Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Nie ukrecilem ...

    10.01.10, 15:11
    Wczoraj (sobota) próbując jeździć po parku nie ukręciłem.

    Śnieg przy -3 C oblepiał koła, opony nie dochodziły do podłoża,
    zupełnie jak w głebokim piachu, kilka razy poddałem się schodząc z
    siodełka i brodząc przez śnieg.

    Czy po śladach pieszych czy po świeżym było podobnie tragicznie.
      • seba-sch Re: Nie ukrecilem ... 10.01.10, 18:38
        ja też wczoraj walczyłem w warszawie z zimową pogodą. Jechałem w 100% ulicami bo
        inaczej się nie dało, ale jakoś dotarłem do celu :)
      • Gość: end Re: Nie ukrecilem ... IP: 194.181.103.* 11.01.10, 12:30
        ... i spojrzał na te swoje niegdyś lśniące , wypolerowane części, i ujrzał
        wyżarte wapnem i solą elementy napędu, ociekający breją wapienno-solną łańcuch,
        kapiące pedały, sączące się po oponach białe strumyki wody powapiennej ,
        i odrzekł:
        - a cóż żem ci człowieku uczynił , że mnie tak traktujesz, PO CO JEŹDZISZ
        WTEDY KIEDY POWINIENEM W SUCHYM POMIESZCZENIU WYPOCZYWAĆ W OCZEKIWANIU NA SEZON,
        CZEMU MNIE NISZCZYSZ !?
      • Gość: listopat Re: Nie ukrecilem ... IP: 92.63.39.* 09.11.10, 15:49
        U mnie pogoda na rower całkiem przyzwoita, a mieszkam 30 km pod Warszawą.
        • psychcio Re: Nie ukrecilem ... 09.11.10, 18:14
          Nad morzem też w porzo... :O
          • tiresias Re: Nie ukrecilem ... 10.11.10, 13:02
            sezon w listopadzie kończą miękkie fredki.
            prawdziwy twardziel jeździ cały rok.
            a jak sól zeżre napęd, to się wymienia na nowy.
            mój borze
            • dar61 Okolcujże, nie biadolże! 10.11.10, 13:59
              Zgadzam się - prócz nadwyżkowego "rz" - z poprzednikiem w pełni.

              A zafrasowaną minę znajomego zawodowego naprawiacza rowerów - spoglądającego ze zdumieniem na me nadżarte solą elementy podwozia swych trzech rowerów - zbyłem miną zwycięzcy.
              Jego następne spojrzenie ku mnie, pełne podziwu, wspominam z sentymentem. Choć nie pomógł mi w regeneracji linki mej nietypowej bo już ponad 14-letniej do przerzutki...

              Na pytanie wątkozakładźcy można odrzec jeno:
              Okolcujże Waść oponę choć jedną, jako i ja mam zamiar wreszcie uczynić, i nie biadol po próżnicy.
              Najlepiej na kole dodatkowym, wymien n ym.
              • bimota Re: Okolcujże, nie biadolże! 10.11.10, 16:19
                A z malymi literami sie zgadzasz ?

                Ja na zime mam zamiar przeznaczyc tylko 1, najgorszy rower... obejdzie sie bez kolcow...
                • dar61 Ad wersalikujże. 10.11.10, 19:41
                  Nie tu na to miejsce do dysputy, ale odpowiem, że minuskuły nie przeszkadzają tu, nawet dla Stwórcy.
                  To zwyczaj/ maniera/ szkoła - wzięta np. z przedwojnia. Od, pono, konkretystów .

                  Pedałuje {Bimota} czasem?
                  Co doradzi wątkozakładźcy?
                  • bimota Re: Ad wersalikujże. 10.11.10, 23:40
                    Ja nie o stworcy... Uczono mnie, ze zdania zaczyna sie z duzej...

                    Nic nie poradze...
                    • dar61 Uczono też... 11.11.10, 00:01
                      ... że są różne maniery i style w druku, też i takie, gdzie wszystko jest minuskułą, nawet Przedwieczny. I narodowości plus nazwiska.
                      Taki styl. Potrzeba ekspresji, zarzucenia wzorców.

                      ...Uczono mnie...

                      Szkoda. Rusycystyczna:

                      poradnia.pwn.pl/lista.php?id=4090

                      ---

                      ...Nic...

                      Szkoda.
                      • tiresias Re: Uczono też... 11.11.10, 10:26

                        > ... że są różne maniery i style w druku, też i takie, gdzie wszystko jest minus
                        > kułą, nawet Przedwieczny. I narodowości plus nazwiska.
                        > Taki styl. Potrzeba ekspresji, zarzucenia wzorców.
                        ===
                        bardzo mi się podoba ta uczona wymiana na forum Rowery a teraz nawet piszę bez (prawie) interpunkcji (jak jaki Joyce:)) tak dla zabawy zabawnie co
                        a inwokacja w moim wcześniejszym poście nie była do stwórcy najwyższego ale do organizacji chroniącej najważniejsze osoby w państwie biuro takie jest
                        a jeszcze wczoraj pan w serwisie poradził mi łańcuch może lepiej zmienimy bo szkoda zębatek przez te zimę no i wymienilim śmy
                        życzę tzw szerokości
                        • dar61 Dedukuję... 11.11.10, 13:28
                          ...żedosalonównaszychwkraczamodanazimowenieoponkiaprzekładnieczyzębatki...
                          JamamskrzynkęwymiennychzębatekidosalonupodjechałemtenjedenrazApotemlinkęsamsobiedorobiłem
                          CzegoiTyrezjaszowiżyczę

                          {Tyrezjasz}:

                          ...szkoda zębatek przez tę zimę no i wymienilimśmy...
                      • Gość: BIMOTA Re: Uczono też... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 18:51
                        Takjaktotwojenawijanie staropolsycyzyna ? Nie wiedzialem, ze tu tylu ekspresionistow.

                        Od Ruskich to zaraz szkoda ? JAK JA PISZE DUZYMI TO WYZYWAJA BO JAKAS NIETYKIETA... Dlatego pisze Z Duzej, ew. Od Duzej czy Duza.
      • alabama8 Re: Nie ukrecilem ... 10.11.10, 15:23
        Chłopaki, jeśli po śniegu to tylko w koleinach. Niestety.
        • dar61 Furda koleina! 10.11.10, 19:53
          Zależy, po jak grubym. U mnie, zanim jakoweś pudło nie wyciśnie kolein, jeździ mi się wspaniale nawet na 10-cm połaci, byle pod spodem nie było niespodzianek, zlodowaciałych zasypanych kolein.
          Jak mi w koleinach na moim szlaku do pracy wmarzała w czas chwilowej odwilży szklanka, to wspaniale się jeździło właśnie po nienaruszonym śniegu, np. po poboczu.
          Potem, jak samochody czyniły tam galimatias tropów, z zamarzniętym środkiem kolein, to było coraz trudniej - nawet na mych bieżnikach głęboko rżniętych.
          Wtedy powstaje właśnie myśl, że okolcowana opona - dobra rzecz.

          Kłopot zimą?
          To chyba wtedy, kiedy zamarzła wewnętrzna przerzutka, kiedym się zgapił i nie uwierzył, że wokół garażu nocą może spaść do blisko minus 30.
          Dojechałem na tym biegu, co zamarzł. Ale dojechałem.
          Potem przeprosiłem się z korytażowym parkingiem, zolejowałem domieszki i problem znikł.
          Na taki zimowy mroźny czas na rower to właśnie gogle by się zdały.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja