shirim Re: wakacje do końca życia 01.05.04, 13:19 piotr0412 napisał: > Mam 46 lat,parę złotych oszczędności ,żadnych szans na godziwą emeryturę,czy > znacie jakieś miejsce na świecie ,żeby sobie spokojnie na stare lata pożyć? > Najlepiej,żeby było ciepło,morze itd,itp... Piotrze, jestem ciekawa czy po roku od rozpoczęcia dyskusji powziąłes jakieś decyzje w sprawie wakacji do końca zycia. względnie sprawdziłeś realność proponowanych mozliwości? Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 01.05.04, 19:43 Shrim - dla twojej informacji: Piotr zamilkl na dobre juz dawno temu. Pozostali tez jakby stracili checi. Najpowazniej byla rozpatrywana Margarita i Dominikana, moze troche Kuba. Ostatnio nic .... blado Odpowiedz Link
wysoki_adam Re: wakacje do końca życia 02.05.04, 07:47 vivalavita napisała: > Shrim - dla twojej informacji: > Piotr zamilkl na dobre juz dawno temu. > Pozostali tez jakby stracili checi. > Najpowazniej byla rozpatrywana Margarita i Dominikana, moze troche Kuba. > Ostatnio nic .... blado >Wysoki adam - 13 (tez zniknal)< Ja na stałe nie zniknąłem, czytam wątek, który jednak wykoleił się z pierwotnych założeń. Widzę tu dyskusje Polonii amerykańskiej, ale przecież oni mają inne dochody i inne możliwości. Gość: p 15.04.2004 02:34 napisał: "Proponuje wrócić do korzeni:) tego wątku;- wyboru kraju do spędzenia miłej, wygodnej, wczesnej emerytury. Bo jest trochę ludzi, którzy mają pewien kapitalik, z którego żyją, nie mogą/nie chcą zaczynać już nic nowego zawodowo i zastanawiają się, czy jest sens w takiej sytuacji siedzieć w Polsce, z jej nienajlepszym dosłownie i w przenośni klimatem, czy nie lepiej byłoby jednak wynieść się gdzieś, w bardziej przyjemne i przyjaźniejsze człowiekowi okolice. Okolice te, wg mnie musiałyby jednak spełniac nast. warunki: 1. Miły, ciepły klimat, 2. atrakcyjna okolica 3. kultura przyjazna, a co najmniej nie agresywna w stosunku do cudzoziemców, 4. w miare stabilna sytuacja społeczno-polityczna 5. Nie za wysoki koszt życia 6. Nie całkiem prymityw cywilizacyjny, a więc: a. opieka medyczna b. poziom infrastruktury (telekomunikacja, woda, energia itp) c. ewentualnie szkolnictwo (jeśli jeszcze ma się dzieci w wieku szkolnym) d. komunikacja z resztą świata (i Polską) 7. przepisy immigracyjne, rezydentury, nabywania nieruchomości 8. poziom przestępczości" ++ Ja też proponuję wrócić do korzeni wątku, a niektóre dyskusje przenieść na czat "NASTOLATKI" i "PODRYW". Nie mogę zrozumieć obsesji pewnych ludzi, którzy swoje erotyczno-plotkarskie zamiłowania wciskają w każde miejsce. Przecież w internecie aż roi się od miejsc, gdzie takie "rozmowy" są uprawiane. Nie trzeba ich wciskać na forum TURYSTYKA. ++ Wracając do tematu, to byłem w teraz, w tym roku, przez półtora miesiąca na Ukrainie. Wydaje mi sie, że ten kraj spełnia wszystkie 8 kryteriów gościa "p". Co do klimatu, to oczywiście tylko południe Ukrainy - Krym , okolice Iliczewska. Chcę jeszcze w tym roku odwiedzić Mołdawię, Rumunię i Bułgarię. Uważam, że miejsca na niekończące się wakacje należy poszukiwać w miarę blisko Polski. Z krajów , które wymieniłem , jest bardzo dobra komunikacja z Polską, a ostatecznie można nawet na rowerze pojechać tam i z powrotem.:-))) Pozdrawiam. Odpowiedz Link
raakk Re: wakacje do końca życia 02.05.04, 15:34 Witam, Mnie tez bardzo interesuje, na ile ten watek spelnil oczekiwania Piotra. Napewno zaglada , bo jak nie zagladac jak sie w krotkiej perspektywie ma Wakacje. Musze przyznac, ze mnie tez w pewnym momencie przestalo to bawic, chyba zadecydowal fakt , ze nie mialabym ochoty na spedzenie Wakacji z ludzmi o tak wybujalych zamilowaniach erotycznych. Nawet jezeli to jest tylko gadulstwo! To zenujace, z zalozenia watku jestesmy grupa wiekowa starszakow, w kazdym razie jakos tam - przed wakacjami. Nie oszukujmy sie , nie wybieramy sie na oboz studencki, ten etap mamy za soba. Oczywista sprawa jest , ze nasze emocje isnieja inaczej nie szukalibysmy miejsca gdze jest Slonce , tancza salse i pija rum , ale..... prosze troche godnosci. Nastepnym nieporozumieniem w watku , wg mnie jest dyskusja o nabywaniu nieruchomosci, . Narobilo sie , kupowanie dzialek, pozwolenie na budowe. Ludzie przeciez od tego chcemy uciec. Mam dosyc notariuszy i placenia podatkow. Nie mam ambicji posiadania wlasnego domu w dorzeczu Amazonii. Z przyjemnoscia bede pracowac na jakies plantacji , ale tak dlugo na ile bedzie mi to sprawialo przyjemnosc , no moze poczekam do zbiorow :-) , wazne jest dla mnie , zebym ” NIC nie musiala”. Mysle , ze wysokosc dochodow poloni nie maja znaczenia , nie wydaje mi sie , zeby ktos chcial sie wyglupiac Zalozeniem w watku bylo, zeby spedzic wakacje w miare za male pieniadze. Bilet dla kazdego jest w tej samej cenie ,a koszty utrzymania , to jak kto lubi. Napewno wazne jest miec dobre ubezpieczenie i baza do ktorej mozna zawsze wrocic .pozdr Odpowiedz Link
polish.ham Re: wakacje do końca życia 02.05.04, 17:36 Jest w życiu czas ekspansji i podbojów, choćby takich jak seksualne kanonady senior Miguelskiego na różnych kontynentach na „a”, czy też takich jak Kulczykowe w Polsce. Sądząc z historii różnych miliarderów można wnosić, że podboje wieńczy satysfakcja, i wtedy się kończą, albo też jej nie ma, i trwają bez końca. Bill Gates ma podobno 40 mld dolarów. Czy to znaczy, że mógłby każdemu Polakowi dać po 1000? Nie. Gdyby chciał wyjąć choćby miliard z giełdy, musiałby to robić latami, bo w przeciwnym razie obniżyłby kurs swoim nadzwyczajnym popytem, a i cena jego pozostałych akcji musiałaby spaść. Ile może wyjąć Gates do końca życia? Może miliard, może dwa. Oczywiście pomijam przypadki zamiany jachtu za 3 mld na dom za 2 i samolot za 1. Podobnie zaniedbuję wymianę psa za miliard na dwa koty po pięćset milionów. W realnych ludzkich wartościach ma się jednak dość, kiedy można się zadowolić stanem posiadania, nie ma innego dość. Jednemu wystarcza altanka na działce i nieco dłuższy okres wegetacji roślin, inny potrzebuje rywalizować miliardami o miliardy innych. Polecam „Teorię klasy próżniaczej” Veblena. Pokazuje ona, jak wielkim wysiłkiem, i jak stresującym zajęciem może być próżnowanie na pokaz. Co zatem można osiągnąć dla siebie? Jak mądrze zaplanować okres stabilizacji i schyłku swego życia? Cóż, to pytanie dla większych myślicieli niż ja. Ja tak tylko myślę, że i w Polsce można sobie tak urządzić biografię, choć rzecz jasna chciałoby się mieć i dłuższe lato, i zimę łagodniejszą, i winnice wokół, trochę drzew oliwnych i cieplejszą wodę. Ale nie jest to najważniejsze. Mnie podobają się Czechy, Słowenia i Chorwacja. I klimat weselszy, i piękniejsza przyroda, i miasta jakieś bardziej ludzkie, pogodniejsi ludzie, a przy tym słowiańszczyzna jednak: kultura bliska i język, i historia. Ceny zbliżone do naszych, choć ogólnie taniej, zwłaszcza poza szlakami i sezonami. Na Istrii czy w Dalmacji temperatura praktycznie nie schodzi poniżej zera, a zimą morze ma kilkanaście stopni, więc bez heroizmu można zażywać kąpieli i prawie równocześnie taplać się w śniegu w odległych o kilkadziesiąt km górach. Czy to nie wystarczy? Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 02.05.04, 20:33 raaak, jak sobie wyobrazasz stala baze, do ktorej mozna wracac, jesli nie myslisz o jakims domu, czy mieszkaniu?. Przeciez to maja byc wakacje do konca zycia, wiec chyba nie jakis szlas w buszu? Wiadomo, ze trzeba kupic albo dzialke albo dom. No i bez erotyki? - a co to za wakacje? Ludzie, myslalam, ze chcecie pozyc na calego a nie na pol gwizdka. Co z tym wspolnego ma godnosc? Ja bronie Migueluskiego. polish.ham Co Ty wyskoczyles z tymi miliardami i Kulczykami. To takie samo odbieganie od tematu, jak podboje Miguela, tyle, ze on jest blizej niz forsa Billa Gatesa. Czechy to tak jak Polska - po co się w ogole ruszac. W ogole, te wasze ostatnie posty sa jakies zgryzliwe. Jak spedzac wakacje w takim towarzystwie? Odpowiedz Link
raakk Re: wakacje do końca życia 02.05.04, 23:53 Nawet "wakacje do konca zycia" tez sie kiedys koncza i albo na zasadzie zaskoczenia, transport zwlok wakacjowicza lub tez sam wyczujesz moment, ze jeszcze dasz rade te 20 godzin lotu i wracasz do swojej bazy ,domu czyli do Polski, Stanow czy jeszcze gdzies indziej, gdzie bedziesz mial dobra ubezpieczalnie z cywilizowana opieka lekarska, no iswoich bliskich. Ale to zawsze kwestia osobistego wyboru, mozna leczyc sie korzonkami od miejscowego czarownika . vivalavita napisała: > No i bez erotyki? - a co to za wakacje? Ludzie, myslalam, ze chcecie pozyc na > calego a nie na pol gwizdka. Mysle, ze jak dobrze gwizdniesz (ale, moze na innym forum), to zbiegna sie chetni na " calosc ", to gwarancja, ze trafisz na swoich.Przeciez erotomani tez ludzie i maja prawo do wakacji. Forum Kontakty-Turystyka jest pomyslane dla tych, ktorzy wchodza na forum, bo chca sie wymienac doswiadczeniami z zakresu turystyki. > polish.ham napisal, zeby spedzic wakacje w kroacji, moze moglby sie dogadac z wysokim Adamem , ktory chcialby rowerem na Ukraine. A mi sie marza WAKACJE na Karaibach w rytmie merengue, o smaku pina colada , zapachu cieplego wiatru od morza i widoku usmiechnietych latynoskich dzieci. pozdr Odpowiedz Link
peter2715626 Re: wakacje do końca życia 03.05.04, 03:17 Wakacje do konca zycia to oczywiscie utopia, chyba ze ktos rzeczywiscie ma na koncie miliony i do konca zycia chcialby je tylko wydawac. Inni niestety musza pracowac. Mnie udalo sie znalezc takie miejsce na ziemi, gdzie dzieki moim kwalifikacjom mam zapewniona spokojna, niezle platna i bezstresowa prace. Zyje w wysokorozwinietym anglojezycznym kraju z umiarkowanym klimatem, gdzie kazdy weekend to jak wspaniale wakacje w egzotycznym miejscu na koncu swiata. Daleko od pomrocznej i jej problemow. ===================== mordor.mds.pl/peter Odpowiedz Link
wysoki_adam Re: wakacje do końca życia 03.05.04, 07:35 peter2715626 napisał: > Wakacje do konca zycia to oczywiscie utopia, chyba ze ktos rzeczywiscie ma na > koncie miliony i do konca zycia chcialby je tylko wydawac.< Nie trzeba mieć milionów, Peter, jeśli nie ma się zbyt wysokich wymagań. Są ludzie na emeryturach i są tacy, którzy mają jakis kapitał i mogą z tego żyć długo, ale bez ekstrawagancji. > Mnie udalo sie znalezc takie miejsce na ziemi,< Gratuluję, pozdrawiam, obejrzałem Twoje zdjęcia. Dla mnie Nowa Zelandia jest za daleko i jest za droga. Raak, ja też uważam, że trzeba mieć bazę, gdzie można wrócić, nie zamierzam zrywać więzi z Polską, ani pozbywać się tutaj mieszkania. Nie planuję nabywania żadnych nieruchomości w innych krajach, byłoby to uwiązaniem się, a ja chcę zachować swobodę. Wakacje do końca życia, ale przecież niekoniecznie w tym samym miejscu. Na Ukrainę na rowerze - dla mnie to już żart, ale moje dziecko jeździ rowerem po Europie. Wakacje w Ameryce Łacińskiej są piękne, jeśli niezbyt długie. Nie wiem, czy wytrzymałbym tam dłużej niż miesiąc. Polish.ham, mamy zbieżne poglądy. Ja też myślę o Bałkanach, może Chorwacja czy inny kraj. Klimat na południu Krymu (np. Sewastopol, Jałta) jest chyba taki sam, zimą bardzo rzadko jest 0 stopni, przeważnie plus. Słowacją zachwycam się od dawna, chociaż klimat taki jak w Polsce no i nie ma wody :-((( W jedynym większym zalewie w Michałowcach woda zimna nawet w środku lata. Słowiańskie kraje mają swoje uroki, podobne języki i kulturę, wspólną historię no i jest to Europa. I do ojczyzny niedaleko. Vivalavita napisała: "jak sobie wyobrazasz stala baze, do ktorej mozna wracac" - -- Odpowiedz Link
migueluski Re: wakacje do końca życia 03.05.04, 08:06 raak napisal A mi sie marza WAKACJE na Karaibach w rytmie merengue, o smaku pina colada , zapachu cieplego wiatru od morza i widoku usmiechnietych latynoskich dzieci. czy to nie jest erotyczne tylko w mocno zlym tego slowa znaczeniu. raak nie zrozum mnie zle, rozumiem o co chodzi,. trzeba tylko uwazac jak sie na te dzieci patrzy. bo ja widzialem duzo syfu w postaci 50-60 panow w hawajskich rozpietych koszulach z pina-colada w reku umiechajacych sie "milo" do tych dzieci. co do zabarwienia erotycznego to jak ktos jest ustawiony w zyciu osobistym to nie ma sprawy. ale jak ja jestem wolny jak sanki w maju to nie bede mieszkal w jakiejs arabii saudyjskiej czy innym chorym miejscu. samotne spanie jest beznadziejne. ja tez wole unikac kupowania czegokolwiek ,to zobowiazuje i przykuwa do jednego miejsca. jak gdzies jest fajnie i mozna sobie na to pozwolic to dlaczego nie zostac gdzies na dluzej bez scislych planow , ze za 3 tygodnie i 2 godziny i 23 minuty mam wracac do domu. kambodza zrobila na mnie piorunujace wrazenie i mam zamiar tu sie rozejrzec pzdr z phnom penh m Odpowiedz Link
clickkey Re: wakacje do końca życia 03.05.04, 08:43 migueluski napisał: > co do zabarwienia erotycznego to jak ktos jest ustawiony w zyciu osobistym to > nie ma sprawy. ale jak ja jestem wolny jak sanki w maju to nie bede mieszkal w jakiejs arabii saudyjskiej czy innym chorym miejscu. samotne spanie jest > beznadziejne. > ja tez wole unikac kupowania czegokolwiek ,to zobowiazuje i przykuwa do > jednego miejsca. > jak gdzies jest fajnie i mozna sobie na to pozwolic to dlaczego nie zostac > gdzies na dluzej bez scislych planow , ze za 3 tygodnie i 2 godziny i 23 minuty mam wracac do domu. Mamy całkowicie zbieżne poglądy. Napisz coś o tych "piorunujących wrażeniach", jaki tam jest poziom życia i jakie warunki? Ile trzeba mieć (minimum), żeby posiedzieć tam przez miesiąc? Pozdrawiam ! Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 03.05.04, 08:56 Mili forumowcy, przejechaliscie sie troche po mnie, ale to nie ja poruszylam erotyczny temat. Odpowiedzialam tylko na wasze docinki w obronie Migueluskiego. Raak, dziekuje za wskazowki w sprawie gwizdania - nie bede sie obrazac, bo rozumiem, ze drazymy inny temat i z przyjemnoscia czytam wasze wszystkie opinie. Pominmy wiec takie dygresje. W sprawie stalego miejsca. Ja caly czas rozpatruje taka sytuacje: mam jedno miejsce w Polsce i drugie w "raju" - czyli cieplutkie morze, piekny widok, bezpiecznie, muzyczka, pina colada i... co kto zechce. Takie bylo zalozenie, ze to ma byc miejsce na dluzej, a nie na ciagle jezdzenie gdzie indziej. Ciekawe, kto by wytrzymal tak jak Migueluski bez przerwy byc w podrozy. Do Polski zawsze bede wracac, wiec nie chce sie totalnie odcinac. Odpowiedz Link
wysoki_adam Re: wakacje do końca życia 03.05.04, 09:34 Witam Vivalavita! Ranny ptaszek z Ciebie. Przeciez dzisiaj święto. A kiedy Ty możesz wyjechac do "raju"? Miejsce ma być na dłużej, trudno powiedzieć na jak długo. Trzeba liczyć się z ewentualną zmianą warunków - Margarita dzisiaj jest tania, a za rok? A jeśli całkowicie znudzi się nam nawet "raj"? Albo tubylcy? Dlatego uważam, że nie warto kupować nieruchomości. No, jakby to był udział w farmie nad Amazonka to tak, ale nic z tego nie wyjdzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: 203.144.75.* 03.05.04, 11:45 zycie w kambodzy. phnom penh raczej odpada, delikatnie mowiac troche cuchnie. jest cala masa europejskich doradcow, ktorzy zyja tutaj jak krolowie. ale z tego malego kawalka co na razie widzialem, to mysle ze na sile to i mozna za 100 dolcow miesiecznie ( gdzies na powincji). ciekawy jestem jakie kambodza ma wybrzeze, bo jezeli w porzadku to pewnie musi byc smiesznie tanio. domki na wsiach przypominja mi te chatki na kurzej nozce z amazonii. ale za 10 usd miesiecznie to na luzie. szkoda tylko ze piwo troche drogie, ale bez przesady, 2 zlote za pol litra lanego, albo 3 za butelke. ( chyba juz mi sie troche relacje cenowe pomylily, ale np, w chinach i wietnamie chmielowy napoj jest tanszy od wody (prawie). jedzenie i tu jest problem , do dupy. nie wiem ile mozna wytrzymac na smazonych pasi konikach, chrzaszczach i jakis larwach. ja tam jem wszystko ale mam ochote na cos innego. na targu widzialem gigantyczne krewetki , takie ok, 25 cm!! jak cos jeszcze wpadnie mni do glowy to dam znac. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 03.05.04, 12:29 Ranny ptaszek ze mnie, bo kto rano wstaje temu pan bog daje i dlatego moge rozpatrywac 2 miejsca do mieszkania. Do raju chce wyjechac za 1- 2 lata. Tak po pare miesiecy w roku - uciec przed zima. W lecie w Polsce tez jest pieknie, (chyba ze leje przez caly lipiec). Tej jesieni jade na Margarite przetestowac nasza pierwsza propozycje. Co do bezsensu kupna jakiejs nieruchomosci. Wysoki Adamie, jesli teraz Margarita jest tania, to wlasnie trzeba kupic, pobyc troche, az Ci sie znudzi i bedzie droga, bo potem sprzedasz te swoja tania nieruchomosc za duzo wieksza forse i przeniesiesz sie znow tam gdzie jest tanio i znow pozyjesz pare lat na wakacjach. Farma nad Amazonka w ogole mnie nie interesuje, bo nie zamierzam tam zapychac przy jakichs bananach, opedzac sie od komarow i pilnowac, zeby tubylcy nie poderzneli mi gardla. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 03.05.04, 12:34 Jeszcze dodam, ze nie upieram sie koniecznie przy kupowaniu. To tylko dla tych, ktorzy naprawde chca miec wakacje do konca zycia i siedziec w jednym miejscu zdecydowanie dluzej. Dlatego to musi byc super miejsce. Jak bedzie takie sobie, to lepiej jezdzic raz tu , raz tam i nie zawracac sobie glowy szukaniem czegokolwiek na dluzej. Odpowiedz Link
leszek.sopot Re: wakacje do końca życia 03.05.04, 13:44 peter2715626 napisał: > Wakacje do konca zycia to oczywiscie utopia, chyba ze ktos rzeczywiscie ma na > koncie miliony i do konca zycia chcialby je tylko wydawac. > Inni niestety musza pracowac. > Mnie udalo sie znalezc takie miejsce na ziemi, gdzie dzieki moim kwalifikacjom mam zapewniona spokojna, niezle platna i bezstresowa prace. Zyje w wysokorozwinietym anglojezycznym kraju z umiarkowanym klimatem, gdzie kazdy > weekend to jak wspaniale wakacje w egzotycznym miejscu na koncu swiata. Daleko od pomrocznej i jej problemow. Zajrzałem na twoją stronę, poczytałem i obejrzałem zdjęcia. Piękny kraj i rozmarzyć się można. Szkoda, że to tak daleko do kraju hobbitów... Choć widok z twojej kuchni nie jest zachęcający, to wszelkie inne krajobrazy i rośliny są cudne. Może zresztą i kuchnia też toć jej nie widać przecież. Na bliskich mi Kaszubach też jest wiele pięknych zakątków. Toczycie tutaj świetną rozmowę o całym świecie i z miłą chęcią zaglądam do waszego wątku od czasu do czasu. Pozdr Odpowiedz Link
wysoki_adam Re: wakacje do końca życia 03.05.04, 15:02 Vivalavita, a ja już miałem nadzieję na jakieś towarzystwo w tym roku. :-((( Trudno, znowu będę sam po Europie jeździł i szukał dobrych miejsc. Może ktoś dołączy? Raak, a Ty kiedy masz juz wolne? Miguel, szczerze Cię podziwiam, że te pasikoniki możesz zjadać. To ja wolałbym pędy bambusa. Czy w tej Kambodży nawet drobiu nie mają? Pozdrawiam Odpowiedz Link
polish.ham Europa, Europa 03.05.04, 15:47 Nie byłem w Ameryce ani w okolicach Australii, ale pozostałe kontynenty jakoś obwąchałem, i mam też nieodparte wrażenie, że jestem już skazany na stary kontynent. Kultura, przyroda, różne takie udogodnienia, higiena; pewnie, że to schyłkowa cywilizacja, ale jakże ładnie się chyli! I oby jeszcze ze sto lat! Odpowiedz Link
raakk Re: wakacje do konca zycia 03.05.04, 19:37 Miguelski napisal: „czy to nie jest erotyczne tylko w mocno zlym tego slowa znaczeniu. raak nie zrozum mnie zle, rozumiem o co chodzi,. bo ja widzialem duzo syfu w postaci 50- 60 panow w hawajskich rozpietych koszulach z pina-colada w reku umiechajacych sie "milo" do tych dzieci. Miguelski Ale mnie strzeliles , nie wiem skad moj post tak ci sie choro (od -choroba) skojarzyl , ani ja nie jestem 50-60 letnim panem w hawajce, ani to forum na takie skojarzenia. Komentujesz moj post , ze „ erotyczne, ale w mocno zlym tego slowa znaczeniu „ piszesz dalej , ze mam cie zle nie zrozumiec , ale ja ciebie dobrze rozumiem - widzac male dzieci, masz takie a nie inne skojarzenie :((( Dla mnie, jak mysle dla wiekszosci ludzi , usmiechniete buzie malych dziecka sa symbolem radosci, ufnosci i beztroski. Zepsules mi zabawe, a napewno dzien dzisiejszy :( Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Europa, Europa IP: *.waw.pl 03.05.04, 20:00 polish.ham - masz reacje - stary kontynent jest OK, ale ja jeszcze dodaje Karaiby za specyficzne klimaty i merenge. Nie wiem czemu, ale bardzo mnie tam ciagnie. Wysoki adamie - Ty uwazaj z pytaniami do raak'a bo cie odgwizdze na inne forum tematyczne. Odpowiedz Link
Gość: Ewa Re: z europy na margarite IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 03.05.04, 22:43 vivalavita-dobrze ze jestes i utrzymujesz dawny entuzjazm , styl i plany zwiazane z Margarita. Ja tam tez sie wybiore-moze we wrzesniu hola E Odpowiedz Link
vivalavita Re: z europy na margarite 04.05.04, 09:36 Ewa Ja sie wybiore na Margarite troche pozniej, jak w Polsce bedzie jesienna plucha. Jak ustalisz date wyjazdu, daj znac - moze przedyskutujemy co i gdzie obejrzec. Ciesze sie, ze Ty tez nie zmieniasz planow, nie opuszczasz skrzydel, tylko rowno do przodu. Wysoki_adamie i polish.ham'ie (sorry, tak wyszlo do rymu) piszcie o ciekawych miejscach w Europie. Te opcje rozpatruje rownolegle z Karaibami. Odpowiedz Link
darth4 Re: z europy na margarite 08.05.04, 13:14 vivalavita napisała: > Ja sie wybiore na Margarite troche pozniej Dobrze jest nabrać trochę dystansu. Moje uwagi. Trudno było zakładac że wątek zawsze będzie gorący, a to z tego powodu że realizacja "wakacji" jak widac po wątku : - róznie sie kojarzy różnym osobom, - w róznym okresie czasu, - różne są oczekiwania róznych osób. Dlatego też po wstepnej wymianie uwag wątek się rozjechał a nastepnie w wyniku tego przygasł. Tak jak na dworcu kolejowym. Dopóki razem stoimy, opowiadamy o swoich planach podróży. Okazuje sie że ktos jedzie w fajne miejsce, ktoś inny moze zachęcony pojedzie tam później, a jeszcze ktoś inny jedzie lub pojedzie ale w innym kierunku. Dyskusja o podróżach ciekawa ale cele różne. Powoli rozmowy cichną a podróżni wsiadają do swoich pociagów i samotnie lub w małych grupach kontynuują jazdę rozmyślają że fajnie było na dworcu pogadać o różnych podróżach. Swego czasu próbowałem zorganizować wspólny peron ( klubM ) ale okazało się że i tu pociągi różne. I tu okazało sie że jedni mogą i chcą jechac w 1 klasie a inni w 2-giej lub sypialnych. Znaleźli sie też chętni na "restauracyjny". Po wymianie uwag o podróżach przyłączyli się myśliwi-gawędziarze którzy tylko chcieli sobie pogadać. Ja nie lubię gawędziarstwa na dworcu z przypadkowymi ludzmi. Nawet irytuje mnie gdy ktoś gra jakiś wymuszony teatr. Krytykom nie o seks tu chodziło jak sądzę, ale o głupie rozmówki wojskowo- seksistowskie które rzuciły cień sprośności na grupę i wyprowadziły na manowce. Nie jestem purytanem, ale lubię mieć jasno poustawiane. W podrózy rozmówki o podróżach, a na plaży o pierdołach. Tyle że na plaże jeszcze nie dojechaliśmy. Tyle tytułem mojego podsumowania ostatnich 2 miesiecy dyskusji. Wracając do watku głównego, przemyślałem sprawę kolejny raz. Uważam że M. to jednak najlepszy wybór. Wszelkie inne miejsca z mojego punktu widzenia mają jakieś wady. Przeanalizujmy. Kryterium finansowe : Na M. jest tanio i tyle. - Na Ukarainie np. może i jest tanio ale tak samo tanio jest na znanych mi z Polski wioskach popegeerowskich ! Tu sa całe puste niedokończone domy w których można żyć za 0 zł. Wino w wiejskim supermarkecie kosztuje chyba poniżej 1 $ x 30 dzni = 30 $. Ciuchy z "second handu" to ze 20 $ na m-c full wypas. Do tego żarcie z pola, czasem jakis drób czy śa z miejscowego wypasu. Jak jest lato ładne, to moim zdaniem ze 100 $ jeszcze zostanie na szpan we wsi. Trzeba więc zdawać sobie sprawę że tanio nie znaczy tylko tanio, ale i z klasą. Moim zdaniem Ukraina, Kambodża w szałasie czy Brazylia w hamaku nie spełniaja tego warunku. Po prostu minimum musi być. Tym minimum jest zakup za niewielkie ( ale jednak ) pieniądze jakiegoś lokum lub tani najem. Moim zdaniem na to trzeba mieć 10-15 tys. $ i to moja opcja. Mniej majętni mogą wynajmować, wiecej majetni kupowac wieksze rezydencje. Nie widze tu sprzeczności o których sie rozpisujecie !!! Kryterium miejsca : Tego nie przeskoczymy. Jedni lubia taki a inni inny klimat i języki. Ja wolę w miare ciepło ale nie tropikalną wilgoć, w miare cywilizowanie , z wmiare zrozumiałym językiem którego łatwo sie uczyć ( nie tajski czy chiński ) i bez bardzo dokuczliwych owadów. Te kryteria spełnia dla mnie tylko Margarita z opisów i Kanary z obserwacji własnej. Kryterium czasu : Jedni chcą już, inni kiedyś. Z mojego punktu widzenia nie ma to znaczenia. Kolonii nie zakłada się w 2 lata. To proces na parenaście lat. Ktoś musi być pierwszy, a dalej już leci ( albo nie ). Ten ktoś może nam zainteresowanym przedsatwić konkretne oferty zakupu domów. Dla mnie to perspektywa najbliższych 10-ciu lat więc nie martwi mnie to że jeszcze nie za 3 m-ce. Licze że albo ktoś z was przedstawi mi, albo ja przedstawie ofertę innym zainteresowanym. Ten wątek może do tego czasu zniknąć ale mam nadzieję nawiazane tu kontakty nie. Jesli bedziecie aktualizować info o waszych e-majlach, to kontakt podtrzymamy !!! i może za 2 lata zacznie sie cos krystalizować. Kryterium towarzystwa : Dla mnie ci którzy sie zapisali do klubu to potencjalne towarzystwo. Pewnie że nie zgadzamy sie w wielu sprawach, ale w końcu mamy wspólny cel dla grupy który tu wielokrotnie opisywaliśmy. Uwazam że dla takich osób adaptacja w grupie w tym tolerancja poglądów innych , nie jest problemem. Nie, bo my z założenia chcemy sie DOPASOWAĆ do miejsca , a nie dopasować miejsce do siebie. Skoro nas stać na takie wyrzeczenie , to stac nas tez na tolerancję. Powinniśmy wspierać sie w naszych możliwościach i mocnych stronach, wiedzac że kazdy ma strony słabe. Tylko tak mozna cos wspólnie budować, a nadal wierzę że możemy zorganizować polską kolonię. Kryterium podróżowania : Fakt przebywania w jakimkolwiek miejscu ( Polska czy Margarita ) nie odbiera mozliwości podróżowania ( to do Miguelskiego i innych pędziwiatrów ). Róznica polega tylko na tym czy chce sie mieć MIEJSCE DO POWROTÓW i jakie to będzie miejsce. Dla mnie może to być Margarita w zimie i Polska w lecie. A dlaczego nie ? Zamierzam także podróżowac w miarę możliwości. W Polsce mam swoje miejsce, chce je miec tez na Margaricie i tyle. Ostatnia sprawa. Mi pasuje Margarita. Wszystkich więc których ona również interesuje uważam za potencjalna grupę. Inni muszą się konkretnie zdecydować na cokolwiek. Także vivalavita trzymaj kurs !!! Ja nadal pisze sie na M. Bardzo chętnie bym pojechał jesienia na rekonesans ale w tym roku nie dam rady finansowo bo na lato lecę do USA. Gdyby ktoś z Was był w okolicach Los Angeles w lipcu lub Nowego Jorku w sierpniu, to chetnie sie spotkam. Natomiast planuje lecieć na M. na przyszłą zimę w grudniu/styczniu. Aha, i jesienią mozliwe byłoby spotkanie we Włoszech. Jedna z koleżanek ( wyżej w wątku ) proponowała hotel w którym pracuje ( zniżka :) jako miejsce spotkania. Wydaje mi sie to dobrą propozycja na październik :) Czy są chetni ? Odpowiedz Link
