, że wszystko robimy zawsze po MOJEJ MYŚLI.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka