perfekcjonizm
07.10.11, 11:15
Wczoraj na sesji powiedział, że terapia nie ma sensu. Że jedna sesja przy tak złożonej strukturze jak moja to za mało. Że jedna sesja przy tak silnym uczuciu do niego to za mało.
Że właśnie to mnie frustruje i wywołuje stany psychotyczne.
Sześć lat chodziłam do niego. Sześć lat rzucałam, atakowałam terapię. Sześć lat jego starań i moich. Nie dało rady.
Nie wiem dokąd pójść...