Gość: migueluski Darth 4 IP: *.camshin.net / 61.11.232.* 08.05.04, 17:20 bardzo madrze napisane 100 % jestem z Toba. ten polski PGR bardzo mi sie podobal wiecej jutro teraz jestem pusty ja kalkucki zebrak a internet tu drogi pzdr z angkor wat m Odpowiedz Link
vivalavita Re: z europy na margarite 08.05.04, 22:25 Hej, darth4, fajnie, ze wrociles do dyskusji. Dokladnie to samo chcialam napisac. Ciesze sie, ze Migueluski znow sie objawil i ze tez popiera. Pomyslalam sobie, ze moze w tej najbardziej wytrwalej grupce warto byloby sie spotkac ktoregos dnia. Kto zechce powaznie na ten temat pogadac i poznac sie, chetnie zorganizuje takie spotkanie. Ja naprawde powaznie ten temat draze od 2-3 lat. Nie zrobilam jeszcze zadnego decydujacego kroku, bo nie mam zwyczaju podejmowac nieprzemyslanych decyzji zwlaszcza zwiazanych z zamieszkaniem na dluzej w innym kraju. Co roku odbywam jednak kilka podrozy pod katem szukania takiego miejsca. Jesli chodzi o Daleki Wschod, pomyslalam, ze najlepsza bylaby Tajlandia. Pod tym katem spenetrowalam srodkowa Tajlandie (okolice Hua Hin), a podczas drugiej wyprawy wyspe Phuket. Jezdzilam zwiedzajac kazda zatoczke, wypytujac o mozliwosci kupna i budowy, o ceny i inne wazne sprawy. Np. na Phuket znalazlam piekny kawalek ziemi, przy samej plazy, w tyle mala wioska nieopodal tylko 1 hotel (bez mozliwosci budowy nastepnych). Dzialka po 100 $/m2. Prawie marzenie. Pojechalam na slynna wyspe Phi Phi, i na inne wyspy w Zatoce Phang Gha. Po powrocie i przeanalizowaniu wszystkiego wielokrotnie, doszlam jednak do wniosku, ze na dluzej Tajlandia i w ogole Azja nie jest dla mnie do zaakceptowania. Pojezdzilam troche po USA. Tez nie wciagnelo mnie za bardzo. W Dominikanie tak - tam poczulam klimacik, ktory lubie. Bylam 3 razy. Ceny dzialek do zaakceptowania, budowa domow tania. Brak raczej mozliwosci kupienia czegos gotowego w ladnym miejscu, przy plazy. Jesli jest cos w brudnawym miasteczku, to mnie nie interesuje. Ale mozliwosci znalezienia ladnego kawalka ziemi przy plazy i zrobienia osiedla sa. Samotnie cos kupic i mieszkac tam, to wszedzie byloby strach. Tym bardziej wyjechac na pol roku do Polski i tak zostawic 1 dom. W grupie oczywiscie to co innego. No i jest duzo lotow do Dominikany bezposrednio z Polski. To b. wazne. Przetestowałam Teneryfę, bo myslalam, ze tam zima moze byc bardzo cieplo. Niestety nie za bardzo, no i jest juz dosc drogo. Zjezdzilam cale Costa del Sol w Hiszpanii. Zaparlam sie. Obejrzalam kazdy kawalek wybrzeza i okoliczne gorki. Ceny z powietrza. Wyobrazcie sobie 80m2 , 3 pokoiki za milion Euro! I wszedzie jak w socjalistycznym osiedlu - mniejsze lub wieksze blokowiska. Zjechalam prawie cale Costa Brava. Owszem, sa piekne zakatki, ale koszmarnie droga ziemia, budowa i najczesciej tam gdzie ladnie, to nie dostanie sie pozwolenia na budowe. Ale zaparlam sie, bo jeszcze zostal mi jeden kawalek Costa Brava na pograniczu z Francja i juz kupilam bilety do Girony. Lece na poczatku lipca i spenetruje ten teren. Dla zasady i wlasnego spokoju, bo mysle, ze Karaiby sa teraz jedynym miejscem, gdzie zawsze (!) jest cieplo, zawsze bedzie merenge i dlugo bedzie tanio. Tak wiec wyjazd na Margarite na pewno zalicze na poczatku zimy. Reasumujac - darth4 - trzymaj dalej grupe w rejestrze. Dopisz mnie do listy. Pasowales mi od poczatku. Po tym co napisales nie mam watpliwosci. Z Toba na pewno bedzie OK. (Do Stanow w tym roku sie nie wybieram, ale wciaz planuje dluzsza podroz po zachodnim wybrzezu - moze za rok, dwa). Pomysl z wyjazdem do Wloch w pazdzierniku fajny. Planowalam nawet sie wybrac, ale nie do jednego hoteliku, tylko tez na zasadzie zwiedzania i szukania. Spotkac sie tam mozna (podajcie namiary hoteliku), ale chyba latwiej zebrac grupe i spotkac sie najpierw w Polsce. Airpolonia zaczyna chyba od lipca bardzo tanie loty do Rzymu. Bede miala info z pierwszej reki, bo ktos znajomy idzie tam do pracy. Pozdrawiam wszystkich "kolonistow". Odpowiedz Link
vivalavita Re: z europy na margarite 08.05.04, 22:30 darth4 rozwin prosze watek: I tu okazało sie że jedni mogą i chcą jechac w 1 klasie a > inni w 2-giej lub sypialnych. Znaleźli sie też chętni na "restauracyjny". > > Po wymianie uwag o podróżach przyłączyli się myśliwi-gawędziarze którzy tylko > chcieli sobie pogadać. Ja nie lubię gawędziarstwa na dworcu z przypadkowymi > ludzmi. Nawet irytuje mnie gdy ktoś gra jakiś wymuszony teatr. > Krytykom nie o seks tu chodziło jak sądzę, ale o głupie rozmówki wojskowo- > seksistowskie które rzuciły cień sprośności na grupę i wyprowadziły na manowce. > > Nie jestem purytanem, ale lubię mieć jasno poustawiane. W podrózy rozmówki o > podróżach, a na plaży o pierdołach. Tyle że na plaże jeszcze nie dojechaliśmy. > Tyle tytułem mojego podsumowania ostatnich 2 miesiecy dyskusji. > > Wracając do watku głównego, przemyślałem sprawę kolejny raz. Uważam że M. to > jednak najlepszy wybór. Wszelkie inne miejsca z mojego punktu widzenia mają > jakieś wady. Przeanalizujmy. > > Kryterium finansowe : > Na M. jest tanio i tyle. > - Na Ukarainie np. może i jest tanio ale tak samo tanio jest na znanych mi z > Polski wioskach popegeerowskich ! Tu sa całe puste niedokończone domy w których > > można żyć za 0 zł. Wino w wiejskim supermarkecie kosztuje chyba poniżej 1 $ x > 30 dzni = 30 $. Ciuchy z "second handu" to ze 20 $ na m-c full wypas. Do tego > żarcie z pola, czasem jakis drób czy śa z miejscowego wypasu. Jak jest lato > ładne, to moim zdaniem ze 100 $ jeszcze zostanie na szpan we wsi. > Trzeba więc zdawać sobie sprawę że tanio nie znaczy tylko tanio, ale i z klasą. > Moim zdaniem Ukraina, Kambodża w szałasie czy Brazylia w hamaku nie spełniaja > tego warunku. Po prostu minimum musi być. Tym minimum jest zakup za niewielkie > ( ale jednak ) pieniądze jakiegoś lokum lub tani najem. > Moim zdaniem na to trzeba mieć 10-15 tys. $ i to moja opcja. > Mniej majętni mogą wynajmować, wiecej majetni kupowac wieksze rezydencje. > Nie widze tu sprzeczności o których sie rozpisujecie !!! > > Kryterium miejsca : > Tego nie przeskoczymy. Jedni lubia taki a inni inny klimat i języki. > Ja wolę w miare ciepło ale nie tropikalną wilgoć, w miare cywilizowanie , z > wmiare zrozumiałym językiem którego łatwo sie uczyć ( nie tajski czy chiński ) > i bez bardzo dokuczliwych owadów. > Te kryteria spełnia dla mnie tylko Margarita z opisów i Kanary z obserwacji > własnej. > > Kryterium czasu : > Jedni chcą już, inni kiedyś. Z mojego punktu widzenia nie ma to znaczenia. > Kolonii nie zakłada się w 2 lata. To proces na parenaście lat. Ktoś musi być > pierwszy, a dalej już leci ( albo nie ). Ten ktoś może nam zainteresowanym > przedsatwić konkretne oferty zakupu domów. Dla mnie to perspektywa najbliższych > > 10-ciu lat więc nie martwi mnie to że jeszcze nie za 3 m-ce. Licze że albo ktoś > > z was przedstawi mi, albo ja przedstawie ofertę innym zainteresowanym. > Ten wątek może do tego czasu zniknąć ale mam nadzieję nawiazane tu kontakty > nie. Jesli bedziecie aktualizować info o waszych e-majlach, to kontakt > podtrzymamy !!! i może za 2 lata zacznie sie cos krystalizować. > > Kryterium towarzystwa : > Dla mnie ci którzy sie zapisali do klubu to potencjalne towarzystwo. Pewnie że > nie zgadzamy sie w wielu sprawach, ale w końcu mamy wspólny cel dla grupy który > > tu wielokrotnie opisywaliśmy. Uwazam że dla takich osób adaptacja w grupie w > tym tolerancja poglądów innych , nie jest problemem. Nie, bo my z założenia > chcemy sie DOPASOWAĆ do miejsca , a nie dopasować miejsce do siebie. Skoro nas > stać na takie wyrzeczenie , to stac nas tez na tolerancję. Powinniśmy wspierać > sie w naszych możliwościach i mocnych stronach, wiedzac że kazdy ma strony > słabe. Tylko tak mozna cos wspólnie budować, a nadal wierzę że możemy > zorganizować polską kolonię. > > Kryterium podróżowania : > Fakt przebywania w jakimkolwiek miejscu ( Polska czy Margarita ) nie odbiera > mozliwości podróżowania ( to do Miguelskiego i innych pędziwiatrów ). Róznica > polega tylko na tym czy chce sie mieć MIEJSCE DO POWROTÓW i jakie to będzie > miejsce. Dla mnie może to być Margarita w zimie i Polska w lecie. A dlaczego > nie ? Zamierzam także podróżowac w miarę możliwości. W Polsce mam swoje > miejsce, chce je miec tez na Margaricie i tyle. > > Ostatnia sprawa. Mi pasuje Margarita. Wszystkich więc których ona również > interesuje uważam za potencjalna grupę. Inni muszą się konkretnie zdecydować na > > cokolwiek. Także vivalavita trzymaj kurs !!! Ja nadal pisze sie na M. > > Bardzo chętnie bym pojechał jesienia na rekonesans ale w tym roku nie dam rady > finansowo bo na lato lecę do USA. Gdyby ktoś z Was był w okolicach Los Angeles > w lipcu lub Nowego Jorku w sierpniu, to chetnie sie spotkam. > Natomiast planuje lecieć na M. na przyszłą zimę w grudniu/styczniu. > > Aha, i jesienią mozliwe byłoby spotkanie we Włoszech. Jedna z koleżanek ( wyżej > > w wątku ) proponowała hotel w którym pracuje ( zniżka :) jako miejsce spotkania > . > Wydaje mi sie to dobrą propozycja na październik :) > > Czy są chetni ? Odpowiedz Link
vivalavita Re: z europy na margarite 08.05.04, 22:50 sorry, kliknęło mi sie po raz drugi bez sensu. No, ale ostatni list darth4 wart jest ponownego przeczytania, więc czytajcie. Odpowiedz Link
Gość: p Re: z europy na margarite IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 23:34 Chciałbym jeszcze dodać do rozsądnych i konkretnych (a niestety zrobiło sie to nieczęste na tym wątku ostatnio) wypowiedzi Dart4 i Vivalavita prośbę o uzupełnianie relacji z potencjalnych krajów osiedlenia informacjami nt. strony formalno-prawnej zamieszkania i zakupu nieruchomości. Np. propozycję osiedlenia sie na Florydzie dla osób mieszkających w Polsce są praktycznie nierealizowalne z uwagi na przepisy immigracyjne USA. Również osiedlenie się w Tajlandii (i właściwie w większości krajów azjatyckich) obarczone jest wadą polegającą no niemożności zakupu nieruchomości przez cudzoziemca. Moze coś na temat tych wymogów prawnych (bo na stronach wnezuelskich mało na ten temat) obowiązujących na Marguericie mógłby podrzucić nam kol. miguelski? P Odpowiedz Link
1malaga Re: z europy na margarite 14.05.04, 18:19 Z moich informacji na temat zakupu ziemi w Tajlandii, niezbedna jest "spolka z tubylcem", czyli jakis Taj musi byc Twoim wspolnikiem. W szczegoly sie nie zaglebialam. Jakos ten temat mozna obejsc choc z trudem. Na Florydzie nie ma problemu. Kazdy moze sobie kupic nieruchomosc, a jesli juz ja masz, to bez wiekszych problemow dostajesz 10-letnia wielokrotna wize. Z pobytem na stale jest troche zachodu, ale jak deklarujesz, ze jedziesz do swojego domu na kilka miesiecy - nie odmowia bez powodu. W razie czego wystarczy, ze po limicie czasowym wyjedziesz na chwile i wrocisz, tak jak robia wszyscy cudzoziemcy w Polsce, poki nie dostana karty stalego pobytu. Margarite sprawdze dokladnie - wypytam o wszystko. Troche daleko, zeby wracac po niedogadane informacje. Odpowiedz Link
vivalavita Re: z europy na margarite 14.05.04, 18:32 Powyzsze informacje przeslalam ja - vivalavita, ze skrzynki kolezanki, bo z mojej nie wychodzilo. Odpowiedz Link
vivalavita Re: z europy na margarite 14.05.04, 22:02 Drodzy wakacjowicze, dopisze o jeszcze jedej sprawie, byscie to wzieli pod uwage. Ja sklaniam sie do szukania miejsca, ktore bedzie na uboczu ale nie w totalnej izolacji. Chcialabym, by w poblizu byla jakas miescina, gdzie mozna zrobic zakupy (cos trzeba jesc) i moze jakis hotel, gdzie mozna znalezc np. lekarza w razie potrzeby, czy skorzystac z internetu. Jak sie juz ma dosc miejscowych, to jest gdzie pojsc na kawe, pogadac z ludzmi ze swiata lub potanczyc wieczorem. Mysle, ze nie wytrzymalabym dlugo (a zakladamy, ze ma byc dlugo) gdzies daleko i w calkowitym oderwaniu od cywilizacji. Odpowiedz Link
vivalavita Re: z europy na margarite 14.05.04, 22:04 Napracowalam sie ostatnio, to nalezy mi sie numer 700. Pozdrawiam wszystkich klubowiczow. Odpowiedz Link
Gość: Ewa Re: z europy na margarite IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 14.05.04, 23:08 zebys sama ze soba nie rozmawiala rozwiewam Twoje watpliwosci odnosnie margarity. I lekarze sa na miejscu(a moze nawet bedzie jeden wsrod czlonkow kolonii) i jest gdzie potanczyc, isc do kina , do kawiarni internetowej itepe.Obcokrajowcy maja tam prawo zakupu nieruchomosci, nie ma rowniez problemu z karta pobytowa. Wenezuelskie rozruchy nie docieraja do wyspy. Nadaje sie idealnie(jak dotychczas)na wakacje do konca zycia, tyle ze nikt poza miguelem w ostatnim okresie tam nie dotarl. Najwyzszy czas postawic noge, sprawdzic i opisac! W europie nigdzie nie znajdziesz nieruchomosci usytuowanej nad samym morzem, tak aby cena byla rowna tym z margarity. Problem dojazdu owszem-amortyzacja jednak pewna. vivalavita-zamiast oszalamiac nas floryda wybierz sie wreszcie na margarite-wszyscy czekaja na jakas konkretna relacje. miguel wszystko dokladnie opisal, ale przydaloby sie troche informacji rowniez z innych zrodel. pozdr Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: z europy na margarite IP: *.waw.pl 15.05.04, 09:29 Ewa, jak miło, że się odezwałaś. No jadę, jadę na tę Margaritę. Jak kupie bilety, to dam znac. Troche nam przymieral ten watek, ale widac, ze juz krystalizuje sie grupa wytrwalych. No, fajnie. Odpowiedz Link
Gość: tubylec ech, wyspy szczęśliwe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 17:25 Razem z paroma kolesiami z Margarity właśnie patrzymy, dokąd by tu z tego gnoju się ewakuować, żeby mniej much było, czasem trochę śniegu, czasem żeby się od nowa zieleniło, żeby czasem były trochę dłuższe dni, i nie taki smród wszędzie, i nie taka straszna bieda, i może praw trochę dla ludności, a nie tylko dla cudzoziemców. To może byśmy zrobili to tak, jak mawiał Szwejk: my się do was, a wy się do nas - wprowadzicie, dobrze? Oddamy wam cały nasz dobytek oraz wszystkie prawa nasze, wy nam w zamian połowę swoich dajcie. To co? Wchodzicie w to? OK? P.S. List wysyła znajomy z Polski po przetłumaczeniu go na wasz chory język, który zresztą byłby główną wadą projektu Polonia, ale co tam, podobno coraz więcej tubylców z Polonii zna ludzkie języki już. Odpowiedz Link
darth4 Re: ech, wyspy szczęśliwe 15.05.04, 22:57 Gość portalu: tubylec napisał(a): > my się do was, a wy się do nas - wprowadzicie, > dobrze? Oddamy wam cały nasz dobytek oraz wszystkie > prawa nasze, wy nam w zamian połowę swoich dajcie. Nie potrzebuje całego waszego dobytku. Wystarczy mi część więc zgoda. Mogę "oddać" naprawdę atrakcyjną działkę bezpośrednio nad dużym ładnym jeziorem 11 arów uzbrojoną z dobrym dostępem do zaopatrzenia w zamian za taką samą 11 arową działkę nad oceanem. Umowa stoi ? Myślę że w styczniu 2005 uda mi się polecieć na M. Odpowiedz Link
Gość: Ewa Re: do tubylaca w sprawie jezyka IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 16.05.04, 00:18 vete a la mierda! Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: do tubylaca w sprawie jezyka IP: 5.5R* / 203.147.0.* 16.05.04, 05:19 ja tak sobie mysle, ze tak sie zebrac w kupie to cholernie trudno. a wiec jak ktos mysli powaznie to niech sie ruszy , pojedzie , rozejrzy sie i jak mu sie podoba to niech zostanie. potem pewnie ktos nastepny zachecony przykladem sie przylaczy i tak dalej no i pewna kolonia vs. kolchoz powstanie. co do tubylcy to kolego, gdzie mieszakasz na M. bo jak w Porlamar to cie rozumiem i z Porlamar to nic nie chce nawet za darmo. prosba do Kreoli ( jesli tu zaglada) o dokladna relacje z M na forum. ja wlasnie ciesze sie ze wybrnalem z kolejnego dolka i wreszcie dostalem prace, jade do jakiejs wiekszej dziury 300 km na polnoc od Bangkoku. ale cos mi sie widzi ze w tajladnii nie podoba mi sie. jacys lekko porabani ludzie, troche za bardzo mi przypominaja chinczykow. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: wojtek Re: Miguelski IP: *.access.uk.tiscali.com 16.05.04, 11:15 Wracaj czlowieku do Kolumbii. Po co sie meczysz z Azjatkami Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: do tubylaca w sprawie jezyka IP: *.waw.pl 16.05.04, 17:28 Miguelu, Tajowie zwlaszcza na polnocy nie sa porabani tylko narabani, bo ciagla cpaja albo pala jakis hasz. Wspolczuje... nienormalka. Boze, co ty tam za robote zlapales. Bedziesz robil skrety z marychy, czy co? Odpowiedz Link
Gość: migueluski Pierwszy dzien pracy, Tajlandia IP: *.sns / 202.129.37.* 17.05.04, 09:04 no to dostalem prace 255 km na N od BKG. wczoraj tu dojechalem i od razu poznalem swoich coworkers. irlandczyk, holender i anglik. szybko pomogli mi wynajac mieszkanie ( studio, AC, kablowka, lodowka, kibelek z prysznicem, 3 500 bath miesiecznie 1usd=40 bath) no i poszlismy na "jedno "piwo" skutek tego byl katastrofalalny ale nastepnego dnia rano do liceum do pracy. najpierw otwarcie nowego roku szkolnego , wciagniecie flagi, hymn, kiwanie sie. a potem poszlismy na rozmowe do dyrektora. ludzie jest to faszystwski kraj. na rozpoczeciu roku kilku uczniow zostalo niemal pobitych przez nauczycieli za niby za dlugie wlosy czy niedoprasowany mundurek. dyrektor zaczal od tego czego nam nie wolno. np. za spotkanie z uczennica poza szkola natychmiastowe wiezienie. jak sie dowie ze ktoras uczennica byla u mnie w pokoju to dzwoni na policje i cala gora innych bzdetow. jak patrze na te 16 , 17 letnie tajki i na sposob jaki sie one na mnie patrze to kwestia mojego zwolnienia jest jak najbardziej aktualna. zobacze ile tu wytrzymam ,chociaz warunkim sa b. dobre, wlasny pokoj, komputer z pelnym oprzyrzadowaniem i darmowe zarcie w stolowce ( bardzo dobre). byle do przodu. pzdr m Odpowiedz Link
vivalavita Re: Pierwszy dzien pracy, Tajlandia 17.05.04, 19:33 Czesc Migueluski, dobrze ze zyjesz, ale co to za zycie jak cie za trzy dni zamkna. Przeciez ty dluzej nie wytrzymasz bez tych dziewczynek. Nie ma co, trzeba ruszac na Margarite i wyciagnac Miguela z tego dna do wolnego kraju. Odpowiedz Link
darth4 Re: Pierwszy dzien pracy, Tajlandia 17.05.04, 21:30 Gość portalu: migueluski napisał(a): > najpierw otwarcie nowego roku szkolnego , wciagniecie flagi, hymn, kiwanie > sie. No ten-tego, jak to nowego roku szkolnego ? To oni zaczynają w maju ? A tak poza tym to odpisała do ciebie redaktorka zainteresowana opawieściami globtrotera ? Odpowiedz Link
migueluski Re: Pierwszy dzien pracy, Tajlandia 18.05.04, 06:04 witam dzisiaj ciag dalszy regulaminu. dostalem instrukcje czego mi nie wolno. a wiec nie moge : bic uczniow bambusowym kijem, kablem ani innym przedmiotem mogacym sprawiac bol. wyrzucac ich z klasy. ani kazac stac w pelnym sloncu nie moge takze zwracac im uwagi jak dzwoni komorka. w ogole nie moge im powiedziec ze cos robia zle . w takim przypadku mam to zglosic swojej szefowej ( okolo 40 stki ale calkiem calkiem) i wtedy ona z nimi porozmawia. chodze wkrawacie jak idiota i pracuje od poniedzialku do piatku od 8 do 16. swiat sie zawalil. p.s. co do redaktorki z newseeka to mi odpisala ja sie napisalem jak glupi a potem ani dziekuje ani nic. pzdr m Odpowiedz Link
eisman Wakacje do końca życia 18.05.04, 09:11 wracając do tematu troche dziwnie sie czuje czytając posty że "nie moge sprawdzic w tym roku Margerity bo spędzam lato na Florydzie" mnie cholera stac na dwa tygodnie na Cyprze, a też by dusza chciała na M, ale sie nie poddaje i za 2, 3 latka jak sie troche odbije wyruszam mam nadzieje że juz tam będziecie, mugłbym sie przydac w kolonii bo znam sie na budowie domów (remoncie) i wszystkich instalacjach z tym związanych i wreszcie mógłbym to robić dla przyjemności, pozdrawiam wszystkich Margeritowców Odpowiedz Link
darth4 Re: Wakacje do końca życia 18.05.04, 22:40 eisman napisał: > wracając do tematu troche dziwnie sie czuje czytając posty że "nie moge > sprawdzic w tym roku Margerity bo spędzam lato na Florydzie" Dlaczego miałoby to być dla ciebie problemem ??? Ceńmy ludzi, cieszmy sie że mogą i chcą. Dlaczego ma nam przeszkadzać czyjś stan posiadania czy odbyte lub planowane wycieczki ?. Dla mnie te opisy są ... inspirujące i fascynujące. Cieszy mnie że Polacy jednak potrafią. A my jesteśmy raczej aktywna grupą ludzi i to ważne, bo dzięki temu może nam sie udac zrealizować naszą kolonię :) > też by dusza chciała na M, ale sie nie poddaje i za 2, 3 latka jak sie troche odbije wyruszam < ... > mógłbym sie przydac w kolonii bo znam sie na budowie domów (remoncie) i wszystkich instalacjach z tym związanych i wreszcie mógłbym to robić dla przyjemności, I super. Takiej pomocy grupie potrzeba :) Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 19.05.04, 15:42 do eismana darth4 napisal dokladnie to co ja chcialam ci powiedziec. Dodam tylko, ze na pewno bedziesz na M, jesli tego chcesz i masz takie podejscie do zycia. Uwierz mi, ja jestem tego najlepszym przykladem. Teraz pomysl sobie, ze i tak masz lepiej, bo stac cie juz na Cypr, a niektorych jeszcze nie. I ustawiaj poprzeczke na Margarite. Na pewno przeskoczysz! Odpowiedz Link
Gość: padalcowa --do VIVALAVITA IP: *.acn.pl 19.05.04, 17:27 miałyśmy się spotkać ....:((( Odpowiedz Link
kreola Witajcie, odpowiadam na apel :)))) 20.05.04, 18:36 Witam wszystkich wielbicieli Isla Margarita (bo tez sie do was zaliczam) Nie tak dawno wrocilam z Wenezueli i jesli ktos potrzebuje aktualnych informacji to sluze. Margarite odwiedzilam niewatpliwie dzieki Miguelowi, ktory napisal 'jak pominiecie margarite to sie pogniewamy!' Miguel, nie pogniewamy sie, bo odwiedzilam! bardzo dziekuje, ze mnie do tego namowiles, bo to jest wlasnie moje miejsce na wakacje do konca zycia:) BTW, Miguel, co ty do cholery robisz w Azji??? czy w Wenezueli nie ma dzieci do uczenia??? I mam jeszcze prosbe, zalozcie nowy watek np. "wakacje do konca zycia 2", bo cholernie trudno dojsc do konca w tym watku. Pozdrawiam i czekam na pytania kreola Odpowiedz Link
kreola I jeszcze zapomnialam.... 20.05.04, 18:52 ...Wam doniesc, ze oficjalna wersja relacji z wenezueli pojawi sie 1 czerwca w Pinezce (link w mojej sygnaturce) Nieoficjalnie mozna pytac tutaj. Ja nie bardo wiem co Was interesuje konkretnie, wiec latwiej bedzie jak zadacie pytania. Pozdroofka raz jeszcze:) Odpowiedz Link
Gość: migueluski Cierpienia w Tajlandii IP: *.sns / 202.129.37.* 21.05.04, 03:53 dzisiaj to juz zoltki przesadzili. wczoraj po szkole usiadlem sobie w ladnej kawiarence, zamowilem kufelek, czytam sobie Bangkok Post, siedze sobie tak jakies poltorej godziny, zerkam na hostessy i grzecznie do domu. a dzisiaj na dywanik do dyrektora ze nauczyciel z ich szkoly nie moze pic alkoholu publicznie ja to nie lubie jak ktos z samego rana mi dzien psuje bzdurami, wiec powiedzialem mu delikatnie ilu to tajow moze sobie zatrudnic ,ktorzy beda sie przed nim kiwali. koorwa mac co za chory kraj. kreola w wenezuelii ponad rok probowalem sie ustawic i jakos mi nie wyszlo. caracas jest nie do mieszkania, a gdzie indziej placa tyle co nic. ja dzieci nie lubie uczyc, powiedzmy powyzej 15 lat to juz moze byc. ale byle do wrzesnia a potem to pewnie wielki come back do ameryki poludniowej ( chyba ze cos innego wpadnie mi do glowy). mysle o bahii. cala ta azja jest do dupy. rozumiem tradycje itd. ale nienawidze hipokryzji, a azja jest jest jej pelna. pzdr m p.s w jednej grupie mam uczennice 17 lat i moze nie jakas miss universum ,ale zdecydowanie ma cos w sobie . i caly czas sie na mnie patrzy i jej oczy mowia. a ja robie sie coraz bardziej miekki. cos mi sie wydaje ze czas apokaplipsy nadciaga szybciej niz przypuszczalem. p.s 2 wczoraj obejrzalem sobie "ostatniego samuraja".troche kiczu ale dobre. Odpowiedz Link
kreola Re: Cierpienia w Tajlandii 21.05.04, 09:55 Miguel, ja Ci bardzo wspolczuje pobytu w Azji, bo ja tez bardzo nie lubie hipokryzji :( pracowalam z Japonczykami ponad 4 lata i szlag mnie trafia na widok azjatow do dzis. A po ostatniej wyprawie na Sri Lanke juz wiem, ze ten kontynent dluuuugo mnie nie zobaczy! Uwazaj z tymi mlodymi Tajkami;) Ja to mam wrazenie, ze z ich powodu moze Cie spotkac wiecej nieprzyjemnosci niz wywalenie z pracy! A dziewczyny w Wenezueli takie ladne .... Chlopcy tez, oczywiscie:))) Tak czy inaczej powodzenia i wracaj szybko do Ameryki! To zdecydowanie przyjemniejsze miejce! Ja juz powoli obmyslam plan ustawienia sie tam! masz moze jakies linki do real estate w Wenezueli? Napisalam do Ciebie e-mail, dostales? Odpowiedz Link
darth4 Re: Witajcie, odpowiadam na apel :)))) 21.05.04, 14:54 kreola napisała: > Nie tak dawno wrocilam z Wenezueli i jesli ktos potrzebuje aktualnych > informacji to sluze. Witaj Kreola. A więc mamy 2 osobe która ma info i widziała "nasze" działki :) Mam oczywiście pytania : - czy widziałaś cos do kupienia, - ile kosztowało, - czy naprawde to jest to miejsce ( na to chyba już odpowiedziałas - TAK ) - jaki koszt żarcia, - czy przyjaźni tubylcy, - czy dużo naciągaczy, - czy można chodzić bez obstawy miejscowej ochrony czyli czy jest bezpiecznie, - czy znasz jakieś miejscowe biuro nieruchomości, - czy znasz jakiegoś prawnika, - czy masz jakichś znajomych na miejscu którzy byliby poomocni najlepiej przez net, to na razie chyba tyle, ale tak naprawde z tymi pytaniami zaczekam do czasu publikacji w pinezce :) Linki do biur nieruchomości były wcześniej w wątku, ale podam na szybko : www.inmuebles.com/margarita/gremios_english.htm www.diario-el-sol.com/clasificados.mv?1A Nowy wątek o Margaricie założyłem ale ... jakoś sie nie przyjął. Chyba "naszych" forumowiczów bawi że mamy taki piekny wątek i nie chca go zapodziać , a pisanie na 2 wątki byłoby kłopotliwe. Przypomnę jednak link do wątku : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=194&w=7783353 A dla wygody wyszukiwania info założyłem też portal Klubu M : republika.pl/clubm/miejsca.html i stamtąd pochodzą linki do biur nieruchomości. Miguelski, jesli możesz prześlij mi to co wysłałeć tej redaktorce. Po pierwsze może my opublikujemy cos z tego na stronie klubu M a po drugie to spróbuję z nią złapać kontakt w temacie. Przecież interesuje nas czy i kiedy ukaże się " Migelski u dzikich" w odcinkach :). A jak cię olała, to nas w Polsce nie powinna olewać. Zawsze możemy donieść naczelnemu że wykorzystuje się niecnie ludzi. Nie zasługujesz na to i masz w Polsce pomoc :) A z tajkami to po twoich poprzednich postach widzę ... kłopoty. Spakuj lepiej plecak i miej go w pogotowiu bo inaczej będziemy musieli odbijać cie z Rutkowskim Travel :) Odpowiedz Link
kreola Re: Witajcie, odpowiadam na apel :)))) 21.05.04, 19:38 Witaj darth:) ugh, duzo pytan, postaram sie systematycznie odpowiadac na wzystkie, o ile tylko to bedzie mozliwe. Na poczatek tylko tytulem usprawiedliwienia powiem, ze na Margaricie spedzilam tylko 4 dni i zaluje, bo zostalabym dluzej gdybym wiedziala jak beznadziejna jest Aruba, bo tam tez spedzilam kilka dni. Wszystkie moje wyjazdy maja na celu odnalezienie "mojego" miejsca na swiecie, bo jestem przekonana, ze w Polsce urodzilam sie przez przypadek lub za kare. Ale skoro sa tu tacy ludzie jak wy, to nie jest najgorzej:) A teraz po kolei: darth4 napisał: > - czy widziałaś cos do kupienia, Widzialam sporo niezabudowanych dzialek w Playa el Agua i to bardzo blisko morza! Poniewaz ja specjalizuje sie w nieruchomosciach (takze budowaniu), to mi sie rzucilo w oczy. Rozgladalam sie tez za jakims malym hotelikiem albo barem na plazy, ale nic mi nie wiadomo, zeby byly na sprzedaz. Chocja uwazam, ze to wszystko kwestia ceny i stopnia desperacji! > - ile kosztowało, Nie wiem, bo jak juz udalam sie do Porlamar zeby wyszukac jakies agencje nieruchomosci, to okazalo sie, ze jest sobota po poludniu i az do poniedzialku wszystko bedzie zamkniete a w pon. rano ja juz jechalam do Meridy:( > - czy naprawde to jest to miejsce ( na to chyba już odpowiedziałas - TAK ) To jest doskonale miejsce, calego swiata co prawda nie widzialam, ale duzy kawalek tak i moge powiedziec, ze znam jeszcze jedno, moze dwa tak bardzo "te"! > - jaki koszt żarcia, Baaardzo niski:) my zywilismy sie w restauracjach i zupelnie nie zalujac sobie niczego nigdy nie zaplacilismy wiecej niz 7 dolarow na osobe za kolacje z drinkiem lub piwkiem. A najczesciej kolacja dla 3 osob kosztowala nas ok. 10 $. W sklepach jedzenia nie kupowalam, bo sniadanie kosztuje 1 dolara. Ale rum np. mozna kupic juz od 1 dolara za 0,75 l. Piwo kosztuje o ile dobrze pamietam od 0,10 $. Woda butelkowana w cenie rumu, cola troche drozsza. > - czy przyjaźni tubylcy, Moim zdaniem bardzo przyjazni;) jak w calej Wenezueli! ale ja tam bylam krotko, wiec lepiej niech sie Miguel wypowie:) > - czy dużo naciągaczy, Nie, owszem na plazy kazdy chce ci cos sprzedac, ale to przeciez lepiej niz mieliby krasc! A po za tym nie sa zbyt namolni. Nas nikt nie naciagnal, nie okradl i nie oszukal. > - czy można chodzić bez obstawy miejscowej ochrony czyli czy jest bezpiecznie, Ja naleze do osob niezwykle rozrywkowych, wiec wloczylam sie nocami po wszystkich okolicznych barach. Z kolezanka, bez zadnej obstawy. Owszem zaczepiano nas, ale cel zaczepek byl raczej pokojowy (zeby nie powiedziec plazowy;) Stad wnioskuje, ze wiekszych niebezpieczenstw nie ma, o ile nie obwiesisz sie zlotem i innymi kosztownosciami. Ale takie zasady obowiazuja wzedzie, a szczegolnie w Polsce, wiec to sie nie liczy! > - czy znasz jakieś miejscowe biuro nieruchomości, Nie znam, wytlumaczylam sie juz wyzej:((( > - czy znasz jakiegoś prawnika, Nie, ale znam kilku fajnych animatorow - tancerzy, ktorych zatrudnie w swoim hotelu kiedy go tam wybuduje:) Najlepszy animator zarabia tam 100$ na miesiac i ma gratisowe drinki we wszystkich barach w Playa el Agua, bo za nim ciagna tlumy europejek:) Tez bym dala te drinki i jeszcze doplacila, bo te blond laski zachlewaja sie na smierc w barach i zostawiaja kupe kasy. Czysty zysk! > - czy masz jakichś znajomych na miejscu którzy byliby poomocni najlepiej przez net, No tu niestety dalam ciala i nie mam kontaktow, ale jeszcze tam pojade na dluzej to cos znajde:) Tzn. kilka osob poznalam ale zapomnialam zabrac ich e- maile (eh, te drinki i to merengue - zawracja w glowie czlowiekowi, a ja zawsze niby taka praktyczna) dzieki za linki, zajrze tam pozniej i moze cos jeszcze dopisze wieczorkiem ,bo teraz rodzina domaga sie jedzenia:) Pozdroofka kreola Odpowiedz Link
darth4 Re: Witajcie, odpowiadam na apel :)))) 22.05.04, 01:08 kreola napisała: > ugh, duzo pytan, postaram sie systematycznie odpowiadac na wzystkie, o ile > tylko to bedzie mozliwe. Ugh ? Ja jestem pod wrażeniem :) To dość konkretne odpowiedzi jak na 4 dni wliczając gorączkę sobotniej nocy. Te działki brzmiały interesująco a hotelik brzmiał świetnie. Teraz potrzeba nam kogoś pomocnego na miejscu , to juz mamy wbitą w piach pierwszą łopatę pod nasze wakacje :). Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Witajcie, odpowiadam na apel :)))) IP: *.sns / 202.129.37.* 22.05.04, 06:41 wiatm na poczatek dzieki za slowa otuchy . co do margarity. przez biuro nieruchomisci to jak widza obcokrajowca to cena idzie w gore. prawnik konieczny i ja znam takiego ktoremu pewnie mozna zaufac ( ale namiar do niego mam gdzies w papierach w polsce). znam wlocha com kupowal przez niego dom ( na costa azul, takie miejscowe beverly hills, ale mnie sie ne podoba) i wszystko bylo w porzadku. co do znajomych co moga pomoc to znam kilka powaznych osob w HBO Caracas i napewno pomoga. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: Ewa Re: Nie zwlekajmy z zakupem na Margaricie IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 22.05.04, 18:36 Fragmant listu International Living: * In 1983, IL told readers to consider Costa Rica. Back then you could buy a two-bedroom home in San Jose for $19,500. Now those homes sell for up to $200,000. * A bit later we recommended a special area on the southern coast of Spain, where you could buy a beachfront villa for $30,000. Today that place would sell for about $250,000. * In 1987, we suggested readers invest in Acapulco, when you could grab a quarter-acre lot on the beach for $950. Now that lot would sell for about $75,000. That's a return of some 40% every year for the past 16 years! * In 1990, we wrote about deals in downtown Dublin. The city was considered a backwater then. Then came the "Celtic Tiger," and homes that went for $45,000 in the early '90s sell today for $250,000 and up. * In 1992, we tipped our readers to Roatan, the largest of the beautiful Bay Islands off mainland Honduras, where, at the time, beach homes were selling for a mere $15,000. Today, you can't buy a home on Roatan for less than $150,000. Had you bought when we first recommended, you'd today be looking at a return of 33% a year every year since. Podobna sytuacja jak w Costa Rica z pewnoscia zaistnije na Margaricie; zatem kto pierwszy? Odpowiedz Link
vivalavita Re: Nie zwlekajmy z zakupem na Margaricie 22.05.04, 19:36 Witaj Ewo i pozostali forumowicze Nie wiem kiedy Migueluski byl na tej Margaricie ale mam nadzieje, ze niedawno i ceny nie zmienily sie od tego czasu. Ktos wczesniej pytal, co bedzie jak sie cos nie uda, albo sie znudzimy, (albo dookola zrobi sie getto) no i wtedy pisalam, ze sprzedamy, zarobimy i przeniesiemy sie gdzie indziej. Dostaje info z International Living ale akurat tego tekstu nie znalam. Wiem jednak z innych zrodel i ze swoich wlasnych obserwacji co stalo sie z cenami nieruchomosci w Hiszpanii, Costa Rica itp. Ostatni dzwonek, zeby zalapac sie na tej Margaricie. Mam plan, ktory opisze blizej za pare dni. Jak powiedzialam jade tam na pewno pozna jesienia i bede tak przygotowana, ze jesli trafie cos pieknego ... to kupie. Najchetniej duuuuzy kawal ziemi w uroczym zakatku. Poki co zaczynam wkuwac hiszpanski. Znam wloski to mi latwiej pojdzie. Pytanie do tych co tam byli: jak ze znajomoscia angielskiego przez miejscowych - da sie dogadac w miare wszedzie , czy zupelnie nie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: P Re: Witajcie, odpowiadam na apel :)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 21:31 kreola napisała: > No tu niestety dalam ciala i nie mam kontaktow(..) ?????! :)) P Odpowiedz Link
migueluski Re: Witajcie, odpowiadam na apel :)))) 23.05.04, 08:28 sabaidii kap tylko ze z margarita sytuacja jest troche inna, tam boom juz byl teraz jest zapasc jak cholera. wiec moze i lepiej, teraz jest smiesznie tanio, a ludzie wiedza ze miejsce jest super to pewnie szybko wroca. takie dzialki co skocza w gore to ja znam ale w mexyku , nad samym morzem , sliczniei blisko cywilizacji jak ktos chce , ale teraz nie mam na nie kasy. ale z tego co na biezaco sledze to jest to 100 % sukcesu, z roku na rok jest tam drozej. pzdr m m Odpowiedz Link
kreola Re: Witajcie, odpowiadam na apel :)))) 23.05.04, 23:39 Miguel jak zwykle ma racje :) W Meksyku tez wypatrzylam kilka niezlych nieruchomosci, ale pojechalam w te same miejsca rok pozniej i okazalo sie amerykanizacja postepuje straznie szybku i w miejscu gdzie rok wczesniej bylo super, teraz wyrosly sieciowe knajpy i otluszczeni amerykanie. Na takie zarabiaie kasy to ja nie mam ochoty :( Choc jest jeszcze kilka fajnych miejsc w Meksyku! jest tez Belize. Male wysepki, ladne plaze a za zainwestowanie 20 tys $ dostaje sie obywatelstwo i zwolnienie z podatku dochodowego. Przynajmniej dwa/trzy lata temu tak bylo. Ja szukam dalej swojego miejsca, choc przyznaje ze w czolowce jak dotychczas jest Meksyk, Belize i Margarita:) Viva, odpowiedzialam Ci na e-mai:) Budujemy razem? Odpowiedz Link
migueluski Re: Witajcie, odpowiadam na apel :)))) 24.05.04, 03:42 co do mexyku , to mieszkalem w veracruz prawie 3 lata i w okolicach odkrylem duzo cudownych plaz. piasek moze nie jest taki jak w cancun,ale sa to prawdziwe lokalne wioski rybakow z tanimi rybami i owocami morza. 0 turystow. co najwyzej troche lokalnych w weekendy. caly rejon veracruz idzie bardzo do przodu i nawet przez te 3 lata jak ja tam bylem duzo sie zmienilo. jestem w kontakcie z kilkoma swoimi exuczennicami :) i ciagle mi pisza ze wszystko idzie w gore. w mex. nie mozna kupowac przy plazach ale... zawsze jest jakies ale, to jest mexyk. ja znam bardzo dobrze pania co to jest szefowa od inwestycji , zabudowy itp.w strefie plaz w veracruz. ona jest mi cos winna bo nie oblalem jej corki-glaba, i ona o tym sama dobrze wie. znam tez czlowieka od immigration, ( byl moim uczniem) no i niestety znam tez rodzine mojej jedynej jak dotad narzeczonej, i tu jest problem, jak sie dowiedza ze jestem back w veracruz to moze byc problem :) co do cen. z tego co pamietam to sama dzialka ( nie pamietam ile dokladnie metrow) taka nie za duza w sam raz od 5000 usd. pamietam kilka dzialek po 20 000 usd ale to juz byly super , przed sama plaza, z palmami itp. duze. plus veracruz jest taki ze samo miasto jest w odleglosci 20-30 km od prawdziwego raju spokoju, a wiec jak komus sie nudza papugi i rybki to ma co chce do wybory w veracruz. zdecydwnie najbrdziej rozrywkowe i chyba najprzyjemniejsze miejsce w mex. pzdr m kreola napisała: > Miguel jak zwykle ma racje :) W Meksyku tez wypatrzylam kilka niezlych > nieruchomosci, ale pojechalam w te same miejsca rok pozniej i okazalo sie > amerykanizacja postepuje straznie szybku i w miejscu gdzie rok wczesniej bylo > super, teraz wyrosly sieciowe knajpy i otluszczeni amerykanie. Na takie > zarabiaie kasy to ja nie mam ochoty :( > Choc jest jeszcze kilka fajnych miejsc w Meksyku! jest tez Belize. Male > wysepki, ladne plaze a za zainwestowanie 20 tys $ dostaje sie obywatelstwo i > zwolnienie z podatku dochodowego. Przynajmniej dwa/trzy lata temu tak bylo. > Ja szukam dalej swojego miejsca, choc przyznaje ze w czolowce jak dotychczas > jest Meksyk, Belize i Margarita:) > > Viva, odpowiedzialam Ci na e-mai:) Budujemy razem? > Odpowiedz Link
kreola Miguel, czyzby jednak Mexico?? 24.05.04, 12:28 Jak czytam to co napisales to znowu wracam myslami do mojego raju (Mex). Ja nie spedziliam az tak duzo czasu w Meksyku, ale baaaardzo lubie ten kraj:) Problem twoich niedoszlych tesciow jakos rozwiazemy. Bedziemy podawac moje nazwisko a Tobie przed wyjazdem trzasniemy operacje plastyczna:) Dlugi ten watek od cholery, a wy, kochani forumowicze, wciaz tylko dyskutujecie! Pora na dzialanie. Niechze ktos z was wybierze sie wreszcie na te Margarite, bo poki co to jest to bajka o zelaznym wilku! Wy wcale nie wiecie jak tam jest! A moze nie kazdy odbiera to miejsce tak jak ja czy Migueluski! Wyjazd na Margarite nie jest kosztowny. Zamiast jezdzic byle gdzie i rozpirzac kase, pozbierajcie sobie pieniadze i w droge! Ja wiem ze marzenia sa najfajniesze zanim sie spelnia, ale Miguel juz wam pisal, ze jesli cos chcecie zrobic to teraz, bo potem bedzie za pozno. Powodzenia kreola Odpowiedz Link
Gość: rucellai Re: Miguel, czyzby jednak Mexico?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 01:39 kreola napisała: > Problem twoich niedoszlych tesciow jakos rozwiazemy. Bedziemy podawac moje > nazwisko a Tobie przed wyjazdem trzasniemy operacje plastyczna:) Nie, nie, operacja plastyczna, nie. Tak jest dobrze. Nawyżej brodę się doklei, czy coś tam ;) Klub wakacjusza dożywotniego ewoluuje w stronę klubu inwestora. Co prawda, ja się nie znam, ale myślę, że na Margaricie taniej jest kupić niż wybudować, bo domy sprzedawane są poniżej wartości z uwagi na kryzys, budując nowy obiekt za wszystko płaci się normalną cenę. Jeśli miałaby to być większa inwestycja, to trzeba pamietać, że jednak nie jest to kraj stabilny. Ryzysko istnieje. Ty jesteś specjalistką od budowania, to inaczej podchodzisz do sprawy, ale dla zwykłego człowieka budowa w Polsce jest drogą przez mękę /przerabiałam/, spodziewam się, że z latynoskim wykonawcą budowlanym może być jeszcze trudniej. Może mam fałszywy osąd. Kreola, palisz się do działań ;) Myślę, że tu jest mało osób, które mogą wszystko rzucić i już jechać do Ameryki. Parę osób wspominało o 2 - 3 latach, żeby wywiązać się z dotychczasowych zobowiązań i może odłożyć jeszcze parę zł na poczet przyszłego życia w polskiej kolonii. Chyba nikt z tu piszących nie stoi jeszcze u progu prawdziwej emerytury? Margarita nie jest bajką o żelaznym wilku. Ja np. zgromadziłam całkiem dużo informacji z internetu i nie tylko. Myślę, że inni zrobili tak samo. Łącznie z temperaturą, wilgotnością powietrza, ceną za odbiór ścieków itd. Nie jestem specjalnie wybredna. Ma być ciepło!!!!! Podstawowa sprawa. Po doświadczeniach naszego obecnego arktycznego maja w Polsce utwierdzam się w tym przekonaniu. Po drugie święty spokój, żeby można było bez przeszkód zajmować się swoimi sprawami. A reszta do uzdodnienia ;) Meksyk cudowny, ale jak mam płaszczyć się przed jakimiś urzędasami, od imigracji i jeszcze od czegoś tam, to dziękuję, nie. Kreola, fajnie, że tu zaglądasz, czekam z niecierpliwością na ten arytkuł. Pozr. r. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Miguel, czyzby jednak Mexico?? IP: *.sns / 202.129.37.* 27.05.04, 04:29 ja juz wspominalem o znajomym australijczyku co sie budowal w mexyku facet osiwial, nabawil sie nerwicy i zostal alkoholikiem ale dom postawil. pzdr m Odpowiedz Link
kreola Ja tylko chcialam Was zmobilizowac:)) 28.05.04, 13:50 Bo jakos mi sie zdawalo, ze temat troszke zamarl. To byla zwwykla prowokacja:) Masz racje, ze taniej byloby kupic cos gotowego, ale ja rzeczywiscie bardziej mysle o inwestycji a nie o wakacjach, bo ja chyba bez pracy nie moge zyc. Wariatka jestem czy co??? Niestety nie mialam nigdy tak duzo czasu, zeby obejrzec gotowe obiekty do sprzedania a ja wybredna jestem i boje sie, ze remont obiektu bylby drozszy niz jego wybudowanie. Wiem, ze mysleliscie raczej o wakacjach do konca zycia a nie o zmianie miejsca pracy i zycia. Ale wierzcie mi, ze gdybym mogla prowadzic sobie hotelik na cieplutkiej plazy, to czulabym sie jak na wakacjach a przy okazji nie mialabym stresu, ze nie mam na studia dla dziecka. A wszystko przez to, ze mi do emerytury jeszcze baaaardzo daleko. Pozdrawiam Was cieplutko, bo wreszcie mroz odpuszcza:) kreola PS. a artykul juz 1 czerwca:) Odpowiedz Link
Gość: p Re: Miguel, czyzby jednak Mexico?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 03:52 Gość portalu: rucellai napisał(a): > Margarita nie jest bajką o żelaznym wilku. Ja np. zgromadziłam całkiem dużo > informacji z internetu i nie tylko. Myślę, że inni zrobili tak samo. Łącznie z > temperaturą, wilgotnością powietrza, ceną za odbiór ścieków itd. No to mam prośbe o podzielenie sie tymi skarbami, np. w postaci linków. Juz wcześniej sugerowałem potrzebe stworzenia swego rodzaju banku informacji i proponowałem jego przykładowy zakres. Pozdr P Odpowiedz Link
Gość: rucellai Re: Miguel, czyzby jednak Mexico?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 22:27 P, przepraszam, nie mam w tej chwili czasu szukać tych linków. Na prędko mogę polecić wielokrotnie tu wspominaną stronę www.casatrudel.com - tam w dziale "living" /chyba/ jest dużo praktycznych wiadomości o cenach i róznych takich. Bank informacji to chyba ma być na stronie dartha www.republika.pl/clubM ? Czy p. to jest darth? Pod koniec tygodnia mogę przejrzeć swoje zasoby, jak będzie coś ciekawego, to podrzucę. Kreola, nie byłoby źle, gdyby na M. powstał polski hotelik. Dlaczego nie ;) Miguel, ten Australiczyk to jednak twarda sztuka. Postawił na swoim! Mimo wszystko! Tylko podziwiać ;) Pozdr. r. Aha, a wogóle to chyba ten casa trudel jest wystawiony do sprzedania. Widziałam na stronie o nieruchomościach taką ofertę, nie było nazwy ale opis i zdjęcie pasują jak ulał. Chcą raczej drogo, o ile pamiętam - za jedno ponad 200, za drugie ponad 300 tys. usd. Może ktoś się skusi? Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Polski hotelik - cudna myśl.... 01.06.04, 21:33 ..cudna w swej prostocie !! Tak więc moze zróbmy wreszcie spotkanie w realu i może trust się zawiąże ..nazwiemy go..:))) T.Z.R ( T..rust Z...decydowanych R...yzykantów ) Uważam, że rozmowy wirtualne doszły już do etapu planowania konkrektengo na tyle, ze usprawiedliwia za_poznanie_się_wzajemne EWENTUALNYCH P T Ryzykantów. z szacunkiem (-) padalec. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Polski hotelik - cudna myśl.... 01.06.04, 21:51 Witajcie, Obejrzalam sobie ten "casa trudel" - to chyba jakies badziewie za koszmarne pieniadze. W dodatku ta plaza niezbyt ciekawa i jak wynikalo z opisu, gdzies dalej sa male spokojne zatoczki. Wolalabym takie obrazki. pozdr. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Polski hotelik - cudna myśl.... IP: *.nakornsawan.net / *.144.175.140.revip.asianet.co.th 02.06.04, 07:26 ta rudera casa trudel to nadaje sie do kapitalnego remontu. wolanie za to 200- 300 tys.us to jak upadek z pico boliwar na glowe. przestanmy sobie tym zawracac glowe. oni maja strone w internecie i dlatego sie o nich slyszy , nic poza tym. praktycznie wszystko co w okolicy jest ladniejsze od tej pozal sie Boze casy pzdr m Odpowiedz Link
kreola Re: Polski hotelik - cudna myśl.... 02.06.04, 13:41 Popieram miguela - casa_pozalsieboze_trudel nie jest ciekawym pomyslem za te cene, choc mozna z niej cos fajnego. Plaza wcale nie jest najgorsza a obawiam sie, ze to co sobie wyobrazacie, tzn. piekne bielutkie bajkowe plaze, wystapuja w niewielu miejscach - np. Aruba albo Riviera Maya w Meksyku. Reszta to zwykle dobra robota fotografa:) Ale nie ma co narzekac, plaze na Margaricie i tak sa ladne!!! Ja jednak nadal bylabym za budowaniem lub rozbudowywaniem. Czasem warto kupic dom z duzym gruntem i robudowac. I pamietajcie o jeszcze jednej rzeczy. Zeby sprawnie rozpoczac to obiekt musi byc w popularnym miejscu. A najpopularniejsze miejsce na Margaricie to Playa El Agua. Ludzie ktorzy mieszkaja w innych miescinkach i tak wieczorami zwalaja tam, bo mozna sie pobawic. Tak wiec mala szansa na utrzymanie gosci w hotelu przez wiekszosc dnia, a to wazne! Ja co prawda od niedawna tutaj, ale stanowczo popieram pomysl spotkania w realu!!! Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Polski hotelik - cudna myśl.... IP: *.waw.pl 03.06.04, 07:57 Cos sie zaczyna klarowac. Grupa podstawowa chce domki w pieknej, cichej zatoczce Migueluski bedzie mial najwiekszy i z tarasami (dla duzej rodziny :-), prawda?) Kreola bedzie miala hotelik z wyszynkiem i z balangami dla nas (siempre con una cerveza bien gelada por Miguel). Spotkanie grupowe w realu jak najbardziej wskazane, ale mysle, ze jeszcze pare osob te Margarite powinno obejrzec, zeby dyskusja byla bardziej przedmiotowa. Odpowiedz Link
Gość: uhu Re: Polski hotelik - cudna myśl.... IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 11:05 witam, od jakiegoś czasu śledzę Waszą dyskusję o raju do końca życia. Wygląda, że jeszcze przynajmniej kilka lat będą musiał spądzić w Polsce, ale jako osoba zapobiegliwa już rozglądam się za miejscem "na starość". Mam nadzieję, że lista inwestorów na Margaricie pozostaje wciąż otwarta i uda mi się za jakiś czas na nią załapać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: migueluski duza rodzina :) IP: *.sns / 202.129.37.* 04.06.04, 06:27 vivalavita z ta duza rodzina to mnie rozbawilas, wiem o co ci chodzi. Paradiso vs. Diosesis Atea jest jak najbardziej realne, wczoraj znalazlem Tajska knadydatke na ten duzy balkon. skonczylo to sie tak ze dzisiaj nie poszedlem do pracy bo wpadlem na dzrzwi i ... napisze ci szczegoly na priva. :) . wazne ze bylo wesolo. Odpowiedz Link
darth4 Re: Miguel, czyzby jednak Mexico?? 04.06.04, 14:45 Gość portalu: rucellai napisał(a): > Bank informacji to chyba ma być na stronie dartha www.republika.pl/clubM ? No niby tak. Do tego celu jednak tez potrzebne są ... linki. Parę ściągnąłem stąd. Więcej jak sie tu pojawią albo ktos mi przyśle. Sam nie bardzo mam teraz czas szukać. > Czy p. to jest darth? Nie. Ja się tu zawsze loguję tak samo. Odpowiedz Link
gregg27 wakacje do konca zycia..az sie lezka kreci... 07.06.04, 21:59 witam wszystkich uff...wlasnie skonczylem czytanie calego watku 'od deski do deski' - nie moglem sie oderwac. Az mi oczy lzawia...chyba juz dosyc na dzisiaj.. Az trudno uwierzyc ze tak pozno trafilem..'na swoich'...tak tak, jestem z Wami. Miguel, super ze tez tu jestes - gdyby Cie nie bylo to juz bym wysylal do Ciebie maila ze jest takie forum..ale jak zwykle Ty wszedzie jestes ten krok do przodu..Pozdrawiam bo troche zaniedbalem naszego priva po ostatnim powrocie z tak nielubianego przez Ciebie kontynentu. Pozdrawiam tez darth4, Vivalavita, Ewe, Pipenke,zalozyciela watku Piotra (gdziekolwiek jest) i wszystkich ktorzy poczuli sie dotknieci ze ich pominalem.. (-;))) G Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do konca zycia..az sie lezka kreci... IP: *.waw.pl 07.06.04, 22:54 No to witamy w gronie... Powiedz, jakie masz sugestie, co preferujesz - moze masz jakies inne pomysly? Medal za wytrwalosc w czytaniu - jak na jednorazowa lekture, to sie spiales. Tez przez to przeszlam, tylko troche wczesniej. Dzieki temu jestes gleboko w temacie. No to pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do konca zycia..az sie lezka kreci... IP: *.waw.pl 07.06.04, 23:10 Hi, Gregg Wlasnie zalapalam, ze cie "znam" z innego watku (tego o polowe krotszego - czytuje go ale sie nie wtracam - z szacunkiem - w meskie sprawy). Cos mi sie wydaje, ze dzialka na nasza kolonie bedzie musiala byc bardzo duza, bo ty tez bedziesz potrzebowal domu pokaznych rozmiarow - dla duzej rodziny. Miguel ci wyjasni, w jakim temacie pije do ciebie... V. Odpowiedz Link
Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 08.06.04, 05:31 Witam wszystkich wczesnych emerytow. Czy w najbliszym czasie planujecie jakies spotkanie w celu poznania sie i poplotkowania (oMargarycie) przy zimnym piwie? Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 08.06.04, 08:12 Hej, Piotr! Czy to naprawde ty? Zmien Nick'a na Piotr I, zebysmy nie mieli watpliwosci. Mysl o spotkaniu juz sie ostatnio pojawila pare razy. Napiszcie kiedy kto na pewno nie moze. Darth4 - nie chce cie obciazac - ale moze zbierzesz to do kupy i ustalisz termin. Ja na pewno nie moge w lipcu, (potem od grudnia, bo bede na Margaricie.) W innych terminach sie dostosuje. Do Miguela i Gregg'a. A moze wybudujecie blizniak ze wspolnymi tarasami.? Obaj lubicie kolorowy wystroj, no i bedziecie sie mogli wymieniac ozdobami :-). (Gregg, zanim sie obrazisz skonsultuj to z Miguelem :-). Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 08.06.04, 11:09 vivalavita napisała: > Darth4 - nie chce cie obciazac - ale moze zbierzesz to do kupy i ustalisz termin. Co do obciażania to małe piwko przed śniadaniem :) Ale ja niestety jako ewentualny organizator takiego spotkania posiadam obecnie istotna wadę. Od końca czerwca do początku września będę w USA a później do października nie dam rady ze wzgl. osobisto-organizacyjnych. Tak więc mi pasuje dopiero powiedzmy połowa października. Może więc ktoś inny ? Oczywiście będę uczestniczył majlowo i zamieszczę info na stronie republika.pl/clubm/ A może od razu zadeklarujmy że w połowie października ? Powiedzmy pomiedzy 8 a 10 pażdziernika ? Lepszy odległy termin niz żaden. Powiedzmy że mi teraz ten termin pasuje chociaz kto wie co bedzie wtedy :) No i gdyby tak, to jeszcze kwestia miejsca. Wybrałbym jednak jakiś niezależny ośrodek wypoczynkowy z soboty na niedzielę. To dałoby nam wypad weekendowy. A jak będzie nas z 10 i więcej to pewnie załatwimy znizkę. Mi ze wzgledów dojazdu na weekend pasuje Karpacz lub Międzyzdroje. Co do konkretnego ośrodka to oczywiście sprawa przyszłości. Jeśli za granicą , to ... nie wiem. Jakieś propozycje ? Odpowiedz Link
Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 08.06.04, 12:35 Droga vivalavita musialas pomylic mnie z innym Piotrem. Ja kibicuje Wam od poczatku na stronach tego forum ,ale zdecydowalem wlaczyc sie teraz bo bede w Polsce w sierpniu i mialem nadzieje ze spotkam sie z uczestnikami tego forum.Na Margaricie bylem kilka razy i przylaczam sie do opinii ze to fajne miejsce Odpowiedz Link
gregg27 Re: wakacje do końca życia 08.06.04, 19:15 Hi Vivalavita! Oczywiscie bardzo dobrze kojarzysz 'znajomosc' z innego watku. Z Miguelem nie musze tu niczego konsultowac bo wiemy wszyscy o co chodzi. Oczywiscie tez sie nie obrazilem bo i nie ma o co i 'duzy' ze mnie chlopiec... Co do propozycji to jestem absolutnie za Karaibami lub za Bahia w Brazylii- moze byc Margarita, sam nie bylem ale mam sporo znajomych ktorzy byli - zdjecia maja niesamowite...no i to merengue, rum, 'towarzystwo'.... Co do moich propozycji to w tym roku sporo wloczylem sie po Azji..zeby dojsc do podobnych konkluzji co Migueluski na temat tego kontynentu... ostatnio w Malezji znalazlem kilka 'rajskich' wysp (m.in. Perhentian Besar i Kecil oraz Lang Tengah)z plazami ze przez caly dzien nikt sie nie pojawil... ale bysmy sie tam po 2-3 tygodniach mogli troche zanudzic - chyba ze wcielimy w zycie Twoje 'duze rodziny, blizniaki ze wspolnymi tarasami no i oczywiscie kolorowy wystroj - Hola Miguel! bardziej polularna jest tam Tioman ale ceny juz wyzsze niz w Polsce... Malezja to jednak kraj muzulmanski i na dluzsza mete dyskwalifikuje go to raczej... Ze styczniowej wyprawy - Phi Phi, Phuket i Krabi coraz bardziej zatloczone ale ciagle taniutko, nie rozgladalem sie jednak za cenami nieruchomosci i tu moze jest inna bajka - ale to tez ta pokrecona Azja ze swoim brakiem bezposrednosci, rasizmem i ciaglym patrzeniem Ci w kieszen... Pozdrawiam i dziekuje za cieple powitanie w gronie G 'Hi, Gregg Wlasnie zalapalam, ze cie "znam" z innego watku (tego o polowe krotszego - czytuje go ale sie nie wtracam - z szacunkiem - w meskie sprawy). Cos mi sie wydaje, ze dzialka na nasza kolonie bedzie musiala byc bardzo duza, bo ty tez bedziesz potrzebowal domu pokaznych rozmiarow - dla duzej rodziny. Miguel ci wyjasni, w jakim temacie pije do ciebie... V.' Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 08.06.04, 21:16 Hi Gregg, Ciesze sie , ze sie rozumiemy (w sprawie kolorow i Azji tez) Od poczatku pisalam, ze Azja jest dobra, zeby sie najesc ryzu i makaronu ale na dluzszy pobyt nie dla mnie ze wzgledu na mentalnosc i pare innych brakow typu merenge itp. Zjechalam troche Tajlandie, ostatnio wlasnie Phuket, Phi Phi, Wyspa "Jamesa Bonda" - wszedzie totalna komercja. Na Phuket obejrzalam wszystkie plaze, kazda zatoczke, rozeznajac sprawe kupna dzialki (nad morzem od 100 - 300 USD/m2). Duzo wiem na ten temat, ale nie ma co pisac, bo i tak ten kierunek skreslamy. Skupmy sie na Margaricie i kto moze niech planuje wyjazd w styczniu 2005 - ja jade. Spotkanie w Polsce OK, ale nastepne na Margaricie. Nalezy wylookac wycieczke z TUI albo z Nekermana, zebrac grupe, wynegocjowac cene i poleciec na 2 tygobnie. Mozemy tez prywatnie wynegocjowac sam przelot. Co wy na to? Spotkanie w Polsce proponuje w Warszawie, bo latwo wszystkim dojechac. Chetni na spotkanie niech napisza skad sa. Bedzie latwiej ustalic miejsce. Ja jestem z Warszawy. Piszcie, zeby przed wakacjami cos wiedziec. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 08.06.04, 21:33 Piotrze, Myslalam, ze moze zalozyciel watku sie objawil. To tez Piotr. Jak widac chyba odpuscil sobie - moze za duzy tlok robimy mu na tej Margaricie. Chetnie zorganizuje spotkanie w sierpniu w Warszawie dla tych, ktorzy moga. Zapraszam cie. Odpowiedz Link
gregg27 Re: wakacje do końca życia 08.06.04, 21:56 Czy naprawde musimy nabijac kase jakims TUI, Neckermanom i takim tam? Ja juz od 10 lat jezdze wszedzie we wlasnym zakresie i z LP czy inna ksiazka w plecaku i dobrze mi to wychodzi - od 3 lat ucze sie hiszpanskiego to na Margaricie raczej nie przewiduje problemow ze znalezieniem taniego lokum - no i mamy tez namiary od Miguela.. Jak ktos bedzie chcial to jednak nie ma problemu przeciez - czesc pojedzie z biurem a czesc na wlasna reke - ja na pewno preferuje znalezienie taniego przelotu np z Hiszpanii, Portugalii, Niemiec czy skadkolwiek..daje to duzo wieksza swobode i elastycznosc dzialania...przynajmniej tak mi sie wydaje. Co do spotkania w WAW - jestem za, sierpien tez OK. Tak samo jak styczen na Margaricie - zawsze w styczniu staram sie wlasnie jezdzic na jakies wakacje w tropiki. Jak juz to Kreola powiedziala - nie nalezy sie juz rozdrabniac i jezdzic byle gdzie tylko zainteresowani 'wakacjami...' powinni przynajmniej raz sie tam wybrac aby wyrobic sobie wlasna opinie o miejscu.... Saludos cordiales G Odpowiedz Link
gregg27 Re: wakacje do końca życia 08.06.04, 22:16 prawda jest tez ze mozna czasami negocjowac z liniami same przeloty jak zbierze sie wieksza grupa..nie licze jednak na wiecej niz 5 osob z naszej grupki w styczniu(Migueluski, Vivalavita,Ewa, moze Darth z rodzinka, moze ktos jeszcze?)..a z taka grupa nie wiem czy beda negocjowac... G Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 08.06.04, 22:25 Nie chodzi o nabijanie kasy TUI czy Nekermanowi - wielokrotnie sie zdarzalo, ze cale wczasy z biurem turystycznym byly tansze niz sam przelot na wlasna reke. Mozemy to omowic w czasie spotkania w sierpniu i naprawde zaplanowac pierwszy wspolny wyjazd zimowa pora na Margarite. Zobaczymy w praktyce jak to sie sprawdza. darth - zgodziles sie przyjmowac zgloszenia, to prosze zbierz info na temat: - skad sa chetni - chetni na spotkanie w sierpniu w Warszawie - chetni na spotkanie w pazdierniku - gdzie? - chetni na zimowy wyjazd na Margarite. Kto ma ochote na spotkanie, niech pisze do darth'a albo na forum np: Vivalavita: z Warszawy, sierpien -OK, pazdziernik- OK, Margarita - OK Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 09.06.04, 08:26 Ok. Więc dla mnie na dziś : Margarita w styczniu - ok. Sierpień odpada. Październik - jeśli Margartia w styczniu to chyba tez nie ma potrzeby ( sierpień rozumiem ) Być może biuro jest tańsze, ale to trzeba by potwierdzić. Z moich ustaleń wynika że możemy mięc dobę na M. w ośrodku All Inclusive za 16 $ powyżej iluś osób chyba 10-ciu ( sprawdze jutro ) w najgorszym razie za 25 $. To moim zdaniem extra cena. Czyli powiedzmy 250 $ spanie i zarcie. Przelot 600 $ ( tak nam wychodziło ). Razem powiedzmy 1000 $ na osobę. Czy biuro załatwi to taniej ? Jeśli ktoś może to sprawdźcie :) Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: *.sns / 202.129.37.* 09.06.04, 09:08 dzien doberek od pazdziernika przez okolo 2 miesiece bede w polsce a wiec bede mogl sie spotkac. lokalizacja : miedzyzdroje to dla mnie jak wyprawa na biegun, jestem z Lodzi, warszawa moze byc. wyjazd, dla mnie biura odpadaja, ale na boku chetnie sie przylacze. pomyslmy o jakims terminie powiedzmy np. 15.10-30-10 i niech sie wszyscy staraja w tym terminie znalezc czas. pzdr m Odpowiedz Link
kreola spotkania:) 09.06.04, 17:51 Ja mieszkam w Warszawie, wiec i sierpien i pazdziernik mi odpowiadaja. Co do Margarity w styczniu, to moze byc problem. W listopadzie wybieram sie do Afryki i nie wiem czy dam rade tak szybko pojechac na drugi urlop. No wiecie, wlasna firma, dziecko w szkole itd. Ale nie mowie nie, bede sie starala. Ale zastanawiam sie po jaka cholere na Margaricie chcecie brac pokoje razem z all inclusive. Nie ma sensu siedziec w hotelu caly dzien. A jak juz zaplacicie za all incl. to przeciez nie bedziecie latac po wyspie i placic za picie i zarcie w lokalnych knajpkach. Albo chcecie poznac te wyspe, albo lezec w resorcie all incl. Jedno z drugim absolutnie sie wyklucza !! Wiem bo w takich resortach spedzam zwykle swieta bozego narodzenia z rodzicami. Nic sie wtedy czlowiekowi nie chce. A na Margaricie jest zatrzesienie tanich i fajnych lokali. Duzo swietnej zabawy i fantastycznych ludzi. Nie ma potrzeby kisic sie w hotelu z turystami. W koncu chcecie sie przeciez przekonac czy odpowiada wam zycie na wyspie. Nie dowiedziecie sie tego w hotelu! Miguel, odezwij sie jak dotrzesz do Polski! Jestem Ci winna duuuuzzzzzaaaa wodke (czy co tam lubisz)!! Odpowiedz Link
Gość: Łukasz Re: spotkania:) IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 18:09 Ja do Warszawy mam na rzut beretem. Sierpień- bez Darth4 i miguelskiego raczej nie ma sensu Pażdziernik- ok. Styczeń- jak najbardziej Pzdr. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: spotkania:) IP: *.waw.pl 09.06.04, 18:35 Ludzie, nie chodzilo mi o siedzenie w jednym hotelu, tylko o sam przelot, ktory indywidualnie czasem jest drozszy od przelotu z hotelem i all inclusive z biura. Chodzi o najtanszy dolot na miejsce - dalej to wiadomo. Ma byc wesolo i mamy znalezc miejsce na kolonie. Widze, ze zmobilizowalam towarzystwo. Gregg27 i Piotr (Ty nowy), wpiszcie sie na liste :-) Widze, ze sierpien sie kroi realnie w Warszawie... Drugie spotkanie w pazdzierniku tez powinno byc, bo w sierpniu wszyscy na pewno sie nie zbiora. 15-30. 10 jest OK. Saludos amigos Darth, prosimy do Warszawy. Ja Miguela chetnie zawioze do Miedzyzdrojow, ale to przeciez jak na innej planecie. Za 8 godz. to wiesz gdzie mozna byc...:-) Odpowiedz Link
gregg27 Re: spotkania:) 09.06.04, 19:48 Hola! Ja juz na liscie jestem przeciez - przede wszystkim na tej styczniowej a ona chyba najwazniejsza..poza tym celuje w pazdziernik skoro Miguel bedzie w kraju tez.... Abrazos fuertes G Odpowiedz Link
Gość: p Re: spotkania:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 23:23 tez pisze się na spotkanie, -szczególnie wg mnie istotny jest wyjazd na M. Spotkanie w Warszawie ma charakter czysto towarzyski (tez oczywiscie mający swoją wartość:), ale ważniejsze jest, jeśli ktoś mysli poważnie (tak jak ja) o wakacjach do końca życia przebadanie spraw na miejscu i ewentualne wybranie swojego punktu osiedlenia. Myslę, ze w wypadku M. nie ma co za bardzo zwlekać, bo uchwalono w Wenezueli w końcu plebiscyt i w przypadku przegranej Cheveza może skończyć się niezłą rozróba, albo ... zwyżką cen nieruchomości (jeśli go bezboleśnie usuną). Przy okazji do P.miguelskiego, -jak tam wyglądają sprawy formalne,- czy trzeba co 3 miesiące wyjeżdzać z kraju, czy też można dostać, tak jak np. w Belize czy Nicaragui prawo pobytu po zrobieniu odpowiednich inwestycji? No i co myslicie o Argentynie,- wciąż niedrogo, a kraj wielki i bardziej cywilizowany? A Ekwador? Pozdr P Odpowiedz Link
gregg27 Re: spotkania:) 10.06.04, 00:25 Argentyna chyba jednak duzo drozsza od M. a poza tym za zimna dla nas..brrr.. W Ekwadorze byl Migueluski ale chyba nie na plazach..wiec kto byl niech sie wypowie...no i Ekwador nie ma tych 'kolorow'....prawda Vivalavita??? (-;) Saludos G Odpowiedz Link
vivalavita Re: spotkania:) 10.06.04, 10:53 Hola gregg, Niewiele wiem na temat "tych kolorow", bo jestem inaczej zorientowana... W druga strone jak wiesz to nie bardzo dziala, bo generalnie nie jestem nastawiona na tak gleboka penetracje tematu... :-) Ekwadoru nie znam w ogole i jakos nie ciagnie mnie tam. Miguelowi obiecalam, ze moge dbac o jego kolorki, zeby byl happy, wiec i o twoje moge tez (oczywiscie z przerwami na moje prywatne przyjemnosci) :-) Generalnie, to nie chcialabym sie zapuszczac tak bardzo w glab jakiegokolwiek tak bardzo rozniacego sie mentalnoscia kraju. Boje sie, ze w pewnym momencie mialabym dosc tej egzotyki dokola mnie. Co innego na wyspie. Bardziej czuje sie wolnosc, a z Margarity bisko do roznorodnych innych miejsc - mozna pozeglowac po Bahamach itp. Jakos mnie tam bardziej ciagnie. Saludos Odpowiedz Link
eisman Re: spotkania:) 10.06.04, 17:06 Witam Pozdrawiam wszystkich zdecydowanych i wachających się, cieszę sie bardzo że cos sie zaczyna dziac w sprawie, jestem z Warszawy więc każdy termin mi odpowiada mugłbym tez pomuc w organizacji spotkania, a co do stycznia to dopisuje dwie osoby do "czarteru" chociaz koszty przelotu troszke mnie sciągają na ziemię. pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
vivalavita Re: spotkania:) 10.06.04, 17:58 I kto tu mowil, ze bedzie za malo osob na wynegocjowanie znizki. Jeszcze troche (do stycznia jeszcze pol roku), a trzeba bedzie brac 2 czartery. Zabraknie hoteli na M. Eisman, nie obraz sie tylko, kurcze - moglbym pomoc- to pisz przez "o". Ale i tak witamy... Jeszcze do Gregga i Miguela Przypomnialam sobie o znajomku, ktory byl w Ekwadorze. Potwierdzil: W Ekwadorze kolorki raczej marne, a chodzi przeciez o to ,, żeby bylo na co przyjemnie popatrzec, żeby kolory były cieple a nie jakies krzykliwe no i zeby były bardzo kolorowe, bo swiat bez kolorow bylby bardzo nudny.... :-) Ja siedze w bieli, jakos dotad nie korzystalam z okazji przebierania w kolorach, choc bedac w Kenii taki jeden czarny kolor zrobil na mnie wrazenie – nie powiem... Wy na to powiecie, ze takie zycie, to jak stary, czarno-bialy telewizor Wisla. No coz... nie każdy ciagle oglada kolorowy. Odpowiedz Link
vivalavita Re: spotkania:) 10.06.04, 18:20 Hola Miguel, Co sie dzieje? - sprzatasz lazienke, czy co? Ciesz sie, ze jestes w tej Tajlandii jakkolwiek tam jest. Jak nie masz czasu na pisanie, to chyba ci sie znacznie polepszylo. Tu znow leje i z tych nudow siedze i klikam na forum (prawie sama do siebie). Napiszcie cos. Jutro kupie 2 centymetry krawieckie i bede odcinac jak zolnierz po kawalku czekajac na wyjazd na M. Odpowiedz Link
darth4 Re: spotkania:) 10.06.04, 23:48 kreola napisała: > Ale zastanawiam sie po jaka cholere na Margaricie chcecie brac pokoje razem z > all inclusive. Po pierwsze to przelot osobno a pokoje osobno ! Jest wiele ośrodków all in. Tak więc można jeden wziąc na 1 tydzień , a 2 na drugi, chociaz przy tych niewielkich dla wypadów autem odległościach na 1 raz wolałbym 1. Co nam szkodzi wypad na objazdy wyspy z dobrego osrodka ? Przelicz koszty. 20 $ ( w moim przypadku 40 ) to 160 zeta za dobę. Najtańsze miejsce w hotelu to 7 $ !!! u znajomego miguela ale myslę że średnio trzeba liczyć 10 $. Zostaje ci 10 $ na żarcie. Ile zaoszczędzisz z tej 10 jesli będziesz się stołować sama ? W all-u masz wszystko łącznie z napojami. Co do "objeżdzania warunków" to M. wcale tak duża chyba nie jest. Mając samochód objeździsz wszystko bez problemów z szukaniem noclegów. I ostatnia kwestia. "Wakacje do końca życia" to chyba nie impreza z namiotem i dziurą w bucie ale raczej luz w leżaku i zabawa. Ta jest najbliżej plaż i w przyzwoitej odległości od kurortów. Nie chodzi więc o to aby szukać ale aby znaleźć. Mamy na to parę lat więc i parę tam wizyt więc dlaczego mielibyśmy tego nie robić w dobrych warunkach ? Chyba nie zakładasz że znajdziemy cos w styczniu i dlatego trzeba przewędrować nabrzeża ? Ten wypad to ma być raczej rekonesans turystyczny i wczasy w zimie a nie wyprawa po umowę kupna. Wątpię czy w styczniu więcej niz 2 osoby będą gotowe do zakupu choćby placu pod piaskownicę. Czy więc widzimy to inaczej ? To ważne w jakim celu jedziemy i z jakim nastawieniem. Dlatego poświęciłem aż tyle miejsca na wyjasnienia. Przepraszam ale jeśli ktoś widzi to inaczej to walcie tu ludziska jak jest. Fajnie dla nas wszystkich byłoby miec jasność w najważniejszych kwestiach. Na koniec porównawcza oferta biura podróży : www.traveligo.pl/e4u.php/ModTravel/PrintProduct/544/1574/2004-09-20 Koszt za 8 dni ( + 2 dolot ) około 7,3 tys. Nasze koszty za 14 dni a all-u : około 5,2 tys. Cena lotu : 3,4 tys. Na życie 14 dni 1,8 tys. Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 10.06.04, 23:16 Gość portalu: migueluski napisał(a): > lokalizacja : miedzyzdroje to dla mnie jak wyprawa na biegun, Taaaa , a na piwo do Wietnamu czy gdzie tam teraz jesteś to jak za rogiem :) Warszawa to miasto z cenami i klimatem jak każde duże miasto. Już lepiej Jastrzębia Góra albo np. Szczyrk czy coś takiego. Jest taki problem że z dużego miasta np. WAW czy Łódż wsiadasz w pociąg ( lub samolot za 90 zł ) i jesteś bez bólu w każdym znanym miescie typu Międzyzdroje czy Karpacz czy co tam jeszcze. Ode mnie nie ma sensownych połączeń kolejowych. Ja jadę do WAW za karę, bo gdzie tam odpocznę po 6 do 9 godzin drogi ? Co innego jakiś pensjonacik w górach czy nad morzem. Jesli myślicie o spotkaniu przy piwku ze 2 godziny, to moja podróż wyglądała by tak : 7 godzin drogi , 2 godziny spotkanie , 7 godzin drogi ( jakiś nocleg ). Raczej więc fatalnie. No więc dla mnie to jest wyprawa na biegun po wykałaczki. Ale oczywiście byc może tylko ja mam problem. Zobaczymy co inni powiedzą. Ja to widze tak. Wekkend od piątku , sobota i powrót w niedzielę. Miłe miejsce, kolacja czy ognisko do późnej nocy w sobotę, itd. itp. > pomyslmy o jakims terminie powiedzmy np. 15.10-30-10 i niech sie wszyscy > staraja w tym terminie znalezc czas. Powiedzmy więc konkretnie. Tydzień to czas pracy i tak czy inaczej uwiązania. Pozostają więc weekendy. Mamy 15-17 22-24 29-31 Ze względu na pogodę jestem za 15-17. Odpowiedz Link
gregg27 Re: wakacje do końca życia 11.06.04, 00:44 Hej! Powiem tak - ze wzgledu na pogode w Polsce w pazdzierniku rowniez sklaniam sie do jak najszybszego spotkania w proponowanym terminie 15-30, a wiec 15-17 jak najbardziej popieram..co do lokalizacji to ja dam rade wszedzie dojechac..moze byc Trojmiasto, Jastrzebia Gora, WAW, Krakow czy Zakopane - nie ma problemu. Nie przewiduje jednak pobytu 2-godzinnego Darth ale wlasnie weekendowy... Pozdrawiam 'kolorowo' G Ps. Vivalavita nie piszesz do siebie wcale, czytamy Cie a jakze i to uwaznie... Dzieki za zrozumienie naszych z Miguelem wyborow zyciowych i oczywiscie za oferte jak to sie wyrazilas 'zadbania o nasze kolorki'..jestes extra...pa Odpowiedz Link
Gość: migueluski powrot na ziemie IP: *.sns / 202.129.37.* 11.06.04, 04:20 jestem , jestem vivalavita sorry ze przerwe w naszej prywatnej korepsondecnji ale przez kilka dni zylem naiwnoscia. szczegoly w Tajlnadia sexturystyka. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: powrot na ziemie IP: *.waw.pl 11.06.04, 09:19 darth4, mnie tam wszystko jedno ile co bedzie kosztowalo - dostosuje sie do reszty. W sumie pobyt i tak jest tani. Jesli z biurem jest drozej, to nie ma sie co zastanawiac. Mysle, ze na spotkaniu w pazdzierniku wszyscy chetni beda musieli sie zdeklarowac ostatecznie na kupno biletow i wtedy moze cos wynegocjujemy. Spotkanie ustalamy na 15-17 pazdziernika. Gdzie? Czy wiesz juz skad sa wszyscy? No i oczywiescie, ze na caly weekend a nie na 2 godziny. To nie spotkanie na szybki numerek jakis, czy cos tam... Z ta lokalizacja to masz troche racji. Wykonales kawal dobrej roboty i naleza Ci sie wzgledy (Miguelowi przylozyles z tym Wietnamem, nie ma co...) Ja bym dalej odstawala przy Warszawie (i przypominam, ze moje zaproszenie jest aktualne). Jesli gdzie indziej - pojade gdziekolwiek (w ostatecznosci moze byc gdzies pomiedzy W-wa a Gorzowem). Miguel, mowilam, ze w Tajlandii totalna komercja. Rozumiem, ze znow masz lazienke wolna? :-) A jak glowa? Gregg - ciesze sie, ze przypadla ci do gustu moja oferta. Chyba otworze przy hoteliku kreoli jakas wypozyczalnie kolorowych zabawek. Na koniec do Eismana: Wczoraj wymadrzylam sie jak ostatni prostak. Przepraszam. Sam widzisz, ze sie nudzilam i wypisywalam rozne bzdury. Objawil sie syndrom wolnego dnia - przyczepic sie. Mam nadzieje, ze to olales i nie bylo ci przykro. A jesli tak, to mozesz mi przy okazji dokopac. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Margarita Viava Park IP: *.sns / 202.129.37.* 11.06.04, 09:35 z tymi zabawkami to dobry pomysl. tylko ze turysci raczej nie przyjezdzaja tam z dziecmi, a miejscowe szczeniaki wszystko rozkradna w 5 minut i bedzie po lunaparku. a wiec dla mnie to ja poprosze godzille z dwoma glowami i woz strazacki z prawdziwa sikawka. dziekuje m Odpowiedz Link
gregg27 Re: Margarita Viava Park 11.06.04, 13:22 cos mi sie wydaje ze Vivalavicie chodzilo o zabawki bardziej dla doroslych... prawdziwa sikawka???... G Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Margarita Viava Park IP: *.waw.pl 11.06.04, 13:36 Gregg, ja nie sadze, zeby Miguel choc przez chwile pomyslal o pluszowym misiu. Nie to mu w glowie siedzi. Pewnie wie o jakie zabawki chodzilo ale dla pewnosci dodam, ze takimi pierdolami jak grzechotki, misiaczki i sikaweczki dla dzieci, to takiej powaznej kobiecie jak ja nie przystoi sie zajmowac. Co innego zabawki dla rozpuszczonych (albo w potrzebie) chlopczykow w waszym wieku. Nazwa dla wypozyczalni super. Dla was na plac zabaw wstep wolny. :-) Ja to mam dobre serce, nie :-)? Nie wiem czym zasluzyliscie sobie na takie wzgledy ale je macie. Saludos V. Odpowiedz Link
gregg27 Re: Margarita Viava Park 11.06.04, 14:05 Hola! Ja jestem tymi wzgledami doglebnie wzruszony, mysle ze Miguel podobnie. Pomysle jak sie odwdzieczyc...(-;)) Saludos G Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Margarita Viava Park IP: *.waw.pl 11.06.04, 15:04 Spoko gregg. Nie jestem pazerna. Nie zyjemy w Azji. Ja mam slowianska dusze - czym chata bogata ... :-). Saludos V. Odpowiedz Link
kreola Darth:) 11.06.04, 17:07 Zle mnie zrozumiales! Ja nie mam nic przeciwko leniuchowaniu w dobrym hotelu, tylko uwazam, ze na Margaricie (i nie tylko) jest tak fajna atmosfera, ze szkoda czasu na siedzenie w hotelu. Ja zwykle robie tak, ze biore hotel ze sniadaniem (lub bez) laze po okolicy i jem we wszystkich okolicznych knajpkach, pije w miejscowych barach i poznaje mase ludzi. Hotele nie oddaja klimatu okolicy w ktorej jestes. Czasem siedzac w resorcie zapomina sie czy to Meksyk, Egipt czy Sri Lanka. Owszem luksusy tak, ale dlaczego przy okazji tracic cala atmosfere Margarity. A zreszta kazdy odpoczywa jak lubi:) Pozdrowionka Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Darth:) 11.06.04, 18:32 kreola napisała: > Zle mnie zrozumiales! Ja nie mam nic przeciwko leniuchowaniu w dobrym hotelu, > tylko uwazam, ze na Margaricie (i nie tylko) jest tak fajna atmosfera, ze > szkoda czasu na siedzenie w hotelu. Ja zwykle robie tak, ze biore hotel ze > sniadaniem (lub bez) laze po okolicy i jem we wszystkich okolicznych knajpkach, > > pije w miejscowych barach i poznaje mase ludzi. > Hotele nie oddaja klimatu okolicy w ktorej jestes. Czasem siedzac w resorcie > zapomina sie czy to Meksyk, Egipt czy Sri Lanka. > Owszem luksusy tak, ale dlaczego przy okazji tracic cala atmosfere Margarity. > A zreszta kazdy odpoczywa jak lubi:) > Pozdrowionka 3 x TAK ! -- PS. no właśnie ! Odpowiedz Link
darth4 Kreola i Padalcowa 11.06.04, 20:29 kreola napisała: > Zle mnie zrozumiales! Ja nie mam nic przeciwko leniuchowaniu w dobrym hotelu, Źle mnie zrozumiałaś :) Nie proponowałem spędzania czasu w hotelu. Chyba że nie wiem że nie wolno go opuszczać po śniadaniu ... Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Kreola i Padalcowa IP: *.waw.pl 11.06.04, 21:25 Ludzie, pusta dyskusja jak bedziemy spedzac wakacje na M. Jak kto zechce. Jeden sobie wykupi all incl, a drugi bedzie biegal od baru do baru - co kto lubi. Teraz jest wazne, zeby ustalic miejsce spotkania w pazdzierniku. Gdzie? - proponujcie. Ja proponuje gory, bo jest pieknie w jesieni, albo gdzies kolo Poznania, bo w polowie drogi pomiedzy Miguelem a darth'em. W okolicach Poznania sa podobno ladne hoteliki w odremontowanych palacykach. Ogolnie akceptowany jest termin 15-17. Kto przyjedzie ogolnie wiadomo. Na spotkaniu pogadamy o reszcie. Druga sprawa to spotkanie w sierpniu 14-15. Jak bedzie lalo, to przesuniemy tydzien pozniej. W zwiazku z tym, ze darth jest nieobecny, to proponuje Warszawe. Co wy na to? Spotkanie i tak zorganizuje. Kto zechce, to zapraszam. Przyslijcie wiadomosc na priva. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
darth4 spotkanie 11.06.04, 23:24 Gość portalu: vivalavita napisał(a): > Ja proponuje gory, bo jest pieknie w jesieni, zgoda > albo gdzies kolo Poznania, bo w polowie drogi pomiedzy Miguelem a darth'em. Mną się nie przejmuj. Jeśli większość mieszka w pobliżu WAW to może jakiś ośrodek nad Zalewem Zegrzyńskim ? Tam jest też ładnie ( kiedyś byłem w jednym takim ośrodku ). Jeśli to będzie weekend to nie stracę tych 7 godzin jazdy :) > W okolicach Poznania sa podobno ladne hoteliki w odremontowanych palacykach. Taaa , ale to "w okolicach Poznania". Te okolice nie szczycą się walorami krajobrazowymi. A odremontowane pałacyki są raczej kosztowne. Odpowiedz Link
Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 11.06.04, 21:38 DrogaVivalavita daj mi znac kiedy i gdzie w sierpniu te spotkanie w Wawie Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 11.06.04, 22:16 Piotrze, daj swoj adres mailowy - odpowiem V. Odpowiedz Link
Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 11.06.04, 23:07 piotrremer@hotmail.com. Odpowiedz Link
gregg27 Re: wakacje do końca życia 12.06.04, 00:19 Hej! Bardzo prawdopodobne ze rowniez uda mi sie dotrzec do WAW w sierpniu a wiec Vivalavita poprosze jakies szczegoly rowniez na gregg27@gazeta.pl Pozdrawiam kolorowo G Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 12.06.04, 00:46 Piotrze, Odpisalam Ci, ale mail wrocil do mnie z informacja o bledzie adresowym. Sprawdz, czy dobrze podales adres, a najlepiej wyslij do mnie maila. V. Odpowiedz Link
Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 12.06.04, 01:01 Sorry vivalavita to byl moj stary adres nowy jest remerpiotr@hotmail.com Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 12.06.04, 09:26 Darth4, Ty to jestes porzadny czlowiek. Zalew Zegrzynski moze byc. Sprawdze co tam jest do dyspozycji i po ile. Jak nie, to w najgorszym wypadku zostanie znow moja chata. Ci co beda w sierpniu, powiedza czy warto. Kiedys Miguel odgrazal sie, ze zaprasza tez do siebie... Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 12.06.04, 09:56 Odpowiadam w sprawie Zalewu Zegrzynskiego: W Bialobrzegach: Hotel Diana - ceny od 450 zl, hotel Alianz - od 290 zl, hotel Promenada - 130 zl za 1-os., 180 zl za 2-os. - mozliwe znizki nawet 40-50% dla grup poza sezonem. Hotel niedawno odnowiony, pokoje z lazienkami, tv itp. Hotel Mazowsze - 110 zl. Pokoje tylko 2-osobowe (Miguel pewnie mialby duze wziecie :-) W Zegrzu: Hotel 500 - ceny 270 zl do negocjacji. Hotel duzy, czesto sa tam zjazdy "promocyjne" i integracyjne roznych firm, wiec mozna trafic na tlum ludzi, zwlaszczca w jesieni. Moze byc tez hotel Kasztel w Pultusku. Ceny tez cos kolo 100-150 zl od osoby, fajne miejsce, mozna poplywac gondola po Narwi. Wszystkie hotele sa polozone nad samym jeziorem i maja miejsca na ogniska i spotkania poza pokojami. Mysle, ze nie bedzie problemu ze znalezieniem miejsca - wybadam jeszcze, ktory jest bardziej kameralny i gdzie unikniemy tloku. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: piotr 3 Re: wakacje do końca życia IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 13.06.04, 19:45 puk puk co tak cicho !!!! jest WAS wiecej niz myslicie ! pazdziernik TAK .WAW TAK ,no i najwazniejsze styczen TAK !!!! a wszystko razy dwa.Pozdrawiam wszystkich YO Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a post detektywistyczny ;) 13.06.04, 22:32 ilu tych Piotrów ??Czy któryś jest tym nr.1 ?? PS. z innej beczki : są piękne miejsca w okolicy w-wy na spotkanie w cenie poniżej 50 pln/ osoba.Np. gospodarstwa agroturystyczne w Kampinosie. Odpowiedz Link
Gość: piotr 3 Re: post detektywistyczny ;) IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 13.06.04, 22:46 nie mam pojecia co sie dzieje z jedynka /moze dotarl juz do naszego celu/ ja bede piotr3,bo taka chyba jest kolejnosc.Dzieki ze ktos sie odezwal!!! Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: post detektywistyczny ;) IP: *.waw.pl 14.06.04, 07:55 Witaj "nowy". Czuje, ze teraz zacznie sie was "nowych" objawiac coraz wiecej. Siedzieli cicho i czekali, az ktos wszystko zorganizuje :-) Teraz sie wychylaja :-) No dobra, chodzcie z nami:-) Piotrze 3, albo sie wpisz na liste, albo podaj swojego priva, zeby w razie czego byl z Toba kontakat bezposredni. Kampinos moze byc, tylko czy bedzie takie agro, ktore pomiesci tyle ludzi? Piotra I wciaz poszukujemy. Piotr - odezwij sie. Loza honorowa czeka. Piotr drugi niech dostawi sobie 2 przy imieniu, dla rozroznienia. pozdr. V. Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: post detektywistyczny ;) 14.06.04, 10:22 Gość portalu: vivalavita napisał(a): > Kampinos moze byc, tylko czy bedzie takie agro, ktore pomiesci tyle ludzi? > > > V. A ILE sztuk i sztuczek ??? Odpowiedz Link
Gość: eisman tez Piotr do viv IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 11:31 nadal "odstajesz" przy Warszawie? no to jestesmy kwita a co do lokalizacji spotkania ja wolałbym cos około 50zł/osoba, ale oczywiscie sie dostosuje. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: post detektywistyczny ;) IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 11:17 witam!podaje moj adres bumerang1@gazeta.pl pozdrawiam wszystkich YO Odpowiedz Link
Gość: eisman 800 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 11:40 moze przy okazji 1000 posta "cos zrobimy" Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do eis IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 11:55 super pomysl! tylko cooo? moze cos zaproponujesz.A tak na marginesie czy zgadzasz sie na piotra4? Cos mi sie wydaje,ze szykuje sie drugi PIOTRKOW Odpowiedz Link
vivalavita Re: do eis 14.06.04, 23:23 Eee, Pietrki, dajcie spokoj, kto musi byc Piotr niech sie numeruje, ale Ty eisman zostan na swoim miejscu - przynajmniej sie wyrozniasz. Jeszcze paru Piotrow i faktycznie bedzie Piotrkow - kto sie w tym potem polapie. W ogole wszystkich Piotrow (ktorzy musza byc Piotrami) prosze o ponumerowanie sie i podanie adresow mailowych. Robie liste na zjazd sierpniowy. Wszystkich innych chetnych tez prosze. Eisman - malo mi sie odgryzles - zebys wiedzial jak ja sie gramatycznie rabnelam piszac do kogos na priva, dopiero bys sie po mnie przejechal. Z tym 1000 postem to super pomysl. Tez o tym pomyslalam, organizujac spotkanie w sierpniu. Chyba wypadnie gdzies na poczatku lub w polowie. Bedzie co swietowac. A propos miejsca: przejrzalam te oferty agro, ale jeszcze wybadam dokladniej inne miejsca. Jak ktos osobiscie cos sprawdzil i wie, ze jest fajnie, dajcie znac. Moje zaproszenie w dalszym ciagu aktualne. pozdr. V. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do viva IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 15.06.04, 10:21 witam! podaje jeszcz raz moj adres bumerang1@gazeta.pl kazdy termin ,oraz miejsce mi odpowiada .Pamietaj ,ze mnie liczysz razy dwa.YO Odpowiedz Link
Gość: padalcowa chwalę się :))) IP: *.acn.pl 20.06.04, 22:14 a ja byłam dziś na miłym spacerze z VIVA'LA VITA....a wy nie ...hehehehe....:))) Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: chwalę się :)))po raz drugi :))) 20.06.04, 23:05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=194&w=4654224&wv.x=1&a=13592771 Odpowiedz Link
kreola Droga Padalcowo:) 22.06.04, 00:31 Nie wiem jak inni, ale ja nie lubie wsi!!! Nie bawi mnie latanie kolo krowek i wsrod lanow zboza. Nie chce mieszkac w zadnym gospodarstwie, ale to tylko moje zdanie. Poczekam na opinie wiekszosci. Ja mam do Kampinosu rzut beretem wiec moge nocowac w domu i przybywac na dochodne:) A poza tym skoro sie wybieramy na Margarite to chyba do cholery nie musimy az tak bardzo oszczedzac! Na te 50 zl na leb to chyba kazdego stac?! Bo jak nie to z czym na te wakacje.... Odpowiedz Link
wyonaczony Re: Droga Padalcowo:) 23.06.04, 11:13 kreola napisała: > Nie wiem jak inni, ale ja nie lubie wsi!!! Nie bawi mnie latanie kolo krowek i > wsrod lanow zboza. > Nie chce mieszkac w zadnym gospodarstwie, ale to tylko moje zdanie. > Poczekam na opinie wiekszosci. Ja mam do Kampinosu rzut beretem wiec moge > nocowac w domu i przybywac na dochodne:) > A poza tym skoro sie wybieramy na Margarite to chyba do cholery nie musimy az > tak bardzo oszczedzac! Na te 50 zl na leb to chyba kazdego stac?! ------------------- > Bo jak nie to z czym na te wakacje.... -------------- no właśnie..."szczym_do_gości" .., szczym. PS. ja to zawszę jakąś gaffę ci puszczam, droga Kreolo. Aż mi głupio. Wybacz starej głupawce, którą ciagnie do Kampinosu, jako że mieszka w blokowisku a całe życie zawodowe miotało nią po ekskluzywnych hotelach służbowo. Tyle na usprawiedliwienie swe Padalec napisał. Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Droga Padalcowo:) ( do trolla WYONACZONY) 23.06.04, 15:25 Szanowny panie ( pani?) Wyonaczony! czy mógłby Pan/Pani nie odpowiadać za mnie? Wysłałam Pana/Pani post do moderatorów, jako przykład wyjątkowo wrednego trollingu. z poważaniem, zniesmaczona Padalcowa. Odpowiedz Link
Gość: padalcowa Re: wakacje do końca życia IP: *.acn.pl 14.06.04, 14:50 mazowsze.wodr.gov.pl/agrotur/powiaty/waw-zach.htm Odpowiedz Link
Gość: padalcowa Re: wakacje do końca życia IP: *.acn.pl 14.06.04, 15:08 www.agroturystyka.pl/index.php?inc=kwatera&id=783 Odpowiedz Link
eisman 1000 15.06.04, 18:39 moze dzien w ktÓrym padnie 1000 post ogłosimy poprostu swiętem M i moze kiedys corocznie będziemy balowac na plazy wspominając czasy kiedy planowalismy kolonie Odpowiedz Link
vivalavita Re: 1000 15.06.04, 19:13 Eisman, Ty to masz pomysly - no super, ale ja mysle, ze to swieto na Margaricie bedziemy celebrowac w kazda rocznice pierwszego ladowania na tej wyspie, czyli w styczniu i w karnawale. Odpowiedz Link
vivalavita Re: 1000 15.06.04, 19:17 eisman napisał: > moze dzien w ktÓrym padnie 1000 post Eisman, czy to Ó, to jakies picie do mnie :-). Przeciez mowiles, ze jestesmy kwita :-) Odpowiedz Link
vivalavita Re: 1000 15.06.04, 20:43 Miejsce na spotkanie: Klikajcie po kolei: 1) Google: Zalew Zegrzyński - noclegi 2) info 1 pl. noclegi (druga pozycja) 3) Zalew Zegrzynski 4) Zegrze 5) Ośrodek szkoleniowy PAP Tam wszystko napisali oprócz cen, ktore podaje ponizej: - w palacyku: pokoj 1 -os. = 107 zl 2-os. = 160 zl 3 - os. 224 zl w domkach: pokoj 2-os. = 107 zl pokoj 3-0s. = 160 4-os. = 214 zl Ceny do negocjacji, jesli bedzie grupa - dosc duzej.Znaczy to, ze mozna tam przenocowac juz za jakies 40-50 zl. Jedzenie jest na miejscu, stolowkowo- restauracyjne, tanie. Jest kryta wiata i miejsce na ognisko. Osrodek znajduje sie zaraz za mostem na Zalewie, tak wiec najblizej jak mozna. Czym jeszcze moge Panstwu sluzyc ? :-) Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
inab spotkania 16.06.04, 11:46 Viv, wpisz mnie tez prosze. Jestem z Wwy, sierpien TAK, pazdziernik TAK, styczen 50% Pozdr Odpowiedz Link
Gość: eis Re: zegrze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 11:51 jak dla mnie moze byc (nic mi sie dzisiaj nie chce , a wam?) Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do wszystkich IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 12:30 moje milczenie przez 14dni nie oznacza,ze wypadam z gry.Spadam na urlop i nie wiem czy bede mial dostep do neta.Zgadzam sie na kazda opcje w 100% tzn.ze kazdy termin i miejsce mi odpowiada. No to narka YO Wiadomosc dla eismana pociesz sie ! mam podobne objawy tylko ,ze non stop. Odpowiedz Link
suspektus Re: wakacje do końca życia 16.06.04, 17:41 Ja mam 53 lata, mieszkam w Hamburgu i od paru lat robie wakacje do konca zycia. Teraz szukam ladna i mloda kobiete, ktora chce ze mna robic przygody do konca zycia. Pozdrowienia, Jurek www.suspektus.de Odpowiedz Link
kromani Szukania. 16.06.04, 18:06 W kiepskie miejsce szukasz, Jurek. :))))). Szukaj na innym forum. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Szukania. 16.06.04, 19:08 Jezu, a co to za suspektus tu sie objawil? Dobrze go skierowal.s Kromani. Dla pewnosci dodam (zebys nie bladzil), ze tamto forum nazywa sie Seksturystyka. Niestety, musiesz z to miejsce spadac suspektus. Shalom. Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Suspektus szuka... 16.06.04, 20:12 Suspektus sie nam objawił A dotąd się gdzieś tajniaczył :((( Aż mi żal go, Źle gad trafił To w Hamburgu nie wyhaczył? Słabe chyba ma walory I fizyczne i psychiczne Kasy także chyba mało.... Nie stać na panienki Śliczne??? W tym wątku ty Suspektusie Nie pożywisz się, fajfusie. Spadaj gościu w inne strony W rejony latarń czerwonych. Odpowiedz Link
gregg27 Re: Suspektus szuka... 16.06.04, 23:28 Hej! Coz za talent poetycki nam sie objawil. Brawo p.a.d.a.l.c.o.w.a! Odpowiedz Link
Gość: padlcowa Re: Suspektus szuka... IP: *.acn.pl 17.06.04, 00:12 dzieki...ale bez przesady..tak mnie poniosło w strone Czestochowy... słynnej także i z rymów :))) Jaka inspiracja - takie i rymy !!! :))) Odpowiedz Link
Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 17.06.04, 05:41 Moje gratulacje Padalcowa-to nie te rewiry Odpowiedz Link
Gość: darth4 Re: wakacje do końca życia IP: *.oc.oc.cox.net 17.06.04, 06:27 Pozdrowienia dla grupowiczów z ... niesłonecznej dziś Californii. Przy lądowaniu w LA okazało się że grube chmury wiszą prawie nad ziemią ! Temperatura o 13 w południe ... 18 stopni. A niektórzy pylecieli w klapkach i cieniutkich koszulkach :) Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 17.06.04, 08:53 A i dobrze wam tak - nie bedziemy sobie niczego zazdroscic :-) Nie, nie jestem taka zlosliwa - jak macie wakacje, to zycze Wam duzo lepiej niz my tu mamy. A tak na marginesie, to po co jechaliscie do Californii?, przeciez od 2 lat wszyscy mowia, ze najlepiej jest na Margaricie...:-) Zycze duzego sloneczka V. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: *.sns / 202.129.37.* 17.06.04, 10:23 cos mnie tu dawno nie bylo. no i sie porobilo, jakas szymborska czy ktos taki nawet tu zaglada :) do dartha, z LA podobno sa najtansze loty na wyspy Pacyfiku, jakby tak mimochodem wpadla ci w oko jakas oferte to daj mi prosze znac, tak z samej ciekawosci i na przyszlosc. dobrze ze sie zbiera grupka osob. pzdr dla wszystkich. m Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 17.06.04, 20:01 Eisman, Tobie sie wczoraj nic nie chcialo, Piotrowi 3 na okraglo nic sie nie chce, a mnie dzisiaj dopadlo. Czy jeszcze ktos cos takiego ma? Inab - wpisalam Cie na liste z wielka przyjemnoscia. I to byla jedyna przyjemnosc na dzisiaj. Ludzie dajcie jakies antidotum. Dzisiaj was pozdrawia - ledwo viva Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.04, 22:55 juro będzie mi sie chciało bo nastanie piątek łyk-endu początek Odpowiedz Link
Gość: joasia5 Re: wakacje do końca życia IP: *.idea.pl 18.06.04, 14:53 WITAM.Po przeczytaniu waszych post nabrałam ochoty aby wynieść się z tego opentanego kraju.Mam 29lat,dorabiałam się cztery razy iznowu wszysko szlak,wiec podjełam decyzje że po zakńczam co się da i stąd wieje,podoba mi się Irlandia [no coz ,ale te ceny i język]więc chyba zostają indie,ponoć jest tam czyściutko tanio no i pięknie mam tylko nadzieje ze z pracą jakoś się uda,a jak nie to założe szkołe polskiego gotowania ha,ha,ha.-a tak na koniec to ponoć na Jamajce tez jest fajnie,napiszcie.pa,pa. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 18.06.04, 20:43 Eisman, łyk-end przyszedl, ale u mnie cos nadal minorowo. Stary R.W. Emerson rzekl kiedys: " Nothing great was ever achieved without enthusiasm", czyli "nic wielkiego nie osiagnieto kiedykolwiek bez entuzjazmu." Ma racje gosc. Trzeba sie wziac w garsc i do pracy. Biedny suspektus, myslal, ze tu pobaluje, a nie skumal, ze my tu sie zebrali do roboty na budowe (za wyjatkiem tych dwoch, ktorzy chca tylko do viva parku :-). W przerwach bedzie nas ukulturalniac poetycko utalentowana padalcowa. Joasiu, jak w Irlandii jezyk jest dla ciebie przeszkoda, to co bedzie w Indiach - tam po polsku raczej nie bardzo sie da dogadac. - czysciutko to tam moze i jest - w dwoch miejscach... Z polskiego gotowania tez raczej tam nie wyzyjesz. Kucharek tam jest jak "mrowkow". Jesli chodzi o Jamajke, to znajomy Dunczyk wlasnie stamtad wrocil i powiedzial, ze nie widzial nic poza hotelem, bo sie bal wyjsc i nigdy wiecej nie chce tego miejsca ogladac. E, Wy - cala reszta, powyjezdzaliscie na wakacje czy co? Pamietajcie o zbiorce 14 sierpnia. Ciebie Darth4 pozdrawiam z cala rodzinka i do zobaczenia w pazdzierniku. Po cichu na prive'a doniose Ci co za towarzystwo sie zebralo w sierpniu... :-) Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
kreola Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) 19.06.04, 00:22 Do Joasi - ktos cie strasznie wkrecil z ta czystoscia w Indiach. Jamajka jest moze fajna, jesli lubisz palic ziolo;) Viva, ten Dunczy to dziwny jakis!!! W zeszlym roku, w lipcu, spedzilam dwa tygodnie na Jamajce i choc nie moge powiedziec, ze to jest moje miejsce na zimii, to nadal nie jest tam tak strasznie. Przejechalismy wyspe we wszystkich niemal kierunkach, szwedalismy sie o kazdej porze dnia i nocy w najdziwniejszych miejscach i, jak sama widzialas, jestem cala i zdrowa. No, raz sie troche wystraszylam , kiedy w baily dzien lecial za mna murzyn odziany jedynie w szorty, ale za to ze wzwodem ok. pol metra i nikt (!!!!) nie wydawal sie byc tym zdziwiony:( I niestety nie wyjechalam na wakacje i wybieram sie dopiero w listopadzie:( ale dzieki temu wszystkie terminy mi odpowiadaja i bardzo prosze o dopisanie mnie do listy i powiadomienie jakby co, bo ja nie zawsze mam czas zeby tu zajrzec. Cena i miejsce bez znaczenia, stawie sie napewno:) Pozdrawiam Ciebie i wszytskich "wakacjowiczow" kreola PS. kiedy jedziesz ogladac te ziemie w Italii??? Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.waw.pl 19.06.04, 07:37 Kreola, no co Ty, przeciez juz dawno jestes na liscie. Spojrz na ten osrodek PAP-owski jak Ci sie podoba. A moze w jakas sobote, albo niedziele wpadniesz tam z nudow , zeby zobaczyc. W srodku nic nie widzialam ale bylam na terenie i jest fajnie, no i blisko. Wyjezdzam pomiedzy 2 - 10 lipca do Hiszpanii (przeciez po to zakuwam ta lengua). Od 15-30 lipca mam zjazd rodzinny w domu, to bede zakrecona, ale po tym wszystkim bedzie spokoj. Pozdr. V. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.nakornsawan.net / *.144.175.140.revip.asianet.co.th 19.06.04, 10:25 he, he czystosc w indiach , dobrze ze codziennie na forum mozna znalezc cos do smiechu. na jamajce nie bylem, ale ten dunczyk to dziwny jakis. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: gosia Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 13:51 Czytam ten watek od roku:) Ostatnio troche jakby wszyscy bardziej czekali na tysieczny post niz pisza co u nich... szkoda. Brak mi opowiesci darth4 - jak tam LA? i migueluskiego - np. jakie przygody w szkole (chyba caly czas tam pracujesz, prawda?). Vivalavita super! Chyba potrzymujesz ostatnio tu wszystkie dyskusje. Gdzies zniknela Ewa?? Mniej tez ostatnio padalcowej (wiersz mi sie bardzo podobal). Eisman, Gregg itd, itp... Ale mysle sobie tak wogole, ze co tam - kiedys tez spakuje lecak i pojade na Margarite bo to genialny pomysl. ps.1 pogubilam sie tylko w Piotrach - ktory to ten co zalozyl watek (Piotr0412) ps.2 do Joasi od czystych Indii - wiesz, mnie tam juz w podstawowce uczyli jak czyste sa Indie:( Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) 19.06.04, 14:48 pozdrawiam wszystkich,,,zyję, ale jakos na pół gwizdka.. Odpowiedz Link
gregg27 Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) 19.06.04, 20:20 Witaj Gosia - fajnie ze jest 'Nas' tak wielu. Joasia5 - rzeczywiscie ktos Cie niezle 'wkrecil' z Indiami. Moj przyjaciel od tamtejszej 'czystosci' ma do dzisiaj problemy z watroba. I nie wiadomo czy kiedykolwiek przestanie je miec. Pozdrawiam G Odpowiedz Link
darth4 Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) 20.06.04, 03:23 Gość portalu: gosia napisał(a): > Brak mi opowiesci darth4 - jak tam LA? Hej i witaj Gosiu i inni. No cóż, moje przygody nijak się nie mają do Miguelskiego naszego "viajero" ( podróżnika - poprawcie jeśli źle napisałem ) ale jeśli kogoś to interesuje ( dzieki ledwo viva"lavita" za pozdrówka ) to dlaczego nie, mogę ciachnąć małego "bloga" ( dziennik w internecie ). A więc : Podobno tu przez 320 dni w roku świeci słońce, a ja dziś wykorzystuję kolejny z jedynych 40 pochmurnych dni w Californi. Jak tak dalej pójdzie to w zimie nie będzie ani jednej chmurki na niebie. Tak więc od 3 dni nie było ani jednego upalnego dnia choć słońce wczoraj przebiło się parę razy. Temp. około 20'. To bardzo dobrze dla aklimatyzacji ale źle dla wyobraźni. Już się widziałem jako surfer przy słonecznej plaży. Pojechaliśmy z rodzinką dziś nad ocean i ... nikt się nie kąpał. Znaczy woda ciepła ale jest mały wiatr i opalać sie nie było jak. Tylko przy brzegu paru gości w różnym wieku trenowało wślizg na falę z ... brzegu. Taki mały wślizg i chlap o glebę. Poza tym Californijska norma czyli ogólnie fajnie jak w TV. Jako że jestem pierwszy raz w USA to mam oczywiście trochę ... inności. Tu wszystko jest inne. Dlatego zdażyła mi się śmieszna historyjka. Poszliśmy z żoną na zakupy do supermarketu i żona powrzucała trochę do koszyka. U nas rozpoznaję nasz kosz już z daleka po produktach a tu oczywiście nie. Mamy w zwyczaju zostawiać koszyk i buszować dorzucając co jakiś czas coś. A więc wracając z rajzy po alejce wziełem koszyk i pojechałem 2 alejki dalej ( dość spore alejki jak wszystko tutaj ). Postawiłem koszyk koło niej i coś tam szukam. Ona : gdzie nasz koszyk ? Ja : że stoi za nią Ona : przecież to nie nasz koszyk. Kurcze, poleciałem i zabrałem nasz koszyk a tamtego nie ruszam bo ... wyobraźcie sobie że idę z koszykiem jakiejś babki i co by powiedziała jak by mnie przydybała z tym jej koszykiem ? Już widziałem w wyobraźni policyjne kajdanki i zbierałem na słynną "kaucję" :) No więc stoję z niewinną miną przy naszym koszyku i widzę, idzie babka i coś mocno zdziwiona patrzy to na mnie to na żonę ( a akurat nikogo innego w okolicy 10 m nie było ). Podeszła trzymając mrożoną kurę w ręku zstanawiając się pewnie co z nią zrobi jak nie znajdzie koszyka ( przyprawy gdzieś odjechały :). Pyta żony czy to jej koszyk a żona zdziwiona że nie. Popatrzyła na nią, potem na mnie. Ja stałem z niewinną miną mocno trzymając swój kosz i ... powstrzymując sie ze wszystkich sił ze śmiechu. Przeprosiła, wzieła swój koszyk i poszła a my parskneliśmy śmiechem. Mam nadzieję że tego nie słyszała, choć pewnie słyszała. Teraz juz wiem dlaczego to właśnie w Ameryce rodzą się mity o UFO i innych niesamowitych zjawiskach. Póżniej jeszcze pół dnia zastanawiałem się czy gdyby babka nie znalazła tego koszyka, to zrobiła by jeszcze raz zakupy i czy produkty były dokładnie takie same. Dobranoc państwu. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.waw.pl 19.06.04, 22:24 Miguelku, faktycznie dobrze, ze Joasia napisala, to sie usmiales, bo po ostatnich meczach to ci chyba do smiechu nie jest, co? :-) Skoski chyba tez zbytniej radochy ci nie daja. Przyjezdzaj jak najszybciej. Pamietaj, ze czekamy 14 sierpnia. Pozdrawiam wszystkich "prawdziwych mezczyzn" :-) sledzacych z zapartym tchem pilkarzy. Ja wam mowie, Hiszpanie znow dadza d...! V. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.waw.pl 19.06.04, 22:38 Panowie, to co stawiamy na Pepikow? Ale zagrali !! Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.nakornsawan.net / *.144.175.140.revip.asianet.co.th 20.06.04, 08:55 Pepiki, Pepiki pieknie, cudownie, wspaniale. za oknem sie rozpadalo, jest prawie zupelnie ciemno ( o 14), krople deszczu wielkosci przepiorczych jajek. u mnie jakis dziwny spokoj. pewnie cisza przed burza. czy na 14 sierpnia sie wyrobie to ja nie wiem, ale w ciagu najblizszych dni moze wykrystalizuje mi sie pewny diabelski plan i bede wiedzial cos konkretnego. darth wybierasz sie moze na mexykanska strone ? wczoraj gralem w szachy on line z chlopakiem z sao paulo, pytam go o najlepsze miejsce do zycia w brazylii a on mi na to Bahia. pozdr m Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.waw.pl 20.06.04, 09:30 Ludzie, co sie dzieje na tym swiecie? U Miguela pada, u nas pada, u Dartha prawie pada. Czy sa jakies sloneczne miejsca? - Margarita, mowiecie...? Miguel, Ty sie nie wychylaj z ta Brazylia, bo wiesz, ze wszyscy i tak przeniosa sie tam za Toba. Darth nie kradnij koszykow w Ameryce - wykombinuje Ci porzadny z firmy Geant. Pozdrawiam wszystkich i zycze slonca. V. Odpowiedz Link
darth4 Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) 20.06.04, 18:20 Gość portalu: vivalavita napisał(a): > Ludzie, co sie dzieje na tym swiecie? > U Miguela pada, u nas pada, u Dartha prawie pada. POJUTRZE :) Ale tak naprawdę dowiedziałem się że tu w czerwcu tak zawsze. To podobno wina jakiegoś prądu oceanicznego który tu akurat w czerwcu uderza. > Czy sa jakies sloneczne miejsca? - Margarita, mowiecie...? > Miguel, Ty sie nie wychylaj z ta Brazylia, bo wiesz, > ze wszyscy i tak przeniosa sie tam za Toba. Nieeeee, tylko Margarita ! Nie mieliśmy stamtąd doniesień o deszczach ! > Darth nie kradnij koszykow w Ameryce - wykombinuje Ci porzadny z firmy Geant. Ok :) Ale bardziej od koszyka wolałbym jedną z tych fajnych bryczek co to do nich te koszyki ze sklepów pchają. Wieloma u nas taką nie przejechałbym po ulicy bo ... za wąska :) Hamerów jak u nas Fiaty Palio Weekend ( też niedużo :) Ale najciekawsze te PULL TRACKI, ( Jeppowate ) ale takie wysokie że trzeba po nich wchodzić z drabiny. Pierwszy raz widziałem normalnie na ulicy samochody z około 1900 roku normalnie na chodzie. Takie jak na filmach z Chaplinem i normalnie tu jeżdzą ( widziałem 3 ). Pod machą chyba silnik merca s-klasse ale z zewnątrz cudo. Taki jeden gość pokazywał mi w domu telefon Bella też z około 1920 roku a pod obudową bardziej normalna centralka ale chyba też z 1960-go. Aha i są tu KOLIBRY jak u nas sikorki. Wywiesza się karmik na tarasie i siedzą po 3 lub fruwają koło tego. Są szybkie jak osy :) Miguel : pewnie skoczę do Meksyku, mam jakieś 150 km. Ale dopiero za jakiś czas. Jak mi wpadnie w oko coś ciekawego o cenach biletów to napiszę. Odpowiedz Link
