19.02.14, 14:04
Ciekawa jestem czy wiecie jak ważna dla uniknięcia wahań nastrojów albo dla ich złagodzenia odpowiednia dieta ? Nie jestem BPD, ale blisko zjawiska. Mnie samą na testy nietolerancji pokarmowej skierowała... okulistka. Testy zrobiłam, zakazane wykluczyłam i życie stało się piękniejsze i łatwiejsze. Wiem, że w przypadku BPD wszystko jest bardziej skomplikowane. Ale cokolwiek może uczynić życie Wasze i zycie z Wami łatwiejszym, warte jest przedyskutowania.
Obserwuj wątek
    • nvv Re: DIETA 19.02.14, 23:07
      Np. spożywanie kwasów tłuszczowych n-3 pomaga (ryby z zimnych rejonów, olej lniany).

      linki na szybko:
      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12505817
      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23870722
      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21939614
      www.psycheducation.org/depression/meds/Omega-3.htm
    • koballt Re: DIETA 22.02.14, 18:19
      Praca z ciałem to absolutna podstawa. Zgadzam się z Tobą. Nawet mawiają znawcy o ciało-umyśle, że - rozumiecie - niezwykle liczne są połączenia, jedność niemal, system połączeń.

      Borderzy i pokrewne grupy zaburzonych charakteryzują się chyba wielką wrażliwością właśnie ciała również, co owszem popłaca w alkowie i nie tylko, ale większość czasu ma chyba tendencję do męczenia człowieka. Więc warto się tym zająć w jadalni i w sali gimnastycznej. Dać ciału satysfakcję
      • koballt Re: DIETA 26.02.14, 12:04
        ps. Na zestresowanie długie spanie, ale na depresję - nie wiem czy wszyscy wiedzą - deprywacja snu pomaga, czyli mało - parę godzin snu, lepiej wtedy czuje się depresjonat...
        (tak siebie nazywałem jak kiedyś byłem w depresji - depresjonat Nazwisko... to do ordynat Michorowski...)
    • 3bsp Re: DIETA 26.02.14, 10:24
      Wybacz, że potraktuję temat nieco pobocznie

      To jak jemy i co jemy jest z pewnością odzwierciedleniem naszego wnętrza.
      Baczny obserwator widząc jedzącego,
      może wiele powiedzieć o jego konstrukcji psychicznej.
      Sądzę, że nie tylko ważnym jest co spożywamy,
      ale i jak to robimy.
      Najczęściej jedno i drugie robimy mechanicznie,
      a więc nieświadomie, a bywa, że jedynym elementem uważności jest to,
      by przestrzegać aktualnych w danym kręgu kulturowym zasad savoir viwre.
      W tym wszystkim zapominamy, że posiłek jest rodzajem celebracji życia.

      Myślę, że czasem warto przypomnieć sobie,
      że posiłek jest tym co robimy dla siebie,
      a nie dla innych, by dobrze się prezentować na tle,
      by samo zabijać się, dla porównywania z innymi,
      wyznaczając sobie drakońskie diety i spożywając modne pokarmy.
      By sobie przypomnieć, że posiłek jest tym co robimy dla siebie,
      wystarczy tylko – no właśnie – pokochać siebie.
      a resztę pozostawić naturze, która dokona cudu diet wszelkich.

      Co do diety, to wiem z własnego doświadczenia,
      że szczególnie niebezpiecznym specyfikiem jest kawa,
      która nie tylko nie pozwala się odstresować,
      ale pita w ciągu dnia, zaburza sen,
      nie pozwalając na pełen psychiczny wypoczynek nocą,
      nakręcając tym samym spiralę psychicznego zmęczenia,
      i napędzając kasę sprytnym koncernom farmaceutycznym,
      które wmówią ci, że sposobem na zmęczenie jest zażywanie magnezu.

      Co w miejsce kawy?
      Krótki spacer na świeżym powietrzu, świadome oddychanie przy otwartym oknie,
      zimna kąpiel, pozytywna wizualizacja….. – doprawdy możliwości jest wiele.
      Naprawdę warto odstawić kawę.
    • koballt Re: DIETA 12.04.14, 16:20
      Yoga śmiechu dr. M.Katarii

      www.youtube.com/watch?v=QvAkyoA7l4U
      :))

      www.youtube.com/watch?v=w5KjERog9uM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka