Dodaj do ulubionych

Czy Grecy się opamiętają...

12.11.07, 22:33
Wszyscy chyba uwielbiamy grecką kuchnię, smakujemy tamtejsze
soczyste i pachnące pomidory czy melony, chwalimy aromatyczną oliwę.
Grecja zdaje nam się nierzadko rajskim ogrodem, który rodzi
wspaniałe owoce (także te z morza smile) i warzywa.
Niestety czasami tak jest tylko na pierwszy rzut oka. Wnikliwsze
spojrzenie weryfikuje miejscami tę bajkę: od lat Grecy w
niekontrolowany sposób sami zatruwają swoje środowisko i to co
jedzą. Dramatyczne przykłady choćby ostatnich tygodni tym większy
wszczynają alarm.
Pod koniec lata mieszkańcy rejonu Inofita na pograniczu Attyki i
Beocji dowiedzieli się, że od co najmniej roku piją wodę silnie
skażoną chromem z pobliskiej fabryki. Plantatorzy najsłynniejszych
podateńskich winnic w Markopulo pokazują w telewizji jak ich uprawy
usychają od zanieczyszczonej wody, która zrzucana jest z ateńskiego
lotniska w Spata. W gaju oliwnym w Elefsinie straszą porzucone
beczki z wylewającymi się chemikaliami. A do beockiego jeziora Iliki-
z którego czerpana jest woda pitna dla Aten, pobliska rzeźnia bez
opamiętania zrzuca tony ohydnych mazistych odpadów. Te same odpady
podsiąkają na okoliczne pola ziemniaków- te same ziemniaki spod Teb
od wielu lat słynne są na całą okolicę. Ilość nawozów chemicznych,
których używają w ostatnich latach rolnicy w całej Grecji bije
rekordy- nawozy spowodowały już przynajmniej jedną wielką
katastrofę: podsalonickie piękne jezioro Koronia jest martwe, pełne
śniętych ryb i martwych ptaków. W ostatnich dwóch latach na
niespotykaną wcześniej skalę konfiskuje się na targach i w
magazynach Aten,Pireusu, Salonik czy Iraklio kolejne dziesiątki ton
popsutej żywności- zwłaszcza mięsa, ryb i owoców morza. Przemysłowe
bardzo toksyczne odpady wlewają się do Zatoki Korynckiej z huty
aluminium.Podobnie trucicielski zakład niszczy morze i jego życie
między Larimną a Eubeą.
Chciałbym delektować się smakiem greckiej kuchni bez obaw, że
pochłaniam całą tablicę Mendelejewa.
Wszystkie te sprawy jak nigdy dotąd są też teraz nagłaśniane w
greckich mediach- temat świadomości ekologicznej powoli ale budzi
się w greckim społeczeństwie. Ile czasu potrzeba jednak na zmiany?
Czy nie będzie za późno? Oby Grecy jak najszybciej pojęli, że te
zmiany leżą przede wszystkim w ich własnym interesie. W interesie
zdrowia ich, ich dzieci i turystów, których tak chętnie zapraszają.
Powierzchnia ekologicznych upraw rośnie ale w porównaniu z innymi
europejskimi krajami wciąż wiele jest do nadrobienia.Otwierane są
nowe oczyszczalnie ale w zbyt wolnym tempie.
Trzeba ratować ten rajski ogród póki jeszcze wciąż go przypomina...
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Czy Grecy się opamiętają... 12.11.07, 23:26
      nie wiem, czy to pociecha, raczej wątpliwa, ale mój znajomy z Japonii napisał
      ostatnio na forum o skandalach związanych z żywnością w Japonii. Więcej tu:
      ap.google.com/article/ALeqM5joQPUIBq6mzTt0V5GtbZuPcSFiEA

      A zakład, że spora część osób myśląc Japonia, podobnie, jak Grecja pomyśli sobie
      o zdrowej żywności?
    • bah77 Re: Czy Grecy się opamiętają... 13.11.07, 11:29
      > W ostatnich dwóch latach na niespotykaną wcześniej skalę
      > konfiskuje się na targach i w magazynach Aten,Pireusu, Salonik czy
      > Iraklio kolejne dziesiątki ton popsutej żywności- zwłaszcza mięsa,
      > ryb i owoców morza...

      To widocznie cóś drgnęło w temacie kontroli żywności, bo czytałem,
      że np. jeszcze niedawno, aby sprzedać pośrednikom ryby z zatrutego
      jeziora obok Janiny, czekano na sezon, kiedy przyjeżdżają turyści na
      Riwierę, bo żaden Grek nie chciał ich jeść...

      Pozdrawiam

      bah77
    • eridan brudno i swojsko 13.11.07, 14:31
      Kiedy pierwszy raz przybyłem do Grecji (a było to już dość dawno
      temu) uderzyła mnie swojskość tego kraju. Przejawiała się ona w
      podobieństwie stylu bycia mieszkańców, którzy sprawy porządku,
      higieny i szeroko rozumianej estetyki mieli daleko w tyle -
      podobnie jak w Polsce. Widok syfu był równie częsty jak w naszym
      kraju a nawet częstszy w miejscach turystycznych, w których piękno
      przyrody przeplatało się ze śmietnikiem. Podobna pod tym względem
      mentalnośc Polaków i Greków wyrażająca się niejednokrotnie
      rosyjskim wyrażonkiem "a, naplewat'" stanowiła o tym swoiście
      rozumianym podobieństwie. Po latach nieco się zmieniło, metro
      ateńskie jest czystsze, gdzieś zniknęły okropne reklamy na fasadach
      domów koło placu Omonia ale stare gruchoty na poboczach, w parkach
      narodowych na pięknej Krecie i inne ślady bytności homo sapiens są
      wciąż powszechne. Wciąż Grecja jest swojska - w bałaganie
      codziennego bytowania.Pzdr
      • megalonissos Re: brudno i swojsko 13.11.07, 16:00
        Obawiam się, że z ekologią, zdrową żywnością, czystością jest źle także u nas.
        Jako lekarz rodzinny mam wrażenie, że nie ma zdrowego Polaka. Zachorowalność na
        chorobę nowotworową jest ogromna. Przybywa chorych z cukrzycą, chorobą wieńcową,
        nadciśnieniem i innymi chorobami.
      • tomaszkozlowski1 Re: brudno i swojsko 14.11.07, 00:20
        Swojski brudek nie jest jednak takim problemem jak coraz większa
        ilość uwalnianych do środowiska toksycznych odpadów. Pochłaniamy tę
        rtęć, ten kadm, ten ołów a potem, co potwierdza tu Megalonissos,
        chorujemy coraz więcej..I w Polsce i w Grecji, choć w Polsce
        świadomość ekologiczna jest już o niebo wyższa niż w Grecji. U nas
        nawet na wielu wsiach przestają już wywozić śmieci do lasu tylko
        oddają wyspecjalizowanym firmom (osobiście znam przykłady takich
        wsi).Pod niektórymi względami w Grecji też się poprawia, pod innymi
        jest niestety coraz gorzej.Smog nad Atenami ogarnia już przemieścia
        co jeszcze 10 lat temu było nie do pomyślenia.Ateńczycy- połowa
        narodu greckiego- oddychają coraz bardziej trującym powietrzem.Itd.
        Członkostwo w Unii Europejskiej wymusza pewne zmiany i oby były
        szybsze niż dotąd.
    • bachula_gr Re: Czy Grecy się opamiętają... 14.11.07, 18:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26121&w=70279126&v=2&s=0
    • hania404 jesli kogos razi... 14.11.07, 20:46
      w Grecji balagan i smieci na ulicach, to zapraszam do naszego legendarnego
      Krakowa - osobiscie ufunduje pobyt w weekend i oprowadze po "cudownych"
      miejscach ktore byly magiczne dopoki horda Angoli nie zalała tego miasta. Smród,
      bida i ogolne olewactwo - oto co ostanio widzialam w Krakowie i co dalo poczatek
      temu na D, co mnie teraz tak trzyma!
      Sorki bo to nie na temat, ktory Tomek tu rozpoczął, ale naprawde wkurza mnie
      porownywanie jacy to Grecy be, a my tacy proekologiczni, porzadni i w ogole correct!
      No to wybuchłam, moze teraz mi przejdziesmile
      • tomaszkozlowski1 Re: jesli kogos razi... 14.11.07, 22:24
        OK, Haniu, ten wątek nie po to napisałem żeby nas tu wychwalać a
        Greków utopić w morzu krytyki. Sam wpadłem w szok jadąc minionej
        wiosny drogami Podlasia- wszedzie w rowach były śmieci, co kilka
        metrów dosłownie. Nie zmienia to jednak faktu, że Grecja ma ze
        śmieciami większy problem niż Polska. Dodam też zeszłoroczną sprawę
        pożaru na wysypisku śmieci Tagarades pod Salonikami- ogień tlił się
        tam parę tygodni (niezwykle trudno było go ugasić) a Saloniki
        wdychały sobie ten konglomerat rakotwórczych tlenków itp. trujących
        gazów. Ponieważ tak bardzo kochamy ten kraj, tym bardziej ubolewamy,
        że śmieci wszędzie w nim przybywa i że brakuje jakiejś głębszej
        refleksji. Widok kiosków do segregacji śmieci ustawianych tego lata
        w centralnych punktach Aten tak mnie tego lata zadziwił, że aż
        postanowiłem to sfotografować smile (może wreszcie kiedyś dokończę mój
        fotoalbum z wakacji..to zobaczycie).
        W Polsce czystość rzek poprawia się, coraz chętniej segregujemy
        śmieci- w Grecji nie widać jeszcze większego przebudzenia: rzeki są
        coraz brudniejsze a kolejne góry śmieci uprzykrzają nam te piękne
        widoki.Sami Grecy na to narzekają ale oczywiście godzinę później
        wyrzucają puszkę przez okno samochodu. I to jest niestety ciemny
        wymiar ich urokliwego charakteru.
        Wiecie, że potrafię wychwalać Grecję pod niebiosa za muzykę, radosny
        stosunek do życia,różnorodność wszelaką jaką tam spotykamy. Jednak w
        dziedzinie ochrony środowiska Grekom należy się głównie krytyka.
        Greckie środowisko cały czas niszczeje- gigapożary pochłaniają
        kolejne wspaniałe rejony, śmieci zasypują wąwozy i wyspy, jeziora i
        rzeki raz po raz (i nie od dziś) zamieniają się w ścieki, myśliwi
        strzelają bez opamiętania do tego co zostało jeszcze z dzikiej
        zwierzyny,powietrze greckich miast skróci wydatnie czas życia ich
        mieszkańców.. Dlatego tak ważne jest abyśmy może my-inne nacje
        uświadamiali Grekom w jak pięknym kraju żyją (ale to akurat wiedzą)
        i -przede wszystkim-jak nie zasługuje on na takie niszczenie.Tylko
        tyle możemy zrobić. Tzw.skala mikro. I co roku w Grecji ja im to
        mówię. Może zmienimy ich wpędzając w poczucie wstydu? W końcu Grecy
        to jeden z najbardziej dumnych narodów Europy smile

