myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.09.08, 18:19 jutro rano popisze jakie mam nie ciekawe wyniki z moczu znowu abx tym razem na nereczki i pecherzyk jasny gwint to sie nigdy nie skonczy an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.09.08, 02:25 czesc tak jak obiecalam ogolnie wszystkie parametry analizy moczu ok podniesione tylko azotyny dwa plusy (jeszcze nie doczytalam co to) leukocyty tu jest nie ciekawie przy normie 0-5 moje wynosza 15-25 w polu widzenia tak jest napisane bakterie bardzo liczne w preparacie na te dolegliwosci dostalam abx na 7 dni cipronex 500mg jestem po 2 tabletkach narazie nadal robie siusiu z jękiem i bolem bardzo piekacy hemoroidy na szczescie przestaly krwawic to troche sie uspokoilam a tu masz znowu klopot z moczem tym razem to podobno jest klebuszkowate zapalenie nerek czy jakos tak lub plus zapalenie pecherza piaseczku nie mam a i ph troche niskie bo 5 caly czas jem te tabletki z zurawiny co niby zakwaszaja no ale jak cos tam jest nie tak to moze za malo tego wszystkiego badanie mam powtorzyc za 7 dni to zobaczymy co sie zmienilo na dzis chyba tyle no to ze znowu jestem jeszcze bardziej zmeczona po tym abx to juz nawet nie pisze bo nudzi tak znowu jestem uwalona leze leze i nic nie robie sooorek jem i tak sobie sadelko wiaze na zime zapase sie zywcem a jestem wiecznie glodna to tak pisze bo jestem sama na siebie zla ze zre a nie jem i nie potrafie nad tym zapanowac dzis jednak mimo ze tak podle sie czuje znowu nie sypiam pozdrawiam i zycze milego spokojnego dnia an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 25.09.08, 12:12 Na pęcherz pomógł mojej córce Urinal.Początkowo brała też antybiotyk. A gdzie te leukocyty masz podwyższone w moczu czy krwi? Co to tak wszytko się czepia Ciebie Aniu?Życzę wytrwałości i zdrówka:))Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 26.09.08, 02:52 czesc urinal to jadlam przez ostatnie dw tygodnie zero poprawy jak widac leukocyty te co podalam mam w moczu a we krwi to swoja droga mam podwyzszonewiem wiem to swiadczy o zapaleniu w organizmie bialko w plynie rdzeniowo mozgowym tez swiadczy o zapaleniu ale nie wiadomo co mi sie pali narazie cierpliwie dojadam nastepny abx dzis mam wizyte u proktologa jak wroce to napisze co i jak czy do szpitala czy na zabieg czy co a u nas to takie odmrazanie razem z wizyta i zabiegiem to prywatnie tysiaczek zalezy od ilości guzkow Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 26.09.08, 22:41 myalgan znowu mamy jesien ,zaczynałam leczenie w jesieni 2007 ,szybko zleciało. mam odstawiona doxy, bo fatalnie sie na niej czułam-teraz biore xitrocin 2x i rifambicyne 1x, sztywności nie do wytrzymania poluzowały, daje rade, mam dolegliwości już te które dam rady znieść, p[o niedzieli wprowadze 2x rifambicyne- to straszny antybiotyk,ale może właśnie nie bede się na nim zle czuła.najgorzej chyba reaguje na doxycykline , pozdrawiam. na krwawiace żylaki,albo guzki trzeba brac cos na uszczelnienie naczyn/ np. cyklamine ,czy cos takiego/-bo to po abx sie tak robi. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 27.09.08, 03:57 czsc ja chyba rez cos kolo tego o ile pamietam zaczelam tak naprawde sie leczyc i od wtedy jestem na abx z malenkimi przerwami no poprawa jakas jest nie moge powiedziec ze ni poszlo na lepsze ale zeby tak hm 100 procent(ale mam marzenia co)no ale jeszcze nie umieramy to moze bedzie jeszcze lepiej bylam u tego proktologa i co najfajniejsze on nie widzi nic niepokojacego nawet tego zylaka co ostatnio krwawil mowi to co jest to moze byc mam sie poobserwowac po czopkach ktore mi przepisam zaraz nazywaja sie hm i znowu musze szukac ulotki juz mi sie zapomniala nazwa posterisan h do katroli za miesiac po miesiaczce bo to tak mniej wiecej wypadaja te krwawienia zanka ja tez tak myslalam ze to po abx i chyba to prawda no narazie jestem uspokojona tymi hemoroidami(rak w rodzinie to strach)w pazdierniku do ginekologa tez mam termin od takie badanie ogolne co wam powiem jak dowiedzialam sie ze polowa rodziny wymiera na raka zaczelam sie bac chodzic po lekarzach zeby sie czasami czegos zlego nie dowiedziec o sobie wiem ze trzeba sie badac i to im wczesniej tym lepiej ale ten strach przed ewentualna prawda odrzuca mnie od chodzenia po lekarzach i robienia jakich kolwiek badan a jeszcze do szczekowego z tymi powiklaniami po wyrwaniu tych zebow i do laryngologa z torbielem w zatoce no latam i latam po tych lekarzach mialam dac se luzu we wrzesniu nie udalo sie pazdiernik tez juz w kaledarzu pooznaczany na czerwono hm moze listopad bedzie wolny no zobaczymy dzis chce wam zyczyc spokojnego weekendu tobie zanka wytrwalosci w leczeniu i trzymaj sie powodzenia an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 27.09.08, 19:48 Aniu, może byś spróbowała na te hemoroidy czopki propolisowe, podobno są dobre. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 29.09.08, 03:32 czesc przez sobote i niedziele czulam sie fatalnie wszystko mnie bolalo wrocily lęki prawie jak na poczatku choroby taaak przypuszczam ze to herx co sie pojawil potym abx na te nereczxki bo innego wytlumaczenia nie ma juz sie czulasm dobrze i wszystko przepadlo chociaz dzis czuje sie znowu jako tako ale nie zeby gdziekolwiek wychodzic pogoda sie poprawila mialam isc tez na dzialke ale starszenstwo samo sie wybiera bo ja niestety nie znajduje sil na taka wyprawe a jeszcze cos robic w ogrodku niestety odpada nie mam sil cholera co tu robic a brzuszysko rosnie tak sie wyzalilam bo troche mi zle i smutno pozdrawiam was an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 29.09.08, 20:39 Jakie masz te leki???Bralas cos na nie??Ja mialam takie ,ze zaraz po wstaniu narastalo we mnie takie uczucie rozdtgotania wewnetrznego.Musialam brac tabl i koniec.To samo bylo przed wyjsciem z domu.Strach,wewnetrzne telepanie.Teraz nie mam juz tego.To najwazniejszy - zauwazalny efekt mojej terapii.Taki maly sukcesik ,ze nie biore psychotropow.To juz 2 i pol miesiaca.Mam nadzieje,ze tak juz bedzie.Choc w ciagu tych 2 miesiecy musialam wziac ze dwa razy.Opisz myglanku swoje stany. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 30.09.08, 05:40 czesc baska no wlasnie te wewnetrzne rozdygotanie ja je nazywam parkinson wewnetrzny od zawsze to prawie mam jak juz sie zaczne ruszac to zapominam o tym ale tylko na chwile usiade tak spokojnie to zaraz wraca powiedz co bralas na ten stan co do lękow to takie ogolne bezdech seducho wali jestem drazliwa pokladam sie coraz czesciej zeby przespac te stany tak to taka mala depresja i nie mam pojecia z czego sie to wzielo wszystko jest na rownej linii jak zawsze chociaz z tymi hemoroidami troche sie balam ale juz mi przeszlo no sil brakuje i tyle staram sie cos robic wczoraj zrobilam porzdki w szafach w malym pokoju ale czulam sie jak bym zrzucila do piwnicy tone wegla i ten cudowny objaw jedzenia wszystkiego co popadnie slodkie kwasne gorzkie owoce jarzyny obiad kolacja sniadanie kawa ciacho cukierek no wszystko co wpadnie w lapy ajest zjadliwe nie oddam zezre sama aaaaa waga ciala rosnie w tepie zastraszajacym to jest jedyne co robie szybko pase sie hi hi hi no tak jest niestety czuje sie bardzo grypowo mimo tego stanu przynajmniej wam zycze lepszego samopoczucia i milego pogodnego dnia an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 30.09.08, 14:46 Signopam bralam na ten stan.Tylko to mi pomagalo. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 30.09.08, 16:55 baska192 napisała: > Signopam bralam na ten stan.Tylko to mi pomagalo. ===================================================================== ale ty to oszczedna w slowach jestea prosze napisz jakie ilosci zjadalas dziennie i czy ci przeszlo mnie to tak denerwuje ze niekiedy az plakac sie chce a ostatnie dni mam fatalne przypuszczam caly czas ze to ten antybiotyk na te nery jeszcze 5 dni i koncze z abx to powinno sie poprawic pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.10.08, 03:54 czesc widze ze i tak nikt tu nie wpada to se moge popisac moze mi ulzy wczoraj odczulam skutki mojej choroby w calej okazalosci jeszcze dzis to trwa ale nie tak strasznie jak wczoraj bolalo mnie doslownie wszystko tylko jescze bardziej niz zawsze nawet poplakalam z niemocy zasnelam wczesniej ale co jak dzis juz o 2 bylam wyspana a ile mozna lezec z bolem tabletek zadnych nie dojadam bo co dojesc jak wszystko boli jak diabli kupilam sobie valerin forte ale hm wiadomo dziala na mnie odwrotnie zdanej ulgi i uspokojenia najbardziej dokuczaja mi te wewnętrzne dygotanie w całym ciele do tego jeszcze leb mnie boli no po prostu wszystko moze mi sie polepszy jak ustanie halniak bo tez na mnie to wplywa pozdrawiam hm kogo no wszystkich którzy jednak tu wpadną kiedyś an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 02.10.08, 12:46 Bardzo Ci Aniu wspólczuję tego samopoczucia i tak się zastanawiam dlaczego tak jest i nie odczuwasz poprawy. Życze Ci zdrówka i trzymaj się ciepło:))Pozdrawiam Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 02.10.08, 21:39 Cześć Aniu, ja tutaj jestem, ale tylko na chwilę, bo jestem w trakcie rehabilitacji i też się źle czuję. Życzę ci zdrówka i trzymam za ciebie kciuki. Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 02.10.08, 21:59 Jadlam to....ciezko mi powiedziedziec ale czasami byly takie dni,ze potrafilam zjesc 10 tabletek albo wiecej.(opakowanie ma 20 tabl)..W kazdym razie bardzo duzo.nie moglam bez tego zyc.Jest opinia,ze takie tabletki uzalezniaja.Dziwne...bo podczas brania biotraksonu przestalam miec potrzebe na sigmo.I wewnetrznie zawsze wiedzialam,ze nie jestem od nich uzalezniona.I nagle z dnia na dzien przestalam.To chyba bylo jak przeszlam przez szerokie pasy(ulice)i bylam zdumiona,ze tak bez nerwow przeszlam przez ta ulice.Od lipca zjadlam moze 3-4 tabl.Wiec to jest nie lada wyczyn.Wiem,ze biotrakson mi cos wyleczyl mimo,ze bralam go tak krotko.Myalgan czy Ty bierzesz metronidazol???Czy czytasz forum borelioza???Ja wiem ,ze jestem juz nudna z tym metro ale trzeba to brac koniecznie.Ja swojego pierwszego herxa dostalam po 3 dniach metronidazolu(3 tabl dziennie)..Horror to byl.Podesle Ci cos jak mi przyslesz adres na poczte. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 03.10.08, 04:28 .Myalgan czy Ty bierzesz > metronidazol???Czy czytasz forum borelioza???Ja wiem ,ze jestem juz > nudna z tym metro ale trzeba to brac koniecznie.Ja swojego > pierwszego herxa dostalam po 3 dniach metronidazolu(3 tabl > dziennie)..Horror to byl.Podesle Ci cos jak mi przyslesz adres na > poczte. ===================================================================== Tak jak mowisz jadlam metronidazol pisalam ale nawet nie czułam ze go jem zadnych herxow czy wogole jakis odczuc natomiast ten antybiotyk co teraz jem dal mi w dupcie to chyba sa herxy po nim bo przeciez nie mozna sie tak czuc bez powodu no normalnie zdycham dzis ostatnie 2 dawki w poniedzialek badanie moczu bo to niby bylo na te klebuszki nerkowe czy cos jestem tak zakrecona ze juz zapomniałam ale co ci powiem chyba to leczenie nic nie dalo bo dalej piecze przy siusianiu i zle malo i czesto jak dalej beda takie wyniki to hm ale się odgraża zrobię co mi lekarz karze bo co mi zostało a musze ci napewno napisac co to za antybiotyk bo gdzies pisalam ale nie mam pewnosci to teraz dla odmiany jadlam co 12 godzin przez 10 dni cipronex(r) 500mg an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 03.10.08, 04:38 myalgan@gazeta.pl to moj adres ania.g2@vp.pl to tez an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 03.10.08, 11:41 Ja tez gdy jadłam Metronidazol nie czułam sie gorzej.I nie miałam żadnych herxów -tylko było raczej coraz lepiej. Aniu to pieczenie to tak jest ale bierz cały czas ten Urinal.Wyszły Ci bakterie w moczu? miałas badanie na posiew?ale to nie zawsze wychodzi u mojej córki nic nie wyszło a też cierpiała.Też brała antybiotyk jakis czas.Teraz jest wszystko juz dobrze więc i Tobie przejdzie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 04.10.08, 05:32 ewax100 napisała: > Ja tez gdy jadłam Metronidazol nie czułam sie gorzej.I > nie miałam żadnych herxów -tylko było raczej coraz > lepiej. > Aniu to pieczenie to tak jest ale bierz cały czas ten > Urinal.Wyszły Ci bakterie w moczu? miałas badanie na > posiew?ale to nie zawsze wychodzi u mojej córki nic > nie wyszło a też cierpiała.Też brała antybiotyk jakis > czas.Teraz jest wszystko juz dobrze więc i Tobie > przejdzie. ===================================================================== wiem ze mi przejdzie wszystko przechodzi ale ile to trwa w moczu mialam potrojna dawke leukocytow i liczne bakterie caly czas jem urinal jem wszystko co sie da i na nery i na bol i na psychike wszystko mi siada cholera dlaczego tak z dnia na dzien an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 04.10.08, 15:56 To wszystko jest ze sobą połaczone -jak siadają nerwy to i wszystko inne się czepia ale czy Ty Aniu masz jakies powody denerwowania czy tak sobie samo tak sie dzieje?Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 05.10.08, 04:18 ewax100 napisała: > To wszystko jest ze sobą połaczone -jak siadają nerwy > to i wszystko inne się czepia ale czy Ty Aniu masz > jakies powody denerwowania czy tak sobie samo tak sie > dzieje?Pozdrawiam ===================================================================== ewa samo sie dzieje nie mam zadnych powodow do nerwow ale poczekam bo to mogl byc ten abx i herx lub nootropill -dzis poczytalam ze nie jest taki wspanialy jak mi mowili w dodatku pamiec mi sie chyba nie poprawila po nim a te trzepania tez moga byc od niego a wlasciwie od wszystkiego tylko ze to tak bardzo meczy no zobaczymy po odstawce co sie bedzie dzialo pozdrawiam an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 05.10.08, 18:42 Aniu na co ty bierzesz ten nootropil? Pamiętam, że moja mama dostawała to na duże szumy w głowie, to powoduje rozszerzenie mózgowych naczyń i lepsze ukrwienie mózgu, ale niestety i bezsenność. Nie wolno tego zażywać popołudniu, ani na noc, bo się nie śpi. Czy to nie jest przypadkiem powodem twojej bezsenności? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.10.08, 04:45 czesc ten nootropil przepisali mi po ostatnim wyjściu ze szpitala niby na polepszenie pamięci wiecie zawsze narzekam na ta cholerę ze nie pamiętam to mi walneli 1200 i tak sobie jadlam do no chyba do piatku zawsze jadlam rano nie sypiam po nocach od kilku lat to chyba raczej nie bylo to ale jak tak poczytalam o tych lekach co jem to jest ze dwa co niby sie nie sypia moze to to ale powoli musze je odstawiac ale ja sie chyba nie czuje na silach odstawic np amitryptyline jednak troche trzyma mnie u gory no a reszta to ten clonazepam (odstawiam)i to wsio reszta to jakies dodatki witaminki i tran i tam inne badziewia Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 06.10.08, 22:07 Amytryptylina, to akurat działa dobrze, bo ułatwia zasypianie, Ja to też zażywałam, przepisywała mi to moja reumatolog, bo ja też miałam kłopoty ze snem, a przy fibromialgii sen to podstawa, bo wtedy rozluźniają się mięśnie, które w tej chorobie są bardzo napięte i powodują ból. Jak narazie nie muszę tego zażywać, bo teraz nie mam kłopotów ze spaniem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 02:10 jagoda85 napisała: > Amytryptylina, to akurat działa dobrze, bo ułatwia zasypianie, Ja to > też zażywałam, przepisywała mi to moja reumatolog, bo ja też miałam > kłopoty ze snem, a przy fibromialgii sen to podstawa, bo wtedy > rozluźniają się mięśnie, które w tej chorobie są bardzo napięte i > powodują ból. Jak narazie nie muszę tego zażywać, bo teraz nie mam > kłopotów ze spaniem. Pozdrawiam. ===================================================================== dzieki dzieki teraz jagoda85 napisz jesli możesz twój nr gg bo wczoraj zaczepiałam obca babeczkę na niby twoim numerze(10778493)taki numer podalas kiedys na forum i chyba bledny bo z kim wczoraj gadalam jak mnie nie poznala pozdrawiam an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 22:19 Aniu, mam teraz inny numer, aktualny jest 6294832. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 02:14 czesc czuje sie w miare ok ale jak widac zaczynaja sie noce ktore beda znowu dluzsze niz te poprzednie znowu sie zaczyna nie potrafie spac i juz znowu fajnie mi sie zasypia wcale nie wczesniej bo o 22 a o 1 juz na nozkach i wyspana jestem no znowu mam problem nie przeciez zawsze jest to samo a ja znowu sie czepiam ok ok nie spie i juz tak se mam pozdrawiam ciemna nocka an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 06:34 "> czuje sie w miare ok" i niech tak dalej będzie ,byle nie gorzej D]] trochę plusow z tego jest cisza i spokoj w domu i za oknem ,nikt nic od ciebie nie chce... milego dzionka. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 22:22 Naprawdę ci wspólczuję z tym spaniem. Ja czasem też tak mam, wiem jak się wtedy człowiek czuje. Teraz mam etap spania, zasypiam szybko, no nawet w autobusie i samochodzie, dobrze, że nie ja prowadzę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 08.10.08, 04:41 czes zeby nie bylo wam szkoda od wczoraj boli mnie glowa i w pachwinie prawej no nawet dosc mocno wyniki z moczu odbiore dopiero w piatek to sie dowiem czy cos sie poprawilo bo dalej mam klopoty z tym pecherzem i chyba nereczkami bo troszke pobolewa w pleckach ale tak samo moze to byc ten kamyk w woreczku teraz czekam co mi nawali predzej kamyczek w pecherzyku czy moze nereczki a moze to jajnik hm nie ma dnia zeby czlowiek sie nie martwil i cierpial wiem wiem bedzie lepiej tylko kiedy kiedy nic nie bedzie bolalo oczywiscie jeszcze to znosze bo nie ma innego wyjscia a zycia mi jednak troszke szkoda mam tyle do zrobienia oj gdzie to zdrowko gdzie sily pozdrawiam i zycze lepszego samopoczucia niz moje an Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 09:49 Witam Jak siegam pamięcia (a ta zawodzi mnie coraz bardziej) to zawsze mnie cos bolało .Pytałam ludzi ale oni mówili ze ich nic nie boli .Wtedy zawsze tak bardzo im zazdrosciłam .Wydaje mi się w tym roku ,że jest to ostatni rok mojego zycia .Ból nóg stał sie od grudnia 2007r nie do zniesienia .Pomagaja leki przeciwbólowe i przeciwzapalne ale jak długo mozna je brać .Chodze od lat od lekarza do lekarza i mam juz dosyc .Wydaje mi się że oni wszyscy patrza na mnie jakbym symulowała bo wyniki wcale nie swiadcza o jakiejś poważnej chorobie .Parwe lat temu pewien bardzo dobry lekarz po wykonaniu kilku podstawowych wyników stwierdził ,że widzi u mnie chorobe fibromalgię .Przepisał mi duże ilosci pramolanu ,który musiałam brac przez dłuższy okres czasu i............. o dziwo pomogło mi ...Wydawało mi sie wtedy ,że dostałam od zycia drugąm szansę ,dostałam znowu powracająca młodość .Jak bardzo wtedy chciało mi się żyć .Wydawało ki się ,że przypieto mi skrzydła .Poczułam się znowu kobieta która chciała kochac i byc kochana .No dobra ..nie będę tyeraz pisa jaki to był cudowny okres w moim życiu .Dodam tylko ,że taraz mam 53 lata a było to 4 lata temu .W dniu dzisiejszym czuje sie jak 100 letnia staruszka .Brak siły na cokolwiek ,ciągłe zmeczenie ,bóle potworne nóg i całego ciała .Lekarz prowadzący stwierdził fibromalgia ..... nie chciałam wierzyc ,że mam chorobe której tak naprawde nie ma .Jestem na zwolnieniu lekarskim juz prawie miesiąc ..biore leki nasenne ,przeciwbólowe .poprawiające nastrój , pamięc itp,itd. i ....nic nie pomaga .Raz jest lepiej raz gorej .Dostałam skierowanie do poradni leczenia zimnem ..ponoc jak mówi pani doktor sa duże osiagnięcia w leczeniu fibromalgi . Od poniedziałku będę chodziła do komory krioterapeutycznej w której panuje temperatura - 150 stopni.Mam nadzieje ,ze to mi pomoze bo ...przeciez nadzieję trzeba miec ...chociaż coraz częscie juz ja tracę...cvoraz częsciej nie chce mi się juz życ ...Duzo by tu mozna pisac ale poczekajmy może jak mnie będa zamrażac to cos [pomoże .Trzymajcie za mnie kciuki abym nie zamarzła .Życze wszystkim duzo wytrzymałości w bólu i ...łączmy sie ...Pozdrawiam Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 12:13 Witaj Barbaro!Dobrze, że napisałaś jak czytam to tak jakbym czytała samą siebie:))tylko proszę przenieś to co napisałaś do swojego nowego watku który bedzie tylko Twój:))bo to watek Myalgan:))tak tylko dla porządku dobrze?/Może poczytaj mój wąteki innych a da to Ci coś do myślenia. Trudno wszystko tu pisać ale powiem Ci że cierpiałam podobnie jak TY tylko że 30 lat i mówiono że muszę przyzwyczaić się do bólu do końca życia albo że mam urojenia -duagnozą była fibromalgia ale tej nie umieją leczyć i nie warto wierzyć w takie diagnozy.Ja ciągle szukalam i znalazłam przyczynę że to borelioza.Leczyłam się pół roku antybiotykami.Dalej napisze Ci już w Twoim wątku ale poczytaj mój.Ja teraz podobnie jak Ty myslę że dostałam nowy dar życia:)) Pozdrawiam serdecznie i pozostań z nami:)) Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby II 07.10.08, 12:30 Dzięki za słowa ,które do mnie napisałaś !!!! Myśklę ,że rozmowa z ludzmi ,którzy Nas rozumieja ma sens ....na pewno bardzo pomaga .Nie wiedziałm jak założyc swój własny watek ale chyba mi sie udało .Jestem na L 4 więc mam troche czasu to wczytam się w problemy innych ....(może moje zbledną) może wspólnymi siłami jakos pokonamy tę wstrętna chorobe (której tak naprawde nie ma jak mówia u mnie w pracy) Pozdrawiam Buziaczki Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 09.10.08, 21:55 Aniu, co słychać, nic się nie odzywasz? Jak zdrowie? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 10.10.08, 02:11 jagoda85 czesc tyle co ja tu pisze to nikt mnie nie dogania byłam tu 8 października pisze prawie codziennie już mam znowu czym sie pochwalić wyniki z moczu ok tylko dalej boli i piecze jem furagin i tablety z zurawiny takie końskie dawki mi przepisała lekarka jak nie przejdzie za 7 dni to zrobimy badanie na posiew ciekawe czemu dopiero potem no ale hm dzis ide do proktologa do kontroli niby tez lepiej ciekawe czy dostane skierowanie na kolonoskopie a tak wszystko gra o tym ze po 3 miesiącach wybrałam się na dzialke opisze sobie w watku o wszystkim pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 13.10.08, 06:30 malo mnie tu ale od piatku testuje nowy lek na te wewnetrzne trzesiawki trafilam chyba w 10 ale podobno bardzo uzaleznia ten lek (xanax)i juz znowu zmartwienie co bedzie dalej ja to juz stara lekomanka jestem ale z drugiej strony dlaczego nie mam sie czuc dobrze jak istnieje taka mozliwosc postaram sie pogadac z lekarzem w srode o zmianie na lorafen tak samo uzaleznia ale bedzie mi latwiej sie dodtosowac do niego bo kosztuje 10 xanax 3 dychy to latwiej bedzie sie uzalezniac nie(hi hi hi)smieje sie bo juz zarlam tyle lekow uzalezniajacych z ktorych potem musialam schodzic (do tego czasu sie udawalo)ze chyba do mometu az trzesiawki sie nie uspokoja bede sobie aplikowac toto likarstwo co wy na to aaa ziolka odpadaja wychlalam litry uspokajaczy a jak sie ma uszkodzony uklad centralny to chyba tylko chemia bo co mi po takim zyciu co caly czas sie musze meczyc lepiej cos dopalic i jest ok taaak pisze nieskladnie ale to chyba ten wspanialy xanax popisze w czwartek jak jest i jak ja sie czuje pozdrawiam wszystkich an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 13.10.08, 21:34 Aniu, przyznam szczerze, że trochę mnie wystraszyłaś tymi lekami. Xanax brałam przez jakiś czas na depresję, przepisywał mi go psychiatra. Przyznam, że byłam wtedy w nieciekawym stanie. Brałam ten lek tylko 3 miesiące, czułam się super, ale niestety lekarz nie chciał mi go więcej przepisywać, bo on strasznie uzależnia. Może nie przesadzaj z nim. Lorafen też brałam, ale sama go odstawiłam. Pamiętam, że jeszcze wtedy pracowałam i wiem, bo sama to czułam, a inni mi to potem mówili, że zachowywałam się jak naćpana. Wszyscy myśleli, że zażywam narkotyki. Ostatni raz zażyłam lorafen 8 lat temu, tylko 1 tabletkę, wtedy jak miałam pogrzeb mojego ukochanego wujka, przyznam szczerze, że kompletnie nic nie pamiętam z tego pogrzebu. Ocknęłam się po tym laki dopiero na drugi dzień. Mój mąż do tej pory się ze mnie śmieje jak mam jakąś kryzysową sytuację i mówi mi, żebym sobie może zażyła lorafen, to sobie "odpłynę". To naprawdę nie żarty. No chyba, że jak tak reaguję na te leki. Jak mam taką "trzęsiawkę" to zażywam oxazepam, ale to naprawdę w wyjątkowej sytuacji. Pozdrawiam i życzę życia bez trzęsiawki. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 16.10.08, 01:52 czesc tak już sie wyspałam i to porządnie nawet mi sie nie ziewnie i co zaraz głodna bede tak juz po nocach bede jadla jeszcze kilka tygodni i sie nie uniosę a sil do ruchu brak a moze to lenistwo ale chyba jednak nie bo zaraz sie robie bardzo zmeczona na jakiejś większej wyprawie i to nie na spacerek tylko do sklepu ewentualnie na miasto testuje ten xanax jest o d...e rozwalic pierwsze dwa mnie waliły spalam prawie cale doby następna porcja juz dawala rezultat w dosc dobrym snie noca juz nastepne dawki nie dzialaja wogole w piatek ide do lekarza omawiać następny lek do prze testowania na te wewnętrzne trzęsawki no nie ma zadnej poprawy a mialo byc lepiej juz po pierwszej dawce cholera tak sie cieszylam tylko mi pomagaja wiecej jesc tyle zauwazylam w ciagu tygodnia stosowania wiadomo ze jest jesień i to coraz bardziej brzydasna to i samo poczucie zaczyna malec znowu bole znowu jakies dolki i wogole nie czuje sie dobrze nic mi sie nie chce ha nawet spac no dramat juz nie wiem co robic teraz posiedze do 3-4 poloze sie wstane o 6 i znowu bedzie bolalo bede zmierzła i oklapnięta na dodatek stalam sie klutliwa nie popuszczam nawe jak nie mam racji a potem to jeszcze se popłacze oj cos znowu mi mozdzek nie pracuje normalnie liczę na wasze wsparcie i pocieszenie proszę piszcie co u was jak sie czujecie moze ktos sie czuje lepiej niz ja to już mnie uraduje tyle popisałam co mi ciazylo dzis mam luzik ha ha jak zwykle z leniem będziemy sobie posiadywac podjadac i drzemać co jakis czas tyle mam z mojego zycia wlasciwie kazdy jest taki sam bol cierpienie a radosc gdzie i tak powoli uswiadamiam sobie ze chyba nie mam juz szans zeby bylo dobrze musze sie uczyc zyc tak jak zycie mnie prowadzi ok nie ma zle pozdrawiam dziekuje ze tu dotarlas i poczytalas moj wywod an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 16.10.08, 08:10 przeczytałam i cóż pocieszać nie umiem ale moge tobie powiedzieć że czuje się dobrze i zaraz biore się za układanie paneli w dużym pokoju bo mój mąż jak zwykle w pracy a ktoś to musi zrobić tym bardziej że w sobote mam gości,jak dziś nie zwaruje przy tych panelach to będzie dobrze,Aniu trzymaj się cieplutko tak jak słoneczko które już u nas świeci Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 16.10.08, 11:19 Też brałam ten lek Aniu -ale teraz nie biorę.Odstawiłam tego typu leki bo wiem na pewno że po nich się tyje.Poza tym myślę że nie można brać tego za długo no ale wiem jak trzeba?Gdy jednak nie ma specjalnych powodów do depresji lepiej tego nie brać. Ostatnio 3 godziny w tygodniu chodzę na gimnastykę a godzine pływam w basenie i jest super! Taki relaks jest wspaniały na nerwy,depresje i polepsza samopoczucie.Owszem czuje sie troszkę zakwasy ale to przechodzi a uczucie relaksu,odpoczynku jest większe. Od jakiegos czasu jeśli czymś sie wspomagam to raczej naturalnie albo tabletka Vigoru,KoenzymuQ10.Ostatnio biorę sobie tabletkę bo ta świeża się skończyła więc w kapsułce skrzyp i pokrzywa .Kto by pomyślał?Nie muszę wtedy brać Bioprazolu na zgagę który jest szkodliwy bo od tego też bolały stawy i mięśnie.Dlatego uważajcie na leki bo one na jedno pomagaja a na inne szkodzą.Wiem że od wielu innych leków mogą boleć stawy,można czuć zmęczenie - czytajcie w ulotkach.Tyle że nie zawsze tam pisze. Ja wiele lat brałam leki na zgagę a nie widziałam że od tego mogą boleć stawy. Aniu i znów Ci się poprzestawiał czas skoro jak mówisz nie możesz spać a w szpitalu już było lepiej -nie? musisz sobie postanowaić i nie spać w dzień.Wiesz? kiedyś byłam taka obolała i znurzona,były jakies stersy i poszłam na basen tak bez chęci.I wiesz że wyszłam jak nowonarodzona?spróbuj tak może ci pomoże to lepsze i zdrowsze niż ta chemia która wydaje się że na jedno pomoże ale i to chwilowo a na inne szkodzi.Trzeba niestety samemu to przeanalizowac co dla nie jest lepsze? Wiem ze w domu człowiek tak się nie zmobilizuje dlatego trzeba się zapisac żeby pływac czy ćwiczyć regularnie.Pozdrawiam i życzę zdrówka:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 17.10.08, 03:59 dziekuje dziekuje dziekuje jak znajde sily to sie zmobilizuje narazie jestem flak i nic ze mnie nie ma leki juz odstawilam bo i tak nie dzialaly tak jak myslalam a zaczelam byc jeszcze bardziej glodna dzis ide do lekarza zobaczymy co powie robilam wszystkie badania krwi i moczu pozdrawiam milego dnia an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 17.10.08, 18:43 Aniu ,ja brałam sedatif pc www.strefalekow.pl/product/details/homeopatia/sedatif-pc-stany-lekowe-nerwica.html z dobrym skutkiem ,ale wiadomo, kazdy inaczej reaguje. pozdrawiam cieplutko i milego wieczoru. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 19.10.08, 15:13 ezuza dzieki ale czy takie lekarstewko pomoze po takiej chemii jaka zre hm narazie jestem na etapie testowania nastepnego leku (podobno nie uzaleznia)atarax(hydroxyzinum)no i powiem wam ze troszke te wewnetrzne drgawki ustaja po zazyciu ale tylko na 5-6 godzin i znowu bym musiala dobrac jeszcze nie jestem pewna to testuje i godziny brania i dawki jakie mi najlepiej pasuja jest nawet nawet oczywiscie nogi mnie bola jak jasna cholera glowa pobolewa no i to zmeczenie i troszke zle spanie ale to jest to co zawsze to nawet nie martwie sie o to odstawiam clonazepam z dobrym skutkiem i amitryptyline chce powoli odstawiac co z tego wyniknie czas pokaze a ja opisze wczorajsze nie branie amitryptyliny juz zmienilo moja osobowosc(na lepsze)(czy to mozliwe dwie tableteczki mniej) co chce napisac powoli uswiadamiam sobie ze stracilam rodzenstwo jejku ja wiedzialam ze ich nie ma ale nie odczuwalam tak wielkiego zalu jaki wczoraj sie pojawil tak bardzo oglupiaja te leki a ja nie zdawalam sobie z tego sprawy ale czy placz jaki wczoraj odstawilam jest normalny czy to jeszcze depresja i powinnam dalej brac ta amitryptyline jednak po nej czulam sie bardziej pewna siebie i bardzo zadko plakalam co teraz robic pozdrawiam an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby II 19.10.08, 16:21 Ania, czas przemijania dotyczy wszystkich. Z mojej rodziny też już mało kto został. Czas jesieni i zbliżające się Wszystkich Świętych nie nastrajają optymistycznie, niestety. Ja staram się znaleźć stale jakieś zajęcie, żeby nie myśleć, ale jest taki czas jak np. imieniny, święta, wtedy najbardziej uzmysławiasz sobie ilu już osób nie zobaczysz, bo są już po tamtej stronie. No cóż ci co zostali muszą żyć dalej, nie ma innego wyjścia. Czas leczy rany. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ksero909 Re: Historia mojej choroby II 19.10.08, 21:59 Dzięki za odpowiedź. Zrobię badania na boreliozę i zobaczymy. Dopiero od paru miesięcy leczę się, ale i tak dobrze bo przynajmniej wiem z czym mam walczyć. Bo tyle lat zanim postawiono podejrzenie fibriomialgii poszłó na marne nie wspominając o ciągłym bólu. Nie będę się żalił bo każdy z nas wie o co chodzi. pozdrawiam i do usłyszenia. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 22.10.08, 04:46 czuje sie podle wczoraj przeszlam sama siebie placz od rana do wieczora bole mnie naszly okropne wczorajszy dzien przypomnial mi poczatki choroby depresje bole wszystkich czesci ciala oko zle widzialo mozg wogole nie wspolpracowal z moimi myślami tak to jakby poczatki depresji oczywiscie nie poddam sie przeciez mam tyle do zrobienia wiecie tak myslalam cale to leczenie co mialam do tej pory jakby go wogole nie bylo fakt po samych braniach lekow bylo dlugo ok ale co sie teraz mi porobilo sama nie wiem te wewnetrzne trzesiawki wogole nie przechodza co tez za tym idzie strach i lęki wiem ze to nic nie jest bo mam to czesto ale sama sie chyba napedzam glowa mnie boli tez od tak sobie a nogi to juz przeszy moj prog bolowy nie bralam nic dodatkowego na bol ale zjadlam walerianki takie mocniejsze to troche pospalam w dzien co sie bede rozpisywac wiecie najlepiej jak to jest jak przychodzi wydawaloby sie ostatni dzien gdy czujecie ze juz nie ma pomocy nie ma juz ratunku i wtedy mysle o calej rodzinie o tych co maja zostac i troche przechodzi szkoda mi jednak tego zafajdanego zycia bo sa jeszcze chwile z ktorych sie ciesze dzis napewno bedzie lepiej(oby)bo juz oczka nie maja lez jejku jak mi jest zle an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 22.10.08, 20:53 Aniu to tak jak zupełnie ze mną,łez też już nie mam ale ja tak sobie myślę że to przez tą jesienną pogodę na coś muszę zgonić,czepiam się wszystkiego a później wyje z byle powodu do późna w nocy a później wstaję o 11 lub tak jak dziś około 14 i nie wyrabiam się z czasem ale cóż się dziwić jak się tak wstaje to i tak się ma a jakie oczy spuchnięte później są tragedia także Aniu to chyba nic innego jak jesień pozdrawiam cieplutko pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 23.10.08, 04:43 dzis juz jest o wiele lepiej wrocilam do dawnej dawki amitryptyliny i zaprzestalam na 3 dni jedzenia lekow na regeneracje watroby przypuszczam ze to one doprowadzaly moje kosci i miesnie do tak strasznego bolu nawet mam pewnosc ze to byly one ale sprobuje od soboty jeszcze raz i zdobede pewnosc spie trochę w nocy troche za dnia spycham wszystko na jesien tak jest wygodnie(jest na co zwalic)a to ze sie czepiam calej rodziny to jest na porzadku dziennym (jak oni to wytrzymuja hm 0ale jeszcz nikt mnie w nocy nie podduszal to chba jakos to znosza wis=dze ze maja mnie niekiedy dosc ale jak ja bym miala w domu taka anie no poddusze napewno ale sa sadysci i dobrzy ludzie ja tefilam na tych drugich (cale szczescie) no juz zaczynam sie gubic to raczej skoncze na dzis an na dzis nie ma co pisac jest tak jak zawsze srednio na jeza pozdrawia an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 23.10.08, 08:47 > spie trochę w nocy troche za dnia spycham wszystko na jesien tak > jest wygodnie(jest na co zwalic) oczywiście ,że wieksza część naszego samopoczucia zależy od pogody,z tego zimna a przede wszystkim deszczu robią się większe bóle i łapiemy kolkejne doly i kólko się zamyka -a kilka dni temu byla taka piekana zlota jesiem -no i ktoś ją podgrandził?,eh 3-maj sie Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 26.10.08, 18:11 Droga myalgan mamy jesień i mija rok mojego leczenia Twojego też ,ja nadal stoje w miejscu ,nadal wszystko boli i sztywne,może tylko psychicznie sobie lepiej radzę,ale i sa momenty załamki-boje się,że tyle nazarłam sie antybiotyków i nie zatrzymałam jeszcze choroby.pozdrawiam cie ciepło . Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 28.10.08, 17:34 wczoraj bylam u ginekologa wszystko ok ale zapisal mi voltaren sr bo mnie brzucho bolal z prawej strony kiedys pisalam no i okazalo sie ze ten lek dziala tez skutecznie przeciw bolowo na moje biedne nozki alez to piekne uczucie jak nogi troche maja luzik poczytalam oczywiscie ze to na wszelkie zapalenia i kosci i miesnie to musialo podzialac tez na kosteczki i stawy z czego jestem bardzo zadowolona a tak sie wzbranialam ale tylko dlatego ze ketonal wogole mi nie pomagal a zoladek bolal narazie jem 1 tabletke na dobe dzis tez jest ok i co okaze sie ze ginekolog bedzie mi stawy leczyl bo pogadalam z nim tez o boreliozie powiedzial ze w jego dziedzinie jestem ok a mam sie zajac fibro i borelioza ha podobno da sie wyleczyc to tyle chwalenia bo wiadomo ja to zaraz na drugi dzien przestaje odczuwac dodatnie skutki lekow tak wiec ciesze sie chwila pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 04.11.08, 05:16 czesc musze cos napisac bo spadam w dol czuje sie hm jako-tako bardzo boli mnie brzucho z prawej strony to chyba znowu ten zespol jelita drazliwego dlatego leki p/b nie pomagaja normalnie to nozki bola szczegolnie kolana ale nic nie stanelo na przeszkodzie zeby zaczac remont popisze w o wszystkim pozdrawiam zycze wszystkim milego dnia an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.11.08, 04:17 czesc wam ogolnie czuje sie nawet nawet boli mnie to co zawsze to juz nie powtarzam sil tak mam troszke wiecej chyba praca jednak mobilizuje w jakis tam sposob fakt sa chwile ze zlapie sie na tym ze latam po mieszkaniu jak ćma w latarce i nie wiem co dalej robic szybko jednak zatrybiam i dalej pracuje jesli nozki bardziej bola to sobie aplikuje sztuczny lód na te bolawe miesnie i na jakis czas przechodzi psychicznie tez jest niezle nawet wiem co chce i potrafie to wyklucic (kiedys zaraz plakalam) wszystko jest ok oby mi sie nie pogorszylo to faktycznie wigilia bedzie w pieknym wyremontowanym pokoju pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 07.11.08, 07:53 Aniu,dasz rade bo dzielna z ciebie kobitka jest a wigilia na pewno będzie w pięknym pokoju,czytam że sztuczny lód psikasz a pomaga tobie choć troszkę,ja go nie stosuje ale mój mąż owszem i jemu pomaga. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 08.11.08, 04:06 Czesc lód doraznie mi pomaga szczegolnie wieczorem po calym dniu przynosi ulge wczoraj i dzis w nocy czulam sie fatalnie chyba sie przepracowalam zrywqlqm plytki pcv z podlogi i trapalam klej po ich usunieciu rarobilam sie jak wol a to polowa dopiero wiecie najbardziej dokuczaja mi te wewnetrzne trzesiawki (noca nie do wytrzymania)ciezko sie polozyc jak narywa calymi nerwami i zaden lek nie pomaga xanax zezarlam pomagal chwile(wydawalo mi sie) jadlam atarax tez do d..y teraz jem pernazynum skusilam sie mimo tylu skutkow ubocznych ale chyba radosc tez byla za wczesnie moze wy macie jakies doswiadczenie i moze wam cos pomoglo w takim stanie (oczywiscie jak ktoras to przezywala) pomozcie bo to jest dosc dokuczliwe i coraz silniejsze (troche mam cykora w tym stanie)mysle ze to sa leki napadowe a naprawde juz chyba nie ma zestawu lekow ktore bym mogla zastosowac mozg mi stanie deba nie wspomnie o serduszku prosze o rady pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby II 08.11.08, 10:13 Aniu,ja nie zrywałam płytek pcv z podłogi a na nie położyłam podkład i panele bo z tym zrywaniem to tylko roboty sobie narobisz i wszystko będzie jeszcze mocniej bolało w każdym razie ja je zostawiłam na podłodze a co do leków to nie wiem ale wiem że dzielna z ciebie kobitka i dasz sobie rade w końcu wigilia ma być w nowym pięknym pokoju Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 08.11.08, 10:40 Aniu -jak ostatnio miałam te bóle z tym wewnetrznym roztrzesieniem,jakby wszystko drżało to mi pomógł niesttey tylko Tramal i Majamil.To uczucie jest od bólów bo gdy ból łagodnieje to to odchodzi.Boże to ja nie wiem jak Ty w takim stanie możesz tak ciezko pracować -ja wtedy nie byłam zdolna do nieczego tylko leżałam plackiem i wyłam z bólów.Na szczęście odpukać jest lepiej.Aa tam pytałaś? u nas w poniedziałek Przychodnia niecznna.Pozdrawiam Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 08.11.08, 22:54 Signopam na te wewnetrzne trzesiawki.Moze pomoze.na mnie dzialal tylko signo a xanax jeszcze bardziej mnie rozstrzasal.Xanaxu sprobowalam tylko raz w zyciu.Nigdy wiecej. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.11.08, 02:32 dzieki baska niestety signopam tez przetestowany chyba wroce do clonozepamu cholera a co sie bede meczyc i tak mam duze szanse na utrate zycia zwiazanego z nowotworami i to w roznych czesciach ciala wiec postanowilam ze bede jesc leki tak zeby pomagaly a nie zeby usadzaly a samopoczucie nic sie nie zmienilo zwiekrzam dawki lekow i mam to gdzies co mi lekarze radza odstawic i odstawic ale dlaczego jak tak dobrze sie czuje a chyba najwazniejsze jest moje samopoczucie i psychiczne i fizyczne pozdrawiam milej niedzieli an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.11.08, 02:28 ewo dziekuje za rady wiesz do puki cos robie to nie odczuwam tak tych trzesiawek caly czas musze sie ruszac jak czlowiek z adhd ale moze jeszcze doczekam skutecznego leku za informacje o przychodni dziekuje wybiore sie po swiecie pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.11.08, 02:25 gosia_biedrona napisała: > Aniu,ja nie zrywałam płytek pcv z podłogi a na nie położyłam podkład i panele > bo z tym zrywaniem to tylko roboty sobie narobisz i wszystko będzie jeszcze > mocniej bolało w każdym razie ja je zostawiłam na podłodze a co do leków to nie > wiem ale wiem że dzielna z ciebie kobitka i dasz sobie rade w końcu wigilia ma > być w nowym pięknym pokoju ===================================================================== plytki musialy byc zerwane bo i tak sie nie trzymaly o 30 latach uzytkowania juz jestem po tej robocie podloga zagruntowana czeka na checi do roboty troche nas tu za duzo na kladzenie plytek a wiesz ze mieszkank malutkie ale postaram sie przekonacreszte do powolnego ruszenia z miejsca pozdrawiam moze i wigilia bedzie w odnowionym pokoju(moze) pzdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 10.11.08, 13:53 A moze te trzęsawki masz po jakims leku p/deptesyjnym.Na leki trzeba uważać bo mogą na jedno ća na co inne szkodzić.Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 11.11.08, 03:44 ewax100 napisała: > A moze te trzęsawki masz po jakims leku > p/deptesyjnym.Na leki trzeba uważać bo mogą na jedno > ća na co inne szkodzić.Pozdrawiam -==================================================================== przetestowane niestety tez nie odstawialam na kilka dni kazy lek trzesiawki byly nadal dziekuje pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 12.11.08, 21:29 Witaj,przypominam sobie ,że jakieś 2 lata temu miałam takie trzęsawki,nie były one widoczne natomiast w mięśniach mi sie gotowało,potem jakoś sie zmniejszyły , a teraz dopadaja mnie co jakiś czas ,mysle ,że to herxy. Może być jeszcze inna przyczyna, mianowicie długie używanie leków uspakajających powoduje tez trzesawki,odstawienie np. clonazepamu może to powodować, myalgan a może po prostu cały czas herxujesz. Na pocieszenie kiedyś miałam straszne trzęsawki mięśni obecnie już ich właściwie nie mam -sporadycznie.pozdrawiam Cie sredecznie ,buziaki- ja nadal jeszcze sztywna,jak mi to poluzuje to chyba ogłosze całemu światu. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 13.11.08, 01:04 czesc juz pospalam tak wlasnie odpoczywam od kilku nocy ale o 3 znowu mnie przycisnie i pospie gdzies tak do 5 to tak zeby bylo wiadomo pozdrawiam w te czarna pelna noc i w dodatku dzis pelnia ksiezyca trzeba sie pilnowac i nie wyc do ksiezyca an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 13.11.08, 18:21 > trzeba sie pilnowac i nie wyc do ksiezyca> lepiej do księżyca niż do lustra ,i można mu nawrzucać i nie widać jego kwaśnej miny nawet jak się skrzywi:) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 14.11.08, 02:56 ezuza1 napisała: > > trzeba sie pilnować i nie wyc do ksiezyca> > lepiej do księżyca niż do lustra ,i można mu nawrzucać i nie widać jego kwaśnej > miny nawet jak się skrzywi:) ===================================================================== tak jest ale nie wylam za to zla byłam jak diabli wszyscy oberwali mysle ze mi przejdzie bo mnie dobija za takie brzydkie zachowanie pozdrawiam an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 14.11.08, 08:24 Aniu, nie przejmuj się , nie dobiją cię bo jesteś kochana i bez Ciebie byloby im smutno i żle , a wczoraj byl chyba taki dzień i noc ,że wzrastaly dolegliwości bólowe.[wczoraj doszlam do dawki 3x 100 tramadolu na dobę, teroretycznie powinnam po tym paść- a nosilo mnie do 12 -ej w nocy i dziś od 4 rano urzęduję].Tak się znieczulilam ,że gdybym nie zauważyla cieknącej krwi -to nie wiedzialabym ,ze dziabnęłam się nożem w palec, ha ,ha. pozdrawiam,milego dzionka. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 20.11.08, 05:13 czesc czuje sie w miare dobrze powolutku klade te kafle naprawde powolutku bo slaba jestem i troche ociezala jednak od tych lekow nie boli mnie wlasciwie nic tak bardzo zeby bylo godne opisu i placzu nogi mnie nawet przestaly tak bardzo bolec moze rzeczywiscie ruch to zdrowie kazdego dnia jednak wstaje i mysle czy dam dzis cos zrobic ane zabieram sie w sobie i jakos leci kladzenie posadzki w pokoju ktory ma roznicy miedzy jedna sciana a druga 16 cm nie jest wcale takie latwe szczegolnie jak sie ma zupelnie inny zawod a tylko niewielkie pojecie o tym co sie robi ale mimo tak malego doswiadczenia chyba idzie mi calkiem ok pozdrawiam dzis moze skoncze posadzke jutro fugi a od poniedzualku skladanie mebli jestem dobrej mysli wasza an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 20.11.08, 14:48 Aniu-podziwiam,podziwiam Pozdrawiam Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby II 21.11.08, 14:21 Witaj Podziwiam Cie bardzo .najważniejsze ,że Ci się chce .Ja siedzę trzeci miesiąc na L4 i tak naprawdę to nawet na jednej półce nie zrobiłam porządku choć codziennie sobie nakazuje że trzeba się zabrać .Masz jakąś recepte na to aby się chciało ??? Wstaje rano cała sztywna i obolała i już bardzo zmęczona .Potem leki .potem jakis obiad skromny bo nie mam siły ,po południu po obiedzie sie kłade bo jestem bardzo senna ,może to wynik leków .Czytam Twoja i innych historię i tak bardzo chcę do was pisać ale siadam do kompa i już mi sie nie chce Pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie "Gdyby mi sie chcialo tak jak mi się nie chce byłabym kimś WIELKIM" Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.11.08, 04:07 barbaramaczka1955 napisała: > Witaj > Podziwiam Cie bardzo .najważniejsze ,że Ci się chce .Ja siedzę > trzeci miesiąc na L4 i tak naprawdę to nawet na jednej półce nie > zrobiłam porządku choć codziennie sobie nakazuje że trzeba się > zabrać .Masz jakąś recepte na to aby się chciało ??? Wstaje rano > cała sztywna i obolała i już bardzo zmęczona .Potem leki .potem > jakis obiad skromny bo nie mam siły ,po południu po obiedzie sie > kłade bo jestem bardzo senna ,może to wynik leków .Czytam Twoja i > innych historię i tak bardzo chcę do was pisać ale siadam do kompa i > już mi sie nie chce Pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie > > "Gdyby mi sie chcialo tak jak mi się nie chce byłabym kimś WIELKIM" ===================================================================== czesc wcale mi sie tak nie chce jak ci sie wydaje troszke rodzinka mobilizuje a kilka miesiecy siedzenia to pikus ja siedzialam 8 lat i myslalam czy to juz koniec czy nie wlasciwie nic nie robilam a co zrobilam to bylo wymuszone przez przyjaciol i tak powoli funkcjonuje i uwierz da sie zyc na pol gwizdka bo wiecej nie wydolisz co do kurzu i innych podstawowych robot jak ty nie zrobisz to za ciebie nikt nie zrobi dlatego jak bedziesz miec sily (powoli wroca takie malutkie)to se powycierasz kurzejestes chora i daj se luz organizm ci powie gdy bedziesz gotowa zobaczysz jak masz troche wiecej ochoty to próbuj cos robic od tak zeby sie nie zasiedziec ale jak ci sie przestaje chciec to nie zmuszaj sie bo dlugo znowu nie wrocisz do tej roboty ===================================================================== Gdyby mi sie chcialo tak jak mi się nie chce byłabym kimś WIELKIM" ===================================================================== to jest dobre wszyscy to mamy ale tylu wielkich ludzi hm moze kiedys pozdrawiam ciepelka zycze an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 24.11.08, 03:58 jestem hm chyba zywa ogolnie jest ok nawet tak bardzo nie boli kafle polozone mam opoznienie jeden dzien ale popcinalam opuszki paluszkow u rak i mam dwie blazy (odciski)na najbardziej potrzebnych palcach do pracy musze to podleczyc bo krew sie lala a po kontakcie z cementem powlazil mi w te bolace opuszki i blazy i dopiero boli cement twardy sie zrobil i musialam wycinac szczypczykami i krewka znowu sie lala tak tak moglam rekawice ale ktory fachowiec w rekawicach robi (leniwy)albo madrzejszy odemnie no stalo sie a odpoczynek sie przyda chociaz siedziec w takim rozpizdzielu to az glowa boli dzis fugi poloze jednak cokoliki przykrece i jutro biore sie do skladania mebli chba ze znowu gdzies uwale kawal palca lub raczki pozdrawiam tyle popisalam bo pazurkami pisze an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 27.11.08, 04:45 czesc juz ponad miesiac remontuje ten cholerny pokój przyjaciele mi to uswiadomilnawet nie przypuszczalam ze czas moze tak szybko leciec a ja hm w lesie chociaz sa postepy kafle leza fugi zrobione teraz mrbelki wiecie ogolnie to czuje sie naprawde dobrze (czy to praca pomaga zeby nie odczuwac tak wielkiego bolu) wlasciwie od miesiaca to na kolanach jestem zaprawa klejowa plytki za plecy i do roboty gonia mnie bo obiecalam ze do 4-6 grudnia pokoik bedzie gotowy jak nie bedzie to nic sie nie stanie wigilia daleko ale bardzo podbudowuje takie poganianie przez rodzine juz niby nie umie juz padam na pyska ale to co zaczne zawsze koncze i tak leci tak jak pisze ze zdrowkiem jest lepiej (nozki mi wieczorami i noca daja popalic ale sztuczny lod na kolanka i miesnie i jakos to znosze) dodatkowo dojadam cos przeciw bolowego nie wiem jak to sie nazywa a leki w sypialni to przy okazji napisze grama nie schudlam przy tej robocie chyba za dobrze mnie karmia a ile potu przeciez wylalam to tylko ja wiem no nic to napewno te leki tak mnie tucza pozdrawiam wiecie zycze wam zebyscie sie poczuli jak ja przynajmniej na chwile bo naprawde jest ok ale co wam powiem nie boli jak siedze i pracuje w domu wczoraj wyszlam na miasto i zmeczona bylam juz po godzinie juz mi sie chcialo isc do domu nawet nie ciesza te piekne ozdoby swiateczne jednak obiecuje sobie ze po remoncie pojde do wielkiego sklepu tylko na pocieszenie oka i duszy tymi pieknymi ozdobami i radoscia przedswiatecznych zakupow nie koniecznie moich zobacze ten szal ludzi ktorzy chca 3 dni sedzic spokojnie i swiatecznie to tyle pozdrawiam an aaaa w nocy sie dluzej sami widzicie ktora juz godzina ha ha zawsze to troche pozniej niz 2 no i zapomnialam napisac ze prawa reka niekiedy odmawia mi posluszenstwa dretwieje i nie robi tego co chce ja lyzka nie zawsze trafia do ust nie wspomne o precyzyjniejszych robotach albo to od kregoslupa albo to neurologiczne narazie jestem tak zajeta ze nawet mi sie nie sni isc do lekarza i uwazam ze jak mnie nie przycisnie to sobie daruje latanie po gabinetach oj alez sie rozpisalam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.12.08, 03:52 jestem smutna zla i chora wiem ze trzeba przecierpiec ale wszystko i wszyscy tak szybko odchodza tylko my zostajemy ogarnieci zalem wiecie mam dosc tych ostatecznych pozegnan a sypia mi sie (to przeciez nie szkodzi ze to zwierze tak bardzo go kocham) sama nie wiem co bazgrole wroce jak dojde do siebie an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 09.12.08, 03:37 czesc nie bede sie rozpisywać boli mnie chyba wszystko nawet zeby ktore juz dawno wyrwalam czuje jak by mnie przez wentylator przepuścili a bylo tak cudnie hm szczecie nie trwa jednak wiecznie mam nadzieje ze będzie znowu lepiej do lekarzy wybieram sie w przyszłym roku juz nie mam sil latac po przychodniach a wiadomo co mi jest i co ewentualnie pomaga trzymam sie jednak bo co mi zostało pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 10.12.08, 14:32 Smutno mi że gorzej się czujesz Aniu! może z tego przepracowania? Coś Ci napiszę jak ja swojego psa uzdrowiłam:)) Od dawna nie tolerował zadnego mieska nawet z ryżem - najpierw jadł z apetytem a po 2-3 godzinach cos mu się zaczęło dziać.Chodził,dreptał po całym mieszkaniu,nie spał i tak całą noc.Już nie wiedziałm co mu jeść dawać nawet po samym ryżu tak się działo.Slinił się oblizywał aż nieraz zwracał. Pomyslałam sobie skoro mi pomaga pokrzywa ze skrzypem to może i jemu.Ona chyba neutralizuje kwasy bo likwiduje zgagę.Wiem że to śmieszne bo to kapsułki w sumie na włosy i paznokcie ale jest skuteczne na sprawy żoładkowe-dziwne nie? Myśle że on też miała taka nadkwasność może zgagę i tak żle się czuł a wyglądał okropnie przy ty. I wiesz co? wszystko przeszło.Pies moze wszystko jeść i nic mu nie jest.Jest wesoły i zdrowy i tak jest już ze 2 tygodnie. Te kapsułki sa wygodne bo nie trzeba pić niedobrej pokrzywy i w niej jest koncenrtat w proszku który usypuję na cos co lubi zawijam i tak mu daję:)) Sama też to biorę i nic mnie nie boli-odpukać i nie mma zgagi.Nie musze brać Bioprazolu na zgage który podobno żle działa na stawy bo powoduje bóle. U mnie przed świętami w miarę choć cieszyć się nie mam z czego bo mąż straci pracę bo likwidują zakład w styczniu.Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 10.12.08, 14:37 aa i mogę pokazać swoją stronkę www.dzierzoniow.art.pl/bednaruk/index.html Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 11.12.08, 04:16 twoja stronka ewo jest wspaniala rzeczywiscie kolorystyka jest wszechobecna co podobno swiadczy o wewnerznej stronie malarza o jego odczuciach i milosci do bliskich i swiata moje obrazy tez chyba byly by tak kolorowe chociaz niekiedy mogly by miec kolor czarny z dodatkiem no moze bieli ale moje zdolnosci zniknely wraz z choroba ja tez probowalam malowac potem robilam rozne cuda recznie nadawaly sie nawet na prezetyhm czar prysnol zostalam szarym zdechlaczkiem -moze kiedys narazie to wszystko zniknelo narazie robie wielkie roboty i mysle ze tez troche wyobrazni i talentu w tych dziedzinach mam co do zdrowka wczoraj jeszcze przeleniuchowalam ale dzis musze konczyc reszte remontu zeby na swieta ladnie bylo wiem ladnie jest zawsze byle milosc goscila w domku tu tak jest tak wiec jak nie skoncze to i tak nastepne swieta beda troche smutne ale w milosc odziane pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 15.12.08, 05:12 witam dzis juz czuje sie dobrze ale ostatnie dni byly troszke koszmarne bolaly mnie plecy myslalam ze to pluca ale kaszlu nie mialam wiec to jakis nerwobol ale tak jeszcze mnie nie bolalo nawet srodki p/b nie pomagaly ale dzis o dziwo wstalam i jest o wiele lepiej tylko w lewym ramieniu i troche w karku pobolewa mysle ze to od roboty ale juz koncze tylko jeszcze takie drobne poprawki no i jestem bardzo bardzo nerwowa warcze na wszystkich bez powodu i za wszystko nawet za to ze patrza wydre sie a potem placze i tak juz to trwa kilka dni hm moze wiecej niz miesiac kupilam se waleriane ale nic nie daje no albo mnie wywala z domu albo przeczekaja moje widzimisie pozdrawiam wszystkich ktorzy tu jeszcze sie loguja(hm) najwyzej sama jutro se poczytal co napisalam i posmieje sie z bledow an Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 15.12.08, 09:22 Nie poczytasz sobie sama, bo ja też codziennie jestem i czytam. Ja jestem początkują na tym forum i staram się ogarnąć całość ale jest tego sporo i jak czytam co komu to na razie trudno mi poukładać to wszystko. Zaraz opiszę w swoim wątku co dalej ze mną. Trzymaj się - pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 16.12.08, 05:33 czuje sie zle bardzo zle i psychicznie i fizycznie placz jest na czubku nosa wlasciwie to nie przestaje plakac jest niedobrze tak mi przykro i smutno an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 16.12.08, 10:00 Aniu-dlaczego tak Ci przykro i smutno? gorzej się czujesz? widzisz tak to jest w tej naszej chorobie nigdy niewiadomo co będzie jutro? wiem-te bóle są straszne.Mi już jest lepiej dzisiaj do następnego razu pewnie i to mnie martwi bo jakież to wyleczenie.No ale cóż my musimy cieszyć się każdym dniem jak jest tylko lepiej i tyle:))Usmiechnij się,nie płacz bo jak łzy towarzyszą to jest jeszcze gorzej.Weż coś na depresję bo pownie ja masz jak i ja.Ja też biorę leki żeby nie płakać bo mam z tym problem. Tyle pracy odwaliłaś i co? nie przyniosło Ci to zadowolenia że jest teraz ładnie?powinnaś być dumna z siebie bo to był naprawdę wielki wyczyn i jeszcze w Twoim stanie.POzdrawiam Cię serdecznie i cieplutko:)) Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 16.12.08, 22:39 Jak wzielas nowe leki i chce Ci plakac to jest to herx.Nie raz mi sie to zadarzylo.Tez bylam przerazona.Ale u mnie pod wzgledem psychiki troche lepiej -zaznaczam troche.W kazdym razie sklonnosci do placzu juz nie mam.Ale czesto jestem zla czy rozdrazniona. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.12.08, 04:25 czesc nie bede sie tu rozklejac 3 dni przed swietami nie jest 100% ok ale moze byc trzeba sie jakos trzymac zeby tego karpia zlakomsic wiecie nawet ciesze sie na te swieta hm moze mniej obolala moze bardziej szczesliwa placz i apatia powoli przechodza makowki beda na stole i rybka kapustka z grochem noooo ja to sie tylko ciesze ze bedzie co jadlo bidulka 85kg no ale kazdy z czegos sie cieszy chociaz wole robic to niz zjadac(hihihi)oczywiscie ze jem no i pierniczek bedzie moje najukochansze ciasto pozdrawiam wszystkich ktorzy tu jeszcze niekiedy zagladaja an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.12.08, 05:09 Najlepsze, co możesz zrobić, to uwierzyć w siebie. Nie obawiaj się próbować. Nie obawiaj się upadku... Po prostu otrząśnij się z pyłu i spróbuj ponownie. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 21.12.08, 22:06 Zaglądaju Aniu zaglądają:).... Jak tam u Was? kiedy zaczynacie coś przygotowywać? Najgorsze że wczesniej nie można bo nie będzie świeże a potem w jeden dzień trudno nadążyć ze wszystkim naraz:)) hehe i takie mam te imieniby w wigilię że kupa roboty od rana:))Pozdrawiam Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 27.12.08, 16:05 zagladaja ,pozdrawiam ciepło Ciebie i wszystkich bo wiem,że wielu tu zaglada (-: nadal sztywna i obolała !!! brdziej niz zwykle . Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 29.12.08, 14:30 czuje sie podle poszlam jednak jeszcze w tym roku do lekarza plecy tak bardzo mnie bola z lewej strony cale ramie nawet powietrza nie moge pozadnie nabrac do pluc noooo ale jak zobaczylam tych ludzi zchorowanych po swietach matko chyba mi przeszlo nie stalam w kolejce no nie dalam rady czekania do wieczora poszlam do apteki kupilam plastry p/b i pokleilam gdzie najbardziej bolalo czekam na polepszenie (hihihi) ok jest nie taki bol sie przetrzymalo a zaraz w styczniu ide do zakaznego na punkcje to i moze na jakas kuracje abx sie zalapie na 28 dni i znowu bedzie lepiej pozdrawiam ide sie polozyc bo siedziec to sie raczej nie daje an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby II 04.01.09, 12:47 droga myalgan czuje się okrutnie,jak tylko poluzuje ta sztywność w kregosłupie i ból to zaraz wróci lepszy nastruj i bede mogła innym doradzac i pomagac.pozdrawaim ciepło Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.01.09, 05:37 zanka oby ci sie polepszylo jest taki lek na rozluznienie miesni tolperis moze by ci pomogl w tych sztywnosciach ja cvzuje sie nawet ok juz mam wyznaczony termin kontrolnej punkcji w zakaznym mmm 28 styczen lub 4 luty jeszcze musze potwierdzic termni mam nadzieje ze bialeczko spadlo jak nie to napewno 28 dni kroploweczka z abx no to jeszcze zobaczymy nozki mi poluzowaly juz nie tak bardzo bola ten bol co mi wlazl w plecy zlokalizowal sie w calosci w lewym ramieniu i karku tak mam troszke ograniczone ruchy lewej strony ale (to przejdzie)nie wiem dokladnie kiedy ale byly juz takie bole w roznych czesciach i po 2-3 miesiacach sie przenosily powoli w inne miejsce dzis musze wam napisac zawsze mowilam wszedzie moze bolec tylko nie glowa i masz od 3 dni nawala troszke i cos siada mi na wzrok takie piekne kolorowe zabki mi sie pokazuja wokol przedmiotu na ktory patrze troche mi to przeszkadza juz mam prpblem z kompem zeby go dobrze widziec a klawiatura tez taka piekna z kolorowymi gwiezdzistymi kolorami moze sie zdazyc ze nie dam rady patrzec dlugo w jedno miejsce bo to mam coraz czesciej tylko po snie jest chwile ok a potem wszystko sie robi gwiezdziste jak wielki snieg stopnieje i mrozy popuszcza pojde do okulisty a jak oslepne wczesniej to mnie ktos zawiezie juz pokazuja sie piekne gwiazdeczki moze to leki chociaz nie zmienilam zadnego pozdrawiam milego dnia dzieki ze dotarlas do konca i cie nie zanudzilam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 06.01.09, 15:19 Aniu a co okulista na te gwiazdeczki? cos jets nie tak tylko co? No ciekawe jak Ci wyjdą wyniki teraz? ja nie czuję tej sztywności jak kiedyś.Wiem jakie to straszne jak ma Zanka.Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 07.01.09, 06:05 do okulisty wybieram sie dzis na 10 wynikow tez jestem ciekawa jak diabli dlatego dzwonilam zaraz po niedzieli zeby jak najszybciej to zalatwic ciesze sie ze przynajmniej tobie jest troszke lepiej pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 10.01.09, 19:31 A gdzie Ty jesteś Aniu że Cię nie widać? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 12.01.09, 14:55 czesc zjadam nowy lek na noc hova sie nazywa spie jak male dziecie do 7-8 to potem juz nie mam dostepu do kompa popoludniami bola mnie oczka i tez juz nie wchodze do kompa a co do tych oczek to mam juz okularki do czytania i komputera w srode musze zbadac prywatnie pole widzenia bo to chyba dlatego takie mam klopoty z wylapywaniem przedmiotow w calosci a okulista powiedzial ze to moze od lekow byc ale nie koniecznie jak sie pobadam to dam znac ogolnie czuje sie ok tylko tyroche nerwowa jestem no ale znowu czeka mnie miesiac szpitala to sie nie dziwie sobie pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 14.01.09, 15:14 No to jak Ty spisz po takiej hovie(kojarze ,ze to jakies bez recepty) to nie jest z Toba zle.Zawsze mowie,ze zdrowy sen to zdrowy czlowiek. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 05:31 jejku tyle wam napisalam i wszystko sie skasowalo ale jestem zla teraz juz mi odeszla ochota opiywania wszystkiego powiem tak boli mnie wszystko od kilku dni jestem chodzacym bolem nic nie pomaga zadne tablety i jeszcze zoladek mnie boli dodatkowo to wszystko ze strachu przed szpitalem i ta punkcja no ale mus to mus musze wiedziec czy jest chociaz troszke lepiej pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 05:37 ja tu wroce tylko deprecha minie czuje sie naprawde podle brak kontaktu nawet z najblizszymi tak to sie czulam ostatnio jakies 8-9 lat temu oj oj ale mi zle poradze sobie napewno pozdrawiam wszystkich bolacych i cierpiacych i tych ktorzy dzis czuja sie troszke lepiej an Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 10:07 Czekamy na Ciebie i wracaj do nas jak najszybciej. Ja także dzisiaj jestem w fatalnym stanie,całą noc budziłam się i wstałam cała obolała.Też mam już wszystkiego dosyć a tu jeszcze jestem na etapie diagnozy i do końca nie wiadomo co mi jest. Trzymaj się,pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 14:20 Trzymam za Ciebie mocno kciuki i wierze ,że wszystko będzie ok .A tak na marginesie to sledze twoja historie i podziwiam cie bardzo i jeszcze bardziej zycze polepszenia zdrowia i aby bóle poszły precz .Ja po 4 miesiącach L4 poszłam do pracy .Bóle troche ustąpiły popóki w organizmie nie wypłukałysię wszystkie leki przeciwbólowe a teraz boli znowu na nowo .Najgorsze sa nogi Biodra ,posladki .kośc ogonowa oraz kregosłup .Na dodatek jak wróciłam z L4 to dostałam wypowiedzenie umowy o pracę .Troche było mi przykro bo pracuję w laboratorium 33 lata i jestem najstarsza laborantką .Dobrze ,że jestem w pracy SIP-owcem tzn społeczny inspektor pracy i chroni mnie ustawa .Zobaczymy jaki będzie nastepny krok .Pozdrawiam ciepło i serdecznie .Zastanawiam sie jak wyglada życie bez bólu ????? jest takie????? Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 19:06 >Zastanawiam sie jak wyglada życie bez bólu ????? jest takie?????< Ja jeszcze je pamiętam jak przez mgłę...,i jak zdrowi mają nam uwierzyć,mnie bolą mięśnie ale bardziej stawy:barkowe,łokciowe,nadgarstki,bardzo kolana i stopy o kręgosłupie nie wspomnęi tak dzień w dzień,dobrze,ze potrafię teraz lepiej spać...Przeciwbólowe na mnie nie działają a przynajmniej nie na te bóle!Trzymaj się Aniu,Ty wiesz,że zawsze jestem z Tobą i innymi myślami,pozdrawiam Jola. Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 20:48 jolanta534 napisała: mnie bolą mięśnie ale bardziej > stawy:barkowe,łokciowe,nadgarstki,bardzo kolana i stopy o > kręgosłupie nie wspomnęi tak dzień w dzień,dobrze,ze potrafię teraz > lepiej spać...Przeciwbólowe na mnie nie działają a przynajmniej nie Jolu bardzo Cię proszę napisz do mnie na maila gazetowego.Irena. Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 21.01.09, 22:41 Kiedy na ta punkcje idziesz???W kazdym razie trzymam kciuki.Dlugo tam bedziesz.napisz abym mogla kontrolowac kiedy wrocisz. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 22.01.09, 05:56 dziewczyny bardzo dziekuje za slowa otuchy i pocieszenia i za to ze jestescie i prawie kazda mi odpisala jestem mile zaskoczona baska 28 ide na punkcje albo bede tam 3 dni albo 21 albo 28 zalezy od wyniku punkcji dzis mi troszke bol popuscil no ale dopiero 6 wlasciwie 5:55 dla dokladnosci to wszystko sie moze zdazyc narazie jest ok ubieram sie i lece z pieskiem przynajmniej tyle zrobie pozdrawiam dziekuje an Odpowiedz Link
irena2112 Re: Historia mojej choroby II 25.01.09, 00:39 Trzymaj się Myalgan a my za Ciebie będziemy trzymały kciuki. No i wracaj do nas przynajmniej troszkę zdrowsza i z mniejszym bólem. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 25.01.09, 05:40 irena2112 napisała: > Trzymaj się Myalgan a my za Ciebie będziemy trzymały kciuki. > No i wracaj do nas przynajmniej troszkę zdrowsza i z mniejszym bólem. > > Pozdrawiam serdecznie. ===================================================================== dzieki pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 25.01.09, 17:01 Mam nadzieję że szybko Ci zleci ten okras w szpitalu.Trzymaj się Aniu -myślałam że już tam poszłaś:))POzdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby II 02.02.09, 01:52 No 3 dni juz minely.Trzymaj sie tam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 02.02.09, 08:41 minely 3 dni i wywalili mnie do domu z terminem na leczenie 2 marzec czekam cierpliwie po punkcji jestem slaba i troche bolalo pozdrawiam jak dojde do siebie to napisze pozdrawiam an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 03.02.09, 07:06 Trzymaj się Aniu,nabieraj sily , pozdrawiam cieplutko,ela Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby II 03.02.09, 18:58 A jak wyniki poprawiły się?Pozdrawiam :)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 04.02.09, 07:40 troche sil nabralam zeby tu na chwile wskoczyc taaaak wyniki sie poprawily z 800 bilaka w plynie spadly na 600 wiec dalej leczenie 28 dniowe brrrrr pozdrawiam nawet nie sadzilam ze po punkcji czlowiek jest tak slaby w szpitalu lezalam to nie mialam pojecia ze to chodzic sie nie da a w domku myslalam ze cos zrobie a tu d...a blada leze od soboty plackiem pozdrawiam milego dnia ja jeszcze chyba poprzytulam sie do podusi bo sil brak chociaz dzis juz sobie sniadanko zrobilam aaa nie wiem czy pisalam proby watrobowe mam nie takie jak powinny szczegolnie alat troche podwyzszony o 100% ale mam leki i przez miesiac powinno sie poprawic to tak w skrocie buziaki dla calej paki an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby II 05.02.09, 09:41 Leż Aniu i odpoczywaj ,poprawi się na pewno-muuusi, łaski nie robi! Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby II 06.02.09, 12:03 czesc wyszlam dzis z domu po ponad tygodniu lezenia w lozku do samochodu dotarlam hihihi no rzut beretem do sklepu tez dodreptalam w markecie oparlam sie o wozeczek i zaliczylam podparty spacer o matko jak bardzo jestem zmeczona ale wlazlam jeszcze na 4 pietro i teraz juz nic mnie nie ruszy jeszcze tylko 7 krokow do lozeczka i nareszcie chwila odpoczynku przypuszczam ze kazdy nastepny dzien bedzie juz lepszy i bede silniejsza pozdrawiam an Odpowiedz Link