Dodaj do ulubionych

Windows kontra Linux - jaki system do domu?

13.05.08, 10:24
Problemem Linuksa nie jest brak gier a to, że pojawiają się na nim w
większości strzelanki FPP. Ja wiem, że to takie fajne pomachać windziarzowi
przed oczami liczbą klatek i w ogóle dostępnością... Ale gdzie RTS-y (poza
starym ale jarym Warzone-m), gdzie choćby coś w stylu HoM&M5, czemu FreeCiv
wciąż jeszcze straszy grafiką na poziomie Civ1?

Mówią, że do grania są konsole. Akurat na konsolach najlepiej sprawdzają się
strzelanki, RTS czy strategii sobie nie wyobrażam. Więc gracz, który chciałby
sobie postarkrafcić jest skazany na Windows :(
Obserwuj wątek
    • Gość: smog Windows kontra Linux - jaki system do domu? IP: *.zicom.pl 13.05.08, 14:41
      inne powody żeby przejść na linucha:

      tekst dla lamerów raczej i użytkowników jedynego słusznego systemu, pewnie nie jeden pingwin się udzieli, że coś napisałem niezgodznie z rzeczywistością - wiem zdaje sobie z tego sprawę - ale chciałem łopatologicznie :D

      1

      z życia wzięte działający firefox (iceweasel w debianie, to samo praktycznie, a właściwie prócz nazwy i loga to ciężko znaleść inną różnice) z rozszerzeniem, które zapamietuje ostatnio zamknięte karty (u mnie i na windzie i na linuchu ustawiłem ilość zapamietanych kart na 30), kiedyś chciałem otworzyć ostatnią zamkniętą karte, ale przez przypadek użyłem śrokowego klawisza myszy - powoduje to skutek taki, że zaczeły się otwierać wszystkie 30 zapamiętane karty i teraz konkrety

      na windzie nie dało się niczego używać (po kliknięciu w trayu na winampa pojawiła się tylko obramówka okna i na tym się skończyło) ani uruchomić, więc ctrl+alt+del i czekanie i czekanie,..., po 5 min stwierdziłem, że nie ma to sensu i twardy restart kompa :(

      na linuchu iceweasel się tak samo zwiesił jak na windzie, ale przełączyłem się na inny pulpit, a tam amarok (potężny kombajn audio - odtwarzacz, menadżer kolekcji, etc.) i zmieniłem sobie kawałek, otworzyłem opere i dalej kontrolując co się tam dzieje, w pewnym momencie (też jakieś 5 min) stwierdzilem, że to nie ma sensu, więc przeszedłem na pulpit gdzie znajdował się iceweasel (pojawił sie tylko obrys okna) i ctrl+alt+esc - w tym samamym momecie zamiast wskaźnika myszki pojawia się trupia czaszka najechałem na okno przeglądarki i enter albo jak ktoś woli LPM - 2 sek i proces zabity, a system jakby NIGDY NIC PRACOWAŁ!!!!! :D

      Werdykt: w każdym systemie wieszają się programy, ale zawieszenie się programu nie powinno, wieszać systemu!!! w linuchu system nie specjalnie zaregował na problem z jakim walczyła przeglądarka w windzie mam wrażenie, że to przeglądarka opanowała system (najprawdopodobniej firefox zabierał prawie cały czas procesora)

      2

      kolega uparcie twierdzi, że system od M$ jest bardziej userfriendly - kilka ciekawostek, króre go nie przekonują, a ja sobie nie wyobrażam życia ;) bez tego:

      a) repozytoria - sytuacja taka, świeżo postawiony linuch i winda, pomijając fakt, że zazwyczaj w przypadku lina instaluje się dystrybucje (system operacyjny + oprogramowanie tak jak w artykule było gimp, klienty p2p, odtwarzacze audio i video, komunikator, pakiety biurowe tj openoffce, koffice, etc.) także ilość czasu poświecona na instalacje oprogramowania jest znikoma w porównaniu z windą, ale załóżmy, że na tych systemach potrzebujemy zainstalować 15 programów

      praktyka

      w windzie otwieramy przegladarke -> google -> i szykamy 15 stron programów -> później ściągamy 15 plików -> część znich trzeba zapewne rozpakować -> klikamy po kilka razy na każdy program -> następuje instalacja :)
      PRZEWIDYWANY CZAS - SPRAWNY użytkownik jakaś godzina minimum

      w linuchu otwieramy konsole -> wpisujemy "su" -> podajemy hasło admina -> wklepujemy "aptitude -y(opcja ta pozwala na odgórne zakceptowanie instalacji wyszystkich wymaganych pakietów) install 15 nazw programów" -> enter i no nie wiem ja w tym czasie przechode na przegladarke, i coś tam sobie czytam, etc. :D
      PRZEWIDYWANY CZAS - w zależności od szybkości wklepywania i przypomnienia sobie jakich ja programów potrzebuje, ewentualnie wcześniej poszukanie w konsoli nazw programów np: aptitude search firefox (wyświetli nam liste pakietów związanych z firefoksem)
      tak do 10 min, dla początkującego może do pół godziny jak pisze jednym palcem :)

      WERDYKT - winda bardzo kiepsko wypada pod tym względem, nie dość, że musimy wszystko poznajdować, to jeszcze to klikanie, a później mamy jeszcze (jeśli ktoś nie odzanczył podczas klikania) min 15 zajefajnych ikonek na pulpicie, w linuchu nie ma się czego przyczepić - nierozumiem tylko czemu ludzie boją się tak konsoli i wola klikać, jakby tak było fajniej :|

      b) konfigurowanie środowiska graficznego - zacząć trzeba od tego, że mało który ZU windy wie, że takie coś (w każdym razie w tym typie) posiada :), ciężko tu opisywać wszystkie zalety, bo jest to cała masa szczególików, które nam usprawniają prace (posiadanie kilku pulpitów (przytwierdzenie danego programu do danego pulpitu, u mnie np: na pierwszym są przeglądarki, na drugim komunikatory + odtwarzacz audio, na trzecim konsola, etc.), znacznie lepsze panele, całe mnóstwo motywów ikon, themów (np: kde-look.org), etc.)

      c) subiektywnie chyba najfajniejsze - w windzie katalogi użytkownika znajdują sie na C - w linie można (a bardziej nawet wypada) /home (katalogi użytkowników) zrobić na osobnej partycji - daje to taki efekt, że po reinstalacji systemu ustawienia naszych programów nie są tracone tzn, że po reinstalu nie trzeba ustawiać wszystkiego od początku, albo jeszcze lepiej można mieć kilka systemów i każdy (jeśłi będziemy na każdym korzystać z tego samego środowiska graficznego) będzie WYGLĄDAŁ TAK SAMO :D

      d) open source - linuch jest lepszy nie dlatego, że jest to linuch (nie jestem maniakiem), ale dlatego, że jest właśnie open source - system i progamy budowane są pod potrzeby użytkowników, także bardziej spełniają nasze wymagania, poza tym są legalne, fajnie, że może i na winde są programy które są lepsze np Partitionmagic tylko ciekaw jestem ilu użytkowników kupiło licencje na niego??!!
      to, że kradzież oprogramowania jest w Polsce (chyba ponad 90% katoliów :|) czymś całkowicie normalnym, nie znaczy, że jest to coś normalnego, to jest żenujące, że zmusza się dzieci w szkołach do, używania produktów M$, a rodzice tychże w większości katolickich dzieci, nie widzą problemu w kradzieży

      Pozdrawiam

      ps mam nadzieje, że nikogo nie uraziłem piciem do katolicyzmu, ale dla mnie to po prostu zwykłe stwierdzenie dziwnego, nieprzyjemnego, etc. faktu, nie jest to dla mnie żadną przyjemnością, ale zwykłym zwróceniem uwagi na sprzeczność
      • Gość: o2 Re: Windows kontra Linux - jaki system do domu? IP: *.acn.waw.pl 13.05.08, 21:21
        > Werdykt: w każdym systemie wieszają się programy, ale zawieszenie
        > się programu nie powinno, wieszać systemu!!!

        I nie wiesza - opisałeś swój przypadek i stawiasz tezę, że u wszystkich jest tak
        samo. Nie jest. Organoleptycznie sprawdziłem dla 35 otwartych zakładek - nic
        wielkiego się nie działo, niczego nie trzeba było restartować.

        > WERDYKT - winda bardzo kiepsko wypada pod tym względem, nie dość,
        > że musimy wszystko poznajdować, to jeszcze to klikanie, a później
        > mamy jeszcze (jeśli ktoś nie odzanczył podczas klikania) min 15
        > zajefajnych ikonek na pulpicie, w linuchu nie ma się czego
        > przyczepić - nierozumiem tylko czemu ludzie boją się tak kons
        > oli i wola klikać, jakby tak było fajniej :|

        Rozumiem, że codziennie instalujesz po 15 nowych programów i bardzo ci
        przeszkadza to oczekiwanie? Rozumiem też, że opcje instalacji wpisujesz z
        klawiatury bo łatwiej jest wpisać ileś tam znaków niż dwa razy kliknąć?

        > b) konfigurowanie środowiska graficznego

        Nie będę polemizował - komputera używam do pracy a nie do oglądania ikonek,
        tapet, pulpitów zawalonych zegarkami, temperaturami procesora i dysków, miejscem
        na dysku itp.

        > c) subiektywnie chyba najfajniejsze

        Kolejny argument mający zastosowanie jedynie w sytuacji kiedy system instaluje
        się przynajmniej raz dziennie.

        > d) system i progamy budowane są pod potrzeby użytkowników, także
        > bardziej spełniają nasze wymagania,

        Trudno polemizować z ogólnikami.

        > poza tym są legalne, fajnie,

        Wyobraź sobie, że dla Win jest cała masa darmowych programów i wcale nie trzeba
        używać pirackich wersji. A jeśli ktoś koniecznie chce to może kupić komercyjny
        program jeśli ma taką potrzebę - coś co w przypadku lin jest bardzo często
        niewykonalne z powodu braku odpowiedników ...

        Generalnie nie uważam żeby wydanie 250 zł na system było jakąś dużą ujmą na honorze.
        • maddox84 Re: Windows kontra Linux - jaki system do domu? 14.05.08, 00:12
          > przeszkadza to oczekiwanie? Rozumiem też, że opcje instalacji wpisujesz z
          > klawiatury bo łatwiej jest wpisać ileś tam znaków niż dwa razy kliknąć?

          Wyobraź sobie że równie dobrze można te programy ściągnąć trzema kliknięciami,
          jeśli tylko masz jakiś "Menedżer pakietów". I do tego dochodzi jeszcze jedna
          fajna właściwość. Jak coś z systemu wywalisz to nie zostaną ci jakieś śmieci.

          A w artykule jest masa błędów. Win XP ZTCW nie obsługuje z marszu plików mp3 i
          trzeba doinstalować jakieś kodeki (choć głowy sobie tutaj uciąć nie dam).
          • mageillusionist Zamiast Flame War 20.05.08, 20:10
            Oczywiście od razu Linuksiarze się odezwali, jaki to ich system nie jest
            cudowny, a Windowswiarze już zachwalają jak to dobrze im nie jest.

            Ja tam wyznaję jedną zasadę tylko: system jest tak dobry i tak bezpieczny jak
            jego administrator. Kiedyś fan linuxa mi powiedział że mój windows ma pełno
            dziur i może się do niego bez problemu włamać, wystarczy mu mój nr IP - no to
            podałem: 168.192.1.10 <- cóż, nie bardzo mu wyszło to włamanie :) I system
            operacyjny nie mial na to wplywu.

            De facto wg mnie Windows jak wygrawał popularnością tak będzie nadal wygrywać z
            prostej przyczyny: jest na niego więcej softu i więcej sterowników.
            Z czasem się to zmienia, ale zwykle windows i tak jest bardziej user-friendly.
            Jak to kiedyś mi powiedziano, linux jest też user-friendly, but he chooses his
            friends very carefully :]
            Poza tym windowsa projektuja spece od marketingu, hr, pr i całe inne rzesze
            specjalistów. A linuxa projektuja programisci, którzy potem wmawiają że ich
            system jest wygodny w użyciu, bo wszystko można zrobić z klawiatury zamiast
            myszki, nie patrzac na to, że casual user woli myszke :)

            Anyway, tak się składa że pracuje zdalnie na linuxie, bo mam serverek
            dedykowany. I powiem, że żadne z bajek linuxowców sie nie spradzily, typu
            stabilny system, super wydajny, etc.
            Wszystko zalezy od ustawień systemu. A to opiera się na ludziach.
            Uważam, że linux na serverach się sprawuje dobrze, podobnie jak na słabych
            komputerach (palmy, minipc czy jakies tam komorki). Również w przemysłowych
            zastosowaniach czułbym się bezpieczniej na linuxie, gdzie z programista pod ręką
            zrobię z systemem co chcę.
            Natomiast desktopowe zastosowanie komputera, to tylko windows.
        • Gość: smog Re: Windows kontra Linux - jaki system do domu? IP: *.zicom.pl 14.05.08, 13:33
          > I nie wiesza - opisałeś swój przypadek i stawiasz tezę, że u
          > wszystkich jest tak
          > samo. Nie jest. Organoleptycznie sprawdziłem dla 35 otwartych
          > zakładek - nic
          > wielkiego się nie działo, niczego nie trzeba było restartować.

          no cuż, u Ciebie się nic nie działo - cieszę się bardzo - raz mam słaby komp co tu dużo mówić (celeron 1.7, cpucache 128kb, 256 ddr-166), a dwa to, że u Ciebie nic się nie stało to nie znaczy, że tak się nie dzieje, u mnie np nie mam żadnych problemów z linem i bawieniem się znim miesiącami w konfiguracje, czy dłubanie w /etc żeby mi coś tam zaczeło działać, etc., a uwierz mi, że są ludzie, którzy z nieznanych mi przyczyn mają z tym problemy :D, więc że u Ciebie wszystko hula to nie znczy, że każdemu też hula.

          > Rozumiem, że codziennie instalujesz po 15 nowych programów i bardzo ci
          > przeszkadza to oczekiwanie? Rozumiem też, że opcje instalacji wpisujesz z
          > klawiatury bo łatwiej jest wpisać ileś tam znaków niż dwa razy kliknąć?

          no cuż, nie wiem czemu ale większość ludzi korzystających z jedengo słusznego systemu, mówi o 2-3 kliknięciach podczas instalacji, fajne macie te programy, ale ja, jeszcze na windzie się z takim nie spotkałem, zawsze musiałem skorzystać najpierw z przeglądarki, gdzie czesto otwarcie 2 stron nie wystarcza na 1 program, później często rozpakować i dopiero wtedy mogę szczęśliwie ;) poklikać
          poza tym, w linie są też programy graficzne (gdzie można tylko klikać :)) do instalacji oprogramowania, jak ktoś lubi niech korzysta
          tak się skłąda, że i na tym i na tym systemie instalowałem około tyle programów, ponieważ na linie SKORZYSTAŁEM Z INSTALACJI PRZEZ INTERNET (nie trzeba się bawić w wypalanie - zapewne kolejna nic dająca opcja :D) goodbye-microsoft.com :D i zainstalowałem sobie wersje testową z samym tylko jądrem, nie dlatego, że tak musiałem, ale tak chciałem i wklepanie w konsoli tego co potrzebowałem wygładało tak "aptitude install kde-core kde-i18n-pl alsa-utils openoffice.org-writer openoffice.org-calc openoffice.org-impress k3b iceweasel peazip gimp inkscape kolourpaint digikam amule ktorrent rtorrent mocp kadu vlcplayer smplayer" - pisałem to z przypominiem sobie teraz programów jakieś 3 min, na windzie zdąrzył bym może utorrenta sciągnąć a gdzie jeszcze emule, openoffice, komunikator, archiwer, coś do wypalania płytek, coś do audio i video i pewnie jeszcze kilka, hmmm, jesteś to sobie w stanie wyobrazić i powiedz mi gdzie masz te 2 kliknięcia bo coś mi się zdaje, że ja tych kliknięć mam zdecydowanie mniej niż Ty :D, pomijając fakt, jak już pisałem wcześniej, że większość użytkowników instaluje dystrybucje także większość z tego oprogramowania co ja musiałem zainstalować oni dawno już mieli!!!
          zazwyczaj instaluje po 1 góra 2 programy i wychodzi to na pewno znacznie szybciej niż na windzie np "aptitude -y install mocp" nie wiem dokładnie ale ja to pisze tak koło 2-3 sek ciekawe co użytkownik windy zdąrzy zrobić w tym czasie, podejżewam że ledwo google mu się załaduje, żeby mógł zacząć szukać tego programu

          > Nie będę polemizował - komputera używam do pracy a nie do oglądania ikonek,
          > tapet, pulpitów zawalonych zegarkami, temperaturami procesora i dysków, miejsce
          > m
          > na dysku itp.

          ja też nie jestem maniakiem, i używam kompa do pracy raz na jakimś pulpicie zobaczyłem ładne ikonki i sobie je zainstalowałem, a z pulpitu nie korzystam (na pulpicie jest tylko tapeta i 2 panele) bo od tego mam 4 (2 chowające się) panele, gdzie trzymam wszystko co mi potrzeba i które nie zawalają mi całego pulpitu wykonanie tego wszystkiego to jakieś do 15 min!!!, także "raz na miesiąc" korzystam z menu
          pisząc o środowisku nie napisałem najważniejszego, że ja nie musze korzystać z tego co wymyślił sobie Bill i stwierdził, że będę zadowolony bo przecież to winda i jeszcze przecież ja to zaprojektwałem także za 250 PLN musi być zdawolony, ja mam do wyboru bodajże ponad 10 różnych środowisk (gnome, kde, xfce, icewm,...), tak wogóle kde jest portowane na winde także za niedługo każdy windziarz będzie mógł zobaczyć co znaczy wygoda :D

          > > c) subiektywnie chyba najfajniejsze
          >
          > Kolejny argument mający zastosowanie jedynie w sytuacji kiedy system instaluje
          > się przynajmniej raz dziennie.

          no ja swój katalog /home mam od chyba ponad 3 lat, w tym czasie kilka razy zmieniałem dystrybucje, nie instalowałem w tym czasie codziennie systemu ale jakoś za każdym razem kiedy, zobaczyłem pierwszy raz uruchomioną nową dystrybucje zawsze się cieszyłem z tego, że użytkownicy jedynego słusznnego systemu muszą wszystko od nowa ustawiać (i to tylko za 250 PLN :D), no chyba że ktoś wpadł na arcy trudny pomysł, żeby skopiować Dokument and Settings, ale z tego co kojaże to umnie i takie rozwiązanie robiło zawsze jakieś problemy - ale na szczęście to już nie jest mój problem

          > Wyobraź sobie, że dla Win jest cała masa darmowych programów i wcale nie trzeba
          > używać pirackich wersji. A jeśli ktoś koniecznie chce to może kupić komercyjny
          > program jeśli ma taką potrzebę - coś co w przypadku lin jest bardzo często
          > niewykonalne z powodu braku odpowiedników ...

          Wobraź sobie, że wiem coś na temat FLOSS i wiem, że na winde jest masa różnych darmowych programów, ale wiele ludzi o tym pisze tylko coś mi się zdaje, że mało kto z nich korzysta, np dla większości ludzi z którymi rozmawiałem na podobny temat, winrar jest darmowy, szkoda tylko, że przez 1 miesiąc, ciekaw jestem ilu z tych użytkowników zapłaciło za licencje po tym czasie, z tymi co rozmwawiałem wszyscy przyznali się, że nie będą płacić za program z którego korzystają w domu - to nie jest tak, że to są ludzie jacyś z marginesu społecznego, że tak myślą - w moim rozumieniu tak myśli zdecydowana większość, nie zależnie od statusu społecznego, takie coś jest w społeczeństwie akceptowalne, więc mało kto ma opory żeby tak nie robić skoro i tak wszyscy tak robią, a teraz powiedz mi jeśli jesteś w stanie ilu z Twoich znajomych korzysta dajmy na to z peazip czy openoffice'a czy gimpa?? hmmm czy Twoi znajomi nie tłumaczą się tak jak moi, że word jest lepszy, bardziej profesjonalny etc. przecież każdy znich jest takim specjalistą, że woli (bedę się upierał przy swoim stwierdzeniu) ukraść, a niżeli zainstalować coś darmowego, no bo przecież on (openoffice.org-writer) jest taki jakiś dziwny zamiast pogrubionego B ma G i jak taki problem ominąć trzeba się programu od nowa zacząć uczyć na pamięć :) - te same argumenty dotyczą gimpa - ludzie wolą photoshopa bo bardziej profesjonalny, żeby tylko ci specjaliści umieli wykorzystać 10% możliwości gimpa to będzie dobrze, nie wspominając photoshopa

          > Generalnie nie uważam żeby wydanie 250 zł na system było jakąś dużą ujmą na hon
          > orze.

          Generalnie, nie traktuje tego za ujme ale wręcz przeciwnie, za coś zacnego, że ktoś był na tyle uczciwy, żeby zapłacić za program

          ale tu nie chodzi oto, uważam że używam systemu, który spokojnie dorównuje jeśli nie przewyższa xp, nie wspominając o viscie, nie mam nic przeciwko komercyjnym programom czy systemom, ale na litość niech ten system bije darmowy na głowe, a nie że w sumie to jeden piernik bo i jeden i drugi są całkowicie porównywalne, to poco płacić te 250 dajmy na to, może Ty to traktujesz za jakiś honor, że Cię stać, dla mnie nie jest ujmą, że mimo iż stać mnie na zakupienie licencji na winde wybrałem darmowy produkt

          Pozdrawiam
          • Gość: o2 Re: Windows kontra Linux - jaki system do domu? IP: *.acn.waw.pl 14.05.08, 23:20
            > no cuż, u Ciebie się nic nie działo - cieszę się bardzo - raz mam
            > słaby komp co tu dużo mówić (celeron 1.7, cpucache 128kb, 256
            > ddr-166)

            No to wszystko jasne - ale dlaczego obwiniasz producenta systemu operacyjnego
            tym, że masz niezbyt szybki sprzęt z małą ilością pamięci? W ten sposób można
            się przyczepić do każdego programu.

            > to poco płacić te 250 dajmy na to, może Ty to traktujesz za jakiś
            > honor, że Cię stać, dla mnie nie jest ujmą, że mimo iż stać mnie na
            > zakupienie licencji na winde wybrałem darmowy produkt

            Ja to po prostu traktuje w innych kategoriach - wybieram narzędzie, które
            najlepiej spełnia moje oczekiwania. Jest płatne - no to w porządku. Nie będę na
            siłę szukał oszczędności kosztem mojego czasu czy jakiejś ideologii.
            W kwestii stosowania linuxa na desktopach - jeżeli jest tak dobrze jak piszesz
            to czemu jest tak źle? Czemu podobnie jak Firefox ten system nie zdobywa tak
            szybko rynku? Liczby mówią same za siebie. Co najmniej od kilku lat słychać, że
            już za rok proporcje w używaniu systemów się zmienią. Nic się nie zmienia - a
            główną przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że zamiast skupić się bardziej na
            potrzebach użytkowników, firmy rozwijają kolejne dystrybucje, które albo mało
            się od siebie różnią albo nie wnoszą nic nowego.
      • gobi05 Re: Windows kontra Linux - jaki system do domu? 13.05.08, 21:52
        Dla pełnej jasności: używam obu systemów - XP i Mandrivę.

        1. Zabijanie procesów to nie jest to, co lamerzy lubią
        najbardziej.
        2. Mam dziwne wrażenie, że w Linuksie więcej programów
        mi się wiesza. Wiem, że aplikacja a system... ale to
        konkretny argument odnośnie wygody.
        3. Repozytoria - trudne słowo. Mało kto instaluje 15
        programów od razu, chyba że przy migracji (też trudne
        słowo) systemu.
        No i gratuluję zdolności paranormalnych, znajomości
        konkretnej nazwy z numerkami które stanowią hobby
        hakierów, czego instalacja "klikana" nie wymaga.
        Jeśli już, to Synaptic jest wygodniejszy.
        Ja dzięki Bogu Windowsa nie reinstalowałem od 2 lat.
        4. Konfigurowanie środowiska graficznego - jak coś
        pójdzie "nie tak", to środowisko graficzne w ogóle
        się nie uruchamia i trzeba uruchomić w tekstowym...
        Zdrowia życzę. Ja byłem o krok od Suse, ale z powodu
        monitora wziąłem za Mandrivę.
        Z trudem powstrzymuję się od opisywania szczegółów.
        4a. Kilka pulpitów - OK, ale te lepsze panele,
        schematy to sobie...
        5. Po co ZU kilka Linuksów na raz, skoro jedna
        dystrybucja jest wystarczająco trudna do opanowania,
        a czasu nie ma, bo za chwilę Dynastia albo grill?
        A w ogóle to w ilu domach jest kilku użytkowników
        na komputerze założonych? Zwykle dziecko chce mieć
        swój profil z powodu GG, ale do tego nie trzeba
        osobnego konta użytkownika.
        6. Open Source - system i programy są budowane
        przez maniaków i na potrzeby maniaków, a także
        biorąc pod uwagę sprawność maniaków. Tymczasem
        ZU ma sprawność na poziomie gimnazjalnym.
        7. Kradzież dotyczy przywłaszczenia sobie cudzej
        własności i uniemożliwienia prawowitemu właścicielowi
        korzystania z niej. Piractwo komputerowe to po prostu
        użytkowanie niezgodne z licencją. A zakup Windows
        to nie jest _posiadanie_ Windows, tylko bardzo
        rygorystycznie ograniczonej licencji na używanie
        tego systemu.
    • Gość: Shape Windows kontra Linux - jaki system do domu? IP: *.inowroclaw.mm.pl 18.05.08, 20:36
      No tak, 2 linuxy a gdzie sie podział Amiga OS4? Jest to przecież nowoczesny i przede wszystkim ultrawydajny system. Gdyby nie dyskryminacja z przyzwyczajenia to miałby szanse odnieść spory sukces.
      • Gość: Realista Re: Windows kontra Linux - jaki system do domu? IP: *.acn.waw.pl 20.05.08, 20:25
        AmigaOS, OS/2, BeOS, Next, itd - wszystkie padły z jednego powodu - braku
        wystarczającej ilości dobrych programów i wsparcia producentów sprzętu. Bez tych
        rzeczy system może być nawet i super hiper ultra max wydajny i nowoczesny a i
        tak nie będzie w stanie się utrzymać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka