cosniecos1223
05.04.23, 11:08
Hej, jak w temacie - mam pytanie, czy moja ex bpd się odezwie.
Rozumiem wszelkie wasze zdenerwowania i przyszłe fukania na mnie "na co ci to, marzysz o autodestrukcji?"
Ale nie po to powstał ten wątek.
Byłem z nią parę miesięcy. Było świetnie i nagle dewaluacja. Zacząłem jej przeszkadzać we wszystkim, cały ja nagle byłem zły. Najpewniej było to spowodowane tym, że kiedyś chlapnąłem "z naszymi charakterami to za pół roku maks się rozejdziemy" i od wtedy się zaczęło. Tak czy siak, zaczęła odwalać, zrobiłem jej kłótnie, że nie tak się powinien zachowywać człowiek w związku - odeszła. Cóż - zacząłem za nią latać. Prosić o spotkanie, miała we mnie wywalone, ciągle wymówki, ciągle mówienie, że wszystko psuje, że jestem najgorszy itd.. Miesiąc to trwało. Ostatnim razem, jakiś tydzień temu, nie wytrzymałem. Gdy przyniosłem jej zaległy prezent za walentynki i spytałem o spotkanie to zwyzywała mnie od złamanych ch*jów, jaka to ona jest wyjątkowa, a ja jestem za głupi żeby z nią być i masę innych rzeczy. Cóż, wtedy coś we mnie pękło. Wyśmiałem jej wyjątkowość, wytknąłem błędy w myśleniu i powiedziałem żeby nie marnowała więcej mojego czasu, nie pisała i spieprzała, a moje rzeczy, które u niej zostawiłem, odniosła do portiera w moim bloku. Poblokowała mnie wszędzie. Moje pytanie brzmi - myślicie, że będzie próbowała się kontaktować? Czy teraz jestem absolutnie zły bo miałem czelność jej wygarnąć po tym jak ostatni miesiąc chodziłem za nią jak pies?