        --------------
        Na marginesie- słyszałem, że w Belgii worki z nieposegregowanymi
        śmieciami potrafią być rozpruwane i szuka się czegokolwiek co
        pozwoliłoby zidentyfikować ich właścicieli (rachunki, listy itp.). A
        potem słone grzywny.
        • hania404 wiem Tomku i... 15.11.07, 21:02
          ...wybacz mój wybuchsmile Po prostu w całej tej szarości Grecja jest dla mnie pewnym odnośnikiem i ucieczką. I uwierz daleko mi do 100% zachwytu nad mentalnoscią i historycznymi obciążeniami tego kraju. Wiele razy pisałam, równiez na tym forum, że nie do końca wiem, czy kocham czy nienawidzęsmile Im bardziej Puchatek zagladał do środka, tym bardziej... itd. Ale to taki unik, szczególnie w tym smutnym dla mnie czasie, a z daleka wszystko wydaje się niemal idealne, a tu na miejscu prawie wszystko drażni. Jeszcze raz, drodzy forumowicze, przepraszamsmile
          • jacek1f w tym całym uroczym syfie, a czasem nie uroczym 15.11.07, 21:20
            pamietam jak w AsiPelasi wszedzie wywsypywalo sie zkoszy,a przed
            apartamentami-hotelikiem Artemis (obecnie kolejna zdobycz Dziadka
            Steliosa, czyli Blue Bay...), gdzie od lat Szwedzi spedzali
            alkoholowe tygodnie - stały trzy osobne kosze...smile))

            I te popalone zwłoki, skacowane półtrupy dzielnie i grzecznie osobno
            wrzucały tu butelczki plastikowe, tu szklane, a tu papierki....smile))

            A Vangeli, co ma monopom w omosie na śmieciare i tak to wrzucał o
            świcie na jedną budę i wywoził w sobie znane miejsce....

            Zawsze mnie to wzruszało.
            Do czasu, aż w Warszawie zobaczyłem to samo. Wszelkie trój-kosze od
            separacji są i tak wrzucane na jedną górę....
            • hania404 :-)) poprawiłes mi humor Jacku:-)) thx:-) n/t 15.11.07, 21:56
            • tomaszkozlowski1 Re: w tym całym uroczym syfie, a czasem nie urocz 15.11.07, 22:02
              jacek1f napisał:

              >
              > Do czasu, aż w Warszawie zobaczyłem to samo. Wszelkie trój-kosze
              od
              > separacji są i tak wrzucane na jedną górę....

              Naprawdę?
              No to jestem rozczarowany... sad
              • jacek1f Tomlu, to nawet nie poliszynelowa tajemnica, ze to 15.11.07, 22:59
                wszystko nie ma sensu od poczatku, bo brak segregatorowni i linii
                specjalnych sad

                To taka sama "tajemnica", jak PCK z pojemnikami na odzież "dla
                biednych", która jest od lat sprzedawana Wtórpolowi, a ci za gruba
                kase do przetwórni zagranicznych.... Afera "ujawnienia"
                wybuchła "nagle" ze 3-4 miesiące temu...

                Jest kilka prywatnych firm pracujących dla "separatoró", ale to
                jakaś znikomość biedna....
          • tomaszkozlowski1 Re: wiem Tomku i... 15.11.07, 21:59
            Haniu, nie przepraszaj, to jest Twoja opinia, do której masz
            prawo smile))
            Ja też chciałbym żeby Grecja była idyllą-ucieczką i często nią
            jest smile
            A czasami nie jest.
            smile
            • megalonissos Re: wiem Tomku i... 16.11.07, 19:01
              W telewizji greckiej w tych dniach pokazywano to wszystko o czym pisał Tomek a
              wię może powoli zacznie się zmieniać. Ja również wolałabym by Grecja była
              bardziej czysta, ekologiczna ale myślę, że nigdzie idealnie nie jest. Nie ma
              idealnych ludzi i historii, w których nie ma ciemnych plam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka