Dodaj do ulubionych

Linux zdobył Francję, pora na Niemcy

IP: *.is.net.pl 20.03.09, 12:44
co na to szkoly? jezeli prywatne to musza sie liczyc z tym, ze tak-czy-siak za Ubuntu zapłacą. dla Urzędu Skarbowego nie ma czegos takiego jak "darmowe". jezeli cos dostajesz - placisz po stawce najblizszego rynkowo produktu. czyli za Ubuntu zaplacisz 300-500zł, by miec go winstalowane. stad ustawia sie symboliczne ceny na aukcjach, paragony, vaty - symbolicznie, by sie US nie przyczepił. to samo sie tyczy firm, ktore tez niechętnie przejdą na linuksy (niestety!). będą siedziec przy XPekach (i szlag mnie trafia bo wiecej tam adware'u i spyware'u, trojanów, ze rozwala to caa stabilnosc i co jakis czas trzeba robic re), bowiem wciaz uwazaja, ze szkolenia dla informatykow sa zbyt drogie. poza tym - oprogramowanie. firmy typu Asseco czy podobne, nie garną do *nixów, bo maja wyspecjalizowane programy na windows. i to wyklucza linuksa.
ponadto uwazam, ze mowienie, ze rozni sie to tylko ikonami i grami jest mysleniem blednym. jest duzo, duzo wiecej roznic jesli chodzi o zachowanie systemu. próbował który porucznik czy pułkownik cos zainstalowac lub sprawdzic parametry systemu? wątpię. po szkoleniu - owszem. choc jestem zwolennikiem linuksów i uwazam, ze swietnie robią francuzi i szczytne cele mają niemcy to jednak troszke trzeba zainwestowac w naukę. jak we wszystkim zresztą. ale nie, nie przeniosa sie, bo to zbyt duze koszty (podejrzewam,z e tego nawet nie liczyli tyko podali ad hoc).
a urzędy i instytucje panstwowe? w niemczech i francji, jako krajach jakby niepatrzec bogatszych od naszego - mogą sobie pozwlic na eksperymety. nasz nie. czemu? bo tak uwazaja politycy. poza tym, gdyby zrobic przetarg wygra i tak windows. czemu/ marketing i lobby. jak to zawsze - nie bedzie osoby zdolnej przekonac zaparte wladze do zmiany oprogramowania, ktore dzs jest i tak juz przestarzale. nie wiemjak to jest u nich z systemami, ale mozna ironizowac, ze jedyny dzwiek jaki ojarza urzednicy to jingiel windowsa 95. nie no, oczywiscie, maja xp, ale to wszystko wdrazane jest tak powoli, ze podejrzewam, ze skoro wypozyczalnie rowerowe w krakowie ruszyly w zeszlym roku to proporcjolanie TE systemy pojawia sie TAM wtedy, gdy juz powstanie masa wirusów na linuksy.
Obserwuj wątek
    • depilator Re: Linux zdobył Francję, pora na Niemcy 19.05.09, 19:27
      Ja pracowałem nie tak znowu dawno temu w jednym z naszych ministerstw w
      administracji. No i próbowałem tam zainteresować wszystkich potencjalnymi
      zyskami z migracji na Linuxa. Walenie głową w mur. W końcu co ich obchodzi to,
      że na licencje trzeba wydawac rocznie kilkaset tysięcy złotych? Przecież to nie
      ich pieniądze! Raz ja jakiś czas robi się (odpłatnie) audyt, który stwierdza ile
      kompów jest bez licencji no i sie dokupuje, co trzeba.
      Informatycy sa przeciw, bo musieli by sie przestawić. To już nie chodzi o
      koszty, tylko im się po prostu NIE CHCE! No i od Micro$ofta mają szkolenia,
      laurki itp. Linux im tego nie da przecież.
      Ech... U nas to obawiam się stracona sprawa.
      • Gość: brt Re: Linux zdobył Francję, pora na Niemcy IP: *.multi-play.net.pl 21.05.09, 11:05
        Problemem chyba jest tez coś jeszcze, informatyzacja czy dostęp polskiego
        społeczeństwa do dobrodziejstw internetu jest raczej na poziomie krajów
        afrykańskich. Winna jest chyba i edukacja i porostu zwykła bieda( nawet średniej
        klasy komputer oraz podłączenie do sieci to jednak spory koszt dla zwykłej
        rodziny). w Europie podobnie jest chyba tylko w Bułgarii. Pracuje w jednym z
        urzędów krakowskich (miasta zdawałoby się co najmniej mającego aspiracje do
        jakichś form współczesnej cywilizacji) i większość pracujących tam ludzi
        obsługuje komputer jednym palcem ( co bieglejsi potrafią tez zmienić papier w
        drukarce, u mnie aż 3 panie na pietrze) bo nie posiadają komputerów w domu (bo
        drogie i w sumie po co) czasem dziecko ma ( i raczej tez nie z potrzeby tylko
        taka moda wśród młodzieży a "przecie moje gorsze nie będzie" no i komunie
        poprawiają statystyki, taka uwaga dla tych którzy obwiniają religię za szerzenie
        zacofania). Przy takim poziomie mówienie o rozwoju czy migracji to abstrakcja.
        Linux jest jednak trochę bardziej skomplikowany jeśli ktoś ma jakieś
        doświadczenie (na jednak najpopularniejszym Windows) to można go doszkalać.
        wyobraźnia urzędników każdego szczebla jak wynika z moich doświadczeń nie
        wykracza po za skrzynkę emaliową i gg, w bardziej zaawansowanych przypadkach tez
        jakiś programów do odtwarzania filmowi i edytora tekstu. Ze smutkiem muszę dodać
        ze dotyczy to tez młodych ludzi.
    • kotek.filemon Re: Linux zdobył Francję, pora na Niemcy 19.05.09, 22:44
      > co na to szkoly? jezeli prywatne to musza sie liczyc z tym, ze tak-czy-siak za
      > Ubuntu zapłacą. dla Urzędu Skarbowego nie ma czegos takiego jak "darmowe". jeze
      > li cos dostajesz - placisz po stawce najblizszego rynkowo produktu.

      No cóż, artykuł mówi o cywilizowanych krajach, gdzie prawo podatkowe jest prawem podatkowym a nie instrumentem do golenia frajerów zależnym od tego czy biurwa z US akurat ma dzisiaj PMS.
    • Gość: trevik Re: Linux zdobył Francję, pora na Niemcy IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.09, 23:20
      W niemczech skala wykorzystania OpenSource jest znacznei wieksza niz tutaj
      przytoczona. Opensource mozna zobaczyc "na ulicy" bez problemow.

      Nie zgodze sie rowniez z tego, ze Niemcy probuja po Francuzach; druga do
      niedawna a teraz trzecia pod wzgledem popularnosci dystrybucja OpenSource to
      Suse (btz. ma etykiete najlepiej przemyslanej i zaimpentowanej dystrybucji) a
      jeden z dwoch liczacych sie srodowisk graficznych to KDE, zrodowisko ktore
      naprawde mocno wierzga, choc w porownaniu do poparcia korporacyjnego ktore ma
      Gnome powinno wrecz umrzec.

      Suse to firma niemiecka a KDE to projekt niby to miedzynarodowy, ale przede
      wszystkim niemiecki.

      Pierwsza linuksowa stacje CAD widzialem w roku 1997 w polskiej firmie, czyli jak
      dystrybucje dopiero sie tworzyly. Byla zrobiona na dystrybucji DLD, ktora to
      zaczeto rozwijac juz w 1993 roku !!

      7 lat temu widzialem juz rozwiazanie zrealizowane na OpenSource u dentysty:
      dentysta mial dokladnie to, czego potrzebowal, specyficzny komputer do obslugi
      historii pacjentow, sprawdzania ubezpieczen i drukowaniania kwitow. Nie
      potrzebowal niczego wiecej i nic wiecej nie mial a to, co mial chodzilo mu bez
      zarzutu; bo linuksa, zwlaszcza wypietego z sieci da sie bez problemu tak
      skonfigurowac, ze bedzie chodzil stabilnie wieeele lat bez dotykania - o Windows
      juz sie tego nie da(lo) powiedziec, zwlaszcza, ze w tamtym okresie jeszcze
      chodzil na dyskach powszechnie fat, ktory jest zadnym systemem z punktu widzenia
      ochrony integralnosci danych; aplikacje dane chronily, ale system juz siebie nie
      chronil.

      Niemcy w swoim kostycznym spoleczenstwie maja jedna duza zalete na nowe czasy:
      nie boja sie technologii jako technologii. Moga bac sie technologii, jako
      polityki (ze to miejsca pracy zabiera, itd. itp) ale bardzo zadko widze, zeby
      sie bali technologii samej w sobie.

      Poza tym bez wzgledu na to, co jest lepsze, Europa chce, czy nie chce musi
      zdywersyfikowac zrodla oprogramowania. Nie moze byc tak, ze cala europejska
      informatyka (czytaj: caly europejski przemysl z tym zwiazany) bedzie zalezna od
      jakiegos producenta ze stanow, ktory ma czesciej niz rzadziej poparcie
      amerykanskiego rzadu w swoich dzialaniach. Ow producent sobie rzadzi i dzieli w
      zaleznosci od tego kto z nim ma jakie chody i uklady i okresla w pewnym zakresie
      co moze skutecznie produkowac.

      W Europie wybrali GNU/Linux bo juz jest; i platforma i biblioteki i aplikacje.
      Nie twierdze, ze perfekcyjne, ale na pewno znacznie lepsze, niz zadne. Tak samo
      robi w mniejszym lub wiekszym natezeniu cala reszta swiata, Chinczycy, Rosjanie
      itd. Wszyscy wiedza, ze uzaleznianie duzej i coraz wiekszej branzy wlasnego
      przemyslu od podmiotu amerykanskiego jest bledem gospodarczym i choc ujawnia sie
      to dlugoterminowo to dalej blad.
      I wszyscy jakos tak ida dosyc zgrana banda w kierunku GNU/Linux - czy to nie
      zastanawia? Tak, jakby na swiecie chcieli dalej jednej wspolnej platformy, tylko
      hegemona trzeba wywalic.

      Tylko w urzedach kraju nad Wisla jak zwykle refleksja i wdrazanie rozwiazan
      jest ca. 20 lat po reszcie swiata, ale moze to i dobrze: jak system obslugi
      meldunkow w ZUS skladano do kupy latami z opoznieniami, balaganem i katastrofa
      to niech lepiej firmy informatyczne ktore tutaj dzialaja sie za te sprawy nie
      biora a urzednicy ich do tego nie zmuszaja,

      T.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka