Turcja- Grecja: Eurowizja

12.05.07, 00:13
Nie jestem miłośnikiem Eurowizji, przypadkiem jednak natknąłem się na YouTube
na ciekawy filmik zamieszczony przez Turków- sami zobaczcie:
www.youtube.com/watch?v=J-zS-XU1Wxs
Jeśli Eurowizja rzeczywiście zbliża oba narody, to może ten konkurs ma jakiś
sens. Czy jednak rzeczywiście zbliża czy bardziej prowokuje rywalizację z
ludźmi po obu stronach Morza Egejskiego zastanawiającymi się przed
telewizorami: kto będzie wyżej, my czy oni? Czy dadzą nam dużo punktów
itp.itd.?
Z drugiej strony turecka zwyciężczyni sprzed kilku lat, Sertab Erener,
zdobyła w Grecji dużą popularność a w wywiadach dla greckich gazet,
dystansowała się od konfliktu dzielącego oba kraje. Trudno też nie zauważyć
choćby że tegoroczna piosenka reprezentującego Grecję Sarbela "Yassou Maria"
stylem nawiązuje do muzyki tureckiej -styl ten oczywiście nie jest w Grecji
czymś nowym i istnieje od wielu lat w niezliczonych komercyjnych tsiftetelia
(tsifteteli to rodzaj tańca i rytmu, pochodzi ze Wschodu choć jego korzenie-
być może nawet starogreckie- to inna długa historia).Muzycznie Grecja i
Turcja są rzeczywiście jak rodzeństwo (ileż mają wspólnych piosenek!)- mimo
konfliktu politycznego- od lat wiele greckich piosenek stało się przebojami w
Turcji (wielu Turków bardzo lubi piosenki Charis Aleksiju, Jorgosa Dalarasa
czy komercyjnych- Andzeli Dimitriju i Any Visi), niektóre tureckie piosenki
odniosły sukces w Grecji.
Wciąż wierzę, że przesłanie tego filmiku wreszcie kiedyś (oby jak
najszybciej) stanie się faktem.
I mam nadzieję, że bardzo pomoże w tym muzyka.
Pozdrawiam- Χαιρετισμούς- Selamlar


Tomek smile
    • tomaszkozlowski1 Re: Turcja- Grecja: Eurowizja 12.05.07, 00:27
      I żeby dorzucić trochę dziegciu zestawienie jeszcze dwóch takich filmików:
      www.youtube.com/watch?v=tNcucS90Kk4i
      www.youtube.com/watch?v=uAUwDpic40w
      Smutne prawda?
      • tomaszkozlowski1 teraz powinno działać 12.05.07, 00:29
        www.youtube.com/watch?v=tNcucS90Kk4
        www.youtube.com/watch?v=uAUwDpic40w
        • jeta0 Re: 12.05.07, 11:27
          Zenujące. Niestety internetowa "wojna" grecko-turecka trwa od dawna i autorzy
          wideo nie przebierają w słowach, argumentach.
          www.youtube.com/watch?v=gj5JX4uRumY&NR=1
          www.youtube.com/watch?v=InAGRmWEeLo&mode=related&search=
          W marcu br. kiedy "walka netowa" zaostrzyła się i pojawiło się wiele
          ordynarnych filmików, o których nie warto nawet wspominać, ktoś z
          nickiem "GreeceTurkey" przesłał alo minima:
          www.youtube.com/watch?v=FvmQv5ugldI&mode=related&search=
          • tomaszkozlowski1 Re: 12.05.07, 12:36
            Jeto, rzeczywiście bardzo to smutne, że prymitywizm i nacjonalizm z taką
            łatwością zdobywają nowe nisze- teraz internet, tak wygodny w dodatku, bo
            anonimowy.Trzeci filmik, do którego podałaś linka daje jednak jakąś nadzieję.
            Inicjatyw zbliżających oba narody jest coraz więcej. Może powoli ale jednak coś
            zacznie się zmieniać.
            Powrócę do tematu muzyki jako środka, który może w tym zbliżeniu pomóc.
            Przytoczę słowa wspaniałego tureckiego barda, Zulfu Livaneli, lubianego w
            Grecji,bliskiego przyjaciela Mikisa Theodorakisa i pieśniarki Marii Faranduri
            (cała trójka zainicjowała grubo ponad 20 lat temu działalność Towarzystwa
            Przyjaźni Grecko-Tureckiej i koncerty dla zbliżenia obu narodów).W wywiadzie
            dla greckiego muzycznego miesięcznika Difono (ubóstwiam to czasopismo! smile) parę
            lat temu Zulfu Livaneli powiedziął, m.in.:
            "Uważam, że muzyka może odgrywać znaczącą rolę w tworzeniu dialogu i kontaktu
            pomiędzy dwiema kulturami i wzmocnić wysiłki na rzecz przyjaźni i głębszego
            zbliżenia pomiędzy ludźmi.Sądzę, że muzyka (...) posiada zdolność nie tylko
            zbliżania ludzi ale sprawia, że uświadamiają oni sobie nie tylko różnice ale i
            podobieństwa.Nasze-Miksa, Marii i moje- próby pokazały, że ludzie są chętni do
            komunikowania się i współpracy, niezależnie od konfliktów, które mogą istnieć
            na poziomie polityki państw.Oczywiście nie możemy bagatelizować powagi
            problemów, które istnieją, ale Grecy i Turcy przez długo żyli obok siebie.Łączą
            nas bardzo silne historyczne i kulturowe więzy- możemy wykorzystać je w naszej
            próbie rozwiązania bieżących problemów."
            Prawie dwa lata temu ukazała się przepiękna wspólna płyta koncertowa Zulfu
            Livaneli i Marii Faranduri o greckim tytule "I mnimi tou nerou" ("Pamięć wody").
            Jedna z najbardziej znanych piosenek Liveneli-ego, przetłumaczona na język
            grecki jako "San to metanasti" ("Jak uchodźca") od wielu lat wzrusza kolejne
            pokolenia Greków i jest śpiewana na wielu greckich koncertach.Ileż w niej
            metafor, które można by odnieść do grecko-tureckich relacji..
            Oby więcej takich mostów smile
            Pozdrawiam! Tomek
            • greeks Eurowizja 2007 12.05.07, 21:52
              A ja wlaśnie mialem przed chwilą wątpliwą przyjemność wysluchania "popisów"
              wokalnych tegorocznego reprezentanta Grecji... Mozna rzec tylko,że "wialo
              zgrozą" z ekranu... Zastanawiam sie czy to prawda,ze jakaś jego plyta w Grecji
              uzyskala status zlotej.. Tomku,jak to mozliwe?smile
              • greeks Re: Eurowizja 2007 12.05.07, 21:55
                Robi sie coraz lepiej... Szwed "skasowal" Grekawink))) To dopiero byl horror...
                Eurowizja nie zawodzi,poziom siega Rowu Mariańskiego...
              • tomaszkozlowski1 Re: Eurowizja 2007 12.05.07, 22:22
                Ja na szczęście mam mnóstwo pracy na komputerze, więc tego nie oglądam wink
                No cóż, Sarbel jest jedną z dziesiątek podobnych mu komercyjnych gwiazdek,
                które sobą niczego szczególnego nie reprezentują- Grecja to kraj setek
                piosenkarzy, ale nie wszyscy rzecz jasna są wybitnymi talentami.
                Jego pierwsza płyta (parę lat temu) zdobyła status złotej- wypłynęło z niej
                parę głośnych przebojów (np. Se pira sovara, Sokolata) a sam Sarbel zwrócił na
                siebie uwagę nie tylko orientalnym stylem ale i orientalnymi korzeniami (jest
                Grekiem z "domieszką" libańską i zdaje się, że zna arabski).Jego zeszłoroczna
                płyta "Sahara" nie powtórzyła już tego sukcesu. On i jemu podobni są w Grecji
                słuchani głównie przez nastolatków.
                smile
                • greeks Re: Eurowizja 2007 12.05.07, 22:54
                  Ja dokladnie zdaję sobie sprawę,że takich "gwiazdek" w Grecji i Europie są
                  tysiące,tylko z drugiej strony są i TYSIĄCE lepszych wykonawców. Dlaczego na
                  festiwalu szumnie okreslanym EUROWIZJĄ promuje sie z roku na rok coraz wiekszy
                  chlam. Dlaczego robi sie ludziom wodę z mózgu i uszu serwując takie gnioty!?
                  Dziwię się,ze poszczególne kraje nie wstydzą się wystawiać
                  takich "reprezentantów" wyjętych żywcem z eliminacji do "Szansy na sukces"
                  czy "Idola"(i to bardzo wstępnych eliminacjismile
                  A może dlatego zmierzają w strone idiotów,bo idioci najchętniej
                  wysylają SMS-y....?
                  • tomaszkozlowski1 Re: Eurowizja 2007 12.05.07, 23:17
                    Jak najbardziej podzielam Twoje oburzenie.Poziom tego konkursu jest po prostu
                    denny.U nas przynajmniej Eurowizja nie wywołuje większych emocji (chyba że
                    negatywne), ale w Grecji- o zgrozo!-jest traktowana (przez mass media i część
                    opinii publicznej) jako coś reprezentatywnego, nobilitującego i wartościowego!
                    Taka Elena Paparizu, po tym jak wygrała (a nie ukrywajmy,że Grecja ma setki
                    zdolniejszych od Eleny wykonawców), toż przeciez stała się narodową bohaterką i
                    niektórzy w Grecji- jakby mogli- to chyba by ją włączyli w poczet bogów
                    olimpijskich wink Ale tacy po prostu są Grecy- jak to ktoś powiedział- mały naród
                    z wielkim ego. Raz są w tym pożądaniu narodowych sukcesów bardzo urokliwi,
                    innym razem (choćby filmiki z YouTube'a w tym wątku)- żałośni. Ale częściej
                    chyba jednak urokliwi smile smile
Pełna wersja