Dodaj do ulubionych

Bezsenni programiści

23.11.10, 12:12
Buachachachacha ;)

Programisci w Indiach? Chyba jaja sobie robicie. W Indiach nie ma zadnych programistow, sa uposledzeni umyslowo klepacze kodu - tacy z nich programisci jak z pomagiera faceta od lopaty architekt ;)

I nie dziwie sie ze cierpia na bezsennosc. Sen jest procesem majacym sluzyc regeneracji mozgu. W sytuacji braku mozgu (czyli u przewazajacej wiekszosci Indyjskich "programistow") sen nie jest potrzebny...
Obserwuj wątek
    • silling Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 13:57
      polscy programisci maja podobna opinie jak hinduscy - same code monkeys i kompletny brak analitykow...

      pozdrowienia zza oceanu
    • turbo_wesz Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 15:28
      @kretynofil

      typowo, po kretynofilsku - bezmyślnie powtarzasz stereotypy i po gó...arsku radujesz się że możesz kogoś zmieszać z błotem. też miałem do czynienia z Hindusami, i podzielam twoje zdanie co do jakości ich usług, lecz to nie wynik sytuacji, którą opisałeś swoim finezyjnym żarcikiem, ale kolonializmu zleceniowego (na które to zjawisko Polska też trochę cierpi).

      btw - pracowałeś kiedyś z Hindusem, ale nie zdalnie?
    • klcz Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 15:28
      Jestem programistą.
      Śpię po 4 do 5 godzin na dobę. Wstaję przed 6-tą choć mógłbym wstać o 9-tej. Kładę się między 1-szą a 2-gą i zanim zasnę to czasem ponad godzinę przekładam się z boku na bok. Tak już mam od 17 lat. Ciągle niewyspany, ciągle zmęczony.
    • maryjan_pazdzioch Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 15:46
      @silling

      twoja obecnosc wskazuje, ze code-monkeys za oceanem wciaz jeszcze sa potrzebni :-P
    • kretynofil Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 16:00
      @turbo_wesz:

      "lecz to nie wynik sytuacji, którą opisałeś swoim finezyjnym żarcikiem"

      Rozumiem ze chodzi o brak mozgu? Coz, masz lepsze wyjasnienie?

      "ale kolonializmu zleceniowego"

      Szczerze jestem ciekaw co masz na mysli.

      "btw - pracowałeś kiedyś z Hindusem, ale nie zdalnie?"

      Owszem. Na co dzien. I za kazdym razem kiedy wydaje mi sie ze dalej sie juz nie posuna, ze bardziej mnie nie zaskocza - to wlasnie sie dzieje. I to, kurna, nie chodzi o cos takiego ze nie wiedza o jakichs strasznie skomplikowanych rzeczach:
      - admin unixa nie wie jak dziala "path resolution",
      - admin sybase nie wie ze ta konkretna baza danych jest "case sensitive",
      - programista C alokuje jeden rekord w pamieci na rezultat zwrocony z bazy danych i zapytany o to co sie stanie kiedy zapytanie zwroci wiecej - wybalusza oczy jakbym go zapytal o sens istnienia,
      - senior programmer dostarcza oprogramowanie klientowi z ukryta w srodku wersja testowa jakiegos produktu, nikogo nie informuje o tym a system sie kladzie na dzien przed instalacja na produkcji z komunikatem "wykup licencje",
      - programista uwaza ze najlepszym separatorem w pliku tekstowym jest _+_ (trzy znaki),
      - programista uwaza ze najlepszym separatorem jest odwrocony wykrzyknik - na sugestie zeby uzyc pipe'a i "escape character" patrzy sie tepo,
      - senior programmer deklaruje w kodzie skladajacym sie z 250 klas JEDNEGO loggera log4j,
      - (...)

      To pierwszych kilka przykladow.

      Sorry - to sa objawy braku mozgu. To nie jest kolonializm, to nie jest polityka. To jest dokumentny brak szarych komorek.
    • turbo_wesz Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 16:25
      to rzeczywiście współczuję - ja mam z lokalnymi (znaczy zlokalizowanymi w Europie) Hindusami dobre doświadczenia, a złe z indyjskimi.

      a kolonializm - to w skrócie celowe stwarzanie zapotrzebowania na _niewykwalifikowaną_ siłę roboczą poprzez delegację konkretnych zleceń na ów rynek. to zapewne ma swoją nazwę fachowo-naukową, ale ja się nie znam
    • von.g Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 17:01
      @turbo_wesz @kretynofil

      Hindusi nie sa glupi. Prywatnie to moga byc nawet oki. Problem w tym ,ze w Indiach programista zostaje sie po przeczytaniu Thinking in Java. Widzialem kiedys co sie stalo z projektem zleconym IBM India. 12 hindusow robilo przez 2 lata projekt ktory sam bym zrobil w 3-6 miesiecy. Ale za to jakie tam sliczne abstrakcje powstaly ...

      Tez moglbym wymienic pare historyjek. Jedne z lepszych to :

      * Zaproponowanie webservisu przyjmujacego query do LDAPA jako parametr
      * Zaproponowanie versjonowania poprzez konkatenacje klucza glownego z literka 'v' i numerem versji
      * Konsternacja jaka wywolala moja uwaga ,ze fakt iz jest sie zalogowanym przez ssh do servera nie oznacza ,ze port oracla jest rownierz otwarty
      * Osadzenia w aplikacji A bedacej wtyczka do aplikacji B ... aplikacji B :)

      Ale tak jak wspomnialem , wynika to z braku edukacji , a smiesznosci poprostu dodaje ich pewnosc siebie i "wrazenie" profesjonalizmu
    • silling Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 17:14
      @maryjan_pazdzioch
      oh code monkeys sa potrzebne wszedzie i to w duzych ilosciach, tylko te azjatyckie i wsch europejskie sa zdecydowanie najtansze, na tym polega outsourcing ;))

      btw pracowalem z roznymi firmami z Indii i mialem b.rozne doswiadczenia - od totalnej zalamki do pozytywnych zaskoczen, ale to tez sa rozne bardzo koszty. Firmy z USA/EU szukaja chyba na ogol jak najtaniej (vide turbo_wesz), a nie patrza na jakosc/umiejetnosci i to sie potem moze konczyc poteznymi frustracjami

      Co do Indii - to jest praktycznie kontynent (skas sie wziela nazwa subkontynent indyjski), miliard ludzi i 1400 jezykow (700 oficjalnych), rozniacych sie bardziej niz angielski i chinski. Bardzo trudno uogulniac mowiac cos o Indiach bo to jest tak jakby mowic o calej Europie jak o jednym panstwie (co sie zdaza amerykanom), imo swiadczy glownie o ignorancji
    • turbo_wesz Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 17:39
      to i ja coś dorzucę:

      - zrobienie pętli przy pomocy GOTO w aplikacji pisanej w C
      - użycie wewnątrz pętli switcha, z case'm dla każdej wartości iteratora
      - if (true) {...}
    • rojberek Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 17:51
      Ja tam nie wiem - śpię świetnie jak niedźwiedź w sezonie zimowym ;-)
    • turbo_wesz Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 18:06
      ja też. w tygodniu sypiam do 6h, w weekend tak z 1h dłużej - wysypiam się jak dziecko. ale jestem adminem bardziej niż programistą (najwięcej kodu napisałem do skryptów)

      potrafię też zasnąć na konferencji telefonicznej, a jak zadają mi pytanie, to potrafię się obudzić i na nie odpowiedzieć, tak jakbym wcale się przed chwilą nie obudził
    • luni8 Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 18:35
      I jaki sens miał ten artykuł?
      91 osób to nie jest nawet wiarygodna próbka. Tym bardziej jeśli badanie przeprowadzono na ludziach żyjących w zupełnie innym świecie.
    • kontonagownie Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 21:34
      A to nie jest tak, że to po prostu wina samej idei outsourcingu? Mamy kilkadziesiąt klepaczy kodu - załóżmy że w C++.
      Firma wygrałą przetarg na jakiś bzdurny serwis WWW pisany w tych Javowych technologiach (wyszły moje uprzedzenia do Javy).
      Hinduscy klepacze w ciągu tygodnia uczą się Javy i klepią...może stąd takie idee...
      Co do Amerykanów...miałem nieprzyjemność współpracować z pewną firmą produkującą chipsety dla komórek...nie zauważyłem by mieli jakichś wybitnych 'designerow'...chociaż w tak ogromnym kraju i przy ich poziomie edukacji, średnio wypada to lepiej niż u nas.
    • norbertrabarbar Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 22:16
      Cóż, przyznaję, też jestem z tej branży i też mam takie problemy :( no ale nie ma co się dziwić skoro 12 godzin dziennie spędzam siedząc przed monitorem... Zero fizycznego wysiłku i człowiek zamienia się z zombie...

      Co do hindusów to... cóż nie mam o nich dobrego zdania tak jak o większości polskich programistach PHP...

      Co do braku "analityków"... wiecie po czym poznać kiepskiego kodera? Po tym, że na pytanie czym się zajmuje odpowiada, że jest "architektem oprogramowania"...
    • kontonagownie Re: Bezsenni programiści 23.11.10, 23:16
      A ja naiwny myslałem, że kiepskiego kodera poznasz patrząc na jego kod i sposób rozwiązywania niektórych problemów...a tu zonk. Trzeba go zapytać czy jest programistą czy architektem oprogramowania...
    • kell99 Re: Bezsenni programiści 24.11.10, 01:05
      Nie wiem czy to jest problem jednej nacji, czy raczej problem pazernych firm IT, ktore posilkuja sie tania, niewykwalifikowana sila robocza. Obecnie zajmuje sie sprawdzaniem kodu i dokumentacji na dosc duzym projekcie IT, czasem zaczynam watpic w swoja prace gdy widze jakie cuda czesto takim 'zamorskim' specom wychodza - niektorzy maja problemy by poprawnie korzystac z narzedzi ktore generuja kod, czy zmienic 3 linie w prostym programie. Oczywiscie to co dobremu fachowcowi zajeloby dzien, u nich czesto zajmuje tydzien.

      To jest pewnego rodzaju genralizacja, bo nie watpie, ze sa tez swietni i cenienie fachowcy, ale oni raczej znalezli dla siebie ciekawsze zajecie niz praca w manufakturze IT (przepraszam, w oddziale swietowego lidera branzy IT haha).
    • szpon Re: Bezsenni programiści 24.11.10, 02:49
      Hmm. Bezsenność? Nie. Pracuję 3 dni pod rząd, 2 max 3h snu dziennie. Kolejne 4 dni tygodnia: odespanie i zostaje jeszcze minimum 2 pełne dni na robienie tego na co mam ochotę :) Jestem od przeszło dwóch lat programistą m.in. gier MMO. Nie ma takiej siły (ani perswazji, ani przymusu ani "nagrody") która skłoniłaby mnie do powrotu do biura i klepania znów wszelakiej maści pierdół od skrypcików, przez aplety javowe, pomniejsze systemy dla indywidualnych klientów (np. na interbase, upadłym już...). po większe systemy bazodanowe na oraclach i solarisach... 0 satysfakcji, odgórnie ustalone - często bzdurne wymogi, klienci zmieniający założenia projektu co miesiąc (z łaski płacąc na koniec za projekt po 2-3 razy zaczynany od nowa), do tego raczej 100% pewne że zawsze trafi się do firmy, w której nad tobą będzie osoba biegle władająca co najwyżej excelem (za to decydująca jak masz wykonywać pracę...) itd.
    • kretynofil Re: Bezsenni programiści 24.11.10, 07:21
      @turbo_wesz:

      "to rzeczywiście współczuję - ja mam z lokalnymi (znaczy zlokalizowanymi w Europie) Hindusami dobre doświadczenia, a złe z indyjskimi."

      Dobra. To sie nie zrozumielismy. Przez Hindusow "europejskich" rozumiesz takich ktorzy siedza tutaj od lat - a "indyjskich" takich ktorzy albo siedza tam albo przyjechali tutaj miesiac temu.

      W takim razie sie zgadzam - ci zeuropeizowani sa troche bardziej inteligentni. Nie powalaja, ale da sie z nimi pracowac. Natomiast ci "indyjscy" to tumany do kwadratu.

      "a kolonializm - to w skrócie celowe stwarzanie zapotrzebowania na _niewykwalifikowaną_ siłę roboczą poprzez delegację konkretnych zleceń na ów rynek. to zapewne ma swoją nazwę fachowo-naukową, ale ja się nie znam"

      Rozumiem o co Ci chodzi. I, oczywiscie, to nie jest wina poszczegolnych osob ze zostaly zatrudnione z lapanki na swinskim targu i szkolone przez tydzien z "Thinking in Java". Natomiast uwazam ze trzeba mowic glosno o tym ze model "tani hindus" to ostatnia zaraza.

      A wynika to z tego ze nawet oni zaczeli ostatnio zarabiac lepiej - i wszystkie outsourcingowe firmy musza zatrudniac ostatnich tumanow zeby wyjsc na swoje.

      U nas to widac po tym ze coraz wiecej jest "pomalowanych" czyli religijnych Hindusow. Tak jak w PL - im wiecej religii tym mniej rozumu, ale jest taniej. Stad sciagaja nam jakies krowomaryjne hitlerjugend - bo tylko tacy sa na tyle durni ze mozna im placic 100 EUR/mc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka