magdzie
23.02.08, 00:08
O PZO przeczytałam dwa lata temu szukajac w internecie jakichs wskazowek dot.
moich problemów i ich przyczyn na podlozu psycholog.
Nie bylo zadnej informacji, która nie pasowalaby do opisu moich zachowan.
To co przeszkadza mi w dążeniu do prywatnego szczescia to:
-zmienność nastrojów
-podejmiwanie skrajnych decyzji w krotkim czasie
-chorobliwa niecierpliwość
-zajmowanie się tysiacem spraw w jednym czasie
-płacz i histeryczny smiech w niewielkim odstepie czasowym
-nadmierna energia, ktora mnie rozpiera od srodka po ktorej w krotkiej chwili
przychodzi stagnacja, i znowu niewyobrazalna energia
-szastanie pieniedzmi, zakupoholizm
-naduzywanie uzywek, a nastepnie ich porzucanie, ..., a...
-lęki w nocy, uczucie dusznosci
-bezsennosc ( zasypiam o 3 w nocy, budze sie o 6-7 nad ranem, od 24 do 3 w
nocy przelatuje mi dzien miniony przed oczami i kolejny, w ktorym mam wazne
sprawy do wykonania)
-uwielbienie pewnej osoby a nastepnie pozbywanie sie jej z otoczenia,
idealizacja a nastepnie odpychanie jej od siebie, w ciagu ostatniego pol roku
bylam w 4 zwiazkach, kazdy wydawal mi sie na poczatku wazny
-mam momenty, ostatnio bardzo czesto, a ktorych czuje sie tak potwornie
osamotniona, ze nie mam sily sie pocieszac w myslach
-wysokie poczucie wlasnej wartosci, ktore jest stopowane przez skrajnie
beznadziejna samoocene (przewaza to pierwsze)
-uczucie pustki, osamotnienia- niby mam mnostwo znajomych wokol siebie a
jednak wiem,ze nie sa w stanie mi pomoc
mam niewiele ponad 20 lat, prowadze bardzo rentowny biznes, pol roku temu
zakonczylam moj 2,5 letni zwiazek ( w jednej krotkiej chwili), ciazy nade mna
duza odpowiedzialnosc ze wzgledu na rozne zobowiazania, rodzina moja nie
mieszka ze mna w jendym miescie.
od nastepnego tygodnia bede przyjmowac 5-htp, licze ze to pomoze.
Najbardziej chcialabym przestac krzywdzic innych swoim zachowaniem. Wiele osob
powtarza mi, ze mozna sie ode mnie uzaleznic. Prowadze bardzo szybkie, zmienne
zycie. Nikt nie widzi po mnie moich wewnetrznych problemow. A one mnie
przygniataja coraz bardziej.
Pozdrawiam Was i zycze duzo dobrych chwil...