ps0511 09.09.06, 22:12 zblizaja sie wybory, juz chyba pora zastanowic sie kto powinien nas (mieszkancow zielonej białołęki) reprezentować. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
compet_pl Czy potrzebna jest na forum taka dyskusja? 12.09.06, 08:53 ps0511 napisał: > zblizaja sie wybory, juz chyba pora zastanowic sie kto powinien nas > (mieszkancow zielonej białołęki) reprezentować. Tak się zastanawiam, czy to dobry pomysł, aby na naszym forum rozmawiać o wyborach. Nie unikniemy zapewne dyskusji na ten temat, bo to jest baaaaardzo ważna sprawa. W czasie wyborów będziemy mieli możliwośc między innymi zdecydowania, kto będzie nas reprezentował we władzach dzielnicy. Myślę więc, że to dobrze, że taki wątek powstał. Waldek Odpowiedz Link
zbogdanca Re: wybory samorzadowe 13.09.06, 09:54 ps0511 napisał: > zblizaja sie wybory, juz chyba pora zastanowic sie kto powinien nas > (mieszkancow zielonej białołęki) reprezentować. Nie będę głosowała na Piotra Jerzego Smoczyńskiego, nie mylić z Jerzym Smoczyńskim. Odpowiedz Link
szb.waldek.roszak ŻW: Niezameldowani też mogą wybierać władze stolic 19.09.06, 11:34 Jak widać poniżej, nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy można uczestniczyć w wyborach, nie będąc tutaj zameldowanym. Lepiej więc to załatwić za wczasu, aby nie było problemów. Spisy wyborców muszą być "zamknięte" do 29 października. Waldek Życie Warszaway, 2006-09-19 Niezameldowani też mogą wybierać władze stolicy Jolanta Molińska Aby wybrać prezydenta stolicy oraz zagłosować na radnych, trzeba dopisać się do rejestru wyborców w dzielnicy, w której mieszkamy. – Należy wypełnić wniosek o wpis do rejestru wyborców. Druk można pobrać w każdym urzędzie dzielnicowym – tłumaczy Józef Medyk, komisarz wyborczy w Warszawie. Nawet jeśli ktoś nie jest zameldowany w danej dzielnicy i nie płaci podatków w stolicy, może głosować na prezydenta miasta i członków: Rady Warszawy i rady dzielnicy. Takie jest prawo. Można z sąsiadem Zdaniem profesora Michała Kuleszy, specjalisty w dziedzinie prawa samorządowego, sam wypełniony wniosek o dopisanie do rejestru wyborców jednak nie wystarczy. Swój związek ze stolicą trzeba jeszcze urzędnikowi udowodnić. – Można do urzędu przyjść z sąsiadem – podaje przykład prof. Kulesza. Sąsiad poświadczy, że mieszkamy obok niego nie od wczoraj. To powinno wystarczyć. Dowodem może też być umowa najmu mieszkania w stolicy czy umowa o pracę zawarta między nami a stołecznym pracodawcą. Czy urzędnicy wiedzą o istnieniu takiego przepisu? Nie wszyscy. W Wydziale Obsługi Mieszkańców na Białołęce urzędniczka najpierw stwierdziła, że prawo do brania udziału w wyborach samorządowych mają tylko osoby zameldowane na stałe w Warszawie. Po zastanowieniu zareagowała trochę łagodniej. – Proszę zadzwonić po pierwszym października. Wtedy będzie już opublikowana ordynacja – powiedziała, choć przepisy dotyczące prawa wyborczego są już dostępne, na przykład na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej (www.pkw.gov.pl). Dzwonimy dalej Z kolei pracownik WOM w śródmiejskim urzędzie od razu przyznał, że nie zna tematu i podał numer telefonu do delegatury biura administracji i spraw obywatelskich. Tam dowiedzieliśmy się, że najlepiej, gdyby właściciel mieszkania wynajmowanego przez osobę ubiegającą się o dopisanie do rejestru wyborców po prostu ją zameldował na czas określony. Dopiero w ostateczności urzędnik zgodził się, by przynieść tylko umowę najmu mieszkania. Na Pradze Północ warunek był ten sam: – A jeśli umowy nie ma, trzeba przyjść z właścicielem mieszkania. Na Żoliborzu urzędniczka postanowiła nas pouczyć: – Rejestr wyborców jest stały! Poza tym istnieje obowiązek meldunkowy! – mówiła. Bez zbędnych dyskusji obyło się tylko na Woli. – Proszę przyjść do nas z dowodem osobistym – powiedziała urzędniczka i podała numer pokoju, w którym sprawę można załatwić. Osoby, które postanowiły złożyć wniosek o dopisanie do listy wyborców w Warszawie czy innym miejscu, powinny pamiętać o tym, że automatycznie stracą prawo do głosowania w miejscu swojego zameldowania. Spisy wyborców muszą zostać zamknięte do 29 października. Odpowiedz Link