Dodaj do ulubionych

Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 16:40
W domu mam linuxa, ma wady przyznaje ale zalet ma zdecydowanie wiecej niz
wad. Ostatnio zaproponowalem u siebie w firmie przejscie na linuxa i chyba
sie uda , na razie testowo na 1 komputerze a potem zobaczymy. Polecam. Warto
sprobowac.
Obserwuj wątek
    • heureka7 Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa 11.08.05, 16:53
      No, wlasnie - sama chetnie sprobowalabym Linuksa... Na razie zamiast MS Office
      uzywam OpenOffica - i jest OK :)
      • Gość: leo Czas na zmiany w systemie ochrony patentowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 17:19
        Pomyślany kiedyś jako narzędzie ochrony własności intelektulanej, wyrodził się
        w coś w rodzaju kolejnego parapodatku podatku i hamuje rozwój gospodarczy.
        • Gość: che SOCJALIZM MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 17:55
          • Gość: krasnal Re: SOCJALIZM MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:31
            patenty nie mają nic do socjalizmu, raczej ich stosowanie w informatyce sprzyja
            budowaniu korporacji w stylu "NSDAP" Microsoftu
            • Gość: dość kpin Re: SOCJALIZM MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 21:00
              patentowanie elementów oprogramowania - to dla mnie nic innego jak zakładanie
              stryczka na programistę, podobnie jak warunki umów licencyjnych WIN, ... -
              zmienisz płytę --> kup nową licencję WIN, ..., zmienisz dysk --> kup .., bo jak
              nie to będziesz uznany za pirata.
              • Gość: prywaciarz Re: SOCJALIZM MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 23:52
                patentowanie elementów samochodu, leków, metod czyszczenia kotła - to dla mnie
                nic innego jak zakładanie stryczka na przedsiębiorcę
                • pacal2 to miała być ironia? 12.08.05, 02:07
                  cała informatyka bazuje na wykorzystaniu stworzonych przez kogoś rozwiązań i
                  metod do nowych celów.
                • Gość: debian za trudny oczywiście że tak!!! IP: *.jjs.pl 12.08.05, 08:51
                  Patentuje się rozwiązania konstrukcyjne, ale nie np. samochód w ogóle czy pomysł
                  samochodu 4-drzwiowego. Gdyby tak było, firma Ford w ramach wielkiego postępu
                  dodawałaby do modelu Ford T elektryczne światła.
                • Gość: che TOW. CHAVEZ JUŻ PODJĄŁ DECYZJĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 17:35
                  "Na konferencji zauważono też, że wiele organizacji rządowych na całym świecie
                  woli otwarte oprogramowanie, gdyż w ten sposób uniezależnia się od amerykańskich
                  producentów. Jako przykład może posłużyć Wenezuela, której rząd, specjalnym
                  dekretem, nakazał 13 czerwca aby wszystkie organizacje administracji państwowej
                  zaprezentowały w ciągu 90 dni plan migracji na open-source."

                  Towarzysz Chavez już podjął jedynie słuszną decyzję i przeciwstawił się
                  amerykańskiemu imperializmowi. Czas, aby nasi komisarze ludowi wydali
                  odpowiednie zarządzenia prowadzące nas do świetlanej, socjalistycznej przyszłości.
          • Gość: fetora w .pl triumfuje republika bananowa a raczej... IP: *.jjs.pl 11.08.05, 18:39
            kartoflana. Skorumpowane państwo na pasku różnych micro$oftów, prokomów i
            płatników, soft beznadziejnej jakości - był i niedziałający system obsługi
            wyborów, i baza danych kierowców, itd. A bardzo zdolni programiści, którzy na
            bazie otwartych systemów stworzyliby fantastyczne oprogramowanie za ułamek kwot
            wydawanych na w/w (PLD, Janosik) muszą emigrować. W urzędach nie da się załatwić
            przez internet praktycznie nic.
            • dumnyzeswejorientacjigej Cóż, wybory za pasem... 11.08.05, 19:51
              Społeczność internetowa i linuksowa ma zatem niepowtarzalną szansę zwrócić na
              siebie uwagę przyszłych rządców tej krainy, którzy jeśli kiedykolwiek słuchają,
              to właśnie teraz:)
              Niestety, jak dotąd nikt specjalnie do poruszania tego problemu się nie kwapi.
              Zapewne w przeciwieństwie do ludzi Prokomów i Microsoftów, którzy od dawna
              "lobbują" wokół wszystkich liczacych się sił politycznych.
              • gadery Re: Cóż, wybory za pasem... 12.08.05, 09:59
                Dlatego jestem za wprowadzeniem ustawy o lobbingu i zmiana ordynacji wyborczej.
                Wtedy wyeliminowanie takich poslow byloby o wiele prosze. Teraz niestety jest
                to niemozliwe.
              • Gość: Krzysiek Re: Cóż, wybory za pasem... IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.05, 12:44
                Waldemar Pawlak uzywa na codzien Linuksa. Na WGT tez wszechobecny jest Linux.
                Gosc wie co jest grane i planuje wspieranie Linuksa na szeroka skale.

                Pozdrawiam
                Krzysiek
            • Gość: che IMPERIALISTYCZNY MICRO$$OFT MUSI UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 20:20
              • Gość: dość kpin Re: IMPERIALISTYCZNY MICRO$$OFT MUSI UMRZEĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 21:04
                zanim gruby z głodu zdechnie, to chudy jest już - 2 metry
            • Gość: dość kpin Re: w .pl triumfuje republika bananowa a raczej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 21:02
              i o to chodzi, byś był niewolnikiem
          • Gość: ała Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:02
            LINUX, OPEN OFFICE, FIREFOX, GIMP(darmowy odpowiednik photoshopa) to LIBERALIZM - ucieleśnienie wolności naukowej i przemysłowej wg. A. Smitha.
            • gadery Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ 12.08.05, 10:01
              Porownywac Gimpa do Photoshopa to jak porownywac malucha do mercedesa.
              • Gość: mic Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.08.05, 10:46
                oczywiść ze gimp jest równie dobry jak photoshop. a to, ze jest za darmo nie
                jest powodem aby uznawać go za "malucha"
                • lukka12 Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ 12.08.05, 11:56
                  > oczywiść ze gimp jest równie dobry jak photoshop.

                  ROOOOOOOTFL!!!


                  A poważnie: Linuchy jako platforma dla aplikacji biurowych albo do prac
                  programistycznych czy developerskich są o.k., zwłaszcza, że kończy się moda na
                  .NET i wraca na Javę.
                  Gorzej jest z oprogramowaniem specjalistycznym, dlatego ja wybrałem Mac OSX i
                  nie żałuję ani jedengo wydanego grosza. Mam soft pisany najpierw na Maca, a
                  potem portowany na Windows, co roku upgrade systemu i niszową platformę, na
                  którą w całej historii powstało wszystkiego ok. 50 wirusów. No i, kurna, ładne
                  to jest :-)
                  • Gość: Dlaczego Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 12:14
                    >zwłaszcza, że kończy się moda na .NET i wraca na Javę.

                    To chyba u Ciebie na podwórku i ogólnie w małomiasteczkowej Polsce. Poczytaj
                    sobie trochę fachowej prasy jak to jest z kosztami wdrożenia i utrzymania .NET
                    i Javy.
                  • nimod Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ 12.08.05, 15:07
                    > A poważnie: Linuchy jako platforma dla aplikacji biurowych albo do prac
                    > programistycznych czy developerskich są o.k., zwłaszcza, że kończy się moda na
                    > .NET i wraca na Javę.

                    .NET pod Linuksem (Mono) staje się coraz bardziej popularny
                  • Gość: Rayers Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.tvk.torun.pl 12.08.05, 21:47
                    ...nie ciesz sie tak nie niesz. Twoj MacOSX (moim zdaniem jeden z najlepszych
                    systemow na marginesie) powstal w oparciu o darmowego BSD. Jest to po prostu jak
                    Linuks system z rodziny unixow. Dostepne sa shelle, mozna natywnie uruchamiac
                    oprogramowanie z linkusa itd. MacOSX ma wiecej wspolnego z Linuksem niz z MS i
                    dlatego jest tak dobry. Jadro Twojego systemu to DARWIN - darmowy do sciagniecia
                    ze stron apple. Wiec nie pisz LINUCH bo gdyby nie LINUKS czy BSD to nie mialbys
                    takiego systemu.

                    Na marginesie, korzystam z linuksa ładnych parę lat. Jest naprawdę dobrym
                    systemem. Jedynym systemem na jaki bym przeszedl to MacOSX. Jest mała nadzieja,
                    ze po tym jak Apple przejdzie na Intele z PowerPC to moze cos uda sie zrobic
                    (ale male prawdopodobienstwo). Osoby, ktore uzywaja na powaznie linuksa, w
                    MacOSX odnajda sie od razu. Wiem po sobie i kilku innych osobach. Gdyby nie to,
                    ze MS ma udzialy w Applu (wyciagnal go z dołka jak ta firma zdychała) to wydaje
                    mi się, że za 3-4 lata mało kto używałby Windows. Powód ? Wypuścić MacOSX poza
                    sprzęt Appla. Skoro będzie to chodziło na Intelu to zostało 5-6 procent by
                    zrobić naprawdę dystrybucję na PC. Wtedy - pożegnam Linuksa. Zapłacę za ten
                    system bo jest wart każdego grosza. Ma wszystko co kocham w linuksie. Jestem
                    przekonany, że każdy kto używa MS Windows też momentalnie docenił by ten system.
                    Wtedy Bye Bye Windows. Niestey, MS jako udziałowiec Apple nie pozwoli na to....
                    Dlatego Linuks jest moim wyborem.
                • Gość: fuinia81 Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.aster.pl 12.08.05, 16:46
                  Ale GIMP pod Windows to jedno wielkie nieporozumienie. Nie mozna powiedziec, ze
                  sie po prostu "zawiesza" - on zwyczajnie nie chodzi!!!
                  Zainstalowalam, doczytalam, co trzeba (tak mi sie wydawalo), uruchomilam - i
                  wykrzaczyl mi sie przy pierwszej probie wczytania dokumentu (JPG). Nic to,
                  pomyslalam. Dawaj drugi raz. To samo. Po szostej nieudanej probie wypieprzylam
                  cholerstwo z dysku i zbieram pieniadze na PaintShopPro. Bo Photoshop faktycznie
                  jest przydrogi.
                  A co do wyboru Windows - Linux... Do skanerow, ktorymi sie bawie (amatorsko i
                  zawodowo) nie ma sterownikow pod Linuxa. Wiec dla mnie wybor jest oczywisty. A
                  skanery to nie jedyny sprzet, ktory nie moze sie doczekac solidnych driverow pod
                  Linuxem.
                  • Gość: Rayers Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.tvk.torun.pl 12.08.05, 21:52
                    www.sane.org.
                    Co so skanerow - nie ma problemu wiekszego. Ostatnio instalowałem skaner Canona
                    u kolegi, po tym jak postawilem mu Suse 9.3 Podłączasz przez USB i automagicznie
                    jest widoczny. To on się zdziwił, bo jego skaner jest trochę leciwy i parę lat
                    temu zgubił sterowniki pod Windows.

                    • Gość: Rayers Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.tvk.torun.pl 12.08.05, 21:55
                      właściwy adres : www.sane-project.org

                      przepraszam za pomyłkę.
                    • funia81 Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ 12.08.05, 23:11
                      A potem czym skanujesz? Do skanerow jest dolaczony software do Windowsow, nie do
                      Linuxa. Silverfastem? Nie ma. Vuescanem? Nie ma. Nie wystarczy, zeby system sie
                      zorientowal, ze cos mu tam z tylka wystaje.
                      • Gość: Fetora ale wiesz, mam nadzieję, że... IP: *.jjs.pl 12.08.05, 23:17
                        to wynika z kwestii marketingowo-organizacyjnych, a nie technicznych! Linux od
                        technicznej strony jest bez porównania lepszy, ma wyższej jakości kod, modularną
                        budowę (także na poziomie jądra), mnogość dystrybucji też jest korzystna. Od
                        czasu do czasu w USA rozwala się monopol (nie jest to atak na wolny rynek, jak
                        niektórzy naiwnie sądzą, wręcz przeciwnie).
                  • Gość: icegirl Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.g / *.g-net.pl 13.08.05, 00:32
                    Dziwne... U mnie chodzi.
                  • Gość: zolnierz nieznany Re: WOLNOŚĆ MUSI ZATRIUMFOWAĆ IP: *.res.east.verizon.net 13.08.05, 03:50
                    dla mnie troche dziwne, bo troche zdjec obrobilem (glownie filtry w skryptach) i
                    ani razu nie zdechl.
          • Gość: mg wawa patenty są PRZECIWIEŃSTWEM wolnego rynku IP: *.eranet.pl 12.08.05, 22:13
            To ograniczony czasowo monopol prawny. Poza tym w PRL też były patenty.

            Dlatego wiązanie braku patentów z socjalizmem świadczy o ignorancji pana "che".

            Zupełnie inną sprawą jest na co powinny być patenty a na co nie. Wg. prawa wielu
            krajów, w tym Polski, programy komputerowe nie są wynalazkami.
      • Gość: kashiash Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.crowley.pl 11.08.05, 17:22
        Tylko, ze wiekszosc firm pracuje nie tylko na Open Office, a specjalistycznego
        oprogramowania brak ;(
        • nikkou Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa 11.08.05, 17:48
          Co do specjalistycznego oprogramowania, to robia to firmy i biora pieniadze i
          uwazam, ze to jest ok. Ale podstawowe aplikacje powinny byc "Free" (as in
          freedom) czyli w zasadzie free (as free beer :) ).
          A ja sie na Linuxa przerzucilem bo przy Windowsie dostawalem epilepsji i czulem
          sie jak w wiezieniu. :]
        • praptak Kura i jajo :) 11.08.05, 17:55
          > Tylko, ze wiekszosc firm pracuje nie tylko na Open Office, a specjalistycznego
          > oprogramowania brak ;(

          To niestety problem kury i jaja - mało firm używa Linuksa, więc mało kto pisze
          specjalistyczne oprogramowanie pod ten system. Mam szczerą nadzieję, że to się
          zmieni - nie lubię być zmuszany do kupowania czegoś tylko po to, żeby być
          "zgodnym z innymi".
          Mam nadzieję, że przynajmniej opłacane z naszych podatków urzędy przestaną
          zmuszać nas do kupna MS Office. Publikacja czegokolwiek przez urząd państwowy
          jedynie w formatach MS Office to kryminał. Gdyby ten sam urząd zastrzegł w
          warunkach przetargu, że oferent ma otynkować urząd korzystając z urządzeń firmy
          X, to poległby z kretesem, a przecież publikując pliki MSWordowe urząd zmusza
          mnie do kupna konkretnego produktu konkretnej firmy. Nie mówię już o żenujących
          tłumaczeniach w sprawie Płatnika.
          • Gość: krasnal Re: Kura i jajo :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:35
            przykro mi to stwierdzić ale grubo się mylisz (ja też jestem zwolenikiem
            OpenSource), jest coś takiego jak Micosoft Reader "coś tam" (Word) i one są
            dostępne za darmo
            • praptak Częściowo masz rację, ale... 11.08.05, 19:04
              > przykro mi to stwierdzić ale grubo się mylisz (ja też jestem zwolenikiem
              > OpenSource), jest coś takiego jak Micosoft Reader "coś tam" (Word) i one są
              > dostępne za darmo

              ... ale działają tylko pod Windows, które już nie są za darmo. Z uruchamianiem
              tego pod WINE są, o ile pamiętam, problemy.
              • Gość: kranal Re: Częściowo masz rację, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 19:28
                tu się mogę (muszę) zgodzić, bo czegoś takiego nie próbowałem, bo mi nie było
                to potrzebne, można powiedzieć, na szczęście :)
              • Gość: Dlaczego Re: Częściowo masz rację, ale... IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 12:44
                >Z uruchamianiem
                > tego pod WINE są, o ile pamiętam, problemy.

                Ale to chyba znaczy, że to z Wine są problemy, prawda?
                • praptak Problemy 12.08.05, 13:34
                  > >Z uruchamianiem
                  > > tego pod WINE są, o ile pamiętam, problemy.
                  >
                  > Ale to chyba znaczy, że to z Wine są problemy, prawda?

                  Z Wine zawsze będą większe lub mniejsze problemy, gdyż jest to przedsięwzięcie
                  trochę wariackie. Ale co z tego? Sedno sprawy pozostaje takie samo. Pliki Worda
                  w 100% poprawnie otwierają się tylko pod systemem, za który muszę zapłacić
                  Microsoftowi, gdzie indziej mogę je sobie oglądać z dużymi problemami.
                  Moim zdaniem to wyklucza taki plik jako format informacji publikowanej za
                  pieniądze podatników.
                  • Gość: Dlaczego Re: Problemy IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 13:45
                    W tym konkretnym przypaku przyznaję Ci rację. Urzędy publiczne powinny
                    publikowac dokumenty w standardach łatwych do czytania. Ale to, że publikują w
                    DOCach to nie jest kwestia plityki tylko głupoty i bezmyślności a na pewno
                    ograniczenia dyrektorów i kierowników administracji państwowej.

                    Przyznasz, że procentowo ilość użytkowników Linuxa (wyłącznie linuxa) w domach
                    jest znikoma z ogółu posiadających komputery. Taki urzędnik/decydent wyższego
                    szczebla nawet nie ma pojęcia co to linux.

                    Pozdrawiam
          • Gość: Dlaczego Re: Kura i jajo :) IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 12:17
            >..MSWordowe urząd zmusza mnie do kupna konkretnego produktu konkretnej firmy.
            >Nie mówię już o żenujących tłumaczeniach w sprawie Płatnika.

            Następny ograniczony umysłowo miłośnik linuxowych śmieci.
            Istnieją czytniki do dokumentów w formacie Worda i wyobraź sobie, że znajdziesz
            je ZA DARMO na stronach Microsoftu. Ignorant !
            • praptak Re: Kura i jajo :) 12.08.05, 13:40
              > >..MSWordowe urząd zmusza mnie do kupna konkretnego produktu konkretnej fir
              > my.
              > >Nie mówię już o żenujących tłumaczeniach w sprawie Płatnika.
              >
              > Następny ograniczony umysłowo miłośnik linuxowych śmieci.
              > Istnieją czytniki do dokumentów w formacie Worda i wyobraź sobie, że znajdziesz
              >
              > je ZA DARMO na stronach Microsoftu. Ignorant !

              1. Daruj sobie wyzwiska.
              2. Wiem o istnieniu w/w programów. Czy Microsoft udostępnia także darmową wersję
              Windows, pod którą mógłbym uruchomić te programy? Jeśli tak, to rzeczywiście
              jestem ignorantem, bo nie wiem nic o takiej wersji.

              • Gość: Dlaczego Re: Kura i jajo :) IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 13:51
                Odpisałem ci w poprzednim wątku. Sprawa znikomej ilości osób nie posiadajacych
                systemu Windows w domu jest oczywista. A okreslenie "ignorant " otrzymałeś
                zasłużenie, za dziecinne sformułowanie problemu. Nie jest wyzwisko, jeśli
                chciałbyś wiedzieć. Wyzwisk rzadko używam w określeniu do osób, których nie
                znam.
                A wracając do sprawy miej pretensje do ograniczonych urzędników (i to tych na
                stanowiskach kierowniczych) a nie do MS. Mogli opublikować dokument w RTF, ale
                widocznie zabrakło wyobraźni.
                • praptak Re: Kura i jajo :) 12.08.05, 15:53
                  Gość portalu: Dlaczego napisał(a):

                  > Odpisałem ci w poprzednim wątku. Sprawa znikomej ilości osób nie posiadajacych
                  > systemu Windows w domu jest oczywista.

                  O tym poniżej, odpisuję zbiorczo.

                  > A okreslenie "ignorant " otrzymałeś
                  > zasłużenie, za dziecinne sformułowanie problemu. Nie jest wyzwisko, jeśli
                  > chciałbyś wiedzieć. Wyzwisk rzadko używam w określeniu do osób, których nie
                  > znam.

                  Chodziło mi raczej o "ograniczonego umysłowo miłośnika linuxowego badziewia"
                  (cyt. z pamięci) :-) Ale co mi tam, zgodzę się że był to tylko argument ad
                  personam, a nie wyzwisko.

                  > A wracając do sprawy miej pretensje do ograniczonych urzędników (i to tych na
                  > stanowiskach kierowniczych) a nie do MS. Mogli opublikować dokument w RTF, ale
                  > widocznie zabrakło wyobraźni.

                  Nigdzie nie wyraziłem pretensji do MS, oczywiście wszystkie moje pretensje były
                  pod adresem urzędników. Co zaś do znikomej liczby użytkowników Linuksa - tu nie
                  chodzi o liczbę, nie chodzi nawet o Linuksa. Zamnkięte formaty utrudniają
                  wejście na rynek jakiemukolwiek innemu systemowi operacyjnemu i państwo nie
                  powinno się do tego przyczyniać.
                  • Gość: Dlaczego Re: Kura i jajo :) IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 23:38
                    To ja może jeszcze parę słów tytułem uzupełnienia.

                    >Zamnkięte formaty utrudniają
                    > wejście na rynek jakiemukolwiek innemu systemowi operacyjnemu

                    Przydałoby się, żeby nasz rząd miał jakiś pomysł na informatyzację
                    administracji państwowej. Postulujesz otwarte formaty. OK. Problem polega tylko
                    na tym, że otwarty format jest niczyj. Ponieważ zysk jest motorem rozwoju, to
                    nikt nie mogąc zarobić nie będzie inwestował pieniędzy w przystosowanie
                    otwartego standardu do zmieniających się realiów rynku. Weźmy taki RTF
                    (otwarty): ograniczone możliwości tekstowe(np. przypisy,odnośniki), problem z
                    załączaniem grafiki, jednym słowem zupełnie odstaje od dzisiejszych potrzeb.
                    Weźmy taki PDF(własność Adobe): doskonałe możliwości publikowania treści,
                    producent zapewnia oprogramowanie do odczytu na wszystkich znanych platformach,
                    ale trzeba płacić i to słono za licencję. Adobe za to dba o możliwości i
                    wprowadza nowiniki.

                    > państwo nie powinno się do tego przyczyniać.

                    Rynek sprawił, że PeCet to komputer z systemem MS i pakietem Office - tak było
                    na początku(za wyjątkiem Office), tak się przyjęło i tak jest widziany. System
                    jest tylko częścią komputera, nie stanowi tworu sam w sobie, nikt się więc nim
                    nie przejmuje. Do takiej sytuacji doprowadzili sami użytkownicy i producenci
                    komputerów, nie ma teraz co płakać nad rozlanym mlekiem. Dopóki linux nie
                    skomercjonalizuje się na poważnie, to dalej historię PC będzie pisał wyłącznie
                    MS.
      • Gość: mic Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.08.05, 10:44
        jak ktoś chce spróbować polecam:
        www.mandrivalinux.pl/produkty/move/
        a stąd mozna legalnie pobrac:
        www.linuxiso.org/download.php/568/Mandrakelinux-Move.i586.iso
    • Gość: GOŚĆ Nie wszędzie się da to zrobić... IP: 217.153.72.* 11.08.05, 17:21
      niestety.... a szkoda
      • bokaj Re: Nie wszędzie się da to zrobić... 11.08.05, 18:00
        ale OpenOffice mógłby stać się obowiązującym standardem, zwaszcza w tych miejscach (np. sądy), gdzie używa się niemal wyłącznie edytorów tekstu (np. na salach rozpraw)
        • user0001 Re: Nie wszędzie się da to zrobić... 11.08.05, 18:09
          Nie zgadzam się!

          Nie może być sytuacji w której obowiązującym standardem jest program jednego
          producenta, to tworzy monopol i uzależnienie od dostawcy; nawet w przypadku Open
          Source.

          Sensownym rozwiązaniem jest ustanowienie otwartego standardu dokumentów
          (OpenDocument) który jest implementowany przez różnych twórców oprogramowania.
          Tylko poprzez wprowadzenie otwartych standardów i rygorystyczne przestrzeganie
          zgodności ze standardami, administracja ma szanse uwolnić się od uzależnienia od
          Amerykańskich firm.
          • pe1 Re: Nie wszędzie się da to zrobić... 11.08.05, 18:29
            > Nie może być sytuacji w której obowiązującym standardem jest program jednego
            > producenta, to tworzy monopol i uzależnienie od dostawcy; nawet w przypadku Open
            Source.

            a jaki to "monopolistyczny producent" jest dostawcą OpenOffice?
            Zastanów się co oznacza Open Source i zrozumiesz, że to co napisałeś jest bez sensu

            > Sensownym rozwiązaniem jest ustanowienie otwartego standardu dokumentów
            > (OpenDocument) który jest implementowany przez różnych twórców oprogramowania.
            > Tylko poprzez wprowadzenie otwartych standardów i rygorystyczne przestrzeganie
            > zgodności ze standardami, administracja ma szanse uwolnić się od uzależnienia
            od Amerykańskich firm

            a jakie formaty plików obsługuje OpenOffice?
            jak myślisz, gdzie są właśnie opracowywane takie otwarte formaty dokumentów?

            wypisujesz straszne komunały i na dodatek nie zdajesz sobie sprawę, że twoje
            zarzuty są kompletnie źle zaadresowane
            • user0001 Re: Nie wszędzie się da to zrobić... 11.08.05, 23:09
              Moje "zarzuty" mają skłonić do pomyślenia kilka osób które wcześniej wypisywały
              bzdury.

              Dominacje jednego pakietu, chcą zastąpić "monokulturą" złożoną z innego pakietu.
              Proponuję zauważyć, że OOo wersja 2, jest w znacznie większym stopniu niż
              jedynka zależny od Javy (produktu komercyjnego, obecnie rozprowadzanego za
              darmo, nie mającego otwartego, w pełni funkcjonalnego odpowiednika).

              Odgórne zastąpienie zamkniętego programu, otwartym, rodzi sprzeciw firm
              produkujących zamknięte oprogramowanie. Zostają one automatycznie odcięte od
              rynku. W sytuacji w której zostaje wybrany otwarty format, a każdy ma prawo
              dystrybuować własną implementację oprogramowania, można mówić co najwyżej o
              wyrównaniu pola gry.
            • nimod Re: Nie wszędzie się da to zrobić... 12.08.05, 15:18
              > a jaki to "monopolistyczny producent" jest dostawcą OpenOffice?
              > Zastanów się co oznacza Open Source i zrozumiesz, że to co napisałeś jest bez s
              > ensu

              Sun. Pomimo protestów użytkowników, OpenOffice jest w coraz większym stopniu
              zależny od jego javowych wynalazków. Mimo wszystko jerst dużo lepszy od
              MsOffice, bo używa otwartych formatów dokumentów.
          • Gość: krasnal Re: Nie wszędzie się da to zrobić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:37
            kolego są takie formaty
            XML
            pdf
            HTML
            CSV
            i parę innych
            • nikkou Re: Nie wszędzie się da to zrobić... 11.08.05, 18:40
              Zeby nie bylo niedomowiem, RTF tez jest takiem formatem.
              Ostatnio min. teleinf. wydalo stosowny papier. Poza ttym NOrwegia juz wydala
              rozporzadzenie, ze wszystkie dokumenty rzadowe maja byc udostepnianie w
              formatach o dosttepnej specyfikacji. Moze i kiedys u nas zmadrzeja. OpenOffice
              uzywa swojego formatu "sxw", ktory jest wlasnie otwarty.
              • Gość: kedat Re: Nie wszędzie się da to zrobić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 11:21
                Mam pytanie do "Linuxów" . Właśnie zmieniam oprogramowanie z win na Linux.
                Pytanie brzmi: jak podłączyć się do internetu. Mam neostradę i modem Sagem
                Fast 800 usb. Jestem początkujący. Dzięki za dokładne instrukcje. Z góry.
                • Gość: lama Re: Nie wszędzie się da to zrobić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 15:23
                  w zestawie instalacyjnym Neostrady powinna być instrukcja oraz płyta ze sterownikami i aplikacją Neostrady dla Windowsa oraz Linuksa; jeśli w papierowej instrukcji nie jest opisane instalowanie modemu i Neostrady pod Linuksem, to napewno jest to opisane w dokumentacji zamieszczonej na płycie (należy szukać wśród plików w formacie pdf)
                  • Gość: Świstak Re: Nie wszędzie się da to zrobić... IP: *.zeork.com.pl 12.08.05, 21:34
                    Na płytce neostrady znajdziesz sterowniki z przed epoki, które pewnie nie będą
                    działać. Poszukaj na google instrukcji adekwatnej do twojej dystrybucji.
                    Najlepiej gdybyś miał mandrivę - tam wszystko można zrobić automatycznie.
              • Gość: Dlaczego Re: Nie wszędzie się da to zrobić... IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 12:43
                RTF jest cieniutki i niedopasowany do obecnych realiów.
                Dlaczego uwielbiany przez was Open Office nie używa RTF?
                Dlaczego OpenOffice używa następnego własnego formatu czyniąc nieczytelnym
                dokument dla osoby nieposiadajacej OpenOffice? Te same metody. Open Office
                byłby płatny, gdyby pozycja MS nie była tak silna.
                Naiwne dzieci! Nic nie ma za darmo.
                • nimod Re: Nie wszędzie się da to zrobić... 12.08.05, 15:40
                  > Dlaczego OpenOffice używa następnego własnego formatu czyniąc nieczytelnym
                  > dokument dla osoby nieposiadajacej OpenOffice?

                  OpenOffice Writer 1 - otwarty format .sxw, oparty na XML
                  OpenOffice Writer 2 - otwarty, ustandaryzowany format .odt, oparty na XML
                  MS Word - zamknięty, binarny, trudny w obsłudze format .doc
                  • Gość: Dlaczego Re: Nie wszędzie się da to zrobić... IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 23:46
                    > OpenOffice Writer 1 - otwarty format .sxw, oparty na XML
                    > OpenOffice Writer 2 - otwarty, ustandaryzowany format .odt, oparty na XML
                    > MS Word - zamknięty, binarny, trudny w obsłudze format .doc

                    Moje kontrargumenty:
                    1.format DOC był opracowany znacznie wcześniej niż pozostałe i po pierwsze
                    korzysta z efektu skali, po drugie musi być zgodny w dół

                    2.nie mając OpenOffice nie przeczytam ani .sxw, ani .odt
                    To że coś jest oparte na XML wcale niczego nie rozwiązuje. Jeszcze trzeba mieć
                    coś, co potrafi czytać znaczniki i je właściwie interpretować -jakiś reader
                    może?
                    To ja poproszę cosik jak -nazwijmy go- OpenReader pod Win, OSX i na Palma i
                    będę ukontentowany.
                    • user0001 Re: Nie wszędzie się da to zrobić... 13.08.05, 09:54
                      > 1.format DOC był (...) po drugie musi być zgodny w dół

                      Zgodność w dół formatu .doc jest hmm... iluzoryczna. Teoretycznie pliki
                      wyprodukowane przez Office 2000 i Office XP są zgodne z Office 97, praktyka
                      wykazuje, że Office 97 nie radzi sobie z niektórymi plikami stworzonymi przez
                      młodsze rodzeństwo.

                      > 2.nie mając OpenOffice nie przeczytam ani .sxw, ani .odt

                      Koffice serii 1.4.x obsługuje już standard OpenDocument. Wersje beta AbiWorda i
                      TextMakera też mogą korzystać z .odt
            • Gość: r. Re: Nie wszędzie się da to zrobić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 23:34
              PDF ma tylko dostepna specyfikacje. Nikt, poza Adobe nie moze miec wplywu na ten
              format i na jego rozwoj...
          • Gość: Dlaczego Re: Nie wszędzie się da to zrobić... IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 12:37
            Nie płacz!
            Masz HTML, XML i co?
    • user0001 Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa 11.08.05, 18:05
      Spodziewałem się trochę innego artykułu, kładącego nacisk na inne frustracje
      powstjące przy używaniu systemów z Redmond.

      Opiszę jeden autentyczny przypadek udanego przejścia na GNU/Linuksa.

      Kolega który używa komputera głownie do celów rozrywkowych (filmy, muzyka,
      czasem jakaś gierka), na początku czerwca postanowił podłączyć się do sieci
      (wcześniej nie miał nawet modemu). Telekomunikacja widząc, że ten użytkownik nie
      przynosi dochodu z tytułu modemu, nie zwlekała i na początku lipca kumpel już
      był on-line. Tego samego dnia jego komputer (pod kontrolą Windowsa 98) stał się
      powolny i niechętny do współpracy. Następnego dnia sytuacja była tak tragiczna,
      że kumpel zadzwonił do mnie z prośbą o pomoc.

      Po chwili wiedziałem już co się stało. Atak wirusów i robaków rozłożył system na
      łopatki. Zanim zdążyłem wytłumaczyć istotę problemu i zaproponować rozwiązanie,
      kolega zapytał, czy mogę zainstalować takie same okienka jakich używam
      (GNU/Linux, dystrybucja Ubuntu, oparta na Debianie, z GNOME jako GUI), a które
      on widział u mnie przy piwie i filmie. Przyniosłem mój dysk, wykonałem dokładną
      kopię systemu, podmieniłem sterownik karty graficznej i po 30 minutach pracy
      miałem już działającego, aktualnego pingwina.

