tornson 02.02.08, 13:54 więzienia! Oto jak wygląda kapitalistyczny reżim nadwiślański! www.tvn24.pl/12690,1537321,0,1,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tornson Kapitalistyczny reżim gwałci nawet automię uczelni 02.02.08, 13:56 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,4070858.html Komuniści nawet w czasach największych burd antyrządowych nie odważyli się atakować domów studenckich. Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 02.02.08, 13:58 95% społeczeństwa do paki. Sen Ziobro powoli się spełnia. Odpowiedz Link Zgłoś
webaholic a żydokomuny nikt nie rozliczy? 02.02.08, 13:59 Jaruzelskiego, Moczara, Bufetową, sztocmana? Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Nawet podczas stanu wojennego milicja 02.02.08, 14:03 nie szturmowała domów studenckich. Psy kapitalistycznego reżimu nie cofną się przed niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
webaholic Re: Nawet podczas stanu wojennego milicja 02.02.08, 14:09 to poczytaj ilu studentów było internowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Nie kompromituj sie żałosny solidaruchu!!! 02.02.08, 15:16 Te polskie brednie w jakim to Polacy reżimie żyli za komuny, są naprawdę śmieszne. Jak ludzie z Chile czy Grecji (krajów gdzie panował prawdziwy totalitaryzm) zobaczyli ten "straszliwy" polski stan wojenny, mało się ze śmiechu nie przekręcili. Już nawet wyśmiewani, przez rasistowski motłoch, czarni w USA mieli bardziej ograniczone prawa niż Polacy za komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
webaholic a teraz posłuchaj 02.02.08, 15:36 niedawno była wystawa ofiar stanu wojennego, było tam zdjęcie mojego ojca. Więc mi nie mów jaka byłą komuna Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Więc masz osobisty stosunek do tego... 02.02.08, 15:39 webaholic napisał: > niedawno była wystawa ofiar stanu wojennego, było tam zdjęcie mojego ojca. Więc > mi nie mów jaka byłą komuna No dobra, w takim razie cofam co napisałem i zamykam dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
wta Re: a teraz posłuchaj 02.02.08, 21:23 webaholic napisał: > niedawno była wystawa ofiar stanu wojennego, było tam zdjęcie mojego ojca. Więc > mi nie mów jaka byłą komuna Prędzej był ofiarą losu niż stanu wojennego. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Nie faszyści, nie pedofile, ale studneci 02.02.08, 13:59 największymi wrogami psów kapitalistycznego reżimu. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Grzeszysz. Stajesz w obronie złych ludzi. 02.02.08, 14:04 On UKRADŁ muzykę. Pomyśl o tym, co czują ci, którzy przez to nie zarobili naleznych im wynagrodzeń. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=75188806 Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Nie ośmieszaj się!! 02.02.08, 14:07 Zapraszam znajomych na imprezkę, oglądamy filmy i słuchamy muzyki na którą tylko ja mam licencję. Jestem więc przestępcą? Pomogłem znajomym ukraść coś za co nie zapłacili? Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy On wszedł w posiadanie muzki nielegalnie 02.02.08, 14:22 ściągnął ją z internetu, nie zapłacił za nią artystom, producentom, projektantom okładek, realizatorom clipu i wielu innym ludziom. Więc nie porównuj swojego legalnego zachowania z jego kradzieżą. Ty zapłaciłeś za płytę a to daje ci prawo do tzw użytku własnego, który obejmuje NIEKOMERCYJNE udzielanie muzyki rodzinie, najbliższym, przyjaciołow. Gdybyś na imprezkę wprowadził bilety musiałbyś zapłacić procent, gdybyś kopie sprzedawał, zostałbyś piratem. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Niech mu to udowodnią! 02.02.08, 14:23 Może sobie nagrał z radia albo telewizji na format cyfrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Z tego, co wiadomo, udowodnili. 02.02.08, 14:26 Nie upieraj się. Zatrzymano go nie za skopiowanie własnych płyt, ale za ściągnięcie nagrań z P2P. A więc za kradzież bądź paserstwo (wejście w posiadanie ukradzionej muzyki). Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal W Polsce samo ściąganie nie jest karane. 02.02.08, 14:44 Tylko rozpowszechnianie. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Zresztą co to znaczy że 02.02.08, 14:25 wszedł nielegalnie w posiadanie? Ukradł to komuś, ktoś przez to coś stracił? Jeśli kupił od pirata, ok, tu ewentualnie można uznać że zapłacił piratowi pieniądze które powinny trafić do producenta. Ale jeśli za darmo ściągnął sobie coś czego i tak by nie kupił. To kto tu stracił? Komu zostało coś zabrane, ukradzione?? Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Dziwna logika. 02.02.08, 21:14 Piszesz "Za darmo ściągnął sobie coś czego i tak by nie kupił. To kto tu stracił?" Czyli ukradł komuś samochód, którego i tak by nie kupił. Cały czas brakuje ci logiki, co dla programisty jest na pewno kłopotem. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Już nie wiem jak mam to tłumaczyć... 02.02.08, 21:25 Naprawdę tak mało pojętny jesteś że nie rozumiesz różnicy pomiędzy rzeczami materialnymi a wirtualnymi?? Jest 10 samochodów, ktoś przywłaszcza sobie 1, zostaje 9, jest strata. Jest kopia gry, ktoś z tej kopii robi kolejną kopię dla siebie, tamta kopia dalej zostaje, a ten ktoś ma całkiem nową kopię. Czy ty naprawdę jesteś tak głupi że nie rozumiesz tej banalnej różnicy, czy tylko próbujesz się ze mną droczyć Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Jestem cierpliwy :)) Odpowiem mózgiem twórcy gry. 02.02.08, 21:43 Dwóch ludzi coś stworzyło - jeden stworzył samochód, drugi grę. Ten co stworzył samochód sprzedał jeden, wziął kasę, a człowiek który go kupił jeździ. Nikt inny nim nie jeździ. Człowiek, który stworzył grę, sprzedał ją jednemu człowiekowi, a ten ją skopiował i dał stu kumplom. Czyuli człopwiek, który ją stworzył, został oszukany i nie dostał pieniędzy za 99 sztuk gry. Czy on ma oprócz gry tworzyć samochody, żeby mieć pieniądze na życie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ongrysek Re: Jestem cierpliwy :)) Odpowiem mózgiem twórcy IP: 212.160.172.* 04.02.08, 20:17 Niech sprzedaje instalki z autografem. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Nagrywam film z TV na magnetowid cyfrowy, 02.02.08, 14:08 potem na komputer. Jestem złodziejem? Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Nagrywam muzykę z radia na format cyfrowy, 02.02.08, 14:09 i słucham jej kiedy chcę? Jestem złodziejem?? Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy W obu powyższych przypadkach 02.02.08, 14:24 zapłaciłeś więc jesteś posiadaczem nagrania i wolno ci w ramach UŻYTKU WŁASNEGO zrobić z nim co chcesz, ale nie wolno ci go sprzedać ani ofiarować nikomu, zwłaszcza obcej osobie przez internet. Bo ona powinna kupić swój własny egzemplarz nagrania, a nie wziąć od ciebie. Jeśli tak się robi, to się okrada artystów. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Ściągam sobie przy pomocy P2P film albo grę 02.02.08, 14:12 która nie jest dostępna w sprzedaży. Jestem złodziejem/paserem?? Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Ściągam sobie przy pomocy P2P film albo grę 02.02.08, 14:14 TAK,to przecież oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Czy wolno ci ukraśc samochód., którego nie ma w 02.02.08, 14:27 sprzedaży? Odrzuć zacietrzewienie i wrzuć logikę. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=75188806&a=75188806 Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Czy ktoś straci grę którą sobie ściągam z internet 02.02.08, 14:29 Porównywanie tego do przywłaszczenia sobie cudzej materialnej rzeczy to jakiś chory debilizm, typowo dla ogłupionych korporacyjną propagandą homo-capitalisus. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Traci autor i producent tej gry 02.02.08, 16:05 bo wszedłeś w jej posiadanie, a nie zapłaciłeś za nią. Nie zapłaciłeś mu za jego pracę, kiedy grę tworzył, z zużycie sprzętu, za rachunki za prąd i inne koszty, które poniósł. Także za koszt reklamy, żebyś się o jej istnieniu dowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ongrysek Re: Traci autor i producent tej gry IP: 212.160.172.* 04.02.08, 20:18 No i co z tego? gra to nie jest coś materialnego, nie można tego więc ukrasc. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Kupuję legalnie grę, płyta uległa uszkodzenia, 02.02.08, 14:15 ściągam więc wersję tej gry za pomocą P2P, porysowaną płytę wyrzucam bo nie mam w domu miejsca na trzymanie złomu. Jestem złodziejem/paserem?? Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Re: Kupuję legalnie grę, płyta uległa uszkodzenia 02.02.08, 14:23 Łamiesz prawo, bo przy okazji udostępniasz plik innym. To nielegalne. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Wspaniała, prosta i oczywista odpowiedź! 02.02.08, 14:28 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=75188806&a=75188806 Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Kupuję legalnie grę, płyta uległa uszkodzenia 02.02.08, 14:30 jorge.martinez napisał: > Łamiesz prawo, bo przy okazji udostępniasz plik innym. To nielegalne. Nie ja udostępniam, ale serwery z których ściągam. Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Re: Kupuję legalnie grę, płyta uległa uszkodzenia 02.02.08, 14:33 W P2P domyślnie Twoje pliki są wysyłane do innych użytkowników. To udostępnianie. Wedle naszego prawa nielegalne. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Kupuję legalnie grę, płyta uległa uszkodzenia 02.02.08, 14:34 jorge.martinez napisał: > W P2P domyślnie Twoje pliki są wysyłane do innych użytkowników. To > udostępnianie. Nie ja udostępniam moje pliki, ale serwer z którego ściągam. > Wedle naszego prawa nielegalne. Nasze prawo zalatuje korporacyjnym faszyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
megas2 Re: Kupuję legalnie grę, płyta uległa uszkodzenia 02.02.08, 14:48 > Nie ja udostępniam moje pliki, ale serwer z którego ściągam. Ty udostępniasz. Serwer jedynie udostępnia Twój adres, by inni mogli się połączyć z Twoim komputerem? Myślałeś że co oznacza skrót P2P? Czy w ogóle zdarza Ci się myśleć? Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Kupuję legalnie grę, płyta uległa uszkodzenia 02.02.08, 14:52 megas2 napisał: > > Nie ja udostępniam moje pliki, ale serwer z którego ściągam. > > Ty udostępniasz. Serwer jedynie udostępnia Twój adres, by inni mogli się > połączyć z Twoim komputerem? No właśnie, czyli to serwer zapewnia możliwość ściągania ode mnie. > Myślałeś że co oznacza skrót P2P? Czy w ogóle > zdarza Ci się myśleć? To nie ja powtarzam wyuczone formułki rozgłaszane przez korporacyjnych dupków. Więc to raczej ja powinien się Ciebie o to zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
megas2 Re: Kupuję legalnie grę, płyta uległa uszkodzenia 02.02.08, 14:56 > No właśnie, czyli to serwer zapewnia możliwość ściągania ode mnie. Nie, Ty zapewniasz tę możliwość choćby przez uruchomienie programu. Bez Twojego pozwolenia nikt niczego nie ściągnie z Twojego komputera. Włączając oprogramowanie P2P nie tylko ściągasz nielegalnie programy, lecz jednocześnie je udostępniasz. To jest karalne. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Megas, świetne odpowiedzi :) 02.02.08, 16:06 P2P jest rewelacją, jesli się udostępnia owoce SWOJEJ WŁASNEJ PRACY, a nie cudzej. Odpowiedz Link Zgłoś
kon.by.sie.usmial Re: Kupuję legalnie grę, płyta uległa uszkodzenia 02.02.08, 14:28 tornson napisał: > ściągam więc wersję tej gry za pomocą P2P, porysowaną płytę wyrzucam bo nie mam > w domu miejsca na trzymanie złomu. Jestem złodziejem/paserem?? kupujesz legalnie samochód, niestety ulega on zniszczeniu. Idziesz więc do salonu i zabierasz sobie nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Wtedy ktoś na tym traci! 02.02.08, 14:32 Jak sobie ściągam z internetu grę, za którą już zapłaciłem, nikt na tym nie traci! Porównanie naprawdę debilne, nie spodziewałem się akurat po Tobie tak prostackiego rozumowania. :o/ Odpowiedz Link Zgłoś
kon.by.sie.usmial na tym też ktoś traci 02.02.08, 14:35 pieniądze ze sprzedaży do której nie doszło. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Ale ja już za ta grę zapłaciłem!!! 02.02.08, 14:38 kon.by.sie.usmial napisał: > pieniądze ze sprzedaży do której nie doszło. I mam jeszcze raz płacić bo mi się płyta porysowała?? Porównanie towarów materialnych do virtualnych jest chore! Stworzenie drugiej kopii programu nic nikogo nie kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Wolno ci zrobić kpię na własny użytek. 02.02.08, 14:46 Nie wolno ci jej nikomu dać. Jesli płyta jest porysowana, możesz się zwrócić do producenta o kopię - powinien wymienić. Upoważnia cię do tego licencja. Pamiętaj też, że w przypoadku programów komputerowych kupujesz licencję na jedno bądź więcej stanowisk. I to choćby ilustruje, że skopiowanie takiego programu, bo się go już kupiło, nie jest dopuszczalne, jeśli tym sposobem zwielokrotniasz liczbę użytkowników. Czyli np. dasz kopię bratu, żeby go sobie też zainstalował. Prawo jest prawem, przyjacielu. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Wolno ci zrobić kpię na własny użytek. 02.02.08, 14:53 fundamentalista_prawdy napisał: > Prawo jest prawem, przyjacielu. Prawo III Rzeszy legalizowało mordowanie Żydów... Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Bez komentarza. 02.02.08, 15:07 Może jedynie taki, że sam teraz również oferujesz bezprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Nie mam zamiaru bawić się w szukanie 02.02.08, 14:18 wkładanie/wyjmowanie płyt za każdym razem gdy chcę sobie zagrać w inną grę, obejrzeć inny film, albo posłuchać innej muzyki, zgrywam więc wszystko na HDD, a na trzymanie płyt w domu brak mi miejsca. Jestem złodziejem/paserem?? Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Nie. 02.02.08, 14:31 Ale pamiętaj, że wraz z grą otzrymujesz tzw. licencję i to ona jest dowodem legalności gry. Nie możesz wyrzucić prawa jazdy, chocbyś je zdał, nie możesz nie posiadac dowodu osobistego tylko dlatego, że nie masz miejsca w portfelu, bo nikt ci w banku nie wypłaci pieniędzy. Nie możesz wyrzucić aktu notarialnego własności domu, ani dokumentów samochodu. Więc nie pozbywaj się dokumentów legalności gry. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson A gdzie to jest napisane?? 02.02.08, 14:33 Jakim prawem zmusza się mnie do trzymania dziesiątek/setek licencji na gry/filmy/muzykę?? Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Na każdej płycie. 02.02.08, 14:42 Na DVD które własnie mam w ręku jest malutkimi literkami napisane: "For domestic use only. All rights of the owners of the works reproduced on this DVD reserved. Public performing, exhibition or copying strictly prohibited." W tłumaczeniu: "Do osobistego użytku wyłącznie. Wszystkie prawa włascicieli prac zreprodukowanych na tym DVD są zastrzeżone. Publiczne odtwarzanie, demonstrowanie lub kopiowanie są bezwględnie zakazane". Na każdej płycie CD, DVD i grze znajdziesz tego rodzaju formułę. Na programie komputerowym znajdziesz formułę, że kupując program de facto kupujesz licencję i to ona jest dowodem legalności, nie sama płyta. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Na każdej płycie. 02.02.08, 14:44 fundamentalista_prawdy napisał: > > Na DVD które własnie mam w ręku jest malutkimi literkami napisane: > "For domestic use only. All rights of the owners of the works > reproduced on this DVD reserved. Public performing, exhibition or > copying strictly prohibited." > > W tłumaczeniu: > "Do osobistego użytku wyłącznie. Wszystkie prawa włascicieli prac > zreprodukowanych na tym DVD są zastrzeżone. Publiczne odtwarzanie, > demonstrowanie lub kopiowanie są bezwględnie zakazane". > Gdzie tu jest o obowiązku pokazywania za każdym razem licencji?? Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Jeśli kopiowanie jest zakazane 02.02.08, 14:51 to licencją jest np hologram ZPAV. Wystarczy, że masz płytę oryginalną CD. Widzisz, starasz się wszelkimi sposobami znaleźć możliwość okradzenia artystów. Starasz się znaleźć alibi na ewentualną kradzież. Nigdzie nie jest napisane na samochodzie, że go ukraśc nie można i że musisz mieć dowód ze sobą. Ty dobrze wiesz, o czym tu jest mowa. Pewnego dnia zostaniesz okradziony (czego ci nie życzę) i zaczniesz przeklinać złodzieja. A on ci odpowie "nie miałem kasy na nowe dvd, a poza tym nie zbieram płyt, tylko je kopiuję na kompka i wyrzucam bo nie mam miejsca, więc twoją też już wyrzuciłem i teraz udowodnij mi, że to była twoja" - i może coś zajarzysz. Jak myślisz, nie będzie wtedy złodziejem? Odpowiedz Link Zgłoś
tornson I o co chodzi z tym??? 02.02.08, 14:49 fundamentalista_prawdy napisał: > Public performing, exhibition or > copying strictly prohibited." > > Publiczne odtwarzanie, > demonstrowanie lub kopiowanie są bezwględnie zakazane". Jeśli mam kino domowe, dużą chatę, zaproszę kilkunastu znajomych na wspólne oglądanie filmu, powiedzmy że część z nich to znajomi znajomych których ja nie znam. To jest to publiczne odtwarzanie czy nie? A jeśli jest to co? Zakaz zgromadzeń? Korporacyjne psy zapukają i zapukają i będą dociekać co my w tak dużej grupie robimy w prywatnym mieszkaniu?? Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Ustawa o prawie autorskim określa 02.02.08, 14:59 krąg osób z tzw. użytku własnego. Polskie prawo wyraźnie rozgranicza dozwolony użytek w zakresie prywatnym i inne przypadki dozwolonego użytku. Dozwolony użytek w zakresie prywatnym jest generalnie (z kilkoma wyjątkami) zwolniony z roszczeń finansowych właścicieli praw autorskich. Jest on jednak dość niejasno ograniczony do "osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego". Trudne do interpretacji jest w szczególności pojęcie pozostawania w stosunku towarzyskim, zwłaszcza w przypadku dzielenia się utworami w formach elektronicznych przez internet i istnieją w tym zakresie liczne rozbieżności interpretacyjne. Z zasad dozwolonego użytku osobistego są całkowicie wyłączone wszelkie programy komputerowe, co oznacza, że kopii programów nie wolno wypożyczać czy odstępować nawet znajomym, chyba że licencja jego użycia na to wyraźnie zezwala. Interpretacje prawne idą w tym kierunku, że "krąg towarzyski" stanowi krąg osób, które się ze sobą stykają i np. są razem na imieninach, imprezie towarzyskiej, ale już nie takiej, gdzie jest płacony wstęp. Widzisz, definicje są jasne, ty po prostu nie znasz prawa i się wsciekasz, że ono istnieje. Zajrzyj chociażby na wikipedią na strony pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_autorskie pl.wikipedia.org/wiki/Dozwolony_użytek i zobacz, że być może to prawo chroni także ciebie. Bo wszak nie wiem kim jesteś i z czego żyjesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: A gdzie domniemanie niewinności 02.02.08, 19:25 > pieniędzy. Nie możesz wyrzucić aktu notarialnego własności domu, ani > dokumentów samochodu. Idąc dalej tym tokiem rozumowanie, nie mogę wyrzucić żadnego paragonu, bo od razu staję się potencjalnym złodziejem - wchodzi policja, mówi że ukradłem a kwity w koszu. Setki płyt od dawna trzymam w albumach, a pudełka są zwalone gdzieś w piwnicy. Dzięki temu wystarczy jedna półka, a nie trzy szafy. W przyszłym roku pozgrywam wszystko na twardziela, przy okazji sompresuję muzę na mp3, bo szkoda mi miejsca. Domniemanie niewinności: moje płyty SĄ LEGALNE, jeżeli ktoś twierdzi inaczej musi mi to udowodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Zapominasz o podstawowej rzeczy. 02.02.08, 21:29 Tobie się wydaje, że kupujesz kawalek plastiku w pudełku, gdzie jest pomieszczona muzyka. Otóż nie. Ty kupujesz ARTYSTYCZNĄ ZAWARTOŚĆ od kogoś, kto ją wytworzył. To może być na płycie, na kasecie, na dvd, jako mp3 kupione w iTunes. Każda forma jest możliwa i każda musi miec swoją metryczkę. Otóż właściciel dzieła (wydawca, producent, wykonawca) skarży ciebie do sądu ni o kawałek plastiku, ale o to, że nie kupiłeś jego dzieła, bo są ślady w twoim komputerze, że pobrałeś je z cudzego komputera w ramach wymiany plików metodą P2P. Tego chłopaka namierzono dlatego, że monitorowano jego połączenia z portalami typu kazaa i nielegalne pobieranie plików. Nikt nie wszedł do jego domu w sposób, jaki sugerujesz i nie zażądał od niego dowodów niewinności. Namierzono go na nielegalnych działaniach i sprawdzono, czy są naprawdę nielegalne. Twarde dyski wykazały, że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Grając w gry nie mam zamiaru za każdym razem 02.02.08, 14:20 zmieniać płyty, albo mam napęd nie obsługujący DVD-RAM a na takiej płycie jest nagrana gra. Ściągam więc sobie z "nielegalnego" (według kapitalistycznego reżimu) eMule albo uTorrenta cracki które pozwolą mi grać w legalnie kupione gry bez CD/DVD umieszczonego w napędzie. Jestem złodziejem/paserem?? Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Grając w gry nie mam zamiaru za każdym razem 02.02.08, 14:21 Tak,mam nadzieję,że pójdziesz siedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ongrysek Re: Grzeszysz. Stajesz w obronie złych ludzi. IP: 212.160.172.* 04.02.08, 20:16 Napisz jeszcze, że zabił. Odpowiedz Link Zgłoś
kakareich chory stalinowski kraj -to sprawa do Strasburga 02.02.08, 14:25 Jezeli chlopak nie handlowal nielegalnymi programami zaden sad w UE nie wymierzylby mu ani tygodnia kary. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy A jednak odpowiem ci poważnie. 02.02.08, 14:36 Zespół The Beatles zmartwychwstał i nagrał płytę. Ktoś ją kupił legalnie w sklepie, pierwszy egzemplarz, i popędził do domu. Natychmiast ją wstawił w swoje P2P. Dzięki specjalnemu oprogramowaniu płytę tę ściągnęło od niego 5 miliardów ludzi w jeden dzień, zanim ktokolwiek kupił drugą sztukę. Czyli cały świat ma płytę The Beatles, choć nikt nikomu jej nie sprzedał (poza piuerwszym egzemplarzem). Artyści nie mają ani centa. Jeśli to jest teoretycznie możliwe, to jest mozliwe i praktycznie (lub będzie lada dzień). Powiedz mi jaką pracę wykonujesz i czy można jej owoce ci zabrać, a wynagrodzenia nie zapłacić? Odpowiedz Link Zgłoś
kakareich slawni artysci to olewaja a nieznani 02.02.08, 15:00 nawet sa wdzieczni, bo czesto zawdzieczaja sciagaczom pozniejszy rozglos. Slyszalem na ten temat wiele dyskusji.Gwiazdy nigdy nie wytaczaja procesow piratom. Na Zachodzie nie sciga sie za pliki na dysku ale za handel pirackimi nagraniami.Nie sciga rowniez za falszywe oprogramowanie Microsoft - ale nie pozwala aktualizowac pirackich systemow eksploatacyjnych. Ludzie wola miec wiec legalne, lepiej dzialajace wersje. Falszywe oprogramowanie tolerowane jest w uzytkowaniu prywatnym, nigdy w firmach, bo one podlegaja kontroli i wpisuja oczywiscie koszty oprogramowania w swoje koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Gdyby do tego doszło, to pierwszego dnia 02.02.08, 15:09 sprzedanoby tyle płyt na całym świecie, że Żuczki byłyby ostro do przodu. W pierwszych tygodniach sprzedaży, nim ludzie na dobre zaczęliby sobie ściągać z internety, zapewne uzyskałaby już status platynowej. fundamentalista_prawdy napisał: > Powiedz mi jaką pracę wykonujesz i czy można jej owoce ci zabrać, a > wynagrodzenia nie zapłacić? Programista. :o] Choć bardziej w kierunku przemysłu (sterowniki PLC), robotyki/automatyki (profil moich studiów) czyli sterowanie przy pomocy aplikacji różnymi procesami, niż czyste software. :o) No ale przyszłość software to coś w rodaju Linuxa. Niedługo nawet gry będą tworzone przez miliony zwykłych fanów którym garstka zapaleńców stworzy jakieś engine. Już dziś są pierwsze tego symptomy, gdy fani z udostępnianych przez firmy kodów czy wręcz edytorów, tworzę dodatkowe scenariusze do gier. Jeśli chodzi o filmy, to nim na osiołkach i torrenatach będą zdatne do oglądania wersje mija mniej więcej rok, w tym czasie film zdąży już dość zarobić w kinach. Jeśli ktoś do tego czasu nie obejrzy filmu w kinie czy chociaż nie kupi go na DVD, to raczej i tak by już go nie kupił, więc de facto nikt praktycznie tutaj nie traci. Zaś zespoły muzyczne też najwięcej zarabiają na premierach swoich płyt, a potem głównie na koncertach. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Z czego będziesz żył? 02.02.08, 15:21 Kiedy już wszystkie programy będą za darmo? I kto będzie cię utrzymywał, kiedy ty będziesz tworzył nowego linuksa? Z czego będą żyły dzieciaki tworzące gry? Reżyserzy? Aktorzy? Piszesz, że zespoły żyją z koncertów... Z czego żyje więc autor tekstów, Jacek Cygan? Z czego żyje Wojciech Młynarski i z czego żyła Agnieszka Osiecka? Z czego żyje kompozytor Górceki, który występuje z orkiestrą symfoniczną raz do roku? Z czego żyć mają realizatorzy dźwięku, którzy zespoły nagrywają? Kto ma płacić za studio nagrań i projekt okładki? Zachowujesz się, jakbyś sądził, że ludzie sami sobie będą piekli chleb - i żniwiarze, rolnicy, młynarze, elektrownie, producenci nawozu,oracze z traktorami, kombajniści nie będą brali w tym udziału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ongrysek Re: A jednak odpowiem ci poważnie. IP: 212.160.172.* 04.02.08, 20:19 Nie mają ludzie płyty - w sensie fizycznego przedmiotu, ładnej xiążeczki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kon.by.sie.usmial Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 02.02.08, 14:33 przeoczyłeś jedną rzecz: jemu te 5 lat grozi, nie zostało zasądzone. Oczywiście nikt nie powinien siedzieć 5 lat w pace za piractwo, jednak wartość intelektualna też musi być chroniona. Powinno się skończyć na grzywnie i zawiasach. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 02.02.08, 14:36 kon.by.sie.usmial napisał: > przeoczyłeś jedną rzecz: jemu te 5 lat grozi, nie zostało zasądzone. > > Oczywiście nikt nie powinien siedzieć 5 lat w pace za piractwo, To nie było piractwo!! Piractwo jest wtedy gdy ktoś czerpie korzyści ze sprzedarzy czegoś co do niego nie należy. To są dwie zupełnie inne sprawy. > jednak wartość > intelektualna też musi być chroniona. Powinno się skończyć na grzywnie i zawias > ach. Jaaaasne, niedługo nie będzie można kawałka kodu programu napisać bo jakieś dupki opatentują wszystko co można. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 02.02.08, 14:53 tornson napisał: > To nie było piractwo!! Piractwo jest wtedy gdy ktoś czerpie korzyści ze sprzedarzy czegoś co do niego nie należy. To są dwie zupełnie inne sprawy. Zajrzyj tu, nie chce mi się powtarzać: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=75191077&a=75192436 Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Pożyczania książek też zakazać... 02.02.08, 14:56 Bo jakby nie pożyczyło się, to tamta osoba by kupiła - strata intelektualna dla autora... To co jest legalne a co zakazane zależy jak widać tylko od siły ZAiKSu czy innych związków w danej dziedzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Skup się :) 02.02.08, 15:06 SKUP SIĘ! Nie ma zakazu pożyczania płyt CD czy DVD. Jest zakaz MNOŻENIA ICH, a więc KOPIOWANIA i udostępniania KOPII! O tym jest mowa w tym wątku. Książek też nie wolno kserować i kopii sprzedawać czy ofiarowywać innym ludziom - to jest prawem zakazane. Nie wolno ci przepisać książki i wstawić jej do internetu, podobnie nie wolno ci wstawić kupionej muzyki i dawać jej innym ludziom. Chłopak zatrzymany w Kielcach wszedł w posiadanie muzyki dzięki portalom P2P, z których ściągał muzykę nie płacąc za nią, a więc pobierał kopie nielegalnie wyprodukowane. Przez to de facto wchodził w posiadanie nielegalnych kopii i uczestniczył w ich rozmanażaniu. Nie byłoby problemu, gdyby ścignął mp3 z drugieko kompka, i ona by wylądowała u niego, ale oryginał by znikł z tamtego kompka. Wówczas nie przybyłby ani jeden egzemplarz i można by było mówić o pożyczeniu lub ofiarowaniu legalnego nagrania. Rozumiesz? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
megas2 Re: Skup się :) 02.02.08, 15:07 Fundamentalista, szkoda Twojego czasu, wierz mi... Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Re: Skup się :) 02.02.08, 15:08 Hmm. W takim razie za każdym razem, gdy pożyczać będę komuś książkę, wpierw postaram się ją sobie wykasować ze łba. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Niekoniecznie. Muzyki też ci nikt nie każe 02.02.08, 15:11 zapominać, kiedy komuś dajesz czy pożyczasz płytę :) Demagogia nie jest dobrym orężem w dyskusji na temat dyscypliny logicznej, jaką jest (powinno być) prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Re: Niekoniecznie. Muzyki też ci nikt nie każe 02.02.08, 15:17 > > zapominać, kiedy komuś dajesz czy pożyczasz płytę :) O Dzięki, Łaskawcy... > > Demagogia nie jest dobrym orężem w dyskusji na temat dyscypliny > logicznej, jaką jest (powinno być) prawo. Ignorancja nt. nowych technologii - także. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Oczywiście. 02.02.08, 15:43 Zaraz... Tylko mi nie mów, że nowe technologie zredefiniowały pojęcie cudzej własności! To można już kraść z elektronicznych kont bankowych wirtualną kasę?! Żartuję. Wiem, że się za mną zgadzasz. Tylko upierasz się przy głupim stanowisku, jak dzieciak. :) Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Powodzenia w ściganiu małolatów za 02.02.08, 16:08 ludobójstwo dokonywane przez nich w strzelankach. Polecam zwiększyć czas myślenia nad swoimi przykładami. > Żartuję. Wiem, że się za mną zgadzasz. Tylko upierasz się przy > głupim stanowisku, jak dzieciak. Opowiedz mi coś więcej o głosach, które słyszysz. Co Ci jeszcze mówią? Może będę mógł Ci pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Zamknąć punkty ksero!! 02.02.08, 15:20 To jest dopiero złodziejstwo, jak to "przestępcze" środowisko studentów kseruje sobie materiały, zamiast legalnie nakupować kilka ton książek, gdzie w każdej z nich znajdą po kilka stron tego co ich interesuje... Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Zdziwisz się... :) 02.02.08, 15:26 Właśnie trwa tego typu proces w Kanadzie. Nie chodzi o zamknięcie punktów xero ile zmuszenie tych, co na kopiowaniu zarabiają (akurat tutaj sieć punktów xerograficznych Staples), aby zapłacili autorom cząstkę swojego zysku. Wszak by go nie mieli, gdyby ci autorzy nie napisali swoich książek. Przyznaj, że to logiczne :) Szczegóły tu: williampatry.blogspot.com/2007/11/canadian-photocopy-suit.html Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Re: Zdziwisz się... :) 02.02.08, 15:29 Niech autorzy kryminałów płacą dodatkowy podatek na policję... wszak by go nie... Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy I płacą. 02.02.08, 15:40 Procesy o spisanie czyjejś historii, także policyjnej, i wydanie jej z pominięciem gaży bohatera historii są nagminne. Stąd czeste (na świecie) umowy o przejęcie praw do jakiejś historii. Trwają spory na temat biografii - bo te są często pisane poza bohaterem i są owocem cięzkiej pracy biografa. Prawo autorskie jest w Polsce nieznane, ale uwierz mi, że jego autorami nie są głupki. www.boston.com/business/articles/2008/01/16/dea_agents_sue_over_american_gangster/ Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 02.02.08, 14:57 Komunistyczni zbrodniarze (Jaruzelski, Kiszczak) za swoje zbrodnie - ze lat więzienia. Odpowiedz Link Zgłoś
megas2 Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 02.02.08, 15:01 Przyznaj się, niespecjalnie Cię interesuje czego dotyczy dyskusja w tym wątku? Po prostu musisz swoje o Kiszczaku, Jaruzelskim i Geremku, co? Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 02.02.08, 15:02 Chodzi o proporcje - za ściągnięcie MP3 grozi pięć lat więzienia, komunistycznym zbrodniarzom nie grozi nic. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Załóż swój wątek, a wesprę cię. 02.02.08, 15:15 Tu rozmawiamy o prawie autorskim i jego meandrach. Ty piszesz o zbrodniach komunistycznych i braku wyroków. Można jeszcze wprowadzić wątek na temat intercyzy małżeńskiej, wyposażenia armii i handlu ropą przez służby specjalne. Na wszystko jest miejsce. Nie wiem, czy byś chciał, żeby w twojej rozprawie rozwodowej ex- małżonka powiedziała: Sąd go nie skaże?! Zupełnie jak Jaruzelskiego i Kiszczaka??! Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Totalna paranoja mozliwa chyba tylko w Polsce. 02.02.08, 17:49 W innych krajach unii raczej nie. Czy policja nie ma nic innego do roboty ? Gdyby jeszcze facet na duza skale handlowal pirackimi kopiami. Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Zasady prawne! 02.02.08, 21:18 Wychodząc naprzeciw twoim oczekiwaniom, powinno się stworzyć spis przestępstw, których ścigac nie należy, bo są inne, poważniejsze. Co byś na tej liście - obok piractwa - umieścił? Odpowiedz Link Zgłoś
fundamentalista_prawdy Czy on zapłacił za muzykę, w której posiadanie 02.02.08, 21:33 wszedł, ludziom, którzy ją stworzyli? Oni się domagają takiej zaplaty, bo to jest owoc ich pracy. On tej zapłaty nie uiścił. Wziął cudzą własność bez należnej opłaty i bez zapytania o zgodę. To rzeczywiście niepotrzebnie nazywa się piractwem - słowo kradzież jest bardziej na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ongrysek Re: Czy on zapłacił za muzykę, w której posiadani IP: 212.160.172.* 04.02.08, 21:07 Jak się nie podoba niech nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
user0001 Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 02.02.08, 21:56 Kielczanin jest sam sobie winien. Powinien był postawić sobie serwerek z zaszyfrowanym systemem plików i zasobami udostępnianymi NFS (lub SMB jeśli reszta sieci była na Wingrozie) i pilnować aby żaden film ani piosenka nie znalazły się na nie szyfrowanych dyskach. Klucz powinien być losowy, generowany w trakcie startu systemu i nigdzie nie zapisywany, a serwer podłączony do mocnego UPSa. W ten sposób zanim zebraliby materiał dowodowy sprawa przedawniłaby się. Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 02.02.08, 22:44 Dla 700 piosenek? Odpowiedz Link Zgłoś
user0001 Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat 04.02.08, 16:42 Tak. dla świętego spokoju. Dla organizacji wymuszających prawa autorskie nie ma znaczącej różnicy między 700 piosenkami a 700GB piosenek. A na koniec coś do poczytania z hameryki ;-) arstechnica.com/news.ars/post/20080129-statutory-damages-not-high-enough.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agiee1988 Re: Za oglądanie filmów i słuchanie muzyki 5 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 16:44 wlasnie co uslyszalam od wychowawczyni. sciagac mozesz cokolwiek, pod warunkiem ze to dla ciebie a nie na sprzedaz. ludzie i tak sie wymieniaja muzyka i grami i filmami, to nie znaczy : sprzedaz. ja mam ponad 4 gb muzyki tj jakies 900 utworow, czy to znaczy ze ja tez dostane 5 lat? nikomu nie srzedaje muzyki, slucham ja w domciu, wiec nie powinni mnie posadzic Odpowiedz Link Zgłoś