kolorowa_diablica 20.04.06, 11:45 no naprawdę... faceci mnie czasem z równowagi wyprowadzają... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 11:54 nic szczególnego... nie martwcie się, po prostu zdenerwował mnie jeden taki... troche... ech... Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 11:56 No powiedz, chodziło o nastrój czy słowo Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:01 nic nie powiem... poczułam sie zignorowana... wyobrazas=cei sobie, ja Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:02 a to łobuz....może już Cię nie kocha? Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:05 ale to zaden mój partner... zanajomy do tej pory mieliśmy taki całkiem fajny kontakt, a tu pizd i zdenerwował mnie i się z tym nie kryłam, to teraz nie wiem jak się to przełoży na tę znajomość Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:07 > do tej pory mieliśmy taki całkiem fajny kontakt, a tu pizd i zdenerwował mnie > i się z tym nie kryłam, to teraz nie wiem jak się to przełoży na tę znajomość : chyba nie docenia tego co ma .... normalnie zazdroszczę mu tego fajnego kontaktu!!! Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:11 aj tam nie ma o czym gadać... może się opamieta Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:20 Przepraszam, ale ta wypowiedz mozna dwojako rozumieć Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:21 otóż nie chodzi o net, o normalnego znajomego chodzi Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:25 Dzięki. To kretyn z niego (z małej litery specjalnie zmieniłem), a Ty sie nie przejmuj i uśmiech mile wskazany Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:27 nie no, spokojnie, żadna tragedia się nie stała... zwyczajnie mnie zdenerwował, ale to nic poważnego Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:34 oj bo sobie pomyslałam,z e co sie mam przejmowac... w końcu to tez nie jest nikt jakiś specjalny dla mnie, ot kolega... a ja tez się długo gniewac nie potrafię. Tak mam, ze jak się zdenerwuje, to potrafię eksplodowac, ale już za jakis czas mi przechodzi i nie bocze się... Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:37 , tak trzymaj , a wrazie co to na MiSia z tym, my Ci pomożemy Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:15 > Chodzi Ci Ci o real czy net? eee obojetnie...real jest praktycznie nieosiągalny znająć życie, a przez net można też mieć przynajmniej TEN kontakt i zbudować uczucie (i wiem co piszę ;- ))) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:21 ale nie, nie chodziło mi o net .real jest praktycznie nieosiągalny znająć życie, co miałes na myśli? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:53 > ale nie, nie chodziło mi o net eeee to w takim razie kompletny z gościa jest...myslałem że to netowy znajomy..ale realny??? buuuuuu taka znajoma i ignorować... > .real jest praktycznie nieosiągalny znająć życie, > co miałes na myśli? postawiłem siebie jako znajomego Diabliczki...poniewaz nie wiem gdzie mieści się Twoje piekiełko a zapewne daleko stąd real jest raczej nieosiągalny...za to net...mogłabyś mieszkać na drugim końcu świata Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:01 > nic szczególnego... nie martwcie się, dobre sobie...nie martwcie się...nastrój każdego MiSia przekłada sie na mój nastrój Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:02 Ty tam lepiej się z dzieckiem pobaw jka Ci źle kurcze i ja bym sie pobawiła, ale nie posiadam Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:03 właśnie na mnie zasypia zaraz go odłożę na fotel i bedzie godzinka spokoju, tylko dla mnie! Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:10 Jak bedziesz blizej mieszkała to zawsze moimi bedziesz się mogła pobawić Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:16 mogę Ci podać przepis jak takiego samemu sobie zrobić (noo prawie samemu ) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:28 taaak? daj, koniecznie daj Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:30 ale na dziewczynkę czy chłopczyka Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:09 roborobi napisał: > ale na dziewczynkę czy chłopczyka daj na chłopczyka i na dziewczynke btw kolorowa może chcesz przepis nha bliźnięta ?;p Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:11 roborobi napisał: > Na bliźnięta to ja nie wiem ale ja wiem ;P Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:14 roborobi napisał: > To podaj a chcesz mieć? Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:16 roborobi napisał: > A co z bliżniaków jesteś? nie, ale posiadam ;p Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:19 nie, dzięki... jak mi jedno przyjdzie kiedy urodzic, to tam chyba umre, a co dopiero dwójkę Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:22 kolorowa_diablica napisała: > nie, dzięki... jak mi jedno przyjdzie kiedy urodzic, to tam chyba umre, a co do > piero dwójkę > hehe od tego sie nie umiera(nie było by nas tutaj)) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:25 a wiesz mam poważne obawy Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:27 Czyli nie jesteś w ciązy, potem one zanikają Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:43 kolorowa_diablica napisała: > a wiesz mam poważne obawy > ale jakie? Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 15:28 jakos nie wyobrazam sobie momantu porodu... aż mnie ciarki przechodza Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 15:48 > jakos nie wyobrazam sobie momantu porodu... > aż mnie ciarki przechodza piekna chwila no ale w razie czego zostaje jeszcze cesarka Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:12 kolorowa_diablica napisała: > jakos nie wyobrazam sobie momantu porodu... > aż mnie ciarki przechodza > tego nie można sobie wyobrazić,przychodzi czas i... szczerze mowiąc to wspominam bardzo dobrze narodzinny moich synów;p nie bałam się bo nie wiedziałam czego mam się bać,a jeżeli chodzi o ból,to szybko się go zapomina. Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:26 A ktoś w rodzienie wcześniej był z bliźniaków Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:43 roborobi napisał: > A ktoś w rodzienie wcześniej był z bliźniaków nie Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 15:25 Tak ciekawe, ile teraz mają? Bliżniaki oczywiście i są męskie czy żeńskie, czy może mieszane Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:08 roborobi napisał: > Tak ciekawe, ile teraz mają? Bliżniaki oczywiście i są męskie czy żeńskie, czy > może mieszane mam dwoch chłopców mają (godzina 16.07)63389168 sekund albo jak Ci to ułatwi to mają 734 dni czyli... )) Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:27 Chyba 2 urodziny 3 dni temu miały dla nich. To wesoło masz Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:37 roborobi napisał: > Chyba 2 urodziny 3 dni temu miały zgadza się różnica między maluchami to 3 min.Jestem z nich dumna,ach i z siebie też. > dla nich. dzięki za >To wesoło masz nawet nie pytaj jak bardzo ) Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:19 Takie troche spore juz są, ale na rowery sie nadają, no i oboje w piłke lubia grać Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:30 oboje? czyli synka masz i córkę, fajnie... ech tez lubiłam grac w piłkę jak mała byłam... to chyba z racji na to, ze miałam starszego brata Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:31 Tak fajnie, tylko może juz trochę duże na gilgotki . Dziewczynka jest starsza Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:35 ej przyznaj się w jakim wieku Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:38 Chyba gdzieś już to pisałem (8 i 12) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:40 ej to duże już... to już się nie ma co nimi zajmować chodziło mi, ze chętnie bym sie z jakims niemowlakiem pobawiła, tudziez z dzieckiem ok 2-4 lat... a Ty mi wypalasz z jakimis dziećmi w wieku szkolnym... to co Robi, komunie masz w tym roku? Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:46 Nie w nastębnym, Syn jest ze stycznia Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 12:56 ej to juz niedługo Twoja córka sie zacznie na randki umawiac Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:04 No tak, trzeba być czujnym, bo ładniejsza od tatusia jest Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:08 Robi... ales Ty stary weź się postaraj o jeszcze jedno maleństwo, to Cie odmłodzi Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:18 hehehe... przepraszam ale Ty już masz córkę prawie dorastającą... Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:29 Nie musisz przepraszać - mam lustro i widzę Wiek mój znasz, jest podany w wizytówce Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:35 wiesz... jak tak pomyslę, to mam 35 lat lepiej brzmi, niż mam dorastająca córkę ale spoko, jeszcze jestes na chodzi, nie ma co narzekac jak Twój wiek bedzie rozpoczyanć cyfra 4, to wtedy pogadamy Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:41 Podobno 40 latek jest bardziej aktywny niz 30 latek Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:56 > ej to duże już... to już się nie ma co nimi zajmować > chodziło mi, ze chętnie bym sie z jakims niemowlakiem pobawiła, tudziez z dziec > kiem ok 2-4 lat... no to ja sie łapię tzn. mój mis!!! tylko nie wiem kim musialabys sie z nas bardziej zająć i kto jest bardziej zajmujący ha ha ha - b2.lilypie.com/Xt27p2/.png Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 13:59 > no Tów mały się łapie ha ha ha jak to pieknie zabrzmiąlo...tak dwuznacznie - ciesze się w imieniu małych obu! ha ha ha Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:01 wiem jak to zabrzmiało... tak miało zabrzmieć DD a mam nadzieję, ze wiesz o którego mi chodziło Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:03 > wiem jak to zabrzmiało... tak miało zabrzmieć DD > a mam nadzieję, ze wiesz o którego mi chodziło tak, wiem, i jakoś to przełknę Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:01 Ach, sam chciałem to napisać, chyba Kobiety maja racje, że zdrowy mężczyzna to zboczony jest Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:03 no przeciez celowo tak napisałam... chyba nie myślisz, że Naworną Kusicielką byłabym osoba, która nie prowokuje i nie uzywa dwuznaczności... jężykowych taka moja rola Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:05 A Ty wygladasz mi na zdrową Kobietę ;P Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:10 eee tam... ze mnie tylko taka skromna kusicielka jest Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:19 oj no co zaraz bedziesz mi moje wady wyliczał m.in. nieskromnośc... no wiesz... Odpowiedz Link
roborobi Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:23 No nie żle to odczytałaś, a ja nie dodałem, że Kobietą: "skromną Kobieta jesteś - to pewne" - tak powinno być zrozumiane - przepraszam, że nie jasno się wypowiedziałem. Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:21 a ja jestem ciekawy czy na zywo byłabys taka bezpośrednia no i czy skromność pozwoliłaby Ci podnieść wzrok i sie wogóle odezwać Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:29 coś Ty... na zywo to ja jestem płochliwa jak myszka... może dlatego jeszcze nigdy nie miałam chłopaka Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:32 > coś Ty... na zywo to ja jestem płochliwa jak myszka... może dlatego jeszcze >nigdy nie miałam chłopaka nieee, no cos Ty??? nie rób mnie w jajo taaaa..diabliczka i bez chłopaka...no naiwny jestem ale w to nieuwierzę Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:34 )) no co, czy w tych czasach byc nieśmiała i wstydliwa to grzech? Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:35 no nic... zmykam chłopaki... buziak gorący później będę Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 14:37 > )) no co, czy w tych czasach byc nieśmiała i wstydliwa to grzech? nie, no pewnie że nie, czasem może to być zaleta i to spora..btw kręciłem jakis czas temu lody z 25 letnią dziewica ..wygladała z pewnościa dużo skromniej juz na pierwszy rzut oka, ale takie rzeczy się zdażaja i w XXI wieku Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 15:29 sugerujesz, że juz na pierwszy rzut oka wyglądam na rozbrykaną? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 15:34 > sugerujesz, że juz na pierwszy rzut oka wyglądam na rozbrykaną? na rozbrykana nieee...ale na taka fajną, nowoczesną kobietę którą ma się ochotę zabrać gdzieś na dłuuugi spacer po mieście bo na łonie przyrody pewnie się nudzisz? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:17 no tak..coś...lepsze coś niż nic a wogóle to byś kiedyś opowiedziała COŚ o sobie poza tym że lubisz dzieci (cudze i tylko na chwilę ) ha ha ah Odpowiedz Link
asiulka81 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 15:54 kolorowa_diablica napisała: > no naprawdę... faceci mnie czasem z równowagi wyprowadzają... mnie tysz Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 15:58 hej Asiulka dawno Cię tu nie było, trochę sie pozmieniało pytanko Ci na FM w wątku zadałam Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:04 mnie tysz hihi, to jest nas trzy, bo mnie czasem tysz Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:14 anxiety3 napisała: > mnie tysz > > hihi, to jest nas trzy, bo mnie czasem tysz > jest nas znacznie więcej )) Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:36 jakies kolko moze byc, ale przemysl jeszcze sprawe z tym rozancem Asiulka Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:38 anxiety3 napisała: > jakies kolko moze byc, ale przemysl jeszcze sprawe z tym rozancem Asiulka > może koło gospodyń wiejskich ) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:38 ej no sorry, ale chyba nie chcecie namówic diablicy na różaniec... Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:39 kolorowa_diablica napisała: > ej no sorry, ale chyba nie chcecie namówic diablicy na różaniec... > może kiedy indziej różaniec to za poważna modlitwa jak na MISia Odpowiedz Link
asiulka81 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:43 no dobra niech bedzie kolo gospodyn Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:45 asiulka81 napisała: > no dobra niech bedzie kolo gospodyn > > w takim razie ... trzy ,cztery "wiła wianki i rzucała je na falujacą wodę ,wiła wianki i rzucała je na wodę ...." Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 16:48 no wariatki... jak ja mam być gospodynia, jak ja mam dwie lewe rece do gotowania, cy innych robótek recznych (no nie licząc nielicznych wyjątków ) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 17:16 wyrwij sie diabliczko z tego kółka!!! ach te robótki ręczne... dobra jesteś w "te" klocki? Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:04 no i co mam Ci powiedzieć? trzeba ze mna obcowac, zeby sie przekonać... a póki co musisz bazowac na intuicji Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:22 > no i co mam Ci powiedzieć? no właśnie - musisz bazować na intuicji żeby wiedzieć co odpowiedzieć > trzeba ze mna obcowac, zeby sie przekonać... he he he a myslisz że bym nie chciał? oj juz ja bym poobcował z Tobą Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:23 Jacek, uspokój się, żona patrzy Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:30 ha haha nie dość że atrakcyjna to jeszcze zabawna Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:36 a wogóle to przed chwila opuściła mnie gościówa...teraz pokój mi pachnie...posiedziała, popisała i aż z wrażenia kalkulatora zapomniała nawet bym nie zauważyl ale wpadła raz jeszcze ha ha ha Gościówy to jest to! a Ty mi o żonie - żona mnie chyba nie lubi Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:38 czemu Cie zona nie lubi? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:40 nie wiem...jest specyficzna i nie uzewnętrznia uczuć, nie lubi przytulania i wogóle ...kwestia wychowania widać Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:44 to czemu skoro Ci nie do końca odpowiada ożeniłes się z nią? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:48 > to czemu skoro Ci nie do końca odpowiada ożeniłes się z nią? nie do końca? wiesz widać przeciwieństwa sie przyciągają...i to przeciwieństwa niemal we wszystkim..a dlaczego? nie wiem, dużo jej zawdzięczam i jest taka żonowata, wczoraj było o przyjaźni i etapach znajomości - ta jest najbardziej specyficzna bo bez przyjaźni, bez zadurzenia i bez porywającego zakochania..po prostu tak mi było pisane Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:53 a i teraz mi się przypomniało...jak kobiety u mnie w pracy oblookały ją i wzięły na spytki to stwierdziły że jak zmarnuje tą znajomość to się do mnie do końca zycia nie odezwą no to co miałem zrobić? zmarnować i sie zwolnić? ona jest strasznie sympatyczna Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:56 Ty o swojej żonie piszesz, jak o konieczności. Zero emocji głębszych... nie wierzę, ze z samej sympatii z nią jesteś... z sympatii można sobie razem na kawe pójśc, a nie brac ślub... ale może ja młoda jestem i mało wiem o życiu... Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:06 > Ty o swojej żonie piszesz, jak o konieczności. Zero emocji głębszych... no bo tak było i jest..wiesz jak się z kimś jest i mieszka razem kilka lat to się przyzwyczaja człowiek, a żeby zerwać? z jakiego powodu? bo mi sie odwidziało? kwestia zasad ja tak nie robię, a uczuciowo wyrównuję sobie równolegle i jakoś sobie zyję (tylko łóżkowo nie staram sie wygłupiać, przynajmniej bez chodzenia na całość bo potem....no ale o tym juz kiedys pisałem ..) nie > z sympatii można sobie razem na kawe pójśc, a nie brac ślub... na kawę to ja mogę iść jak mnie któraś zauroczy (co najmniej!, no dobra...w sumie z sympatyczną też, tylko gdzie takie znaleźć? (oprócz MiSia of course ) ale może ja młoda jestem i mało wiem o życiu... dokładnie! w Twoim wieku miałem prawie zerowe doświadczenie nie tylko seksualne Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:07 a w jakim jestem według Ciebie wieku? Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:58 może ja mam inne priorytety... póki co Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:00 > może ja mam inne priorytety... póki co czyli trafiłem z wiekiem? właśnie - póki co masz inne ideały, z czasem zycue Ci je zweryfikuje a może nie! i bedziesz szalenie szczęśliwa przez całe swoje dłuugie zycie (czego Ci oczywiście życzę!) Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:01 a ja nic o wieku nie powiedziałam... powiedziałam tylko, ze nie wyszłabym za mąż za kogoś tylko z sympatii i chyba będe się tego trzymać... Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:00 kolorowa_diablica napisała: > no wariatki... > jak ja mam być gospodynia, jak ja mam dwie lewe rece do gotowania, cy innych ro > bótek recznych (no nie licząc nielicznych wyjątków ) > skoro tak to zakładamy koło czarownic Panować będzie totalna magia hihi Będziemy studiować magiczne ksiegi ,zaklęcia,aż staniemy sie pełnowartościowymi wiedźmami Mamy przecież zdolności (genetycznie przekazywane) do czarów,uroków,oraz magiczne umiejętności które czynia z nas nie tylko czarowice ale i niezalezne kobiety. Co Wy na to??? ;D Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 18:03 to jest pomysł... i to coś w moim stylu. Ty to suczka masz łeb! to kiedy pierwszy sabat? Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:46 kolorowa_diablica napisała: > to jest pomysł... i to coś w moim stylu. Ty to suczka masz łeb! > to kiedy pierwszy sabat? > a kiedy najbliższa pełnia ?? musimy się jakoś umówić nanaradę, Urządzimy ucztę i zabawę (orgiastyczną).Odbędzie się ona na łysym szczycie trudno dostępnej góry podczas pełni księżyca.(27.04 o ile sie nie mylę) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:21 s_78 nooo cóż za zmiana (w w.)...) no i extra nogi! Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:49 jacko1971 napisał: > s_78 nooo cóż za zmiana (w w.)...) no i extra nogi! ;-P thx. Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:51 > thx. ależ nie ma za co! takie zgrabne pewnie od biegania za bliźniakami co? Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:56 jacko1971 napisał: > > thx. > > ależ nie ma za co! takie zgrabne pewnie od biegania za bliźniakami co? czarownice tak mają ;p Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:57 szczka przyznaj się, Twoje to? Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:03 kolorowa_diablica napisała: > szczka przyznaj się, Twoje to? > nie przejmuj się i tak masz lepsze ;p Odpowiedz Link
kolorowa_diablica Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 21:10 ależ się przejęłam, zapytałam tylko... jak to serio Twoje, to naprawdę ładne... i zdjęcie niezłe a moje nogi wcale nie są takie fantastyczne, to tylko plotki... no no... naprawdę ciekawe to ujęcie )) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:58 > czarownice tak mają ;p oooo...a reszta jak u nich wyglada? równie smakowicie? Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:00 jacko1971 napisał: > > czarownice tak mają ;p > > oooo...a reszta jak u nich wyglada? równie smakowicie? jak nie jak tak;p Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:02 > jak nie jak tak;p ja nie powątpiewam ale pytam s_78 normalnie odsłaniasz sie coraz bardziej na wiosne Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:04 jacko1971 napisał: > > jak nie jak tak;p > > ja nie powątpiewam ale pytam > s_78 normalnie odsłaniasz sie coraz bardziej na wiosne więcej nie będzie Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:08 > więcej nie będzie no tak...musisz być twarda Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:13 jacko1971 napisał: > no tak...musisz być twarda jestem, ale wierz mi mam czasami ochotę na .... Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:18 jacko1971 napisał: > na.....????? na odrobinę bezradności,na to by moc się rozkleić,załapać dół itd. Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:21 no to dawaj...a masz kogoś kto bęcie Cię z dołu wyciągał i pocieszał? Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:26 jacko1971 napisał: > no to dawaj...a masz kogoś kto bęcie Cię z dołu wyciągał i pocieszał? jak to kto MISie Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:28 > jak to kto MISie ech ...no znowu sie nie łapię...MiSie maja dobrze a próbne...przechlapane Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:31 jacko1971 napisał: > > jak to kto MISie > > ech ...no znowu sie nie łapię...MiSie maja dobrze a próbne...przechlapane myślałam ,że Twoja próba została już zakończona i zostaniesz mianowany na MISia,decyzja jak widać jeszcznie nie apadła ;p ale bądź dobrej myśli to kwestia czasu Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:35 > myślałam ,że Twoja próba została już zakończona ... pewnie to niekończaca sie próba...i dodatkowo mojej cierpliwości ...a ja jestem baaardzo cierpliwy >i zostaniesz mianowany na MISia chyba na podnóżek dla MiSiów jak tak dalej pójdzie... > ale bądź dobrej myśli to kwestia czasu obaczym! Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:43 jacko1971 napisał: > chyba na podnóżek dla MiSiów jak tak dalej pójdzie... > no co Ty) ale być podnóżkiem takich nog jakie mają MISie to zaszczyt Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:45 > ale być podnóżkiem takich nog jakie mają MISie to zaszczyt zaszczyt? powiedziałbym że przyjemność...no ale MiSie moga mnie zadeptać jak wszystkie na raz mnie zaszczycą swoimi nóżętami... i kto sie zajmnie moim pysiem? Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:48 jacko1971 napisał: > > ale być podnóżkiem takich nog jakie mają MISie to zaszczyt > > zaszczyt? powiedziałbym że przyjemność...no ale MiSie moga mnie zadeptać jak > wszystkie na raz mnie zaszczycą swoimi nóżętami... i kto sie zajmnie moim > pysiem? my MiSie jesteśmy łagodne,podzielimy się Tobą a i Twojemu pysiowi zaśpiewamy kołysankę do snu Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 20:55 > my MiSie jesteśmy łagodne,podzielimy się Tobą ha ha ha łagodne....taaaak wzgledem siebie to tak >a i Twojemu pysiowi zaśpiewamy kołysankę do snu żeby go rozdrażnic chyba ... mis śpi dobrze, sam wie kiedy i przychodzi marudzi - wystarczy na ręce go wziąźć i juz kima hmmm teraz to zachciało mi sie do domu iśc i pokitrac z nim pewnie jeszcze nie śpi... Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 21:06 jacko1971 napisał: > > my MiSie jesteśmy łagodne,podzielimy się Tobą > > ha ha ha łagodne....taaaak wzgledem siebie to tak >agresja "zero" wobec swoich i obcych > >a i Twojemu pysiowi zaśpiewamy kołysankę do snu > > żeby go rozdrażnic chyba ... mis śpi dobrze, sam wie kiedy i przychodzi > marudzi - wystarczy na ręce go wziąźć i juz kima hmmm teraz to zachciało mi > > sie do domu iśc i pokitrac z nim pewnie jeszcze nie śpi... to zmykaj szybko do swojego pysia;p papa Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 21:08 skoro tak radzisz..pozostaje mi tylko łapka pomachac i się zmyć papa Odpowiedz Link
suczka78 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 21:11 jacko1971 napisał: > skoro tak radzisz..pozostaje mi tylko łapka pomachac i się zmyć > papa no to pa Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 21:15 acha...zdarzylam na pozegnanie ;/ no tak, to milo bylo i rownie milych marzen sennych Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 21:19 > acha...zdarzylam na pozegnanie ;/ no tak, to milo bylo i rownie milych marzen > sennych witaj Anx!!! jeszcze chwila mam tu zajęcie...tylko s_78 sugestywnie wpłynęła....a co do marzen sennych teledyski.onet.pl/10172,1124764,teledyski.html głowa mi sie aż buja w rytmie tego... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 21:55 Ello Jacko masz jeszcze to zajecie? czy juz skonczyles? mnie czeka dzis jeszcze troche pracy przy komputerze Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 21:57 jestem ...niby skonczyłem papierkową robotę ...ale skoro jesteś... mam niezły zakręt po tej muzie ... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 21:59 skonczyles papierkowa robote a mnie czeka to nieszczesne pisanie z wczoraj czeka, tzn. teraz juz tylko przepisanie bo skonczylam ) Odkad zjawiles sie na MiSiu, znow powrocil do starej dobrej formy> czytaj : spamu Ci na MiSiu dostatek Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:02 uważasz że to moja zasługa? no nieeee powiem Ci w drugą stronę to co ja zauwazyłem- odkąd jestm na MiSiu weselej mi i sympatyczniej w życiu... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:07 <kiwam glowa ze zrozumieniem> mnie tez MiS dodaje energii i nie jest obojetny... gdyby bylo inczej, nie spedzalabym tyle czasu tutaj Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:06 tzn. teraz juz tylko przepisanie bo skonczylam ) to pisałaś to ręcznie????? Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:08 tak siedzac w lozku i odrecznie > to moje ulubione miejsce Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:10 to musi być fajniutki widok... a jaki masz charakter pisma? Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:16 podobno czytelne ale..wznosi sie do prawego gornego rogu - to podobno swiadczy o optymizmie , litery lacza sie, czesto wyrazy pisane jedna linia ( jak napisalam litery lacza sie , tyle mi przychodzi do glowy, ewentualnie pytaj ,jesli jeszcze cos chcesz wiedziec Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:21 > podobno czytelne ale..wznosi sie do prawego gornego rogu - to podobno > swiadczy o optymizmie , czyli delikatnie pochyłe? >litery lacza sie, czesto wyrazy pisane jedna linia ( > jak napisalam litery lacza sie , czyli oldschoolowa szkoła kaligrafii... super wygladaja takie rękopisy .. a na dzisiaj takich mi troche zeszło do czytania - bardziej się musiałem domyslac co napisano w większości przypadków niz podziwiać pismo Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:27 no to nie przepisuj na kompie! oddaj tak a zrobisz większe wrażenie = lepsza ocena acha Anx - mam pytanie - mam kilka obrazków takich namalowanych na dykcie czy czyms takim - pewnie sa to graficzne nadruki ale wyglądaja całkiem jakby ktos je bazgrał jednak tymi farbkami no i podpisy maja - myslisz że komus sie chce malowac seriami takie dziełka które mozna kupić za kilka złotych??? (chyba ) Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:32 myslisz że komus sie chce malowac seriami takie dziełka które mozna kupić za kilka złotych??? (chyba ) moze robil to w ogole dla siebie, nie w scisle komercyjnym celu. Jesli komus sie spodobaja, to je kupi Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:37 > moze robil to w ogole dla siebie, nie w scisle komercyjnym celu. Jesli komus > sie spodobaja, to je kupi nie no właśnie to jest czysta komercha..takie obrazki kilkanaście x kilkanaście cm w ramce..chyba wezme skalpel i spróbuję poskrobac tylko wtedy zejdzie farba albo...nadruk tez kolorowy a'la farba...hmmm złudzenie prawdziwosci na nich jest, faktura i wogóle ale teraz sa takie techniki że i na desce obrazek wypali... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:38 skoro Ci na nich nie zalezy, to pobaw sie, przynajmniej dowiesz sie, czy to faktycznie bylo na nadrukach etc Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:42 he he he ...cos się z nimi stanie to mam na kogo winę zrzucić Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:44 wiesz, ze destrukcja to tez tworcza sila...nie wiesz, jak moze Cie zainspirowac, albo do jakiego efektu doprowadzic te obrazki.. Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:46 he he he wolę jednak niewiedzieć - marny ze mnie artysta za to do psucia pierwszy Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:48 jak uwazasz. Ja wiem, ze nie wszystkiego, co zniszczone nalezy zalowac..wlasnie dlatego ,ze czasem przynosi to duzo lepsze efekty niz pierwotne `dzielo` Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:56 > dlatego ,ze czasem przynosi to duzo lepsze efekty niz pierwotne `dzielo` ha ha ha juz to widze ...martwa n. - jabłko i dziura która wyskrobał wielki kornik ha ha ha Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 22:59 taaak, kolaz wlasnie technika laczona/mieszana mozesz nazwac technika wlasna Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 23:03 > taaak, kolaz wlasnie technika laczona/mieszana mozesz nazwac technika > wlasna ale mnie namawiasz do zlego rolami zamieniasz się z naszą kusicielką chyba może dojrzeje do stworzenia od podstaw własnego dzieła W TECHNICE KTÓREJŚ Z KLASYCZNYCH (i nie chodzi tu o kolejne baby :_) Odpowiedz Link
anxiety3 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 23:06 ale mnie namawiasz do zlego rolami zamieniasz się z naszą kusicielką a nawet mi to przez glowe nie przeszlo..pisalam o technice tworczej, a namawiam...za mocne slowo, ja polecam i na pewno nic zlego...nawet nie wiesz, ile to daje przyjemnosci...;p Odpowiedz Link
jacko1971 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 23:11 przyjemnosci taaak _ widzę że się pod przysznic wybierasz>>to jest przyjemność a co do kolaży wierzę na słowo Odpowiedz Link
morfeusz_1 Re: że się zdenerwowałam... 20.04.06, 19:55 kolorowa_diablica napisała: > no naprawdę... faceci mnie czasem z równowagi wyprowadzają... > no nie nerwujsja Odpowiedz Link
fuzzy7 Re: że się zdenerwowałam... 21.04.06, 00:19 kolorowa_diablica napisała: > no naprawdę... faceci mnie czasem z równowagi wyprowadzają... > Hmm... a mnie czasem kobitki... Pzdr, Fuzzy :o)))) Odpowiedz Link