Gość: gosia Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 22:28 W Californii 40 dni pochmurnych, a w Polsce średnio 40 dni słonecznych (albo i mniej). Cóż, jutro początek kalendarzowego u nas lata, a jakos go nie widac. I jak tu nie marzyc o slonecznym miejscu. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.waw.pl 20.06.04, 22:56 No i co chlopy? Ja sie tam na kopaniu pilki nie znam, ale powiedzialam co dadza Hiszpanie - d... . I dali. Szkoda, bo ich lubie, a poza tym juz z litosci za tego pecha od 30 lat nalezy im sie lubienie. No ale nie pomoglo. Darth, jedz do tego Meksyku i myszkuj. To tez ktoras z kolei opcja. Zycze mnostwo pieknych wrazen. V. Odpowiedz Link
gregg27 Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) 21.06.04, 00:19 Vivalavita, rzeczywiscie trafilas..Gratulacje! Czekalem na 'furia espanola' i nic..zamiast tego mamy Grekow...szkoda dla turnieju....a ze gospodarze dalej graja to akurat dobrze... Pozdrawiam kolorowo Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: *.sns / 202.129.37.* 21.06.04, 08:17 kit z ta grecja , oni niech lepiej pija ouzo niz graja w pilke. za to dzisiaj anglie ogladam z 6 angolami, prawdziwi hools, bedzie wesolo. ten cholerny rooney, to bedzie gwiazda no 1 jezeli nie zapije sie przed 20 rokiem zycia. dzisiaj to dopiero nic mi sie nie chce. jakbym znal tajski to dalbym szczeniakom zdania do tlumaczenia a tak to musze kombinowac jak tu zabic czas. jak bedziecie posylac dzieci do szkoly to sprawdzcie najpierw czy ja tam przypadkiem nie ucze. to tak dla dobra waszych pociech. a tak na boku to mam dzisiaj urodziny. :) ale nawet nalobuzowac mi sie nie chce. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: gosia Re: Viva, jak zwykle trafne uwagi:))) IP: 81.210.82.* 21.06.04, 10:19 Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!! E, tez sie pochwale - moje byly w srode:) Odpowiedz Link
Gość: eisman WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MIGUEL!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 10:26 Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MIGUEL!!! IP: *.waw.pl 21.06.04, 23:18 Miguel!!!! Zebys Ty wiedziel czego ja Ci zycze? Niech Ci sie wiec spelnia wszystkie Twoje marzenia (nawet to czego sam bys sobie nie wymarzyl) - niech Ci sie spelnia moje najlepsze zyczenia i jeszcze wszystkie zyczenia od osob, ktore Cie lubia i tez zycza Ci jak najlepiej! Mucho suerte!!! V. Odpowiedz Link
kreola Miguel:))) 22.06.04, 00:26 To ja sie tez do zyczen dolaczam i sle do tej cholernej Tajlandii wszystkie najlepsze jakie mozesz sobie wyobrazic. Sam sobie wybierz jakie:) No a sobie przy tej okazji (nie mam urodzin;) zycze spotkania z Toba:) Moze byc u Sergio:) Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Miguel:))) IP: *.sns / 202.129.37.* 22.06.04, 06:28 bardzo serdecznei dziekuje wszystkim za zyczenia. powoli pakujacy walizki pozdrawia z cholernej tajlandii m Odpowiedz Link
darth4 Re: Miguel:))) 23.06.04, 06:14 Spełnienia marzeń o prawdziwych wymarzonych wakacjach do końca życia dla Migeulskiego i Vivalavity :) Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Miguel:))) IP: *.waw.pl 23.06.04, 07:38 Darth - wielkie dzieki za zyczenia! Mam nadzieje, ze do Ciebie zajrzalo sloneczko, ktorego Ci zyczylismy i ze macie fajne wakacje. Ja tu teraz pracuje, zeby spelniac takie zyczenia jak Twoje. Wlasnie dzis w nocy snilo mi sie, ze wchodzilam na wielka, stroma, porosnieta trawa i lekko osniezona gore . (Wiecie jaki jest pislizg na takiej osniezonej trawce na stromej gorze). Balam sie okropnie, ze nie wejde, ale weszlam. Jestem bardzo zmeczona, wiec ide jeszcze polezec. Wczoraj sie napracowalam do nieprzytomnosci i jeszcze w nocy ta gora... Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
brumabiz Re: Miguel:))) 23.06.04, 23:05 Witam wszystkich.Odkryłem to forum właśnie dzisiaj.Jeżeli można to chętnie przyłączymy się wraz z żoną do waszego planu.Od dawna myślimy o wyjeżdzie własnie na jakieś ciepłe wyspy.Margerita to jest to!!!!Czy macie już jakieś konkretne decyzje dotyczące tego planu? Pozdrawiam Brumabiz. Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: Miguel:))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.04, 08:10 witaj brum. wszystko odnosnie planów znajdziesz wczesniej, a w skrócie; -sierpien/pazdziernik spotkanie, -styczen wizja lokalna na M jedziesz? pozdr. Odpowiedz Link
brumabiz Re: Miguel:))) 24.06.04, 16:16 Witajcie! Oczywiście styczeń jak najbardziej zobaczymy jak będzie z kasą.Myślę że jak dojdzie do spotkania w sierpniu to ustalimy konkrety.Ten pomysł muszę przyznać chodzi mi po głowie od trzech lat.Nie mam doświadczenia w takich wyprawach,ale myślę że z waszą pomocą dam radę.Dużo determinacji z naszej strony i wszystko da się załatwić!!! Odpowiedz Link
inab Re: wakacje do końca życia 24.06.04, 18:46 Kurcze, chwile mnie nie bylo i znow nie nadazam :-). Brak internetu w domu to powazna ulomnosc. Czy szczegoly w spr. 14 sierpnia juz ustalone (gdzie i o ktorej?) Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 24.06.04, 20:49 Drodzy forumowicze, w sprawie spotkania 14 sierpnia propozycje byly takie: - jakis osrodek, hotelik nad Zalewem Zegrzynskim z noclegiem - jakies podwarszawskie tanie agro z noclegiem - jeden sobotni wieczor bez noclegu (mozna poprawic spotkankiem w niedziele, jesli sobota sie uda) Nie wiem czy sa jakies osoby spoza Warszawy, ale wyglada na to, ze nie, wiec ta trzecia propozycja, to spotkanie nad Jeziorkiem Wilanowskim (od ul. Vogla) Tam jest miejsce na ognisko, sa lawki i stoliki, na jeziorku pieknie kwitna zolte lilie wodne i kumkaja zaby. Ja zalatwie drewno do ogniska, przywioze grila i wszystko na grila czyli miesko itp. Jak ktos zechce przywiezc cos typu "plyny" i inne wpisowe, to prosze bardzo. Omowimy to pozniej. Rozpisalam sie na temat ostatniej propozycji, bo jest nieskomplikowana i nie wymaga wielkiego szykowania sie. Dojachac mozna autobusem do petli w Wilanowie i potem spacerkiem na miejsce. Co Wy na to? Pozdrawiam wszystkich Viva... Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: wakacje do końca życia 24.06.04, 21:15 Gość portalu: vivalavita napisał(a): > Drodzy forumowicze, > w sprawie spotkania 14 sierpnia propozycje byly takie: > - > - jakies podwarszawskie tanie agro z noclegiem > - www.agroturystyka.pl/index.php?inc=kwatera&id=783 oj...nie takie tanie....niestety !:(( 100pln za dobę od osoby..hehehe. Zresztą,... może.. to i tanio. Agroturystyka w końcu jest elitarna;) Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 26.06.04, 09:05 No i co chlopy? Wszystkich wielkich wyslano do domu. Mowilam, ze stawiam na Pepikow. Male jest piekne. Odpowiedz Link
Gość: uhu Re: wakacje do końca życia IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 13:49 spotkanie przy ognisku w Wawie to bardzo dobry pomysł. Może jednak ktoś miałby ochotę wcześniej na mały rekonesans na Margaricie? Tydzień lub dwa w pierwszej połowie lipca. Są chętni? pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.waw.pl 26.06.04, 17:00 Uhu - chetni sa, ale musza na chwile gdzie indziej sie udac - znow do roboty. Mam nadzieje, ze wrocisz do 14 sierpnia i przy ognisku opowiesz co tam slychac w naszym raju. Wpisuje Cie bez pytania na liste i objasniam, ze Twoja obecnosc na spotkaniu jest obowiazkowa. Porozgladaj sie za terenem, popytaj o ceny i wszystko co sie moze przydac. W dalszym ciagu poszukuje Piotra (Pierwszego Wielkiego zalozyciela tego watku)!! Piotrze, zasiadziesz na honorowym miejscu - odezwij sie.!!! Pamietajcie - 14.08.2004 - spotkanie wszystkich marzycieli "opetanych kapitalizmem", ktorzy zamiast w Tworkach chca jednak wyladowac na Margaricie. Malkontentow i tych, ktorym sie nie chce nie zapraszamy. V. Odpowiedz Link
Gość: uhu Re: wakacje do końca życia IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 20:24 no to teraz już nie mogę nawalić. Mam nadzieję, że trafię jakiegoś lasta za 500 - 600 euro i na ognisku będe miał co opowiadać :-) pozdrawiam Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do końca życia 27.06.04, 19:21 Uhu, zycze Ci powodzenia w szukaniu lastow:)) Z calego serca i najzyczliwiej, bo Margarita to naprawde fajne miejsce! dzis widzialam jakies oferty na wyloty z Frankfurtu, ale nie byly bardzo atrakcyjne - ok. 700 euro sam przelot. Cezkamy na Ciebie przy ognisku i jak widze, ten pomysl bedzie najlepszy. Vivalavita - gratulacje, robimy ognisko dla marzycieli:) I podpisuje sie wszystkimi konczynami pod stwierdzeniem, ze Ci ktorym nawet marzyc sie nie chce powinni zostac w domu. A Ci ktorzy na M. dojada za kilka lat, ale sa na dobrej drodze - welcome! Bedziemy sie motywowac a ja przywioze zdjecia dla zachety! A teraz lece do Tworek, bo straszny ze mnie kapitalista! Pozdrawiam marzycieli kreola Odpowiedz Link
Gość: uhu Re: wakacje do końca życia IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.04, 11:31 dzięki za dobre słowo Kreola, i do zobaczenia na ognisku. Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 28.06.04, 15:18 Witam. Czy naprawde wszyscy są z Warszawy bo ja mieszkam w Katowicach,dlatego zastanawiam się nad tym ogniskiem jak to załatwić. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 28.06.04, 18:35 Brum, Z Katowic jezdza takie pociagi, dlugie i szybkie. Przyjezdzaj, jakos Cie ugoscimy. Nocleg sie znajdzie. Jesli wyblagamy u najwyzszego pogode bez deszczu, to spanie jak podejrzewam nie bedzie potrzebne. V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 28.06.04, 19:08 Kreola, w innym watku napisalas: Miguel:)) Czy ja juz mowilam, ze Cie kocham???? Bo jesli nie to teraz wyznaje to publicznie:)) A jak bedziesz w Warszawie to powtorze przy swiadkach w realu i zeby tylko zadne oszolomy nie wazyly sie w spotkaniu uczestniczyc, bo przysiegam, ze sie krew poleje!!! Miguel, jak Ty mozesz w takiej sytuacji nie przyjechac w sierpniu? :-) Kreola, Przepraszam bardzo, a czy ja moge tez troszeczke ( tak bez rozlewu krwi) kochac Miguela? ... :-). Jest jeszcze taki jeden, co to go baaaaardzo lubie, tylko kurcze nie wiem co zona powie na takie wyznanie... :-) Zdolna bestia - inister finansow - wyliczanki robi perfekcyjnie :-) Kreola, rozumiem, ze "FBI" potwierdzilo pochodzenie "watku dla bogaczy"? Pozdrawiamy wszystkich ... (albo moze z jednym wyjatkiem)... V. Odpowiedz Link
kreola FBI rozpracowuje siatke! 28.06.04, 22:35 W zasadzie juz prawie watpliwosci nie ma, ale nie szkodzi sprawdzic ostatnie doniesienia! Jak tylko dostane ostateczny raport to pozwole go sobie opublikowac! Viva, oczywiscie w sprawie Miguela rozlewu krwi nie bedzie, choc on sam zignorowal moje wyzanie:) Przypre go do muru w sierpniu:))) Pozdrawiam prawie wszystkich kreola - agent sledczy Odpowiedz Link
vivalavita Re: FBI rozpracowuje siatke! 28.06.04, 23:38 Starszy gencie sledczy Kreola - tu viva, tu viva ... - coscie wysledzili agencie - odbior? Kreola, Daj Miguelowi zlapac oddech - 2 kobity rzucily sie na biednego faceta i jeszcze chcesz go przypierac do muru. Chwila moment, bo stchorzy i nie przyjedzie wcale. A tak w ogole, to czy zauwazylas, ze mamy wiekszosc panow chetnych na te podroz? Ajajaj.... :-) Odpowiedz Link
kreola Re: FBI rozpracowuje siatke! 29.06.04, 00:19 Oj, Viva, to ze tylu Panow to cale nie tak dobrze, no bo co??? Z drzewem do lasu jechac??? Ty wiesz jakie ladne chlopaki na Margaricie??? Ech.... Co prawda dziewczyny tez ladne, wiec sie chopaki zapatrza z pewnoscia, co Miguel potwierdzi a ja obiecam, ze dam juz spokoj:) pozdr. kreola prosto z Tworek :DDDD Odpowiedz Link
Gość: migueluski Do Kobiet IP: *.sns / 202.129.37.* 29.06.04, 10:15 Droga Kreola i Vivalavita. naprawde doceniam wasze uczucia ,ale na ich okazanie wybralyscie bardzo zly moment. Ja mam tutaj w @#$%^ Tajlandii mam urwanie glowy z nadmairem slodyczy, dobroci i nadmiarem uczuc. perspektywa kolejnych kobiet dziala na mnie przerazajaco. Ja juz nie che !!! Pragne spokoju, pilki noznej , piwa, szachow i gazety. Te Tajki to jednak sa przerazliwie glupie i uparte jak bezmozgowy osiol. Poczatkowa harmonia miedzy nimi gdzies sie zapodziala i teraz ropoczelo sie wzajemnie obrzucaniem blotem. meczy mnie to, chowam sie jak moge. A one wygrzebuja mnie z najglebszej dziupli i znowu to samo . chyba znowu zmienie mieszkanie. teraz grzecznie ide do domu, i pewnie znowu ktos bedzie sterczal pod drzwiami. a wiec lepiej nie ide do domu. poszedlbym na piwo ale po kolejnym Chang Beer znowu dostane Beer googles i znowu zrobie cos glupiego, a wiec lepiej pojde grac w szachy, wczoraj poszedlem grac w szachy i kogos poznalem ( w waszym wieku :), a wiec w szachy nie ide grac. no to gdzie mam sie podziac.? poradzcie. dziekuje bessos y abrazos. m Odpowiedz Link
vivalavita Re: Do Kobiet 29.06.04, 14:17 Miguel, Wlasnie chcialam odpisac Kreoli, zeby sie opanowala, a tu sie sam odezwales. (nie wiesz co tracisz Miguel). :-) Mnie sie nie boj - mam swoje ciasteczko. Kreola z pewnoscia tez. Jak sobie wyobraze te chmare Tajek, a wczesniej tabuny tych innych kolorkow, to nie musisz nawet sie obawiac naszych platonicznych uczuc. Tutaj jestes nietykalny, masz swoje miejsce na tronie i bedziesz odbieral nalezna Ci czesc z tytulu znajomosci swiata, a nie z powodu meskich zalet. Widze, ze ogolnie masz jakis zly moment. Na tym drugim watku piszac o Polsce i Polakach troche pojechales na przelaj. Na szybko i na skroty mozna tak powiedziec, ale Tajlendia jak widzisz tez moze byc pieprzona, a byc moze nawet nasz raj na Margaricie wpieprzy nas tez ktoregos dnia. Nigdy nie teskniles za kolorowymi Bieszczadami jesienia, za oszronionymi drzewami zima? Teskniles na pewno - a za ludzmi nie? Tez teskniles. Zgoda, jest pelno "Wyonaczonych", ale sa tez tacy jak my - chyba fajni, prawda? Wazne, zeby zle nie bylo za dlugo i nie za duzo. Mamy alternatywe i piekne jest to, ze chcemy i mozemy z niej skorzystac. Bedzie dobrze, Miguel. Nie ma sie co przejmowac. Z tymi Tajkami to widze, ze masz przerabane. Wracaj do Polski Miguel - tu kobiety sa spokojniejsze i maja wiecej szacunku i respektu dla mezczyzn. Sa madre, mile, dobre, daja popic piwko, poogladac pilke, poczytac gazety. Poza tym nie wrzeszcza, no i w ogole.... Dobrze pisze, Kreola ?:-) Panowie - jestem pewna ?... :-) - tez to potwierdzaja zgodnym chorem :) Kto pragnie w domu spokoju, pilki noznej, szachow i gazety, to tylko do Polski... prawda panowie? A tak a propos: co to znaczy: wczoraj poszedlem grac w szachy i kogos poznalem ( w waszym wieku :-), a wiec w szachy nie ide grac. O co ci chodzi z tym wiekiem, Miguel.....? :-) Oj, chyba mi podpadasz, M :-) Bessos y abrazos zostawiam na inny raz - wiem, ze dzisiaj masz dosc. V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Do Kobiet 29.06.04, 14:26 Aaaaa, zapomnialam - polskie kobiety nie chca pieniedzy i .... Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Do Kobiet IP: 5.5R2D* / 203.147.0.* 29.06.04, 14:42 vivalavita bardzo ladnie napisane, tylo ten kawalek o polkach pozwalajacych popic piwo i poczytac w spokoju gazete to musialem czytac na zwolnionych obrotach. takiej to ja jeszcze nad wisla nie spotkalem za to takich ciagle marudzacych z tego powodu to bardzo duzo co do wieku, ta niewiasta o ktorej wspomnialem jest nawet mysle troche powyzej twojego ciagle mlodego przeciez wieku :) i wyglada fantastycznie. to o polsce na tym innym watku to masz racje, jest duzo miejsc za ktorymi tesknie, sporo tez ludzi. moze nawet nie jest tak beznadziejnie. ale mnie sie zawsze spieszy jak pisze tez. moze cos sie zmieni , Lepper w szpitalu :) darth pisales ze czytales jakies polonijne fora, ja nigdy tam nie zajrzalem , podaj mi prosze link do jakiegos gdzie mozna sie posmiac, gdzie jest duzo oszolomow itp. dzieki i pzdr m Odpowiedz Link
vivalavita Re: Do Kobiet 29.06.04, 22:39 Miguel No przeciez zartowalam z tymi idealnymi Polkami. Ogolnie wszyscy faceci narzekaja na kobiety a kobiety narzekaja na facetow - ale to taka ogolna polska specjalnosc (w ostatnich czasach nie tylko polska). Wszyscy mamy coraz wieksze wymagania. Ej, a dlaczego nie sprobujesz choc raz z dorosla kobieta. Te nie sa takie narwane i niewyzyte a wiec spokojniejsze. Po co Ci ciagle takie mlode siksy, ktore potem spokoju nie daja. No to zycze spokoju - wszystkim V. Odpowiedz Link
darth4 Re: Do Kobiet 30.06.04, 02:52 Gość portalu: migueluski napisał(a): > darth pisales ze czytales jakies polonijne fora, ja nigdy tam nie zajrzalem , > podaj mi prosze link do jakiegos gdzie mozna sie posmiac, gdzie jest duzo > oszolomow itp. Na początek "rodzinne" forum Gazety : o USA - sporo oszołómów, szczególnie jak ktoś chce poważnie pouczyć innego gamonia ( też z USA :). forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=205 ostatnio czytany ciekawy wątek : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=13541177 przewód naukowy pod hasłem "Polacy ustalają granicę NYC ze szczególnym uwzględnieniem Manhattanu" :)))) Oszołomiaste :) następnie forum : groups.google.com/groups?q=alt.pl.usa&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=pl ciekawy wątek : rady dla nowoprzybyłych wyszukaj : wpisz "rady" i zaznacz szukaj w alt.usa.pl tytuł wyleci :) próbowałem wkleić ale : groups.google.com/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&threadm=32a54114.0402072051.6911cf19%40posting.google.com&rnum=2&prev=/groups% 3Fq%3Drady%2Bgroup:alt.pl.usa%26hl%3Dpl%26lr%3D%26ie%3DUTF-8%26group% 3Dalt.pl.usa%26selm%3D32a54114.0402072051.6911cf19%2540posting.google.com% 26rnum%3D2 chyba nie wypali :) No a teraz do śmiechu www.chicago2000.com/ koniecznie zobacz em@ile kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1107302&KAT=244 www.freestylerpl.republika.pl/usa.htm Na koniec trochę wesołości ale już nie tylko z usa www.joemonster.org/index.php jeśli cię zainteresuje daj cynk na priva. Podeślę wstęp. Jeśli zaś poczujesz się "nie najlepiej", poczytaj jak można "być szczęśliwym". www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=1340&zaznacz=jaśnie%20pan Miłego Odpowiedz Link
Gość: migueluski Darth, dziekuje IP: *.sns / 202.129.37.* 30.06.04, 03:22 Czytam wlasnie Chicago 2000 i placze ze smiechu. Darth wielkie dzieki. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: migueluski Darth IP: *.sns / 202.129.37.* 30.06.04, 08:46 Darth nie powinienes mi dawac tych linkow zaczytalem sie w joe monsterze i zapomnialem pojsc na lekcje bardzo dobre pzdr m Odpowiedz Link
kreola Polskie kobiety:))) 30.06.04, 14:04 No, Vivalavita roztoczyla obraz kobiety idealnej:) No i ma troche racji. Bo ja np. jestem na tyle zajeta osoba, ze zwyczajnie nie mam czasu na gderanie i zawracanie glowy swojemu facetowi, ktory tez jest bardzo zajety. Bo my tacy owladnieci kasa kapitalisci z Tworek;) Miguel, ja nie chcialam Cie przestraszyc i nie bede Cie napastowala w zaden sposob. Ja, jak kazda kreolska, spontaniczna kobieta, w taki sposob wyrazam swoje uznanie:) Potrafisz swietnie ujac w slowa sedno sprawy i dlatego tak Cie poczetsowalam wyznaniem. Ale tak jak pisala Viva, nie zamierzam Cie ganiac i napastowac! Ja Cie poprostu lubie, choc poki co wirtualnie:) Odpowiedz Link
sex_time Okupacja wątku 30.06.04, 14:21 kreola napisała: > No, Vivalavita roztoczyla obraz kobiety idealnej:) No i ma troche racji. Bo ja > np. jestem na tyle zajeta osoba, ze zwyczajnie nie mam czasu na gderanie i > zawracanie glowy swojemu facetowi, ktory tez jest bardzo zajety. Bo my tacy > owladnieci kasa kapitalisci z Tworek;) > Miguel, ja nie chcialam Cie przestraszyc i nie bede Cie napastowala w zaden > sposob. Ja, jak kazda kreolska, spontaniczna kobieta, w taki sposob wyrazam > swoje uznanie:) Potrafisz swietnie ujac w slowa sedno sprawy i dlatego tak Cie > poczetsowalam wyznaniem. Ale tak jak pisala Viva, nie zamierzam Cie ganiac i > napastowac! Ja Cie poprostu lubie, choc poki co wirtualnie:) Co ta wypowiedź (i wiele innych powyżej) ma wspólnego z wakacjami do końca życia? Odpowiedz Link
vivalavita Re: Okupacja wątku 30.06.04, 16:55 Masz racje gosciu - rozmywamy watek. Dla wyjasnienia - to Miguel ma tu wyjatkowe wzgledy (nie tylko u kobiet), wiec pewne dygresje sa tu akceptowane. Kim jestes? Zainteresowany tematem czy tylko wolny czytacz? Wybierasz sie na ognisko? W ogole, to wszyscy, ktorzy maja zamiar zaszczycic to spotkanie swoja obecnoscia niech sie odezwa, bo dobrze byloby wiedziec wiedziec ile osob przybedzie. Trzeba to przeciez solodnie przygotowac. V Odpowiedz Link
Gość: piotr3 i po wakacjach IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 22:22 Witam wszystkich serdecznie.Wczoraj wrocilem z GRECJI .Bylo wspaniale ,cieplo ,az chcialo sie zyc.Zrobilem male rozeznanie w cenach dzialek na Sitoni/Sarti/,no i mnie porazilo !!!!Maly kawalek ziemi blisko plazy byl wyceniony na 150 tys euro.NIEZLE PRAWDA! Moze dla Grekow jest to cena przystepna ,ale nie dla nas .Dla przykladu podam ze wlasciciel naszego hotelu/emerytowany listonosz /dostaje miesiecznie 1300euro emerytury.A my ile dostaniemy? Ja licze na jakies 100euro.Grecja latem jest piekna ,ale w zimie to juz nie to czego szukamy.Wracajac do 14 sierpnia,i miejsca spotkania ,to pomysl jest moim zdaniem kiepski.NIE WSZYSCY SA Z WARSZAWY ,mysle ze wiele osob bedzie z poza stolicy/juz ktos odezwal sie z Katowic/ja rowniez jestem ze Slaska. Czy naprawde nie mozna znalezc czegos fajnego poza Warszawa,na 2 dni. Pomysl grilla nad stawkiem jest kiepski,zwlaszcza ze lato zapowiada sie zimowe.Gdzie odbedzie sie spotkanie w przypadku deszczu? Kto nas przygarnie?co z noclegiem dla wiekszej liczby osob ? Czy sa osoby ktore mysla podobnie? Jesli tak to niech sie odezwa.Niech zadecyduje wiekszosc,a ja do niej dolacze .OCZYWISCIE JA PLUS JEDEN. Odpowiedz Link
sex_time Re: Okupacja wątku 01.07.04, 13:02 vivalavita napisała: (...) > Wybierasz sie na ognisko? > W ogole, to wszyscy, ktorzy maja zamiar zaszczycic to spotkanie swoja > obecnoscia niech sie odezwa, bo dobrze byloby wiedziec wiedziec ile osob > przybedzie. Trzeba to przeciez solodnie przygotowac. > V A gdzie odbędzie się to ognisko? Jestem zainteresowany, ale na drugi koniec Polski raczej nie pojadę. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do sex time IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 13:39 Dokladny opis miejsca spotkania i dojazdu znajdziesz w liscie viv z 24.06.04/godz 20;49 /czy TYrowniez jestes z Warszawy? Odpowiedz Link
Gość: eis a jednak Grecja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 23:12 czy ja pisze nie na temat? Odpowiedz Link
brumabiz Re: do sex time 02.07.04, 12:59 Witajcie.Ja też mam 300km do Warszawy.Widzę że jest jeszcze jedna osoba ze Śląska.W ogóle to ile osób jest z poza Warszawy.Jeżeli kilka byłoby ze Śląska to może zrobimy coś w pół drogi pomiędzy Katowicami a Warszawą.Co myślicie o Górach Świętokrzyskich,Kielce i takie tam... Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: do sex time IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.04, 14:16 a ja mysle ze to juz zakonczony temat, Viva podała rózne opcje które zostały przedyskutowane i chyba nie ma co juz zmieniac, bo termin sie zbliza i wkoncu nic z tego nie będzie jak będziemy kombinowac, ja jezdziłem co tydzień przez 3 lata po 260km do Warszawy i zpowrotem i jakos było, zresztą chyba wiekszosc ludzi jest z Warszawy. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do eisman IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 15:06 Tutaj nie chodzi o miejsce spotkania,ale o warunki w jakich ma sie odbyc/dojazd autobusem,stawek-jeziorko,griil/gdzie maja sie podziac goscie przyjezdni jak sie zmecza po 2 piwkach i papu.Trzeba gdzies zostawic auto/chyba ze w stolicy nie kradna/a co w przypadku deszczu??? kto nas przenocuje i gdzie jesli bedzie wiecej osob.Impreza w jakims osrodku bylaby pewniejsza i ciekawsza.GORY SWIETOKRZYSKIE bylyby bardzo odpowiednie /brumabiz ma racje/.A czasu jeszcze troche zostalo ,to nie jest last minute!! KTO TEZ TAK MYSLI NIECH PISZE. narka Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: wakacje do końca życia-do wszystkich IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 16:05 A co powiecie na /gospodarstwo agro.SWIERKOWE WZGORZE TEL-041/272-29-70 dzwonilem /50zl/doba w tym 3 posilki maja 14 miejsc w pok 2-3 osob/w razie wiekszej liczby osob gospodyni zalatwi nocleg u sasiadow /adres www.swierkowe.prv.pl CO WY NA TO? Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: wakacje do końca życia-do wszystkich IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 16:13 zapomnialem dodac ,ze to agro jest w Gorach Swietokrzyskich i zadne krowie ogony tam sie nie paletaja . Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia-do wszystkich 02.07.04, 17:12 Jak dla mnie to moze byc. Znasz to miejsce? - pytam tylko z ciekawosci, gdyby ktos chcial jeczec. Ja chce sie spotkac z Wami, wiec jest mi wszystko jedno co bede jadla i gdzie bede spala. Jak bedzie ladnie to OK, ale nie jest to priorytet. W koncu powinno byc sprawiedliwie. Niech kazdy ma szanse przyjechac. Wydatek tez zaden - przed nami sfinansowanie wyjazdu na M. Taka sprawa, to pryszczyk. Podaj adres, zeby to umiejscowic na mapie. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: wakacje do końca życia-do viava IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 17:47 Miejsca osobiscie nie znam! ale ze zdjec wyglada ok/babka z ktora rozmawialem byla bardzo mila i uprzejma/mam dzwonic wieczorem ,zeby dowiedziec sie ile bedzie miejsc.GRABKOW/PAWLOW-sa od Wa=wy jakies 200km/podalem adres int.wiec sama zobacz jak to wyglada.LUDZIE PISZCIE KTO BEDZIE BO TRZEBA ROBIC REZERWACJE ,A TU DALEJ NIE WIADOMO ILU NAS JEST!!!!!!!! Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia-do viava 02.07.04, 18:15 No i mamy konkretny temat.Piotr ma rację trzeba się zabezpieczyć gdyby nie było pogody.Ta cena wydaje mi się przystępna.Ja się piszę na to Agro razem z żoną to już są dwie osoby. Pozdrawiam!!!!!! Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia-do viava 02.07.04, 19:47 No, pobudzilismy sie nareszcie ze spiaczki. Jakos wczesniej nikt sie nie palil na wyjazd, poza tym nie bylo zgloszen ze Slaska, wiec dla miejscowych ognisko moglo byc dobre. W przypadku kiepskiej pogody mialam rozwiazanie alternatywne, ale wyjazd bedzie zdecydowanie lepszy (zwlaszcza dla mnie, bo omina mnie cale przygotowania) Nie udaje mi się otworzyć strony z tym Agro, ale jak pisałam jest mi wszystko jedno, choc dobrze by bylo, zeby miejsce bylo fajne, jesli wszyscy mamy jechac po 200 km. Adres mamy, telefon tez, niech kazdy rezerwuje sobie sam ile miejsc chce. Bedzie niespodzianka dla wszystkich kogo spotkamy. Proponuje, bysmy sie zjechali ok. poludnia w sobote 14 sierpnia. Kto jest bez samochodu i jedzie z W-wy niech powie, to sie jakos pozbieramy razem. Za pare godzin wyjezdzam na 8 dni, ale moze mi sie uda sledzic dyskusje. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia-do viava 02.07.04, 20:05 Dzwonilam na Swierkowe Wzgorza. U nich jest 14 miejsc, ale w okolicy w odleglosci 1-2 km. jest kilka podobnych agro. Ceny te same 25 zl. nocleg i 25 calodzienne wyzwwienie. Umowilam sie z pania (scislej z corka), ze miejsca zamawiamy u nich na haslo "Margarita" i one same zarezerwuja dodatkowe miejsca w innych agro, jesli tutaj sie nie zmiescimy. Miejsca bedziemy zajmowac w kolejnosci przyjazdu (oj, czuje, ze wszyscy przyjada bardzo wczesnie). Proponuje potraktowac te ustalenia powaznie i juz nic nie zmieniac. Jedziemy na Swierkowe Wzgorza. Poprosze te pania, zeby nikomu innemu nie rezerwowala nic na 14/15 sierpnia. V Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia-do viava 02.07.04, 20:12 Ludzie!!! Postanowione. Piotr 3 zrobil rezerwacje, wiec ja tez. Teraz pozostali jak najszybciej, zeby kobieta wiedziala ile miejsc u sasiada ma brac. Swoje miejsca wszystkie trzyma dla nas. Do zobaczenia. V. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: wakacje do końca życia-do viava IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 20:27 masz rezerwacje ,to bardzo sie ciesze!!!pisalismy list rownoczesnie ,ale Twoj doszedl wczesniej./na sianeczku sianie do bialego rana/TAK BEDZIE JAK SIE NIE POSPIESZYCIE SPIOCHY !!!!ILU NAS JEST!!!! Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do pawla-motocyklisty/bumerang IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 20:32 Pawel rob szybko rezerwacje!!Jak bedzie ladna pogoda to moze pojedziemy ma motocyklach?co TY na to? Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia-do viava 05.07.04, 15:10 Bardzo dobrze,czyli miejsce jest ustalone.Ludzie spotkanie wszystkich marzycieli już niebawem!!!!! Pozdrowienia. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: wakacje do końca życia-do viava IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 20:21 Mnie ta strona wchodzi bez problemu adres;www.swierkowe.prv.pl .Dzwonilem przed chwila i zrobilem rezerwacje na 2osoby/ha ha mam najlepszy pokoj z sypialnia/viva dlaczego nie zrobilas rezerwacji dla siebie co???? Rezerwacja na haslo MARGERITA .Spieszcie sie bo bedziecie spac w stodole z MYSZAMI.Miejsc jest 14 /gdyby bylo wiecej osob ,to reszcie gospodyni zalatwi spanie 1.5km dalej,ale cala impreza odbedzie sie u niej.Okolica jest ciekawa.Moze wyskoczymy razem w gorki? tel.do agro.041-272-29-70 przypominam haslo MARGERITA .narka Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia-do viava 02.07.04, 23:46 Piotr, nic sie nie martw - zrobilam rezerwacjae 2 min. po Tobie. Czy to znaczy, ze bedziemy spali obok siebie? Kurcze spoznie sie przez was na samolot. Bywajcie. Asta la vista! Vivalavita! Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia-do viava IP: 5.5R2D* / 203.147.0.* 03.07.04, 11:37 teraz to ja sie musze wtracic z tym spaniem vivalavity kolo piotra. demokracja demokracja ale mam tu kilka ( nascie )mniejszych i wiekszych zastrzezen. :) no tak ale jak zwykle moja wina, bo kto pierwszy ten lepszy. ja nie sadza azebym sie wyrobil na 14 sierpnia, . na poczatku sieprnia rzucam prace tutaj i chce pojechac na 2 miesiace na sumatre, przygotowac wystapienie ktore mam w Kielcach i skonczyc prace dr. w polsce bede na poczatku listopada. moze nam sie tak uda, ze umowilmy sie na wspolny czat 14.8. i chociaz przez chwile bede mogl byc z wami chociaz tylko on line ? pzdr m Odpowiedz Link
Gość: uhu Re: wakacje do końca życia-do viava IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 14:27 Zarezerwowałem już pokój w Świerkowym Wzgórzu, a jutro wybieram się na Dominikanę (via Frankfurt). Miała być Margarita, ale jakoś plany mi się zmieniły. Do zobaczenia na ognisku. pozdrawiam Odpowiedz Link
eisman Re: wakacje do końca życia-do viava 04.07.04, 19:38 no to sie porobilo, sory ze tak gledzilem ostatnio, ale miałem strasznie kiepski chumor bo mnie urząd skarbowy doprowadzil do zapasci umyslowej, w jednej chwili stalem sie przestepcą (a przynajmniej tak mi sie wydawalo), ale do rzeczy, w Górach Świętokrzyskich to sie czuje prawie jak w domu wiec mi pasuje i zaraz rezerwuje, w tej chwili jestem w Kielcach moze rzuce okiem na te świerki jak mi starczy czasu. Odpowiedz Link
eisman Re: wakacje do końca życia-do viava 04.07.04, 19:51 już wiem ilu nas jest, napewno 14 bo wszystko już zajęte Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: wakacje do końca życia-do eis IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 04.07.04, 22:32 NO to gosciu super jest!!!a ja juz myslalem ze dla frekwencji bede musial zabrac trojke swoich chlopakow. Odpowiedz Link
Gość: P Re: wakacje do końca życia-do eis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 03:33 piotr3 narozrabiał, vivalavita słabą widać kobietą jest, daje sie kazdemu kierować i łatwo zmienia zdanie. Przeciez te góry swiętokrzyskie to może i wygodne dla piotra3, bo oszczędza sobie 150 km w jedna stronę, ale okolice Warszawy były obiektywnie najlepszym wyborem, bo: 1. Warszawa lezy w centrum Polski, 2. najwięcej zainteresowanych z niej i jej okolic pochodzi 3. Warszawa ma najlepsze połączenia z wszystkimi rejonami Polski 4. Były juz uzgodnione lokalizacje, swiętokrzyską proponował i właściwie narzucił tylko piotr3 (bo nie chciał jechac 300 km i było mu najwygodniej) A to, ze sporo ludzi z Polski centralnej, wschodniej pólnocnej będzie miało znacznie dalej, to już pryszcz dla niego A zatem, dla tych, którzy z powodu tej narzuconej, niefortunnej lokalizacji ze spotkania zrezygnują proponuje i prosze o zamieszczenie np na stronie dartha informacji na temat ciekawych miejsc na swiecie, które, mam nadzieję, miec będą uczestnicy spotkania. Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: wakacje do końca życia-do eis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 09:41 to ja proponuje spotkanie na Margaricie przyjadą tylko zainteresowani;) Odpowiedz Link
Gość: Łukasz Re: wakacje do końca życia-do eis IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.04, 21:41 Miguel zapodziałem gdzieś twego maila,jak z tym spływem po Amazonce??? Odpowiedz Link
kreola eisman, wyslalam ci fotki:)) 06.07.04, 00:35 Wyslalam w dwoch e-mailach. Doszlo? Udalo sie przekonac te osobe? Jedziesz na Margarite? Odpowiedz Link
eisman do kreoli 06.07.04, 08:20 Dięki Kreola doszło, chyba się uda przekonac i styczeń na tej białej plaży bardzo prawdopodobny. Odpowiedz Link
kreola Re: do kreoli 06.07.04, 12:41 Bardzo sie ciesze eisman:) i bardzo Ci zazdroszcze tego wyjazdu. Juz rozmyslam co zrobic, zeby z Wami pojechac, ale nie bedzie to prosta sprawa. Moj mezczyzna chyba ma troche dosc poludniowoamerykanskiej destynacji:) Marzy mu sie Azja! A ja tak nie bardzo chce tam jechac, szczegolnie po opowiesciach Miguela i po swoich wrazeniach ze Sri Lanki. Ale jeszcze prawie pol roku wiec moze cos wymysle:) Pozdrawiam kreola Odpowiedz Link
darth4 Re: do kreoli 06.07.04, 17:25 Kreola i Miguel zaliczyli M. Powiedzcie czy piasek na plaży jest taki ładny ( lub ładniejszy ) jak w Polsce ? I czy woda jest krystalicznie czysta już od brzegu ? Dla mnie było zaskoczeniem że piasek na Teneryfie był czarny. Teraz już wiem że to wulkaniczny. Podobno tylko na Fuertawenturze jest biały. W Kalifornii jest grubszy niż w Polsce i ... "brudniejszy" , znaczy z domieszką czarnego. Jedna tu mieszkająca osoba mówiła że pojechała na Hawaje na biały piasek i okazało się że piasek jest gruby i raczej taki jak tu. W ogóle klimat tzn. widoki są takie jak w Kalifornii a nie super różne jak na folderach. Tak samo ocean jest przy brzegu zamulony od pisaku i dna nie widać w zwykłej dla kąpiącego się odległości. I ma wrażenie że tak jest wszędzie np. na wyspie Goa. Folder sobie a fakty sobie :) To samo było w Egipcie. Ta kryształowa woda jest dalej od brzegu , tzn. łódką a nie jak na folderach od brzegu. Więc jak jest na M. ? Odpowiedz Link
eisman plaża 06.07.04, 22:08 z moich skromnych obserwacji wynika niestety, że plaża piaszczysta - woda przy brzegu zamulona plaża kamienista - woda kryształ (nie zawsze) i z tego co widze na fotkach od kreoli niestety na M tak samo, a może to tylko na tej plaży ze zdjęcia? Odpowiedz Link
kreola Darth:) 06.07.04, 23:38 Z tymi plazami to rzeczywiscie roznie bywa. Wiekszosc zdjec jakie mozna obejrzec z Margarity (takze te, ktore wyslalam do eismana) sa zrobione na polnocnym zachodzie wyspy czyli od strony Oceanu Atlantyckiego. Piasek jest bialy i mily a woda ciepla i niebieska, choc przy brzegu nieco zmacona. Oczywiscie sa w Polsce miejsca gdzie piasek jest rownie ladny albo ladniejszy. Zreszta widzialam plaze jeszcze piekniejsze - na Arubie czy na karaibskim wybrzezu Meksyku (moim zdaniem najpiekniejsza na swiecie) Ale nie ta plaza jest najpiekniejsza sprawa na Margaricie! Moim zdaniem skarb tej wyspy to ludzie i atmosfera jaka robia:) Nie wszyscy lubia pewnie taka atmosfere ale ja uwielbiam! Moj nick mowi chyba wszystko w tym temacie:) Darth za chwile wysle ci kilka fotek z roznych plaz, ktore mi sie podobaly i sam ocenisz. Ale naprawde zastanow sie czy to plaza przy wyborze miejsca na wakacje do konca zycia jest najwazniejsza. Wazne zeby byla mila, ciepla i zeby w ogle byla, ale ludzie sa dla mnie wazniejsi! Kilka fotek z Aruby znajdziesz tutaj: www.pinezka.pl/content/view/384// reszte zaraz ci wysle. Pozdrawiam kreola Odpowiedz Link
darth4 Re: Darth:) wyslalam 07.07.04, 07:13 Dzięki Kreola, doszły :) Miło się ogląda. Oczywiście to nie plaża decyduje o atrakcyjności miejsca. Oczywiście wazniejsza jest atmosfera , tzw. "klimat miejsca" :) Ale ponieważ mamy poważne zamiary, to warto wiedzieć jak najwiecej o miejscu. Moim zdaniem ważna w którymś z kolejnych punktów jest TAKŻE plaża jeśli jest wybór. Przykładowo : byłem 1 raz na Teneryfie i ... zdziwko, piasek szary bo wulkaniczny. Zdjęcia dzieci z plaży wyglądały jak zdjęcia ... kominiarzy. Dowiedziałem się że podobno na fuertawenturze piasek jest biały. Oczywiście wcześniej nie słyszłem o tym w żadnym biurze podróży a gdy zapytałem po powrocie dlaczego piasek nie jest taki jak na zdjęciu usłyszłem że ... no tak, na T. to wulkaniczny a biały to na F. jakby to było oczywiste. Na Teneryfie jest "klimat", na Fuertawenturze podobno tylko do plażowania. Jest wiele takich drobnych niuansów na świecie o których warto wiedzieć zanim sie pojedzie. Następne np. W Egipcie w kwietniu zmrok zapada o ... 19.00 Żadne biuro turystyczne o tym nie pisze a to ciekawostka. O 12 w południe w słońcu jest gorąco ale już np. w cieniu parasola ... zimno bo wiatr jest odczuwalny. A wieczorem nawet gruby swetr sie przyda :) W Kalifornii tego roku jest podobnie. 4-go lipca wieczorem na plaży było ... zimno i ludzie poubierani w kurtki, swetry i okryci kocem oglądali fajerwerki, pomimo że to lipiec i prawie meksyk :) W dzień też był zimny wiatr ale słońce smaliło jak cholera i w ogóle sie tego nie czuło ( w dzień :). Stali bywalcy twierdzą że dawno nie było takiego "zimnego" lata. Oczywiście w dzień jest pomiędzy 24 a 29 stopni przy oceanie. To są oczywiście drobiazgi ale ... ważne biorąc pod uwagę fakt że uprzedzani o niepotrzebności brania kurtek zostawiliśmy je w domu. I teraz żona musi kupić w Kalifornii. A tu wybór jest dużo mniejszy niż klapek czy strojów na plażę. Ot i warto wiedzieć jak najwięcej :) Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do wszystkich IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 10:05 Macie racje!!plaza to nie wszystko.Najwazniejszy jest klimat,ludzie,no i warunki osiedlenia.Dla przykladu GOA/Stan w Indiach/bylismy w ubieglym roku.Klimat przez pol roku wykanczajacy/monsun/,plaza czysta ,moze cieple ,woda koloru ropy naftowej/Morze arabskie/nie znajaca granic natarczywosc sprzedawcow na plazy/najlepiej siedziec w wodzie non stop,ale i tak czekaja az czlowiek wyjdzie z wody.Atmosfera kiepska/senne goa/muzyka techno/i jakies smety.Bezpiecznie w dzien i w nocy.Nie widzialem krat w oknach!Wciagu dnia wszystko spi/sprzedawca w sklepie,kelner w knajpie ,facet w punkcie telefonicznym itd.Warunkow osiedlenia nie znam.Siedlisko EX.chipisow z calego swiata/rowniez z Polski/.Ceny wynajmu domow i utrzymania smiesznie niskie!!!! Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do wszystkich IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 10:27 Na GOA najbardziej podobaly mi sie kultowe motocykle ROYAL ENFILD no i jazda bez kasku.ALE mimo tego GOA to nie jest miejce gdzie chcialbym sie osiedlic.Dane pochodza z DABOLIM,CAVELOSIM,ANJUNY,.Jedzmy dalej.DWA lata temu,DOMINIKANA/SAMANA/LAS GALERAS/ Klimat super,chociaz slyszalem ze niedawno dobrze ich podlalo.Plaza piekna/bialy piaseczek/palmy itd.Woda ciepla jak zupa/z daleka blekitna,ale niestety metna/no i te male zmijki ktorych bylo pelno w wodzie.Ludzie w pierwszym kontakcie ok.Ale wszystko zakratowane-co swiadczy o tym ze nie jest tam zbyt bezpiecznie/po zmroku lepiej siedziec w hotelu.Muzyka i klimaty super!!!./bylem zaproszony na impreze w slamsach. Odpowiedz Link
darth4 Re: do wszystkich 08.07.04, 20:40 Gość portalu: piotr3 napisał(a): > ale niestety metna/no i te male zmijki ktorych bylo pelno w wodzie. =:-O , eeeee , może coś więcej ? Co za żmijki ???? Zawsze chciałem zaliczyć D. ale teraz to mam poważne wątpliwości. No to mamy interesujące uzupełnienie do wakacyjnych folderów :) Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: do wszystkich 08.07.04, 21:39 darth4 napisał: > Zawsze chciałem zaliczyć D. ale teraz to mam poważne wątpliwości. > > No to mamy interesujące uzupełnienie do wakacyjnych folderów :) a TO UZUPEŁNIAJTA...UZUPEŁNIAJTA.. i ja dopisuję się żmijowato- aby podnieść. Pytania za 3 punkty nadal aktualne; 1. kto pierwszy postulował spotkanie w realu? 2. kto pierwszy postulowAŁ Agro ? Odpowiedz Link
kreola Darth - w sprawie Dominikany 08.07.04, 22:10 Wiesz co, ja tez nie wiem o jakie zmijki chodzi na tej Dominikanie??? Bylam tam kilka lat temu i przysiegam, ze zmijek zadnych w wodzie nie bylo! Byl za to huragan! I bylo super! Turysci czesto krytykuja ten kraj, ze niby ludzie tacy niewyksztalceni, ze leniwi, ale mnie sie tam podobalo, choc gdybym mogla wybrac dowolne miejsce na swiecie, to chyba jednak Dominikana zajelaby jakies 5 miejsce:) No, chyba ze kryterium wyboru mialby byc taniec, to wtedy drugie albo moze nawet i pierwsze - razem z Margarita:))) Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do darth4 IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 11:15 Gosciu mylisz zmijki ,ze wspanialymi mroweczkami o wspanialych odwloczkach/kuperkach/a calosc w kolorze czekoladki.Jest ich tam cale mrowisko,i dla nich warto zaliczyc Dominikane./a jak sie ruszaja w tancu!!! Odpowiedz Link
darth4 Re: do wszystkich 09.07.04, 20:42 Gość portalu: piotr3 napisał(a): > no i te male zmijki ktorych bylo pelno w wodzie. Gość portalu: piotr3 napisał(a): także Gosciu mylisz zmijki ,ze wspanialymi mroweczkami o wspanialych odwloczkach/kuperkach/a calosc w kolorze czekoladki.Jest ich tam cale mrowisko,i dla nich warto zaliczyc Dominikane./a jak sie ruszaja w tancu!!! --------------------------------------------- Gosciu czy ty jesteś Pijanowski a te opisy to teleturniej ? Najpierw piszesz o żmijkach w wodzie a potem że to ja coś pomyliłem ? Jeśli już robisz Quiz turystyczny to podaj że to quiz albo podsuń więcej info. Nie należę do CaKaEmów, ale nadal nie jestem pewien czy chodzi ci o czekoladowe laski na wyspie. Jeśli tak to wszędzie są laski a podobno najwięcej w Polsce :) Prościej proszę. Padalcowa, co cie ugryzło ? "Mamo czy my jesteśmy jadowite ? Nie, a dlaczego ? A nic, bo ugryzłam sie w język" :) Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do wszystkich IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 10:37 Zimprezy wrocilem caly,zdrowy i bez biegunki./Na Dominikanie motorki srednie ,ale jezdzimy bez kasku.!!Ceny srednie.Warunkow osiedlenia nie znam.W Las Galeras bylo sporo Wlochow ktorzy maja tam swoje osiedle.NA plazy widzialem spory domek/wystawiony do sprzedazy/za 450tys dolcow.Dominikana to rowniez nie jest miejsce gdzie chcialbym mieszkac .hej Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do wszystkich IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 20:18 sorrki za tych hipisow/kali miec malo czasu na pisanie,kali sie spieszyc,i nie myslec Odpowiedz Link
eisman Świerkowe spotkanie 13.07.04, 10:29 Rozmawiałem z kobietą ze Świerkowych i powiedziała że nie da rady wszystkich pomieścić i ewentualnie proponuje nam jakiś hotel, dodała też że jej się to za bardzo nie opłaci bo: -to tylko jedna noc, -większość ludzi przyjedzie z dziećmi, a na dzieci są zniżki prosze was wpiszcie poniżej kto na pewno przyjedzie i ile osób zabiera ze sobą ps. kto rezerwował o 4.00 rano Viva to Ty? Odpowiedz Link
brumabiz Re: Świerkowe spotkanie 13.07.04, 10:47 Ja przyjadę z jedną osobą czyli dwie.Zastanawiam się czy można u tej kobiety rozbić namiot jeżeli to tylko jedna noc,a miejsca już są zajęte,myślę że namiot to dobry pomysł,będziemy wszyscy razem w jednej zagrodzie.Napiszcie kto przyjedzie pod namiot zgadamy się wspólnie. Pa Pa!!! Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a INFAMIS (? ) pdnosi wątek 08.07.04, 17:53 bo spadł za nisko. Moja ocena. A kto pierwszy zaproponował(z uzasadnieniem) spotkanie w realu? A kto pierwszy zaproponował Agro ? Infamis ? - tak, chyba padalec, ten potwór. ;) Odpowiedz Link
Gość: migueluski Azja BRRRRR IP: 210.187.9.* 09.07.04, 13:21 dzien doberek pojechalem do BKK przedluzyc wize. mozna bylo tylko na 30 dni a ja potrzebuje 60 wiec wyjechalem do Penang w Malezji po nowa wize. co za cholerne miejsce. mieszanka Arabow, Hindusow , Chinczykow i troche Malajow. oszukuja na wszystkim co sie da. piwo strasznie drogie! wiza mial mbyc dzisiaj nie ma. w poniedzialek moze ? a ja kazdym dniem jak nie pracuje trace 30 USD. szlag by wszystkich trafil. kobiet prawie nie ma. tzn, sa ale te pracujace i wygladaja jak koszmar zeszlej nocy. wakacje do konca zycia tutaj , nie dziekuje. :) pzdr m Odpowiedz Link
Gość: lukasz Re: Azja BRRRRR IP: 217.41.240.* 10.07.04, 12:58 miguel co z ta amazonka, splywamy? Daj mi maila Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacyjne spotkanie 11.07.04, 22:46 Witajcie wszyscy forumowicze. Wlasnie wrocilam i z radoscia stwierdzam, ze nie zaniedbujecie forum w te wakacyjne dni, a spotkanie na Swierkowych Wzgorzach jawi sie realnie. W Hiszpanii na Costa Brava upalow nie bylo, ale pogoda akurat na zwiedzanie. Zaliczylam cala reszte tej czesci wybrzeza i spokojnie moge powiedziec, ze jest to najladniejsze miejsce w Hiszpanii i nie umywa sie do tego cokolwiek na Costa del Sol. Niestety woda byla w temperaturze baltyckiej (ok. 18-19 oC), a dpopiero od Castellon w dol wybrzeza byla ciepla. Widoki jednak wspaniale i te malutkie urocze miasteczka warte byly obejrzenia. Ceny nieruchomosci jak to w Hiszpanii horrendalnie wysokie. Niestety piasek na wiekszosci plaz na Costa Brava (zwlaszcza tych uroczych malutkichch) rznal nogi jak zyletki, a w Castellon jest drobniutki, ale wialo nim jak cholera. Mialam go pelno we wlosach, w uszach i... wszedzie. Darth4 - masz racje piszac o plazach na Teneryfie, Egipcie, Kalifornii itp. Tam zreszta w czasie naszej zimy tez ciepla nie ma. Poza tym atmosferka, o ktora nam chodzi jest tylko na Karaibach. Dominikana moglaby byc w niektorych miejscach OK, ale ceny nie sa juz do zaakceptowania do finansowania takich fanaberii jak domek letni pare tysiecy km. od Polski. W zasadzie mozna sie tam osiedlic bez wiekszych problemow. Plaze wszedzie dosc ladne, a niektore jak np. Playa Grande k/ San Juan albo na wyspie Baccardi są bardzo piekne. Nie wieje tez tam tak jak na Arubie. Od strony Sosua i Cabarete Atlantyk jest taki sobie, ale juz od polwyspu Samana obrazki calkowicie karaibskie - woda blekitna, cieplutka i krysztalowa (jak w dolnej czesci Florydy az do Key West ). Nie spotkalam tam tez zadnych natarczywych handlarzy jakich pelno w Egipcie czy Kenii. Zmijek tez nie :-) Uhu, napisz gdzie byles w tej Dominikanie. Szkoda, ze nie poleciales na M. ale w lecie nikt nie organizuje tam wycieczek, dopiero od jesieni. Fajnie, ze bedziesz na spotkaniu w sierpniu. Co do spotkania. Hej P - ja nie jestem slaba kobieta. Spotkanie w W-wie odpuscilam latwo tylko dlatego, ze korzystajac ze stanowczej propozycji Piotra 3, potraktowalam fakt tego wyjazdu testowo - jesli ktos nie pojedzie w Gory Swietokrzyskie (bo daleko), to na Margarite sie wybierze? To pierwszy mini sprawdzian gotowosci. Przyjezdzaj wiec, bedzie fajnie. Dla samej pieknej nazwy tego miejsca warto tam pojechac. Eisman, czy zajrzales tam bedac w Kielcach? Tak przy okazji, to znow cos Ci napisze, tylko na prive'a - sam chciales...:) Wspolczuje Ci serdecznie spotkania z Urzedem Skarbowym. Mam jeszcze prosbe do wszystkich - nie zabierajcie ze soba dzieci. Podrzuccie wszystkie maluszki i starszaczki babciom, ciociom czy sasiadkom. Zostawcie sobie te 2 dni na wyglupy. Na deser zostawilam sobie Miguela, ktorego jakis Lukasz chce wyrwac na Amazonke. Nie zabieraj nam Miguela - pogryza go komary a reszte dojedza piranie. Miej litosc - my go chcemy na Margaricie. Hola Miguel! Przespales propozycje wspolnego... czegos...po wymownym wyznaniu Kreoli i moim, a teraz zazdroscisz Piotrowi3 ? Nie badz psem ogrodnika i sie nie martw - Piotr dyskretnie przemilczal temat. (Swoja droga, ciekawa jestem jakie to powody wywolaly Twa lekka zazdrosc? :-) ) Daj pozyc innym - przyjezdzasz dopiero w listopadzie - (a na spotkaniu 15 pazdziernika nie bedziesz??? !!!). Musisz byc! Jak piszesz masz ciezkie czasy teraz, wiec czekamy tu na Ciebie z otwartymi ramionami y una cerveza bien helada. Czat 14 sierpnia na Swierkowych Wzgorzach jest swietnym pomyslem - moze nawet lepiej 15 w niedziele, jak juz sie poznamy i popijemy... lekko. Sprawdzimy, czy to mozliwe tzn. czy maja tam jakies lacze ze swiatem - tj. z Sumatra. Hasta la vista! V. Odpowiedz Link
Gość: P Re: wakacyjne spotkanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 03:57 vivalavita napisała: > Hej P - ja nie jestem slaba kobieta. Spotkanie w W-wie odpuscilam latwo tylko > dlatego, ze korzystajac ze stanowczej propozycji Piotra 3, potraktowalam fakt > tego wyjazdu testowo - jesli ktos nie pojedzie w Gory Swietokrzyskie > (bo daleko), to na Margarite sie wybierze? > To pierwszy mini sprawdzian gotowosci. Podziwiam zręczność odpowiedzi,- tylko biedny kot strasznie miauczy, tak okrutnie obracany za ogon:) Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: wakacje do końca życia 11.07.04, 23:56 Padalcowa, co cie ugryzło ? "Mamo czy my jesteśmy jadowite ? Nie, a dlaczego ? A nic, bo ugryzłam sie w język" :) Sam się siebie pytasz ,,...-> sam sobie odpowiadasz. No coment. Pozdtrawiam,(-) Padalcowa. Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a powyższy wpis (bez sensu)..był jedynie....... 12.07.04, 00:08 ...po to dodany, podnieść FRENKWECY'JUM i CZĘSTOTLI_ WOSCIUM. UM. Odpowiedz Link
bond.james.bond Re: powyższy wpis (bez sensu)..był jedynie....... 12.07.04, 16:11 Padalcowa, co Ty pijesz? Też bym takiego odlotu chciał. Zdradź choć literę pierwszą albo procentowość. Proszę! Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: powyższy wpis (bez sensu)..był jedynie....... IP: *.sns / 202.129.37.* 13.07.04, 08:43 Padalcowa kochanie, bardzo dobre tylko do dzisiaj zrozumiec tego nie moge, ale nie martw sie . naprawde swietne. :) wielkie dzieki :) m Odpowiedz Link
eisman tutaj miało być 13.07.04, 13:01 -------------------------------------------------------------------------------- Rozmawiałem z kobietą ze Świerkowych i powiedziała że nie da rady wszystkich pomieścić i ewentualnie proponuje nam jakiś hotel, dodała też że jej się to za bardzo nie opłaci bo: -to tylko jedna noc, -większość ludzi przyjedzie z dziećmi, a na dzieci są zniżki prosze was wpiszcie poniżej kto na pewno przyjedzie i ile osób zabiera ze sobą ps. kto rezerwował o 4.00 rano Viva to Ty? Odpowiedz Link
vivalavita Re: tutaj miało być 13.07.04, 13:47 Kochani forumowicze Sypie nam sie!! Przed chwila rozmawialam z pania ze Swirkowych -potwierdzila to co napisal Eisman. Na jedna noc nikt inny nie chce przyjac gosci, zwlaszcza z dziecmi, a w dodatku czesc z nas rezerwowala z soboty na niedziele, a czesc z niedzieli na poniedzialek. Ogolnie juz ma na liscie 30 osob. Podala mi telefon do hotelu obok, ale tam mi powiedzieli, ze przez cale wakacje maja kolonie i nawet szpilki nie przyjma nie mowiac o jakichs ludziach. W pierwsza soboto/niedziele wrzesnia maja wesele na 100 osob, wiec tez odpada. To co - wracamy na ognisko? V. PS do Eismana - no co Ty? ja o 4 rano? To byl ktos moze z Tajlandii... :-) i roznicy czasu nie wyczul. Ja tylko potwierdzalam rezerwacje z samolotu, ale juz byla 6.00.... he,he, Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do wszystkich IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 16:22 A mowilem zeby sie spieszyc z ta rezerwacja!!teraz reszta bedzie spala pod namiotem/nalezy zapytac gospodyni czy jest taka opcja /Mozna rowniez popytac w gospodarstwach agro w okolicy.Mozna rowniez zadzwonic do soltysow z okolicznych wiosek oni wiedza kto ma pokoje goscinne.A gdzie sie podzieje taka liczba osob po ognisku w Warszawie/co z noclegiem i za ile?/Kto moglby przypuszczac ze tyle osob bedzie chetnych na to spotkanie. LUDZIE!!! TO JUZ JEST RUCH SPOLECZNY!!A CO POWIECIE NA NOWA PARTIE POLITYCZNA!! MIGUELSKI NA PREZYDENTA!! ALE WENEZUELI!! Odpowiedz Link
brumabiz Re: do wszystkich 13.07.04, 19:12 Witajcie.To jakie są ostateczne decyzje.Czas leci myslę że to spotkanie się odbędzie? Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do wszystkich IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 20:01 A dlaczego spotkanie ma sie nie odbyc?? ja mam rezerwacje na 2 osoby i bez wzgledu na wszystko bede tam na 100%chyba ze zdrowie nawali/.moja babcia mowila ze,dla chcacego nie ma nic trudnego, i miala racje!!!Wiec kto naprawde bedzie chcial tam byc to tam bedzie!!Moja BABCIA mowila mi rowniez:cyt.pamietej synek co mosz w dupie tego ci zodyn nie wyklupie.Ipowiedzcie mi ze nie miala racji!! tego co zobaczymy ,doznamy ,przezyjemy,posmakujemy NIKT NAM NIE ODBIERZE!!! Naszym celem jest wspolny wyjazd w okreslonym celu,a to spotkanie ma nas do tego przygotowac.LUDZIE MAMY SIE POZNAC I TO JEST PIEKNE! A MIGUS /MIGUEL-BO SIE MIGA NA PREZYDENTA!!!! Odpowiedz Link
vivalavita Re: do wszystkich 13.07.04, 21:02 Piotr3 Ty to jestes zaparty bardziej chyba niz ja. OK - bede Cie wspierac. Rozmawialam przed chwila z pania Jola ze Swierkowego. Powiedziala, ze zgadza sie zebysmy przyjechali z namiotami, ze ma hektar pola, wiec miejsce jest. Jak ktos wezmie spiwory, to moze tez przekimac w duzym salonie. Oprocz tego ma stodole z sianem !!! Ja proponuje zabawe do rana, wiec problemu ze spaniem w ogole nie bedzie. Teraz uwaga!!! Pani Jola powiedziala, ze tyle osob dzwonilo, ze juz stracila orientacje i prosi, by wszyscy, ktorzy chca przyjechac wyslali jej SMS-a na nr. 0-604 96 26 25 (tylko jeden raz) podajac haslo M lub Margarita i liczbe osob, ktore przyjada. Nalezaloby jeszcze omowic sprawe jedzenia. p. Jola musi sie to tego przygotowac. Proponuje zamowic jednodniowe wyzywienie ze te standardowe 25 zl.i bedzie to: = obiad i kolacja w sobote i sniadanie w niedziele = kolacja w sobote oraz sniadanie i obiad w niedziele = dluga kolacja przez cala noc przy ognisku (i wszystko zjemy) Oprocz jedzenia nie zapomnijcie, ze bedzie nam sie chcialo pic... :-) Moja prosba jest taka, zeby kazdy, kto ma namiot dal znac na forum Kto ma spiwory, niech je wrzuci do samochodu na wszelki wypadek. Slabych i delokatnych polozymy w lozeczkach, reszta da sobie rade. Masz racje Piotr. Mamy sie poznac i to jest piekne.! Miguel na prezydenta Wenezueli, albo przynajmniej Margarity, tez pieknie. ! Wysylam te wiadomosc 2 razy, zeby nikt nie przegapil. Hasta la vista V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: powyższy wpis (bez sensu)..był jedynie....... 13.07.04, 13:28 Miguel, Ja Ci chyba scene zazdrosci musze zrobic. Jeszcze niedawno to ja bylam "kochanie" i cos balakales o spaniu obok... Teraz z czulosciami do padalcowej - nie widzisz, ze nawalona. Ja rozumiem, ze nie masz jeszcze doktoratu, ale do tego podstawowka wystarczy, by skumac... Moze zrobimy zgadywanke, co tak odpala w glowie... :-)? Dobra, koniec zartow. Co z pazdziernikiem?! Musisz przyjechac. "Pliiiiiiz" !! - wczesniej pomoglo - moze teraz tez...:-) Czy juz wyladowales na tej Sumatrze? V. Odpowiedz Link
Gość: Padalec Nie ma jak nawalona Padalcowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 18:51 polecam wszystkim Odpowiedz Link
vivalavita Re: spotkanie 13.07.04, 21:03 Piotr3 Ty to jestes zaparty bardziej chyba niz ja. OK - bede Cie wspierac. Rozmawialam przed chwila z pania Jola ze Swierkowego. Powiedziala, ze zgadza sie zebysmy przyjechali z namiotami, ze ma hektar pola, wiec miejsce jest. Jak ktos wezmie spiwory, to moze tez przekimac w duzym salonie. Oprocz tego ma stodole z sianem !!! Ja proponuje zabawe do rana, wiec problemu ze spaniem w ogole nie bedzie. Teraz uwaga!!! Pani Jola powiedziala, ze tyle osob dzwonilo, ze juz stracila orientacje i prosi, by wszyscy, ktorzy chca przyjechac wyslali jej SMS-a na nr. 0-604 96 26 25 (tylko jeden raz) podajac haslo M lub Margarita i liczbe osob, ktore przyjada. Nalezaloby jeszcze omowic sprawe jedzenia. p. Jola musi sie to tego przygotowac. Proponuje zamowic jednodniowe wyzywienie ze te standardowe 25 zl.i bedzie to: = obiad i kolacja w sobote i sniadanie w niedziele = kolacja w sobote oraz sniadanie i obiad w niedziele = dluga kolacja przez cala noc przy ognisku (i wszystko zjemy) Oprocz jedzenia nie zapomnijcie, ze bedzie nam sie chcialo pic... :-) Moja prosba jest taka, zeby kazdy, kto ma namiot dal znac na forum Kto ma spiwory, niech je wrzuci do samochodu na wszelki wypadek. Slabych i delokatnych polozymy w lozeczkach, reszta da sobie rade. Masz racje Piotr. Mamy sie poznac i to jest piekne.! Miguel na prezydenta Wenezueli, albo przynajmniej Margarity, tez pieknie. ! Wysylam te wiadomosc 2 razy, zeby nikt nie przegapil. Hasta la vista V. Odpowiedz Link
brumabiz Re: spotkanie 13.07.04, 22:17 Ok.Wszystko gra.To ja biorę śpiwór,namiot,browara,myślę że to czy będzie gdzie spać czy nie nie ma znaczenia,będzie dobra zabawa i tak nocy nie starczy. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do brumabiz IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 22:44 i to jest wspaniale podejscie do zycia!!!takich ludzi nam potrzeba!!! BRUM ja mam pokoj wiec jesli bedzie taka potrzeba to starczy w nim miejsca dla Ciebie i Twojej partnerki.Mam nadzieje ze nie bedzie lalo i nikt nie bedzie myslal o spaniu.Ja rowniez zabieram ze dwie skrzyneczki!!oj bedzie sie dzialo!!Ajesli chodzi o papu to proponuje /sobota/obiad pozniej dlllluuuga kolacja przy ognisku, lekkie sniadanko w niedziele,pozniej solidny wiejski obiadek i wyjazd do domku/a p.JOLA wszystko sobie wyliczy Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do brumabiz IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 23:02 sorry! slazacy maja ciezkie lapska wiec poszlo 2 razy/szybciej dojdziemy do 1000/ Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do brumabiz IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 22:48 i to jest wspaniale podejscie do zycia!!!takich ludzi nam potrzeba!!! BRUM ja mam pokoj wiec jesli bedzie taka potrzeba to starczy w nim miejsca dla Ciebie i Twojej partnerki.Mam nadzieje ze nie bedzie lalo i nikt nie bedzie myslal o spaniu.Ja rowniez zabieram ze dwie skrzyneczki!!oj bedzie sie dzialo!!Ajesli chodzi o papu to proponuje /sobota/obiad pozniej dlllluuuga kolacja przy ognisku, lekkie sniadanko w niedziele,pozniej solidny wiejski obiadek i wyjazd do domku/a p.JOLA wszystko sobie wyliczy.. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: do brumabiz IP: 202.47.247.* 14.07.04, 08:39 widze ze wszystko zmierza w dobrym kierunku. serio zaluje ze nie bede mogl sie pokazac i wydac kilka dekretow prezydenckich :) ale na jesieni to juz na 100 % tak sobie mysle, zglosilo sie 30 osob. jakby tak zrobic rzutke po 1000 USD to mamy 30 000 zielonych, za to teraz na M to mozna juz kupic cos naprawde ladnego. przeciez i tak wszyscy tam nie beda razem ciagle mieszkali, ale kazdy mialby miejsce gdzie moze sie zatrzymac itd. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do PREZYDENTA MIGUELUSKIEGO IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 09:21 Uprzejmie przypominam,ze to z mojej inicjatywy zostales desygnowany na to stanowisko wiec licze na jakas ciepla posadke!!a narazie prosze Cie napisz nam jeszcze raz jak wyglada zakup ziemi lub nieruchomosci na M .Czy Polacy moga bez problemu kupowac,jak z prawem pobytu /czy jest szansa na obywatelstwo/. Czy na M masz kogos kto nam moze pomoc/kogos zaufanego/. sorry jesli sie powtarzam,bo moze to juz bylo omawiane.p Odpowiedz Link
vivalavita Re: do PREZYDENTA MIGUELUSKIEGO 14.07.04, 15:58 Piotrze, wypytalam o to nawet w Ambasadzie Wenezueli. Polacy moga tam kupowac bez ograniczen i sie osiedlac. Prawnikow Miguel jakichs zna a na miejscu na pewno poznamy innych. Nie martw sie, nie damy sie wpuscic w maliny. V Odpowiedz Link
brumabiz Re: do brumabiz 14.07.04, 09:14 Gość portalu: piotr3 napisał(a): > i to jest wspaniale podejscie do zycia!!!takich ludzi nam potrzeba!!! BRUM ja > mam pokoj wiec jesli bedzie taka potrzeba to starczy w nim miejsca dla Ciebie i > > Twojej partnerki.Mam nadzieje ze nie bedzie lalo i nikt nie bedzie myslal o > spaniu.Ja rowniez zabieram ze dwie skrzyneczki!!oj bedzie sie dzialo!!Ajesli > chodzi o papu to proponuje /sobota/obiad pozniej dlllluuuga kolacja przy > ognisku, lekkie sniadanko w niedziele,pozniej solidny wiejski obiadek i wyjazd > do domku/a p.JOLA wszystko sobie wyliczy.. OK. Dzieki Piotr3 za propozycję,mam nadzieję że nie będzie takiej potrzeby,abyśmy musieli iść spać.Wszyscy marzyciele to nie są jaja to konkretne spotkanie w konkretnej sprawie pamiętajcie o tym !!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do brum IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 09:27 masz race swiete slowa !! dla mnie to nie sa jaja!!tylko konkretny cel w zyciu.p Odpowiedz Link
vivalavita Re: post nr 1000 :) 14.07.04, 15:55 Hej, kim Ty jestes, ze rezerwujesz sobie post nr 1000? :-) Objawiles sie dzisiaj i chcesz zasiadac na tronie. Ten numer nalezy do Piotra Pierwszego wielkiego, a w drugiej kolejnosci do Globtrotera Wielkiego - Prezydenta Mianowanego Kolonii Margarita Miguela Migueluskiego. Ludzie, dobrze mowie ? :-) I pozdrawiam V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: do pana prezydenta 14.07.04, 16:14 Panie Prezydencie Muguelu Mniemam, ze Szanowny Pan zauwazyl moje starania i niezwykle zaangazowanie w sprawy naszego imperium oraz w obronie interesow prywatnych pana prezydenta. Licze rowniez na ciepla posadke (chetnie obok Piotra 3) i sadze ze bedac panskim samozwanczym rzecznikiem (jak w powyzszej sprawie czyli wylacznosci na post nr.1000) zasluguje na zalegalizowanie mojego stanowiska w skladzie Rzadu Jego Wysokosci. (chetnie przyjme rowniez posadke dysponenta glownego nieruchomosci tej przecudnej wysepki jaka sie jawi byc Margarita. Licze na Panska przychylnosc i pamiec o mile nawiazanej znajomosci. Z szacuneczkiem V. Odpowiedz Link
loiterer moja wina, moja wina .... 14.07.04, 19:05 Bije sie w piers BUM, BUM, BUM... Nie dosc, ze nie umiem do 1000 liczyc (nastapila pomylka o 5 :( to jeszcze pod nieobecnosc Prezydenta (milosciwie tu panujacego) wciskam sie na tron. Obiecuje poprawe :) Prosze o rozgrzeszenie (bez pokuty, wszak wakacje ... do konca zycia ;) Loiterer Odpowiedz Link
vivalavita Re: moja wina, moja wina .... 14.07.04, 21:19 No, porzadek musi byc. To, ze pan prezydent na wyjezdzie nie znaczy, ze w imperium jest balagan i nikt nie panuje nad sytuacyja. Jako samozwanczy rzecznik skruche jegomoscia przyjmuje, rozgrzeszenia udzielam, ale pokuta byc musi. Wyznaj nam tu grzeszniku kim jestes i co zamierzasz czynic na tym forum, a takze czy zamierzasz zlozyc wizyte na Wielkim Zjezdzie na Swierkowych Wzgorzach? Odpowiedz Link
kreola to jest post 966 :) 14.07.04, 22:24 zeby nie bylo, ze kogos z tronu zepchnelam:) Viva, to ja chyba jednak pojade, ale na 100% powiem pod koniec tygodnia, bo musze jakos rodzine ulozyc. Ale spac chyba nie bede, bo namiotu nie mam a Miguela nie bedzie wiec nie mam komu wpakowac sie do lozka;-) No, chyba, ze .... Tobie:))) Czy wiemy imiennie kto przyjezdza? Odpowiedz Link
vivalavita Re: to jest post 967 :) 14.07.04, 22:53 Nic nie wiadomo kreola, bo wszyscy sie mocno kamufluja. Bedzie dobrze, damy sobie rade z rozpoznaniem, zwlaszcza jednej osoby. Ale dla pewnosci i dla smiechu niech kazdy przygotuje piekna karteczke z loginem i przypnie sobie gdzie chce, byleby mozna bylo zajrzec i przeczytoc kto on/a jest. Co do lozka, to ja sama nie wiem gdzie bede spac, ale chyba nie o spanie tym razem chodzi. Jak jakies wyrko dla mnie zostanie, to Cie chetnie przygarne. Poza tym Brumabiz przyjezdza z namiotem, a eisman moze nawet w stodole, to co sie martwisz. Poza tym Ciebie to i tak kazdy zechce. Miguelowi na nastepne spotkanie przygotujemy takie lozeczko 2mx2m, zeby bylo miejsce dla nas obu. Miguel, dasz rade :-) ? Odpowiedz Link
kreola Re: to jest post 968 :) 15.07.04, 00:00 Wcale nie martwie sie spaniem:) Moge w samochodzie, bo w stodole sie brzydze:( A najchetniej nie bede spala wcale:) I nie mow publicznie, ze kazdy mnie zechce, bo zaraz bedzie, ze tu niecne procedery uprawiamy! A Miguel sie teraz nie odezwie przez tydzien jak napisalas o tym wyrku 2 x 2!!! I o tym, ze my z nim obie:) Mnie to sie nawet podoba, ale on jeszcze nie wie, choc moje wirtualne oblicze to juz chyba widzial. A Twoje? Bo jak widzial to zechce na bank! A czy zdjecia mam zabrac? I czy tylko z Wenezueli czy inne tez? I jakie? Zamawiajcie:) Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: to jest post 969:) IP: *.sns / 202.129.37.* 15.07.04, 07:42 Szanowni Poddani. skoro tak bardzo chcecie wpakowac sie w solidne tarapaty to prosze bardzo. mianujac mnie Prezydentem zapomnieliscie ze ja to jestem po archeologii a wiec mimo wczorajszej rocznicy Wielkiej Rewolucji Francuskiej idealy nowozytnych oswieceniowych demokracji sa mi bardziej odlegle niz podle, okrutne tyranie starozytnosci. takze moj doktoratz kultury prekolumbijskiej moze ujemnie wplynac na wasze serduszka. co prawda na Margaricienie ma piramidy na szczycie koterj mozna by odprawic jakas mila ceremonie , ael za to sa sliczne klify idealnie nadajace sie do zrzucania ofiar do morza. piotrze o jakiej pozycji w rzadzie mowisz. jaki rzad ? Panstwo to Ja. chociaz Ludwik to okropne imie to facet mial racje. co do kobiet to maja wieksze szanse , marzy mi sie taka gwardiaprzyboczna na wzor Kadafiego. ale jako ze sledze historie licznych przewrotow ( np . 12 kwietnia 2002 byelm w Venezuelii) to rozumie ze poddaNi kochaja ale i MOGa z tronu zrzucic. a wiec pierwszm dekretem na Wyspie bedzie mala ( duza) nacjonalizacja niemieckich posiadlosci i ich rozdzial pomiedzy poddanych. odpowiadajac Paniom to 2 na 2 jest za malo, ja sie strasznie wierce. i nie wiem co sie dzieje ale moze sie zakocham. taki haremowy styl mimo ze doskonale odpowiada starozytnym tradcyjom Wschodu juz mnie troche znudzil i zmeczyl jest pewna niewiasta w szkole, ktora przyszla jak przyslowiowa gora do Mahometa. jako ze jest to dziewcze najladniejsze w calej szkole, wydawalo jej sie ze na jej widok to ja uklekne, poplacze sie, wyrwe sobie serce z piersi. ale nie ze mna te tanie sztuczki. na poczatku traktowala mnie a powietrze w najgorszych azjatyckim stylu. szlagmnie trafial alenic nie dalem po sobie poznac. nie bede sie prosil. a wiec odpowiedzialem jej tym samym. ona ma pokoj dwa pietra pod moim i czesto mijalismy sie w windzie. bez slow , bez spojrzen , zimno jak na grenlandii. a tu nagle w zeszlym tygodniu przyszla do mojego pokoju i cala w rumiencach cos mi tam tlumaczy po tajsku-angielsku czy nie moglbym jej pomoc w angielskim. he. he. no to jej pomagam. jest bardzo slodko i w nastepny weekend jedziemy do jej mamy pod birmanska granice teraz to ja juz musze isc. pzdr kochanych poddanych i nie zapomniejcie wypelnic PIT-ow.:) M Odpowiedz Link
vivalavita Re: to jest post 970:) 15.07.04, 08:23 Ludzie, Lepper to grzeczny dzidzius przy takim wladcy jakiegosmy sobie wybrali. Wprawdzie zrehabilitowal sie tym rozdzialem nieruchomosci pomiedzy poddanych, ale przeciez nie sama ziemia poddani zyja. Kreola, zamieniamy to 2mx2m i dajemy tylko mala prycze (niech sie wierci sam):-) Odpowiedz Link
eisman porządek musi być 15.07.04, 09:43 wysłało mi sie za wcześnie Już zaczynacie, nie dość że śmierdzi zgnilizną kapitalistyczną to jeszcze politykować się zachciało to miał być raj, a zanosi się na walkę o stołki Do Miguela To taki niewinny żarcik miał być, chętnie pokieruję jakimś gospodarstwem pomocniczym:-) Odpowiedz Link
eisman spotkanie 15.07.04, 10:13 czy jest ktoś kto nie ma gdzie spać nie ma namiotu, a chce przyjechać, bo mam taki namiot-przyczepę na 6-8 osób to mógłbym ją wziąć, są dwie sypialnie i ogromny przedsionek gdzie można rozłożyć materace, oferta skierowana dla niewymagających, żeby później nikt nie marudził Odpowiedz Link
brumabiz Re: spotkanie 15.07.04, 12:43 To dobry pomysł z tą przyczepą jeżeli możesz to zabieraj pewnie znajda się chętni. Odpowiedz Link
vivalavita Re: spotkanie 15.07.04, 13:07 Masz racje eisman. Robimy hipisowska komune. Przyczepe zabieraj. Bedzie pierwsza proba wspolnego pozycia... Miguel, teraz bedziesz za nami lazil jak ta Twoja Tajka, co Ci sie stawiala na poczatku. Odpowiedz Link
loiterer wyznania 16.07.04, 15:40 Vivalavito: wyznaje, jak skurszony grzesznik przed samozwanczym Rzecznikiem Prezydenta, ze wcisnelam sie w posty bez dokladnej analizy tematu. W ramach pokuty czytam wszystkie 992 posty w tym watku. Zejdzie mi z pewnoscia do jesieni, bo mieszkanscy Margarity niezwykle gadatliwi sa. Az dziw bierze, ze Prezydent nie oglosil jeszcze stosownych dekretow ;) Do terminu na Wielkim Zjezdzie na Swierkowych Wzgorzach jeszcze sie nie dotarlam. Jak juz dojde, to rozwaze sprawe, poniewaz: 1. lubie takie imprezki 2. fotki ze strony Wichrowych Wzgorz wygladaja zachecajaco 3. boje sie linczu ze strony mieszkancow (za probe z "1000-cem" :) Pozdrawiam, Loiterer Odpowiedz Link
Gość: piko77 Re: wakacje do końca życia IP: *.fantex.pl 15.07.04, 15:37 ...hm, tez mam tyle samo lat i tak samo na imie i tez jestem bez szans na sensowna emeryture..., i tez bym chetnie uciekl gdzie pieprz rosnie na wakacje do konca zycia, chyba moglbym tez znalezc na to kase... moze to ja sam napisalem? ;-) Moze warto odszukac Wyspy na Golfsztromie... a czy pamietacie pomysl Thora Hayerdalla - probe odszukania idealnej wyspy na Pacyfiku i rozpoczecia tam nowego zycia?. pozdrowionka Odpowiedz Link
kreola post 977 16.07.04, 00:24 Wystraszylam sie naszego niedoszlego prezydenta! Zwalam go z tronu zanim tam wlezie, woli Azjatki to niech se rzadzi wsrod Tajow;-) Eis, bierz te przyczepe, ja nie mam gdzie spac, wole w namiocie niz w stodole. Pozdr. kreola Odpowiedz Link
vivalavita Re: post 978 16.07.04, 08:24 Masz racje kreola. Z Eisem to mozna jaszcze na budowie konkretna robote wykonac, a Miguele co najwyzej wyklady na temat teorii moze robic . Widzisz Miguelu, jakie niewdzieczne moga byc odrzucone poddane? :-) Albo sam abdykujesz, albo rewolucja.... :-) Darth4, czy Ty w ogole zyjesz? Odpowiedz Link
Gość: Kaśka Re: wakacje do końca życia IP: *.tvgawex.pl 16.07.04, 09:30 no pewnie ze znam:-)TYlko nie wiem czy Ty bedziesz myslal tak samo jak ja, bp mi sie podoba w Dąbkach.Jest spokojnie, malo ludzi po mimo sezonu(pewnie oprzez to ze sa miejscowosci o takiej nazwie), super jedzonko, duza plaza i swietne widoki.Wieczorami i bardzo wczesnymi rankmi mozna sie z rozmarzyc przy swietle slonca ktora lbo zachodzi albo wschodzi.widok niezapomniany.AA no i wnioskujac z Twojej wypowiedzi chcesz tam zamieszkac, a nie pojechac tylko na wakacyjny odpoczynek.Ale sa tam domki mieszkalne wiec pewnie bys sobie cos znalazl.TYlko nie wiem czy ci sie tam spodiba.Kazdy ma swoj maly swiat do ktorego czesto wraca z checia, a Tyobie moze sie podoba zupelnie co innego.Ale to jest tylko moja propozycja, a wybor nalzey do Ciebie Pozdrawiam serdecznie i zycze trafnego wyboru :-) Trzymaj sie Odpowiedz Link
Gość: gosciówa Re: wakacje do końca życia IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 09:55 kazdy by tak chcial WAKACJE DO KONCA ZYCIA musisz oszczedzac na starosc a tu troszke na wakacje wydaj Odpowiedz Link
Gość: gosia Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 10:09 szukam męża. mama mi kazała:) Odpowiedz Link
Gość: :) Re: wakacje do końca życia IP: *.cable.ubr08.croy.blueyonder.co.uk 16.07.04, 10:37 DAbrowa.. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: wakacje do końca życia IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 11:33 Ludzie co tu jest grane?? mam jakis feler w kompie,albo ktos tu nie zrozumial tematu .Migus pamietaj ze jestem z Toba na dobre i zle czasy.Sam widzisz co te dziewczyny wypisuja.A tak na marginesie czy ta Twoja sliczna Tajeczka nie ma rownie slicznej kumpeli??/mam nadzieje ze zona tego nie przeczyta bo faktycznie wyladuje w DABKACH a nie na M. A tymczasem dziewczyny"ZDROWIE NA BUDOWIE!!! Odpowiedz Link
Gość: OTWIN SC Re: wakacje do końca życia IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 16.07.04, 10:43 mhmm.... a sa wogole takie miejsca?? :) Odpowiedz Link
Gość: Silence Re: wakacje do końca życia IP: *.elomza.pl / *.elomza.pl 16.07.04, 11:06 Najlepiej jechac za pisz do okartowa ciepluta piekne widoki i zadbane pole namiotowe poprostu zyc nie umierac Odpowiedz Link
Gość: Kate Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 11:21 polecam Grecje, to piękny kraj,cudowne widoki i co najwazniejsze ciepła woda, którą też uwielbiam.Szczeólnie polecam miejscowość Tolo o malowniczym krajobrazie i niezwykle ciepłej wodzie. Znajduje sie ona na półwyspie Peloponez i lezy w zatoce. Odpowiedz Link
Gość: patrycja Re: wakacje do końca życia IP: *.inter / *.inter-c.pl 16.07.04, 11:22 Może na wakacje do Berlinia albo Posdamu (czyt.POCZTAM). To niemieckie miasta, a naj chętniej to bym wypoczywała w Posdamie choć nie ma tam morza i niejest za ciepło jest tam zamek i przepiękne ogrody z ogromną oranżerią i wielką fontanną, do której prowadzi sześć ścieżek...W przewodnikach o Niemczech znajdzie się rozdział o tych ogrodach i zamku. W Postamie i w Berlinie jest super!!!! Odpowiedz Link
eisman Re: wakacje do końca życia 16.07.04, 13:22 sprawdzałem ceny lotów z Warszawy do Pawemar na początku stycznia 3370zł jak myślicie jest szansa na coś tańszego? Odpowiedz Link
eisman Re: wakacje do końca życia 16.07.04, 13:29 Miasto: Isla Margarita - Playa de Agua Kategoria: 3 Odległość od plaży: 150 m Opis: Oprócz 5 km białej piaszczystej plaży i turkusowego morza hotel oferuje możliwość uprawiania sportów wodnych oraz odbycia wycieczek po wyspie. W miasteczku niedaleko hotelu znajduje się supermarket, apteka, dyskoteka. Wyposażenie hotelu: 24 pokoje dwuosobowe, telefon, fax, internet klimatyzacja łazienki z ciepłą wodą restauracja basen leżaki i parasole na plaży Data Pokój 2-os www.eccoworldtravel.com/oferta_specjalna,508.html Odpowiedz Link
kreola post 991 - do eisman:) 16.07.04, 14:07 Poczekaj jeszcze z rezerwowaniem lotu, bo potem bedzie pewnie taniej. Zawsze mozna wyszukac jakies last minut z Niemiec. Ja placilam za przelot w dwie strony 2 250 zl (do Caracas) w promocji British Airways w styczniu zeszlego roku. Co roku sa te promocje - Dni odlotowych cen, i ceny sa co roku bardzo podobne. Hotel, ktory wyszukales wyglada niezle, ale jesli liczysz pieniadze to popatrz: Bilet kosztuje 2 250 zł, no niech bedzie ze podrozeje i zaplacisz 2 500 zł. Hotel dla dwoch osob to wydatek rzedu 15 USD w calkiem dobrym hotelu, tuz przy plazy w samym centrum Playa el Agua. My placilismy za trzyosobowy pokoj 21 USD w hotelu Miramar Village. No, niech ci policza nawet 20 USD, tj. 10 USD za osobe czyli jakies 40 zl. Sumujac - bilet 2 500 zl + 14 x 40= 560 zł, razem stały koszt na 1 osobe wynosi 3 060 zl. Wyzywienie na miejscu po prostu smiesznie tanie (alkohole tez) a i transport na Margarite z Caracas to grosze. Nie krytykuje, tylko poddaje pod rozwage. No i lecisz z Warszawy, nie musisz sie dostac do Niemiec, bo to tez kosztuje. Pozdroofka:) Odpowiedz Link
brumabiz Re: post 991 - do eisman:) 16.07.04, 14:25 Popieram kreolę musimy szukać jak najtańszego sposobu sprawdzenia tego miejsca hotel nie jest istotny istotna jest misja z jaką pojedziemy na M.!!!! Myślę że 14-tego wszysto dogadamy konkretnie. Pozdrawiam.!!! Odpowiedz Link
Gość: misia8 Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 16:54 jasne że znam Włochy oczywiście na południu wspaniale sie tam odpoczywa i zyje byłam i sprawdziłam ludzie sa niesamowici polecam szczególnie lody i cappucino Odpowiedz Link
eisman Re: wakacje do końca życia 16.07.04, 18:34 o co Wy mnie ludziska posądzacie myślicie że dałbym zarobić pośrednikowi, nie jestem z tych co wykupują all in. z Caracas moge dojechać chocby na ośle. poprostu pierwszy raz widziałem oferte na M z polskiego biura, chciałem coś na temat napisac bo piszą nam tu coś o Dębkach "Pozytywne myślenie daje pozytywne rezultaty" Odpowiedz Link