Dodaj do ulubionych

Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r...

22.12.09, 12:35

"Wielkie statki kosmitów atakują Ziemię, a komputerowy wirus ratuje świat
kosmici odporni na broń nuklearną padają ofiarą wirusa (ciekawe czy też
używają Windows?)"

******************************

Dlaczego ten aspekt technologii miałby być niemożliwy? Mieści się on w
konwencji S-F bez łamania logiki powieści czy przedstawienia. Czy mam
rozumieć, że CNN zajmie się niedługo analizowaniem pomieści H.G. Wellsa czy
P.K. Dicka pod kątem technologicznych niespójności?

Równie dobrze pod technologię możemy podciągnąć wszystkie filmy z niemożliwymi
scenami walk wręcz i strzelanin, zaczynając od westernów, poprzez ekranizacje
powieści A. MacLeana, a kończąc na filmach kung-fu.

BTW Najśmieszniejsze w Independence Day było patriotyczne zadęcie, którym R.
Emmerich zwykł okraszać każdą swoją produkcję.


Obserwuj wątek
    • Gość: JAZ Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... IP: 212.160.172.* 22.12.09, 12:54
      Test pilota Pirxa - tego autor artykułu pewnie nie widział. A
      szkoda - byłby na pierwszym miejscu listy.

      Ze światowej filmoteki - Stalker według Michałkowa - to jest dopiero
      sztuka zrobic taki (kit) film z bestseleru. I jak tu ZSRR miałby
      przetrwać w naszym techno-świecie?
      To ten sam poziom dla inetlektualistów co "Miasteczko Tween Picks"
      czy ostani serial "Zaginieni". Nikt nie wie o co chodzi - nawet sam
      reżyser.
      • furry Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood 23.12.09, 11:42
        Gość portalu: JAZ napisał(a):
        > Ze światowej filmoteki - Stalker według Michałkowa - to jest dopiero
        > sztuka zrobic taki (kit) film z bestseleru. I jak tu ZSRR miałby

        Mistrzu, jak już krytykujesz, to upewnij się że krytykujesz właściwą osobę.
      • Gość: ach szkoda gadać Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood IP: 188.33.33.* 26.12.09, 11:28
        Jezu,
        po pierwsze nie Michałkow a Tarkowski, a po drugie - Film
        Arcydzieło, ok inny niż książka Strugackich (swoją drogą równie
        genijalna) ale to jeden z najlepszych filmów w historii kina.
    • kotek.filemon Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood 22.12.09, 14:13
      Umieszczenie w tym zestawie Johnny Mnemonica to jakaś bzdura. Tym bardziej, że za komentarz służy podniecanie się tym, że każdy ma dzisiaj 80 GB w lapku, normalnie łał. Film jest z 95 r. a opowiadanie jeszcze o 10 lat wcześniejsze. Swoją drogą Gibson nie miał za wiele szczęścia do ekranizacji, dobrze że do Neuromancera nikt się nie pali, uff.
      • Gość: eee???? Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood IP: *.barn.cable.virginmedia.com 22.12.09, 17:53
        Kosiarz umyslow to szmira? Film, w ktorym po raz pierwszy wykorzystano technike komputerowa na tak szeroka skale? To tak, jakby wysmiewac "Podróz na ksiezyc" z 1902 roku. Nie ma sie w sumie czemu dziwic, artykuliki pisane przez dzieciaki, srednia wieku 22 lata... Smutne.
      • Gość: pok Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 18:37
        Johnny Mnemonic mógłby być lepszym filmem, bez drewnianego Kjanu.
        • Gość: seven Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood IP: *.chello.pl 22.12.09, 20:54
          a co ci wadzi Kijanu, scena w której chce mięc upraną koszule jest piękna :)

          a ten cały ranking układał jakiś idiota, w kinie s-f liczą się różne rzeczy a.rozmach (np. Gwiezdne Wojny, Dzień Niepodległości) b. nowatorskie podejście, pomysł(np. Odyseja kosmiczna,Gwiezdne Wojny, Dystrykt 9)c. rozważanie problemów które niesie technicyzacja i technologia (np. Blade Runner, i Johnny Mnemonic właśnie!) łamanie schwmatów np. Star Trek kontra Babylon 5, wyśmiewanie starych filmów z perspektywy x lat, to tylko prawdziwy głąb może wpaść na taki pomysł, prawdziwą szmirą s-f to jest Omega Doom, umierałam ze śmiechu :D

          ostatnio dziennikarstwo nie tylko polskie zaczyna być nieskażone znajomością tematu o którym "dziennikarz" pisze...
          • Gość: Obywatel Pies Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 21:53
            Zgadzam się - Johny Mnemonic i Kosiarz Umysłów, to naprawdę dobre
            filmy.
      • Gość: Inco Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood IP: *.e-wro.net.pl 27.12.09, 13:07
        Johnny Mnemonica to naprawdę spoko film, jest zrobiony z lekkim przymrużeniem
        oka i może dlatego ludzie go tak słabo oceniają. Kosiarz umysłów też nie jest
        filmem tragicznym, może nie jest to dzieło sztuki filmowej, ale znam mnóstwo
        filmów SF dużo gorszych.
      • Gość: kamillo Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.01.10, 10:20
        Autor to faktycznie chyba jakaś kaleka intelektualna. Pewnie jakiś fan filmów o
        wysychającej pomarańczy na słońcu. Niektóre z tych filmów to klasyki kina, na
        których wychowało się niejedno pokolenie. Fakt, że efekty które kiedyś były
        powalające teraz są śmieszne, ale za 20 lat będą to samo mówić o avatarze. No i
        jak można uznać seksmisję za szmirę! Jakiś "folksdojcz" tylko może to uważać. TO
        film kultowy, zna go każdy, a niektórzy na pamięć!
        • Gość: autor to kaleka autor to kaleka IP: *.cc.strath.ac.uk 17.01.10, 16:04
          Nie chyba ale na pewno. Pewnie na codzień ogląda klan (bez obrazy dla lubiących
          klan).
      • Gość: mnemonic nanomolekularne włókno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 14:46
        Mnie wkurzyło np. nanomolekularne włókno, które świeciło zamiast być po
        prostu niewidoczne. :/
    • zalkap Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... 22.12.09, 18:08
      Kto pisze te artykuły ??? Umieszczenie "Seksmisji" wśród filmów SF to jakaś
      pomyłka. To jest komedia "naszpikowana błyskotliwymi dialogami" ale nie o
      technologii czy o "d.... Maryni" ale dialogami z silnym podtekstem
      politycznym, a futurystyczna scenografia to tylko scenografia. W tym filmie
      wszystko ma podtekst polityczny, a nie SF.
      • Gość: oldskull Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 18:37
        zalkap napisał:

        > Kto pisze te artykuły ??? Umieszczenie "Seksmisji" wśród filmów SF to jakaś
        > pomyłka. To jest komedia "naszpikowana błyskotliwymi dialogami" ale nie o
        > technologii czy o "d.... Maryni" ale dialogami z silnym podtekstem
        > politycznym, a futurystyczna scenografia to tylko scenografia. W tym filmie
        > wszystko ma podtekst polityczny, a nie SF.
        >

        Znasz chociaż kilka książek/opowiadań SF? SF jest jedynie narzędziem do przedstawienia współczesnego świata, skomentowania wydarzeń i przekonań oraz ludzkich cech. Szczególnie polecam twórczość p. P.K.Dicka.

        A sam ranking rzeczywiscie troche dziwny - Mnemonic jest nie na miejscu, równie dobrze (będzie to bardziej uzasadnione) można się wyśmiewać z filmów, w których w kosmosie rozchodzi się dźwięk, a ludzie są wstanie zdekodowań obcą transmisję danych, w tym obrazu i dźwięku.
        • kell99 Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood 22.12.09, 19:06
          PKD to przypadek dosyc skrajny, zdecydowana wiekszosc jego tworczosci daleka
          jest od twardej sf.
          Ja raczej ubolewam nad tym, ze ostatnio brakuje dobrych filmow sf a kilka na
          prawde swietnych seriali nie przezylo wiecej niz 1-2 sezonow.
          Ale widac i ten gatunek musi ulegac splyceniu. Az sie boje pomyslec co Hollywood
          moze zrobic z 'Fudacja' czy 'Hyperionem'.
        • Gość: seven [...] IP: *.chello.pl 22.12.09, 20:59
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: zdzicho Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... IP: *.blue.net.pl 22.12.09, 18:30
      Kosiarz umyslow i J.Mnemonic prezentuja technologie, ktore jak najbardziej mogly, moga i najprawdopodobniej juz funkcjonuja w obiegu przemyslowym. Kto by nie chcial miec kuriera, ktory przenosi 80GB dokumentow jednego rzadu do drugiego bez obawy, ze tamten bedziesz szukal przy nim pendrivewow, dyskow, komputerow, ipodow, aparatow itp ? Kto by nie chcial miec sztabu naukowacow, ktorzy narkotykami i projekcja podprogowa w 3 wymiarach sa w stanie wplynac na psychike zolnierza ?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood 22.12.09, 19:28
      Johny mnemonic jest dobrym filmem S-F, pod względem rozwiązań technologicznych i
      scenografii niewiele można mu zarzucić.

      Natomiast co do polskich filmów s-f, to doskonały jest
      "Obi-oba koniec cywilizacji" choć to bardziej film post-apokaliptyczny niż SF
      sensu stricte.
    • wkochano Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... 22.12.09, 20:23
      Yo, autorze! W "Dniu Niepodległości" Jeff Goldblum wpuszcza wirusa do
      statku kosmitów, ale z Maca, a nie z Windows - czyli jeszcze
      śmieszniej.
    • Gość: lipek4 Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... IP: 80.51.148.* 22.12.09, 20:47
      Z polskich filmów dałbym "Wirus" z Cezarym Pazurą i
      "Łowca: ostatnie starcie" z Wojtkiem Malajkatem.
    • Gość: Nie pamietam tytul Tom Cruise IP: *.socal.res.rr.com 22.12.09, 21:30
      Jak wyzej - nie pomne tytulu ale gdzies w przyszlosci gdzie ludzie
      sa aresztowani za przestepstwa ktore zamierzaja dokonac w
      przyszlosci. Scena korzystania z komputera przyszlosci - trzeba
      odtanczyc lambade i goralskiego z prysiudani zeby kilka fotografi
      obejrzec.... A myszke to pewnie by 100 x szybciej bylo...
      • Gość: zdicho Re: Tom Cruise IP: *.blue.net.pl 22.12.09, 22:20
        piszesz o "Raporcie mniejszosci" - technologia sterowania gestami jest juz opatentowana, pokazana na prototypach, a microsoft eksperymentuje ze swoim stolem dotykowym.

        W tym pseudoartykule (z zenujacym komentarzem wanna-be dziennikarza-stazysty w agora s.a)mowa jest o najglupszych - nie sprawdzonych pomyslach z filmow science-fiction z czego wszystkie podane jako przyklad juz najprawdopodobniej sa w uzyciu.


      • r.a.f5 Raport mniejszości 13.01.10, 11:53
        akurat scena z obługą kompura za pomocą gestów była i jest non stop powielana w różnych filmach sf i reklamach. Bardzo często naśladowcy próbują się wizualnie zbliżyć do orginału, a MS wprowadza podobną obsługę w Xboxie (tylko z podglądem na telewizorze)
    • Gość: czosnek Usunąć Johnego Mnemonica, a dodać... IP: *.116.81.93.tvksmp.pl 22.12.09, 22:58
      Johny Mnemonic to świetny film. Zamiast niego, w zestawieniu umieściłbym Żołnierzy Kosmosu (Starship Troopers)- na jakiej planecie by nie wylądowali, warunki zawsze ziemskie. Jeszcze większy kretynizm od Dnia Niepodległości.
      • gadery Re: Usunąć Johnego Mnemonica, a dodać... 23.12.09, 08:22
        Książka jest genialna (nie mylić z kawalerią kosmosu). Szkoda, ze z
        tak dobrego materiału zrobiono coś tak głupiego.
        • eszuran Re: Usunąć Johnego Mnemonica, a dodać... 23.12.09, 10:08
          Książka jest przeciętna. Zrobiono z niej bardzo inteligentny film, ale żeby
          dostrzec zawartą w nim ironię i błyskotliwość, trzeba patrzeć na coś więcej niż
          efekty specjalne i pretekstowy zarys fabuły. Szkoda, że tak wiele osób tego nie
          potrafi.
          • Gość: lolek Re: Usunąć Johnego Mnemonica, a dodać... IP: 188.33.118.* 03.01.10, 15:31
            Inteligentny film? Ta ekranizacja chyba powstała na złość autorowi książki, bo
            wyśmiewa ją całą. I pamiętajcie, "Służba gwarantuje Obywatelstwo"! :P

            A co do samego artykułu - albo autor jest kompletnym ignorantem albo specjalnie
            napisał taki artykuł żeby rozpocząć flejma w komentarzach. Biorąc pod uwagę
            ogólny poziom gazeta.pl to jest to to pierwsze.
            • aegis_of_heart Prawda. Taki "poziom" ma "technonews". 15.01.10, 12:09
              "Ałtor" potrafi zerżnąć cudzy głupi ranking, dodać do niego jeszcze głupszy
              komentarz i silić się na recenzowanie polskich filmów. Gimme a break.

              W oczy rzuca się, że:
              * autor rankingu ma "malinowy gust" - nie interesują go nawet takie drobiazgi
              jak spójność logiczna fabuły czy aktorstwo. Ważne są efekty specjalne.
              * autor jest młodziutki - najstarszy film jest z lat 90.

              I zgadza się, Johnny Mnemonic czy the Lawnmover Man to były niezłe filmy jak na
              tamte czasy. A gniotów było zatrzęsienie.

              Warto wspomnieć też makabrycznie złe ekranizacje, bardzo często kompletnie
              zmieniające fabułę (i tracące logikę) oryginału. Takimi gniotami był "Raport
              Mniejszości" (fabuła filmu jest bez sensu) czy przerobiony na familijną sieczkę
              Jurassic Park.

              Nic to jednak wobec Prawdziwych Gniotów polskiego kina, o którym autor nie
              wspomniał: Łowcy: Ostatnie Starcie (m.in. najdłuższe 10 sekund polskiego kina)
              czy film o "hakerach" z Maćkiem Stuhrem...
    • Gość: Rudolf Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.09, 23:22
      "Hackers" jest jednym z moich ulubionych filmów. Ma niesamowity klimat i świetną ścieżkę dźwiękową. Z aktorów nie tylko Angelinę Jolie warto wspomnieć - rewelacyjnie zagrał na przykład Matthew Lillard. Opis fabuły przytoczony przez autora to kompromitacja. Owszem, jest to film lekki, ale daleko mu do absurdu i infantylności, a nawet i trochę głębszej treści się znajdzie (Manifest hakera mam na myśli). Co do kwestii technologicznych - no cóż, jak dla mnie film przyjął bardzo rozsądny kompromis pomiędzy realizmem a przystępnością dla widza. Owszem, na sprzęcie bohaterów widzimy dość wymyślne animacje i kolorowe fraktale zamiast kodu, ale już niektóre triki dotyczące np. telefonów są jak najbardziej realistyczne i autentycznie wykonalne. Byćmoże autor należy do Elity hakerów, natomiast ja na swoim poziomie technika informatyka wcale nie znalazłem w tym filmie elementów godnych wyśmiania (w przeciwieństwie do polskiego filmu "Haker", który jest porażką w każdej możliwej dziedzinie). Polecam sprawdzić samemu, bo naprawdę warto.
    • Gość: naprawde Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.09, 00:08
      buractwo a nie dziennikarstwo. ja wiem kazdy zaczyna od czegos
      malego, ale czy i to trzeba spieprzyc? kazdy ma prawo do wlasnego
      zdania, ale czemu odtwarzac (czyt. tlumaczyc) cos co juz kros
      napisal zamiast np. stworzyc wlasna polemike do takeigo artykulu?
      amerykanie wiadomo ze nie sa zbyt madrzy, i mozna w ich "rankingach"
      latwo glupoty palcem wskazac...
    • skandy5 Wirus z Maca w Dniu Niepodległości!!!! 23.12.09, 08:46

      Jeff Goldblum wpuszcza wirus z Maca do komputerów Obcych. Z komputera którego
      oprogramowanie jest niezgodne (a to film z przed 10lat chyba!) z większością
      komputerów na Ziemi.
      • Gość: mebloscianka Re: Wirus z Maca w Dniu Niepodległości!!!! IP: *.stk.vectranet.pl 23.12.09, 10:06
        I tu masz właśnie odpowiedź! Kosmiczna technologia opiera się na Macach ;)
        • furry Re: Wirus z Maca w Dniu Niepodległości!!!! 23.12.09, 13:51
          Gość portalu: mebloscianka napisał(a):

          > I tu masz właśnie odpowiedź! Kosmiczna technologia opiera się na Macach ;)

          Źle kombinujesz - to maki oparte są na kosmicznej technologii.

          Wiesz, "technologia opatentowana przez NASA", itepe itepe. Musi kosztować.
          • Gość: Allen Re: Wirus z Maca w Dniu Niepodległości!!!! IP: 91.123.163.* 31.12.09, 18:08
            LOL

            Pomijając liczne słabości filmu chciałbym zauważyć, że akurat motyw z wirusem
            jest w pełni zgodny z logiką świata przedstawionego. Sami obcy wykorzystali
            przecież wcześniej ziemski system satelitów do przesyłu sygnału koordynującego
            atak na ziemię (ja tam bym wysłał swoje satelity:D). To oznacza, że musieli
            przekalibrować przynajmniej część sprzętu na kompatybilny z naszą technologią, a
            skoro ich sprzęt jest kompatybilny z naszą to nasz wirus pójdzie na ich
            sprzęcie. Dość logiczne w sumie.

            Co do filmów to w zasadzie ja bym się zgodził że Hakerzy byli tragiczni
            (feardotcom nie widziałem). Natomiast zarzuty co do pozostałych są tak
            idiotyczne, że nawet trudno jest komentować - np. głównym zarzutem Antitrust
            jest to, że chyba autorzy nie lubili Gatesa... No i co z tego?

            BTW a na czym jak nie na klawiaturze się pisze wirusy (wiem, na komputerze ale
            klawiatura jest raczej niezbędna...). Poza tym tam był jak się nie mylę trojan /
            robak. Jak ktoś tego nie odróżnia to chyba nie powinien o technologii pisać.

            Co do polskiej listy to nie ma nawet co komentować poza jednym: głos bajtka z
            ery atari - bajtek to nie był komputer a czasopismo...

            Chłopie, zdaj maturę i dopiero się bierz za pisanie o historii...
            • Gość: smutas Re: Wirus z Maca w Dniu Niepodległości!!!! IP: *.dsl.bell.ca 16.01.10, 04:24
              Allen napisal:
              "Pomijając liczne słabości filmu chciałbym zauważyć, że akurat motyw z wirusem
              jest w pełni zgodny z logiką świata przedstawionego. Sami obcy wykorzystali
              przecież wcześniej ziemski system satelitów do przesyłu sygnału koordynującego
              atak na ziemię (ja tam bym wysłał swoje satelity:D). To oznacza, że musieli
              przekalibrować przynajmniej część sprzętu na kompatybilny z naszą technologią, a
              skoro ich sprzęt jest kompatybilny z naszą to nasz wirus pójdzie na ich
              sprzęcie. Dość logiczne w sumie."

              Pozwole sie z ta teza nie zgodzic. Zero logiki, nul, nada. To co sugerujesz
              mozna porownac do pisania wirusa na Commodore 64 tak by dzialal na pececie (OS
              nieistotny). Architektura Hardware odminna, inny assembler, inne IO, inne szyny
              danych / adresow. Ale zeby to zobrazowac jak to obcy podlaczyli sie do ziemskich
              satelitow to wyobraz sobie, ze spokojnie zagrasz sobie na pecieci w gry pisane
              na Atari 800 / Commodore /Spectrum, mozesz odpalic wirtualna maszyne, mozesz
              uruchomic pod emulatorem. Ale za cholere nie odpalisz zadnego emulatora Quada
              3GHz na Spectrusiu nawet w trybie tekstowym.
              • Gość: vm Re: Wirus z Maca w Dniu Niepodległości!!!! IP: *.cc.strath.ac.uk 17.01.10, 16:10
                O przepraszam. Spektruś jest komputerem jak najbardziej U-kompletnym, i emulator
                quada 3GHZ bez problemu na nim pójdzie, oczywiście pod warunkiem że taśma
                magnetofonowa będzie wystarczająco długa. (
                en.wikipedia.org/wiki/Turing_machine )
                Inna sprawa to z jaką prędkością będzie ta emulacja działać. Ale niezbicie da
                się to zrobić.
                • Gość: smutas Re: Wirus z Maca w Dniu Niepodległości!!!! IP: *.dsl.bell.ca 17.01.10, 21:30
                  Teoretycznie mozesz miec racje, zwlaszcza, ze maszyna Turinga jest urzadzeniem
                  teoretycznym :-) Spektrus raczej nie spelnia wymagan, chocby z powodu ograniczen
                  pamieci.

                  W praktyce, gdyby taka byla mozliwa, emulowany program pracowal by co najmniej
                  4*1000*2^3=32 000 razy wolniej niz ten sam uruchomiony natywnie. A biore tylko
                  pod uwage predkosc taktowania procesora i dlugosc slowa maszynowego, pomijajac
                  cala mase innych uwarunkowan.

                  Mowisz "niezbice da sie to zrobic" - coz, zachecam do stworzenia takiego
                  projektow: kompilator C o rozmiarze 7kB, tworzenie ger 3D na ZX81 z
                  przeznaczeniem na czerordzeniowe procesory Intel... Moze i sie da... ale
                  wracajac do glownego tematu; nie w kilka dni w czasie ktorych trzeba rozpracowac
                  obca architektore :-)

                  cheers

    • dfgfdg Emacsem przez sendmaila go! 23.12.09, 09:27
      Emacsem przez sendmaila go!
      • Gość: exploit ROTFL :D IP: *.12.rev.vline.pl 23.12.09, 10:43
        stary, klasyka: potrójna ściana ognia, nie do zdobycia... wpuszczą Cię w fake'a :)
      • aegis_of_heart Emacsem na sendmail. 15.01.10, 12:00
        Gwoli ścisłości. Tak jest nawet śmieszniej.

        ----

        Dla nie geeków, to sformułowanie ma tyle sensu, co np. (włamywać się)
        "Photoshopem na pasjans". Bezcenne. :)
    • Gość: fan s-f Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... IP: *.univ.szczecin.pl 23.12.09, 10:34
      Dramat, nie artykul. Pan, ktory stworzyl ten gniot powinien zastanowic sie 5
      razy zanim znowu cos napisze. Umieszczenie Kosiarza Umyslu, Johnego Mnemonica
      czy Hackerow zakrawa na kpine. O zgrozo autor zapiera sie, ze jest fanem
      Kubricka! Komentarze w stylu "bohater mieści 80 GB w mózgu (teraz każdy ma
      tyle w przeciętnym laptopie)" wzbudzaja we mnie smiech. Film powstal 15 lat
      temu! Po przeczytaniu tej zenujacej recenzji wnoski mam nastepujace :
      - autor nie wie o czym pisze i nie ma pojecia o klasyce s-f i tymze gatunku
      - ubierajac swiateczna choinke Pan Mariusz spadl ze stolka i udezyl glowa o
      szafke, co przynioslo wstrzasnienie mozgu i zanik wszelkich racjonalnych
      orduchow myslowych
      - brakowalo troche $$ na prezenty i jakos trzeba bylo sie z artykulem wcisnac.



      • Gość: fan2 Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood IP: *.toya.net.pl 15.01.10, 00:53
        popieram w 100% te filmy byly inspiracja dla wielu mlodych ludzi w tamtych
        czasach ... a krew mnie zalala jak zobaczylem tytul "Przybysze z Matplanety" ty
        cieciu j..... a zebys zdechl gnido
    • Gość: gość Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... IP: *.chello.pl 23.12.09, 12:14
      cyt.: "pisanie wirusów na klawiaturze też może być seksi".
      Niby na czym chciałby autor pisać wirusy? Pisakiem po ekranie? Myszką?
    • furry Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... 23.12.09, 14:19
      Myślę że wszyscy zachwycają się "Kosiarzem" głównie z nostalgii, też oglądałem
      go jako dzieciak i byłem zachwycony. Obejrzyjcie go sobie teraz. Ja wymiękłem.
      Ze starych wolę Tron albo War Games.

      Za to "Johny" się broni. Poza tym argument "80GB jest nawet w laptopie" jest
      nie ten tego. 80GB to kupa miejsca, zakładam że dane które przenosi to nie
      divixy z torrentów a jakieś mniej pamięciożerne informacje, co najwyżej jpg z
      planami Pentagonu i pdf z listą Macierewicza :-).

      "System" - widok Sandry Bullock obniża moją tolerancję na głupotę, chociaż na
      tle innych wymienionych filmów historyjka jest dosyć spójna. Za to w
      "Swordfish" nawet Hale Berry nie pomaga.

      "Fear.com" to dziesiąte popłuczyny po japońskim horrorze o komórce, potem był
      amerykański remake, potem penie ktoś wymyślił, że może być też strona www.
      Efekt wiadomy.
    • orba Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... 24.12.09, 07:04
      ??
      Kosiarz umyslow i Johnny Mnemonic to moim zdaniem kultowe produkcje i
      zestawianie ich z chociazby Dniem Niepodleglosci, to lekkie nieporozumienie...
    • ffamousffatman Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood 28.12.09, 04:34
      "Wielkie statki kosmitów atakują Ziemię, a komputerowy wirus ratuje świat
      kosmici odporni na broń nuklearną padają ofiarą wirusa (ciekawe czy też używają
      Windows?)"

      maruda.r napisał: Dlaczego ten aspekt technologii miałby być niemożliwy?

      Bo nie używają Windy.
      • polsz Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood 06.01.10, 10:11
        w sumie to nie wirus ostatecznie ratuje świat tylko bomba atomowa zdetonowana w
        statku-bazie
    • ffamousffatman Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood (r... 28.12.09, 04:44
      Jak się nazywał ten film niby nie sciece-fiction a political-fiction, w którym
      kamera zez satelity wlata za śledzonym do sklepu?
      • ready4freddy Re: Najgorsze "technofilmy" w historii Hollywood 17.01.10, 21:55
        pewnie chodzi ci o "enemy of the state", po polsku chyba "wrog publiczny" -
        tyle, ze tam zadna kamera z satelity nie wlatuje za nikim do sklepu, po prostu
        obserwujacy biora obraz z kamer _w sklepie_, proponuje skupic sie przy ogladaniu
        na samym filmie, nie na otwieraniu piwa i worka z chipsami :)
    • Gość: a [...] IP: *.chello.pl 02.01.10, 01:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jankilroy WIADRO w Sexmisji!!! 05.01.10, 15:23
      ale jestem przeciwny dodawania Sexmisji do takiego zestawienia. jest to
      komedia i ma swoje prawa, te pixelkowe grafiki rodem z pegasusa i hałaśliwa
      muzyka z syntyzatorów, charakterystyczna dla tamtych lat nie powinny śmieszyć.
      A już żelazne wiadro na środku korytarza w futurystycznym świecie to geniusz
      humoru! Widać polskie produkcje są bardziej wartościowe od holiłódzkich:) (ale
      tylko w wymienionych przypadkach) bo matplaneta - serial dla dzieci też nie
      można nazwać niewypałem
    • Gość: forever Technoszmiry - najgorsze filmy technologiczne w... IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 05.01.10, 21:54
      Ja pie...... zgodzę się z przedmówcą - kto wypisuje takie pierdoły?? To tak
      jakby napisać dziś że każdy film SF jest do dupy bo za 20 lat będą lepsze
      możliwości - wróciłem do czytania Gazety na chwilę ale z każdym krokiem widzę
      że jest to strata czasu takich debilizmów i braku solidności dziennikarskiej
      jeszcze nie widziałem...
    • Gość: kolo życie bez maila i karty niemożliwe? pie...nie! IP: *.chello.pl 05.01.10, 21:55
      znam takich co nie mają kompa dostępu do netu, wypłacają gotówkę w banku i są
      szczęśliwi

      i zarabiają lekko ponad średnią żeby nie było
      autor chyba sie spił jak to pisał
    • Gość: Mac Autorowi brak dystansu/doswiadczenia IP: *.ericpol.com 07.01.10, 10:17
      Artykuł słaby,
      a lista polskich filmów beznadziejna.

      O co chodzi z tymi przybyszamia z Matplanety? Ze niby slabe efekty :-)?
      Przeciez to byla konwencja dla dzieci, dwa ludziki jak z reklamy Michelina
      latały rakietą i uczyły dzieci dodawania albo koncepcji zbiorów. To było super.

      Artykuł wydaje sie pisany przez jakiegoś dzieciaka, który jest zachwycony
      efektami z "2012" i wszystko do tego bezrefleksyjnie porównuje. Za 20 lat,
      nasze dzieci bedą śmiąc się z efektów w "2012", trzeba nabrać trochę dystansu
      do tego typu porównań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka