conte44
08.03.15, 23:17
Nie chcąc urazić nikogo. Bez podtekstów. Całkowicie serio i na poważnie, mam pytanie pod dyskusję. Dlaczego w BPD istnieje taki problem z jakąkolwiek krytyką (a może i nie istnieje)? Osobiście uważam, że śladowa nawet krytyka w stosunku do osób z BPD wywołuję lawinę złych emocji. Tak jakby jakakolwiek krytyka była od razu traktowana jako atak i TRZEBA się bronić. Czy to może wynikać z powodu podbitych emocji (np. krytyka/akcja 1 = obrona na atak/reakcja 10), czy też z innych powodów? Czy też wg Was nie ma wcale takiego problemu?