milka968
02.09.06, 09:42
Czesc Luciii,
przeczytalam nizej twoj watek o tym, ze Lucjanek musial zostac w Esculapie na
naswietlaniu. Moj Franulek dokladnie tak samo - okazalo sie, ze ma bardzo
wysoki wskaznik bilirubiny - 16! I dokladnie tak jak twoj maluszek mial byc
naswietlany w esculapie. Ale, ze chodzimy do Euromedica do dr Sojowej,
dostalismy skierowanie do szpitala pediatrycznego na Sobieskiego. Dzwonilam
wczesniej do Esculapa i dowiedzialam sie, ze niestety prawdopodobnie nie bede
mogla tam byc z malym, wiec wybralismy szpital. I to byl nasz wielki blad.
Jezus, co mysmy tam przezyli! Lekarze sa okropni!!!!! Nikt sie toba nie
interesuje, polozne burcza pod nosem i wszystko robisz za nie - podajesz
leki, wazysz malego, mierzysz temperature. Jedyne co one robily to zmiana
kroplowek. Ciesz sie, ze trafilas do Esculapa, bo ja zaluje ze wpadlismy jak
sliwki w ten pediatryczny. Na obchodzie jedyne czego moglas sie dowiedziec od
dr Malinowskiej (ordynatorki) to to jak gotowac i jak czesto ubranka i
posciel malucha. Nie mozna malego niczym smarowac, w niczym kapac. Efektem
tego jest jego mega odparzenie na pupce. Kapac mielismy go w nadmanganianie
potasu. Normalnie tragedia!! Spedzilismy tam 11 dni. Moglabym wiele o tym
szpitalu napisac. O ich olewaniu pacjentow, o niedoinformowaniu rodzicow, o
opryskliwosci poloznych i salowych. O tym jak wznosily oczy do gory jak
przeszkodzilas im w ich kamerliku w ogladaniu serialu. Jestem potwornie
wsciekla i rozzalona na nich wszystkich i nigdy juz nie pozwole na to,
zebysmy tam kiedykolwiek pocokolwiek wrocili. Nie jestesmy podobno jedyni, bo
po wypisaniu sie na wlasna prosbe pojechalismy do naszej lekarki, ktora
przyznala, ze nie jestesmy pierwsi, ktorzy "doswiadczyli" na wlasnej skorze
tego co sie tam dzieje i jak sie dzieje.
Ale sie rozpisalam. Chcialam Ci tylko powiedziec, zebys sie cieszyla, ze
trafilas z malym do esculapa a nie do tej beznadziejenj placowki.
3majcie sie z Lucjankiem:)
Pozdrawiam