Dodaj do ulubionych

Koncerny nagraniowe chcą ścigać internautów: op...

28.04.03, 19:24
PIRACTWO JEST W PORZDKU jest to patologia rynku która zostale
wywolana przez inna wysokich cen plyt

ARTYSCI TO ZLODZIEJE naleza do grupy najbogatszych czlonkow
spoleczenstwa i jeszcze im malo!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Lakiluk Koncerny nagraniowe chcą ścigać internautów: op... IP: *.acn.waw.pl 28.04.03, 19:35
      Ja wciąż nigdy nie zdołałem uzyskać odpowiedzi na proste
      pytanie, które moim zdaniem demaskuje całe oszustwo związane ze
      sprzedażą płyt. Otóż jak to jest możliwe, że cena kasety i
      płyty tego samego wykonawcy ma się jak 1 do 2 lub nawet 3?
      Kaseta kosztuje 15 - 20 zł. Teraz już trudno dostać jest album
      na kasecie i tych jest mniejszość więc można by tłumaczyć że na
      kasetach artyści po prostu tracą a zarabiają na płytach, ale
      jeszcze 3, 4lata temu płyt było nie tak wiele a przemysł
      muzyczny trzymał się nieźle, albo przynajmniej lepiej. Chyba
      nikt nie uwierzy w brednie że produkcja płyty jest droższa od
      kasety, bo kaseta jako nośnik jest nawet droższa od CD i proces
      nagrania jest dłuższy, trudniejszy, zatem ten argument z góry
      odrzucam. Jakość dźwięku: owszem na CD jest lepszy ale przecież
      to tylko efekt nagrania na lepszym nośniku. Przy procesie
      nagrywania płyty matki (streamery, dyski twarde) w studiu
      nagrań nie nagrywa się oddzielnej wersji dla kasety i CD! Zatem
      i ten argument odpada. Koszty wypromowania, marketingu jak
      napisano w artykule nie zależą od nośnika więc w obu
      przypadkach rozkładają się po równo na każdy egzemplarz albumu
      jako takiego.
      Moje pytanie powtórze więc: w którym momencie koszt
      wytworzenia CD rośnie tak bardzo, żeby piractwo było tak
      potrzebne dla biedniejszych warstw społecznych? A może wytwórcy
      liczą na nieznajomość kruczków technicznych przez ludzi i tym
      samym na opinię: "no przecież kaseta jest "gorsza" więc musi
      być tańsza."
      Nie znam się zbytnio na procesie wydawania albumu ale
      przytoczone przeze mnie powyższe tezy uważam za słuszne i
      pozostawiam do rozważenia, ewentualnie prosząc o wyjaśnienie
      ich. Może błąd jeśli istnieje wynika z mojej nieznajomości
      tematu. Apeluję tylko by obniżyć cenę albumów do 20-25 zł za
      sztukę i poczekać. Mimo wszystko uważam że ludzie chętniej
      kupią oryginał jeśli będzie w ich zasięgu, ponieważ wiem że w
      moim studenckim środowisku na codzień toczy się dyskusja o
      nielegalnym kopiowaniu płyt i ludzie zdają sobie sprawę z tego
      że okradają kogoś z jego pieniędzy, tylko że wydawcy nie
      pozostawiają im wyboru!
    • Gość: south Brawo Marek Sierocki ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.03, 19:51
      płyty są za drogie i koniec , nie ma o czym mówic.
    • Gość: Maciek do Sz.P. Paweł Chrząszcz z Universal Music IP: *.multicon.pl / 192.168.0.* 28.04.03, 21:32
      " (...)To, że płyta polskiego wykonawcy kosztuje 30-40 złotych,
      wynika z kosztów samej muzyki plus kosztów wypromowania artysty
      i marketingu płyty.(...)"

      facet jestes zwykły kłamca i głupi kutafon, obrażasz mnie i
      innych słuchaczy, obrażasz także swoich rodziców bo wątpie żeby
      wychowali swoją pociechę na taką glizdę ...
      skoro koszt płyty (o porównaniu ceny muzyki na kasecie z tą
      wydaną na cd zabrał głos ktoś inny wcześniej) uzasadniasz
      kosztami wypromowania artysty to jak taki koszt uzasadnisz w
      przypadku artystów już uznanych, którzy funkcjonują jak tzw.
      stare sprawdzone firmy ... w ich przypadku ni etrzeba ponosić
      wielkich wydatków na promocję płyt, gdyż wielke rzesze fanów i
      tak kupią te produkcje ... a odnośnie tej promocji, jakiś czas
      przy artykule
    • Gość: Maciek do Sz.P. Paweł Chrząszcz z Universal Music IP: *.multicon.pl / 192.168.0.* 28.04.03, 21:36
      " (...)To, że płyta polskiego wykonawcy kosztuje 30-40 złotych,
      wynika z kosztów samej muzyki plus kosztów wypromowania artysty
      i marketingu płyty.(...)"

      facet jestes zwykły kłamca i głupi kutafon, obrażasz mnie i
      innych słuchaczy, obrażasz także swoich rodziców bo wątpie żeby
      wychowali swoją pociechę na taką glizdę ...
      skoro koszt płyty (o porównaniu ceny muzyki na kasecie z tą
      wydaną na cd zabrał głos ktoś inny wcześniej) uzasadniasz
      kosztami wypromowania artysty to jak taki koszt uzasadnisz w
      przypadku artystów już uznanych, którzy funkcjonują jak tzw.
      stare sprawdzone firmy ... w ich przypadku ni etrzeba ponosić
      wielkich wydatków na promocję płyt, gdyż wielke rzesze fanów i
      tak kupią te produkcje ... a odnośnie tej promocji, jakiś czas
      przy artykule o podobnej tematyce byl podany link do artykułu
      publikowanego w którymś z nowojorskich dzienników ... niestety
      linku nie mam pod ręką, ale jak ktoś miał okazję czytać (a
      tekst był poparty liczbami) to doskonale wie jakie bzdury prawi
      nam szmaciarz Chrząszcz i jak niewielkie pieniądze dostają
      młode tak rzekomo promowane zespoły, a jaką olbrzymią część
      kasy dostają te zadufane świnie ... wiwat wolność w
      internecie, a jutro i tak pójdę zapłacić za A perfect circle bo
      tak mi sie spodobało, że chce mieć oryginał ...
      • Gość: smd Ale to nie ten facet!! IP: *.acn.pl 29.04.03, 08:40
        wszystko sie zgadza i ok, ale to nie on.
        chrzaszcz tylko zadaje pytania, nie jest z universal.
        zwymyslales od szmaciarzy niewinnego faceta. to chyba wplyw
        emocji z przesluchan millera przez ziobro.
    • Gość: MyCy Sierocki to jest gość ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.03, 08:54
      "Wielbiciele muzyki nie słuchąją mp3" Może wielbiciele nie, ale
      zwykli ludzie, których jest zdecydowana większość - na pewno
      tak. Polaków nie stać na oryginały!!!
    • Gość: Klonowiec "klonowanie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.03, 08:55
      Opinia o klonowaniu tego pana świadczy o żądzy zysku koncernów
      nagraniowych - sory ale to "klonowanie" dla paczki przyjaciól
      jest prawnie dopuszczalne jako dozwolony uzytek prywatny .
      Jeśli pan tego nie widzi lub chce to zmienić to świadczy to
      tylko o pana chciwości drogi panie - 60 złotych dla kilku
      dzieciaków to naprawde duzy wydatek za płytę , która często
      zawiera 2 dobre kawałki a reszta to chłam.
      Nie pamietam dokładnie ale chyba kiedyś sami artyści promowali
      nabycie płytki dla całej paczki ?? Czyzbym się mylił ?
      Działali przeciwko sobie? A może przeciw koncernowi muzycznemu?
    • Gość: kilgore Cała ta dyskusja nie ma sensu IP: 217.8.164.* 29.04.03, 10:24
      Cała ta dyskusja nie ma sensu.
      "Piractwo" to eufemizm określający złodziejstwo. Jeżeli ktoś ma
      zamiar sprzedawać swoją pracę za 50, 100 czy nawet 200 pln to
      jest jego sprawa. Jeżeli nie stać Cię by kupić towar w cenie w
      jakiej jest sprzedawany to go nie kupujesz.
      Nic nie usprawiedliwia kradzieży. Nic.
      • rycho7 Re: Cała ta dyskusja nie ma sensu 29.04.03, 10:40
        Gość portalu: kilgore napisał(a):

        > "Piractwo" to eufemizm określający złodziejstwo. Jeżeli ktoś ma
        > zamiar sprzedawać swoją pracę za 50, 100 czy nawet 200 pln to
        > jest jego sprawa.

        Pracodawca za moja prace nie chce mi placic tyle ile ja chce. Artyscie
        wytwornia tez nie placi tyle ile on chce.

        > Jeżeli nie stać Cię by kupić towar w cenie w
        > jakiej jest sprzedawany to go nie kupujesz.

        I bezrobocie wzrasta. Wlasciciele wytworni tak jak rzad wyzywia sie sami.

        > Nic nie usprawiedliwia kradzieży. Nic.

        Wolny rynek daje pelne prawo do glodowej smierci. Czy to jest eufemizm zbrodni
        przeciw ludzkosci? Zloty cielec deifikuje eutanazje slabszych. Cała ta dyskusja
        nie ma sensu. Jestesmy u kresu. Naszej wrazliwosci spolecznej i naszej
        cywilizacji. Holywood ueber alles !!!
      • franzmaurer Re: Cała ta dyskusja nie ma sensu 04.05.03, 12:29
        Gość portalu: kilgore napisał(a):

        > Jeżeli ktoś ma
        > zamiar sprzedawać swoją pracę za 50, 100 czy nawet 200 pln to
        > jest jego sprawa. Jeżeli nie stać Cię by kupić towar w cenie w
        > jakiej jest sprzedawany to go nie kupujesz.
        > Nic nie usprawiedliwia kradzieży. Nic.

        1. Oczywiscie ze artysta moze zadac ceny z sufitu - jego sprawa ze bedzie
        przymierał głodem albo trochę spuści z tonu...
        2. To nie artysta sprzedaje mi swoją pracę tylko jego firma płytowa doliczając
        stosowną marżę wynikającą z kosztów jakimi są: uposazenia prezesów, pseudo
        specjalistów od marketingu, wynajęcia biura w ładnym, drogim wieżowcu,
        sprzątania tegoż biura, puszczania reklamówek w prime-time, składania
        korupcyjnych propozycji dziennikarzom muzycznym dotyczących "mówienia dobrze o
        wielkiech polskich artystach" etc...


        Dawno... dawno temu, w epoce przed-multimedialnej istniał prosty model
        showbiznesu:
        1. artysta produkował muzykę i żył z tego że grał koncerty i sprzedawał swoje
        muzyczne pomysły wytwórniom płytowym.
        2. Firma płytowa żyła z tego ze kupowała muzykę od artystów i sprzedawała ją w
        formie płyt bardziej lub mniej umuzykalnionej gawiedzi...

        Niestety (dla wszelkich specjalistów od zarabiania na cudzych pomysłach i pracy)
        postę techniczny spowodował że futurystyczny model showbiznesu bedzie wyglądał
        tak:
        1. artysta produkuje muzykę i żyje z tego że gra koncerty i sprzedaje swoje
        muzyczne pomysły odbiorcom...
        2. ogniwa drugiego w tym modelu brak - dzięki postepowi technologicznemu
        zostało wyeliminowane jako nieusprawiedliwione.

        Jak sam napisałeś "Nic nie usprawiedliwia kradzieży. Nic."
    • przemo.s Re: Koncerny nagraniowe chcą ścigać internautów: 29.04.03, 10:33
      Bardzo to ciekawe rozumowanie...
      Mnie chodzi tylko o jedno - chcę mieć możliwość stworzenia swojej składanki
      (powiedzmy: parę kawałków z serialu Drew Carry Show, Skaldowie po rosyjsku,
      wokaliza Markowskiego z "007 zgłoś się"). Zapłacę za nią nawet 1,- za sztukę!
      Mam za to głęboko gdzieś opowiadania o jakiejś akcji edukacyjnej i inne
      pierdoły wypowiadane przez pseudospecjalistów...

      Może jestem aniołem?
      :-)
    • Gość: Fantazja A może tak IP: *.chello.pl 29.04.03, 11:12
      ścigać wszystkie koncerny muzyczne za to, że w miejscach ogólnie dostępnych jest odtwarzana muzyka (???) której ja NIE chcę słuchać

      potraktować ich jak trucicieli środowiska (hałas, zanieczyszczenia dźwiękowe ;) ) nałożyć kary np. 1000 USD dla każdego mieszkańca

      Swoją drogą to gdyby ktoś mi płacił odpowiednio wysokie honoraria to też musiałbym używać "Goebbelsowskiej" retoryki by naganiać kasę pracodawcy ;))
    • Gość: Fan Re: Koncerny nagraniowe chcą ścigać internautów: IP: *.kalisz.mm.pl 30.04.03, 11:08
      To czy wypromowanie artysty i jego muzyki az tyle kosztuje??
      A dlaczego kasety sa duuuuuuuuuzo tansze moze mi ktos to
      wyjasni??
    • Gość: WodaSodowa Obrót plikami? Co za bzdura? IP: *.acn.pl 03.05.03, 13:28
      bzdura na resorach:
      1. Nikt kto kozysta z p2p nie dokonuje żadnego obrotu tj. nie
      otrzymuje jakiejkolwiek opłaty za
      sciągniete/wysłane/udostępnione pliki jednym słowem nie czerpie
      kozyści mateialnej...
      2. jak koncerny wyobrażają sobie podawanie do sądu w polsce
      gdzie na byle gówno czeka się latami?
      3. Koncernom pali się grunt pod nogami i dostaja po dupie i
      próbują wpływać na niekożystne dla nich zmiany prawnymi
      uregulowaniami, co im jak dotąd kiepsko wychodzi i oby tak dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka