Dodaj do ulubionych

Tragedia z happy endem - zakupy w internecie

02.08.12, 15:40
Tragedia z happy-endem
Uczestnicy: Gorupon.pl; InPost; DotPay.pl; mPay.pl

Miało być tanio. I szybko. I bez wychodzenia z domu. No i pewnie tak to zwykle działa – tylko ja miałem wyjątkowego pecha i aby kupić ulubione T-Shirty musiałem poświęcić 3 dni i wykonać telefony do biur obsługi klienta wszystkich wymienionych uczestników historii.
Zaczęło się niewinnie. Przez rok od podania swojego adresu email serwisowi Groupon.pl, codziennie przychodziły do mnie świetne i tanie oferty z w/w serwisu…, które regularnie ignorowałem gdyż uważałem, „że i tak nic ciekawego poza liposukcją i masażem tam nie oferują”. Moje podejście jednakże zmieniło się, gdy zaczęły się pojawiać oferty ubraniowe obsługiwane przez paczkomatowe ramię InPostu. Złożyłem pierwsze zamówienie i wszystko poszło jak należy (poza czasem oczekiwania na skompletowanie przesyłki, który był zdecydowanie za długi, – ale coś za coś). Zachęcony pierwszym powodzeniem złożyłem kolejne zamówienie… i się zaczęło.

Na początku 2 słowa jak wygląda poprawny i niczym niezakłócony proces:
Na stronie Groupon.pl kupuje ze zniżką kupon upoważniający mnie do realizacji zamówienia w sklepie oferującym towar (w moim przypadku InPost); ze strony Groupon.pl zostaje przekserowany na stronę DotPay.pl w celu dokonania wpłaty. Można wybrać spośród kilku opcji zapłaty: przelew bankowy (spośród zdefiniowanej listy banków); zapłata kartą kredytową czy płatność mobilna mPay. Następnie po dokonaniu transakcji (w moim przypadku na stronie banku) nadal na stronie DotPay.pl klikamy na przycisk „potwierdzenie przelewu” i dostajemy informacje, że płatność została zaksięgowana. Wtedy na maila przychodzi zakupiony kupon z Groupon.pl i możemy go zrealizować na stronie (w moim przypadku) e-logistyka.pl (część InPost obsługująca zamówienia). Tam jedynie trzeba opłacić koszt przesyłki, – co nas powtórnie odsyła do strony DotPay.pl i po potwierdzeniu przelewu tamże możemy już w spokoju oczekiwać na SMSa, że przesyłka czeka w wybranym przez nas Paczkomacie.

U mnie coś zaczęło się psuć na każdym etapie. Albo systemy informatyczne miały wczoraj i przedwczoraj urlop – albo przegrzały się, bo pod górkę miałem już przy pierwszej płatności. Wybrałem z listy swój bank, dokonałem przelewu i na etapie potwierdzania przelewu na stronie DotPay.pl przywitał mnie złowieszczy komunikat „brak potwierdzenia przelewu z twojego banku”. Sprawdzam jeszcze raz na stronie – przelew poszedł, wracam na DotPay.pl – brak potwierdzenia. Hmmm… no to czekam chwile, dwie… bum – „sesja wygasła skontaktuj się ze swoim sklepem”…. Dobra, – jaki jest numer infolinii Groupon.pl (zresztą mająca dobrą opinie).

Ja: Dzien dobry – „…opisuję sytuacje…”
Groupon: Rozumiem, w związku, że to problem po stronie DotPay – proszę się skontaktować z nimi

OK

Jaki jest numer na infolinie DotPay.pl… aha
Dzwonie

Ja: Dzien dobry – „..,opis sytuacji…”
DotPay: „Rozumiem – proszę podesłać mailem potwierdzenia przelewu i zaraz się tym zajmiemy.”

Wysłałem

Godzina później! Hurraa jest mój kupon Groupon. Można realizować!!

Tak, więc wracam z pracy, odpalam komputer, wchodzę na stronę e-logistyki, wpisuje co trzeba i zgodnie z procedurą odsyłają mnie na stronę DotPay w celu wykonania opłaty za przesyłkę. Coś się zmieniło. Już nie można wybrać opłaty kartą kredytową (pamiętam, że rano ich strona wspominała o problemach z tym rodzajem płatności), więc ucieszony, że nie muszę płacić kartą klikam na nazwę mojego banku w celu dokonania przelewu ….i niespodzianka…. nazwa mojego banku jak i kilku innych (na oko 40% całości) NIEAKTYWNA!!! Widać poranne problemy nie dotyczyły tylko mnie i musieli dezaktywować część banków….. Kurczę… przydałaby się płatność kartą… Kont w innych bankach nie mam…. No cóż zostają płatności mobilne z serwisu mPay (wypatrzone po dłuższej chwili tępego wpatrywania się w ekran a’la wiewiórka z Epoki Lodowcowej po zgubieniu orzeszka). Dobra klikam. Wyskakuje piękna instrukcja, co zrobić i co wpisać na klawiaturze telefonu. Nie można się pomylić!!!

Jednak można…….

Punkt pierwszy instrukcji brzmiał – „upewnij się, że masz wystarczającą ilość środków na koncie, mPay” co jako nowicjusz zinterpretowałem, jako komunikat przeznaczony do użytkowników telefonów prepaid a nie abonamentowców… cóż – mea culpa

Wpisuje wymagany kod…Bum – „nie masz wystarczającej ilości środków na koncie – przelej wymagane pieniądze na takie i takie konto”… Hmmm… no dobra przelewam (dodam, że chodzi cały czas o kwotę 11.60 PLN) – ale że było już dobrze po 22: 00 to na przejście przelewu trzeba czekać do dnia następnego. Rano pełen nadziei sprawdzam czy przelew się zrealizował. Jest ok. Wpisuje kod na telefon… BUM – „podany kontrahent nie występuje w bazie – podaj numer kontrahenta”…. Ojojoj znaczy się kolejna sesja wygasła. Ale co tam – serwis DotPay.pl tak ładnie poprzednio załatwił sprawę, że piszę do nich kolejnego maila z prośbą o pomoc. Po godzinie dostaje odpowiedź:

„Proszę skontaktować się z serwisem mPay skoro to u nich wystąpił problem”…. No dobra – dzwonie do mPay.pl.

Ja: Dzien dobry – „…opisuję problem…”
mPay: „kody transakcyjne są ważne tylko 5-10 minut i nie są nigdzie przechowywane – proszę skontaktować się ze sklepem i zapytać jak wykonać powtórnie tę płatność…”

Nawet mnie to rozbawiło, – bo do InPosta jeszcze nie dzwoniłem…

Szukam telefonu na stronie e-logistyka – nie ma. Wchodzę na InPost.pl – jest infolinia – Dzwonie:

Ja: Dzien dobry: „...opisuję problem…”
InPost: - „Postaram się panu pomóc. Proszę wpisać kod Groupon w wymagane pole i kliknąć w czarne pole a wyskoczy panu informacja, że kupon został już wykorzystany i InPost czeka na potwierdzenie płatności za przesyłkę. Będzie tam też link do ponownego opłacenia przesyłki i proszę go kliknąć”

Ja: Robię, co pani powiedziała….”nic nie wyskakuje”

InPost: „Sprawdzę….. u mnie wyskakuje” (przez chwilę czuję się jak w kiepskim żarcie o administratorze IT, który na każde zgłoszenie problemu ma odpowiedź „dziwne – u mnie działa”…)

Ja: u mnie nic nie wyskakuje

InPost: „A jakiej przeglądarki pan używa”

Ja: Safari

InPost: Na Safari nie działa – ja mam Mozillę i wszystko działa – pewnie jakieś pluginy

NOSZZZZZ KUR……..

Wracam do domu – odpalam laptopa i Internet Explorera. Wpisuje kod w wymagane pole….nic nie wyskakuje…….. Ale Ale – miała być Mozilla (Ciekawe swoją drogą czy moi rodzice by wiedzieli, co i jak).. Dobra – odpalam FireFoxa, wpisuje kod w wymagane pole – Hurrraaa – pojawia się wyczekany link do ponownego opłacenia transakcji ….. w serwisie DotPay….. ehhhh
Myślę sobie, że skoro już przelałem te pieniądze na mPay to przynajmniej wykorzystam do końca ten sposób zapłaty, – ale gdzie tam – ponownie komunikat o niewystarczających środkach… dobrze, że możliwość przelewu bankowego była już aktywna….

Teraz pozostaje czekać na SMSa z przesyłką – już się nie mogę doczekać, co jeszcze może pójść nie tak – ale jeśli doszliście do tego miejsca tego tekstu to sami przyznacie że mamy jeszcze dużo do zrobienia żeby świat e-commerce był bardziej dostępny i przystępny.
Mnie się udało doprowadzić tę pechową transakcję do końca, – ale wykorzystałem trochę własnych doświadczeń, wiedzę techniczną i przede wszystkim nie pogubiłem się wśród tych wszystkich pośredników. Na
Obserwuj wątek
    • continet.pl :-) 03.08.12, 12:56
      haha :-)
      A moje zamówienia wiecznie gubią i też się muszę dopraszać :-) No i nagminnym problemem są niedziałające formularze kontaktowe na stronach firm. Zupełnie tego nie rozumiem, co to za sztuka zrobić formularz kontaktowy, który nie jest atrapą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka