Dodaj do ulubionych

Historia mojej choroby II

    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.09.08, 18:19
      jutro rano popisze jakie mam nie ciekawe wyniki z moczu
      znowu abx tym razem na nereczki i pecherzyk jasny gwint
      to sie nigdy nie skonczy
      an
      • myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.09.08, 02:25
        czesc tak jak obiecalam
        ogolnie wszystkie parametry analizy moczu ok
        podniesione tylko
        azotyny dwa plusy (jeszcze nie doczytalam co to)
        leukocyty tu jest nie ciekawie przy normie 0-5 moje wynosza 15-25 w
        polu widzenia tak jest napisane
        bakterie bardzo liczne w preparacie
        na te dolegliwosci dostalam abx na 7 dni
        cipronex 500mg jestem po 2 tabletkach narazie nadal robie siusiu z
        jękiem i bolem bardzo piekacy
        hemoroidy na szczescie przestaly krwawic to troche sie uspokoilam a
        tu masz znowu klopot z moczem tym razem to podobno jest
        klebuszkowate zapalenie nerek czy jakos tak lub plus zapalenie
        pecherza
        piaseczku nie mam a i ph troche niskie bo 5 caly czas jem te
        tabletki z zurawiny co niby zakwaszaja no ale jak cos tam jest nie
        tak to moze za malo tego wszystkiego
        badanie mam powtorzyc za 7 dni to zobaczymy co sie zmienilo
        na dzis chyba tyle
        no to ze znowu jestem jeszcze bardziej zmeczona po tym abx to juz
        nawet nie pisze bo nudzi
        tak znowu jestem uwalona leze leze i nic nie robie sooorek jem i tak
        sobie sadelko wiaze na zime
        zapase sie zywcem a jestem wiecznie glodna to tak pisze bo jestem
        sama na siebie zla ze zre a nie jem i nie potrafie nad tym zapanowac
        dzis jednak mimo ze tak podle sie czuje
        znowu nie sypiam
        pozdrawiam i zycze milego spokojnego dnia
        an
        • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 25.09.08, 12:12
          Na pęcherz pomógł mojej córce Urinal.Początkowo brała
          też antybiotyk.
          A gdzie te leukocyty masz podwyższone w moczu czy krwi?
          Co to tak wszytko się czepia Ciebie Aniu?Życzę
          wytrwałości i zdrówka:))Pozdrawiam
          • myalgan Re: Historia mojej choroby II 26.09.08, 02:52
            czesc urinal to jadlam przez ostatnie dw tygodnie zero poprawy jak
            widac
            leukocyty te co podalam mam w moczu a we krwi to swoja droga mam
            podwyzszonewiem wiem to swiadczy o zapaleniu w organizmie
            bialko w plynie rdzeniowo mozgowym tez swiadczy o zapaleniu ale nie
            wiadomo co mi sie pali narazie cierpliwie dojadam nastepny abx
            dzis mam wizyte u proktologa jak wroce to napisze co i jak czy do
            szpitala czy na zabieg czy co
            a u nas to takie odmrazanie razem z wizyta i zabiegiem to prywatnie
            tysiaczek zalezy od ilości guzkow
    • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 26.09.08, 22:41
      myalgan znowu mamy jesien ,zaczynałam leczenie w jesieni
      2007 ,szybko zleciało. mam odstawiona doxy, bo fatalnie sie na niej
      czułam-teraz biore xitrocin 2x i rifambicyne 1x, sztywności nie do
      wytrzymania poluzowały, daje rade, mam dolegliwości już te które dam
      rady znieść, p[o niedzieli wprowadze 2x rifambicyne- to straszny
      antybiotyk,ale może właśnie nie bede się na nim zle czuła.najgorzej
      chyba reaguje na doxycykline , pozdrawiam.

      na krwawiace żylaki,albo guzki trzeba brac cos na uszczelnienie
      naczyn/ np. cyklamine ,czy cos takiego/-bo to po abx sie tak robi.
      • myalgan Re: Historia mojej choroby II 27.09.08, 03:57
        czsc ja chyba rez cos kolo tego o ile pamietam zaczelam tak naprawde
        sie leczyc i od wtedy jestem na abx z malenkimi przerwami
        no poprawa jakas jest nie moge powiedziec ze ni poszlo na lepsze
        ale zeby tak hm 100 procent(ale mam marzenia co)no ale jeszcze nie
        umieramy to moze bedzie jeszcze lepiej
        bylam u tego proktologa i co najfajniejsze on nie widzi nic
        niepokojacego nawet tego zylaka co ostatnio krwawil mowi to co jest
        to moze byc mam sie poobserwowac po czopkach ktore mi przepisam
        zaraz nazywaja sie hm i znowu musze szukac ulotki juz mi sie
        zapomniala nazwa posterisan h
        do katroli za miesiac po miesiaczce bo to tak mniej wiecej wypadaja
        te krwawienia
        zanka ja tez tak myslalam ze to po abx i chyba to prawda
        no narazie jestem uspokojona tymi hemoroidami(rak w rodzinie to
        strach)w pazdierniku do ginekologa tez mam termin od takie badanie
        ogolne
        co wam powiem jak dowiedzialam sie ze polowa rodziny wymiera na raka
        zaczelam sie bac chodzic po lekarzach zeby sie czasami czegos zlego
        nie dowiedziec o sobie wiem ze trzeba sie badac i to im wczesniej
        tym lepiej ale ten strach przed ewentualna prawda odrzuca mnie od
        chodzenia po lekarzach i robienia jakich kolwiek badan a jeszcze do
        szczekowego z tymi powiklaniami po wyrwaniu tych zebow i do
        laryngologa z torbielem w zatoce no latam i latam po tych lekarzach
        mialam dac se luzu we wrzesniu nie udalo sie
        pazdiernik tez juz w kaledarzu pooznaczany na czerwono hm moze
        listopad bedzie wolny no zobaczymy
        dzis chce wam zyczyc spokojnego weekendu
        tobie zanka wytrwalosci w leczeniu i trzymaj sie
        powodzenia
        an
        • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 27.09.08, 19:48
          Aniu, może byś spróbowała na te hemoroidy czopki propolisowe,
          podobno są dobre.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 29.09.08, 03:32
          czesc
          przez sobote i niedziele czulam sie fatalnie wszystko mnie bolalo
          wrocily lęki prawie jak na poczatku choroby
          taaak przypuszczam ze to herx co sie pojawil potym abx na te
          nereczxki bo innego wytlumaczenia nie ma juz sie czulasm dobrze i
          wszystko przepadlo chociaz dzis czuje sie znowu jako tako ale nie
          zeby gdziekolwiek wychodzic pogoda sie poprawila mialam isc tez na
          dzialke ale starszenstwo samo sie wybiera bo ja niestety nie
          znajduje sil na taka wyprawe a jeszcze cos robic w ogrodku niestety
          odpada nie mam sil cholera co tu robic a brzuszysko rosnie
          tak sie wyzalilam bo troche mi zle i smutno
          pozdrawiam was
          an
          • baska192 Re: Historia mojej choroby II 29.09.08, 20:39
            Jakie masz te leki???Bralas cos na nie??Ja mialam takie ,ze zaraz po
            wstaniu narastalo we mnie takie uczucie rozdtgotania
            wewnetrznego.Musialam brac tabl i koniec.To samo bylo przed wyjsciem
            z domu.Strach,wewnetrzne telepanie.Teraz nie mam juz tego.To
            najwazniejszy - zauwazalny efekt mojej terapii.Taki maly
            sukcesik ,ze nie biore psychotropow.To juz 2 i pol miesiaca.Mam
            nadzieje,ze tak juz bedzie.Choc w ciagu tych 2 miesiecy musialam
            wziac ze dwa razy.Opisz myglanku swoje stany.
            • myalgan Re: Historia mojej choroby II 30.09.08, 05:40
              czesc baska
              no wlasnie te wewnetrzne rozdygotanie ja je nazywam parkinson
              wewnetrzny od zawsze to prawie mam jak juz sie zaczne ruszac to
              zapominam o tym ale tylko na chwile usiade tak spokojnie to zaraz
              wraca powiedz co bralas na ten stan
              co do lękow to takie ogolne bezdech seducho wali jestem drazliwa
              pokladam sie coraz czesciej zeby przespac te stany tak to taka mala
              depresja i nie mam pojecia z czego sie to wzielo wszystko jest na
              rownej linii jak zawsze chociaz z tymi hemoroidami troche sie balam
              ale juz mi przeszlo
              no sil brakuje i tyle
              staram sie cos robic wczoraj zrobilam porzdki w szafach w malym
              pokoju ale czulam sie jak bym zrzucila do piwnicy tone wegla i ten
              cudowny objaw jedzenia wszystkiego co popadnie slodkie kwasne
              gorzkie owoce jarzyny obiad kolacja sniadanie kawa ciacho cukierek
              no wszystko co wpadnie w lapy ajest zjadliwe nie oddam zezre sama
              aaaaa waga ciala rosnie w tepie zastraszajacym to jest jedyne co
              robie szybko pase sie hi hi hi
              no tak jest niestety
              czuje sie bardzo grypowo
              mimo tego stanu
              przynajmniej wam zycze lepszego samopoczucia i milego pogodnego dnia
              an
              • baska192 Re: Historia mojej choroby II 30.09.08, 14:46
                Signopam bralam na ten stan.Tylko to mi pomagalo.
                • myalgan Re: Historia mojej choroby II 30.09.08, 16:55
                  baska192 napisała:

                  > Signopam bralam na ten stan.Tylko to mi pomagalo.
                  =====================================================================
                  ale ty to oszczedna w slowach jestea
                  prosze napisz jakie ilosci zjadalas dziennie i czy ci przeszlo
                  mnie to tak denerwuje ze niekiedy az plakac sie chce a ostatnie dni
                  mam fatalne
                  przypuszczam caly czas ze to ten antybiotyk na te nery jeszcze 5 dni
                  i koncze z abx to powinno sie poprawic
                  pozdrawiam
                  an
                  • myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.10.08, 03:54
                    czesc
                    widze ze i tak nikt tu nie wpada to se moge popisac moze mi ulzy
                    wczoraj odczulam skutki mojej choroby w calej okazalosci
                    jeszcze dzis to trwa ale nie tak strasznie jak wczoraj
                    bolalo mnie doslownie wszystko tylko jescze bardziej niz zawsze nawet
                    poplakalam z niemocy
                    zasnelam wczesniej ale co jak dzis juz o 2 bylam wyspana a ile mozna
                    lezec z bolem tabletek zadnych nie dojadam bo co dojesc jak wszystko
                    boli jak diabli
                    kupilam sobie valerin forte ale hm wiadomo dziala na mnie odwrotnie
                    zdanej ulgi i uspokojenia
                    najbardziej dokuczaja mi te wewnętrzne dygotanie w całym ciele do tego
                    jeszcze leb mnie boli no po prostu wszystko
                    moze mi sie polepszy jak ustanie halniak bo tez na mnie to wplywa
                    pozdrawiam hm kogo
                    no wszystkich którzy jednak tu wpadną kiedyś
                    an
                    • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 02.10.08, 12:46
                      Bardzo Ci Aniu wspólczuję tego samopoczucia i tak się
                      zastanawiam dlaczego tak jest i nie odczuwasz poprawy.
                      Życze Ci zdrówka i trzymaj się ciepło:))Pozdrawiam
                      • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 02.10.08, 21:39
                        Cześć Aniu, ja tutaj jestem, ale tylko na chwilę, bo jestem w
                        trakcie rehabilitacji i też się źle czuję. Życzę ci zdrówka i
                        trzymam za ciebie kciuki.
                        • baska192 Re: Historia mojej choroby II 02.10.08, 21:59
                          Jadlam to....ciezko mi powiedziedziec ale czasami byly takie dni,ze
                          potrafilam zjesc 10 tabletek albo wiecej.(opakowanie ma 20 tabl)..W
                          kazdym razie bardzo duzo.nie moglam bez tego zyc.Jest opinia,ze
                          takie tabletki uzalezniaja.Dziwne...bo podczas brania biotraksonu
                          przestalam miec potrzebe na sigmo.I wewnetrznie zawsze wiedzialam,ze
                          nie jestem od nich uzalezniona.I nagle z dnia na dzien przestalam.To
                          chyba bylo jak przeszlam przez szerokie pasy(ulice)i bylam
                          zdumiona,ze tak bez nerwow przeszlam przez ta ulice.Od lipca zjadlam
                          moze 3-4 tabl.Wiec to jest nie lada wyczyn.Wiem,ze biotrakson mi cos
                          wyleczyl mimo,ze bralam go tak krotko.Myalgan czy Ty bierzesz
                          metronidazol???Czy czytasz forum borelioza???Ja wiem ,ze jestem juz
                          nudna z tym metro ale trzeba to brac koniecznie.Ja swojego
                          pierwszego herxa dostalam po 3 dniach metronidazolu(3 tabl
                          dziennie)..Horror to byl.Podesle Ci cos jak mi przyslesz adres na
                          poczte.
                          • myalgan Re: Historia mojej choroby II 03.10.08, 04:28
                            .Myalgan czy Ty bierzesz
                            > metronidazol???Czy czytasz forum borelioza???Ja wiem ,ze jestem
                            juz
                            > nudna z tym metro ale trzeba to brac koniecznie.Ja swojego
                            > pierwszego herxa dostalam po 3 dniach metronidazolu(3 tabl
                            > dziennie)..Horror to byl.Podesle Ci cos jak mi przyslesz adres na
                            > poczte.
                            =====================================================================
                            Tak jak mowisz jadlam metronidazol pisalam ale nawet nie czułam ze
                            go jem zadnych herxow czy wogole jakis odczuc
                            natomiast ten antybiotyk co teraz jem dal mi w dupcie to chyba sa
                            herxy po nim bo przeciez nie mozna sie tak czuc bez powodu no
                            normalnie zdycham dzis ostatnie 2 dawki w poniedzialek badanie moczu
                            bo to niby bylo na te klebuszki nerkowe czy cos jestem tak zakrecona
                            ze juz zapomniałam ale co ci powiem chyba to leczenie nic nie dalo
                            bo dalej piecze przy siusianiu i zle malo i czesto jak dalej beda
                            takie wyniki to hm ale się odgraża zrobię co mi lekarz karze bo co
                            mi zostało
                            a musze ci napewno napisac co to za antybiotyk bo gdzies pisalam ale
                            nie mam pewnosci
                            to teraz dla odmiany jadlam co 12 godzin przez 10 dni cipronex(r)
                            500mg
                            an
                            • myalgan Re: Historia mojej choroby II 03.10.08, 04:38
                              myalgan@gazeta.pl
                              to moj adres
                              ania.g2@vp.pl
                              to tez
                              an
                              • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 03.10.08, 11:41
                                Ja tez gdy jadłam Metronidazol nie czułam sie gorzej.I
                                nie miałam żadnych herxów -tylko było raczej coraz
                                lepiej.
                                Aniu to pieczenie to tak jest ale bierz cały czas ten
                                Urinal.Wyszły Ci bakterie w moczu? miałas badanie na
                                posiew?ale to nie zawsze wychodzi u mojej córki nic
                                nie wyszło a też cierpiała.Też brała antybiotyk jakis
                                czas.Teraz jest wszystko juz dobrze więc i Tobie
                                przejdzie.
                                • myalgan Re: Historia mojej choroby II 04.10.08, 05:32
                                  ewax100 napisała:

                                  > Ja tez gdy jadłam Metronidazol nie czułam sie gorzej.I
                                  > nie miałam żadnych herxów -tylko było raczej coraz
                                  > lepiej.
                                  > Aniu to pieczenie to tak jest ale bierz cały czas ten
                                  > Urinal.Wyszły Ci bakterie w moczu? miałas badanie na
                                  > posiew?ale to nie zawsze wychodzi u mojej córki nic
                                  > nie wyszło a też cierpiała.Też brała antybiotyk jakis
                                  > czas.Teraz jest wszystko juz dobrze więc i Tobie
                                  > przejdzie.
                                  =====================================================================
                                  wiem ze mi przejdzie wszystko przechodzi ale ile to trwa
                                  w moczu mialam potrojna dawke leukocytow i liczne bakterie caly czas
                                  jem urinal jem wszystko co sie da i na nery i na bol i na psychike
                                  wszystko mi siada cholera
                                  dlaczego
                                  tak z dnia na dzien
                                  an
                                  • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 04.10.08, 15:56
                                    To wszystko jest ze sobą połaczone -jak siadają nerwy
                                    to i wszystko inne się czepia ale czy Ty Aniu masz
                                    jakies powody denerwowania czy tak sobie samo tak sie
                                    dzieje?Pozdrawiam
                                    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 05.10.08, 04:18
                                      ewax100 napisała:

                                      > To wszystko jest ze sobą połaczone -jak siadają nerwy
                                      > to i wszystko inne się czepia ale czy Ty Aniu masz
                                      > jakies powody denerwowania czy tak sobie samo tak sie
                                      > dzieje?Pozdrawiam
                                      =====================================================================
                                      ewa
                                      samo sie dzieje
                                      nie mam zadnych powodow do nerwow
                                      ale poczekam bo to mogl byc ten abx i herx
                                      lub nootropill -dzis poczytalam ze nie jest taki wspanialy jak mi
                                      mowili w dodatku pamiec mi sie chyba nie poprawila po nim a te
                                      trzepania tez moga byc od niego a wlasciwie od wszystkiego tylko ze
                                      to tak bardzo meczy
                                      no zobaczymy po odstawce co sie bedzie dzialo
                                      pozdrawiam
                                      an
                                      • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 05.10.08, 18:42
                                        Aniu na co ty bierzesz ten nootropil? Pamiętam, że moja mama
                                        dostawała to na duże szumy w głowie, to powoduje rozszerzenie
                                        mózgowych naczyń i lepsze ukrwienie mózgu, ale niestety i
                                        bezsenność. Nie wolno tego zażywać popołudniu, ani na noc, bo się
                                        nie śpi. Czy to nie jest przypadkiem powodem twojej bezsenności?
                                        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.10.08, 04:45
                                          czesc
                                          ten nootropil przepisali mi po ostatnim wyjściu ze szpitala niby na
                                          polepszenie pamięci
                                          wiecie zawsze narzekam na ta cholerę ze nie pamiętam
                                          to mi walneli 1200 i tak sobie jadlam do no chyba do piatku
                                          zawsze jadlam rano
                                          nie sypiam po nocach od kilku lat to chyba raczej nie bylo to
                                          ale jak tak poczytalam o tych lekach co jem to jest ze dwa co niby
                                          sie nie sypia moze to to ale powoli musze je odstawiac ale ja sie
                                          chyba nie czuje na silach odstawic np amitryptyline jednak troche
                                          trzyma mnie u gory
                                          no a reszta to ten clonazepam (odstawiam)i to wsio reszta to jakies
                                          dodatki witaminki i tran i tam inne badziewia
                                          • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 06.10.08, 22:07
                                            Amytryptylina, to akurat działa dobrze, bo ułatwia zasypianie, Ja to
                                            też zażywałam, przepisywała mi to moja reumatolog, bo ja też miałam
                                            kłopoty ze snem, a przy fibromialgii sen to podstawa, bo wtedy
                                            rozluźniają się mięśnie, które w tej chorobie są bardzo napięte i
                                            powodują ból. Jak narazie nie muszę tego zażywać, bo teraz nie mam
                                            kłopotów ze spaniem. Pozdrawiam.
                                            • myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 02:10
                                              jagoda85 napisała:

                                              > Amytryptylina, to akurat działa dobrze, bo ułatwia zasypianie, Ja
                                              to
                                              > też zażywałam, przepisywała mi to moja reumatolog, bo ja też
                                              miałam
                                              > kłopoty ze snem, a przy fibromialgii sen to podstawa, bo wtedy
                                              > rozluźniają się mięśnie, które w tej chorobie są bardzo napięte i
                                              > powodują ból. Jak narazie nie muszę tego zażywać, bo teraz nie
                                              mam
                                              > kłopotów ze spaniem. Pozdrawiam.
                                              =====================================================================
                                              dzieki dzieki
                                              teraz jagoda85 napisz jesli możesz twój nr gg bo wczoraj zaczepiałam
                                              obca babeczkę na niby twoim numerze(10778493)taki numer podalas
                                              kiedys na forum i chyba bledny bo z kim wczoraj gadalam jak mnie nie
                                              poznala
                                              pozdrawiam
                                              an
                                              • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 22:19
                                                Aniu, mam teraz inny numer, aktualny jest 6294832. Pozdrawiam.
                                            • myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 02:14
                                              czesc
                                              czuje sie w miare ok ale jak widac zaczynaja sie noce ktore beda
                                              znowu dluzsze niz te poprzednie
                                              znowu sie zaczyna nie potrafie spac i juz
                                              znowu fajnie mi sie zasypia wcale nie wczesniej bo o 22 a o 1 juz na
                                              nozkach i wyspana jestem
                                              no znowu mam problem nie przeciez zawsze jest to samo a ja znowu sie
                                              czepiam
                                              ok ok nie spie i juz tak se mam
                                              pozdrawiam
                                              ciemna nocka
                                              an
                                              • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 06:34
                                                "> czuje sie w miare ok"
                                                i niech tak dalej będzie ,byle nie gorzej D]]
                                                trochę plusow z tego jest cisza i spokoj w domu i za oknem ,nikt nic od ciebie nie chce...
                                                milego dzionka.
                                                • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 22:22
                                                  Naprawdę ci wspólczuję z tym spaniem. Ja czasem też tak mam, wiem
                                                  jak się wtedy człowiek czuje. Teraz mam etap spania, zasypiam
                                                  szybko, no nawet w autobusie i samochodzie, dobrze, że nie ja
                                                  prowadzę. Pozdrawiam.
                                                  • myalgan Re: Historia mojej choroby II 08.10.08, 04:41
                                                    czes
                                                    zeby nie bylo wam szkoda
                                                    od wczoraj boli mnie glowa i w pachwinie prawej no nawet dosc mocno
                                                    wyniki z moczu odbiore dopiero w piatek to sie dowiem czy cos sie
                                                    poprawilo
                                                    bo dalej mam klopoty z tym pecherzem i chyba nereczkami bo troszke
                                                    pobolewa w pleckach ale tak samo moze to byc ten kamyk w woreczku
                                                    teraz czekam co mi nawali predzej kamyczek w pecherzyku czy moze
                                                    nereczki a moze to jajnik hm nie ma dnia zeby czlowiek sie nie
                                                    martwil i cierpial
                                                    wiem wiem
                                                    bedzie lepiej
                                                    tylko kiedy
                                                    kiedy nic nie bedzie bolalo
                                                    oczywiscie jeszcze to znosze bo nie ma innego wyjscia a zycia mi
                                                    jednak troszke szkoda
                                                    mam tyle do zrobienia
                                                    oj gdzie to zdrowko gdzie sily
                                                    pozdrawiam i zycze lepszego samopoczucia niz moje
                                                    an
    • barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 09:49
      Witam
      Jak siegam pamięcia (a ta zawodzi mnie coraz bardziej) to zawsze
      mnie cos bolało .Pytałam ludzi ale oni mówili ze ich nic nie
      boli .Wtedy zawsze tak bardzo im zazdrosciłam .Wydaje mi się w tym
      roku ,że jest to ostatni rok mojego zycia .Ból nóg stał sie od
      grudnia 2007r nie do zniesienia .Pomagaja leki przeciwbólowe i
      przeciwzapalne ale jak długo mozna je brać .Chodze od lat od lekarza
      do lekarza i mam juz dosyc .Wydaje mi się że oni wszyscy patrza na
      mnie jakbym symulowała bo wyniki wcale nie swiadcza o jakiejś
      poważnej chorobie
      .Parwe lat temu pewien bardzo dobry lekarz po wykonaniu kilku
      podstawowych wyników stwierdził ,że widzi u mnie chorobe
      fibromalgię .Przepisał mi duże ilosci pramolanu ,który musiałam brac
      przez dłuższy okres czasu i............. o dziwo pomogło
      mi ...Wydawało mi sie wtedy ,że dostałam od zycia drugąm
      szansę ,dostałam znowu powracająca młodość .Jak bardzo wtedy chciało
      mi się żyć .Wydawało ki się ,że przypieto mi skrzydła .Poczułam się
      znowu kobieta która chciała kochac i byc kochana .No dobra ..nie
      będę tyeraz pisa jaki to był cudowny okres w moim życiu .Dodam
      tylko ,że taraz mam 53 lata a było to 4 lata temu .W dniu
      dzisiejszym czuje sie jak 100 letnia staruszka .Brak siły na
      cokolwiek ,ciągłe zmeczenie ,bóle potworne nóg i całego
      ciała .Lekarz prowadzący stwierdził fibromalgia ..... nie chciałam
      wierzyc ,że mam chorobe której tak naprawde nie ma .Jestem na
      zwolnieniu lekarskim juz prawie miesiąc ..biore leki
      nasenne ,przeciwbólowe .poprawiające nastrój , pamięc itp,itd.
      i ....nic nie pomaga .Raz jest lepiej raz gorej .Dostałam
      skierowanie do poradni leczenia zimnem ..ponoc jak mówi pani doktor
      sa duże osiagnięcia w leczeniu fibromalgi . Od poniedziałku będę
      chodziła do komory krioterapeutycznej w której panuje temperatura -
      150 stopni.Mam nadzieje ,ze to mi pomoze bo ...przeciez nadzieję
      trzeba miec ...chociaż coraz częscie juz ja tracę...cvoraz częsciej
      nie chce mi się juz życ ...Duzo by tu mozna pisac ale poczekajmy
      może jak mnie będa zamrażac to cos [pomoże .Trzymajcie za mnie
      kciuki abym nie zamarzła .Życze wszystkim duzo wytrzymałości w bólu
      i ...łączmy sie ...Pozdrawiam
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 12:13
        Witaj Barbaro!Dobrze, że napisałaś jak czytam to tak
        jakbym czytała samą siebie:))tylko proszę przenieś to
        co napisałaś do swojego nowego watku który bedzie
        tylko Twój:))bo to watek Myalgan:))tak tylko dla
        porządku dobrze?/Może poczytaj mój wąteki innych a da
        to Ci coś do myślenia.
        Trudno wszystko tu pisać ale powiem Ci że cierpiałam
        podobnie jak TY tylko że 30 lat i mówiono że muszę
        przyzwyczaić się do bólu do końca życia albo że mam
        urojenia -duagnozą była fibromalgia ale tej nie umieją
        leczyć i nie warto wierzyć w takie diagnozy.Ja ciągle
        szukalam i znalazłam przyczynę że to
        borelioza.Leczyłam się pół roku antybiotykami.Dalej
        napisze Ci już w Twoim wątku ale poczytaj mój.Ja teraz
        podobnie jak Ty myslę że dostałam nowy dar życia:))
        Pozdrawiam serdecznie i pozostań z nami:))
        • barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 12:30
          Dzięki za słowa ,które do mnie napisałaś !!!! Myśklę ,że rozmowa z
          ludzmi ,którzy Nas rozumieja ma sens ....na pewno bardzo pomaga .Nie
          wiedziałm jak założyc swój własny watek ale chyba mi sie
          udało .Jestem na L 4 więc mam troche czasu to wczytam się w
          problemy innych ....(może moje zbledną) może wspólnymi siłami jakos
          pokonamy tę wstrętna chorobe (której tak naprawde nie ma jak mówia u
          mnie w pracy) Pozdrawiam Buziaczki
    • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 09.10.08, 21:55
      Aniu, co słychać, nic się nie odzywasz? Jak zdrowie?
      • myalgan Re: Historia mojej choroby II 10.10.08, 02:11
        jagoda85
        czesc

        tyle co ja tu pisze to nikt mnie nie dogania
        byłam tu 8 października
        pisze prawie codziennie
        już mam znowu czym sie pochwalić
        wyniki z moczu ok
        tylko dalej boli i piecze jem furagin i tablety z zurawiny takie
        końskie dawki mi przepisała lekarka jak nie przejdzie za 7 dni to
        zrobimy badanie na posiew ciekawe czemu dopiero potem no ale hm
        dzis ide do proktologa do kontroli niby tez lepiej ciekawe czy dostane
        skierowanie na kolonoskopie
        a tak wszystko gra o tym ze po 3 miesiącach wybrałam się na dzialke
        opisze sobie w watku
        o wszystkim
        pozdrawiam
        an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 13.10.08, 06:30
      malo mnie tu ale od piatku testuje nowy lek na te wewnetrzne
      trzesiawki trafilam chyba w 10 ale podobno bardzo uzaleznia ten lek
      (xanax)i juz znowu zmartwienie co bedzie dalej ja to juz stara
      lekomanka jestem ale z drugiej strony dlaczego nie mam sie czuc
      dobrze jak istnieje taka mozliwosc
      postaram sie pogadac z lekarzem w srode o zmianie na lorafen tak
      samo uzaleznia ale bedzie mi latwiej sie dodtosowac do niego bo
      kosztuje 10 xanax 3 dychy to latwiej bedzie sie uzalezniac nie(hi hi
      hi)smieje sie bo juz zarlam tyle lekow uzalezniajacych z ktorych
      potem musialam schodzic (do tego czasu sie udawalo)ze chyba do
      mometu az trzesiawki sie nie uspokoja bede sobie aplikowac toto
      likarstwo
      co wy na to
      aaa ziolka odpadaja wychlalam litry uspokajaczy a jak sie ma
      uszkodzony uklad centralny to chyba tylko chemia
      bo co mi po takim zyciu co caly czas sie musze meczyc lepiej cos
      dopalic i jest ok
      taaak pisze nieskladnie ale to chyba ten wspanialy xanax popisze w
      czwartek jak jest i jak ja sie czuje
      pozdrawiam wszystkich
      an
      • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 13.10.08, 21:34
        Aniu, przyznam szczerze, że trochę mnie wystraszyłaś tymi lekami.
        Xanax brałam przez jakiś czas na depresję, przepisywał mi go
        psychiatra. Przyznam, że byłam wtedy w nieciekawym stanie. Brałam
        ten lek tylko 3 miesiące, czułam się super, ale niestety lekarz nie
        chciał mi go więcej przepisywać, bo on strasznie uzależnia. Może nie
        przesadzaj z nim. Lorafen też brałam, ale sama go odstawiłam.
        Pamiętam, że jeszcze wtedy pracowałam i wiem, bo sama to czułam, a
        inni mi to potem mówili, że zachowywałam się jak naćpana. Wszyscy
        myśleli, że zażywam narkotyki. Ostatni raz zażyłam lorafen 8 lat
        temu, tylko 1 tabletkę, wtedy jak miałam pogrzeb mojego ukochanego
        wujka, przyznam szczerze, że kompletnie nic nie pamiętam z tego
        pogrzebu. Ocknęłam się po tym laki dopiero na drugi dzień. Mój mąż
        do tej pory się ze mnie śmieje jak mam jakąś kryzysową sytuację i
        mówi mi, żebym sobie może zażyła lorafen, to sobie "odpłynę". To
        naprawdę nie żarty. No chyba, że jak tak reaguję na te leki. Jak mam
        taką "trzęsiawkę" to zażywam oxazepam, ale to naprawdę w wyjątkowej
        sytuacji. Pozdrawiam i życzę życia bez trzęsiawki.
      • myalgan Re: Historia mojej choroby II 16.10.08, 01:52
        czesc
        tak już sie wyspałam i to porządnie nawet mi sie nie ziewnie i co
        zaraz głodna bede tak juz po nocach bede jadla jeszcze kilka tygodni i
        sie nie uniosę a sil do ruchu brak a moze to lenistwo ale chyba jednak
        nie bo zaraz sie robie bardzo zmeczona na jakiejś większej wyprawie i
        to nie na spacerek tylko do sklepu ewentualnie na miasto
        testuje ten xanax jest o d...e rozwalic pierwsze dwa mnie waliły
        spalam prawie cale doby następna porcja juz dawala rezultat w dosc
        dobrym snie noca juz nastepne dawki nie dzialaja wogole w piatek ide
        do lekarza omawiać następny lek do prze testowania na te wewnętrzne
        trzęsawki
        no nie ma zadnej poprawy a mialo byc lepiej juz po pierwszej dawce
        cholera tak sie cieszylam tylko mi pomagaja wiecej jesc tyle
        zauwazylam w ciagu tygodnia stosowania
        wiadomo ze jest jesień i to coraz bardziej brzydasna to i samo
        poczucie zaczyna malec znowu bole znowu jakies dolki i wogole nie
        czuje sie dobrze
        nic mi sie nie chce ha nawet spac no dramat juz nie wiem co robic
        teraz posiedze do 3-4 poloze sie wstane o 6 i znowu bedzie bolalo bede
        zmierzła i oklapnięta na dodatek stalam sie klutliwa nie popuszczam
        nawe jak nie mam racji a potem to jeszcze se popłacze oj cos znowu mi
        mozdzek nie pracuje normalnie
        liczę na wasze wsparcie i pocieszenie
        proszę piszcie co u was jak sie czujecie moze ktos sie czuje lepiej
        niz ja to już mnie uraduje
        tyle popisałam co mi ciazylo
        dzis mam luzik ha ha jak zwykle z leniem będziemy sobie posiadywac
        podjadac i drzemać co jakis czas tyle mam z mojego zycia wlasciwie
        kazdy jest taki sam bol cierpienie a radosc gdzie
        i tak powoli uswiadamiam sobie ze chyba nie mam juz szans zeby bylo
        dobrze musze sie uczyc zyc tak jak zycie mnie prowadzi
        ok nie ma zle
        pozdrawiam
        dziekuje ze tu dotarlas i poczytalas moj wywod
        an
        • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 16.10.08, 08:10
          przeczytałam i cóż pocieszać nie umiem ale moge tobie powiedzieć że czuje się
          dobrze i zaraz biore się za układanie paneli w dużym pokoju bo mój mąż jak
          zwykle w pracy a ktoś to musi zrobić tym bardziej że w sobote mam gości,jak dziś
          nie zwaruje przy tych panelach to będzie dobrze,Aniu trzymaj się cieplutko tak
          jak słoneczko które już u nas świeci
          • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 16.10.08, 11:19
            Też brałam ten lek Aniu -ale teraz nie
            biorę.Odstawiłam tego typu leki bo wiem na pewno że po
            nich się tyje.Poza tym myślę że nie można brać tego za
            długo no ale wiem jak trzeba?Gdy jednak nie ma
            specjalnych powodów do depresji lepiej tego nie brać.
            Ostatnio 3 godziny w tygodniu chodzę na gimnastykę a
            godzine pływam w basenie i jest super! Taki relaks
            jest wspaniały na nerwy,depresje i polepsza
            samopoczucie.Owszem czuje sie troszkę zakwasy ale to
            przechodzi a uczucie relaksu,odpoczynku jest większe.
            Od jakiegos czasu jeśli czymś sie wspomagam to raczej
            naturalnie albo tabletka Vigoru,KoenzymuQ10.Ostatnio
            biorę sobie tabletkę bo ta świeża się skończyła więc
            w kapsułce skrzyp i pokrzywa .Kto by pomyślał?Nie
            muszę wtedy brać Bioprazolu na zgagę który jest
            szkodliwy bo od tego też bolały stawy i
            mięśnie.Dlatego uważajcie na leki bo one na jedno
            pomagaja a na inne szkodzą.Wiem że od wielu innych
            leków mogą boleć stawy,można czuć zmęczenie -
            czytajcie w ulotkach.Tyle że nie zawsze tam pisze. Ja
            wiele lat brałam leki na zgagę a nie widziałam że od
            tego mogą boleć stawy.
            Aniu i znów Ci się poprzestawiał czas skoro jak mówisz
            nie możesz spać a w szpitalu już było lepiej -nie?
            musisz sobie postanowaić i nie spać w dzień.Wiesz?
            kiedyś byłam taka obolała i znurzona,były jakies
            stersy i poszłam na basen tak bez chęci.I wiesz że
            wyszłam jak nowonarodzona?spróbuj tak może ci pomoże
            to lepsze i zdrowsze niż ta chemia która wydaje się że
            na jedno pomoże ale i to chwilowo a na inne
            szkodzi.Trzeba niestety samemu to przeanalizowac co
            dla nie jest lepsze?
            Wiem ze w domu człowiek tak się nie zmobilizuje
            dlatego trzeba się zapisac żeby pływac czy ćwiczyć
            regularnie.Pozdrawiam i życzę zdrówka:))
            • myalgan Re: Historia mojej choroby II 17.10.08, 03:59
              dziekuje
              dziekuje
              dziekuje
              jak znajde sily to sie zmobilizuje
              narazie jestem flak i nic ze mnie nie ma
              leki juz odstawilam bo i tak nie dzialaly tak jak myslalam a
              zaczelam byc jeszcze bardziej glodna
              dzis ide do lekarza zobaczymy co powie
              robilam wszystkie badania krwi i moczu
              pozdrawiam
              milego dnia
              an
              • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 17.10.08, 18:43
                Aniu ,ja brałam sedatif pc
                www.strefalekow.pl/product/details/homeopatia/sedatif-pc-stany-lekowe-nerwica.html
                z dobrym skutkiem ,ale wiadomo, kazdy inaczej reaguje.
                pozdrawiam cieplutko i milego wieczoru.
                • myalgan Re: Historia mojej choroby II 19.10.08, 15:13
                  ezuza dzieki ale czy takie lekarstewko pomoze po takiej chemii jaka
                  zre hm
                  narazie jestem na etapie testowania nastepnego leku (podobno nie
                  uzaleznia)atarax(hydroxyzinum)no i powiem wam ze troszke te
                  wewnetrzne drgawki ustaja po zazyciu ale tylko na 5-6 godzin i znowu
                  bym musiala dobrac jeszcze nie jestem pewna to testuje i godziny
                  brania i dawki jakie mi najlepiej pasuja
                  jest nawet nawet
                  oczywiscie nogi mnie bola jak jasna cholera glowa pobolewa no i to
                  zmeczenie i troszke zle spanie ale to jest to co zawsze to nawet nie
                  martwie sie o to
                  odstawiam clonazepam z dobrym skutkiem i amitryptyline chce powoli
                  odstawiac co z tego wyniknie czas pokaze a ja opisze
                  wczorajsze nie branie amitryptyliny juz zmienilo moja osobowosc(na
                  lepsze)(czy to mozliwe dwie tableteczki mniej)
                  co chce napisac
                  powoli uswiadamiam sobie ze stracilam rodzenstwo jejku ja wiedzialam
                  ze ich nie ma ale nie odczuwalam tak wielkiego zalu jaki wczoraj sie
                  pojawil tak bardzo oglupiaja te leki a ja nie zdawalam sobie z tego
                  sprawy ale czy placz jaki wczoraj odstawilam jest normalny czy to
                  jeszcze depresja i powinnam dalej brac ta amitryptyline jednak po
                  nej czulam sie bardziej pewna siebie i bardzo zadko plakalam co
                  teraz robic
                  pozdrawiam
                  an
                  • jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 19.10.08, 16:21
                    Ania, czas przemijania dotyczy wszystkich. Z mojej rodziny też już
                    mało kto został. Czas jesieni i zbliżające się Wszystkich Świętych
                    nie nastrajają optymistycznie, niestety. Ja staram się znaleźć stale
                    jakieś zajęcie, żeby nie myśleć, ale jest taki czas jak np.
                    imieniny, święta, wtedy najbardziej uzmysławiasz sobie ilu już osób
                    nie zobaczysz, bo są już po tamtej stronie. No cóż ci co zostali
                    muszą żyć dalej, nie ma innego wyjścia. Czas leczy rany. Pozdrawiam.
    • ksero909 Re: Historia mojej choroby II 19.10.08, 21:59
      Dzięki za odpowiedź. Zrobię badania na boreliozę i zobaczymy.
      Dopiero od paru miesięcy leczę się, ale i tak dobrze bo przynajmniej
      wiem z czym mam walczyć. Bo tyle lat zanim postawiono podejrzenie
      fibriomialgii poszłó na marne nie wspominając o ciągłym bólu. Nie
      będę się żalił bo każdy z nas wie o co chodzi. pozdrawiam i do
      usłyszenia.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 22.10.08, 04:46
      czuje sie podle
      wczoraj przeszlam sama siebie placz od rana do wieczora
      bole mnie naszly okropne
      wczorajszy dzien przypomnial mi poczatki choroby
      depresje bole wszystkich czesci ciala oko zle widzialo mozg wogole
      nie wspolpracowal z moimi myślami
      tak to jakby poczatki depresji
      oczywiscie nie poddam sie przeciez mam tyle do zrobienia
      wiecie tak myslalam cale to leczenie co mialam do tej pory jakby go
      wogole nie bylo
      fakt po samych braniach lekow bylo dlugo ok ale co sie teraz mi
      porobilo sama nie wiem
      te wewnetrzne trzesiawki wogole nie przechodza co tez za tym idzie
      strach i lęki wiem ze to nic nie jest bo mam to czesto ale sama sie
      chyba napedzam
      glowa mnie boli tez od tak sobie
      a nogi to juz przeszy moj prog bolowy
      nie bralam nic dodatkowego na bol ale zjadlam walerianki takie
      mocniejsze to troche pospalam w dzien
      co sie bede rozpisywac wiecie najlepiej jak to jest jak przychodzi
      wydawaloby sie ostatni dzien gdy czujecie ze juz nie ma pomocy nie
      ma juz ratunku i wtedy mysle o calej rodzinie o tych co maja zostac
      i troche przechodzi szkoda mi jednak tego zafajdanego zycia bo sa
      jeszcze chwile z ktorych sie ciesze
      dzis napewno bedzie lepiej(oby)bo juz oczka nie maja lez
      jejku jak mi jest zle
      an
      • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 22.10.08, 20:53
        Aniu to tak jak zupełnie ze mną,łez też już nie mam ale ja tak sobie myślę że to
        przez tą jesienną pogodę na coś muszę zgonić,czepiam się wszystkiego a później
        wyje z byle powodu do późna w nocy a później wstaję o 11 lub tak jak dziś około
        14 i nie wyrabiam się z czasem ale cóż się dziwić jak się tak wstaje to i tak
        się ma a jakie oczy spuchnięte później są tragedia także Aniu to chyba nic
        innego jak jesień
        pozdrawiam cieplutko

        pozdrawiam
        Gosia
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 23.10.08, 04:43
          dzis juz jest o wiele lepiej wrocilam do dawnej dawki amitryptyliny
          i zaprzestalam na 3 dni jedzenia lekow na regeneracje watroby
          przypuszczam ze to one doprowadzaly moje kosci i miesnie do tak
          strasznego bolu nawet mam pewnosc ze to byly one ale sprobuje od
          soboty jeszcze raz i zdobede pewnosc
          spie trochę w nocy troche za dnia spycham wszystko na jesien tak
          jest wygodnie(jest na co zwalic)a to ze sie czepiam calej rodziny to
          jest na porzadku dziennym (jak oni to wytrzymuja hm
          0ale jeszcz nikt mnie w nocy nie podduszal to chba jakos to znosza
          wis=dze ze maja mnie niekiedy dosc ale jak ja bym miala w domu taka
          anie no poddusze napewno
          ale sa sadysci i dobrzy ludzie ja tefilam na tych drugich (cale
          szczescie)
          no juz zaczynam sie gubic to raczej skoncze na dzis
          an
          na dzis nie ma co pisac jest tak jak zawsze srednio na jeza
          pozdrawia
          an
          • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 23.10.08, 08:47
            > spie trochę w nocy troche za dnia spycham wszystko na jesien tak
            > jest wygodnie(jest na co zwalic)
            oczywiście ,że wieksza część naszego samopoczucia zależy od pogody,z tego zimna a przede wszystkim deszczu robią się większe bóle i łapiemy kolkejne doly i kólko się zamyka -a kilka dni temu byla taka piekana zlota jesiem -no i ktoś ją podgrandził?,eh
            3-maj sie
    • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 26.10.08, 18:11
      Droga myalgan mamy jesień i mija rok mojego leczenia Twojego też ,ja
      nadal stoje w miejscu ,nadal wszystko boli i sztywne,może tylko
      psychicznie sobie lepiej radzę,ale i sa momenty załamki-boje się,że
      tyle nazarłam sie antybiotyków i nie zatrzymałam jeszcze
      choroby.pozdrawiam cie ciepło .
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 28.10.08, 17:34
      wczoraj bylam u ginekologa wszystko ok
      ale zapisal mi voltaren sr bo mnie brzucho bolal z prawej strony
      kiedys pisalam
      no i okazalo sie ze ten lek dziala tez skutecznie przeciw bolowo na
      moje biedne nozki
      alez to piekne uczucie jak nogi troche maja luzik
      poczytalam oczywiscie ze to na wszelkie zapalenia i kosci i miesnie
      to musialo podzialac tez na kosteczki i stawy z czego jestem bardzo
      zadowolona a tak sie wzbranialam ale tylko dlatego ze ketonal wogole
      mi nie pomagal a zoladek bolal
      narazie jem 1 tabletke na dobe dzis tez jest ok
      i co okaze sie ze ginekolog bedzie mi stawy leczyl bo pogadalam z
      nim tez o boreliozie
      powiedzial ze w jego dziedzinie jestem ok a mam sie zajac fibro i
      borelioza ha podobno da sie wyleczyc
      to tyle chwalenia bo wiadomo ja to zaraz na drugi dzien przestaje
      odczuwac dodatnie skutki lekow
      tak wiec ciesze sie chwila
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 04.11.08, 05:16
      czesc
      musze cos napisac bo spadam w dol
      czuje sie hm jako-tako
      bardzo boli mnie brzucho z prawej strony to chyba znowu ten zespol
      jelita drazliwego dlatego leki p/b nie pomagaja
      normalnie to nozki bola szczegolnie kolana ale nic nie stanelo na
      przeszkodzie zeby zaczac remont
      popisze w
      o wszystkim
      pozdrawiam
      zycze wszystkim milego dnia
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.11.08, 04:17
      czesc wam
      ogolnie czuje sie nawet nawet
      boli mnie to co zawsze to juz nie powtarzam
      sil tak mam troszke wiecej chyba praca jednak mobilizuje w jakis tam
      sposob
      fakt sa chwile ze zlapie sie na tym ze latam po mieszkaniu jak ćma w
      latarce i nie wiem co dalej robic szybko jednak zatrybiam i dalej
      pracuje
      jesli nozki bardziej bola to sobie aplikuje sztuczny lód na te
      bolawe miesnie i na jakis czas przechodzi
      psychicznie tez jest niezle
      nawet wiem co chce i potrafie to wyklucic (kiedys zaraz plakalam)
      wszystko jest ok oby mi sie nie pogorszylo to faktycznie wigilia
      bedzie w pieknym wyremontowanym pokoju
      pozdrawiam
      an
      • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 07.11.08, 07:53
        Aniu,dasz rade bo dzielna z ciebie kobitka jest a wigilia na pewno będzie w
        pięknym pokoju,czytam że sztuczny lód psikasz a pomaga tobie choć troszkę,ja go
        nie stosuje ale mój mąż owszem i jemu pomaga.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 08.11.08, 04:06
          Czesc
          lód doraznie mi pomaga szczegolnie wieczorem po calym dniu przynosi
          ulge
          wczoraj i dzis w nocy czulam sie fatalnie
          chyba sie przepracowalam zrywqlqm plytki pcv z podlogi i trapalam
          klej po ich usunieciu rarobilam sie jak wol a to polowa dopiero
          wiecie najbardziej dokuczaja mi te wewnetrzne trzesiawki (noca nie
          do wytrzymania)ciezko sie polozyc jak narywa calymi nerwami
          i zaden lek nie pomaga xanax zezarlam pomagal chwile(wydawalo mi sie)
          jadlam atarax tez do d..y
          teraz jem pernazynum skusilam sie mimo tylu skutkow ubocznych ale
          chyba radosc tez byla za wczesnie
          moze wy macie jakies doswiadczenie i moze wam cos pomoglo w takim
          stanie (oczywiscie jak ktoras to przezywala)
          pomozcie bo to jest dosc dokuczliwe i coraz silniejsze (troche mam
          cykora w tym stanie)mysle ze to sa leki napadowe a naprawde juz
          chyba nie ma zestawu lekow ktore bym mogla zastosowac
          mozg mi stanie deba nie wspomnie o serduszku
          prosze o rady
          pozdrawiam
          an
          • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 08.11.08, 10:13
            Aniu,ja nie zrywałam płytek pcv z podłogi a na nie położyłam podkład i panele
            bo z tym zrywaniem to tylko roboty sobie narobisz i wszystko będzie jeszcze
            mocniej bolało w każdym razie ja je zostawiłam na podłodze a co do leków to nie
            wiem ale wiem że dzielna z ciebie kobitka i dasz sobie rade w końcu wigilia ma
            być w nowym pięknym pokoju
            • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 08.11.08, 10:40
              Aniu -jak ostatnio miałam te bóle z tym wewnetrznym
              roztrzesieniem,jakby wszystko drżało to mi pomógł
              niesttey tylko Tramal i Majamil.To uczucie jest od
              bólów bo gdy ból łagodnieje to to odchodzi.Boże to ja
              nie wiem jak Ty w takim stanie możesz tak ciezko
              pracować -ja wtedy nie byłam zdolna do nieczego tylko
              leżałam plackiem i wyłam z bólów.Na szczęście odpukać
              jest lepiej.Aa tam pytałaś? u nas w poniedziałek
              Przychodnia niecznna.Pozdrawiam
              • baska192 Re: Historia mojej choroby II 08.11.08, 22:54
                Signopam na te wewnetrzne trzesiawki.Moze pomoze.na mnie dzialal
                tylko signo a xanax jeszcze bardziej mnie rozstrzasal.Xanaxu
                sprobowalam tylko raz w zyciu.Nigdy wiecej.
                • myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.11.08, 02:32
                  dzieki baska niestety signopam tez przetestowany chyba wroce do
                  clonozepamu cholera a co sie bede meczyc i tak mam duze szanse na
                  utrate zycia zwiazanego z nowotworami i to w roznych czesciach ciala
                  wiec postanowilam ze bede jesc leki tak zeby pomagaly a nie zeby
                  usadzaly a samopoczucie nic sie nie zmienilo zwiekrzam dawki lekow i
                  mam to gdzies co mi lekarze radza odstawic i odstawic ale dlaczego
                  jak tak dobrze sie czuje a chyba najwazniejsze jest moje
                  samopoczucie i psychiczne i fizyczne
                  pozdrawiam
                  milej
                  niedzieli
                  an
              • myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.11.08, 02:28
                ewo dziekuje za rady
                wiesz do puki cos robie to nie odczuwam tak tych trzesiawek caly
                czas musze sie ruszac jak czlowiek z adhd ale moze jeszcze doczekam
                skutecznego leku
                za informacje o przychodni dziekuje wybiore sie po swiecie
                pozdrawiam
                an
            • myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.11.08, 02:25
              gosia_biedrona napisała:

              > Aniu,ja nie zrywałam płytek pcv z podłogi a na nie położyłam
              podkład i panele
              > bo z tym zrywaniem to tylko roboty sobie narobisz i wszystko
              będzie jeszcze
              > mocniej bolało w każdym razie ja je zostawiłam na podłodze a co do
              leków to nie
              > wiem ale wiem że dzielna z ciebie kobitka i dasz sobie rade w
              końcu wigilia ma
              > być w nowym pięknym pokoju
              =====================================================================
              plytki musialy byc zerwane bo i tak sie nie trzymaly o 30 latach
              uzytkowania
              juz jestem po tej robocie podloga zagruntowana czeka na checi do
              roboty troche nas tu za duzo na kladzenie plytek a wiesz ze
              mieszkank malutkie ale postaram sie przekonacreszte do powolnego
              ruszenia z miejsca
              pozdrawiam
              moze i wigilia bedzie w odnowionym pokoju(moze)
              pzdrawiam
              an
              • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 10.11.08, 13:53
                A moze te trzęsawki masz po jakims leku
                p/deptesyjnym.Na leki trzeba uważać bo mogą na jedno
                ća na co inne szkodzić.Pozdrawiam
                • myalgan Re: Historia mojej choroby II 11.11.08, 03:44
                  ewax100 napisała:

                  > A moze te trzęsawki masz po jakims leku
                  > p/deptesyjnym.Na leki trzeba uważać bo mogą na jedno
                  > ća na co inne szkodzić.Pozdrawiam
                  -====================================================================
                  przetestowane
                  niestety tez nie odstawialam na kilka dni kazy lek trzesiawki byly
                  nadal
                  dziekuje
                  pozdrawiam
                  an
                  • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 12.11.08, 21:29
                    Witaj,przypominam sobie ,że jakieś 2 lata temu miałam takie
                    trzęsawki,nie były one widoczne natomiast w mięśniach mi sie
                    gotowało,potem jakoś sie zmniejszyły , a teraz dopadaja mnie co
                    jakiś czas ,mysle ,że to herxy.
                    Może być jeszcze inna przyczyna, mianowicie długie używanie leków
                    uspakajających powoduje tez trzesawki,odstawienie np. clonazepamu
                    może to powodować, myalgan a może po prostu cały czas herxujesz.
                    Na pocieszenie kiedyś miałam straszne trzęsawki mięśni obecnie już
                    ich właściwie nie mam -sporadycznie.pozdrawiam Cie
                    sredecznie ,buziaki- ja nadal jeszcze sztywna,jak mi to poluzuje to
                    chyba ogłosze całemu światu.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 13.11.08, 01:04
      czesc
      juz pospalam
      tak wlasnie odpoczywam od kilku nocy
      ale o 3 znowu mnie przycisnie i pospie gdzies tak do 5
      to tak zeby bylo wiadomo
      pozdrawiam w te czarna pelna noc i w dodatku dzis pelnia ksiezyca
      trzeba sie pilnowac i nie wyc do ksiezyca
      an
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 13.11.08, 18:21
        > trzeba sie pilnowac i nie wyc do ksiezyca>
        lepiej do księżyca niż do lustra ,i można mu nawrzucać i nie widać jego kwaśnej miny nawet jak się skrzywi:)
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 14.11.08, 02:56
          ezuza1 napisała:

          > > trzeba sie pilnować i nie wyc do ksiezyca>
          > lepiej do księżyca niż do lustra ,i można mu nawrzucać i nie widać
          jego kwaśnej
          > miny nawet jak się skrzywi:)
          =====================================================================
          tak jest ale nie wylam za to zla byłam jak diabli wszyscy oberwali
          mysle ze mi przejdzie bo mnie dobija za takie brzydkie zachowanie
          pozdrawiam
          an
          • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 14.11.08, 08:24
            Aniu, nie przejmuj się , nie dobiją cię bo jesteś kochana i bez Ciebie byloby im smutno i żle ,
            a wczoraj byl chyba taki dzień i noc ,że wzrastaly dolegliwości bólowe.[wczoraj doszlam do dawki 3x 100 tramadolu na dobę, teroretycznie powinnam po tym paść- a nosilo mnie do 12 -ej w nocy i dziś od 4 rano urzęduję].Tak się znieczulilam ,że gdybym nie zauważyla cieknącej krwi -to nie wiedzialabym ,ze dziabnęłam się nożem w palec, ha ,ha.
            pozdrawiam,milego dzionka.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.11.08, 05:13
      czesc
      czuje sie w miare dobrze
      powolutku klade te kafle naprawde powolutku bo slaba jestem i troche
      ociezala jednak od tych lekow
      nie boli mnie wlasciwie nic tak bardzo zeby bylo godne opisu i placzu
      nogi mnie nawet przestaly tak bardzo bolec
      moze rzeczywiscie ruch to zdrowie
      kazdego dnia jednak wstaje i mysle czy dam dzis cos zrobic ane
      zabieram sie w sobie i jakos leci
      kladzenie posadzki w pokoju ktory ma roznicy miedzy jedna sciana a
      druga 16 cm nie jest wcale takie latwe szczegolnie jak sie ma
      zupelnie inny zawod a tylko niewielkie pojecie o tym co sie robi ale
      mimo tak malego doswiadczenia chyba idzie mi calkiem ok
      pozdrawiam
      dzis moze skoncze posadzke jutro fugi a od poniedzualku skladanie
      mebli
      jestem dobrej mysli
      wasza
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 20.11.08, 14:48
        Aniu-podziwiam,podziwiam Pozdrawiam
      • barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby II 21.11.08, 14:21
        Witaj
        Podziwiam Cie bardzo .najważniejsze ,że Ci się chce .Ja siedzę
        trzeci miesiąc na L4 i tak naprawdę to nawet na jednej półce nie
        zrobiłam porządku choć codziennie sobie nakazuje że trzeba się
        zabrać .Masz jakąś recepte na to aby się chciało ??? Wstaje rano
        cała sztywna i obolała i już bardzo zmęczona .Potem leki .potem
        jakis obiad skromny bo nie mam siły ,po południu po obiedzie sie
        kłade bo jestem bardzo senna ,może to wynik leków .Czytam Twoja i
        innych historię i tak bardzo chcę do was pisać ale siadam do kompa i
        już mi sie nie chce Pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie

        "Gdyby mi sie chcialo tak jak mi się nie chce byłabym kimś WIELKIM"
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.11.08, 04:07
          barbaramaczka1955 napisała:

          > Witaj
          > Podziwiam Cie bardzo .najważniejsze ,że Ci się chce .Ja siedzę
          > trzeci miesiąc na L4 i tak naprawdę to nawet na jednej półce nie
          > zrobiłam porządku choć codziennie sobie nakazuje że trzeba się
          > zabrać .Masz jakąś recepte na to aby się chciało ??? Wstaje rano
          > cała sztywna i obolała i już bardzo zmęczona .Potem leki .potem
          > jakis obiad skromny bo nie mam siły ,po południu po obiedzie sie
          > kłade bo jestem bardzo senna ,może to wynik leków .Czytam Twoja i
          > innych historię i tak bardzo chcę do was pisać ale siadam do kompa
          i
          > już mi sie nie chce Pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie
          >
          > "Gdyby mi sie chcialo tak jak mi się nie chce byłabym kimś WIELKIM"
          =====================================================================
          czesc
          wcale mi sie tak nie chce jak ci sie wydaje troszke rodzinka
          mobilizuje
          a kilka miesiecy siedzenia to pikus ja siedzialam 8 lat i myslalam
          czy to juz koniec czy nie wlasciwie nic nie robilam a co zrobilam to
          bylo wymuszone przez przyjaciol i tak powoli funkcjonuje i uwierz da
          sie zyc na pol gwizdka bo wiecej nie wydolisz
          co do kurzu i innych podstawowych robot jak ty nie zrobisz to za
          ciebie nikt nie zrobi dlatego jak bedziesz miec sily (powoli wroca
          takie malutkie)to se powycierasz kurzejestes chora i daj se luz
          organizm ci powie gdy bedziesz gotowa zobaczysz
          jak masz troche wiecej ochoty to próbuj cos robic od tak zeby sie
          nie zasiedziec ale jak ci sie przestaje chciec to nie zmuszaj sie bo
          dlugo znowu nie wrocisz do tej roboty
          =====================================================================

          Gdyby mi sie chcialo tak jak mi się nie chce byłabym kimś WIELKIM"
          =====================================================================
          to jest dobre wszyscy to mamy ale tylu wielkich ludzi hm moze kiedys
          pozdrawiam
          ciepelka zycze
          an
      • myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.11.08, 03:58
        jestem hm chyba zywa
        ogolnie jest ok nawet tak bardzo nie boli kafle polozone mam
        opoznienie jeden dzien ale popcinalam opuszki paluszkow u rak i mam
        dwie blazy (odciski)na najbardziej potrzebnych palcach do pracy
        musze to podleczyc bo krew sie lala a po kontakcie z cementem
        powlazil mi w te bolace opuszki i blazy i dopiero boli cement twardy
        sie zrobil i musialam wycinac szczypczykami i krewka znowu sie lala
        tak tak moglam rekawice ale ktory fachowiec w rekawicach robi
        (leniwy)albo madrzejszy odemnie no stalo sie a odpoczynek sie przyda
        chociaz siedziec w takim rozpizdzielu to az glowa boli
        dzis fugi poloze jednak cokoliki przykrece i jutro biore sie do
        skladania mebli chba ze znowu gdzies uwale kawal palca lub raczki
        pozdrawiam tyle popisalam bo pazurkami pisze
        an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 27.11.08, 04:45
      czesc
      juz ponad miesiac remontuje ten cholerny pokój przyjaciele mi to
      uswiadomilnawet nie przypuszczalam ze czas moze tak szybko leciec a
      ja hm w lesie chociaz sa postepy kafle leza fugi zrobione teraz
      mrbelki
      wiecie ogolnie to czuje sie naprawde dobrze (czy to praca pomaga
      zeby nie odczuwac tak wielkiego bolu)
      wlasciwie od miesiaca to na kolanach jestem zaprawa klejowa plytki
      za plecy i do roboty
      gonia mnie bo obiecalam ze do 4-6 grudnia pokoik bedzie gotowy jak
      nie bedzie to nic sie nie stanie wigilia daleko ale bardzo
      podbudowuje takie poganianie przez rodzine juz niby nie umie juz
      padam na pyska ale to co zaczne zawsze koncze i tak leci
      tak jak pisze ze zdrowkiem jest lepiej (nozki mi wieczorami i noca
      daja popalic ale sztuczny lod na kolanka i miesnie i jakos to znosze)
      dodatkowo dojadam cos przeciw bolowego nie wiem jak to sie nazywa a
      leki w sypialni to przy okazji napisze
      grama nie schudlam przy tej robocie chyba za dobrze mnie karmia a
      ile potu przeciez wylalam to tylko ja wiem no nic to napewno te leki
      tak mnie tucza
      pozdrawiam
      wiecie zycze wam zebyscie sie poczuli jak ja przynajmniej na chwile
      bo naprawde jest ok ale co wam powiem nie boli jak siedze i pracuje
      w domu wczoraj wyszlam na miasto i zmeczona bylam juz po godzinie
      juz mi sie chcialo isc do domu nawet nie ciesza te piekne ozdoby
      swiateczne jednak obiecuje sobie ze po remoncie pojde do wielkiego
      sklepu tylko na pocieszenie oka i duszy tymi pieknymi ozdobami i
      radoscia przedswiatecznych zakupow nie koniecznie moich zobacze ten
      szal ludzi ktorzy chca 3 dni sedzic spokojnie i swiatecznie
      to tyle
      pozdrawiam
      an
      aaaa w nocy sie dluzej sami widzicie ktora juz godzina ha ha zawsze
      to troche pozniej niz 2
      no i zapomnialam napisac ze prawa reka niekiedy odmawia mi
      posluszenstwa dretwieje i nie robi tego co chce ja
      lyzka nie zawsze trafia do ust nie wspomne o precyzyjniejszych
      robotach albo to od kregoslupa albo to neurologiczne
      narazie jestem tak zajeta ze nawet mi sie nie sni isc do lekarza i
      uwazam ze jak mnie nie przycisnie to sobie daruje latanie po
      gabinetach
      oj alez sie rozpisalam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.12.08, 03:52
      jestem
      smutna
      zla
      i chora
      wiem ze trzeba przecierpiec ale wszystko i wszyscy tak szybko
      odchodza tylko my zostajemy ogarnieci zalem
      wiecie mam dosc tych ostatecznych pozegnan a sypia mi sie (to
      przeciez nie szkodzi ze to zwierze tak bardzo go kocham)
      sama nie wiem co bazgrole wroce jak dojde do siebie
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.12.08, 03:37
      czesc
      nie bede sie rozpisywać
      boli mnie chyba wszystko nawet zeby ktore juz dawno wyrwalam
      czuje jak by mnie przez wentylator przepuścili a bylo tak cudnie hm
      szczecie nie trwa jednak wiecznie
      mam nadzieje ze będzie znowu lepiej
      do lekarzy wybieram sie w przyszłym roku juz nie mam sil latac po
      przychodniach a wiadomo co mi jest i co ewentualnie pomaga trzymam sie
      jednak bo co mi zostało
      pozdrawiam
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 10.12.08, 14:32
        Smutno mi że gorzej się czujesz Aniu! może z tego
        przepracowania?
        Coś Ci napiszę jak ja swojego psa uzdrowiłam:))
        Od dawna nie tolerował zadnego mieska nawet z ryżem -
        najpierw jadł z apetytem a po 2-3 godzinach cos mu się
        zaczęło dziać.Chodził,dreptał po całym mieszkaniu,nie
        spał i tak całą noc.Już nie wiedziałm co mu jeść dawać
        nawet po samym ryżu tak się działo.Slinił się
        oblizywał aż nieraz zwracał.
        Pomyslałam sobie skoro mi pomaga pokrzywa ze skrzypem
        to może i jemu.Ona chyba neutralizuje kwasy bo
        likwiduje zgagę.Wiem że to śmieszne bo to kapsułki w
        sumie na włosy i paznokcie ale jest skuteczne na
        sprawy żoładkowe-dziwne nie? Myśle że on też miała
        taka nadkwasność może zgagę i tak żle się czuł a
        wyglądał okropnie przy ty.
        I wiesz co? wszystko przeszło.Pies moze wszystko jeść
        i nic mu nie jest.Jest wesoły i zdrowy i tak jest już
        ze 2 tygodnie.
        Te kapsułki sa wygodne bo nie trzeba pić niedobrej
        pokrzywy i w niej jest koncenrtat w proszku który
        usypuję na cos co lubi zawijam i tak mu daję:))
        Sama też to biorę i nic mnie nie boli-odpukać i nie
        mma zgagi.Nie musze brać Bioprazolu na zgage który
        podobno żle działa na stawy bo powoduje bóle.
        U mnie przed świętami w miarę choć cieszyć się nie mam
        z czego bo mąż straci pracę bo likwidują zakład w
        styczniu.Pozdrawiam serdecznie
        • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 10.12.08, 14:37
          aa i mogę pokazać swoją stronkę
          www.dzierzoniow.art.pl/bednaruk/index.html
          • myalgan Re: Historia mojej choroby II 11.12.08, 04:16
            twoja stronka ewo jest wspaniala
            rzeczywiscie kolorystyka jest wszechobecna co podobno swiadczy o
            wewnerznej stronie malarza o jego odczuciach i milosci do bliskich i
            swiata
            moje obrazy tez chyba byly by tak kolorowe chociaz niekiedy mogly by
            miec kolor czarny z dodatkiem no moze bieli ale moje zdolnosci
            zniknely wraz z choroba ja tez probowalam malowac potem robilam
            rozne cuda recznie nadawaly sie nawet na prezetyhm czar prysnol
            zostalam szarym zdechlaczkiem -moze kiedys narazie to wszystko
            zniknelo
            narazie robie wielkie roboty i mysle ze tez troche wyobrazni i
            talentu w tych dziedzinach mam
            co do zdrowka wczoraj jeszcze przeleniuchowalam ale dzis musze
            konczyc reszte remontu zeby na swieta ladnie bylo
            wiem ladnie jest zawsze byle milosc goscila w domku tu tak jest tak
            wiec jak nie skoncze to i tak nastepne swieta beda troche smutne ale
            w milosc odziane
            pozdrawiam an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.12.08, 05:12
      witam
      dzis juz czuje sie dobrze ale ostatnie dni byly troszke koszmarne
      bolaly mnie plecy myslalam ze to pluca ale kaszlu nie mialam wiec to
      jakis nerwobol ale tak jeszcze mnie nie bolalo nawet srodki p/b nie
      pomagaly ale dzis o dziwo wstalam i jest o wiele lepiej tylko w
      lewym ramieniu i troche w karku pobolewa mysle ze to od roboty ale
      juz koncze tylko jeszcze takie drobne poprawki
      no i jestem bardzo bardzo nerwowa warcze na wszystkich bez powodu i
      za wszystko nawet za to ze patrza wydre sie a potem placze i tak juz
      to trwa kilka dni hm moze wiecej niz miesiac kupilam se waleriane
      ale nic nie daje
      no albo mnie wywala z domu albo przeczekaja moje widzimisie
      pozdrawiam wszystkich ktorzy tu jeszcze sie loguja(hm)
      najwyzej sama jutro se poczytal co napisalam i posmieje sie z bledow
      an
      • irena2112 Re: Historia mojej choroby II 15.12.08, 09:22
        Nie poczytasz sobie sama, bo ja też codziennie jestem i czytam. Ja
        jestem początkują na tym forum i staram się ogarnąć całość ale jest
        tego sporo i jak czytam co komu to na razie trudno mi poukładać to
        wszystko. Zaraz opiszę w swoim wątku co dalej ze mną.
        Trzymaj się - pozdrawiam cieplutko.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 16.12.08, 05:33
      czuje sie zle bardzo zle i psychicznie i fizycznie
      placz jest na czubku nosa wlasciwie to nie przestaje plakac jest
      niedobrze
      tak mi przykro i smutno
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 16.12.08, 10:00
        Aniu-dlaczego tak Ci przykro i smutno? gorzej się
        czujesz? widzisz tak to jest w tej naszej chorobie
        nigdy niewiadomo co będzie jutro? wiem-te bóle są
        straszne.Mi już jest lepiej dzisiaj do następnego razu
        pewnie i to mnie martwi bo jakież to wyleczenie.No ale
        cóż my musimy cieszyć się każdym dniem jak jest tylko
        lepiej i tyle:))Usmiechnij się,nie płacz bo jak łzy
        towarzyszą to jest jeszcze gorzej.Weż coś na depresję
        bo pownie ja masz jak i ja.Ja też biorę leki żeby nie
        płakać bo mam z tym problem.
        Tyle pracy odwaliłaś i co? nie przyniosło Ci to
        zadowolenia że jest teraz ładnie?powinnaś być dumna z
        siebie bo to był naprawdę wielki wyczyn i jeszcze w
        Twoim stanie.POzdrawiam Cię serdecznie i cieplutko:))
        • baska192 Re: Historia mojej choroby II 16.12.08, 22:39
          Jak wzielas nowe leki i chce Ci plakac to jest to herx.Nie raz mi
          sie to zadarzylo.Tez bylam przerazona.Ale u mnie pod wzgledem
          psychiki troche lepiej -zaznaczam troche.W kazdym razie sklonnosci
          do placzu juz nie mam.Ale czesto jestem zla czy rozdrazniona.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.12.08, 04:25
      czesc
      nie bede sie tu rozklejac 3 dni przed swietami
      nie jest 100% ok ale moze byc
      trzeba sie jakos trzymac zeby tego karpia zlakomsic
      wiecie nawet ciesze sie na te swieta
      hm moze mniej obolala moze bardziej szczesliwa
      placz i apatia powoli przechodza
      makowki beda na stole i rybka kapustka z grochem noooo ja to sie
      tylko ciesze ze bedzie co jadlo bidulka 85kg no ale kazdy z czegos
      sie cieszy chociaz wole robic to niz zjadac(hihihi)oczywiscie ze jem
      no i pierniczek bedzie moje najukochansze ciasto
      pozdrawiam wszystkich ktorzy tu jeszcze niekiedy zagladaja
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.12.08, 05:09
      Najlepsze, co możesz zrobić, to uwierzyć w siebie. Nie obawiaj się
      próbować. Nie obawiaj się upadku... Po prostu otrząśnij się z pyłu i
      spróbuj ponownie.
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 21.12.08, 22:06
        Zaglądaju Aniu zaglądają:)....
        Jak tam u Was? kiedy zaczynacie coś przygotowywać?
        Najgorsze że wczesniej nie można bo nie będzie świeże
        a potem w jeden dzień trudno nadążyć ze wszystkim
        naraz:)) hehe i takie mam te imieniby w wigilię że
        kupa roboty od rana:))Pozdrawiam
        • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 27.12.08, 16:05
          zagladaja ,pozdrawiam ciepło Ciebie i wszystkich bo wiem,że wielu tu
          zaglada (-: nadal sztywna i obolała !!! brdziej niz zwykle .
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 29.12.08, 14:30
      czuje sie podle
      poszlam jednak jeszcze w tym roku do lekarza
      plecy tak bardzo mnie bola z lewej strony cale ramie nawet powietrza
      nie moge pozadnie nabrac do pluc noooo ale jak zobaczylam tych ludzi
      zchorowanych po swietach matko chyba mi przeszlo nie stalam w
      kolejce no nie dalam rady czekania do wieczora
      poszlam do apteki kupilam plastry p/b i pokleilam gdzie najbardziej
      bolalo czekam na polepszenie (hihihi)
      ok jest
      nie taki bol sie przetrzymalo a zaraz w styczniu ide do zakaznego na
      punkcje to i moze na jakas kuracje abx sie zalapie na 28 dni i znowu
      bedzie lepiej
      pozdrawiam
      ide sie polozyc bo siedziec to sie raczej nie daje
      an
      • zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 04.01.09, 12:47
        droga myalgan czuje się okrutnie,jak tylko poluzuje ta sztywność w
        kregosłupie i ból to zaraz wróci lepszy nastruj i bede mogła innym
        doradzac i pomagac.pozdrawaim ciepło
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.01.09, 05:37
      zanka oby ci sie polepszylo jest taki lek na rozluznienie miesni
      tolperis
      moze by ci pomogl w tych sztywnosciach
      ja cvzuje sie nawet ok juz mam wyznaczony termin kontrolnej punkcji
      w zakaznym mmm 28 styczen lub 4 luty jeszcze musze potwierdzic termni
      mam nadzieje ze bialeczko spadlo jak nie to napewno 28 dni
      kroploweczka z abx no to jeszcze zobaczymy
      nozki mi poluzowaly juz nie tak bardzo bola ten bol co mi wlazl w
      plecy zlokalizowal sie w calosci w lewym ramieniu i karku tak mam
      troszke ograniczone ruchy lewej strony ale (to przejdzie)nie wiem
      dokladnie kiedy ale byly juz takie bole w roznych czesciach i po 2-3
      miesiacach sie przenosily powoli w inne miejsce
      dzis musze wam napisac
      zawsze mowilam wszedzie moze bolec tylko nie glowa i masz od 3 dni
      nawala troszke i cos siada mi na wzrok takie piekne kolorowe zabki
      mi sie pokazuja wokol przedmiotu na ktory patrze troche mi to
      przeszkadza juz mam prpblem z kompem zeby go dobrze widziec a
      klawiatura tez taka piekna z kolorowymi gwiezdzistymi kolorami
      moze sie zdazyc ze nie dam rady patrzec dlugo w jedno miejsce bo to
      mam coraz czesciej tylko po snie jest chwile ok a potem wszystko sie
      robi gwiezdziste
      jak wielki snieg stopnieje i mrozy popuszcza pojde do okulisty a jak
      oslepne wczesniej to mnie ktos zawiezie
      juz pokazuja sie piekne gwiazdeczki
      moze to leki
      chociaz nie zmienilam zadnego
      pozdrawiam
      milego dnia
      dzieki ze dotarlas do konca i cie nie zanudzilam
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 06.01.09, 15:19
        Aniu a co okulista na te gwiazdeczki? cos jets nie tak
        tylko co?
        No ciekawe jak Ci wyjdą wyniki teraz? ja nie czuję tej
        sztywności jak kiedyś.Wiem jakie to straszne jak ma
        Zanka.Pozdrawiam
        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.01.09, 06:05
          do okulisty wybieram sie dzis na 10
          wynikow tez jestem ciekawa jak diabli dlatego dzwonilam zaraz po
          niedzieli zeby jak najszybciej to zalatwic
          ciesze sie ze przynajmniej tobie jest troszke lepiej
          pozdrawiam
          an
          • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 10.01.09, 19:31
            A gdzie Ty jesteś Aniu że Cię nie widać?
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 12.01.09, 14:55
      czesc
      zjadam nowy lek na noc
      hova sie nazywa
      spie jak male dziecie do 7-8 to potem juz nie mam dostepu do kompa
      popoludniami bola mnie oczka i tez juz nie wchodze do kompa
      a co do tych oczek to mam juz okularki do czytania i komputera
      w srode musze zbadac prywatnie pole widzenia bo to chyba dlatego
      takie mam klopoty z wylapywaniem przedmiotow w calosci
      a okulista powiedzial ze to moze od lekow byc ale nie koniecznie
      jak sie pobadam to dam znac
      ogolnie czuje sie ok tylko tyroche nerwowa jestem no ale znowu czeka
      mnie miesiac szpitala to sie nie dziwie sobie
      pozdrawiam
      an
      • baska192 Re: Historia mojej choroby II 14.01.09, 15:14
        No to jak Ty spisz po takiej hovie(kojarze ,ze to jakies bez recepty)
        to nie jest z Toba zle.Zawsze mowie,ze zdrowy sen to zdrowy czlowiek.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 05:31
      jejku tyle wam napisalam i wszystko sie skasowalo
      ale jestem zla
      teraz juz mi odeszla ochota opiywania wszystkiego powiem tak
      boli mnie wszystko od kilku dni
      jestem chodzacym bolem nic nie pomaga zadne tablety i jeszcze
      zoladek mnie boli dodatkowo
      to wszystko ze strachu przed szpitalem i ta punkcja
      no ale mus to mus
      musze wiedziec czy jest chociaz troszke lepiej
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 05:37
      ja tu wroce
      tylko deprecha minie
      czuje sie naprawde podle
      brak kontaktu nawet z najblizszymi
      tak to sie czulam ostatnio jakies 8-9 lat temu
      oj oj ale mi zle
      poradze sobie napewno
      pozdrawiam wszystkich bolacych i cierpiacych i tych ktorzy dzis
      czuja sie troszke lepiej
      an
      • irena2112 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 10:07
        Czekamy na Ciebie i wracaj do nas jak najszybciej.
        Ja także dzisiaj jestem w fatalnym stanie,całą noc budziłam się i
        wstałam cała obolała.Też mam już wszystkiego dosyć a tu jeszcze
        jestem na etapie diagnozy i do końca nie wiadomo co mi jest.
        Trzymaj się,pozdrawiam serdecznie.
      • barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 14:20
        Trzymam za Ciebie mocno kciuki i wierze ,że wszystko będzie ok .A
        tak na marginesie to sledze twoja historie i podziwiam cie bardzo i
        jeszcze bardziej zycze polepszenia zdrowia i aby bóle poszły
        precz .Ja po 4 miesiącach L4 poszłam do pracy .Bóle troche ustąpiły
        popóki w organizmie nie wypłukałysię wszystkie leki przeciwbólowe a
        teraz boli znowu na nowo .Najgorsze sa nogi Biodra ,posladki .kośc
        ogonowa oraz kregosłup .Na dodatek jak wróciłam z L4 to dostałam
        wypowiedzenie umowy o pracę .Troche było mi przykro bo pracuję w
        laboratorium 33 lata i jestem najstarsza laborantką .Dobrze ,że
        jestem w pracy SIP-owcem tzn społeczny inspektor pracy i chroni mnie
        ustawa .Zobaczymy jaki będzie nastepny krok .Pozdrawiam ciepło i
        serdecznie .Zastanawiam sie jak wyglada życie bez bólu ????? jest
        takie?????
        • jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 19:06
          >Zastanawiam sie jak wyglada życie bez bólu ????? jest
          takie?????<

          Ja jeszcze je pamiętam jak przez mgłę...,i jak zdrowi mają nam
          uwierzyć,mnie bolą mięśnie ale bardziej
          stawy:barkowe,łokciowe,nadgarstki,bardzo kolana i stopy o
          kręgosłupie nie wspomnęi tak dzień w dzień,dobrze,ze potrafię teraz
          lepiej spać...Przeciwbólowe na mnie nie działają a przynajmniej nie
          na te bóle!Trzymaj się Aniu,Ty wiesz,że zawsze jestem z Tobą i
          innymi myślami,pozdrawiam Jola.
          • irena2112 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 20:48
            jolanta534 napisała:

            mnie bolą mięśnie ale bardziej
            > stawy:barkowe,łokciowe,nadgarstki,bardzo kolana i stopy o
            > kręgosłupie nie wspomnęi tak dzień w dzień,dobrze,ze potrafię
            teraz
            > lepiej spać...Przeciwbólowe na mnie nie działają a przynajmniej
            nie

            Jolu bardzo Cię proszę napisz do mnie na maila gazetowego.Irena.
            • baska192 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 22:41
              Kiedy na ta punkcje idziesz???W kazdym razie trzymam kciuki.Dlugo
              tam bedziesz.napisz abym mogla kontrolowac kiedy wrocisz.
              • myalgan Re: Historia mojej choroby II 22.01.09, 05:56
                dziewczyny
                bardzo dziekuje za slowa otuchy i pocieszenia
                i za to ze jestescie i prawie kazda mi odpisala jestem mile
                zaskoczona

                baska 28 ide na punkcje albo bede tam 3 dni albo 21 albo 28 zalezy
                od wyniku punkcji
                dzis mi troszke bol popuscil no ale dopiero 6 wlasciwie 5:55 dla
                dokladnosci to wszystko sie moze zdazyc
                narazie jest ok
                ubieram sie i lece z pieskiem przynajmniej tyle zrobie
                pozdrawiam dziekuje
                an
                • irena2112 Re: Historia mojej choroby II 25.01.09, 00:39
                  Trzymaj się Myalgan a my za Ciebie będziemy trzymały kciuki.
                  No i wracaj do nas przynajmniej troszkę zdrowsza i z mniejszym bólem.

                  Pozdrawiam serdecznie.
                  • myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.01.09, 05:40
                    irena2112 napisała:

                    > Trzymaj się Myalgan a my za Ciebie będziemy trzymały kciuki.
                    > No i wracaj do nas przynajmniej troszkę zdrowsza i z mniejszym
                    bólem.
                    >
                    > Pozdrawiam serdecznie.
                    =====================================================================
                    dzieki
                    pozdrawiam
                    an
                    • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 25.01.09, 17:01
                      Mam nadzieję że szybko Ci zleci ten okras w
                      szpitalu.Trzymaj się Aniu -myślałam że już tam
                      poszłaś:))POzdrawiam serdecznie
                      • baska192 Re: Historia mojej choroby II 02.02.09, 01:52
                        No 3 dni juz minely.Trzymaj sie tam.
                        • myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.02.09, 08:41
                          minely 3 dni i wywalili mnie do domu z terminem na leczenie 2 marzec
                          czekam cierpliwie
                          po punkcji jestem slaba i troche bolalo
                          pozdrawiam
                          jak dojde do siebie to napisze
                          pozdrawiam
                          an
                          • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 03.02.09, 07:06
                            Trzymaj się Aniu,nabieraj sily ,
                            pozdrawiam cieplutko,ela
                          • ewax100 Re: Historia mojej choroby II 03.02.09, 18:58
                            A jak wyniki poprawiły się?Pozdrawiam :))
                            • myalgan Re: Historia mojej choroby II 04.02.09, 07:40
                              troche sil nabralam zeby tu na chwile wskoczyc
                              taaaak wyniki sie poprawily z 800 bilaka w plynie spadly na 600 wiec
                              dalej leczenie 28 dniowe brrrrr
                              pozdrawiam
                              nawet nie sadzilam ze po punkcji czlowiek jest tak slaby w szpitalu
                              lezalam to nie mialam pojecia ze to chodzic sie nie da a w domku
                              myslalam ze cos zrobie a tu d...a blada leze od soboty plackiem
                              pozdrawiam
                              milego dnia
                              ja jeszcze chyba poprzytulam sie do podusi bo sil brak chociaz dzis
                              juz sobie sniadanko zrobilam
                              aaa nie wiem czy pisalam proby watrobowe mam nie takie jak powinny
                              szczegolnie alat troche podwyzszony o 100% ale mam leki i przez
                              miesiac powinno sie poprawic
                              to tak w skrocie
                              buziaki dla calej paki
                              an
                              • ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 05.02.09, 09:41
                                Leż Aniu i odpoczywaj ,poprawi się na pewno-muuusi, łaski nie robi!
                                • myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.02.09, 12:03
                                  czesc
                                  wyszlam dzis z domu po ponad tygodniu lezenia w lozku
                                  do samochodu dotarlam hihihi no rzut beretem
                                  do sklepu tez dodreptalam w markecie oparlam sie o wozeczek i
                                  zaliczylam podparty spacer o matko jak bardzo jestem zmeczona ale
                                  wlazlam jeszcze na 4 pietro i teraz juz nic mnie nie ruszy jeszcze
                                  tylko 7 krokow do lozeczka i nareszcie chwila odpoczynku
                                  przypuszczam ze kazdy nastepny dzien bedzie juz lepszy i bede
                                  silniejsza
                                  pozdrawiam
                                  an
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka