30.03.07, 17:19
www.energiseforlife.com/item--A-Vogel-BioSnacky-Large-Germinator--LARGE_GERMINATOR.html?gclid=CN-k6cLlnIsCFQhGEAodhF_aRQ
Witam serdecznie. Zachecona przez znajomych, kupilam mini szklarnie (link
powyzej) i zaczelam hodowac kielki. Jak na razie, nie widze roznicy w
samopoczuciu, mimo, ze wlaczylam je do diety od jakis dwoch tygodni.

Czy ktos z was ma doswiadczenia z kielkami? Czy naprawde sa tak rewelacyjne?
Obserwuj wątek
    • jedrus1a Re: kiełki 31.03.07, 02:16
      W moim przypadku kiełki to 50% diety
      Zależy jak regularnie i ile spożywasz kiełków.
      Zobacz:
      www.surawka.republika.pl/PIO777.htm
      Zobacz również artykuły o kiełkowaniu
      www.surawka.republika.pl/artykuly.htm
      Pozdr.
      Jędruś
      • asica74 Re: kiełki 31.03.07, 20:08
        Ojej! 50% twojej diety to kielki? No no :) U mnie to zaledwie... hm...5%?
        Dzieki Jedrusiu:) Poczytam.
    • bezsensu70 Re: kiełki 01.04.07, 22:32
      też mam takie naczynie i zniechęciłam się do tych kiełków, bo mi pleśnieją.
      Poradżcie co żle robię? Postępuję zgodnie z instrukcją, a nasiona kupuję w
      ekologicznym sklepie.
      • asica74 Re: kiełki 02.04.07, 18:21
        Besensu, powiedz mi dokladnie jak ci nasiona plesnieja??? Chodzi ci o takie
        biale wypustki, ktorymi sa pokryte? Bo ja na poczatku tez sie przerazilam, ale
        doczytalam, ze to sa po prostu pomocnicze wypustki, ktorymi kielki pobieraja
        wilgoc.
        • bezsensu70 Re: kiełki 03.04.07, 18:27
          to jest typowa pleśń, tak jak pleśnieje np.chleb, szaro-biały meszek na
          wypuszczonych już kiełkach. Poza tym zapach też jest niezbyt przyjemny. Mojej
          koleżance-sąsiadce też się tak robi. A pani w sklepie ekologicznym powiedziała,
          żeby nie przelewać kiełków wodą 2razy dziennie tylko spryskiwać delikatnie. Ale
          i tak pleśnieją. Najbardziej fasola mung, najmniej soczewica. Na początku
          myślałam, że to może tak ma być, wypłukałam kiełki, przebrałam tzn.wyrzuciłam
          najbardziej spleśniałe i resztę zjadłam dosyć dużo. Przez kilka godzin było mi
          bardzo niedobrze i ciężko na żołądku, miałam nudności. Próbowałam różnych
          sztuczek np. zostawiałam większe szpary między naczyniami, bo wydawało mi się,
          że może wentylacja jest za mała. Na próżno. Teraz jeszcze przyszło mi do głowy,
          że może nie zapewniam odpowiednio wysokiej temperatury dla kiełków. Ale z
          drugiej strony czytałam, że niższa temperatura tylko powoduje spowolnienie
          kiełkowania. Więc już nie wiem co żle robię.
          • asica74 Re: kiełki 03.04.07, 20:08
            A to ci dopiero... Sprobuj moze przelewac je tylko raz dziennie, ciepla woda?
            I nie stawiaj owego naczynia na sloncu.
            Jezeli sie to bedzie powtarzac, to moze po prostu nasiona sa skazone plesnia i
            nie nalezy ich uzywac.

            Jak do tej pory, nic mi nie plesnialo, ale czytalam, ze jezeli sie kupuje jakies
            nowe nasiona, to zawsze trzeba kupic najpierw mala dawke, wyprobowac, a jak sie
            okaze, ze sa dobre, to wtedy kupic wieksza.
            • bezsensu70 Re: kiełki 03.04.07, 20:58
              a ja myślałam, że kiełki muszą mieć dużo ciepła i słońca. Będę próbować i dam
              znać. Dzięki.
              • asica74 Re: kiełki 17.04.07, 00:38
                no i jak tam?
                • bezsensu70 Re: kiełki 17.04.07, 07:45
                  udało się!! Zajadam już kiełeczki co dzień i wpycham dziecku i chłopu. Właściwie
                  to do końca nie wiem co było przyczyną pleśni. Może to że wyparzyłam naczynie
                  wrzątkiem, a wcześniej tego nie robiłam. Może był tam jakiś zalążek pleśni,
                  który za każdym razem się rozwijał. Druga sprawa to odsunęłam trochę naczynie od
                  słonecznego okna. Trzacia sprawa to przelewałam kiełki 2 razy dziennie porządnie
                  i dokładnie, nawet przemieszając je ręką. No i są!! Dzięki. Może moje
                  doświadczenia też się komuś początkującemu przydadzą. A tak swoją drogą to ty
                  wyparzasz naczynie za każdym razem?
                  • asica74 Re: kiełki 17.04.07, 10:40
                    O to dobre wiesci!
                    Hm, chyba wypada mi splonac rumiencem, bo nic nie wyparzam. Jednynie myje je co
                    jakis czas. Tj, sam spod co dwa dni i myje tylko te czesc, na ktorej mam zamiar
                    zasiac kielki. I tyle :)

                    Oj, jacy my zdrowi bedziemy:)
                    • bezsensu70 Re: kiełki 17.04.07, 22:42
                      haha! ja też się wstydziłam przyznać, że wcześniej nie wyparzałam, bo myślałam,
                      że wszyscy wyparzają i dlatego mi nie wychodziło.
                      • asica74 Re: kiełki 18.04.07, 00:45
                        a to ci dopiero :)

                        A jeszcze mam pytanie: jakie kielki siejesz?
                        • bezsensu70 Re: kiełki 18.04.07, 23:07
                          jadłam już soję, soczewicę, fasolkę mung, słonecznik, rzodkiewkę, brokuł.
                          Najbardziej lubię fasolkę mung. Nie wiem co z soją, jakoś mi nie smakuje za
                          bardzo, jest jakaś gorzkawa.
                          • asica74 Re: kiełki 19.04.07, 20:08
                            To w sumie podobnie jak ja:) Tylko nie jadlam soczewicy, ale wszytsko inne tak:)
                            Ja jeszcze wypatrzylam nasionka, ktore sie nazywaja alfalfa(to prawie jak
                            rzezucha, tyle, ze bez zapaszku) i quinoa - bardzo smaczne (ale nie wiem jak sie
                            nazywaja po polsku).
                            • jedrus1a Re: kiełki 19.04.07, 20:52
                              Alfalfa to po polsku lucerna a quinoa (wymawia się jak kin-ła) to komosa ryżowa
                              Zobacz link:
                              www.surawka.republika.pl/MZZ12.htm
                              Pozdr.
                              Jędruś
                              • asica74 Re: kiełki 20.04.07, 00:03
                                Jedrus, jestes niezastapiony w temacie kielkowym :) Dzieki

                                Bezsensu, moze przelewaj nasiona tylko raz dziennie?
                            • bezsensu70 Re: kiełki 19.04.07, 21:23
                              a niech to szlag trafi!! Rzodkiewka mi spleśniała!!!
                            • zuzka57 Re: kiełki 27.04.07, 12:08
                              Uwaga na kiełki strączków - trzeba je zawsze sparzyć. Dlaczego-patrz tu:
                              pl.foodlexicon.org/p0000050.php
                              Na tej samej stronie jest też fajny artykuł na temat quinoa.
                              Kiełkownicę (przed przygotowaniem pod następną "uprawę") polecam przemyć octem.
                              Alfaalfa (=lucerna) jest naprawdę super - ma delikatny smak i pasuje dlatego do
                              wszystkiego. Poza tym czytałam gdzieś, że to "turbo-pakiet" witamin i minerałów
                              dla rekonwalescentów.
                              • jedrus1a Re: kiełki 27.04.07, 23:11
                                zuzka57 napisała:

                                > Uwaga na kiełki strączków - trzeba je zawsze sparzyć. Dlaczego-patrz tu:
                                > pl.foodlexicon.org/p0000050.php
                                > Na tej samej stronie jest też fajny artykuł na temat quinoa.
                                > Kiełkownicę (przed przygotowaniem pod następną "uprawę") polecam przemyć
                                octem.
                                > Alfaalfa (=lucerna) jest naprawdę super - ma delikatny smak i pasuje dlatego
                                do
                                > wszystkiego. Poza tym czytałam gdzieś, że to "turbo-pakiet" witamin i
                                minerałów
                                > dla rekonwalescentów.

                                To tylko niektóre kiełki nasion strączkowych zawierają antypożywki t.j. fasola
                                i bób. Nasiona ww. roślin nie były selekcjonowane na kiełki tylko na termiczną
                                obróbkę. W przyszłości fachowcy powinni wyselekcjonować odmany kiełkowe fasoli
                                i bobu bez fazyny i innych antypożywek, pole dla popisu dla akademii rolniczych
                                i instytutów badawczych.

                                Inne nasiona motylkowych spoko, można spożywać na surowo (mung, soja,
                                ciecierzyca, adzuki).

                                Pozdr.
                                Jędruś
            • jedrus1a Re: kiełki 04.04.07, 11:02
              Kiełkowanie nasion rozwiązałem:
              Ustawiłem temp. w lodówce na 10 stopni C, w takiej temp. wszystko kiełkuje i
              się nie psuje. Wystarczy do słoiczka włożyć termometr i zmieniać położenie
              potencjometru (wewnątrz lodówki) dopóki dopóty temp. nie ustabilizuje się w
              okolicach 10 stopni. C.

              10 stopni C to idealna temp. dla moczenia i kiełkowania nasion.
              Nasiona zbóż po 12 godzinnym moczeniu płuczę i podkiełkowuje w temp. pokojowej
              (24 godz.) a następnie w słoikach przenoszę do lodówki tam nadal kiełkują.

              Powinna się przydać ww. porada.

              Pozdr.
              Jędruś
              • nowahania Re: kiełki 25.04.07, 10:36
                Witam,
                ja mam kiełkownik i uprawiam kiełki :), potrafię zjeść całą "paletkę" na jedno
                posiedzenie do kanapek lub surówki do obiadu a także zajadam bez dodatków,
                zwłaszcza kiełki fasoli mung. Kiełki nie pleśnieją białe wypustki to włośniki
                ułatwiające przewodzenie wody z masy glebowej do wnętrza korzenia. Kiełki są
                pycha, jestem od nich uzależniona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka