dimar7
01.06.09, 16:54
Witajcie,
chciałbym Was zapytać, czy Wam również zdarza się to poczucie,
że nie akceptujecie bliskiej osoby takiej, jaką jest? -
czy miewacie uczucie, że Wasza 'połówka' nie do końca
Wam odpowiada? Że jest albo za głupia, albo przemądrzała,
zbyt ponura albo za bardzo rozrywkowa, za bardzo towarzyska
lub zbyt skryta, itd.? Że niby jest OK, ale gdzieś pod tym
ma się wrażenie, że jednak coś zawsze jest nie tak, nie pasuje?
I czy w poprzednich związkach - jeśli takowe były - nie było
podobnych sytuacji, podobnych odczuć?
Pytam, bo przechodzę zajebisty kryzys - kolejny raz
z tych samych niemal powodów - kiedy ktoś wydaje mi się
za mało odpowiedni dla mnie...:( Wiem, że pieprzone ego,
pieprzony narcyzm, ale nie sposób wyjąć to z siebie i
odstawić na półkę.
Czy miewacie lub miewaliście podobnie?
Będę wdzięczny za każdy post. Pozdrowienia