      Tamtego dnia, nie zdążyłem zainstalować Windowsa. Minął miesiąc, a 20 gigowa
      partycja przeznaczona na wrzucenie Windowsa nadal leży odłogiem (Cedega to fajny
      program, wtajemniczeni wiedzą).
      • Gość: Kreet Wtajemniczeni... IP: 213.17.228.* 11.08.05, 18:11
        Wtajemniczeni - w tym dokladnie okresleniu, konczącym poprzedni list, kryje się
        problem z dominacją Microsoftu i słabą wciąż popularnością Linuxa. Bo trzeba
        być wtajemniczonym, żeby z niego korzystać...
        Nawet, jeśli wtajemniczenie może być procesem łatwym, to mało kto o tym wie.
        Dlatego Linux pozostaje domeną informatyków.
        POzdrawiam,
        Kreet
        • nikkou Re: Wtajemniczeni... 11.08.05, 18:23
          To nie do konca jest prawda. Znam osoby, ktore nie maja pojecia o uzywaniu
          komputera i radza sobie dobrze pod Linuxem. Po prostu kewstia wychowania. Co
          wiecej, dobrze skonfigurowany linux (przez kogos) moze byc bardzo dobry dla
          takiej osoby, bo nie moze ona kompletnie nic zepsuc.
          • Gość: krasnal Re: Wtajemniczeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:38
            nie zepsuje bo nie dziala na roocie ale takze nic z tym linuxem nie jest w
            stanie powaznego zrobic
            • nikkou Re: Wtajemniczeni... 11.08.05, 18:41
              Skoro sie nie zna to nie powinna ;). Poza tym programy mozna instalowac takze w
              katalogu uzytkownika.
              • Gość: ArekPL Re: Wtajemniczeni... IP: *.mm.msk.pl 11.08.05, 23:22
                Koleżanki i koledzy, windowsa XP również można tak skonfigurować że dostępne będzie tylko to na co admin pozwoli. Trzeba wiedzieć tylko jak. Można ustawiać quoty, ograniczyć dostęp do użądzeń, programów etc etc. Graficzne modyfikacje windy ?? też możliwe, wiele rzeczy w windzie można zmieniać ale trzeba wiedzieć gdzie - tak samo jak w linuxie też trzeba wiedzieć gdzie grzebać.
                Linux nie jest ani lepszy ani gorszy od Windowsów, i jedno i drugie ma swoje wady i zalety. Jeśli to ma być tania maszyna do pisania to Linux jest ok, ale niestety porządnych systemów ERP na lina brak, brak systemów zarządzania przedsiębiorstwami produkcyjnnymi. brak wielu innych, no i fatalny sposób instalowania, zawsze inaczej zawsze kombinacje bez sensu... instalacja sprzetu ??? a moze oslawione many i faq ??
                z tego co zauważyłem to na winde wypada pluć mimo że większość tego używa, mimo że uzywa nie czytając książek ani faq ani manów i robiąc dziwne dziwne rzeczy bez odrobiny wiedzy,
                linux za to jest swietny (taka moda) ale wszędzie praktycznie pisza ze przed instalacja to poczytaj to to i tamto.
                Jesli mierzyc te systemy to taką samą miarą..
                • Gość: jasiu Re: Wtajemniczeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 01:21
                  > no i fatalny sposób instalowania, zawsze inaczej zawsze kombinacje bez sensu...

                  polecam Debiana, a na biurko Ubuntu. Korzystając z Apt/Synaptic masz dostęp do
                  ogromnych zasobów softu które instalujesz jednm klikiem. Pięknie to wszystko działa.

                  > instalacja sprzetu ???

                  z podstawowymi komponentami (grafika, dźwięk etc) nie ma problemów, gorzej z
                  jakimiś wynalazkami firm typu krzak, warto przed zakupem wygooglować czy sprzęt
                  jest dobrze obsługiwany w linuksie. Dobry i popularny w nowych dystrybucjach
                  jest wykrywany zazwyczaj bez dotyku.

                • Gość: jarek Niechcaca dodam. IP: *.ip.fastwebnet.it 12.08.05, 04:33
                  Z twoim wkladem sie calkowicie zgadzam.
                  Mam w domu jeden komputer z Suse 9,2 i jeszcze nie potrafilem Skype
                  zainstalowaci do komunikacji z PLC sie calkowicie nie nadaje, poniewaz, prawie
                  zadna firma kommunikacyjnych programow dla Linuxa, do swoich produktow nie
                  zalacza,( wezmy tez pod uwage telefony komorkowe, tak z rzecz komsuncyjnych).
                  Dwa miesiace temu kupilem Gericom Laptop z Mandrake za 599 Euro, poniewaz mialem
                  trudnosci z PLC komunikowac, system operacyjny na Windows XP wymienilem, jeden z
                  naszych klientow ten komputer widzial i sobie taki sam z juz Windows XP Home
                  kupil za 649 Euro, oprocz Windows ma tez Works 7 i troche innych programow, co
                  mu calkowicie w jego pracy wystarcza - moral jest Windows jego tylko 50 Euro
                  wiecej koszkowal i problemow nie ma, kazdy jego pracownik potrafi go uzywac.
                  Suse 9.2 kupilem za 99 Euro....
                • Gość: domin Re: Wtajemniczeni... IP: *.pai.net.pl 12.08.05, 10:10
                  U siebie w biurze mam komputer ze starą kartą graficzną 700 mhz procesorem i 128
                  RAM. Mam też dostęp do Internetu. Wyobraź sobie teraz na tym Win XP + chodzący
                  cały czas antyvir. Godzinami musiałbym czekać, żeby zrobić cokolwiek. Tymczasem
                  w linuksie mogę wybrać środowisko graficzne które nie obciąża zbytnio zasobów
                  (używam blackboksa) i moc obliczeniowa + pamięć idzie prawie w całości na
                  działanie aplikacji, a nie systemu operacyjnego. Wyłączenie wszystkich "bajerów"
                  w XP nie dało by takiego efektu. Oczywiście dla małego przedsiębiorcy ważne są
                  również koszty licencji - za linuksa 0 zł.
          • Gość: gosc Re: Wtajemniczeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 18:19
            dokladnie taka jest prawda ze linux skonfigurowana przez kogos uzywaja laicy przez duze L. a nawet instalacja dajmy na to Mandrivy to BANAL. Nie robcie ze mnie takiego fachowca ludzie ;))) ja umiem sie z nim obchodzic jakos a nic nie mam wspolnego z informatyka.
        • Gość: bob&scott Re: Wtajemniczeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:48
          Zgadzam się, sam około dwóch godzin szukałem po różnych forach opisu instalacji
          neostrady pod linuxem (obok windowsa xp mam mandrivelinux le 2005). Wszędzie
          różne mądre opisy instalacji (konsolowe), zastanawiam się po jaką cholerę są
          środowiska graficzne. Dopiero po długich poszukiwaniach trafiłem na właściwą
          stronę gdzie wyłożono kawę na ławę jak zainstalować neostradę w mandrivalinux -
          3 minuty pracy w środowisku graficznym. Linux nie będzie nigdy popularny jeśli
          za każdą pierdołą trzeba będzie latać godzinami po internecie.
          • Gość: krasnal Re: Wtajemniczeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:55
            mozesz dac namiary, jakies 5,6 miesiecy temu szukalem ale bezskutecznie
            • Gość: bob &scott Re: Wtajemniczeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 19:01
              namiary www.neousb.republika.pl, wszystko przedstawione graficznie (ponoć robił
              to pracownik pomocy technicznej TP SA). Powodzenia
              • Gość: krasnal Re: Wtajemniczeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 19:30
                dzieki
              • Gość: Wizard Re: Wtajemniczeni... IP: *.mitex.com.pl / 80.48.255.* 12.08.05, 07:44
                Dlaczego TPSA nie daje instrukcji instalacji pod linuxem???? To jest problem!!!
                • Gość: uzytkownik neostra Re: Wtajemniczeni... IP: *.iel.waw.pl 12.08.05, 08:32
                  Na płycie z neostradą jest plik pdf opisujący instalacje neostrady pod linuxem.
                  instalacja pod mandrakiem zajeła mi kila minut i byla bezproblemowa.
                  • Gość: qwerty Re: Wtajemniczeni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 09:12
                    Prawda jest że działający system oparty na linuxie wraz z oprogramowaniem (
                    openoffice, programy do nagrywania i odtwarzania płyt, przeglądarka
                    internetowa, i wiele innych programów ) średnio zorientowany w obsłudze
                    komputera użytkownik jest w stanie zainstalowac w mniej więcej 30 minut.
                    Wliczam w to czas potrzebny w konfigurację neostrady ( modem sagem ).Ciekawy
                    jestem kto jest w stanie w 30 minut postawic od zera Win XP wraz z podobnym
                    oprogramowaniem ?
        • Gość: mic. Re: Wtajemniczeni... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.08.05, 10:53
          własnie... jak nowicjusz ma jakis problem i zapyta stare "pingiwny" to albo
          odpowiedza z poczuciem wyzszosci albo wysmieją.
          i tu, ja widze pewnien problem, ze niby linux jest free ale wiekszosci zjadaczy
          chleba ma z nim problemy przy instalacji, bo ich tak naprawde mało to obchodzi
          jaki jądro i inne pierdoły.
          system ma po prostu działać...
          i dlatego dla wszystkich któzy chcieli by spróbować a nie chcą zbytnio
          kombinować polecam:

          www.mandrivalinux.pl/produkty/move/
          a stąd mozna legalnie pobrac:
          www.linuxiso.org/download.php/568/Mandrakelinux-Move.i586.iso
          a jak sie spodoba to sciągnąć wersje instalacyjną :)
    • Gość: pymcio a ja mam win i jest OK :P IP: *.chello.pl 11.08.05, 18:45
      pare razy instalowałem u siebie linuxa, próbując różne dystrybucje. ale Win XP do zastosowań domowych jest the best:)
      a wirusy, trojany? dawno u siebie nie widziałem. jak ktoś chodzi po stronach XXX i klika we wszystko co mu sie wyswietli to nie ma sie co dziwić...
      • nikkou Re: a ja mam win i jest OK :P 11.08.05, 18:48
        A ja zacytuje: "Najlepszy system to taki, w jaki jest dla nas najlepszy"
      • Gość: zrozpaczony nie mogę kupić laptopa bez M$ IP: *.jjs.pl 11.08.05, 19:02
        choć nie używam tego g..., muszę to kupić! Do tego moje Państwo kupuje to za
        podatki. A później dobry William Gates jest Murzynowym dobroczyńcą!
        • Gość: ??? Re: nie mogę kupić laptopa bez M$ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 19:26
          zmien laptopa
          • Gość: zrozpaczony na jaki? IP: *.jjs.pl 11.08.05, 19:28
            California Access? By się rozleciał po miesiącu? Czego by nie mówić o takim
            Fujitsu-Siemens czy IBM, są dobre. Tylko to win?
            • Gość: krasnal Re: na jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 19:33
              tu ci nie pomogę, bo sam mam laptopa ok 6 dni i do tego na win2000, ale nie
              markowego tylko Medion'a
              • nikkou Re: na jaki? 11.08.05, 19:38
                Ja mam HP nx9020 kupilem bez windy. HP wydaje tez Lapotoy z suslem, widzialem w
                sklepach. I Acer tez cos wypuscil.
              • Gość: rr Re: na jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 20:23
                Twój Medion jest równie markowy, jak HP, Dell, etc.

                Prawdziwi producenci laptopów to firmy:
                Quanta, ASUS, Compel, Winstron, Clevo, Arima, Inventec, FIC, Mitac, Twinhead...

                Prawie cała reszta ma po prostu naklejoną nalepkę z logo.
                • Gość: krasnal Re: na jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 20:28
                  nie wiem bo się tym nigdy nie interesowałem, teraz kupiłem taki na jaki mnie
                  stać !!!
            • dumnyzeswejorientacjigej W ostateczności można Win odinstalować... 11.08.05, 19:57
              ...z tym akurat nie ma problemu. Fakt, głupio płacić za coś, czego się nie
              używa, ale jeśli nie ma wyjścia... Ja kupiłem sprzęt z Windą, która zresztą
              (niestety) nawet czasem się przydaje: niektóre programy, jak nasze polskie
              SuperMemo, po linuksem nie pójdą.
              • Gość: krasnal Re: W ostateczności można Win odinstalować... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 20:25
                zmień sobie stopkę, bo orientacja seksualna jest czymś prywatnym, i nie trzeba
                się tym chwalić
            • Gość: Finwal to co mówisz jest juz dawno nieaktualne IP: *.net.autocom.pl 12.08.05, 15:23
              od co najmniej roku IBM,HP,Acer i wiele innych soprzedają notebooki z systemem
              np "FreeDos" lub Linux (np.AMILO Pro V2010 oraz V2020). Co prawda tylko wybrane
              modele ale wybór juz jest.
        • Gość: rr Re: nie mogę kupić laptopa bez M$ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 20:29
          Gość portalu: zrozpaczony napisał(a):

          > choć nie używam tego g..., muszę to kupić! Do tego moje Państwo kupuje to za
          > podatki. A później dobry William Gates jest Murzynowym dobroczyńcą!

          Nikt cię nie zmusza - możesz wybrać coś innego:

          tinyurl.com/a28zc
          • Gość: zrozpaczony o, nie wiedzialem IP: *.jjs.pl 11.08.05, 21:00
            ale czy Apple w ogole sie nadaje? Owszem, jest bajeranckie, ale ja chce
            linuksa! O ile wiem, jest stosowna wersja, nie bez powodu jednak Oni tez
            przechodza na Intela. Czegos takiego jak Centrino chyba jednak tam nie ma, no i
            procesor wolniejszy znacznie.
            • partner27 o Macintoshu - Re: o, nie wiedzialem 11.08.05, 22:13
              a pececiarze - w kolo Macieju - tylko o zegarze; nie kojarza, ze system MAC OS X jest w pelni 64-
              bitowy + optymalne wykorzystanie wielu procesorow; skok w bok - aktualna top maszyna apple to 2 x
              2,7 GHz i nie ma takiego komputera w segmencie kosnumeckim nawet z procesorem Intela lub AMD.
              Apple nalezy postrzegac nie jako firme komputerowa, ale jako firme innowacyjna - maja wlasne
              komputery, wlasny system operacyjny, kamere, myszki, iPoda wreszcie iTunes Store; od 15 lat kupuje
              Macintoshe i z zalem ( moze nieuzasadnionym ) przyjalem do wiadomosci przejscie - Transition - z
              procesora PowerPC na Intela - uzasadnienie racjonalne tego kroku wydaje sie byc jedno - Apple nie ma
              procesora o duzej wydajnosci w stosunku do poboru mocy - Apple - wydaje sie - mysli nie tylko o
              Powerbokach, ale przede wszystkim o urzadzeniach przenosnych obecnych - iPod lub tez - jakkolwiek
              ich nie okresla za kilka lat- iTV ?

              pozdro
              • Gość: przerazony mnie nie zachwyca to bajeranctwo! IP: *.jjs.pl 11.08.05, 22:37
                to kwestia podejscia. Uzywam linuksa, wiec problemu by nie bylo, ale... nie
                jest tam wszystko zbyt coolerskie? Nie czuje sie w tym dobrze. I czy sie za to
                nie placi? W laptopach jest inaczej, ale w pecetach lubilem swobode
                konfiguracji, bylo z czego wybierac. To umiejetny marketing - dystansujesz sie
                od wielkich firm poprzez... wielka firme!
                • Gość: Dlaczego Re: mnie nie zachwyca to bajeranctwo! IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 12:53
                  Niektórzy mają komputer do konfiguracji, bo nie mają pomysłu co zrobić z wolnym
                  czasem, inni natomiast po prostu komputera chcą używać ot co.
        • Gość: mhdeck Przepraszam ale pieprzysz... IP: 81.213.174.* 11.08.05, 21:59
          Kupilem latopa ostatniej zimy. W Media Markt co najmniej 4 modele były tylko z
          Linuksem (przez to tańsze), co mnie wkurzało, bo maszynki były niezłe...
          • Gość: Dlaczego Re: Przepraszam ale pieprzysz... IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 13:02
            Oczywiście, ze pieprzy. Każdy producent laptopów ma obecnie co najmniej model z
            linuxem. Poza tym chciałem przypomnieć, że jak się kupuje firmowy komputer, to
            nie kupuje się systemu, tylko system jest w tym wypadku wyposażeniem komputera,
            tak jak kabel, zasilacz, torba itp. Jest to WYPOSAŻENIE! Nie piszcie, że
            płacicie za system. To tak jak byś powiedział, że nie chcesz płacić za baterię,
            bo kupujesz laptopa do domu i cały czas będzie chodził na zasilaniu. Jak nie
            chcecie płacić, to zamiast lamentować, po prostu nie wybierasz takiego
            komputera i koniec.
            • Gość: Finwal Jak widać nie tylko on IP: *.net.autocom.pl 12.08.05, 15:29
              Owszem, jest to wyposażenie. Ale wyposażenie, które nie spadło z nieba.
              Producent musiał za nie zapłacić. I dlatego wpływa na końcowa cenę (z porównania
              tych samych modeli widać że np. Win XP Home zwieksza cenę o około 300 zł).
        • nowymail Jest w promocji za 2500 zł 13.08.05, 02:04
          Z zainstalowanym linuksem
    • Gość: nnowy Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 22:45
      Co z tego, że dofinansowują tłumaczenie Open Office 2, skoro i tak jest do
      bani? Kilka razy probowalem przesiąść się z MS Office na Open Office i ani razu
      nie sprostał moim wymaganiom. Postanowiłem sobie kiedyś, że zrezygnuję z
      pakietu Office na rzecz darmowego softu, ale MS Office jest po prostu lepszy i
      nie znalazłem nic, co by mu chociaż w połowie dorównało - płatnego czy nie.
      • Gość: Dlaczego Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 13:08
        Lotus Smartsuite był kiedyś znacznie lepszy niż Offcie a AmiPro bez dwóch zdań
        najlepszym edytorem tekstu na świecie - ale marketing MS....
        Poza tym prolem z polską stroną kodową przy konwersji dokumenów z Worda.
        Prace nad Lotusem zatrzymały się na etapie Millenium Edition, chyba, że o czymś
        nie wiem.
    • Gość: LINÓX musi odejsc. Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.user.ono.com 12.08.05, 02:23
      Linóx to badziew jakich mało. Gdyby ktos w mojej firmie zaproponowal przejscie
      na Linóxa wyleciałby na kopach.
      • Gość: Oki Priorytety IP: *.nyc.res.rr.com 12.08.05, 04:08
        Na poczatku musze stwierdzic ze jestem wielkim zwolennikiem open softu bo on
        nie kosztuje. Rozmawialem kiedys z przyjaciolmi, ile mozna by calosciowo kasy
        zaoszczedzic, gdyby np. urzedy w Polsce (a wiemy ze jest tego nie malo i to MY
        za to placimy) musialy uzywac open softu, a gadac miedzy soba obowiazkowo, a z
        petentami opcjopnalnie (jako ze nie wszyscy maja dostep do netu) przez np.
        Skypa. Sadze, ze byly by to naprawde wielkie oszczednosci. Sam z kolei zajmuje
        sie cyfrowa obrobka obrazu video i dzwieku, i niestety, wszystkie najlepsze
        programy stworzone do tego celu sa tylko i wylacznie pod Wina i Maca. Tak wiec
        wniosek chyba jest taki, ze jezeli ktos uzywa kompa do pisania, gadania przez
        Skypa, grzebania w necie, ogladania filmow i wysylania maili moze sobie
        spokojnie siedziec na Linuxie. Jesli ma zamiar robic rzeczy komercyjne (i nie
        chodzi mi tu tylko o ukladanie stron www) bez Wina lub Maca nic nie zrobi. I tu
        mozna zakonczyc dotychczasowa historie open softu.
      • Gość: pawle Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.optix.pl 12.08.05, 13:15
        tak sobie czytam i mysle, kilkakrotnie juz mialem zabrac glos, ale... co i tam,
        kazdy ma swoje zdanie. A co to wypowiedzi przedmowcy: zdaje sie "przyjacielu" za
        wiesz nic przez duze n. Kiedy sie cos pisze to w pelni ponosi sie
        odpowiedzialnosc za swoje zdanie [w praktyce - posiadanie informacji]. Jak jest
        u Ciebie? Cos wiesz na ten temat czy tylko popisujesz sie przed kolegami?
      • Gość: Drew Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 13:48
        A jakies argumenty moglbys podac? Kocham takich ludzi jak ty :)
    • Gość: sojomail XP może być dobry IP: *.stk.net.pl 12.08.05, 07:37
      Windows XP, SP2, zainstalowany kerio, czy norton internet security, explorera w firewallu odłączyć od netu, do tego używać opery czy firefoxa, dodatkowo jakiś pestpatrol czy adaware i działa wszystko jak należy, a jak już powyłączamy wszystkie wybuchowe bajery w stylu "cieniowanie okienek, przywracanie systemu, i inne pierdoły" to XP może być jak burza. Trzeba go tylko dobrze skonfigurować i zabezpieczyć. Jeśli chodzi o Linuxa - nie wiem, nigdy nie miałem, ale na pewno spróbuję - z jednej przyczyny: Windowsa używam prywatnie, gdzie mogę sobie (zgodnie z moim sumieniem) pozwolić na nielegalną kopię oprogramowania Billa, a w nowo otwieranej firmie - gdzie za każdy program będzie trzeba wyłożyć $$$ - już nie. I dlatego spróbuje Pingwina - dla redukcji kosztów. Pozdrawiam !
      • Gość: pan zenek Re: XP może być dobry IP: *.isinfo.pl 12.08.05, 13:05
        A swoim nowym samochodem "dla redukcji kosztow" tez bedziesz jezdzil tankowac
        na jakas podejrzana stacje "u pana zenka" ??? Moze nawet nie doleja tam wiecej
        niz 10% wody i 20% rozpuszczalnika i jakos auto pojedzie.

        Pomysl o tym. A moze lepiej nie - wyprobuj na wlasnej skorze, bo to ciezko
        sobie wyobrazic.
        • Gość: Finwal Re: XP może być dobry IP: *.net.autocom.pl 12.08.05, 15:31
          Porównanie kompletnie chybione.
      • Gość: Dlaczego Re: XP może być dobry IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 13:15
        >Windowsa używam prywatnie, gdzie mogę sobie (zgodnie z moim sumieniem)
        >pozwolić na nielegalną kopię

        Złodziej! Jak kupujesz gry, to też na bazarze od ruskich, albo filmy też z
        bazaru? Przecież nie masz kina, a gry grasz w domu? To Twoje sumienie akceptuje.


        PS. Idę sprawdzić czy mam dobrze zabezpieczony samochód. Złodziei w koło cała
        masa...
      • habrys Re: XP może być dobry 12.08.05, 18:38
        Jasne, ze XP moze byc dobry. Trzeba tylko trzymac sie paru zlotych zasad.

        1. Program antywirusowy to koniecznosc. Polecam avast! - jest darmowy i dobry.
        2. Firewall tez. Polecam ZoneAlarm - tez darmowy.
        3. Do kompletu jeszcze jakis anty-spyware - np. AdAware SE.
        4. Dla zony skonfigurowac konto bez uprawnien admina. To bardzo wazne! :-)
        5. Samemu tez mozna sie ograniczyc - korzystac z admina tylko jak trzeba.
        6. Wywalic IE oraz Outlooka, zainstalowac Firefox-a i Thunderbird.
        7. Windows Update jak najczesciej! (to wlasciwie na pierwszym miejscu).
        8. Raz na 1-2 tygodnie robic kompletny image partycji systemowej. Jak padnie, to
        odtworzenie kosztuje 15-30 minut. Tu niestety nie moge polecic darmowego
        programu. Acronis True Image jest bardzo dobry, ale dosc drogi.

        Jedyny problem, to koszt zakupu samego Windows XP. Mozna ovzywiscie sciagnac za
        darmo z eMule'a albo kupic na gieldzie w zgodzie z sumieniem, albo bez zgody.
        Jest tylko jeden maly problem techniczny z takim systemem. Nikt nie gwarantuje,
        ze jest czysty. Co z tego, ze antywirus i firewall chodzi, skoro sam Windows z
        podejrzanego zrodla moze byc trefny? Nie wiem czy Windows Update jest w stanie
        cos takiego wykryc i poprawic...

        A swoja droga, to chyba sobie zainstaluje obok XP jakiegos Linux-a - tak dla
        zabawy. Dawno juz tego nie robilem. Wywalenie XP na dobre i zastapienie go
        Linux-em odpada w moim przypadku z powodu gier. Raczej nie ma szans na World of
        Warcraft pod Linux-a :-(
      • Gość: G Re: XP może być dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 22:23
        Kerio, Norton, Pestpatrol, IE wyłączyć i zainstalować Operę... Chłopie, czy to
        na pewno Linux jest skomplikowany?
        Zapomnij o redukcji kosztów, chyba że twój czas jest bezwartościowy. Linuksa
        instaluje się, bo jest lepszy, a nie że tańszy. Istnieją podstawowe różnice w
        działniu tych systemów i "przesiadka" jest dużą zmianą - szczególnie
        instalowanie programów spoza dystrybucji, ale też i gospodarka dyskiem.
    • Gość: Lech Taczka GW publikuje bzdury i jakoś jej redaktorzy nie... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.08.05, 09:02
      ...odczuwają frustracji z tego powodu. Czy nad tym ktoś ma jakąś kontrolę? Ktoś
      to czyta przed wrzuceniem na strony?
      "Korzystając na przykład z Windows, firma, chcąc wprowadzić w nim jakieś zmiany
      musiałaby prosić o pozwolenie producenta, nie mając nawet pewności czy taką
      zgodę uzyska." Ale o jakie konkretnie zmiany chodzi? Jakieś bliżej
      niezidentyfikowane zmiany?
      Co to znaczy "z Windows"? Windows to nazwa handlowa rodziny systemów
      operacyjnych. Nie ma jednego Windows, tak jak nie ma jednego Linuxa.
      Są darmowe dystrybucje Linuxa i są dytrybucje komercyjne. Czy zdaniem autora
      notki nie są one objęte rozmaitymi prawami?
      Każda instalacja Linuksa jest wyłącznie powodem do zadowolenia, a użytkowanie
      stopniem przyjemności bliskie jest wakacjom na Hawajach. Ten system odporny
      jest na wszelkie wirusy i całkowicie pozbawiony błędów. Na dodatek darmowy, bo
      tworza go nawiedzeni z misją. Obsługą zaś zajmują się wolontariusze pracujący
      za trzy trójkąciki pizzy i butelkę coli dziennie.
      • nimod Re: GW publikuje bzdury i jakoś jej redaktorzy ni 12.08.05, 15:54
        > Co to znaczy "z Windows"? Windows to nazwa handlowa rodziny systemów
        > operacyjnych. Nie ma jednego Windows, tak jak nie ma jednego Linuxa.
        > Są darmowe dystrybucje Linuxa i są dytrybucje komercyjne. Czy zdaniem autora
        > notki nie są one objęte rozmaitymi prawami?

        Wszystkie systemy z rodziny Windows stanowią własność jednej firmy, która
        prowadzi nieprzyjemną dla klientów i programistów politykę licencyjną. Dotarło?
    • Gość: Z. Linux nie jest na desktopy IP: 157.25.31.* 12.08.05, 09:05
      dla userów - laików.
      Bardzo dobrze się za to spisuje jako serwer.
      Bardzo proszę o tym pamiętać w trakcie dyskusji.
      Dziękuję

      Z.


      • Gość: ????? Re: Linux nie jest na desktopy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 09:15
        A widziałeś mandrakelinux albo knoppixa ?
        Jeżeli nie , to zobacz a potem dopiero wydawaj opinie...
        • Gość: Z. Re: Linux nie jest na desktopy IP: 157.25.31.* 12.08.05, 10:18
          Widziałem, używałem, przerabiałem i taką wydaję opinię.

          Da się go uzywać w domu jeśli ktoś się zna, tzn: ma jakąś wiedzę informatyczną.

          • Gość: gosc Re: Linux nie jest na desktopy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 18:12
            Kompletna bzdura piszesz Z. Widocznie Ci kolega go pokazal przez 5 minut hahah bo ja uzywam juz ponad pol roku i jest CUDOWNIE w porownaniu z Windowsem. Nie mam zadnergo wykszt informatycznego a moja rodzina jest ZIELONA w tych kwestiach i swietnie sobie radzi.
    • Gość: janjanek system operacyjny jest czescia komputera IP: *.alpha.krakow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 09:28
      tak jak np. w telewizorze system wybierania programow ,albp wyswietlania
      kolorow .czy ktos interesuje sie czy w legalnie zakupionym telewizorze
      ma "legalny" pal, secam albo ntsci ? a tutaj-w komputerze jest to jeszcze
      bardziej zespolone bo ponad 90 procent komputerow ma windowsy. mozna stwierdzic
      ze pecet to komputer chodzacy na windowsach.a jesli uznac ze winodowsy sa
      czescia tego urzadzenia to powinny podlegac ochronie prawem patentowym a nie
      autorskim i licencje powinni wykupywac producenci tych urzadzen a nie
      uzytkownicy (tak jest we wszystkich innych urzadzeniach technicznych. zreszta
      sam microsoft to sugeruje twierdzac w licencji ze 1 program na 1 komputer.
      • Gość: Dlaczego Re: system operacyjny jest czescia komputera IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 13:25
        >licencje powinni wykupywac producenci tych urzadzen a nie uzytkownicy

        I właśnie tak przecież jest. To producent sprzętu kupje lincencję na Windows.
        Licencja OEM obowiązuje producenta, jest bowiem licencją dystrybucyjną. Dlatego
        klient płaci znacznie mniej za system niż zapłaciłby kupując go oddzielnie w
        sklepie. Prawdę mówiąc kupując komputer klient płaci za dystrybucję wyposażenia
        zwanego systemem operacyjnym. Nie kupuje systemu, jak w przypadku kupna kopii
        systemu w pudełku - wtedy jest inna licencja (kosztuje to o wiele więcej).
      • nimod Re: system operacyjny jest czescia komputera 12.08.05, 16:01
        Zauważ, że w przeciwieństwie do telewizora, komputer jest w założeniu
        urządzeniem uniwersalnym. Zadaniem telewizora jest odbiór jak największej ilości
        kanałów w różnych systemach kodowania, a zadaniem komputera jest uruchamianie
        różnego rodzaju oprogramowania, w tym także różnych systemów operacyjnych, jeśli
        użytkownik będzie miał taki kaprys.
        • Gość: Dlaczego Re: system operacyjny jest czescia komputera IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 23:58
          >Zauważ, że w przeciwieństwie do telewizora, komputer jest w założeniu
          >urządzeniem uniwersalnym (...)

          Co za bzdura! Gdzie tak jest napisane? To twoje założenie to po prostu nowe
          wersje oprogramowania. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić model
          telewizora z wbudowanymi grami, klientem e-mail, przeglądarką www oraz DVD/Divx.
          To po prostu produkt i nie dorabiaj do tego jakiejś filozofii. Jeśli mam taki
          kaprys, to komputer będzie mi służył za przycisk do papieru na biurku, a
          kuchenka mikrofalowa za taboret i co z tego?

          >zadaniem komputera jest uruchamianie różnego rodzaju oprogramowania, w tym
          >także różnych systemów operacyjnych, jeśli użytkownik będzie miał taki kaprys.

          Oczywiście, że możesz, jeśli tylko system jest przeznaczony na Twój komputer
          (czego nie zagwarantuje Ci żaden producent) i masz stosowną licencję. Czym
          czujesz się skrępowany, bo nie rozumiem.
          • Gość: no bill, no gates Dlaczego jesteś prostakiem windowsowym? IP: *.jjs.pl 13.08.05, 08:31
            >Co za bzdura! Gdzie tak jest napisane?
            >To twoje założenie to po prostu nowe
            >wersje oprogramowania. Nic nie stoi na przeszkodzie,
            >żeby kupić model telewizora z wbudowanymi grami,
            >klientem e-mail, przeglądarką www oraz DVD/Divx.

            A model telewizora umożliwiający tylko oglądanie Polsatu? To by chyba była
            lepsza analogia. Skoro nawet tak liberalne państwo jak USA walczy z
            preinstalowaniem M$, rzecz nie jest w porządku!
            • Gość: Dlaczego Re: Dlaczego jesteś prostakiem windowsowym? IP: *.acn.waw.pl 14.08.05, 10:36
              Dzieciaku!
              1.Usa nie walczy z preinstalowanym Windows.
              2.Mylisz treść z produktem, wszelkie analogie między telewizorem, samochodem i
              komputerem są tak samo błędne jak głupie - to dywagacje licealisty.
    • Gość: maximus_1 polecam Debiana IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 12.08.05, 09:42
      od ponad roku wchodzę do sieci spod linuxa i nie mam żadnych większych kłopotów
      z systemem , robalami , wirusami , oszołomami włamującymi się na pokład - gorąco
      polecam ten system ale... dystrybucję trzeba wybrać samemu proporcjonalnie do
      własnego doświadczenia
      • Gość: Fiodor DEBILE !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:22
        Skoro przeszkadza wam "monopol" mikrosoftu to po co używacie komputerów. ?
        • Gość: Z. prowokiem jesteś IP: 157.25.31.* 12.08.05, 10:48
          i leczyć się powinieneś
      • Gość: Dlaczego Re: polecam Debiana IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 12:35
        A ja mam Windows XP - kupiony, żeby nie było aluzji i zarzutów.
        Do tego kupiłem sprzętowy firewall + pomajstrowałem przy konfiguracji i również
        nie mam żadnych problemów. Poza tym widziałem linuxy instalowane przez
        domorosłych speców i z internetu wchodziło się w nie jak w masło. Standardowa
        instalacja linuxa pod względem bezpieczeństwa wcale nie różni się od
        standardowej instalacji WindowsXP.
        Co ma Debian do wiatraka?

        Linuxowcy- zwłaszcza szczeniaki i studenciaki przypominają mi "tjunikofców"
        samochodów, którzy wymienią sobie światełka, nalepią kilka nalepek, nasadzą
        obudowę od termosu na wydech i myślą, że maja brykę.
        • Gość: maximus_1 do młodzieńca IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 12.08.05, 14:56
          mam syna w twoim wieku zatem nie należę do kategorii wiekowej do której mnie
          próbowałeś sklasyfikować ,na pokładzie mam też nie pierwszego już "Windowsa"
          obecnie XP - jednak cenię sobie prywatność - a tą w sieci w wyższym stopniu
          gwarantuje w zasadzie tylko Unix i Linux .Nie jestem z wykształcenia
          informatykiem - zatem jeżeli laik potrafi poradzić sobie z instalacją Debiana
          to zespół pracujący nad dystrybucją spełnił swoje zadanie....Staram się
          zasugerować instalację którejś z dystrybucji linuksowych w celu poprawienia
          bezpiecaeństwa w sieci a nie rozpatrywać problem w kategoriach - stać mnie czy
          nie stać na XP.
          Z najlepszymi zabezpieczeniami twój XP zostanie zhakowany w dwie godziny - mój
          linux w sześć miesięcy - i to chciałem powiedzieć...pozdro
          • Gość: as Re: do młodzieńca IP: 157.25.166.* 12.08.05, 17:14
            maximus idz pograb ogrodek a nie wypowiadaj sie w tematach o ktorych nie masz
            bladego pojęcia
          • Gość: Dlaczego Re: do młodzieńca IP: *.acn.waw.pl 13.08.05, 00:21
            >mam syna w twoim wieku
            Trochę już siedzę "w biznesie" i nie wiedziałem, że wiek widać przez internet-
            widac już mnie zhakowałeś, ale Twój sukces jest tak jakby niezbyt pełny.
            Jeśli to jednak prawda, to musiałbyś być od baaaardzo dawna na emeryturze, a w
            takim wypadku nie wyobrażam sobie śledzenia przez Ciebie ewolucji procesu
            implementacji usług sieciowych i ich zabezpieczeń w systemach operacyjnych.

            >gwarantuje w zasadzie tylko Unix i Linux
            rozczaruję Cię - żaden z nich tego nie gwarantuje

            >Nie jestem z wykształcenia informatykiem - zatem jeżeli laik potrafi poradzić
            >sobie z instalacją Debiana to zespół pracujący nad dystrybucją spełnił swoje
            >zadanie....
            No jeszcze by tego brakowało, żeby instalacja systemu była przeprowadzana przez
            osobę z wykształceniem informatycznym, może jeszcze jesteś z siebie dumny?
            To może coś z (bardzo) odległej przesżłości: slackware w wersji 2.1 instalowało
            się bez porównania trudniej. Człowieka, który tego nie był w stanie zrobić po
            przeczytaniu manuala pisanego w "common english" nazywałem debilem.

            >Z najlepszymi zabezpieczeniami twój XP zostanie zhakowany w dwie godziny
            No,no! Widzę, że jednak jesteś niezły!

            >mój linux w sześć miesięcy
            Eeee nie! Przepraszam, pomyliłem się - nie jesteś niezły.

        • Gość: as Re: polecam Debiana IP: 157.25.166.* 12.08.05, 15:12
          brawo :) ... jednak profesjonalista a domorosły "informatyk" z koziej wólki to
          drastyczna różnica, niestety tych drugich jest więcej produkowanych przez
          Wyższe Szkoły Informatyki i Ekologii... coż życie weryfikuje marzenia prędzej
          czy później...
          • Gość: maximus_1 Re: polecam Debiana IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 12.08.05, 18:33
            z "koziej wólki" to jesteś ty wieśniaku i twoja rodzinka - nie wierzysz zapytaj
            dziadków ....kmiotku
            • Gość: as Re: polecam Debiana IP: 157.25.166.* 12.08.05, 19:22
              coż jak boli to znaczy że jest powód, a tu widze mocno zabolało.. hahahaha...
              jeez co za kretyni....
    • Gość: Kaner Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 11:06
      Tylko szkoda ze Platnik dziala tylko na platformie M$
      • Gość: Pinezka I jest to oczywiście wina Billa G. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.08.05, 11:11
        Nie zaś przejaw krótkowzroczności i braku rozsądku urzędników państwowych.
        Gdyby Płatnik był na Linuxa, z definicji działałby bezbłędnie. Bez brawury,
        poproszę.
        • nimod Re: I jest to oczywiście wina Billa G. 12.08.05, 16:07
          1. Oczywiście, że jest to wina urzędników państwowych oraz firmy Prokom,
          wspommaganych wyjątkowo skromnym lobbingiem pewnej firmy.
          2. Gdyby płatnik był na Linuksa, to by pod nim DZIAŁAŁ jakkolwiek. Obecnie NIE
          DZIAŁA.
    • Gość: wa MacOS X i Linux IP: *.chello.pl 12.08.05, 11:30
      Sądze że w przeciągu 10 lat jesli MS nie zmieni swej polityki na rynku zostaną
      jedynie MacOS (dla zwykłych ludzi) i Linux. Oba systemy są pokrewne i nie wymaga
      trudnosci tworzenie soft. na obie platformy, zwlaszcza jak Apple przejdzie na
      procki intela. Linux nie nadaje sie w obecnej formie do domu. Jest trudny
      skomplikowany. Instalacja sprzętu, sterowników czy nawet zwyklego oprogramowania
      to katorga dla prostego czlowieka ktory umie obslugiwac wylacznie worda, sapera
      i menu start.
      • Gość: xzxz Re: MacOS X i Linux IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 11:52
        No jeżeli w obecnej formie dystrybucje Linuxa są za trudne to co powiedzieć o
        produkcie Microsoftu.Jeżeli przeciętny użytkownik MS jest w stanie samodzielnie
        zainstalować Windows plus potrzebne mu oprogramowanie to tym łatwiej
        zainstaluje którąś z popularnych dystrybucji Linuxa ( w większości z nich w
        dystrybucji jest już duża ilość programów użytkowych które instaluja się
        samodzielnie jak openoffice, przeglądarki , programy do odtwarzania muzyki itp,
        nie potrzeba instalować zadnych driverów typu 4 in 1 czy usb, odpada problem z
        antywirusami firewallami i innymi tego typu wynalazkami które nie dosyc że
        kosztują, pracuja w tle zabierając zasoby komputera to jeszcze nie do końca są
        skuteczne ).Problemy mogą oczywiście występować w każdym systemie i czasami
        trzeba sie troche namęczyć ale twierdzenie że instalacja w Linuxie sprzętu czy
        oprogramowania to katorga to lekka przesada....
      • Gość: Dlaczego Re: MacOS X i Linux IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 12:28
        >MacOS (dla zwykłych ludzi) i Linux. Oba systemy są pokrewne

        I proszę następny buc, któremu wydaje się, że pozjadał wszystkie rozumy. One są
        tak samo pokrewne jak człowiek i szympans, tylko co z tego?

        >i nie wymaga trudnosci tworzenie soft. na obie platformy
        Nie jest wcale tak różowo ze względów jak powyżej. Najpierw trzeba napisac
        program tak, żeby dało się go przenieść, a i tak przenosić dają się tylko
        programy Xfree86.

        >zwlaszcza jak Apple przejdzie na procki intela
        To co się stanie? Czy programwy między Windows, Linuxem i OS/2 są przenośne
        tylko dlatego, że systemy działają na intelu? Poza tym czy słyszałeś o czymś
        takim jak DRM?

        Idź, dalej czytaj fachwoców z Chipa i PCWorlda.
    • Gość: developer Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.mentorg.com 12.08.05, 12:11
      Witam,

      Linux to dobry system, ale w swoich zastosowaniach. Wciskanie go na sile
      zwyklym userom zrobi im wiecej szkod niz pozytku! To tak jak z samochodami - sa
      takie marki i modele, ktore docenia i potrafia wykorzystac ich mozliwosci tylko
      spece i milosnicy motoryzacji. Dobry woz w rekach Kowalskiego to smierc, a w
      najlepszym razie wypadek. Argument o tym, ze mozna sobie samemu cos w systemie
      zmienic to czysty populizm i glupota. To ja proponuje open-source'owe
      samochody, sprzety AGD itd itp - niech kazdy sobie sam majsterkuje w aucie czy
      sprzecie jak mu sie nie podoba albo cos nie dziala. Efektem bylyby miliony
      wypadkow na drodze i w domu. Ludzie przeciez zeby cos zmieniac w systemie
      operacyjnym to trzeba wiedziec co sie robi i przede wszystkim byc programista!
      Kazdy kto pracowal nad duzym oprogramowaniem, ktorego nie znal wie jak duzo
      czasu trzeba, zeby "wejsc w kod", poznac zaleznosci, zrozumiec mechanizmy
      dzialania. Na to trzeba duzo czasu. A tu takie gadanie, ze jakis uzytkownik
      sobie zmienia system, bo mu sie tam cos w nim nie podoba to zwykle (przepraszam
      za okreslenie) pier* pod publiczke. Ale to jest tak - wszyscy maja swoje zdanie
      na temat leczenia (wiec po co lekarze?) tak samo teraz bedziemy mieli sytuacje,
      ze wszyscy maja swoje poglady na temat zrodel kernela (wiec po co programisci?)
      hehe. Cenie systemy Unixowe i samego Linux'a, ale bardzo nie podoba mi sie to
      co rozne oszolomy z nim robia. Tak naprawde Linux coraz bardziej sie
      komercjalizuje, a to mu dobrze nie sluzy. I caly ten medialny szal wokol niego
      przypomina mi sekciarstwo albo jakichs nawiedzonych kaznodziejow.

      pozdrawiam,
      • Gość: Chris Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: 212.160.85.* 12.08.05, 12:38
        Zagdzam się! Jakie mogą być konsekwencje mieszania w kodzie systemu przez "Pana
        Mietka"? Przecież małych firm nie stać na zatrudnienie specjalistów. Przy
        codziennej obsłudze systemów Windows wystaczy średnio przeszkolony pracownik,
        dla którego będzie to zajęcie doatkowe!!
      • Gość: KoRnElo Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: 80.244.132.* 12.08.05, 12:46
        Zgadzam się całkowicie z poprzednią opinią developera
        Windows ma swoją specyfikę i musze przyznać, że
        Microsoftowi nawet udał się ten produkt - podobnie
        jak środowisko VisualStudio i wiele innych produktów.
        Takie właśnie perdo...ie że dziury, niemodyfikowalny
        czy coś to właśnie czysty populizm. I co najgorsze -
        wypowiadają się ludzie - politycy, dziennikarze -
        którzy nie mają zielonego pojęcia o tym, czym jest
        linux, a czym windows - i jeszcze szereg innych
        systemów operacyjnych. Niech ktoś dopuści do głosu
        ludzi kompetentnych. Moje zdanie jest takie:
        nic nie trzeba robić na siłę. Microsoft wraz
        z systemem w firmie, czy instytucji publicznej
        dostarcza pomoc techniczną. Z produktem open-source
        pomocy technicznej nie otrzymamy, chyba, że
        zainwestujemy w komercyjną wersję, co przecież wydatków
        nie zmniejsza. Nie mówiąc już szeregu informatyków
        (nie-lamerów) których będziemy musieli zatrudnić
        chocażby do konfiguracji tego systemu - a i tak
        nie będziemy mieć pewności, czy zrobią to dobrze.
        • Gość: Dlaczego Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 12:55
          True, true.
    • Gość: pan zenek LINUX to SCIERWO !!! IP: *.isinfo.pl 12.08.05, 12:58
      Niestety mam (nie)przyjemnosc zarzadzac (no moze nie bezposrednio) w firmie
      serwerami linuxowymi i windowsowymi. Moje zdanie jest takie - linux to SCIERWO.
      Przepraszam bardzo wyszyskich fanow tego syetmu, ale to jest zabawka nie
      nadajaca sie do normalnej i wydajnej pracy. Jezeli jestes mlody masz duzo czasu
      i bawi cie poswiecanie dziesiatek godzin czasu na rozwiazywanie jakichs
      banalnych problemow to moze i jest fajnie. Ale ja musze zarabiac na chlebek,
      czynsz i beznyne i guzik mnie obchodzi mozliwosc modyfikowania systemu i
      zagladania do jego zrodla. Moze jakies wielkie korporacje i duze
      przedsiewziecia moga sobie pozwolic na dzisiatki informatykow, ktorzy sa
      wstanie rozwiazac kazdy problem i w razie potrzeby zmodyfikowac jakis modul
      systemu jak cos nie dziala jak trzeba. Ale niestety, moim zdaniem, w
      gospodarczej rzeczywstosci malych i srednich przedsiebiorstw nie ma miejsca dla
      linuxa. Po przeliczeniu na pieniazki niestety linux wychodzi drozej i nie
      chodzi mi tu o darmowaosc systemu ale o calkowite koszty jego posiadania dla
      firmy.

      Kwestja bezpieczenstwa i dostepnosci tez jest bardzo dyskusyjna. Bo
      bezpieczenstwo i sprawnosci dzialania systemow zalezy niestety od
      administratora. Mam swietnego administratora od windowsa i nigdy nie bylo
      zdanych problemow z wlamaniami, niedzialaniem czy czymkolwiek innym. Nawet po
      smierci jednego z serwerow (poszla plyta glowna) admin przywrocil wszystko do
      pelnej sprawnosci po kilku godzinach. Nigdy nie bylo zadnego wlamania ani
      jakichs wiekszych problemow z bezpieczenstwem czy niedostepnoscia uslug.
      Natomiast linuxy padaja jak muchy. Trzeci juz kolejny admin (w ciagu 6 bodaj
      lat mojej kariery w tej firmie) nie moze nad ta padlina zapanowac. Kazdy
      wszystko stawial od poczatku po swojemu tak zeby bylo idealnie i "najlepiej".
      Kazdy dostal taki sprzet jaki chcial i soft jaki potrzebowal. I co ? I nic. Za
      kazdym razem cos bylo nie tak. Za kazdym razem albo ktos sie wlamywal, albo co
      rusz jakas usluga odmawiala posluszenstwa albo nie wyrabiala sie w wydajnoscia.
      Serwery staly nieczynne calymi dniami, admini siedzieli po nocy zeby je
      przywrocic do dzialania. Po prostu kleska na calej linii.

      Moze i windows jest drozszy. Moze i administrator kosztuje wiecej. Moze i
      windows jest mniej bezpieczny (przynajmniej teoretycznie). Ale w mojej firmie i
      do zasosowan jakich jest uzywany po prostu dziala. I mysle ze taka sytuacja
      wystapuje w dzisiatkach tysiecy innych firm.

      Linux ? Nie dziekuje. Wlasnie daze do tego zeby wszystkie uslugi jakie dzialaja
      w tej chwili na linuxach przeniesc na serwery windowsowe i pozbyc sie tego
      badziewia na dobre. Amen.
      • Gość: adsf Re: LINUX to SCIERWO !!! IP: 193.109.212.* 12.08.05, 14:16
        Nie dziesiątki informatyków, ale jeden całkiem dobry admin po technikum
        wystarczy. To, że sobie nie radzisz to wcale nie znaczy, że linux to ścierwo -
        to znaczy, że skończyłeś słabą szkołę (nie koniecznie wyższą, bo takich
        pierdułek nikomu się niechce wykładać) i musisz administrować serwerkami.
        Podsumowując jesteś głupi jak but.
      • Gość: asdf Re: LINUX to SCIERWO !!! IP: 193.109.212.* 12.08.05, 14:20
        to jeszcze raz ja - wyssałeś to z palca u nogi ?. Każdy normalny człek wie, że
        windows nadaje się tylko łofisa i jako terminal - bylejaki zresztą. A to, że się
        nikt nie włamał na waszego wystawionego łindołsa świadczy tylko o tym gdzie
        pracujesz
      • Gość: asdfasdf Re: LINUX to SCIERWO !!! IP: 193.109.212.* 12.08.05, 14:30
        Jestem pewien, że łindołs ci się zawiesił i dlatego nie odpowiedziałeś
        • Gość: pan janek Re: LINUX to SCIERWO !!! IP: *.isinfo.pl 12.08.05, 15:00
          dzieciaku, jakies komplesky masz - idz sie leczyc
          • Gość: pawle Re: LINUX to SCIERWO !!! IP: *.optix.pl 12.08.05, 15:05
            rotfl
      • Gość: pawle Re: LINUX to SCIERWO !!! IP: *.optix.pl 12.08.05, 15:03
        > Niestety mam (nie)przyjemnosc zarzadzac (no moze nie bezposrednio) w firmie
        > serwerami linuxowymi i windowsowymi. Moje zdanie jest takie - linux to SCIERWO.
        Znaczy się Ty mówisz co ma być a chłopaki robią?


        > Przepraszam bardzo wyszyskich fanow tego syetmu, ale to jest zabawka nie
        > nadajaca sie do normalnej i wydajnej pracy. Jezeli jestes mlody masz duzo czasu
        >
        > i bawi cie poswiecanie dziesiatek godzin czasu na rozwiazywanie jakichs
        > banalnych problemow to moze i jest fajnie.
        "Brak rozwoju - niedorozwooj"

      • Gość: pawle Re: LINUX to SCIERWO !!! IP: *.optix.pl 12.08.05, 15:04
        Linux ? Nie dziekuje. Wlasnie daze do tego zeby wszystkie uslugi jakie dzialaja
        >
        > w tej chwili na linuxach przeniesc na serwery windowsowe i pozbyc sie tego
        > badziewia na dobre. Amen.
        brawo:)
      • Gość: as Re: LINUX to SCIERWO !!! IP: 157.25.166.* 12.08.05, 15:14
        brawo :) ... jednak profesjonalista a domorosły "informatyk" z koziej wólki to
        drastyczna różnica, niestety tych drugich jest więcej produkowanych przez
        Wyższe Szkoły Informatyki i Ekologii... coż życie weryfikuje marzenia prędzej
        czy później...

        • Gość: tog Re: LINUX to SCIERWO !!! IP: 85.219.201.* 20.08.05, 02:11
          Ja nie wiem gdzie tych ludzi produkuja ...
          Lecz najwyrazniej ktoś pełniacy to stanowisko nie powinien juz tam zasiadać...
          Być moze lepiej zeby załol sie ta administracja ktos kto lepiej zna sie w temacie.:)
      • Gość: TOM LINUX ?Win? IP: *.server.ntli.net 12.08.05, 22:17
        Zapragnąłem któregos dnia przejść z Win XP na Linux'a. Zakupiłem za 30 złotych
        stosowne czasopismo..i zacząłem...najpierw z dyskiem ( segmentacja )...poszło
        ale długo trwało....potem z jakąś Patrycją czy partycją...było
        gorzej..wczytywałem się wczytywałem sie...i nie szło....dalej próbowałem jakieś
        Druidy czy cos tam...postraszono mnie rootem....
        Win XP dla celów domowych jest ok.
        Poważne programy sa tylko pod Win ( i chyba pod Mac ).


        Nie poddałem się. W pracy ( jakies 15 komps )tez spróbowałem... zaprosiłem 2
        pryszcze...z Politechniki.....z obrzydzeniem spojrzeli na kompy z Win 98 i
        nawet Win 95 ( jakos działały )......przyatakowali dla treningu jakiegoś 750
        MHz. Instalacja trwała do wieczora...rano koleżanka "przyuczona " do
        uruchamiania linuxowego kompa stwierdziła brak częsci poczty e-mail
        oraz ...wolna pracę kompa...za cholerę pryszcze nie przyspieszyli pracy pod
        linuxem....test nie wypalił. Dokupilismy Win XP ..i działa bez
        zarzutu..wszystko "wykrył" bez problemu....jednak zamiast Office
        zainstalowaliśmy Open Office...coza ulga. działa i nawet cos tam formatuje w
        pdf...wystarczy i jest ok......
        Linux jako serwer tez jest ok.
    • Gość: wanka_wstanka Ja wsiegda goworil czto linuks eto sistema dla IP: 81.28.182.* 12.08.05, 15:12
      frustratow takich kak w polszu.
    • Gość: jid Bardzo ładnie IP: *.chello.pl 12.08.05, 15:30
      Ludzie dzielą się na braczy i tych co dają. Bracze oczywiście zawsze tworzą
      aurę sprzyjającą potępianiu wszystkiego, co nie pochodzi z ich środowiska, mają
      też władzę, media i pieniądze, wspiera ich od wieków religia, ale trudno
      wykorzenić z człowieka, bo mowa o człowieku a nie o zwierzaku, ludzki odruch do
      dzielenia się.
      • Gość: Dlaczego Re: Bardzo ładnie IP: *.acn.waw.pl 13.08.05, 00:25
        I dlatego właśnie wszystkie dziwki są szlachetne bo dają (choć niestety
        większość z nich za pieniadze). Prostytucja najwyższą formą humanizmu!!!

        Człowieku, nie to forum. Psychiatria dwa linki dalej.
    • Gość: gosc Brednie uzytkownikow Windowsa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 18:09
      Mam juz kilka miesiecy Linuksa w domu gdzie uzywaja go ludzie bez jakiegos wyksztalcenia informatycznego, ktorehgo i ja nie mam. Wszystko jest w najlepszym porzadku. Moge spac po nocach wreszcie. I nie mowcie ze to nie dbalem o wuindowsa i dlatego wciaz padal cos. Bzdura. Tak ja ja dbalem to malo kto dba. I co ?? i nic. reinstlka wciaz prawie. jakies wirusy robaki. Dziwne ze odkad przeszedlem na linucha to nie ma ZADNYCH problemow z uzytkowaniem kompa jak tylko chce. Slucham muzyki radia w necie ogladam co chce pisze itd. Wszystko moge robic bez stresu. Moge wrocic na Windowsa ale nie chce juz tego stresu bo widze co przezywaja moi znajomi wciaz.
      • Gość: as Re: Brednie uzytkownikow Windowsa. IP: 157.25.166.* 12.08.05, 19:23
        dziecko czy ty wiesz chociaż o czym ty mówisz?
      • Gość: Dlaczego Re: Brednie uzytkownikow Windowsa. IP: *.acn.waw.pl 13.08.05, 00:29
        >Tak ja ja dbalem to malo kto dba. I co ?? i nic. reinstlka wciaz prawie.
        >jakies wirusy robaki

        Trzeba było nie oglądać pornografii w internecie tylko bzykać prawdziwe
        panienki, to byś nie miał ciągłych padów systemu. Jak już musisz, to zapłać za
        porządny serwis porno i śmiało możesz mieć nawet Windows98, nikt Ci się nie
        włamie.
    • Gość: G Re: Frustracja powodem przechodzenia na Linuksa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:59
      Nie frustracja, tylko wzrost wykształcenia informatycznego. Coraz więcej
      użytkowników coraz wyższej jakości, dlatego chcą uzywać lepszego systemu, nawet
      za cenę douczenia się kilku rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka