brz_a_sk
07.03.15, 16:39
czy szukanie pomocy i diagnozy wynika z dyskomfortu, cierpienia czy z poczucia krzywdzenia bliskich
jak to się dzieje, że kontakt z psychiatrą kończący się diagnozą zdarza się w zupełnie dojrzałym wieku koło 40 - dopiero wtedy
jest kilka wątków na forum założonych bezpośrednio po diagnozie - o zaskoczeniu osoby dojrzałej
jak to jest, że bardzo długo nie wiemy, że coś bardzo poważnego dotyka nas czy bliskich?
kto pierwszy zgłębia problem bliscy, otoczenie? Czy osoba zaburzona dochodzi do wniosku, ze nie wytrzyma ze sobą czy przeraża ją to jak cierpią jej bliscy?