namslau
13.12.10, 22:16
Witam.
Zostałem obdarowany dziś ginem Seagram's Lime Twisted. Ginem delektuję się co jakiś czas(Seagram's lub Gordons), gdyż ma niepowtarzalny smak. Jednak ten dzisiejszy to jakaś berbelucha, albo mi się smak zepsuł... Po prostu czuć jakby wódkę lub spirytus z namiastką jałowca. A że to prezent od baaaardzo wrażliwej osoby wolę najpierw się rozeznać zanim coś jej o tym wspomnę.
Czy wśród podrabianych wódek znajduje się gin? Wyszły takie sprawy z tym alkoholem na jaw? Czy jest ewentualnie możliwość gorszej jakości wyrobu, bądź jego "zepsucie"? Smak z tonikiem jest wręcz obrzydliwy. Czy jest może jakaś możliwość skonsultowania się z kimś kompetentnym na terenie Szczecina, kto oceniłby na miejscu czy to oryginalny gin czy nie? i nie mówię tu o żulach z bramy;)
Jeżeli miałbym pewność, że to chrzczony alkohol z miejsca udałbym się na policję i wskazał sklep w którym został alkohol zakupiony, wtedy miałbym usprawiedliwienie dla przyjaciółki że wykryła oszustwo, a nie że chciała mnie otruć:)
Pozdrawiam i czekam na szybkie i rzeczowe odpowiedzi:)