Dodaj do ulubionych

Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła?

25.08.07, 12:42
Jak myślicie, czy to jest dobra rzecz pobierać z sieci nielegalnie pliki
chronione prawami autorskimi? Czy prawo powinno się zmienić?

ze strony policja.pl
"Wrocławscy policjanci zlikwidowali nielegalnie działającą sieć wymiany plików
zawierających ponad 100 tys. nielegalnie rozpowszechnionych utworów muzycznych.

Policjanci zabezpieczyli 40 komputerów wykorzystywanych do nielegalnego
rozpowszechniania filmów, muzyki, gier i programów komputerowych.
Zabezpieczono również serwer, który umożliwiał wymianę plików chronionych
prawami autorskimi. Wartość strat, jakie powstały na szkodę producentów to
blisko 3,5 miliona złotych. Podejrzewanych w tej sprawie jest 40 osób.

Czekam na Wasze wypowiedzi oraz opinie na ten temat :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: lajosz Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 14:01
      Odpowiem najkrócej jak to możliwe.

      Zarabiasz dobrze ---> kupujesz oryginały.
      Zarabiasz średnio lub słabo ---> ściągasz (lub kupujesz) piraty.

      Oczywiście są wyjątki od tej reguły, ale one jak wiadomo, tylko tą
      regułe potwierdzają.
      • lizunia666 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 01.09.07, 08:23
        ja odpowiem w ten sposob... nie ma sie co czarowac ze sciaga sie z
        netu rozne pliki. gdyby muzyka czy filmy byly dostepne za tansze
        pieniadze to ludzie by je kupowali a nie sciagali...
        • inquisition Piractwo jest na rękę wielkim firmom 29.12.07, 12:12
          Piractwo wspiera wielkie firmy softwarowe kosztem małych producentów
          oprogramowania.

          Jak to możliwe?
          Drobni producenci nie mają szans konkurować nakładami na promocję, czy
          kompatybilnością z innym oprogramowaniem (np Office a Windows) więc konkurują
          niższą ceną. Tymczasem jeśli używamy pirackiego programu to nie ma dla nas
          znaczenia, czy kosztuje on 200zł czy 1200zł. Tymczasem gdy przyjdzie nam kupić
          legalne oprogramowanie (np do firmy) na 98% kupimy to które już potrafimy używać
          (czyli to droższe).

          Absurd? Bynajmniej - mało kto zdaje sobie sprawę jak trudno jest przesiąść się
          na inne oprogramowanie. Popatrzcie tylko jaki udział w rynku ma Internet
          explorer - przeglądarka, która jeszcze rok temu stanowiła istne zaproszenie dla
          wszelkiego rodzaju ataków na komputer
    • user0001 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 25.08.07, 16:24
      Białe, czarne? a gdzie cały margines szarości?

      Moja opinia? Jeśli istnieje społeczne przyzwolenie na łamanie jakiegoś prawa, to
      coś jest nie tak z ideą tego prawa, ze sposobem w jaki jest ono wykorzystywane,
      lub metodą jego egzekwowania.
    • mika_p Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 25.08.07, 17:05
      Jak myślicie, czy to jest dobra rzecz zabierać ze sklepów towary bez płacenia?
      Czy prawo powinno się zmienić?
      • user0001 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 25.08.07, 17:27
        Czy istnieje społeczne przyzwolenie na kradzież? Według mnie, nie ma takiego
        przyzwolenia.

        Czy istnieje społeczne przyzwolenie na naruszenie praw autorskich? Według mnie
        jest takie przyzwolenie.
        • martino.pl Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 25.08.07, 18:09
          Większość osób łamie prawa autorskie (nie napisałem wszyscy!), jak np. ściąganie
          muzyki mp3.
          Niestety pochodzę z małej i ubogiej miejscowości w której rzadko kto zarabia
          powyżej 1.000 zł. Internet ma co 4 osoba, komputer większość młodzieży. Nie
          spotkałem się z osobą która miałaby legalny pakiet Office, a pracodawcy czy
          instytucje wymagają tego. Co do instytucji to chodzi mi tu o szkołę, która
          zadaje młodzieży prace domowe które trzeba wykonać np. w Word, Excel. W takim
          razie co mają zrobić osoby które nie mają tysięcy złoty na oprogramowanie,
          oddzielić je od społeczeństwa (zwolennicy "oryginalności" napiszą, że można użyć
          pakietu open office)? Moim zdaniem tego typu prawo powinny się zmienić.
          • jaki71 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 26.08.07, 13:35
            martino.pl napisał:

            >Niestety pochodzę z małej i ubogiej miejscowości w której rzadko
            kto zarabia
            > powyżej 1.000 zł. Internet ma co 4 osoba, komputer większość
            młodzieży.

            Jakos nie bardzo widze jak oni to robia z takimi pensjami?

            Z drugiej strony jak nie starcza ci do pierwszego to mozesz ze
            sklepu chleb bez placenia wyniesc?
            • martino.pl Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 26.08.07, 21:24
              > Z drugiej strony jak nie starcza ci do pierwszego to mozesz ze
              > sklepu chleb bez placenia wyniesc?
              Rozumując z Twojej wypowiedzi wynika, iż takie osoby nie powinny posiadać
              komputerów.
              Zgadzam się iż to jest kradzież, ale dlaczego u nas windows'y kosztują ponad
              100$, a w Chinach czy Japonii można dostać po 3$, czy nasze ceny nie są zbyt za
              wysokie, inaczej nie było by tego piractwa, czyż nie?
              • Gość: K4 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.acn.waw.pl 26.08.07, 21:36
                > Rozumując z Twojej wypowiedzi wynika, iż takie osoby nie powinny
                > posiadać komputerów.

                Posiadanie komputera nie jest obowiązkiem.

                > Zgadzam się iż to jest kradzież, ale dlaczego u nas windows'y
                > kosztują ponad 100$, a w Chinach czy Japonii można dostać po 3$,

                Chyba piracki na bazarze. Po obniżce Vista w Chinach kosztuje w przeliczeniu
                około 190 zł. Nie wierzysz to sprawdź na sieci.

                > czy nasze ceny nie są zbyt za wysokie, inaczej nie było by tego
                > piractwa, czyż nie?

                Nie - to nasze pensje są po prostu za niskie.
                • martino.pl Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 26.08.07, 22:09
                  Gość portalu: K4 napisał(a):
                  > Posiadanie komputera nie jest obowiązkiem.

                  mylisz się, bez komputera już nigdzie się nie obejdziesz (zrozumiem jeżeli nie
                  masz dzieci i pracujesz jako kowal)

                  > Chyba piracki na bazarze. Po obniżce Vista w Chinach kosztuje w przeliczeniu
                  > około 190 zł. Nie wierzysz to sprawdź na sieci.

                  nie pamietam gdzie był ten artykuł, ale nie dotyczył sie windows vista tylko xp
                  • xxx131 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 26.08.07, 22:49

                    > mylisz się, bez komputera już nigdzie się nie obejdziesz (zrozumiem jeżeli nie
                    > masz dzieci i pracujesz jako kowal)

                    Rozumiem, że komputer też ukradłeś???
                    • martino.pl Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 26.08.07, 23:38
                      xxx131 napisał:
                      > Rozumiem, że komputer też ukradłeś???
                      Czyli zakładając ten wątek i broniąc mniej zamożnych nakładam na siebie wyrok
                      PIRATA, lub tym że jestem osobą nie posiadającą legalnego oprogramowania?
                      • Gość: K4 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.acn.waw.pl 27.08.07, 00:04
                        > Czyli zakładając ten wątek i broniąc mniej zamożnych nakładam na
                        > siebie wyrok PIRATA, lub tym że jestem osobą nie posiadającą
                        > legalnego oprogramowania?

                        A co tu ma do rzeczy zamożność? Zawsze można sobie zainstalowac linuxa +
                        jakies darmowe programy. Nie wmowisz mi, ze koniecznie musisz miec Windows +
                        Photoshopa + MS Office itd ...
                        • martino.pl Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 27.08.07, 01:07
                          Gość portalu: K4 napisał(a):
                          > A co tu ma do rzeczy zamożność? Zawsze można sobie zainstalowac linuxa +
                          > jakies darmowe programy. Nie wmowisz mi, ze koniecznie musisz miec Windows +
                          > Photoshopa + MS Office itd ...

                          Owszem można zainstalować linuxa + Gimp + openoffice rzeczywiscie zastąpi to np.
                          Windows + Photoshopa + MS Office, ale niestety jak wiemy, jest inaczej ponad 3/4
                          osób/firm/instytucji używa bardziej komercyjnych programow.
                          • Gość: odpowiedz Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.aster.pl 01.09.07, 12:17
                            Tak piszesz, bo to nie Twoje kradną.
                            Jeżeli nie mam forsy na dziwkę, to mogę bzyknąć Twoją
                            żonę/dziewczynę? Za jej zgodą oczywiście, przekonam ją.
                            Bzykanie jest niezbędne do normalnego życia. Ty nic nie tracisz.
                            Rozumiem, że nie masz nic przeciwko temu?
                            • martino.pl Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 01.09.07, 12:31
                              Gość portalu: odpowiedz napisał(a):

                              > Tak piszesz, bo to nie Twoje kradną.
                              > Jeżeli nie mam forsy na dziwkę, to mogę bzyknąć Twoją
                              > żonę/dziewczynę? Za jej zgodą oczywiście, przekonam ją.
                              > Bzykanie jest niezbędne do normalnego życia. Ty nic nie tracisz.
                              > Rozumiem, że nie masz nic przeciwko temu?

                              Tutaj nie ma co porównywać takich spraw, bo przykład który podałeś nie odnosi
                              się wprost do tematu, tylko na dogryzienie odpowiadającemu.
                              Dzięki sieci p2p takie seriale jak Jericho nadal są wyświetlane w TV, bo mają
                              większą oglądalność w internecie niż w TV (a serial też jest chroniony prawem
                              autorskim).
                              • Gość: K4 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.acn.waw.pl 02.09.07, 00:47
                                > Dzięki sieci p2p takie seriale jak Jericho nadal są wyświetlane w TV,
                                > bo mają większą oglądalność w internecie niż w TV (a serial też jest
                                > chroniony prawem autorskim).

                                A co to za bzdurny argument? Total Commander tez ma większe wzięcie w sieciach
                                p2p niż legalnie. Czy to znaczy, ze jest przyzwolenie na jego kradzież?
                                • martino.pl Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 02.09.07, 16:21
                                  Gość portalu: K4 napisał(a):

                                  > A co to za bzdurny argument? Total Commander tez ma większe wzięcie w sieciach
                                  > p2p niż legalnie. Czy to znaczy, ze jest przyzwolenie na jego kradzież?

                                  rzeczywiscie zle sie wyrazilem
          • visell Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 23.02.08, 20:42
            (zwolennicy "oryginalności" napiszą, że można użyć
            pakietu open office)? Moim zdaniem tego typu prawo powinny się zmienić.
            No bo właśnie można:)
      • Gość: złomex Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: 212.160.172.* 21.03.09, 21:50
        Jak myslicie jak stoi gościu w bramie i wzywa: kup pan cegłę to
        grzech nie kupić?
    • xxx131 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 26.08.07, 22:39

      > Jak myślicie, czy to jest dobra rzecz pobierać z sieci nielegalnie pliki
      > chronione prawami autorskimi? Czy prawo powinno się zmienić?

      Tak samo jest to dobre jakbym zamieszkałbym w Twoim domu bez twojej zgody. Jak Ci podoba się mi mój pomysł? W końcu co za różnica, czy kradnę tam czy gdzie indziej.
      • Gość: lajosz Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 23:24
        Nie znam nikogo, kto nie chciałby mieć oryginałów.
        Tak samo jak nie znam nikogo, kto miałby same oryginały.
        Jakoś też nie za bardzo wierzę, że Ty masz same oryginały.

        Poza tym, wydaje mi się, że jeśli kogoś nie stać na zakup oryginału,
        to go i tak nie kupi, więc producent tego oprogramowania nic nie
        traci, ale też nic nie zyskuje.
        Co więc traci producent, jeśli ktoś (kogo nie stać na oryginał) kupi
        lub ściągnie pirata ?
        Można też wyobrazic sobie sytuację, ze prawo autorskie w polsce (i
        innych mniej zamożnych karajach) jest bezwzględnie przestrzegane i
        wykonywane. Paradoksalnie najwięcej straciliby wówczas twórcy
        oprogramowania i artyści, że nie wspomnę o producentach sprzętu.
        Dlaczego ?, ano dlatego, że ponad połwa ludzi posiadających
        komputery, w ogóle by ich nie miała, bo po co komu komputer jeśli
        nie stać go na oprogramowanie. To samo jeśli chodzi o utwory
        muzyczne czy filmy, po co komu sprzęt do odtwarzania tychże, jak nie
        będzie co odtwarzać, bo za drogo.
        Reasumując, sytuacja z piractwem w polsce, będzie się utrzymaywać
        tak długo, jak długo ludzie nie będą lepiej zarabiać, albo dopóki
        producenci oprogramowania nie będą się starać obniżyc cen do poziomu
        przeciętnych zarobków w polsce i nic tego nie zmieni.
      • martino.pl Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 26.08.07, 23:42
        xxx131 napisał:
        > Tak samo jest to dobre jakbym zamieszkałbym w Twoim domu bez twojej zgody. Jak
        > Ci podoba się mi mój pomysł? W końcu co za różnica, czy kradnę tam czy gdzie in
        > dziej.

        No dobrze, załóżmy że w POLSCE nie ma takiego czegoś jak sieć p2p, nie ma stron
        internetowych z nielegalnym oprogramowaniem, i ogólnie nie ma możliwości w jaki
        sposób dostać cokolwiek chronionego prawami autorskimi. Myślisz że było by
        lepiej, że ludzie kradli by mniej?
    • Gość: q Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.tpnet.pl 26.08.07, 23:51
      Juz Jezus w Kanie Galilejskiej popelnil przestepstwo rozmnazajac
      wino.
      • marex59 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 27.08.07, 10:14
        Piractwo jest to rodzaj kradzieży i nic się z tym nie zrobi.Dopuki
        ludzie w polsce będą mało zarabiać piractwo będzie się coraz
        bardziej rozszerzać , a że ludzie jeszcze bardzo długo będą nie
        wiele zarabiać to i pobieranie nielegalnych plików będzie
        trwało ,aczkolwiek nie jestem tak do końca przekonany że piractwo
        istnieje w polsce ze względu na ubóstwo polaków bo tak patrząc sieci
        p2p czy torrenty dobrze się mają nie tylko w polsce ale także w
        zachodniej europie czy w stanach a przecież tam raczej ludzie są
        bardziej zamożni niż u nas , więc jestem skłonny do tezy że brak
        pieniędzy nie do końca jest głównym bodźcem do ściągania
        nielegalnych żeczy z sieci
        • Gość: zlomex Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: 212.160.172.* 21.03.09, 21:53
          "Piractwo" nie ma nic wspólnego z kredzieżą. Nie wiem czemu
          okłamujesz ludzi pisząc o jakimś "piractwie" zamiast "naruszenie
          praw jakiśtam i pokrewnych"????
      • user0001 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 27.08.07, 13:29
        Nie, ale tylko dlatego że hodowcy winorośli nie założyli kartelu mającego
        lobbować za stworzeniem korzystnego dla nich prawa i sponsorować działania
        organów represyjnych związane z egzekwowaniem tych praw.
        • mospin1 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 28.08.07, 06:41
          trzeba sie pogodzic z tym ze WSZYSCY jestesmy złodziejami ;-P
      • artur737 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 04.01.08, 19:13
        :)
        "Juz Jezus w Kanie Galilejskiej popelnil przestepstwo rozmnazajac
        wino."

        Tak, bo powinien byl zaplacic podatek od datku charytatywnego (+odsetki za
        ostatnie 2000 lat) oraz uzgodnic z producentem wina jakies odszkodowanie dla niego.
        Bo przeciez producent wina przez ten akt starcil rynek.

        Ale z drugiej strony ci co sprobowali to cudownie rozmnozone wino twierdzili, ze
        bylo najwykwintniejsze wiec mogli chciec pozniej jeszcze sobie dokupic. Czyli
        producent zyskal na reklamie.
    • Gość: qba Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.chello.pl 29.08.07, 20:46
      wg mnie nie można wszystkim obwiniać wysokich cen, które często takie wysokie
      nie są - np nowa promocja na Office 2007 - 199pln. To naprawde nie jest dużo za
      taki pakiet, można sobie instalować OpenOffice ale jego skuteczność w porównaniu
      do Office 2007 jest znikoma to samo ma sie w przypadku linuxa i Windows- płacisz
      wiadomo za co - załatwość obsługi i mnogość aplikacji dostepnych za to
      oprogramowanie
      • mika_p Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 01.09.07, 21:32
        No proszę cię... Dla przeciętnego uzytkownika Open Office ma wystarczającą ilość
        funkcji, żeby zastąpić MS Office. Do baaardzo zaawansowanych nie dotarłam ani w
        jednym, ani w drugim.
        Normalnegmu uzytkownikowi, domowemu OO spokojnie wystarczy do napisania CV,
        listu motywcyjnego, pracy magisterskiej, prowadzenia budżetu domowego i katalogu
        posiadanych książek.
        Przestawiasz sie z MS Ofiice na OO w zasadzie od ręki.
        • Gość: werty Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.08, 10:15
          Też tak myślałem, dopóki nie musiałem skorzystać z OCR. We współpracy z OO prędzej bym ręcznie przepisał.
    • user0001 Naruszenie praw autorskich != kradzież. 02.09.07, 15:39
      Widzę, że sporo osób ma problemy z terminologią.

      Piractwo uprawia się na morzach, polega ono na zaborze ładunku i/lub jednostki
      pływającej oraz ewentualnym porwaniu załogi zajętej jednostki w celu uzyskania
      okupu.

      Aby można było mówić o kradzieży, jakieś dobra muszą zmienić właściciela. Przed
      kradzieżą ofiara miała jedno jabłko, złodziej ukradł jabłko, w rezultacie ofiara
      ma zero jabłek a złodziej ma jedno jabłko.

      Naruszenie praw autorskich działa zupełnie inaczej. W wyniku naruszenia praw
      autorskich, twórca nie przestaje dysponować dziełem.

      Nie możemy też pisać, że twórca ponosi stratę w wysokości wartości tego dzieła
      gdy następuje naruszenie praw autorskich. Twórca nie osiąga zysku, to nie jest
      równoznaczne ze stratą. Stratę twórca ponosi wtedy gdy naruszający prawa
      autorskie kupiłby dzieło gdyby nie mógł zdobyć dzieła z naruszeniem praw autorskich.

      Przykład (absurdalny):
      Powiedzmy, że w wyniku nalotu na akademik policja zabezpieczyła 20 komputerów
      (po 5 pokojach stwierdzili, że więcej do furgonetki nie wiejdze).
      Na każdym z komputerów był lewy Corel, Photoshop i ~100 filmów.
      Policja aby poprawić statystyki, policzyłaby sugerowaną cenę detaliczną każdego
      Corela, Photoshopa i 100 * średnia cena filmu na DVD (powiedzmy 50PLN)).
      A ile wynoszą straty producentów/dystrybutorów?
      1. Zakładam, że Corela ani Photoshopa nie kupiłby żaden student, jeśli już
      potrzebowałby narzędzia do retuszu zdjęć to ograniczyłby się do Google Picassa
      lub Gimpa. Do rysowania też znalazłby coś, to założenie sprawia, że twierdzę, iż
      dystrybutorzy oprogramowania jedynie zyskali na wykorzystywaniu ich
      oprogramowania przez studentów. Za kilka lat, Ci sami studenci będą pracować,
      nie będą oni umieli posługiwać się tańszym oprogramowaniem, ale będą wymagać od
      pracodawcy najdroższego oprogramowania.
      2. Filmów studenci by nie kupili, raczej wypożyczyli robiąc zrzutę w akademiku.
      Dlatego liczenie liczba filmów * liczba komputerów * cena filmu jest według mnie
      śmieszne. Powinno się liczyć bilet do kina na głowę, raz na tydzień lub dwa
      tygodnie, albo wypożyczenie kilku filmów w ciągu tygodnia (liczone łącznie z
      całej grupy).
      • martino.pl Re: Naruszenie praw autorskich != kradzież. 02.09.07, 16:21
        user0001 napisał:
        > A ile wynoszą straty producentów/dystrybutorów?
        > 1. Zakładam, że Corela ani Photoshopa nie kupiłby żaden student, jeśli już
        > potrzebowałby narzędzia do retuszu zdjęć to ograniczyłby się do Google Picassa
        > lub Gimpa. Do rysowania też znalazłby coś, to założenie sprawia, że twierdzę, i
        > ż
        > dystrybutorzy oprogramowania jedynie zyskali na wykorzystywaniu ich
        > oprogramowania przez studentów. Za kilka lat, Ci sami studenci będą pracować,
        > nie będą oni umieli posługiwać się tańszym oprogramowaniem, ale będą wymagać od
        > pracodawcy najdroższego oprogramowania.
        > 2. Filmów studenci by nie kupili, raczej wypożyczyli robiąc zrzutę w akademiku.
        > Dlatego liczenie liczba filmów * liczba komputerów * cena filmu jest według mni
        > e
        > śmieszne. Powinno się liczyć bilet do kina na głowę, raz na tydzień lub dwa
        > tygodnie, albo wypożyczenie kilku filmów w ciągu tygodnia (liczone łącznie z
        > całej grupy).

        hmm, ciekawa wypowiedz :)
        niestety prawo polskie jest inne
    • Gość: Gabriel kradzież IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:47
      Piractwo to kradzież i nic więcej - proste. Ceny oprogramowania nie są już tak
      zaporowe jak kiedyś. Office 2007 np kosztuje teraz 199 pln . Drogo? Kaspersky
      kosztuje ok 60-70pln- to chyba też niedrogo?

      Cena to już nie argument
      • user0001 Re: kradzież 04.09.07, 18:03
        Naruszenie praw autorskich, nie kradzież, różnicę opisałem wcześniej.

        Office 2007 za 199PLN to promocja z okazji której okrągłej (8 czy 16 nie
        pamiętam) rocznicy wejścia powstania polskiego oddziału MS. Poza tym, uważam że
        gdyby nie obecność bezpłatnego pakietu biurowego, to MS nie obniżyłoby tak ceny.

        Zauważ jednocześnie, że powyższa wersja jest wyłącznie do użytku
        niekomercyjnego. Wymaga ona zainstalowania systemu operacyjnego z MS (najtańszy
        OEM to 99USD, cena stała i niezmienna od czasów Win95).

        A czy oprogramowanie jest drogie? To zależy od punktu siedzienia. Jeśli ktoś
        składa sobie maszynkę do gier w topowej konfiguracji, to oprogramowanie
        (Windows, mocno obcięty) będzie kosztować mniej niż 10% tego co sprzęt +
        sukcesywnie kupowane gry.

        Gdy jednak dzieciak ma sobie złożyć komputer za 1200PLN zarobione w trakcie
        wakacji, to licencja na OEM Windowsa i Office Home/Student Edition stanowi
        róznicę pomiędzy mieć komputer a nie mieć komputera.
        • Gość: Gabriel Re: kradzież IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 12:26
          Myśle, że dzieciak nie potrzebuje Office'a - a jeżeli potrzebuje to niech mu go
          kupią rodzice.
          Idąc Twoim tokiem rozumowania soft powinien kosztować 50 zł albo i mniej -
          dopiero wtedy kiedy dzieci będą mogły go kupić? Nigdzie tak nie ma i nie będzie.
          • user0001 Re: kradzież 05.09.07, 14:01
            Mój tok rozumowania jest znacznie prostszy, na prywatnym komputerze mam
            oprogramowanie Open Source (nie licząc zamkniętych sterowników NVidii, Flasha,
            Javy i binarnych kodeków), mogłem je zainstalować gdyż w przeciwieństwie do
            dzieciaków kupujących swój pierwszy komputer dysponuję wiedzą pozwalającą na
            zbudowanie komputera do bezproblemowej pracy pod Linuksem oraz na poprawną
            instalację tego systemu i nie używam komputera do komercyjnych gier.

            Dla mnie oprogramowanie to przede wszystkim usługi związane z wdrożenie,
            utrzymaniem i rozbudową rozwiązania dla potrzeb klienta. Soft może być choćby na
            GPL, klient i tak płaci usługę.

            Mój poprzedni głos w dyskusji był jedynie odpowiedzią na:
            "Cena to już nie argument"
            Cena jest nadal argumentem, zwłaszcza, że:
            - cena nie ma nic wspólnego z kosztem wytworzenia,
            - cena była ustalona tak aby zmaksymalizować zysk na rynku amerykańskim w
            połowie lat dziewięćdziesiątych, i jest utrzymywana na całym świecie na
            jednakowym poziomie,
            - siła nabywcza w Polsce jest zupełnie inna niż w USA, ile czasu potrzebuje
            pracownik biurowy żeby zarobić 100 dolarów (netto) w USA a ile w Polsce?

            Tak samo jak Microsoft było stać na wypuszczenie MS Office do użytku
            niekomercyjnego za 199PLN, tak samo jest ich stać na wypuszczenie Windowsa Home
            PL OEM do użytku niekomercyjnego za 99PLN. Problemem jest brak konkurencji na
            rynku systemów operacyjnych.
            • Gość: Gabriel Re: kradzież IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 10:47
              Wiesz pod Linuxe tez mozna grac, ale ludzie i tak wolą Windows bo ten system
              jest przyjaźniejszy i po postu łatwiejszy. Tak wiec alternatywy są.

              Co do ceny to dla maniaków open source będzie ona zawsze argumentem dopóki nie
              osiagnie pułapu 0pln.

              Niedawno na któryms forum o linuksie ktos napisal ze Mandriva nie jest warta 199
              pln- to najlepiej świadczy o podejściu do sprawy.

              • user0001 Re: kradzież 06.09.07, 12:35
                Gość portalu: Gabriel napisał(a):

                > Wiesz pod Linuxe tez mozna grac,

                W co? FlightGear, bz-flag, VegaStrike czy może Nexuiza? (ps. wiem, że kilka
                komercyjnych tytułów zostało wydanych, ale to były pojedyncze przypadki).

                Do tego dochodzą podłej jakości sterowniki ATI i masz obraz możliwości grania
                pod Linuksem.

                > ale ludzie i tak wolą Windows bo ten system
                > jest przyjaźniejszy i po postu łatwiejszy.

                Wolą Windows po pod Linuksem nie chodzą gierki z gazet.

                > Co do ceny to dla maniaków open source będzie ona zawsze argumentem
                > dopóki nie osiagnie pułapu 0pln.

                Dla "maniaków" Open Source nie cena jest wyznacznikiem ale dostępność kodu i
                brak ograniczeń na dystrybucję zmodyfikowanego kodu.

                > Niedawno na któryms forum o linuksie ktos napisal ze Mandriva
                > nie jest warta 199 pln- to najlepiej świadczy o podejściu do
                > sprawy.

                Nie dziwię się temu komuś, żaden RPMowy system nie utrzymał się u mnie dłużej
                niż miesiąc.

                Mandriva to usługa polegająca na zebraniu różnych programów Open Source i
                stworzeniu z nich systemu spójnego w opinii twórcy. To czy uważam, że warto
                zapłacić 199PLN za tą usługę, to moja prywatna sprawa, ja wolę systemu deb'owe i
                mogę niezbędne zmiany wprowadzić samemu (lub z pomocą UbuntuGuide).

                Jedni kupują gotowe rozwiązanie, inni robią to samemu, albo dla zabawy, albo po
                to by za kilka dni sprzedać komuś te umiejętności.
                • Gość: rokwor Re: kradzież IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.07, 00:06
                  co do gier to wiem, że chodzą pod tym wszelkie doom'y, quaek'i half life'y
                  warcrafty diablo itp czyli najwieksze hity ale dla mnie to i tak nie jest
                  argument żeby używać Linuxa.

                  Napisałeś, że ludzie wolą Windows bo chodzą na nim gierki/soft z gazet?
                  Wg mnie to świetny argument bo czyż nie o to chodzi żeby na systemie działał
                  jakikolwiek program, który mamy pod ręką nie ważne czy jest z gazety czy też
                  akurat przeczytałem news'a o czymś nowym ściągam instaluje i używam- pod linuxem
                  tego nie uświadczysz.

                  Czy 300pln za taką wygode na Viście to dużo ? Wg mnie nie
                  • user0001 Re: kradzież 08.09.07, 12:18
                    > Napisałeś, że ludzie wolą Windows bo chodzą na nim gierki/soft z
                    > gazet? [...] czyż nie o to chodzi żeby na systemie działał
                    > jakikolwiek program

                    Dla dzieciaka instalującego wszystko co wpadnie mu w ręce, to jest argument.
                    Profesjonalista zada zupełnie inne pytanie: Czy mam wszystkie narzędzia
                    potrzebne do wykonania postawionego zadania? Czy znam te narzędzia? Czy są to
                    optymalne narzędzia do wykonania pracy, dostępne w założonym budżecie?

                    > Czy 300pln za taką wygode na Viście to dużo ? Wg mnie nie

                    Pisałem już o tym wcześniej, pozostaje mi zadać jedno pytanie, ile jest w użytku
                    komputerów kupowanych za 1000-1200 PLN (za jednostkę centralną) a ile kupowanych
                    za 3000+ PLN.
                    • Gość: rokwor Re: kradzież IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.07, 20:52
                      ale profesjonaliści to ułamek użytkowników komputerów.
                      System operacyjny jest dla każdego a wiekszość typowych użytkowników obchodzi to
                      czy będzie im "chodzić" na komputerze obojętnie co- dopiero potem zaczną się
                      zastanawiać: "aha ten program mi nie odpowiada to spróbuję czegoś innego"
                      Co do Twojego pytania to pewnie jest takich komputerów sporo ale za 600 tez
                      mozna złożyć komputer - i co - to znaczy, że XP czy Vista powinny kosztować 30 pln?

                      • user0001 Re: kradzież 08.09.07, 22:32
                        > Co do Twojego pytania to pewnie jest takich komputerów sporo ale za
                        > 600 tez mozna złożyć komputer

                        Jakoś nie wyobrażam sobie pełnosprawnego komputera złożonego z nowych części za
                        600PLN brutto. (Licząc po najtańszych dostępnych komponentach, przy wszystkich
                        rabatach jakie mam w hurtowni, najtańszy komputer [Sempron 2800, 256MB, 80GB
                        HDD, DVD-ROM, Codegen, bez systemu] wyszedł 605PLN brutto).

                        > - i co - to znaczy, że XP czy Vista
                        > powinny kosztować 30 pln?

                        Niewiele więcej.

                        Jak już pisałem wcześniej uważam, że cena za system Windows nie ma nic wspólnego
                        z kosztem wytworzenia, ale jest ustalana tak aby zmaksymalizować dochód ze
                        sprzedaży na rynku amerykańskim, na którym jest większa siła nabywcza.
                        Globalizacja sprawiła, że w obawie przed redystrybucją korporacje utrzymują
                        jednakowe ceny oprogramowania na całym świecie. W rezultacie, w Polsce, cena
                        systemu dla użytkownika domowego nie jest tą przy której dochód ze sprzedaży w
                        Polsce byłby największy.

                        Ustalając jedną globalną, dopasowaną do warunków amerykańskich cenę, korporacje
                        doprowadziły do "demoralizacji" rynku w krajach rozwijających się. 15 lat temu
                        odpowiednia polityka cenowa mogła doprowadzić do sytuacji w której zakup
                        oprogramowania byłby czymś zupełnie normalnym, brak takich rozwiązań sprawił, że
                        dziś użytkownicy zakładają, że oprogramowanie jest za drogie i uważają
                        naruszenie prawa autorskiego za coś naturalnego.

                        Dziś, nawet drastyczne obniżenie cen zlokalizowanego oprogramowania do
                        zastosowań niekomercyjnych, nie przyniesie zamierzonego efektu. Użytkownicy mają
                        już utarty sposób myślenia o prawie autorskim i na zmianę potrzeba będzie całego
                        pokolenia.
                        • Gość: lajosz Re: kradzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 13:57
                          user0001 ma całkowitą rację.

                          Nareszcie Ktoś napisał coś sensownego.
                          Po takim poście, powinno się zamknąć temat.
                          Po prostu trudno się z tym nie zgodzić.
                          • Gość: Chamisko Re: kradzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 08:51
                            Gość portalu: lajosz napisał(a):

                            > user0001 ma całkowitą rację.
                            >
                            > Nareszcie Ktoś napisał coś sensownego.

                            Nie właź w D*PĘ każdemu !

                            > Po takim poście, powinno się zamknąć temat.
                            > Po prostu trudno się z tym nie zgodzić.

                            JA się nie zgadzam i CO ? Nie wolno mi ???

                            ...i nie muszę nikomu włazić W D*PĘ !

                            Teraz już można zamkąć ten temat ! HAHAHA !!!


                            PS.
                            CHAMSTWO jest tak samo wysoko cenione w życiu jak WŁAŻENIE W D*PĘ -
                            ja wybrałem to pierwsze ty widać opierasz życie na drugiej zasadzie.

                            • Gość: lajosz Re: kradzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 19:52
                              Twój nick jest adekwatny do Twojej wypowiedzi i bardzo dużo wnosi do
                              tematu.
                              Post jest niezwykle merytoryczny.
                              Same konkrety.
                              Po prostu cudo.

                              Napisałem co chciałem i co ? Nie wolno mi ?
                        • Gość: rokwor Re: kradzież IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 19:02
                          hmm
                          troche dziwne raczej jest dostosowywanie ceny softu do średniej ceny kupowanego
                          w danym kraju komputera.
                          Ceny 30 pln za system to są w Chinach gdzie sprzedaż oryginałów jest na poziomie
                          błędu statystycznego a nie w Polsce.

                          Ogólnie co do kwestii sprzętu to jakby nie było jest on potrzebą bardzo
                          wysokiego rzędu i nie jest niezbędny.

                          Zgadzam się co do mentalności panującej w naszym kraju. Niektórzy uważają wręcz,
                          że kupowanie oryginałów równoznaczne jest z byciem frajerem co jest kompletną
                          bzdurą.
                          Pewnie - soft kosztuje jednak tak jak napisalem Vista która kosztuje 350 jest
                          niedużym wydatkiem skoro między wydaniem XP a Visty minęło prawie 6 lat. 350 pln
                          niektórzy wydają na alkohol na kilku akademickich imprezach ale tak jak już
                          napisałem wyżej Ty też - jest to mentalność/przyzwyczajenie
    • z616 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 30.09.07, 15:35
      mam nadzieje ze keidys w przyszlosci ty albo ktos podobny tobie wymysli cos naprawde cool :P, opatentuje i wtedy taki ktos jak ja zrobi ci na zlosc:) i skopiuje to cos wymyslil i sprzeda 100razy taniej :) albo udostepni w sieci za free. ciekawe czy bys sie wkurzyl :)
      • Gość: gucio Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.dyn.optonline.net 20.10.07, 16:39
        Mieszasz dzieciaku pojecie "nielegalne rozpowszechnianie" z posiadaniem
        nielegalnych, np. artykulow. Ty jestes jednym z tych ktorzy tu krzycza o
        praworzadnosci, a jednoczesnie kupujesz paliwo w Orlenie pompujac kase mafii.
        Po Twojej wypowiedzi widze je jestes potencjalnym przestepca.
    • Gość: Obserwator Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: 89.174.8.* 26.10.07, 15:58
      Witam wszystkich ! Moim zdaniem wszelkie pliki,jeżeli są ściągnięte
      tylko na własny użytek - wyłączam z tego pornografie - i nie są :
      wypożyczane,wynajmowane,gdziekolwiek i w jakikolwiek sposób
      publikowane,sprzedawane itp.a służą tylko i wyłącznie dla ubogacenia
      mojej wiedzy - nie są karane,tak myślę.A co o tym sądzą inni ?
      Pozdrawiam wszystkich !
      • Gość: lajosz Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 17:00
        Masz rację.
        Ciężko jest ukarać plik, choć jeśli jednak można, to dlaczego
        miałoby to nie dotyczyć pornografii ?
        • Gość: Janusz Tracz Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: 89.174.8.* 26.10.07, 18:28
          Tak sobie to czytam i myślę,że: Ochronie prawnej na nieco innych
          zasadach podlegają programy komputerowe w tym gry i pozostałe
          utwory,filmy,piosenki,e-booki.W przypadku programów komputerowych
          kodeks karny w art. 278 p.2 za przestępstwo uznaje uzyskanie,a więc
          ściągnięcie z internetu, bez zgody osoby uprawnionej,cudzego
          programu komputerowego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.Owa
          korzyść majątkowa jest rozumiana bardzo szeroko-jako korzyść dla
          siebie,ale też innej osoby fizycznej i prawnej.Chęć osiągnięcia
          korzyści majątkowej jest określeniem szerszym od chęci zysku.Nie
          chodzi tu więc tylko o wzrost aktywów sprawcy przestępstwa,ale
          również o zaoszczędzenie wydatków,które musiałby on przeznaczyć na
          przykład na zakup legalnego oprogramowania.W przypadku pozostałych
          utworów sprawa nie jest jednoznaczna,ale wśród prawników przeważa
          stanowisko,że samo pobieranie ich z internetu nie podlega
          odpowiedzialności karnej.Co o tym wy myślicie ?
          • Gość: gucio Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.dyn.optonline.net 30.10.07, 19:25
            Ladnie ujete, niemniej jednak ja uwazam ze ten temat jest bez sansu.
            Popatrz na osoby ktore nazywaja siebie politykami. Jakich to oni szkod dokonali
            na przestrzeni ostatnich ~ 15 lat?
            Nadal uwazam ze prawo karne w cywilizowanym kraju powinno obowiazywac
            wszystkich, lub w przeciwnym przypadku tego prawa nie ma- wiec tego typu
            polemiki sa po prostu ( nie obrazajac tunikiogo) chorymi majakami psychopatow.
            • Gość: agiee1988 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 20:45
              jesli to rozpowszechniamy do 100 czy ilus tam tysiecy osob i jesli pobieramy
              pieniadze to jest zle,

              ale jesli raz w tygodniu sciagniemy do domowego uzytku film, czy muzyke, to
              chyba jest normalne.ulugowawcy z biegiem czasu oferuja coraz wieksze predkosci.i
              po co taka predkosc? 2 mb? do przegladania stron wystarczy najmniejsza.
    • Gość: Amelka Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.aof.su 09.11.07, 15:46
      Przeczytałam wasze wypowiedzi i do końca nie mam jasności.
      Nielegalne jest ściąganie dla osiągnięcia korzyści. Tylko jeśli ktoś
      ściągnie muzykę , filmy, dla siebie, obejrzy, posłucha, to czy ma z
      tego tytułu korzyści materialne? Gdzieś czytałam, że na własny
      użytek można ściągać, byle nie rozpowszechniać zwłaszcza dla zysku.

      Podobne na innym wątku w "Wirusach" gość podał strony z torrentami,
      gdzie można pobrać gratis między innymi antywirusy. Czy jak
      założyłabym sobie takiego antywirusa, to komuś robię źle, chronię
      jedynie swój komputer przed wirusami i innym paskudztwem. Niestety
      opiekun tamtego wątku Kolobos (niedobry!) skasował, nim spisałam
      opis od gościa, który polecił te strony. Tak sama muszę poszukać
      najpierw programu do ściągania tych torrentów. Ale to między nami,
      nie mówcie nikomu. Życzę zdrówka! Pa!
      • szarex Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 24.11.07, 12:07
        Moim zdaniem z piractwem jest jak z jazdą pociągiem na gapę. Zawsze istnieją 3 wyjścia - dwa darmowe i dwa uczciwe, w tym jedno darmowe legalne.

        Przypadek komputerowy: potrzebujemy systemu operacyjnego. Są 3 wyjścia.

        - nielegalny Windows (rozwiązanie darmowe, ale nieuczciwe i ryzykowne)
        - legalny Windows (rozwiązanie płatne, ale uczciwe)
        - darmowy system, np Linux (darmowe i uczciwe)

        Przypadek turystyczny: potrzebujemy przemieścić się z punktu A do B. Są także 3 wyjścia:

        - jechać na gapę (rozwiązanie darmowe, ale nieuczciwe i ryzykowne)
        - kupić bilet i jechać pociągiem (rozwiązanie płatne, ale uczciwe)
        - jechać autostopem (darmowe i uczciwe)

        Jak widać zawsze istnieje darmowe i uczciwe rozwiązanie. Co prawda używając Linuksa trzeba parę razy coś skompilować, poszukać bibliotek itp, a decydując się na stopa klika razy trzeba będzie się przesiadać i czekać na kogoś kto zechce nas zabrać, ale i w jednym i drugim przypadku cel można osiągnąć.

        Ani pociąg ani MS nie odczuł by specjalnie rozwiązań nr 1, ale gdyby wszyscy wybierali te rozwiązania MS i PKP poszły by z torbami. Dlatego właśnie jeśli chce się używać płatnego oprogramowania, czy jeździć pociągiem, trzeba na to płacić. Inaczej wykorzystuje się tych, którzy płacą.
        • Gość: vista Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.12.07, 05:06
          poco takie pierdoły wypisujesz ? Jak możesz porównywać skradzioną niepowtarzalną
          rzecz do programu który można kopiować w nieskończoność

          artyści czy twórcy nic nie tracą na tym że ktoś kopiuje czy nie,w polsce i
          europie płaci się podatek na rzecz twórców nawet przy kupnie czystej kartki
          papieru,kamery,nagrywarki - i co mnie najbardziej drażni
          że z ZAIKSU np. swoją dole dostanie np. doda a k... ktoś by mi musiał zapłacić
          100$ żebym posłuchał chociaż jednego jej rzępolenia

          moim zdaniem to ewolucja wyeliminuje takie potworki w rodzaju wiśniewskich,dod i
          innego gó... które śmie nazywać się artystami tfu
          pozatym pieniędze jakie ci ludzie zarabiają są nieadekwatne do pracy którą
          wykonali - Beethoven,Czajkowski nie zarobili takich sum jak np.
          Cristina agillera czy jak jej tam - złote czasy robienia milionów na
          ciemnej masie za pomocą prymitywnych kociokwików się skończyły.
          Co do windowsa - mam orginalnego,ale nie żałuje tych 350 pln,mam dostęp do
          aktualizacji,supportu przez telefon,masy oprogramowania,serwisów,triali patchy
          Filmy oglądam w stream`ie - nie ściągam,większość jest debilna tak czy
          owak,wystarczy że raz obejrzę i mam dosyć
          Gry wypożyczam z wypożyczalni,ściągam no cd,kończę i wywalam z dysku
          Muzyki słucham z radia internetowego - czasami rippuje stream

          Złodziejstwem natomiast jest dla mnie np. abonament telewizyjny,mam telewizor
          ale służy mi wyłącznie jako monitor,płacić muszę,żeby jakieś pseudo aktorzyny z
          m jak miłość czy plebania i inne gó... napychały sobie kabzę - nie zapłacę to
          jeden z drugim wypranym mózgiem przez koncerny medialne nazwie mnie złodziejem
          piratem (ku.. z drewnianą nogą opaską i papugą na ramieniu)
          Jak można być uczciwym jeśli ktoś cię na żywca okrada,zaiks stał się już tak
          pazerny że za muzyke na prawach Creative Commons kazała komuś
          zapłacić NOSZZ KURWWW ! Muzyk,twórca udostępnia muzyke ZA DARMO !
          sam się pod tym 4 łapami podpisując a ci złodzieje chce kasa... na muzyków K...
          słucham jakiegoś experimental,elektro a doda dostaje za to szmal,no k.. żyć nie
          umierać
          Co byście pieli wyzywali od złodzieji nawet 9 letnie dziecko że sobie
          bolka i lolka na youtube oglądało,nic wam to nie da - czas robienia milionów na
          g.. sie skończył !
    • Gość: loki Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.07, 23:10
      zła
      • Gość: NOWY7 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: 80.51.94.* 20.03.09, 16:48
        Tak w istocie jest , czasy się bardzo , bardzo zmieniły a do tego co było już
        praktycznie nie ma powrotu.
    • Gość: sxs Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 15:00
      Ceny oprogramowania dzisiaj są na tyle niskie, że nie rouzmiem
      problemu. właściwie kupuje się tylko oryginalny windows i to do domu
      całkowicie wystarczy, reszta to oo i tyle. A jak ktoś ma firmę to
      dokupuje MS office i wrzuca to w koszty. Nie mówcie, że to drogo, bo
      to jest koszt jednego-dwóch tankowań auta.
    • audikom Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 26.01.08, 01:09
      Jakiś czas temu przejrzałem co piszą na forach prawnicy na temat prawa
      obowiązującego w tym zakresie w naszym kraju i ujmę w główną tezę dwóch
      zdaniach: wytwór artysty którego publiczna premiera już się odbyła każdy może
      pobrać z ogólnie dostępnych żródeł {radio,telewizja,internet itp.} i
      słuchać,oglądać,czytać czy użyć jako środka przeczyszcz. a nawet udostępnić go
      dalej i tu już jest ograniczenie do rodziny,kolegów,znajomych { sieci mailowe }.
      Nie dotyczy to programów i czegoś tam jeszcze {polecam Google}.
      To tyle w tym wątku zapraszam do następnego.
    • audikom Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 26.01.08, 01:35
      Co się zaś tyczy praw autorskich pierwszymi nie uczciwymi są ci co je posiadają.
      Nie są to już autorzy tych dzieł tylko wszelkiej maści twory wydawnicze
      które żerują na autorach czy wykonawcach.
      Nabywają prawa do dzieł i utworów pokrętnymi metodami a póżniej chcą zarobić
      olbrzymie pieniądze wystawiając ceny z księżyca wzięte.
      Może ktoś z internautów zna się na tym i wyliczy jaki jest koszt wyprodukowania
      płyty przy jej nakładzie miliona szt. co przy zasięgu globalnym firm
      wydawniczych jest dosyć skromnym założeniem i jaki będzie zysk przy cenie płyty
      np. 15 euro czyli około 60 zł.
      Mnie wychodzi kwota dochodu {po odjęciu kosztów wytworzenia i dystrybucji} 50
      milionów zł. czy uważacie że 500% zysku to jest uczciwe wg. mnie tj. banda .
    • arme Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 16.03.08, 01:16
      Przyszłość jest jedna:
      1. Programy Open Source i płacenie za ekstrasy i obsługę techniczną oraz dochody
      z innych źródeł (datki, reklama, usługi inne).
      2. Twórczość darmowa, płatne ekstrasy, koncerty, kino, gadżety i system
      dobrowolnych dotacji zintegrowany z P2P - internauci sami ocenią i doceniają
      "twórców". To już się sprawdziło w podobnej formie.
    • Gość: kapitan Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? IP: *.euronet.net.pl 06.04.08, 08:56
      witam wszystkich wiadomo ze zla ale gdyby programy muzyka bylo tansze to
      piractwo by zniklo jak to mowia byt ksztaltuje swiadomosc
      • aldald Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 05.06.08, 21:14
        kilku ludzi rzadzi swiatem, zabijaja ludzi dla kasy, rozwalili wtc
        dla kasy, bieda w polsce dla kasy, sram na prawo i lewo
    • noname80 Re: Piractwo w sieci - rzecz dobra, czy też zła? 20.03.09, 21:28
      temat rzeka. nie każdego stać na nową płytę z muzyką czy grą, woli ją ściągnąć
      za darmo. wszyscy coś ściągamy i nikt raczej nie myśli wtedy że producenci coś
      tracą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka